Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci?

22.03.10, 12:27
Mój synek chodzi do prywatnego przedszkola, małe grupy 10 os. Jego
sala graniczy przez rozsuwane drzwi z łazienką. Ostatnio była taka
sytuacja że syn wyciągnął z jakiegoś woreczka sznurek, nie wiem czy
niechcąco czy specjalnie i podobno jak pani zwróciła mu uwagę żeby
spróbował naprawić to nie chciał, rozzłościł sie i popłakał. Pani
wyprowadziła go do łazienki, żeby sie uspokoił- taka jest jej
metoda, jak coś jest nie tak. Podobno po chwili wrócił i ją
przeprosił. Moje pytania:
1. czy to nie przesada wyprowadzać dzieci żeby siedziały same w
łazience?
2. Czy uważacie, ze zrobił coś złego i był powód do tego by go tam
wyprowadzić? (ja zepewne jestem nie obiektywna)
Niestety synek sam bardzo mało mówi i od niego nie dowiem się jak
wyglądała ta sytuacja. Aha- pani niechętnie wspomniała mi o tym
zdarzeniu, bo umówiła się z synkiem, że nie powie nic mamie... to
też mnie nieokoi. Co myślicie? dziś był płacz i nie chciał iść do
przedszkola, 1 raz od baardzo dawna.
    • dziub_dziubasek Re: Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci? 22.03.10, 12:55
      Dla mnie sytuacja w której pani umawia się z dzieckiem że nic mamie nie powiedzą
      w takiej sytuacji jest po prostu niedopuszczalna. Ja straciłabym zupełnie
      zaufanie...
      Co do kar- u nas jest odseparowanie od zabawy- czyli "agresor" siada z boku na
      ławeczce na jakiś czas.
      • yarpen111 Re: Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci? 22.03.10, 13:12
        U nas tez odseparowanie od zabawy, ale zawsze "delikfent" jest w tym
        sam pomieszczeniu, przewaznie pani prosi , zeby usiadl przy
        stoliczku i sobie przemyslal sparwe, a potem przeprosil
        poszkodwanego za swoej zachwoanie. Moje dziecko jak na razie nie
        bylo karane, ale opowiadalo mi,ze tak sie to odbywa.
        Panie rowniez powtierdzaly,ze tak wlasnie robia.
      • mariolka55 Re: Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci? 30.03.10, 08:44
        > Dla mnie sytuacja w której pani umawia się z dzieckiem że nic mamie nie powiedz
        > ą
        > w takiej sytuacji jest po prostu niedopuszczalna. Ja straciłabym zupełnie
        > zaufanie...

        dla mnie to tez niedopuszczalne


        > Co do kar- u nas jest odseparowanie od zabawy- czyli "agresor" siada z boku na
        > ławeczce na jakiś czas.

        u nas to samo
        • mariolka55 Re: Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci? 30.03.10, 08:48
          jest tez tablica z polem niebieskim,zółtym i czerwonym
          na tablicy sa przypiete misie z imionami dzieci
          niebieskie pole-jestem grzeczny/a
          żółte-cos nie tak
          czerwone-muszę sie poprawić
    • jagodasoft2 Re: Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci? 22.03.10, 13:11
      U nas jest samotne siedzienie przy stoliku, gdy inne dzieci sie bawią
      Co do twojej sytuacji to trudno ocenić. moja córka kary jeszcze nie
      miała, ale jakby nawet miała to nie wnikałabym za bardzo bo mam
      zaufanie do nauczycielki i jeśli uważała ze taka była konieczność to widocznie słusznie. Moim zdaniem to tak błaha sprawa, że niepotrzebnie
      ja roztrząsasz.
    • bast3 Re: Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci? 22.03.10, 13:22
      Też prywatne przedszkole. U nas Pani sadza ukaranego na krzesełku
      gdzieś na boku sali (ale w tej samej sali) by przemyślał. Jak na
      razie wiem kiedy synek miał karę i o co poszło, bo Pani zawsze mówi
      o takich sytuacjach (bo mały to by się raczej nie przeznał tongue_out). Na
      szczęście chodzi o błahostki. Ale cieszę się że o nich wiem i
      niezbyt często zdarzają się kary.
    • mw144 Re: Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci? 22.03.10, 13:57
      > 1. czy to nie przesada wyprowadzać dzieci żeby siedziały same w
      > łazience?
      U syna w przedszkolu (też prywatnie) sytuacja, kiedy dziecko przebywa samo w
      innym pomieszczeniu bez opieki osoby dorosłej jest niedopuszczalna, tym bardziej
      za karę.

      > 2. Czy uważacie, ze zrobił coś złego i był powód do tego by go tam
      > wyprowadzić? (ja zepewne jestem nie obiektywna)
      Uważam, że to nie był powód do karania.

      > Aha- pani niechętnie wspomniała mi o tym
      > zdarzeniu, bo umówiła się z synkiem, że nie powie nic mamie...
      Opiekunka ZAWSZE przy odbiorze dziecka mówi w skrócie co się danego dnia
      wydarzyło, zarówno złego jak i dobrego.
      • jagodasoft2 Re: Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci? 22.03.10, 14:12
        > 1. czy to nie przesada wyprowadzać dzieci żeby siedziały same w
        > łazience?
        U syna w przedszkolu (też prywatnie) sytuacja, kiedy dziecko przebywa
        samo w
        innym pomieszczeniu bez opieki osoby dorosłej jest niedopuszczalna,
        tym bardziej
        za karę.

        Pani chodzi z każdym dzieckiem do toalety lub gdy chce umyć ręce.
        Moje dziecko kiedy chce skorzystać z wc nawet tego nie mówi po prostu
        idzie i kontysta. Chciałabyś aby za tobą ktoś chodził
    • na_forum_na Re: Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci? 22.03.10, 15:33
      dla mnie nieodpowiedzialne i niedopuszczalne jest niżej
      przedstawione zachowanie 'przedszkolanki'

      agnes3131 napisała:

      > Mój synek chodzi do prywatnego przedszkola, małe grupy 10 os. Jego
      > sala graniczy przez rozsuwane drzwi z łazienką. Ostatnio była taka
      > sytuacja że syn wyciągnął z jakiegoś woreczka sznurek, nie wiem
      czy
      > niechcąco czy specjalnie i podobno jak pani zwróciła mu uwagę żeby
      > spróbował naprawić to nie chciał, rozzłościł sie i popłakał. Pani
      > wyprowadziła go do łazienki, żeby sie uspokoił- taka jest jej
      > metoda, jak coś jest nie tak. Podobno po chwili wrócił i ją
      > przeprosił. Moje pytania:
      > 1. czy to nie przesada wyprowadzać dzieci żeby siedziały same w
      > łazience?
      > 2. Czy uważacie, ze zrobił coś złego i był powód do tego by go tam
      > wyprowadzić? (ja zepewne jestem nie obiektywna)
      > Niestety synek sam bardzo mało mówi i od niego nie dowiem się jak
      > wyglądała ta sytuacja. Aha- pani niechętnie wspomniała mi o tym
      > zdarzeniu, bo umówiła się z synkiem, że nie powie nic mamie... to
      > też mnie nieokoi. Co myślicie? dziś był płacz i nie chciał iść do
      > przedszkola, 1 raz od baardzo dawna.
      • agnes3131 Re: Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci? 22.03.10, 16:26
        Dziękuję Wam za odpowiedzi. Co mi radzicie? Zastanawiam sie nad
        zmianą grupy od września, nie tylko w tej sytuacji nie podoba mi się
        zachowanie pani.
        • barakudaa Re: Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci? 22.03.10, 19:54
          > Niestety synek sam bardzo mało mówi i od niego nie dowiem się jak
          > wyglądała ta sytuacja. Aha- pani niechętnie wspomniała mi o tym
          > zdarzeniu, bo umówiła się z synkiem, że nie powie nic mamie... to
          > też mnie nieokoi.

          Jak bardzo mało mówi to skad dowiedziałaś się ,że się umówili?
          • agnes3131 Re: Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci? 22.03.10, 21:51
            Pani mi to powiedziała i dopiero jak synek wypytany powiedział że
            chodziło o wyciągnięty sznurek, to na 2 dzień rozmawiałam z panią.
            Szkoda, że tylko to zaciekawiło Cię w moim problemie.
    • gusia210 Re: Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci? 23.03.10, 11:46
      u nas jest tablica z nagrodami i karami.Czerwone i czarne kwiatki.Ewentualnie
      stolik w rogu sali.
      • kasiaczek181987 Re: Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci? 23.03.10, 21:36
        właśnie też mnie dziwi to jak syn ci powiedział o tym,że się ,,umówił" z
        nauczycielka przedszkola żeby nie mówić mamie o tej sytuacji. Przecież sama
        mówiłaś,że Pani ci powiedziała o tej sytuacji. Skoro twój syn się popłakał to
        może wpadł w taki szał że trzeba było go odeseparować od grupy. Sa takie
        drastyczne przypadki gdzie dziecko się rzuca, bije, kopie, pluje i Bóg jesszcze
        wiec co wyczynia i jedynym rozwiązaniem jest ,,odciągnięcie" dziecka od
        tłumu.Moze twojego syna jeszcze bardziej ,, bawiło " to że pełno dziec zwracało
        na niego uwagę. Ja stanę po stronie nauczycielki, bo sama mam praktyki w
        przedszkolu i znam takie przypadki że im więcej obserwatorów ctym dziecko
        większy daje popis. Z tym,że nauczycielka umówiła się z dzieckiem o tym by ci
        nie mówić o niczym to wydaje mi się,że twój syn wymyślił... z prostego powodu,
        nauczycielka wie że jeśli dzieciom sie powie by czegoś nie mówiły to na pewno
        powiedza tongue_out
        • agnes3131 Re: Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci? 24.03.10, 08:51
          Chyba słabo czytałaś mój post... to pani powiedziała mi, jak
          spytałam czy wszystko było ok, że tak sobie, ale nie będzie mi nic
          mówiła, bo umówiła się z Krystianem, że nie powie nic mamie. Dopiero
          w domu wypytałam synka o co chodzi i na 2 dzień rozmawiałam o tym z
          panią. Po 2. mój syn tak się nie zachowuje i pani powiedziała mi że
          zaczał się denerwować i się popłakał, on nie ma 2 lat żeby sie
          rzucał, a tym bardziej pluł... jakby tak robił to tym bardziej by mi
          o tym powiedziała, bo to zgodzę się że mogłoby być powodem, zeby
          uspokoił się na osobności, ale nie to co sie wydarzyło.
          • lilian007 Re: Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci? 24.03.10, 13:34
            Mnie również nie podoba się zachowanie nauczycielki co do sposobu karania
            dziecka i tego, że umawiała się z nim, że nic nie powie mamie. Rodzice powinni
            być informowani o takich sprawach. I ten powód - nie chciał "naprawić". Jakoś
            nie wydaje się, żeby dziecko w wieku przedszkolnym potrafiło same wciągnąć
            sznurek do woreczka (domyślam się, że chodzi o taki "tunel" do ściągania). Zmień
            grupę, jeśli jest taka możliwość. Zwłaszcza, że piszesz, że nie jest to jedyna
            sprawa, co do której masz zastrzeżenia.
            • melissa79 Re: Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci? 29.03.10, 13:02
              a moze z tym umóinieniem się ze mam się nie dowie to było na odwrót?
              tzn synkowi zależało zeby mama sięnie dowiedzała ze był niegrzeczny
              i prosił panią by niemówiła bo np się wstydził złego zachowania?? i
              sie "umóili" ze pani się mamie nie poskarży??
              sama pamiętam z przedszkola ze najgorszą karą było, ze pani na moje
              złe zachowanie poskarży mamie (nie dlatego ze moja mama miała mnie
              raz jeszcze ukarać tylko dlatego, ze było mi wstyd za moje
              zachowanie), wolałam ponieść samodzielnie konsekwencje (np stać w
              kącie,a el żeby mam sie nie dowiedziała)
              tak mi przyszło na myśl...

        • asia_i_p Re: Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci? 30.03.10, 15:42
          Gdyby się rzucał, to chyba też nie wynosi się rzucającego się,
          rozwścieczonego, nieprzewidywalnego dziecka na twarde kafelki i nie
          zostawia samego?
          Ja rozumiem funkcje wychowawcze, ale jednak opiekuńcza w przedszkolu
          jest priorytetowa.
    • alex359 Re: Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci? 24.03.10, 15:49
      Przedszkole prywatne. Moja córka nie chciała umyć rąk do podwieczorku więc za
      karę nie pozwolono jej zjeść i kazano stać przy stole, gdzie inne dzieci jadły.
      Po tym jak już zjadły i zostały resztki pozwolono jej usiąść samej i zjeść. Jaka
      była reakcja dziecka? Obraza. Przyszłam po nią zaraz po fakcie, Pani
      zdenerwowana zaczęła mi mówić co się stało, mała płakała. W samochodzie ryk, że
      jest strasznie głodna i brzuszek ją boli. Suma sumarum obiad był o 12.30 gdzie z
      relacji Pań wiem, że dzieci mało zjadły bo średnio im smakował, a podwieczorek o
      15.30. Czy naprawdę nie było innego sposobu żeby przekonać dziecko do umycia rąk?
      • asia_i_p Re: Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci? 30.03.10, 15:41
        A to już całkowicie kuriozalne.
        Zwłaszcza, że nie było prostej konsekwencji - nie zjesz brudnymi
        rękami - która według mnie byłaby dopuszczalna, chociażby ze względu
        na zdrowie, ale jakaś wymyślna kara, zwłaszcza to jedzenie resztek.
        Byłabym wściekła.
    • anaq Re: Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci? 29.03.10, 13:07
      Nie podoba mi się to, że się z dzieckiem umówiła, że nie powie o tym
      mamie. Od razu czuć tu coś nie tak... Pewnie w którymś momencie
      poczuła, że przesadziła i powiedziała tak małemu, żeby mama się
      jednak o tym incydencie nie dowiedziała, bo jak na dłoni widać, że
      nie jest to powód do karania i stresowania malca.
      Też jestem pedagogiem, ale tu nie trzeba być pedagogiem, żeby wyczuć
      fałsz sytuacji.
      • epb3 Re: Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci? 29.03.10, 15:00
        ja to widze inaczej. skoro sie umówili, ze nie powie a jednak powiedziala tzn ze
        sie pogodzili i po sprawie. i Synek nie powinien wiedziec, ze Mama jednak wie -
        Pani obiecala, i nei dotrzymala slowa.
        dziecko ma prawo miec swoje tajemnice - przed Mamą z Tatą, z Mamą przed Tatą
        itd. Mysle ze z Pania w przedszkolu tez. Tak sie buduje zaufanie. A przeciez to
        nie jest jakas powazna rzecz. Blahostka.


        Ale tak czy inaczej nie bylo sensu roztrząsac sprawy - moze wlasnie z tego
        powodu jest smutny i nie chce isć.
        Jesli zostal ukarany nieslusznie - ucz go jak sie zachowywac w takich
        sytuacjach. Zeby nastepnym razem sobie poradzil.

        Natomiast zamykanie w lazience to moim zdaniem glupia kara. Bardzo.
    • kugorki Re: Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci? 29.03.10, 16:29
      niegrzeczne dzieci potrafią być wyprowadzone na korytarz.są też niekiedy
      stawiane w kącie. czasem dowiaduję się, że pomoc nauczyciela potrafi krzyknąć.
      wg mnie w niczym z powyższych nie ma nic karygodnego.

      umówienie się, że nikt nic nie powie mamie jest dziwne.
      u nas panie zawsze rozmawiają o minionym dniu z rodzicem, a jak jest drażliwy
      temat-robią tak, by dziecko nie było przy tym obecne.
    • malicki8 [...] 30.03.10, 08:09
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • efidorek Re: Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci? 30.03.10, 10:59
        jasne, pewnie sądząc po nazwie przedszkola przyjmują tam same
        wybitne dzieci, które są zawsze posłuszne, nigdy się nie
        sprzeciwiają, nie buntują, nie biją innych, nie odmawiają współpracy
        itp, w związku z tym nie ma potrzeby dyscyplinowania dzieciaków smile
        • efidorek Re: Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci? 30.03.10, 11:04
          o cholerka, dałam się nabrać, nie zauważyłam, ze malicki wchodzi na
          to forum tylko po to, zeby reklamować Madre Główki (wszystkie
          jego/jej wpisy na forum przedszkole zawierają nazwę tego
          przedszkola, oczywiście w pozytynym kontekście).
          Jak na osobę reklamującą Mądre Główki nie jesteś zbyt mądry, bo na
          początku listopada 2009 twierdziłeś, ze chodzi tam twój syn, a pod
          koniec listopada 2009, że chodzi tam chrześnica. Za to na poczatku
          marca 2010 pisałeś, ze chcesz tam zapisać dziecko.
          I zdecyduj się jaką masz płeć smile
          • kasiaczek181987 Re: Jak karzą w waszych przedszkolach dzieci? 30.03.10, 13:17
            ja podejrzewam,że to syn coś kręci. To pewnie on próbował umówić się z
            nauczycielką że nie powie o niegrzecznym zachowaniu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja