Czy długo będzie taka smutna?

06.09.10, 23:25
Nie myślam, że te pierwsze dni w przedszkolu będa takie ciężkie i dla mojej córki i dla mnie. Wiedziałam, że dzieci płaczą i wydawało mi się, że jestem na to przygotowana, ale jak pokazuje życie - jest gorzej niż myślałam.
Moja trzyletnia córka, bardzo rozwięta jak na swój wiek, bardzo samodzielna nie mogła się doczekać kiedy pójdzie do przedszkola. Od roku przygotowywaliśmy ją psychicznie, czytaliśmy książki o przedszkolu. 1 września obudziła się rano i spytała czy idzie dziś do przedszkola, jak jej odpowiedziałam, że tak to z radością wyskoczła z łóżka, mówiąc "wreszcie się doczekałam". Pierwszy dzień był zaskakująco dobry. Zaplanowałam, że odbiorę ja po obiedzie, ale jak przyszłam do przedszkola Pani wyszła z sali i powiedziała, że córcia sama się przebrała w piżamkę i powiedziała, że idzie leżakować, więc powinnam ją zostawić. I tak też zrobiłam. Jak ją odbierałam, było wszystko dobrze. Wieczorem zrobiła się smutna. I tak jest do dziś. Bardzo płacze jak ją zaprowadzam i bardzo płacze w domu.
Zaskoczona jestem tym, że nie powiedziała ani raz, że nie chce iść do przedszkola, tylko cały czas powtarza, że jest bardzo smutna. Serce mi pęka jak na nią patrzę. Nic ją nie cieszy. Całe popołudnie jest przyklejona do mnie. Wcześniej tak nie było. Miała 6 miesięcy jak wróciłam na pełny etat do pracy, a ona zostawała z babcią. Codziennie rano ją zwoziłam, a po pracy odbierałam. Teraz nawet nie bardzo chce rozmawiać z babcią jak wracam z przedszkola.
Przez to, że pierwszy dzień została na leżakowaniu, teraz nie chciałam jej zabierać, ale zaczynam się coraz bardziej zastanawiać nad tym, czy nie zabierać jej z przedszkola po obiedzie. Chcę, żeby chodziła, bo wiem, że jest jej to potrzebne, chcę żeby brała udział w zajęciach i bawila się z dziećmi, ale może to lezkowanie jest zbędne?
Wszyscy mi mówią, że muszę być konsekwentna i nie poddawać się, ale ja już nie mogę patrzeć jak ona szlocha całe popołudnie w domu.
Dużo rozmawiamy o przedszkolu, sama prowokuje takie rozmowy, zadaje dużo pytań, jest naprawdę świadoma wszystkiego i tym bardziej jest to dla mne trudne, bo wiem, że jest jej tam naprawdę żle.
Co o tym myślićie, czy mam konsekwetnie czekać, aż się przyzwyczai, czy ograniczyć jej pobyt w przedszkolu tylko do odiadu? Może byłoby jej łatwiej, jak byłaby tylko 4 godziny a nie 7?
Chciałabym, żeby moja córka była znowu uśmiechnięta.
    • mamawaw Re: Czy długo będzie taka smutna? 07.09.10, 07:56
      Gosiu myślę ze juz sama sobie odpowiedziałaś na pytaniesmile
      jeśli masz taka możliwość to przez pierwsze 2-3 tyg. odbieraj córeczkę wcześniej

      adaptacja dziecka powinna przebiegać stopniowo a nie jak niektórzy twierdza na głęboką wodę
      oczywiscie sa dzieci które szybko się przyzwyczajają do przedszkola,panujących tam reguł
      ale są tez dzieci które potrzebują więcej czasu i Twoja córka do nich należy

      życzę powodzenia
      K
      • olcio25 Re: Czy długo będzie taka smutna? 07.09.10, 17:54
        Jeśli tylko masz taką możliwość odbieraj córeczkę wcześniej,przedszkole to nie studia i przez to że niunia opuści kilka godzin przedszkolnych świat się nie zawalismileWolisz być konsekwentna jak radzą inni i mieć smutne dziecko czy posłuchać własnego mamusiowego sumienia?Ja miałam podobną sytuacje,każdy mówił zostaw,pożegnaj sie,niech sie drze...ale moje dziecko przepłaciło to zdrowiem a mi malo serce nie pękło jak widziałam co przechodzi...Poza tym dziecko to nie zwierze ktore prowadzimy KONSEKWENTNIE na smyczy..........
    • aniko16 Re: Czy długo będzie taka smutna? 10.09.10, 13:59
      Wiarzyć mie się nie chce, że można zadawać takie pytanie. To opinie jakiś obcych dorosłych bardziej do Ciebie przemawiają niż smutek własnego dziecka? Ani chwili bym się nie zastanawiała tylko ograniczyła długość pobytu, a nawet zabrała małą z przedszkola jeżeli masz taką możliwość. Nie zostawiłabm rozpaczającego dziecka w przedszkolu. Moje młodsze biegnie do przedszkola jak na skrzydłach, ale starszy syn nie chciał chodzić, płakał (bez rozpaczania). Trudno, spędzł jeszcze jeden rok z opiekuną, a jako 4 latek z łatwością przedszkole zaakceptował.
      • lilka69 aniko ma racje 21.09.10, 13:18
        wierzyc sie nie chce, ze opinie innych ludzi sa dla ciebie bardziej przekonujace. poza tym kolejny raz rodzic daj esie zlapac na to, ze wydaje mu sie , ze jego dziecko lgnie do dzieci i na pewno bedzie sie dobrze czulo w przedzkolu.
    • immunofortis Re: Czy długo będzie taka smutna? 21.09.10, 13:03
      Ja ze swoją córeczką miałem ten sam problem. Po pozytywnym nastawieniu i po kilku dniach chodzenia z chęcią do przedszkola natapił kryzys. Powatarzano mi prowadź konsekwentnie dzień w dzień a z każdym było coraz gorzej, histeria i okropny nastrój. W tamtym tygodniu mała zachorowała i musiałem wziąść L4, mieliśmy tydzień tylko dla siebie a małej poprawił się zdecydowanie nastrój i odpoczeła psychicznie. Pod koniec tygodnia prawie przestała narzekać, że nie chce do przedszkola mimo, że w tym czasie często z nią rozmawiałem że niedługo nastąpi taki dzień, kiedy ja pójde do pracy a ona do przedszkola. Spodziewałem sie najgorszego buntu, przedszkolanki snuły wizję, że teraz będę miał kłopot po takiej przerwie a tu miłe zaskoczenie. W poniedziałek z własnej woli poszła do przedszkola, nie powiem, że była uskrzydlona ale potem bawiła się tam dobrze a popołudniu była w całkiem dobrym nastroju. Dzisiaj powtórka, poszła bez problemu. Jestem zdziwiony. Może czasami warto jednak odpóścić żelazną konsekwencję, wziąść wolne kilka dni i poświęcić ten czas tylko dla dziecka i zrobić drugie podejście jeszcze raz?
Pełna wersja