wyjazdy dzieci

29.06.10, 11:35
Czy w Waszych przedszkolach dzieci wyjeżdżają na zielone
przedszkola? A jeśli tak, to w jakim wieku i jakie macie
doświadczenia? Pytam na razie z czystej ciekawości, mój synek
dopiero skończył grupę maluchów i na razie jeździł tylko na 1-dniowe
wycieczki, z rewelacyjnym skutkiem zresztą.
    • montaa86 Re: wyjazdy dzieci 29.06.10, 11:39
      u nas w przedszkolu mieliśmy też wspólne wyjazdy Rodziców z dzieciakami p- np
      spływ kajakowy
      oprócz tego dzieciaki miały organizowane inne wyjazdy - z tego co pamiętam to
      jednodniowe

      zawsze to fajna gratka dla maluchów.. mój szkrab jak wracał to mógł opowiadac
      godzinamiwink
      no i potem oczywiście rysunki i te sprawywink
      • lullanka07 Re: wyjazdy dzieci 29.06.10, 15:42
        u nas w pierwszej klasie pani powiedziala ze z wlasnego doswiadczenia wie ze 7 latek jest za maly na zielona szkole,poniewaz dzieci w tym wieku bardzo tesknia za rodzicami i pozniej pani musiala pocieszac kilkoro placzacych wieczorem dzieci.

        przedszkolaka napewno bym nie puscila na kilkudniowa wycieczke
        • kilovolt Re: wyjazdy dzieci 29.06.10, 16:15
          U nas w przedszkolu była zorganizowany pięciodniowy wyjazd na
          zielone przedszkole dla pięciolatków oczywiście. O żadnych
          płaczących dzieciach oczywiście na takich wyjazdach nie ma mowy,
          dzieci mają tak zorganizowany czas, tyle atrakcji że płacz za
          rodzicami to ostatnia rzecz o jakiej dziecko może pomyśleć. Panie
          które to organizują mają już doświadczenie w tym względzie i jak
          powiedziały na żadnym takim wyjeździe, a organizują to już od paru
          lat, żadne dziecko nigdy nie płakało i wszystkie były bardzo
          zadowolone. Po prostu to kwestia umiejętości zorganizowania takiego
          wyjazdu dla pięciolatków.
          • agulka04 Re: wyjazdy dzieci 29.06.10, 19:54
            podziwiam takie wychowawczynie bo to jest prawdziwe wyzwanie smile
          • lullanka07 Re: wyjazdy dzieci 30.06.10, 08:15
            kilovolt napisał:

            > U nas w przedszkolu była zorganizowany pięciodniowy wyjazd na
            > zielone przedszkole dla pięciolatków oczywiście. O żadnych
            > płaczących dzieciach oczywiście na takich wyjazdach nie ma mowy,
            > dzieci mają tak zorganizowany czas, tyle atrakcji że płacz za
            > rodzicami to ostatnia rzecz o jakiej dziecko może pomyśleć. Panie
            > które to organizują mają już doświadczenie w tym względzie i jak
            > powiedziały na żadnym takim wyjeździe, a organizują to już od paru
            > lat, żadne dziecko nigdy nie płakało i wszystkie były bardzo
            > zadowolone. Po prostu to kwestia umiejętości zorganizowania
            takiego wyjazdu dla pięciolatków.


            nie mialam na mysli placzu w ciagu dni smile
            wychowawczyni mowila o placzacych 7 latkach przed zasnieciem;bo nie ma mamy,bo mama to zawsze przytulala,bo mama kladla sie z nimi jak usypiali,bo slyszeli mame krzatajaca sie po mieszkaniu itd itp.
            skutkiem tego wychowawczyni musiala siedziec z garstka placzacych dzieci (bo jak zaczelo jedno to smutno zrobilo sie kolejnej trojce) i musiala maluchy pocieszac,glaskac po pleckach itd

            moim zdaniem 5 dniowy wyjazd dla 5 latka to pomysl glupi do potegi
            • kilovolt Re: wyjazdy dzieci 30.06.10, 09:35
              Pomysłem głupim do potęgi jest krytykowanie czegoś nie mając żadnego
              doświadczenia w tym względzie. Jakbyś swoje dziecko wysłała to zapewne
              trochę byś zmądrzała i nie wygadywała takich głupot. Najlepszym dowodem że
              to dobry pomysł jest to, że panie jeżdżą tak już któryś raz z rzędu i jak
              mówiły nam nigdy przed spaniem żadne dziecko nie płakało za mamą bo zawsze
              było po pełnym dniu wrażeń.
              • lullanka07 Re: wyjazdy dzieci 30.06.10, 21:33
                kilovolt napisał:

                > Pomysłem głupim do potęgi jest krytykowanie czegoś nie mając żadnego
                > doświadczenia w tym względzie. Jakbyś swoje dziecko wysłała to zapewne
                > trochę byś zmądrzała i nie wygadywała takich głupot. Najlepszym dowodem że
                > to dobry pomysł jest to, że panie jeżdżą tak już któryś raz z rzędu i jak
                > mówiły nam nigdy przed spaniem żadne dziecko nie płakało za mamą bo zawsze
                > było po pełnym dniu wrażeń.

                tiaaa...
                • rutka29 Re: wyjazdy dzieci 01.07.10, 23:17
                  no cóż, myślę, że dziecko musi samo chcieć wyjechać na kilka dni. Moja
                  sześciolatka pojechała i nie płakała wieczorami. Sama zapisała się na zielone
                  przedszkole i po przyjściu z przedszkola oświadczyła nam, że wyjeżdża na zielone
                  przedszkole. Jak do niej dzwoniliśmy, to nie miała czasu nawet z nami rozmawiać,
                  bo mieli tyle ciekawych zajęć, wieczorami dyskoteki, ogniska, tak, że czasami
                  nie mieli siły iść pod prysznic. Wróciła szczęśliwa i to jest najważniejsze.
                  Lullanka07 nie krytykuj takich przedsięwzięć jeśli nie masz w tej kwestii
                  doświadczenia. Myślę, że to, czy wyjazd będzie udany zależy od nauczycieli i
                  oczywiście od samodzielności dziecka. Nie ma co dziecka wypychać na siłę. Z
                  drugiej strony nie można mu pozwolić się usamodzielnić jeśli tego chce.
                  • lullanka07 Re: rutka 03.07.10, 16:01
                    ja naprawde nie krytykuje czy ktos wysyla swoje dziecko czy nie bo mnie to ani ziebi ani grzeje smile
                    napisalam tylko co o takim pomysle (zielonej szkoly dla 7 latkow) powiedziala wychowawczyni mojego dziecka.

                    ja bym swojego przedszkolaka nie wyslala.
                    • rutka29 Re: rutka 03.07.10, 17:52
                      no cóż ja też nie chciałam, ale dziecko o tym marzyło. Pozwoliłam jej podjąć
                      decyzję. Wybrała wyjazd i była bardzo zadowolona.
                    • kilovolt Re: rutka 04.07.10, 09:35
                      Czyżby aż tak ta wychowawczyni przekonała cię do tego, że teraz nie
                      puściłabyś swojego dziecka w tym wieku nawet jakby bardzo tego
                      chciało?
                      • lullanka07 Re: rutka 04.07.10, 10:22
                        mysle ze 4 latek nie bardzo rozumie co tzn wyjazd na tydzien bez rodzicow.
                        tak samo jak nie zdaje sobie sprawy z checi posiadania kolczykow,przechodzenia samemu przez ulice i wielu wielu innych rzeczy na ktore ja mam wplyw i ostatnie zdanie.

                        slowa nauczycielki mnie przekonaly
                        • kilovolt Re: rutka 06.07.10, 17:05
                          4 latek? Przecież nie rozmawialiśmy o 4 latkach tylko o dzieciach
                          jednak nieco starszych.
                    • binkaa Re: rutka 04.07.10, 10:42
                      7 latki (a nawet 5 latki, bo obóz jest od 5 lat) jeżdżą u nas na obozy z harcerzami
                      na 14 dni smile w wakacje
                      • tusia-mama-jasia Re: rutka 04.07.10, 13:20
                        łohoho, 14 dni to długo jak na 5-latka! I jak dzieciaki to znoszą?
                        Dodam, że jestem zdecydowanie za wyjazdami dzieci w ogóle, ale dwa
                        tygodnie to uważam za wyzwanie.
                        • schiraz Re: rutka 04.07.10, 17:07
                          Mój Syn na pierwszy obóz sportowy (trenuje od czwartego roku życia
                          sztukę walki - capoeira) pojechał po skończeniu 6 lat. Marzył o tym,
                          znał uczestników, znał trenerów, ja miałam obawy, a on był
                          zachwycony. Pojechał na 14 dni nad morze i wrócił znacznie
                          dojrzalszy, samodzielniejszy i taki z siebie dumny! Jak tylko wysiadł
                          z autokaru po powrocie już krzyczał, że za rok znów jedzie, właśnie
                          wczoraj pojechał ponownie, teraz już jestem przyzwyczajona, choć i
                          tak mi się łezka zakręciła jak go żegnałam, a on nawet nie zdążył dać
                          mi buziaka tylko poleciał ze swoim przyjacielem zająć najlepsze
                          miejsce w autokarzesmile Wedle mnie wszystko zależy od dziecka, a opinie
                          nauczycielki, która jak mniemam ma nikłe doświadczenie w tej kwestii
                          miałabym w nosie.
      • mummy80 Re: wyjazdy dzieci 30.06.10, 08:43
        u mojego malucha w przedszkolu także są wyjazdy jednodniowe, i przyznam sie
        szczerze - że jak dla mnie są wystarczające!
        nie wiem czy puściłabym mojego 4 letniego szkraba na dłuższy czas samego...
        • tusia-mama-jasia Re: wyjazdy dzieci 30.06.10, 09:45
          Dla czterolatków chyba nigdzie sie nie robi dłuższych eskapad,
          miałam tu raczej na myśli starszaki. Samodzielne, doświadczone w
          wyjeżdżaniu jako takim 5-,6-latki chyba mogłyby pojechać powiedzmy
          na 4 dni - ze swoją panią, ze znajomymi dziećmi. Tak mi się teraz
          wydaje, zobaczymy co mój Młody na to powie jak już będzie czas tongue_out
          • dusia_dusia Re: wyjazdy dzieci 30.06.10, 21:31
            U nas też są organizowane zielone przedszkola, dla dwóch najstarszych grup, na
            ogół pod koniec maja, czyli są to dzieci co najmniej 5,5-letnie. Moja córka rok
            temu nie chciała jechać, bo nie chciała aż na 5 dni rozstawać się z rodzicami, w
            tym roku (6,5) pojechała z radością i była zachwycona. Panie biorące udział w
            wyjeździe z doświadczenia opowiadają, że wieczorami bywają smuteczki - zwłaszcza
            pierwszego dnia - ale potrafią temu zaradzić - przytulić, położyć się koło
            dziecka, zsunąć łóżka i ułożyć całe towarzystwo koło siebie (w kupie raźniej wink.
            Reasumując - polecam, pod warunkiem, że dziecko zdaje sobie sprawę, co je czeka
            (no, chociażby mniej-więcej) i chce jechać.
    • coronella Re: wyjazdy dzieci 05.07.10, 08:42
      moja córka w czerwcu tego roku (zerówka) była 5 dni na zielonym przedszkolu. Wróciła baaaardzo zadowolona.
      Dzieci jeżdzą co roku, i nie ma problemów.
      Paniom, mówiącym, że 7 latki nie dadzą sobie rady, pewnie nie chce się spróbować. Z jednej strony rozumiem, bo to bardzo ciężka praca. Ale frajda i wspomnienia dzieci- bezcenne. A my mieliśmy łzy w oczach, gdy przyszła do nas kartka od naszej bardzo_samodzielnej córci.
      Nie ma się czego bać, że dziecko sobie nie poradzi, spróbować warto. Najwyżej pojedzie się po nie wcześniej.
    • zona_mi Re: wyjazdy dzieci 06.07.10, 19:22
      W naszym przedszkolu "zielone przedszkola" organizowane są dla grup
      5 i 6latków - w maju/czerwcu, więc jadące tam dzieci mają 6-7 lat.
      Mój syn był właśnie przez tydzień w Łebie. W jeden wieczór płakała
      jedna grupka dzieci - 4 dziewczynki z jednego pokoju, poza tym
      spokój i zabawa. Ale po pierwsze dzieci miały dobrze i szczelnie
      wypełniony czas, po drugie dla rodziców był zakaz dzwonienia, bo po
      rozmowie na bank by się porozklejali (siostry tylko przekazywały
      pozdrowiania). Jeśli któeś w nocy się obudziło, to opiekunka
      siedziała przy nim aż zasnęło znów.
      Wrócili szczęśliwi, spokojni, w ogóle nie obawiałam się, że będzie
      coś nie tak, ale miałam już doswiadczenia sprzed kilku lat, kiedy
      też tam, też z przedszkola, pojechała moja córka. Wtedy zresztą też
      obie spokojnie zniosłyśmy tygodniowe rozstanie smile

      Sama pojechałam na pierwsze trzytygodniowe kolonie w wieku 7 lat -
      najsmutniej było mi, kiedy mama przyjechała w odwiedziny i po kilku
      godzinach miałą odjechać, wtedy rzeczywiście płakałąm i chciałam
      wracać, ale potem doszłam do siebie i do tej pory w sumie z
      przyjemnością wspominam swoje pierwsze kolonie.
Pełna wersja