czy trzeba być matką samotnie wychowującą dziecko?

23.04.10, 20:44
CZY TRZEBA BYĆ MATKA SAMOTNIE WYCHOWUJĄCĄ DZIECKO? żeby dostać się do
przedszkola czy mieć męża w wiezieniu, już nie wystarczy być w związku
małżeńskim i przykładnie płacić podatki w gminie, tylko żyć na kocią łapę i
przyjechać z wioski bo i tak meldunek się nie liczy ! jestem oburzona
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • modrooczka Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 23.04.10, 20:48
      Rozumiem, że jesteś rozgoryczona. Tez bym była. Składaj odwołanie, napisz że
      jesteś stąd, tu masz meldunek, tu płacisz podatki i chcesz pracować. Uważam że
      może to nie jest punktowane ale to ważny argument. Szukaj miejsc na Mokotowie i
      w Śródmieściu.
      • sandra1301 Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 23.04.10, 20:54
        też mnie to oburza. Przepis jest przestarzały, pochodzi z czasów,
        gdzie konkubinat nie był aż tak powszechny jak dziś. Wylano dziecko
        z kąpielą, bo na równi stawiane są dzieci matek faktycznie
        samotnych z tymi, które są wychowywane w rodzinie jak najbardziej
        pełnej, tyle że niesformalizowanej. Ponieważ w anikiecie podpisuje
        się klauzulę o autentycności danych, na zbity pysk wywalałabym
        matki, które fałszują dane (nawet w trakcie roku). To jest do
        zweryfikowania.
        • gorrion1 Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 23.04.10, 21:14
          Jestem załamana. Moje dziecko nie dostało się do sześciu
          ursynowskich przedszkolisad((. Kiedy mówiłam o tym mężowi poprostu
          się popłakałam. Nie dość że tworzymy pełną rodzinę, pracujemy i
          płacimy bardzo wysokie podatki na Ursynowie oczywiście jesteśmy
          tutaj zameldowani to moje dziecko ma spędzić w domu ileś tam
          miesięcy z tego tytułu. Ja chciałabym żeby moje dziecko miało
          kontakt z rówieśnikami dlaczego ma za to płacić? Mam się rozwieść z
          mężem? Jestem tym tak zdesperowana że zamierzam iść ze skargą do
          urzędu gminy, ponieważ kryteria przydzielanie miejsc są dla mnie
          niejasne. Słyszałam o przedszkolach do których w większości chodzą
          dzieci samotnych matek i nie jest to w żaden sposób sprawdzane. Ale
          są też przedszkola, które zapytują o to czy dziecko będzie zabierał
          mężczyzna. To w końcu jak to jest z tą samotnością? Jaka jest
          prawda?
          • rvienka Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 23.04.10, 21:56
            gorrion1 napisała:

            > Jestem załamana. Moje dziecko nie dostało się do sześciu
            > ursynowskich przedszkolisad((. Kiedy mówiłam o tym mężowi poprostu
            > się popłakałam. Nie dość że tworzymy pełną rodzinę, pracujemy i
            > płacimy bardzo wysokie podatki na Ursynowie oczywiście jesteśmy
            > tutaj zameldowani to moje dziecko ma spędzić w domu ileś tam
            > miesięcy z tego tytułu. Ja chciałabym żeby moje dziecko miało
            > kontakt z rówieśnikami dlaczego ma za to płacić? Mam się rozwieść
            z
            > mężem? Jestem tym tak zdesperowana że zamierzam iść ze skargą do
            > urzędu gminy, ponieważ kryteria przydzielanie miejsc są dla mnie
            > niejasne. Słyszałam o przedszkolach do których w większości chodzą
            > dzieci samotnych matek i nie jest to w żaden sposób sprawdzane.
            Ale
            > są też przedszkola, które zapytują o to czy dziecko będzie
            zabierał
            > mężczyzna. To w końcu jak to jest z tą samotnością? Jaka jest
            > prawda?


            Wiesz co.. przestan sie zalic.
            oboje pracujecie tak.. no to stac was na prywatne przezdksozle. Jest
            to kwestia dziecka, ktore nie bedzie mialo konktatu z orwiesnikami.
            Tylko to? No to moze siedziec dlaej w odmu, skoro mialo do tej pory
            opieke i nic mu nie bylo. Mam nadizeje, ze w koncu przestaniecie
            ujadac na samotne mtaki, bo niedobrze sie od tego robi!!!!!!!!!!!
            • izazz Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 23.04.10, 23:05
              rozumiem, że samotnie wychowujesz dziecko i mieszkasz z rodzicami bo nie masz
              kasy na własne "M" czyli nie masz kredytu na mieszkanie i masz opiekę nad
              dzieckiem, takie założenia, że stać kogoś na prywatne przedszkole są grubo
              przesadzone, tak ja pracuję, mąż pracuje i mamy tylko jedno dziecko bo na drugie
              nas nie STAĆ, bo płacimy kredyt na mieszkanie i pracujemy w budżetówce i nie
              stać nas na 1500 conajmniej miesięcznie a kogo stać nie wiem, zresztą to nie
              nasza wina tylko burmistrzów i to przeciw Nim trzeba skierować naszą złość !!!-
              Misiek Rysiek 13(piątek)04.2007r.
            • heca7 Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 23.04.10, 23:28
              Chyba się zagalopowałaś??? Tu nie chodzi o PRAWDZIWE samotne matki, nikt im nie
              odbiera prawa do umieszczenia dziecka w przedszkolu tylko o PSEUDOsamotne laski
              na co dzień radośnie bzykające się z konkubentami. I zwykle mieszkające z nimi
              pod jednym dachem.
    • blaszany_dzwoneczek Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 23.04.10, 21:09
      Może i trzeba, żeby dziecko dostało się do niektórych przedszkoli, ale nie
      trzeba, żeby w ogóle dziecko dostało się do przedszkola, przynajmniej w
      Warszawie. Moje dostało się z 1 punktem na Mokotowie. Ja wpisałam nie tylko
      najbardziej oblegane przedszkola, które mi się najbardziej podobały, i te
      najbliższe, ale i te mniej oblegane, ale z niezłymi opiniami. I na te liczyłam
      bardziej. Będę dowozić trzy stacje metra i już. Również polecam rozejrzeć się na
      Mokotowie i Śródmieściu.
      PS. A w ogóle to nie słyszałam żeby w jakimkolwiek przedszkolu była utworzona
      grupa samotnych matek i żon kryminalistów, więc myślę, że nie pomogłoby Ci to w
      dostaniu się do przedszkola wink
      • annawoj Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 23.04.10, 21:37
        moj synek tez sie nie dostal do zadnego z 7 wybranych przez nas na
        Targowku przedszkolisad Juz zlozylam odwolanie, podobno jest szansa
        , bo maja otworzyc dodatkowe oddzialy.
        Ale moje rozgoryczenie siega zenitu, oboje z mezem tylko pracujemy,
        i nic wiecej. Trzeba bylo doczekac do 3 lat dziecka, dostac
        przedszkole, a potem wziac slub!
        Pewnie, ze w srodmiesciu sa przedszkola, ale ja z brodna sama ledwo
        mieszcze sie w tramwaju rankiem, a po popudniu wracajac i w zadnym
        razie nie wyobrazam sobie podrozy z dzieckiem w tych warunkach. Nie
        zrobie mu tego, bo to koszmar 40 minut jazdy w tloku.
        • natalia110907 Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 26.04.10, 21:51
          no to witam w klubie. Ja też jestem z Targówka i jestem załamana. Nie mam
          zamiaru w korkach komunikacja miejską wozić dziecka i budzic go o 5ej rano, żeby
          zdążyć do pracy. Dramat. Ja jutro zanoszę odwołanie. Mam malutką nadzieję ze coś
          się zmieni.
          Moja Natalia jest z 11 wrzesnia 2007 ale czy to było przyczyna że nieskonczyła 3
          lat? tego nikt nie powie ale czuje że to było to. A jeśli tak to po co rekrutują
          wszystkie dzieci z 2007 roku i robią nadzieje.
    • atzaga Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 23.04.10, 21:41
      Witaj,

      rozumiem Twój żal, a jednak jeśli widziałaś forumlarz to wiesz, że dokumenty potwierdzające bycie samotnym rodzicem trzeba złożyć w przedszkolu. Podejrzewam zatem, że zdecydowana większość samotnych matek rzeczywiście jest w takiej sytuacji, w jakiej się określają. Nie wyobrażam sobie, żeby autentyczny ojciec nie uznał dziecka lub by rodzice się rozwiedli tylko po to, by mieć "fory" w rekrutacji.

      Poza tym, tym autentycznym, samotnym rodzicom te "fory" się należą. Wyobraź sobie jak musi być ciężko opiekować się dzieckiem i zdobyć pieniądze na życie, kiedy sama się musisz o to troszczyć.

      Ja się cieszę, że mam pełną rodzinę (chociaż żyję w konkubinacie). Samotnym nie zazdroszczę...

      pozdrawiam i powodzenia
      Agata, mama Tymona

      • izazz Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 23.04.10, 22:57
        no jestem w szoku czy osoba żyjąca w konkubinacie pisze to we wniosku, który
        składa do przedszkola ? napisałaś że nie jesteś matką wychowującą samotnie
        dziecko tylko żyjesz w konkubinacie ? jeśli tak to gratuluje odwagi ale nie wiem
        czy system zrozumiał nie jestem debilką i nie żałuję osobom którym nie wyszło bo
        trafiły na debilnych facetów , ja MÓWIĘ O OSZUSTACH !!! i nie boję się tego
        słowa to powinno być karane, wykorzystywanie braku odwagi i wiary w kraju
        katolickim na o aby być w pełni rodziną bo tylko na takie miano zasługuje mąż,
        żona i dzieci ........... a nie konkubinat, ja nikogo nie osądzam każdy robi co
        chce ale nie rozumiem jak wykorzystuje w życiu na swoją korzyść ten brak odwagi
        przed związkiem małżeńskim i już.
        Rysiek 13(piątek)04.2007r.
        • atzaga Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 23.04.10, 23:05
          Mam wrażenie, że nie wypełniałaś tego formularza...

          Przecież tam się zaznaczało, że jest się lub nie jest rodzicem samotnie wychowującym dziecko a nie czy jest się w związku małżeńśkim.

          Ale jesteś zacietrzewionasad

          Zupełnie niepotrzebnie. I zachęcam żebyś jeszcze raz przejrzała formularz.
          • izazz Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 23.04.10, 23:12
            nie rozumiem czyli mogłam zaznaczyć, że sama wychowuję dziecko ? jeśli nawet
            jestem w związku małżeńskim ? i nie muszę potwierdzic tego faktu? to
            śmieszne.............. ale chyba kończyłaś prawo i czytasz miedzy zdaniami w
            wyjaśnieniach było napisane jak należy potwiedzić fakt że samotnie wychowuje się
            dziecko. Nie rozumiem słowa zacietzzewiona proszę o definicję......
            Misiek- Rysiek 13(piątek)04.2007r.
            • szurkas Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 29.04.10, 19:46
              Ja mialam taka sytuacje:

              Przeprowadzam sie do Warszawy,bede mieszkac tam sama z corka.Maz
              pracuje za granica, w domu raz na miesiac czasami rzadziej.Musialam
              zaznaczyc ze pracuje tylko 1 osoba w rodzinie(1pkt).W miejscu na
              dodatkowy opis napisalam ze w Warszawie bedziemy same i dziecko
              wychowuje ja.Zaznaczylam 1 pkt i napisalam prawde.Dla nas to cud
              córka sie dostala.Moja corka do 4 latkow

              Pani dyrektor powiedziala ze jest tyle chetnych dzieci ze robia
              dodatkowe grupy.Przyznam sie ze mimio ze te przedszkola wygladaja
              przyjemnie i mile dla dziecka,przeraza mnie ilosc tych dzieci.

              Zycze wiekszosci ,ktorzy sie nie dostali ze w koncu ich dzieci
              dostana sie do przedszkola.Tego Wam zycze!

          • atzaga Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 23.04.10, 23:19
            Nie przeczytałaś również tego, co napisałam wcześniej - samotne rodzicielstwo trzeba udowodnić, więc chyba nie mogłabyś go ot tak zaznaczyćsmile

            Polecam googla (jeśli chodzi o to zacietrzewienie), no i jakieś środki uspokające.



            • modrooczka Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 23.04.10, 23:25
              Zostaw ją, jakby twoje dziecko zostało na lodzie to też byś była zacietrzewiona.
              Ona się wkurza na oszustów i na system, nie na ciebie. Ma rację bo system, który
              nie promuje płacenia podatków w Warszawie jest do d... A sama znam kogoś kto
              oszukał w formularzu. No i co, na policję mam zgłosić? mam nadzieję że babie
              udowodnią, że nie pracuje, choć napisała że pracuje i dziecko zostanie skreślone
              na rzecz jakiegoś dziecka rodzica pracującego sad
            • izazz Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 23.04.10, 23:28
              mam do Ciebie tylko dwa pytanka ? czy we wniosku napisałaś że samotnie
              wychowujesz dziecko ? Czy Twoje dziecko dostało się do przedszkola ?
              może po tych odpowiedziach zdołam zrozumieć sens Twoich wypowiedzi
              i brak zrozumienia mojej osoby.
              pozdrawiam
              Misiek - Rysiek 13(piątek)04.2007r.
              • izazz Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 23.04.10, 23:46
                strach ma wielkie oczy surprised
                • atzaga Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 24.04.10, 08:53
                  Ty nie chcesz zrozumieć...

                  oczywiście,że NIE jestem samotną matką i nie zaznaczyłam, jakobym nią była, bo mój syn ma oboje rodziców, którzy go wychowują i na niego łożą.

                  To już mój ostatni post w tym wątku, obiecuję to sobie, bo i ja zaczynam się denerwować.

                  Moje dziecko nie dostało się na razie i nie wiem, czy się dostanie, bo jest młodsze niż 3 lata i czekamy na ewentualne wolne miejsca.

                  Nie rozumiem, czego Ty nie rozumiesz. Mam nadzieję, że jest Ci lepiej, jak wylewasz z siebie tyle złości tu na forum. Ja Tobię naprawdę życzę, żeby Twoje dziecko dostało się do przedszkola.

                  pozdrawiam
                  • agaja5b Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 24.04.10, 09:39
                    Rozumiem Wasze rozgoryczenie, bo rok temu moje dziecko też nie
                    dostało się do 10 przedszkoli. O systemie rekrutacji w Warszawie też
                    wiele można napisać i o oszustach wykorzystujących sytuację itd.Od
                    marca moja córa jest jednak przeszkolakiem w publicznej placówce
                    tylko dlatego że na jednej z dzielnic rozbudowano kilka przedszkoli.
                    w naborze zwracano uwagę na zameldowanie i płacenie podatków. Myślę
                    że tu tkwi rozwiązanie . Nie w durnych systemach i kryteriach co
                    dają szerokie pole do nadużyć i są zwyczajnie niesprawiedliwe. Może
                    warto na przyszłość wydeptywać ścieżki do swoich ratuszów na sesje
                    rady i jak najwięcej mówić o palącym problemie. Przecież w świetle
                    prawa każde dziecko ma prawo do edukacji przedszkolnej niezależnie
                    od sytuacji rodzinnej. Jak będą miejsca to przyjmą do przedszkola
                    każde dziecko. Jesteśmy tego przykładem. Pozdrawiam Was bo wiem co
                    czujecie.
                    • majaaleksandra Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 24.04.10, 10:13
                      "i o PRAWDZIWE samotne matki, nikt im nie
                      odbiera prawa do umieszczenia dziecka w przedszkolu tylko o PSEUDOsamotne laski
                      na co dzień radośnie bzykające się z konkubentami"

                      No tak... zwołajmy komisje do badań ginekologicznych czy przypadkiem matka dziecka nie sypia z kimś bez ślubu....

                      A żeby tak poczytać trochę to już się nie da bo co?boli?

                      "ustawa o świadczeniach rodzinnych mówi o osobie samotnie wychowującej dziecko - oznacza to pannę, kawalera, osobę pozostającą w separacji orzeczonej prawomocnym wyrokiem sądu, osobę rozwiedzioną, wdowę lub wdowca, jeżeli wspólnie nie wychowuje dziecka z ojcem lub matką dziecka"

                      a ta definicja jest wiążąca dla systemu rekrutacji.
                      Więc nawet kobieta żyjąca w konkubinacie jest wg przepisó samotną bo nie wychowuje dziecka z jego ojcem, a gdzieś indziej była rozszerzona ta definicja o kobiety które nie wychowują z ojcem (domyślnie biologicznym) co najmniej jednego dziecka niezależenie o które dziecko chodzi w procesie.

                      Więc między "bzykaniem" a wychowywaniem dziecka jest spora różnica,tym bardziej że często fakt mieszkania z facetem nie oznacza z automatu wspólnego wychowywania dziecka.
                      W takim wypadku nawet ja byłąbym multirodzinną kobietą bo mieszkam pod jednym dachem z dwoma a czasem i trzema facetami....
                      • mimamai Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 24.04.10, 10:31

                        > "ustawa o świadczeniach rodzinnych mówi o osobie samotnie wychowującej dziecko
                        - oznacza to pannę, kawalera, osobę pozostającą w separacji orzeczonej
                        prawomocnym wyrokiem sądu, osobę rozwiedzioną, wdowę lub wdowca, jeżeli wspólnie
                        nie wychowuje dziecka z ojcem lub matką dziecka"
                        I właśnie to prowadzi do nadużyć - właśnie pseudosamotne panny-oszustki mogą
                        sobie posłać dziecko do wybranego przedszkola, wykorzystując beznadziejne zasady
                        rekrutacji.
                        • asia_i_p Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 25.04.10, 12:52
                          Czyli, jeśli dobrze rozumiem, to wyklucza osobę żyjącą w
                          konkubinacie z ojcem tego dziecka - ona nie jest samotną matką, bo
                          wychowuje dziecko wspólnie z jego ojcem?
                          Czyli poprawnie zastosowany ten przepis ma sens. I rzeczywiście
                          problem pozostaje z oszustkami, które twierdzą, że nie wychowują
                          dziecka wspólnie z jego ojcem, a w rzeczywistości mieszkają wspólnie
                          i tworzą rodzinę.
                          • majaaleksandra Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 25.04.10, 15:59
                            Tak,włąśnie tak. smile
                            I cały szum jest o to że większości się wydaje że tu jest kwestia "małżeństwo albo nic".
                            A chodzi tylko o to że nawet jeżeli matka usiłuje sobie poukładać po rozwodzie np. to i tak przysługuje jej pomoc w postaci pierszeństwa do przedszkola.
                            Bo na dobrą sprawę konkubent nie ma żadnego oobowiązku uczestniczenia w procesie wychowawchym malucha czy to w jego socjalizacji przedszkolnej czy ogólnym wychowywaniu w domu.
                            • sowa1978 Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 25.04.10, 18:09
                              Dla osób z takim podejściem jak Twoje, to wskazany jest też rozwód z
                              własnym dzieckiem. Jeżeli nowy partner jest częścią Twojego życia,
                              to akceptuje Ciebie z całokształtem Twojej sytuacji. Nikt dziecka
                              nie będzie pytał czy to jest tata biologiczny czy przysposobiony,
                              dla dziecka najważniejsze że jest.Więc przyjęta teza i jej
                              argumentacja jest nieuczciwa.
                              Przez osoby tak zachowujące się te prwdziwie samotne mogą czuć się
                              zaszczute. W licznych sytuacjach nik nie obnosi się z samotnym
                              wychowywaniem, ale dla potrzeb rekrutacji do przedszkola stało się
                              pospolite wręcz "chlubne" oczywiście w odniesieniu do
                              pseudosamotnych to stwierdzenie.
                              Pozdrawiam
                          • mondovi Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 26.04.10, 13:51
                            kiedy zapisywałam syna do żłobka byłam samotną matką i aby to potwierdzić
                            musiałam złożyć odpis aktu urodzenia/ orzeczenie o alimentach - więc o
                            "oszustwie" nie mogło być mowy.
                      • heca7 Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 25.04.10, 01:26
                        Czyli jeśli laska bzyka się z konkubentem-ojcem swojego dziecka to nie jest
                        jednoznaczne, że to dziecko razem wychowują?
                        To, że są przepisy nie znaczy, że ludzie się do nich stosują.
            • kalina886 Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 24.04.10, 11:53
              Owszem trzeba udowodnić, ale podam Ci przykład.
              Moja ciotka w tym roku zapisywała córkę do przedszkola.
              Żyje w konkubinacie, więc co? - oczywiście zaznaczyła opcję "samotna
              matka" bo przecież nie jest mężatką...... co z tego, że mieszka z
              ojcem dziecka, który zarabia tyle, że spokojnie byłoby ich nawet
              stać na prywatne przedszkole.
              Dodam, że ciotka nawet nie pracuje, ale co? - zaznaczyła sobie opcję
              pracująca bo jest na lewo zarejestrowana w firmie znajomych
              (konkubent płaci składki) i ma papierek potwierdzający
              owo "zatrudnienie".

              TAKI KRAJ.
              A moja córka 2 lata z rzędu nie dostała się do żadnego przedszkola
              bo jesteśmy tylko pracującym małżeństwem z jednym dzieckiem.
              • dziewczyna_ile [...] 25.04.10, 12:34
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • dziub_dziubasek Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 25.04.10, 13:08
                  Komentarz na poziomie, nie ma co...
                  A jak wiele wnoszący do dyskusji uncertain
    • isa2 My sie dostalismy 24.04.10, 11:06
      My sie dostalismy, tzn. juz 2gie moje dziecko. Za pierwszym razem i
      do przedszkola 1go wyboru. Mieszkam w Warszawie, gdzie ponoc
      najbardeziej brakuje miejsc, jestem mezatka, jedynie punkty za to,
      ze oboje pracujemy... Moze poprostu szczescie mamy.
      • sowa1978 pseudo-samotne matki 24.04.10, 14:15
        Zamiast biadolić i wylewać żale na forum, jeśli któraś z Was wie, że
        sąsiadka/znajoma udaje pseudo-samotna matkę i jej dziecko dostało
        się do przedszkola, to dlaczego brak Wam odwagi, żeby zgłosić to w
        przedszkolu?
        Przecież dyrektor przedszkola byłby zobowiązany do podjęcia
        działania. W karcie jest podany artykuł 233, który mówi o tym, że
        należy w całej dokumentacji podawać prawdę. I takie oświadczenie
        podpisują rodzice dziecka oraz samotne matki i to już podlega
        odpowiedzialności karnej.
        Gdyby mnie dotyczyła taka sytuacja, zrobiłabym to. Miejsce dla
        mojego czy innego dziecka z uczciwością byłoby priorytetem w tej
        sprawie. I nie miałabym wyrzutów sumienia, że ktoś nazwałby mnie
        donosicielem.
        Dopóki będziemy przystawali na oszustów w naszym społeczeństwie,
        tak długo będzie coraz więcej oszustów!!!


        Chciałam dodać, że nie trzeba by było takich przekrętów i śledztw,
        gdyby rzeczywiście ilość miejsc w przedszkolach była adekwatna do
        ilości chętnych.

        Pozdrawiam
        • panna.mig0tka Re: pseudo-samotne matki 24.04.10, 19:01
          Ja też bym zgłosiła. U nas w Polsce panuje jakaś fobia przed "donosicielstwem",w
          związkuz czym przymyka sie oko na mnóstwo złych rzeczy. Amerykanka czy Niemka
          zgłosiłaby bez zastanowienia.

          A co do pytania w temacie - masz pecha, ze mieszkasz na Ursynowie. Moi się
          dostali bez problemu do przedszkola pierwszego wyboru, a ani nie jestem
          pseudosamotną matką ani nie mam męża w więzieniu (nie widziałam rubryki na ten
          temat...), ba, nie pracuję...
          • izazz Re: pseudo-samotne matki 24.04.10, 19:20
            a na jakiej dzielnicy mieszkasz jeśli wolno wiedzieć?
            ps z ciekawości pytam
            • yarpen111 Re: pseudo-samotne matki 24.04.10, 19:59
              Ja rozumiem autorke watku, bo sama w zeszlym roku bylam w takiej sytuacji. Syn
              nie dostal sie do zadnego z 10 przedszkoli na pradze Poludnie. BYlam wsciekla,
              rozgoryczona, poplakalm sobie i wzielam sie do dzialaniasmile Udalo sie zalatwic
              przedszkole, wparwdzie nie od wrzesnia, ale od stycznia nowego roku synek sie
              zalapal do nowego oddzialu, ale kosztowalo mnie to mase czas( kilka dni wolnych
              z pracy), duzo nerwow, skladania odwolan, rozmow z dyr przedszkoli, a pozniej
              okres oczekiwania , bo nic do konca nie bylo wiadomo.

              Mam nadzieje,ze jakies miejsca sie znadja dla Twojego dziecka.
              Radze Ci odwoluj sie gdzie sie da i jak sie dasmile
              Powodzenia!
              • yarpen111 Re: pseudo-samotne matki 24.04.10, 20:03
                Dodam jescze, ze proponowano mi miejsca w przedszkolu w Srodmiesciu i na
                Mokotowie, ale niestety to zdecydowanie nie po drodze nam bylo, gdyz mieszkamy i
                pracujemy na Pradze Poludnie i tu niedlaeko mamy dziadkow. Takze to,ze wolne
                miejsca sa w innych dzielnicach nie oznacza, ze kazedemu wygodnie jest wozic
                dziecko kilkanascie kilometrow kazdego ranka.
                Dlatego ja pisalam w odowlaniach,iz prosze o znalezienie miejsca dziecku w
                obrebie dzielnicy Praga Pol., a nie w obrebie calego miastasmile
    • przeciwcialo Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 25.04.10, 13:14
      Trzeba jeszcze umiejetnie wybrac przedszkole. W obleganym szansę
      mają tylko ci uprzywilejowani.
      • dziub_dziubasek Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 25.04.10, 14:14
        Nie tylko uprzywilejowani, ale trzeba się liczyć z tym, ze dla zwykłych
        szaraczkow miejsc niewiele zostanie smile
    • czar_bajry Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 25.04.10, 13:18
      Jak rozumiem dziecko nie dostało się do przedszkola?
      moja sąsiadka żyje w związku małżeńskim, płaci podatki, nie przyjechała ze wsi-
      jej dziecko się dostało.
    • monika7920 Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 26.04.10, 19:14
      nie, nie trzeba być matką samotnie wychowującą dziecko, wystarczy mieć
      odpowiedni papierek, a nawet to nie jest konieczne, wystarczy mieć odwagę wpisać
      fałszywe informacje we wniosku o przyjęcie do przedszkola, ponieważ w większości
      przypadków nie jest to w żaden sposób weryfikowane, żałuje, że wiem to dopiero
      teraz, w przyszłym roku będę mądrzejsza
    • margolciar Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 26.04.10, 19:57
      mój syn bez problemu dostał się do przedszkola na Ursynowie, rok
      temu co prawda, ale ponoć też było dużo dzieci. Zresztą dzieci moich
      znajomych też bez problemu dostały się do przedszkoli na Ursynowie.
      Wszystkie dzieciaczki są z pełnych rodzin i jedyne punkty mieliśmy
      za pracujących rodziców.
      Moze to kwestia szczęscia
      Dzieczyny pytajcie we wszystkich przedszkolach bo czasem te mniej
      popularne są naprawdę super, mimo że nie mają pięknego placu zabaw
      albo skoków ze spadochronem w pakiecie wink
      • monika7920 Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 26.04.10, 22:21
        rok temu w przedszkolu, które wybraliśmy (na Ursynowie) były 4 grupy 3-latków, a
        w tym roku 2 grupy, a liczba dzieci raczej nie skurczyła się 2 razy, gdybyśmy
        mogli starać się rok temu pewnie też byłoby bez problemu, a w tym roku nic z
        tego, też mieliśmy punkty za obje rodziców pracujących
    • kamisa7 Nie trzeba 26.04.10, 22:04
      ...moja córcia dostała się do przedszkola 1 wyboru na Pradze Poł., blisko domu.
      To małe kameralne przedszkole. Jesteśmy pełną rodziną, a jedyny punkt był za
      to,że oboje pracujemy. Chyba to jednak fuks. Albo to, że w okolicy nie było tak
      dużo samotnych matek,dzieci z rodzeństwem niepełnosprawnym lub innych którzy
      mogliby mieć pierwszeństwo. W rozmowie z dyrektorką już na pierwszym spotkaniu
      tłumaczyła mi, że właśnie takie dzieci MUSI przyjąć jako pierwsze i już. Moje
      dziecko było ostatnie na liście ze swojego rocznika....
      • sowa1978 samotność jest sprawdzana! 26.04.10, 22:39
        To nie prawda, że pseudo-samotnych matek nikt nie sprawdza!
        Dyrektor przedszkola może, a nawet powinien to sprawdzić!

        Znam przypadek, gdzie dyrektorka przedszkola "odkryła" przekręt i wszystko
        wyszło na jaw. Dziecko zostało od razu zdyskwalifikowane i zostało zupełnie na
        lodzie, to znaczy zostało tylko przedszkole prywatne. Matka najadła się tyle
        wstydu, że to poezja...
        Dyrektorka przedszkola nie zgłosiła tej sprawy, a mogła! Bo ta kobieta podała
        fałszywe informacje, gdzie przy podpisywaniu była poinformowana, że obowiązuje
        ją odpowiedzialność karna za składanie nieprawdziwych informacji.

        Uważam, że trzeba być uczciwym zawsze, bez względu na wszystko. A nieuczciwych
        trzeba tępić...a nie przyzwalać na ich kłamstwa!
        Bo jeśli ktoś nie zgłasza, że znajomy/sąsiadka robi takie właśnie przekręty i
        bezczelnie kłamie...to bierze w tym oszustwie udział! I daje na te kłamstwa
        przyzwolenie!

        • monika7920 Re: samotność jest sprawdzana! 27.04.10, 09:24
          ale to nawet prawo pozwala na podawanie informacji niezgodnych z
          prawdą, podobno matka, która jest na urlopach macierzyńskich i
          wychowawczych, nawet kilka lat jednym ciągiem jest legalnie uważana
          za osobę pracującą zawodowo ! tak mi powiedział pan na infolinii BE
          nieważne, że i tak nie wróci do pracy, mając np 2 dzieci można
          tak "pracować zawodowo" nawet 8-9 lat

          • sukienkawgrochy Re: samotność jest sprawdzana! 27.04.10, 12:16
            Nie do końca. Kobieta na urlopie wychowawczym czy macierzyńskim pozostanie w
            zatrudnieniu (inaczej nie mogłaby korzystać z tych urlopów). W chwili gdy
            dziecko idzie do przedszkola, matka taka nie jako przestaje sprawować ciągłą
            opiekę nad takim dzieckiem i powinna wrócić do pracy. No chyba że ma młodsze
            dziecko, poniżej 3 lat, które nie chodzi jeszcze do przedszkola, ani żłobka,
            przysługuje jej urlop wychowawczy, wówczas siedzi z takim dzieckiem, do czasu aż
            ono tez pójdzie do przedszkola. No niby można takim systemem ciągnąć stan
            niepracowania, ale w gruncie rzeczy, po to sa takie urlopy. Gdyby było więcej
            żłobków to duża liczba kobiet wróciłaby znacznie szybciej do pracy. Czasem
            poprostu nie ma wyjścia. Są tez takie kobiety które chcą do czasu pójscia
            dziecka do przedszkola być z nimi na stałe, opiekowac sie nimi, wychowywać itd.

            Nie rozumiem więc twojego podejścia i insynuacji, że matka na wychowawczym
            starająca się o przyjęcia swojego dziecka do przedszkola jest gorsza od matki
            faktycznie pracującej. Przeciez taka na wychowawczym jest zatrudniona, ma
            ciągłość pracy, nie dostaje za to pieniędzy i zamierza z reguły wrócić do pracy
            w chwili pójścia dziecka do przedszkola. Nie sądze więc, zeby informacje o
            zatrudnieniu w przypadku takiej matki były podawane błędnie czy fałszywe. Zauważ
            że rekrutacja zaczyna się w marcu, a przedszkole we wrześniu. Jak we wrzesniu
            wróci do pracy to realnie nie ma szans na przedszkole i pozostaje na lodzie więc
            pomyśl o wszystkich aspektach tego stanu rzeczy i wyciągnij wnioski uczciwa kobieto.
            • sukienkawgrochy Re: samotność jest sprawdzana! 27.04.10, 12:17
              Przepraszam ze sie tak rozpisałam i powtarza kilka razy to samo, ale denerwuje
              mnie podejście ludzi którzy wypowiadają się o czymś nie mając na ten temat
              szerszej wiedzy. Czysta złośliwość??
              • janek99 Re: samotność jest sprawdzana! 27.04.10, 13:09
                Jest jeden bardzo wiarygodny sposób na weryfikacje "samotności"
                matek: wystąpienie do sądu o alimenty. Jeśli się nie jest w związku
                z biologicznym ojcem, to wg statystyk na 90% występuje się o
                alimenty.

                Taki dokument powinien być również weryfikowany w przedszkolach.
                Chyba pora, aby nasi miejscy włodarze również o tym pomyśleli.
                • ciocia_wiedzma Re: samotność jest sprawdzana! 03.05.10, 21:26
                  Pod warunkiem że ojca da się znaleźć i doręczyć mu pozew. Moja sprawa rozwodowa
                  trwa już ponad rok, bo tak zwany mąż nie odebrał do tej pory papierów i sprawa
                  stoi w miejscu. Nie mam ani alimentów ani żadnego dokumentu na samotność.
                  Jedynie papierek podstemplowany przez sąd że pozew rozwodowy został złożony.
                  Wiec co? Nie jestem samotną matką bo nie mam alimentów?
    • goga13 Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 27.04.10, 00:30
      No to pieknie sad Nie dostaniemy się bo ja nie pracuje i jestem w
      związku małzeńskim. Nie ważne,że szukam pracy i jak słyszą,że mam
      dziecko to dziekują.Jak moge iść do pracy, kiedy Młoda w domu sama
      nie zostanie?! Cholerka ale to poplątane wszystko sad
      • kamisa7 Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 27.04.10, 13:18
        Wiesz co to chyba też nie jest tak , bo były takie sytuacje w rekrutacji do
        żłobka. Pamietam, że były mamy, które szukały pracy i miały na to dany czas, bo
        z założenia żłobek był dla rodziców obojga pracujących. A ty nie musisz się
        przecież chwalić na rozmowie, że masz dziecko a pracodawca nie ma prawa o to
        pytać( teoretycznie). Co do mam na wychowawczym już kiedyś poruszałam ten wątek,
        bo mała dostała się do żłobka, ja miałam drugie maleństwo( czy też za chwile
        miało być) i stado mamusiek rzuciło sie na mnie jak ja mogę tak KORZYSTAĆ z tego
        miejsca, jak siedzę w domu to dwojką powinnam się zająć. Bzdura. Po mojej
        trzylatce widzę jak się super rozwija wśród dzieciaków. Podchowałam młodszą i
        wróciłam do pracy. W zasadzie na swoim, bo pracodawca wypiął na mnie tyłek po
        dwóch macierzyńskich, ale nie jest źle, przynajmniej mam więcej czasu dla
        maluchów. Może prawa nie da się ominąć, ale na pewno nagiąć na swoje. Więc jeśli
        nie pracujesz teraz, napisz że pracujesz, daj sobie czas na znalezienie roboty.
        Załóż działalność, jeśli nie prowadziłaś jej nigdy opłacenie zusów to jakieś
        grosze. Albo dowiedz się co masz w takiej sytuacji wpisać. Może dyrektorka coś
        ci podpowie. Nie sądzę, żeby jeden punkt akurat o samotności był decydujący.
        Moim zdaniem to loteria uzależniona od tego ile dzieciaków uprzywilejowanych
        zgłosi się akurat do tego przedszkola.
        • sowa1978 Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą d 27.04.10, 21:41
          Matka samotnie wychowująca otrzymuje 64pkt z automatu, a nie
          1pkt...1pkt to dostaje dziecko, którego jeden z rodziców pracuje, a
          drugi nie...

          Mnie jednak najbardziej inrytują te kobiety, które żyją w związkach
          nieformalnych i kłamią, wpisując samotne wychowywanie.
          Czy one mają choć minimalne poczucie uczciwości? Jakie wzorce dają
          swoim dzieciom?
    • reconed1 Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 05.05.10, 00:35
      No wlasnie - dobrze ktoś napisał - taki kraj... i mega chore
      przepisy. Promuje się konkubinaty a ignoruje np. pomoc rodzinom
      wielodzietnym. Nie wiem, dlaczego dziecko kobiety nie mającej slubu
      ma być lepsze od dziecka, które ma mamusię i tatusia, ale bez ślubu??
      ?????????? Może ktoś umie tę przepisową patologię wytłumaczyć??????
      Nie mam nic przeciwko, aby pomagać kobietom rzeczywiście samotnym,
      których mężowie czy też ojcowie dziecka nie żyją bądz nie mają
      zadnego kontaktu z dzieckiem, ale przyznawać dodatkowe punkty tylko
      za to ze ktoś nie jest osobą wierzącą i zyje na kocią łapę jest po
      prostu CHORE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Moje dziecko dostało w tym roku miejsce w przedszkolu. Oboje z mężem
      pracujemy. Nie mam więc żalu za siebie, ale za inne osoby, które
      miejsca nie dostały, bo zwinęli je cwaniacy!
      Znam tylko jedną osobę, która żyje w nieformalnym związku i
      wypełniając ankietę do przedszkola w tym roku nie uznała się za
      samotną matkę, choc mogla, ale jak mowila - to niemoralne. Nie
      dostała miejsca w przedszkolu (dzielnica dość oblegana).
      • majaaleksandra Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 05.05.10, 08:29
        Reconed, tu też się trochę zapędziłaś.
        Przecież w żadnym punkcie rekrutacji nie ma zapisu że ślu musi być
        kościelny,więc kwestia wierzę/nie wierzę nie ma wpływu na punktację.
        Jeszcze tego by brakowało żeby od kościoła zależało życie rodziny.
        A przecież to "wolny,niezawisły,niepodległy itp." kraj....
      • malizna123 Re: czy trzeba być matką samotnie wychowującą dzi 05.05.10, 14:32
        też uważam, że ktoś powinien to weryfikować jeszcze przed podpisaniem umowy. Ja
        tez tak mam- żyjemy "na kocią" ale we wniosku nie wpisałam że jestem samotną
        matka, bo nie chcę dziecka wychowywać, ze cwaniakowanie popłaca a uczciwość
        nie.I co? i się nie dostałam. To jednak cwaniakowanie popłaca!
Pełna wersja