Kłopot z dyrektorem

07.09.10, 09:06
Mam problem z moją córeczką, chce chdzić do innej grupy w przedszkolu ponieważ tam są jej dwie koleżanki. A w obecnej grupie nie zna nikogo. Każde spotkkanie kolezanek w szatni kończy się płaczem. Byłam z tym u dyrektora błagałam, prosiłam ale tylko usłaszała że nie ma mowy o zmianie grury, niestety nie podał mi żadnego konkretnego wyjaśnienia.
Mam pytanie czy dyrektor ma prawo tak postąpić i nie patrzeć na dobro dziecka? oraz gdzie można się dalej odwołać od takiej decyzji?
    • krolowanocy Re: Kłopot z dyrektorem 07.09.10, 09:39
      może w tamtej grupie jest "komplet" dzieci i nauczycielkom trudno byłoby ogarnąć jeszcze jedno dziecko?
      pogadaj z córką, że będzie widywać koleżanki na wspólnej zabawie na placu zabaw czy gdzieś, że fajnie mieć więcej koleżanek, a w swojej grupie może się zaprzyjaźnić z kimś innym...
    • ariana1 Re: Kłopot z dyrektorem 07.09.10, 10:03
      Nigdzie się nie możesz odwołać, bo organizacja pracy w placówce jest tylko i wyłącznie w gestii dyrektora. A to, ze bezduszny i nieczuły, to inna sprawa. Nawet jak jest za dużo dzieci w tamtej grupie, to można zamienić dzieci w tych grupach (oczywiście za zgodą danego dziecka i jego rodzica). Na pewno jakieś rozwiązanie by się znalazło. Zawsze byłam zdania, że trzeba patrzeć trochę dalej poza przepisy i paragrafy i iść ludziom na rękę. Tym bardziej jezeli chodzi o dzieci. Pozostaje ci przekonać córke do nowych koleżanek. Może zaprosić je do domu, żeby się lepiej poznały?
      • ada233 Re: Kłopot z dyrektorem 07.09.10, 11:45
        Jest to bardzo smutne gdy dziecko płacze i nie można mu pomóc sad chyba będe musiała się z tym pogodzić
      • krolowanocy Re: Kłopot z dyrektorem 07.09.10, 11:57
        znamy sprawę tylko z opisu autorki, czemu od razu oceniać że "bezduszny"? może matka tego dziecka to była piąta kolejna matka, która chciała dokonać jakiejś zamiany? przecież on nie może tak dezorganizować pracy przedszkola, takie przenosiny to przecież zmiana pani, zmiana sali, szafki, zajęć, zamiana zamiast przenosin to jeszcze więcej zamieszania, bo dwójka nauczycielek ma nowe dzieci...
        a z tego, co pisze autorka, dzieci w grupie córki nie gryzą, też się z nimi można zaprzyjaźnić. imho to lepiej, niż uczyć dziecko, że wszystko ma być zawsze tak jak ono lubi i chce i cały świat ma się dostosować. spróbowałaś, nie udało się, znajdź inne rozwiązanie, a nie kombinuj jak dowalić dyrektorowi.
        • barakudaa Re: Kłopot z dyrektorem 07.09.10, 17:19
          Czy te grupy są takie same wiekowo?
Pełna wersja