IMIE dla dziecka w przedszkolu

16.03.10, 11:50
mam pytanie czy nauczycielki w przedszkolu maja obowiazek
przestrzegac imienia podanego przez rodzicow czy moga dowolnie
uzywac skrotow na imie dziecka nawet jesli dziecko nie lubi tego i
rodzice nie wyrazaja zgody?
corka ma imie Aleksandra ale nie zna i nie lubi skrotu Ola
w domu i w rodzinie urodzila sie zagranica i mieszkala tam 2 lata
byla nazywana Sana rowniez tu w Polsce przez rodzine
czy nauczycielki powinny to uwzglednic?
pozdrawiam
    • najma78 Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 16.03.10, 13:35
      Powinny respektowac wybory rodzica, moim zdaniem.
    • ewa_mama_jasia Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 16.03.10, 13:41
      Jeśli Ci to przeszkadza, proponuję porozmawiać z nauczycielką. Mnie
      osobiście nie przeszkadza, że w przedszkolu mój syn jest "Jankiem" a
      w domu i rodzinie "Jaskiem". Ale gdyby mi przeszkadzało, pewnie
      porozmawiałabym z nauczycielką.
      • rozafa Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 16.03.10, 13:50
        dziekuje dziewczyny, tylko ze np Jasiek brzmi podobnie jak Janek
        Sana i Ola zupelnie inaczej
        i ja jako matka i moi rodzice widzimy ze corka zuplenie inaczej
        zachowuje sie w przedszkolu jak inna osoba z tym ,, nowym" imieniem
    • next_baby Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 16.03.10, 14:12
      My na początku roku wypełnialiśmy różne ankiety, by nauczycielki miały blade
      pojęcie o każdym dziecku i była tam rubryka: jak Państwo mówią do swojego
      dziecka - czyli miejsce do wpisania zdrobnień, których używamy.
      • barakudaa Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 16.03.10, 14:27
        Radziłabym sie zastanowic nad inną kwestią.Ok,zwracacie uwagę
        nauczycielce i zaczyna mowic SANA ale dzieci są tylko dziećmi i
        śmiem przypuszczać że nawet ich rodzice przy nich mogą się wysmiewać
        z odmiennego,innego a dla niektorych przypuszczam dziwacznego
        imienia,tak że zaczną przezywać Twoją corkę.I nie piszcie
        teoretycznych banialuk o polskiej tolerancji i inteligencji innych
        rodziców bo wiadomo,że gdzie jest zbiorowisko ludzkie tam mnostwo
        ludzkich charakterów a większość z nich nie sa
        chodzacymi "kulturami" (widziałam to w innych krajach i tolerancja
        zalezy od wychowania a nie od narodowści).Jeśli nauczycielka jest
        mądra i chce jej się pracować to zdoła opanowac to zjawisko i
        gratuluje ale jeśli nie,będziecie rozmawiac z nauczycielką co kilka
        dni i macie problem na dłużej....
        • mmala6 Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 16.03.10, 14:51
          moim zdaniem może ale nie musi. Czy również od wszystkich dzieci
          będziesz 'wymagać' aby mówili do córki Sana? skoro one słyszą (lista
          obecności), że jest 'zwykłą' Olą?
          Czy Sana to Wasze rodzinne zdrobnienie czy imię 'Aleksandra' w obcym
          języku? Poza tym skoro mieszkacie w Polsce, dziecko jest w polskim
          przedszkolu, ma polskie koleżanki to może lepiej jednak mówić do niej
          Ola a Sana używać sobie w domu, jako zdrobnienie typu 'Kotek' czy
          'Misiu'.
        • jaktosik Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 16.03.10, 14:55
          Jeśli jest to taka ważna sprawa dla Was to należy rzeczowo i
          spokojnie porozmawiać z nauczycielką. Myślę jednak, że warto chyba
          przyzwyczajać Małą do imienia Aleksandra, Ola itp., jeśli takie
          posiada w dokumentacji. Chodzi mi o to, że pójdzie potem do szkoły,
          jednej, drugiej, wcześniej czy później będzie musiała się posługiwać
          imieniem, które ma wpisane w akcie urodzenia i sądzę, że warto, aby
          się z nim oswoiła.
          • blaszany_dzwoneczek Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 16.03.10, 16:52
            Zdaje się, że w akcie urodzenia ma napisane Aleksandra, a nie Ola. Dlaczego ma
            więc się oswajać z imieniem Ola, skoro nie takie imię jej wybrano i nikt jej tak
            nie nazywa?
            Czy moja córka Anielka też ma zacząć się oswajać ze zdrobnieniem Nela, chociaż
            go w ogóle nie zna i nikt tak na nią nie mówi, tylko dlatego, że niektórzy tak
            zdrabniają to imię? Ale będzie problem jak ktoś oswojony ze zdrobnieniem Nela
            tak na nią powie! To mu powie, że nie jest Nelą tylko Anielką i po kłopocie.
            Do autorki wątku - ja bym powiedziała w przedszkolu, że zdrabniacie Aleksandrę
            do Sany, że córka nie identyfikuje się ze zdrobnieniem Ola i już. A jak dzieci w
            szkole czy przedszkolu powiedzą na nią Ola, to sama może powiedzieć, że używa
            innego zdrobnienia i już.
            • ariana1 Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 16.03.10, 17:32
              Istnieje zasadnicza różnica pomiędzy zdrobnieniem Ola od Aleksandry
              a Nela od Anieli. To pierwsze jest powszechnie używane i naturalne.
              A to drugie jest używane tylko przez niektórych, jak sama
              zauważyłaś. Podobnie jak zdrobnienie Lena od Magdaleny. Większość
              ludzi mówi na Magdalenę Magda, na Aleksandrę - Ola a na Anielę -
              Anielka. Naprawdę nie widzisz tej różnicy?
              • blaszany_dzwoneczek Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 16.03.10, 18:00
                No to napiszę odwrotnie. Moja kuzynka też ma córkę Anielę. Oni mówią na nią
                wyłącznie Nela, Nelcia. Jeśli w przedszkolu czy szkole zaczęliby mówić na nią
                Anielka, budząc konsternację nigdy tak nie nazywanego dziecka, to jaki problem
                powiedzieć: proszę mówić na córkę Nela, bo używamy w domu tylko tego
                zdrobnienia? Albo samo dziecko powie: jestem Nela.
                Nie widzę problemu, że większość używa jakiegoś zdrobnienia - jeśli się używa
                innego niż większość, wystarczy tę większość o tym poinformować. Naprawdę, nie
                widzę problemu, ani nie rozumiem dlaczego uważacie, że jest mus przyjąć
                zdrobnienie jakiego się nie używa, tylko dlatego, że jest ono najbardziej
                popularne. Ja jestem za popularyzacją tych rzadszych zdrobnień, zwłaszcza jeśli
                ładne. A wracając do Aleksandry: zdrobnienie Sana wydaje się na zdrowy rozum
                dużo bardziej logiczne od Oli w przypadku tego imienia.
              • iin-ess Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 16.03.10, 18:30
                ariana1 napisała:

                > Istnieje zasadnicza różnica pomiędzy zdrobnieniem Ola od Aleksandry
                > a Nela od Anieli. To pierwsze jest powszechnie używane i naturalne.
                >
                powszechnie używane- tak, ale naturalne- nie
                • jufox Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 16.03.10, 18:41
                  Moja córka Aniela nazywana przeze mnie Nelą, Nelcią itd wie, jak brzmi
                  podstawowa wersja jej imienia i nie ma problemów z identyfikacją i nigdy ich nie
                  miała. Jak panie w przedszkolu czy wcześniej w żłobku wołały na nią "Anielka"
                  wiedziała, że to jej imię. Tak samo jak pewnie rzesza Janków czy Januszów
                  zdrabnianych do Jaśków czy Andrzejów do Jędrków np.
                  • iin-ess Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 16.03.10, 18:56
                    jufox napisała:

                    > Moja córka Aniela nazywana przeze mnie Nelą, Nelcią itd

                    zastanawiam się po co dawać dziecku imię a później nazywać je zupełnie inaczej?
                    Nie trzeba było dać dziecku na imię Nel albo Nela?
                    • ariana1 Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 17.03.10, 15:36
                      iin-ess napisa
                      > zastanawiam się po co dawać dziecku imię a później nazywać je
                      zupełnie inaczej?
                      > Nie trzeba było dać dziecku na imię Nel albo Nela?

                      Dziwny masz tok myślenia. Dziecku nadaje się pełną formę imienia, bo
                      taka najczęścej figuruje w rejestrze RJP. Wyłączam wszelkiej maści
                      Pole, Leny, Igi, Niny itp, które same w sobie są zdrobnieniami.
                      Wszyscy ludzie zdrabniają pełne imiona i przeważnie nikt nie ma ztym
                      problemu oprócz ciebie. Trudno mówić do małego
                      niemowlaka: "Aleksandro!"
                      BTW nie zastanawia cię po co autorka wątku dała dziecku na imię
                      Aleksandra, zeby nazywać je zupełnie inaczej? Nie trzeba było dać
                      jej na imię Sana?
              • najma78 Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 16.03.10, 21:08
                Dla mnie zdrobnienie Ola od Aleksandry jest nienaturalne i juz od
                dziecka nie moglam pojac dlaczego takie wlasnie jest. Od Akesandry
                blizej mi do Aleks a nie Oli. Podobnie z imieniem meskim. Sana to
                taka krotka forma i zreszta bardzo ladna i oryginalna moim zdaniem a
                skoro rodzice tak do niej mowia i pewnie znajomi i rodzina to
                dlaczego nie w przedszkolu czy szkole? Moja znajoma ma na imie
                Alexandra, a dla wszystkich jest Lexi, w pracy tez, tak sie
                przedstawia, a swojego pelnego imienia uzywa w okazajch tego
                wymagajacych.
    • iin-ess Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 16.03.10, 15:13
      IMO okropne jest to zdrobnianie imion. Przecież Alekskadra to takie piękne imię
      czego nie powiedziałabym już o Oli.. poza tym co Ola ma w ogóle do Aleksandry to
      nie wiem. Ale nie zmienisz tego.. chyba..
      • kalina886 Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 16.03.10, 17:47
        O Jezu jakie PROBLEMY.
        Poprostu zniewaga dla dziecka. Wszystkich nauczycieli będziecie
        pouczać jak mają mówić do Twojego dziecka? - w szkole trochę ich
        jest.
      • grzalka Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 16.03.10, 17:47
        Oczywiście, że nauczycielka powinna uwzględnić zdrobnienie używane w domu. Dzieci będą mówić do niej tak, jak ona sama się przedstawia i jak mówi do niej nauczycielka (listy obecności same sobie nie czytają). Znam podobny przypadek- tez dziecko urodzone nie w Polsce, tez Aleksandra, zdrabniana Axie - wszyscy tak mówią, w przedszkolu tak panie podpisywały jej obrazki, nikt się z niej nie śmiał (to do Barakudy). Teraz jest w szkole i nadal nie jest Olą.

        Mój syn- Aleksander wink - jest przez nas nazywany Alkiem, a nie Olkiem i wszyscy to respektują (chociaż na początku bywają zdziwieni)
        • wilowka Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 16.03.10, 19:39
          Jako nauczycielka, jestem wdzięczna rodzicom, za takie sugestie. Chcę, żeby
          dzieci w kontakcie ze mną czuły się komfortowo, i nie robiłabym problemu słysząc
          taką prośbę. Sądzę jednak, że warto uświadomić córkę, że ludzie, którzy mówią do
          niej Olu - nie chcą jej urazić.

          A! I przede wszystkim nie łączyłabym "dziwnego zachowania" córki z "nowym "
          imieniem. Trochę mnie to rozbawiło.
          Sądzę, że powodem zmiany, jest sytuacje, przedszkole, kraj itp, a nie Ola
          zamiast Sany.
          • agamamaoli Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 16.03.10, 20:01
            Jestem mamą Aleksandry - Oli; W tradycji polskiej wiele imion ma zdrobnienia i
            jest to raczej miłe. Ola to Aleksandra, podobnie jak Oleńka, Olcia, Olka itd.
            Skoro dziecko wychowuje się wśród polskich dzieci nic na to nie poradzisz że
            nazywają ją Ola. Może powiedz o tym dziecku, żeby się nie dziwiło. To nie jest
            nowe imię dla dziecka. I nawet jeśli poprosisz panie, by mówiły jak sobie
            życzysz, to zobaczysz, że dziesiątki osób, z którymi się zetknie przypadkowo tak
            zareaguje na imię Aleksandra.
            A co powiesz na rosyjskie zdrobnienie od imienia Aleksandra/Aleksandra - Sasza.
            Gdybyś tam zamieszkała wołaliby na nią Sasza, bo taka jest u nich tradycja.
    • janzuszek Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 16.03.10, 20:53
      Dlaczego nie nazwaliście dziecka oficjalnie Sana?
      Sami wprowadziliście mętlik a teraz wymagacie nie wiadomo czego od nauczycielki. Ona widzi w karcie dziecka wyraźnie-Aleksandra a polskim zdrobnieniem od tego jest Ola.
      • iin-ess Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 17.03.10, 08:42
        janzuszek napisał:

        > Dlaczego nie nazwaliście dziecka oficjalnie Sana?
        > Sami wprowadziliście mętlik a teraz wymagacie nie wiadomo czego od nauczycielki
        > . Ona widzi w karcie dziecka wyraźnie-Aleksandra


        zgodnie z Twoim tokiem myslenia powinna mowic w takim razie Aleksandra
        • janzuszek Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 17.03.10, 19:23
          Nie, bo dziecko jest małe więc zgodnie z tradycją Na Barbarę mówimy Basia, na Katarzynę- Kasia a na Aleksandrę -Ola
          Skoro dzicko urodziło się w Stanach tam można nazwać je dowolnie zgodnie z wolą rodziców, W Polsce...Nie.
    • najma78 Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 16.03.10, 21:17
      Jest jeszcze cos takiego jak tolerancja dla wyborow innych i
      szanowanie ich. Zdrobnienia to nieoficjalne formy imion i moga byc
      rozne, tradycja to nie mus - wystarczy otworzyc umysly na innosc,
      przestac sztywno trzymac sie okreslonych ram z odrobina dobrej woli
      wszyscy beda szczesliwsi.
    • mandziola Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 16.03.10, 22:45
      Sorry, ale to smieszne.. do szkoły tez pójdziesz i nakażesz wszystkim mówic do
      córki Sana?? Uwłaczasz jej inteligencji. Dzieci nie sa głupie i nie zachowuja
      sie inaczej bo ktos je nazwie Ola, a inaczej bo nazwie je Sana.. Wybacz, ale to
      dla mnie smieszne... Mój maluch z pierwszej grupy wie, ze Aleksandra to Ola.
      Spytałam. I ze Nelka to Anielka. I ze Jas to Jan.
      • rozafa do mandziola 16.03.10, 22:49
        co jest smieszne? do szkoly nie pojdzie juz w Polsce takze o szkole
        sie nie musze martwic, imie Sana jest prawdziwe i w pelni
        akceptowane w niektorych krajach
        • mandziola Re: do mandziola 16.03.10, 22:57
          W niekturych krajach to i Peaches jest akceptowane. W Polsce Aleksandra to Ola.
          Sana jest dla Polaka tak samo prawdziwe jak Diezel.
          Pozbadx się kompleksów albo nadmiernych aspiracji i uwierz w swoje dziecko.
          • najma78 Re: do mandziola 16.03.10, 23:34
            Tiiiia w Polsce jest tylko jedna prawda, wszystko co inne,
            nietypowe, nie pasujace do jedynie slusznej opcji to smieszne i
            glupie. Niestety Polacy przenosza to takze za granice, tyle ze tam
            moga sie juz popisywac swoja zasciankoscia glownie wsrod sobie
            podobnych rodakow.
            • mandziola Re: do mandziola 16.03.10, 23:47
              A gdzie Ty tu widzisz zaściankowosc?? Jesli Twoje dziecko bedzie miało na imie
              Róża i bedzie chodziło do szkoły w GB to każesz nauczycielkom mówic na nia
              Róża?? Bo Wy tak w domu mówicie?? Bo jesli powiedza na nia Roza to stanie sie
              innym dzieckiem???
              Nieodpowiedni przykład sobie wybrałas na zasciankowosc. Wysil się bardziej.
              • najma78 Re: do mandziola 17.03.10, 00:44
                Wysil sie i wyobraz sobie, ze jesli bedzie mi zalezalo to poprosze aby mowiono
                Róża i powiedzmy zapisza sobie to imie jako Rudga, Rooga czy cokolwiek
                fonetycznie zblizonego i tak wlasnie beda mowili, a poza tym nie chodzi o wymowe
                fonetyczna tylko o zdrobnienia czy krotkie formy imion. Wysil sie jeszcze troche
                i wyobraz sobie, ze wyjezdzasz z PL z kilkuletnim dzieckim, ktore ma na imie
                Aleksandra a wszyscy nazywaja je od urodzenia Ola albo Olenka do np. UK lub USA
                albo Holandii czy innego panstwa i tam w przedszkolu wypelniasz formy wpisujac
                dane a przedstawiajac dziecko opiekunom mowisz ''To jest Aleksandra, ale
                nazywamy ja Ola od zawsze i ma 3 lata'', natomiast w przedszkolu za granica ta
                forma jest zupelnie nie znana i do dziecka zwracaja sie Ali, Alex, Alexi,
                Sandra, Sandi, Lexi, Sana w zaleznosci co komu pasuje uznajac ze Ola brzmi
                smiesznie i nie uzywa sie jej w danym kraju. Dziecko oczywiscie od tego nie
                stanie sie inna osoba, choc moze byc zdezorientowane i czuc sie niekomfortowo,
                ale ty mozesz poczuc sie zlekcewazona. Z twojego podejscia wnioskuje, ze niezle
                bilabys piane na forum jak te dzikusy zagraniczne nie szanuja twojego wyboru.
                Nie przesadzaj, w roznorodnosci i mnogosci skrotow/zdrobnien imion nie ma nic
                smiesznego ani dziwnego wystarczy odrobina kultury, szacunku, akceptacji i
                zrozumienia, ze zdrobnien imion moze byc wiecej niz te, ktore sa w tradycyjnym
                obiegu w PL i nie sa w niczym gorsze. Choc dla mnie naturalnym zdrobnienie Ola
                od Aleksandry nie jest to nie mam najmniejszego problemy aby to zaakceptowac
                oraz powstrzymac sie od komentarzy w stylu ''ale smieszne zdrobnienie, takie
                nienaturalne hihi''
          • iin-ess Re: do mandziola 17.03.10, 08:46
            mandziola napisała:

            > W niekturych krajach to i Peaches jest akceptowane. W Polsce Aleksandra to Ola.
            > Sana jest dla Polaka tak samo prawdziwe jak Diezel.
            > Pozbadx się kompleksów albo nadmiernych aspiracji i uwierz w swoje dziecko.


            Co za głupota!. ja jestem Polka i jak najbardziej jestem za Saną niż za Ola. To
            zdrobnienie zawsze wydawało mi się okropne i w ogóle nieadekwatne do bardzo
            ładnego imienia Aleksandra!
            >
            • mandziola Re: do mandziola 17.03.10, 09:08
              A mnie się nie podoba Asia. Mimo, to jest to powszechnie uzywane zdrobnienie od
              Joanny.
              I ja nie odnosiłam się do tego czy Sana mi się podoba czy tez nie. Tylko do
              tego, ze zdrobnienie Ola od Aleksandra jest w Polsce ogólnie przyjete. I jak
              sprawdziłam nawet mój 4 latek to wie.
              Dla mnie problem jest po prostu wydumany, a to twierdzenie autorki "corka
              zuplenie inaczej zachowuje sie w przedszkolu jak inna osoba z tym ,, nowym"
              imieniem" jest dla mnie nieco smieszne.
              • iin-ess Re: do mandziola 17.03.10, 09:44
                mandziola napisała:

                > A mnie się nie podoba Asia. Mimo, to jest to powszechnie uzywane zdrobnienie od
                > Joanny.

                mi tez się nie podoba. Mamy ta narodowa zdolnośc do szpecenia pięknych imion.

                > I ja nie odnosiłam się do tego czy Sana mi się podoba czy tez nie. Tylko do
                > tego, ze zdrobnienie Ola od Aleksandra jest w Polsce ogólnie przyjete. I jak
                > sprawdziłam nawet mój 4 latek to wie.

                to, że jest ogólnie przyjęte( tego nie musisz udowadniać bo nikt temu nie
                zaprzecza) to się zgadza, ale czy to znaczy, ze już zawsze tak musi być i w
                każdym przypadku? Że już nie można tego zmienić? Że może w funkcjonować tylko
                jedno zdrobnienie? Zobacz ile jest zdrobnień od Marii: Marysia, Maryś, Marynia,
                Maja, Maryla,Mania.


                > Dla mnie problem jest po prostu wydumany, a to twierdzenie autorki "corka
                > zuplenie inaczej zachowuje sie w przedszkolu jak inna osoba z tym ,, nowym"
                > imieniem" jest dla mnie nieco smieszne.

                moze z tym ze zachowuje sie inaczej jest troche przesadzone ale nie zmienia to
                faktu.
                • mandziola Re: do mandziola 17.03.10, 10:00
                  "to, że jest ogólnie przyjęte( tego nie musisz udowadniać bo nikt temu nie
                  zaprzecza) to się zgadza, " - no własnie. I Panie w przedszkolu oraz koledzy
                  nazywaja dziecko ogólnoprzyjetym zdrobnieniem od imienia, które nadała jej
                  mamusia. A mamusia teraz bedzie latac po wszystkich instytucjach i nakazywac,
                  zeby jej dziecko nazywac Sana, bo jako Olga to ona się juz inaczej zachowujesmile).
                  Ja proponuje porozmawiac z Panią, wymóc używanie zdrobnienia Sana, a potem
                  odpytywac dziecko czy aby nie zostało nazwane Ola, bo kurcze jakas taka inna
                  dzisiaj po powrocie z placówki..smile)
                  Dzieciom tez nakaze mówic do dziecka tak jak ona chce?
                  Przeciez nikt nie mówi na dziecko Hermenegilda kiedy ta ma na imie Ola.smile
                  • iin-ess Re: do mandziola 17.03.10, 17:08
                    mandziola napisała:

                    > .
                    > Ja proponuje porozmawiac z Panią, wymóc używanie zdrobnienia Sana, a potem
                    > odpytywac dziecko czy aby nie zostało nazwane Ola, bo kurcze jakas taka inna
                    > dzisiaj po powrocie z placówki..smile)
                    > Dzieciom tez nakaze mówic do dziecka tak jak ona chce?
                    > Przeciez nikt nie mówi na dziecko Hermenegilda kiedy ta ma na imie Ola.smile


                    widzeę, że dalsza dyskusja nie ma sensu...
              • iin-ess Re: do mandziola 17.03.10, 09:52
                mandziola napisała:

                >
                > Dla mnie problem jest po prostu wydumany

                trzeba było by mieć dużo zlej woli, żeby nie przychylić się do takiej prośby.




                a do autorki to: szkoda, że od razu o tym nie powiedziałaś- teraz trudno
                wszystkim będzie się przestawić.
      • rozafa Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 16.03.10, 22:51
        Dziekuje wszystkim za komentarze napewno beda pomocne dla mnie
        pozdrawiam smile
    • marghe_72 Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 17.03.10, 01:13
      Porozmawiac z wychowawcami, to raz
      A jak córka się na to wszystko zapatruje? To Ona dała Wam znać, że
      nie pasuje jej imię Ola?
      • hayet Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 17.03.10, 11:11
        a w ogole rozmawialas z nauczycielkami? jelsi tak to co mowily-ze
        nie beda uzywaly sany tylko ole? corka reaguje na ole?
        szczerze mowiac nie potrzebnie chyba sie stresujesz ,bo sprawa jest
        prosta. trzeba poinformowac panie-z reszta...kiedy corka zaczela
        chdozic do przedszkola? we wrzesniu ? to troche juz czasu minelo.
        w grupie mojej corki jest chinka, ktora ma imie chinskie-nie jest
        trudne do wymowienia, ale wszyscy na nia mowia sara-nie bylo zadnego
        problemu
        • rozafa Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 17.03.10, 13:57
          dziekuje dziewczyny naprawde mi pomoglyscie
          tak rozmawialam z nauczycielkami bo corka od pocztaku zle sie czula
          z tym nowym imieniem a jednak panie nie uzglednily mojej prosby
          corka zawsze przedstawia sie jako Sana i z tym imieniem sie utozsamia
          Ola to skrot uzywany wylacznie w Polsce
          no nic pozostaje chyba zrobic zmiane w akcie urodzenia i dodac jej
          jako 2 imie
          • mmala6 Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 17.03.10, 14:48
            rozafa napisała:

            >
            > Ola to skrot uzywany wylacznie w Polsce

            No ale przecież Twoja córka JEST Polką i miesza w Polsce. Co w tym
            dziwnego, że tutaj jest Olą? skąd to zbulwersowanie, nie wiedziałaś o
            tym wybierając imię dla córki?
            Dlaczego nie dziwi Cię, analogicznie, że w UK nie mówią do niej Ola?

            > no nic pozostaje chyba zrobic zmiane w akcie urodzenia i dodac jej
            > jako 2 imie

            A co to da? musiałabyś zmienić pierwsze. W przedszkolu nie przedstawia
            się aktu urodzenia dziecka i zapewniam Cię, że nikt nie będzie zwracał
            uwagi jak ma na drugie imię a już na pewno nie będzie mówił do niej
            dwoma imionami.
            • mam-a28 Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 17.03.10, 14:58
              Syn ma na imię Jakub. Od urodzenia mówimy do niego właśnie Jakub a
              nie Kuba. Panie w przedszkolu na poczatku mówiły Kuba ale grzecznie
              z nimi porozmawiałam i nie ma problemu i panie i inne dzieci wołają
              Jakub.
              • rozafa Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 17.03.10, 15:27
                dobrze dzieki za rady dziewczyny porozmawiam na samym poczatku z
                paniami jeszcze raz ale stanowczo wlasnie od wrzesnia zmianiamy
                przedszkole takze mam nadzieje ze sie uda
                natomiats jesli chodzi o pochodzenie corka ma podwojne obywatelstwo
                i jest w Polowie Polka takze mysle ze panie powinny uszanowac moja
                uwage jaka zglaszalam wczesniej ale widac z czystej wygody tak ja
                nazwaly
                • hayet Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 17.03.10, 16:55
                  moje corki tez maja podwojne,z nacza jedna narazie chdozi do
                  przedszkola i nigdy nikt nie zmienial jej imienia zeby brzmialo
                  polsko, mimo, ze w pl mieszkamy
                  dziwi mnie fakt, z emimo, ze panie poprosilas zeby zwracaly sie per
                  sana , tego nie robia.
                  a zmiana w akcie urodzenia malo zmieni, chyba, ze zmienilabys
                  pierwsze-ale to chyba nei jest takei proste teraz
                  • mmala6 Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 18.03.10, 11:47
                    no ale to nie jest to samowink Twoja córka ma na pierwsze Layla
                    (patrząc na sygnaturkę) i nie ma tu co zmieniać, tym bardziej, że nie
                    ma polskiego odpowiednika. U mojego syna jest Diego i też nikt mu nie
                    zmienia bo nie ma po co i nie ma na cowink Ale jeżeli dziecko ma na
                    imię Aleksandra, to naturalnym zdrobnieniem jest Ola i nie jest to
                    bujna wyobraźnia pani wychowawczyni.
                    Pewnie, że panie mogłyby mówić Sana, tak jak prosiła mama ale może
                    zapomniały, może im łatwiej Ola, może...trzeba z nimi jeszcze raz
                    porozmawiać.
                    • hayet Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 19.03.10, 19:11

                      layla akurat jeszcze nei chodzi do przedszkola, amina tak
                      co prawda ciut inna sytuacja, ale znam takie z opowiadam znajomych,
                      z emimo, ze dziekco mialo niepolskie imie to zdarzalo sie, ze ktos
                      znajdowal niby polski odpowiedik-ktory nim w ogole nie byl
                      dla mnei jest dziwne to, ze nauczycielki nie chcialy sie przychylic
                      do prosby matki bo dla mnei to zaden problem tym bardziej,z e
                      dziecko dopiero copoznaja i jesli mama poinformowala je na samym
                      pcozatku to gdzie ejst problem?

                      https://b2.lilypie.com/9Y6Yp1/.png


                      https://b5.lilypie.com/8TO2p2/.png
    • mama_kotula Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 18.03.10, 12:29



      "I am Mrs. Donnell. . .Mrs. H. B. Donnell," announced this vision, "and I have come in to see you about something Clarice Almira told me when she came home to dinner today. It annoyed me excessively."

      "I'm sorry," faltered Anne, vainly trying to recollect any incident of the morning connected with the Donnell children.

      "Clarice Almira told me that you pronounced our name Donnell. Now, Miss Shirley, the correct pronunciation of our name is Donnell. . . accent on the last syllable. I hope you'll remember this in future."

      "I'll try to," gasped Anne, choking back a wild desire to laugh. "I know by experience that it's very unpleasant to have one's name spelled wrong and I suppose it must be even worse to have it pronounced wrong."

      "Certainly it is. And Clarice Almira also informed me that you call my son Jacob."

      "He told me his name was Jacob," protested Anne.

      "I might well have expected that," said Mrs. H. B. Donnell, in a tone which implied that gratitude in children was not to be looked for in this degenerate age. "That boy has such plebeian tastes, Miss Shirley. When he was born I wanted to call him St. Clair . . .it sounds so aristocratic, doesn't it? But his father insisted he should be called Jacob after his uncle. I yielded, because Uncle Jacob was a rich old bachelor. And what do you think, Miss Shirley? When our innocent boy was five years old Uncle Jacob actually went and got married and now he has three boys of his own. Did you ever hear of such ingratitude? The moment the invitation to the wedding. . .for he had the impertinence to send us an invitation, Miss Shirley. . .came to the house I said, `No more Jacobs for me, thank you.' From that day I called my son St. Clair and St. Clair I am determined he shall be called. His father obstinately continues to call him Jacob, and the boy himself has a perfectly unaccountable preference for the vulgar name. But St. Clair he is and St. Clair he shall remain. You will kindly remember this, Miss Shirley, will you not? Thank you. I told Clarice Almira that I was sure it was only a misunderstanding and that a word would set it right. Donnell. . .accent on the last syllable. . .and St. Clair. . .on no account Jacob. You'll remember? Thank you."






      A tak mi się od razu skojarzyło...
      I ad rem:
      Myślę, że szukasz racjonalnego usprawiedliwienia tego, że córki zachowanie się zmieniło po pójściu do przedszkola, i postawiłaś na złą formę zdrobnienia. Znaczy, standardowo winien nauczyciel, zupełnie normalna tendencja u rodzica.
      I myślę, że powinnaś przede wszystkim porozmawiać z córką - bo ja, po twoich postach, nie jestem pewna, czy to córka nie lubi zdrobnienia Ola, czy ty nie lubisz zdrobnienia Ola. Z nauczycielkami też da się dogadać, naprawdę - poprosić (bez pretensji, bez tonu 'ja wymagam!!!') aby zwracały się do córki zdrobnieniem, którego wcześniej używała - ale i nie wpadać w złość, kiedy nauczyciel zwróci się do dziecka per "Olu", bo - niespodzianka, o której pisały osoby wyżej - dziecko weszło sobie właśnie w Polskie społeczeństwo, gdzie zwyczajowym i tradycyjnym zdrobnieniem od Aleksandry jest Ola.
      I fajnie byłoby, gdyby dziecko nauczyło się odpowiadać, w stylu:
      - Mam na imię Aleksandra, ale wolę jak się na mnie mówi "Sana" a nie "Ola".
      - zamiast strzelać, za przeproszeniem, focha jak pani Donnel.

      I jeszcze - zmiana zachowania dziecka w 90% wynika po prostu z wejścia w nowe środowisko. A nie wyłącznie z tego, że pani powiedziała do niej "Ola".
    • ga-ti Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 18.03.10, 15:00
      Warto po prostu powiadomić nauczycielkę, jakiego zdrobnienia używacie. Warto też by dziecko znało swoje pełne imię. Możesz powiedzieć, że imiona różnie się zdrabnia, skraca, podać różne przykłady.
      Moja koleżanka z dawnych lat, bardzo długo myślała, że jest "Gosia", bo tak wszyscy się do niej zwracali. Bardzo się zdziwiła, gdy w chyba 4 klasie "okazało się", że ma na imię "Małgorzata" smile

      Mój syn wie, jakie jest jego pełne imię, dość długie. My używamy wielu zdrobnień, w zależności od sytuacji. Młody potrafi powiedzieć, że dana forma zdrabniania mu się nie podoba i woli, by mówiono do niego inaczej.
      • margo_kozak Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 18.03.10, 22:05
        moj 3latek noszacy okulary bardzo czesto nazywany jest w przedszkolu
        Harry Potter. jemu to przeszkadza. sam potrafi powiedziec, nie
        potter, jestem Jaś!!!

        moze naucz córke tego samego, oczywiscie jesli jej to przeszkadza.
        • kasiaczek181987 Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 20.03.10, 13:54
          Nauczycielka NIE MA OBOWIĄZKU nazywania twojego dziecka Sana,to tylko i
          wyłącznie jej dobra wola. W Polsce tak jest przyjęte ,że Aleksadra to Ola
          (ubolewam nad tym bo mi sie podoba Aleks no ale tak jest i tego nie zmienię).
          Nie wiem czemu nie nazwaliście córki po prostu SANA.Nauczycielkę możesz
          poprosić by mówiła do twojego dziecka Sana ale jak ktoś dobrze zauwazył dzieci
          słysząc listę obecności będą na nią mówiły Ola.

          W sumie wasz błąd..
    • zebra12 Re: IMIE dla dziecka w przedszkolu 20.03.10, 15:17
      Jako dziecko miałam koleżankę Renatę, którą w domu wszyscy nazywali
      Anią. I co? I nic.
    • night_irbis Moja córka również ma na imię Aleksandra 24.03.10, 00:25
      I również od samego urodzenia nie nazywam ją Ola. Bo wg mnie - Ola jest
      zdrobnieniem od Olgi - imienia również używanego w Polsce.
      Moja córka reaguje tylko na imię Sasza. Ja pochodzę ze wschodu, tam mieszkają
      również dziadkowie. I nie trawię imienia Ola jako skrót od Aleksandry i już.
      Jest dla mnie nienaturalne. Jako osoba dwujęzyczna również od samego początku
      mówię do niej tylko po rosyjsku.
      Jak powiedział kiedyś znany poeta Goethe - „Tyle razy jesteś człowiekiem, ile
      znasz języków.” I tego mam zamiar się trzymać ucząc zarówno swoja córkę
      tolerancji wobec inności innych i, niestety, przyzwyczająjąc do tego, że jeżeli
      chcesz być "inny" w Polsce to łatwo może nie będzie, ale na pewno ciekawie wink

      Nie przemawiają do mnie argumenty - "mieszkasz w Polsce, to masz się nazywać jak
      wszyscy". Jakiś totalny absurd. Rozumiem - znajomość języka, znajomość historii,
      znajomość kultury kraju w którym mieszkam. Tudzież akceptacja przepisów prawnych
      i kulturowo przyjętych. No ale "być za wszelką cenę jak wszyscy" tylko i
      wyłącznie dlatego, że niektórym każda inność wydaje się z założenia wroga - to
      bardzo przepraszam - ale mi się to kojarzy z "1984" Orwella. Komunizm i szare
      worki, żeby się przypadkiem nie wyróżnić.

      A wracając do tematu - moja córka od roku chodzi do żłobka. Panie na dzień dobry
      zostały poinformowane, że Sasza to Sasza i nikt nie robił problemów. Imię
      zostało zaakceptowane przez wszystkich łącznie z rodzicami innych dzieci w
      grupie. Ani razu nie spotkałam się z jakąkolwiek brakiem akceptacji, zdziwieniem
      itd - po prostu zostało to przyjęte absolutnie naturalnie. Zresztą Sasza na imię
      Ola w ogóle nie reaguje, więc nie ma sensu jej tak wołać.
      Jedyna osoba, która już po raz drugi reaguje krzywo na "Sasza" jest moja
      sąsiadka z bloku w wieku lat 70 mniej więcej, która ostatnio po raz kolejny mnie
      zapytała "A co to Pani ją tak z ruska nazywa?" (celowo z małej litery - bo taką
      pogardę usłyszałam w głosie). Co z resztą wybitnie świadczy o poziomie
      tolerancji osób starszych z pokolenia Radia Maria.
Pełna wersja