tibby
19.03.04, 19:08
Witam

dzieciątka, co prawda, nie mam, ale blisko mnie jest pewien
sympatyczny dwóipółletni chłopczyk. Tenże chłopczyk zgodnie z zamiarem
rodziców idzie we wrześniu do przedszkola. W tej chwili wymawia cztery słowa
(mama, ja i jeszcze jakieś dwa proste słówka). Nie sygnalizuje potrzeby - ani
siusiu, ani grubszej sprawy (używa pampersów). I w związku z tym mam kilka
pytań - czy jeśli nie nauczy się dawania cynku, co do siusiu i reszty, jeśli
jego zasób słów niewiele się powiększy, to czy może się tak stać, że go z
tego przedszkola po kilku dniach wyślą do domciu z zaleceniem, żeby
przyszedł, jak już będzie można się z nim dogadać w sprawach podstawowych?
Czy możliwe też jest, że przez te pół roku zasób słów powiększy mu się
ekspresowo (bo chyba na to liczą rodzice i babcia)? Pytam, bo liczę na
doświadczenia e-dzieckowych rodziców

Jeśli powinnam udać się z tym
pytaniem w inne miejsce, to odeślijcie mnie, proszę