Czy Wasze dzieci choruja???

24.09.10, 21:22
Witam,

Moj maluch, 3-latek, do tej pory byl chory raz. A odkad poszedl do przedszkola jest chory w zasadzie caly czassad Pochodzil przez kilka dni na poczatku wrzesnia i katar. Wyleczylam go szybko, wrocil do przedszkola. Po 4 dniach znowu katar a poniej zapalenie ucha. Nie wiem, czy to inne mluchy przychodza chore i zarazaja? Generalnie malec jest odporny. Nigdy go nie przegrzewalam, zawsze duzo czasu niezaleznie od pogody spedzal na dworku i do tej pory byl okazem zdrowia... A jak u Was? Wasze szkraby chodza do przedszkola i nie choruja?
    • binkaa Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 24.09.10, 21:39
      moj to chorowitek
      chorował całe 3 lat życia
      choruje i teraz

      i żeby nie było że nie umiem uodparniac

      mam też 7 latka który teraz jerst okazem zdrowia i zawsze był zdrowszy niż młodszy, pierwsza choroba była w przedszkolu
      a wychowywani tak samo, tak samo na dworzu, tak samo ubierani itd......
      po prostu mały to taki typ i do tego alergik sad
    • dziub_dziubasek Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 25.09.10, 07:34
      A mój nie choruje wcale, jak poszedl do przedszkola (chodzi już 1,5 roku) to przeszedł chyba ze trzy lekkie przeziębienia, jelitówkę i ospę. Czyli bardzo mało.
      Popracuj nad odpornością dziecka, w przypadku mojej młodszej (chorowała duzo jak poszla do żłobka) cuda zdziałał tran.
    • kaseta77 Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 25.09.10, 12:20
      przygotuj się że przez pierwszy rok przedszkola będzie chorował bardzo często po raz pierwszy styka się z tyloma innymi dziećmi i ich zarazkami. Z obserwacji dzieci znajomych wiem że w pierwszym roku i 13-15 chorób to nic niezwykłego. Na szczęście drugi rok jest już o wiele lepszy.
    • q_fla Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 25.09.10, 14:07
      W pierwszym roku przedszkoła z powodu choroby opuściła ok. 6-7 tyg - dwa razy zapalenie oskrzeli, jelitówka (rota) i chyba raz jakieś przeziębienie z podwyższoną temperaturą.
      W drugim roku z powodu choroby opuściła 6 dni - dwa epizody wysokiej temperatury bez innych objawów i póltoradniowa jelitówka, w czasie tegorocznych wakacji ospa.
      W trzecim roku na razie 100% obecności.
      Katarów nie liczę, bo z katarem puszczałam zawsze do przedszkola dlatego, że nie miała stanu podgorączkowego, lub temperatury i dobrze się czuła.
      • krotkolfalowka Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 30.09.10, 14:53
        Ciągle ma kater. Przez 3 tygodnie. Katar, kaszel jak u gruźliczki. Wykurowała sie w domu, a nawet jeszcze nie zdążyła i od początku.
        Taki byl wrzesień, pierwszy jej miesiąc w przedszkolu.
      • eve3 Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 22.10.10, 00:54
        Dziwicie się kochane mamy, że dzieci chorują w przedszkolach? skoro są takie mamy, które zakatarzone dzieci puszczają do przedszkola???? To własnie na tym etapie choroby dziecka zaraża ono inne dziecko i tak leci....
        Katar nie jest objawem zdrowia. I to, że dziecko nie ma gorączki, nie oznacza że jest zdrowe!! problemem jest to że kadra pozwala zostawiać takie dzieci w przedszkolu..
        A przyprowadzanie zagilonego dziecka do innych dzieci jest objawem braku wyobraźni i szacunku do innych.....
        • nati-pati Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 26.10.10, 09:52
          moja 3 latka zaczęła chodzić do przedszkola od kwietnia 2010, obecność w kwietniu 1,5 tygodnia, w maju 2 dni, w czerwcu 1 tydzień - w tym okresie 4 antybiotyki na zapelenie płuc, oskrzeli, ucha.
          Od końca czerwca 2010r. obecność 100%, wg lekarza immunologa mała ma tzw. "zespół nosowo-oskrzeklowy" z dodatkiem alergii, objawy to: brak kataru i od razu zapchany nos, chrapanie i oddychanie ustami - od końca maja 2010 jest pod opieką immunologa i praktycznie cały czas piskam avanys i podaję xyzal - wg opinii lekarza może chodzić do przedszkola, bo to nie jest typowe przeziębienie jej typ tak ma; gdyby nie jego leczenie i opinia to tak naprawdę nie powinna chodzić do przedszkola wcale, bo zapchany nos ma prawie cały czas.
          Nie posłałabym jej do przedszkola z katarem, bo wcześniej taki katar kończył się zapaleniem płuc i często również szpitalem, ale w tej chwili nie mam podstaw by nie ufać lekarzowi, jeżeli widzę że nie przeradza się to w nic gorszego.
          Dodam jeszcze, że jak była młodsza to bardzo ale to bardzo często chorowała.
        • q_fla Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 26.10.10, 10:16
          Fajnie się mówi jak się doopę grzeje w domu i można przy byle katarze być z dzieckiem, bo nie sądzę żeby twój pracodawca był tak wspaniałomyślny i honorował L4 z powodu kataru u twojego dziecka. Ciekawa też jestem, który lekarz by takowe L4 wypisał. big_grin
          To raz.
          Dwa - dziecko zaczyna zarażać przed wystąpieniem jakichkolwiek objawów, w tym kataru, więc następnym razem super odpowiedzialna mamusiu musisz dwa trzy dni wcześniej przewidzieć katar u swojego dziecka i za żadne skarby nie puszczaj go do przedszkola!
          W ogóle przez dwa tygodnie nie wypuszczaj go z domu, daj tonę leków, nie wietrz mieszkania, bo jeszcze się przeziębi, męża wyeksmituj, co by się nie zaraził, zaopatrz się w maseczkę.
          Inaczej krewa i pomór! big_grin


          Btw, kiepskie pokolenie nam rośnie - cherlawych i nieodpornych ludzi.
          A wszystko przez "odpowiedzialne" mamusie...
          • nati-pati Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 26.10.10, 10:39
            Zgadzam się z tym, głównym problemem jak dzieci chorują jest z kim je zostawić; Ja np. bardzo często "brałam" zwolnienie na córkę - bo nie miałam z kim zostawić, a jak była malutka to moja mama bała się z nią zostać jak była chora z uwagi na "drgawki", do których ma tendencję przy tempreraturze, a dodatkowo dlatego, że kilkakrotnie wylądowała z tego powodu w szpitalu. Mój pracadowca jest wyrozumiały i wiadomo dziecko jest najważnieższe, ale niestety to czego nie zrobiłam będąc na zwolnieniu musiałam bardzo szybko "wyprostować" po powrocie, bo nikt inny za mnie nie będzie pracował. W tej chwili jest już starsza i od roku nie miała "drgawek" (odpukać w niemalowane), tak więc staram sie jak najmniej być na zwolnieniu i tylko w ostateczności. Z powodu kataru nikt zwolnienie nie da i nawet nie śmiałabym wymagać takiego zwolnienia.
            • q_fla Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 26.10.10, 10:52
              Dokładnie, są też samotne matki, które albo nie maja już rodziców, albo mają, ale schorowanych, albo mieszkają daleko. Na niańkę ich nie stać. I czasem muszą przyprowadzić podziębione dziecko, żeby mieć co do gara wrzucić.
              Poza tym katar katarowi nierówny. Jeżeli dziecko się dobrze czuje, a z nosa nie leje się ciurkiem, to nie ma powodu aby go zatrzymywać w domu. Zresztą zarazić się można wszędzie, nie tylko w przedszkolu.
              A jak się ma więcej dzieci i jedno zachoruje, to wtedy to chore się eksmituje z domu, czy odwrotnie? wink
        • mucha-live Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 26.10.10, 11:06
          przede wszystkim - katar to nie choroba. Ty mając katar też zamykasz się w domu i nie dopuszczasz nikogo do siebie? nie wydaje mi się...

          mój syn chodzi z katarem (a nawet ostatnio kaszlem) do przedszkola, bo DOBRZE SIĘ CZUJE!!! jeżeli w domu może wariować, to nie widzę powodu dlaczego nie miałby pójść do przedszkola.
          owszem - katar przyniósł z przedszkola, ale nie widzę w tym problemu - jak będzie chodził do szkoły, to dzieci z katarem też będą chodziły...

          pierwszy nasz katar z przedszkola zakończył się anginą, za to drugi - niczym... nie ma reguły

          za to moja siostra jak syn (6lat) tylko dostanie katar - zaraz nie wypuszcza go z domu. Chodzi drugi rok do przedszkola, ale bardzo mało w nim był... każdy katar przeradza się w kaszel i gorączkę... a dlaczego? bo przy pierwszych objawach było na niego chuchane i dmuchane...
          teraz też nie chodzi do przedszkola, bo czasami zakaszle (byłam u niego w niedzielę - szalał jak wariat i ani razu nie zakaszlał przez 3 godziny!!!!) Jutro idzie do przedszkola - wiadomo czym się to skończy - po 3 dniach katar, inhalacje, syropki i siedzenie w domu...

          w umowie z przedszkolem jest zapis RODZIC ZOBOWIĄZUJE SIĘ DO PRZYPROWADZANIA ZDROWEGO DZIECKA. Zadzwoniłam i zapytałam czy z katarem może przyjść - USŁYSZAŁAM, ŻE JAK NIE MA GORĄCZKI - ZAPRASZAMY....

          nie uważam, żebym nie miała wyobraźni, czy nie szanowała innych, bo równie dobrze udając się do pracy mogę złapać katar i przynieść go do domu, a jednak do tej pracy chodzę...
    • stypkaa Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 01.10.10, 09:57
      Starszy chorował dużo. Tzn. dużo miał przeziębień, takich z katarem i kaszlem. Nie było to nic poważnego, ale nie puszczałam go do przedszkola nawet z katarem, bo nie musiałam. Poważnych chorób miał może ze 3 przez te 2 lata, zapalenie płuc i oskrzeli i jakaś jelitówka.
      Młodszy się nachorował przed przedszkolem, bo między nimi jest 2 lata różnicy, więc starszy jak zaczął przedszkole to zarażał młodszego non stop.
      Teraz obaj chodzą, na razie wrzesień ok. Tylko lekki katar. Dziś zaczął kasłać, został w domu. Zobaczymy jak będzie dalej.
    • kara13 Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 01.10.10, 21:52
      Moja chodzi juz trzeci rok. Chorowala mniej, wiecej - takie uroki przedszkola niestety i nic tego nie zmieni.
    • mondovi Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 14.10.10, 10:38
      mój syn w 3latkach miał rekord frekwencji jesienią/zimą 4 dni pod rząd, wiosną 3 tygodnie. w tym roku (4latek) nie zachorował jeszcze. Przed przedszkolem miał raz trzydniówkę i jedną anginę.
    • mucha-live Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 14.10.10, 12:12
      mój synek 2,5roku
      zanim poszedł do przedszkola - zdarzał mu się sporadycznie katar, raz miał zapalenie oskrzeli, jak miał 7mscy
      gdy poszedł do przedszkola - po 3 dniach katar, który przerodził się w anginę; we wrześniu był 5 dni w przedszkolu. Poszedł całkowicie zdrowy - po 3 dniach katar, zdarzają się stany podgorączkowe

      Mój synuś też codziennie spędzał długie godziny na dworze - niezależnie od pogody. Był bardzo odporny. Teraz czeka nas pewnie chorowity rok...
      Mam jeszcze 1,5rocznego synka i jak na razie złapał od brata tylko katar, ale który trwa wiecznie... uncertain
    • jowitka345 Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 16.10.10, 19:44
      U nas dokładnie taka sama sytuacja. mały nie chorował dopóki nie poszedł do przedszkola... teraz chodzi 3 rok i dopiero przestał chorowac a tak 3 dni w przedszkolu a 3 tyg w domu.
      • mmala6 Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 18.10.10, 23:11
        a mój prawie 6 latek niemal w ogóle nie chorował, poza symbolicznymi katarami. Za to jego młodszy brat (7m) idealnie odchorowuje wszystkie przedszkolne dziadostwa, które starszy przynosi. No i co robić?
    • magdalena.78 Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 20.10.10, 00:32
      Jedynym poważnym lekarstwem przed przedszkolem był Mucosolvan. Do końca tego tyg. obecności to:
      1. tydz. caływink - 3 dni,
      1 dzień (pt, przed wyjazdem w góry, po 4 niach nieobecności),
      4 dni.
      Koniec uczęszczania do przedszkola. Do końca tyg. pozbywamy się zielonych gilismile
      Matki, które opowiadały o chorowitych dzieciach uważałam za lekko przewrażliwionewink Dziecko zahartowane, wyspacerowane, długopiersiowe, basen od zarania, jak było tak zimno, że za nic nie mogłam wyjść, spanie godzinami na balkonie. Przy -15 st. w dzień ub. zimy min. pół godz. na dworze (ja zamarzałam). Do 31. sierpnia b.r. okaz zdrowia w każdej RP wink
      • lullanka07 Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 20.10.10, 09:27
        od poczatku wrzesnia nie bylo malej dwa tygodnie w przedszkolu.dwa razy byla lekko przeziebiona,sama ja leczylam bez antybiotyku.
        nauczona doswiadzeniem po starszaku wiem ze tak to bedzie wygladac i ze z kazdym rokiem bedzie lepiej.
        dziecko musi sie wychorowac.ja nie chodzilam do przedszkola to chorowalam cala zaerowke i pierwsza klase.
    • ola5777 Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 21.10.10, 19:13
      Choroby to cos normalnego i po prostu przez to przeba przejsc.Ja musze powiedziec ze wazne jest tutaj podawanie przy antybiotyku probiotyków.
      Ja podaje Enterol-który działa przeciwbiegunkowego ,i zwalcza zakazenia bakteryjne.
      • kropkaa Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 22.10.10, 00:04
        Proponowanie Enterolu nie z gruszki ni z pietruszki jest od czapy - w końcu większość przedszkolnych chorób to przeziębienia, w których nie jest potrzebny żaden antybiotyk, a po prostu zostanie w domu.
    • hayet Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 22.10.10, 10:48
      ja sie wlasnei balam, ze jak corka pojdzie do przedszkola, to zacznie chorowac, a ze wtedy tez urodzilam drugie dziecko to jzu mialamw izje zpitala w domu, bo jedna i druga bedzie "pociagajaca", ale tfu tfu odpukac tak zle nie bylo. jedyna "choroba" to byl katar czy kaszel, ale nigdy nic powaznijeszego, nawet jak byla epidemia ospy to sie nie zarazila a juz nawet sie na to nastawilam i bylam ospe przyjac w domu big_grin
    • kasiulka_26 Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 22.10.10, 11:18
      kurcze... tego się najbardziej boję - od stycznia mój idzie do przedszkola, mam nadzieję że bez chorób się obejdzie, bo nie wyobrażam sobie funkcjonowania w nowej pracy od zwolnienia do zwolnienia. a nie mam nikogo, kto mógłby się nim zająć w razie choroby.
      • isa2 Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 25.10.10, 09:06
        Nie nastawiaj sie, ze bez chorob sie obejdzie. Jezeli tak bedzie to super, ale to raczej nalezy do rzadkosci wink Znajdz raczej juz teraz rozwiazanie tego potencjalnego problemu. Co jesli bedzie chorowalo? Jak zapewnic opiekie, skoro podejmujesz sie nowej pracy...?
    • ata99 Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 23.10.10, 20:29
      Moje dziecko chodzi od miesiąca do przedszkola i przez cały czas ma katar, raz większy, raz mniejszy. Zanim go posłałam, wyobrażałam sobie, że z katarem w życiu go nie puszczę do ludzi, ale życie weryfikuje idealistyczne zapędy. W przedszkolu mojego dziecka chorują (katar kaszel ) wszyscy, łącznie z kadrą, więc nie ma szans na uniknięcie zarażenia. Nasza pediatra twierdzi, że sam katar nie jest przeciwwskazaniem, bo potrafi się utrzymywać u początkujących przedszkolaków tygodniami, takoż kaszel. No i tyle. Pewnie, że nie jestem szczęśliwa z tego powodu, ale co mam zrobić?
      • antyka Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 23.10.10, 23:12
        Od poczatku roku mloda opuscila w przedszkolu tylko jeden dzien z powodu choroby.
        Pomogla ciepla woda z miodem i dzieciak cudownie ozdrowial smile
        • kaseta77 Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 24.10.10, 22:03
          a ja się powoli załamuję mój syn od początku września więcej nie chodzi do przedszkola niż chodzi tak bardzo zaczął chorować. Najgorsze że zaraża młodszego tak więc ciągle który jest chory. Ja od listopada wracam do pracy 2 tygodnie będzie w domu mój mąż a co potem! Z młodszym zostanie babcia ale jest to starsza chora kobieta i obawiam się czy da radę zostać z jednym o dwojgu mogę zapomnieć. Chciałam wziąść wychowawczy ale szefowa nie zgodziła się. Wiedziałam że będzie chorować ale żeby aż tak. Syn bierze już 3 antybiotyk (wcześniej nigdy nie brał) a młodszy drugi. Chce mi się płakać czuję się bezsilna nie wiem co robić
          • ogar_polski Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 25.10.10, 08:51
            Moje od 1 września wogóle nie zachorowały.
        • grandepunto Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 30.10.10, 20:04

          Chorowały w złoku,teraz mysle ze juz sie wychorowały i jakoś lepiej przechodza wszystkie choroby.
          Chyba juz sie wychorował.Ale jak juz cos sie zacyzna dziać ,poczatki biegunki to podaje enetrol.
          :::::::::::::::::::::::
        • ancymon123 Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 17.11.10, 15:46
          U nas najpierw przez tydzien katar, potem tydzien przerwy, znowu dwa tygodnie kataru, który przerodził sie w zapalenie ucha- co za tym idzie antybiotyk. I po tej antybiotykoterapii zdrów jak ryba już 3 tygodnie. Zobaczymy jak będzie dalej.
    • asia_i_p Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 02.11.10, 08:08
      Jest odporny na te drobnoustroje, które zna, w przedszkolu są inne. Układ odpornościowy się ich nauczy, to będzie chorował mniej.
      Tak się pocieszam, bo moja pięcioletnia zazwyczaj niechorująca córka zalicza już drugą chorobę w tym roku szkolnym.
      • bruksella q_fla!!!!!!!!!! 06.11.10, 00:42
        Jak czytam te bzdury, ktore wypisujesz, to ciśnienie mi się momentalnie podnosi!
        Skąd wziełaś te pierdoły, że człowiek zaraza tylko przed objawami chorobowymi, a wiec w tym wypadku katarem???
        Komu starasz się wcisnąc swój egoistyczny bełkot?
        Uważasz, że dzieci, które łapią w przedszkolach zapalenia oskrzeli, ucha itp. przez takie bachory jak Twoje, podlegają procesowi ,,uodparniania"? Co, to ma wspolnego? To nie ,,uodpornianie" ale szkodzenie zdrowiu dziecka! Często z niewyleczalnymi komplikacjami.
        Dla Twojej ograniczonej wiedzy, bachor taki jak Twoj z katarem wysłany do przedszkola najbardziej, wlaśnie w tym okresie zasyfia inne dzieci! Nie zasyfia jedynie katar spowodowany alergia.
        I tutaj macie odpowiedz dlaczego dzieci w przedszkolach co chwile choruja!
        Bo egoistyczni rodzice przyprowadzaja do nich swoje zainfekowane siedliska bakterii i wirusów! Najbardziej beszczelni przychodzą nawet z antybiotykami, które kaza podawać nauczycielom przedszkolnym!
        A co nas, rodziców zdrowych, jeszcze nie zasyfionych dzieci obchodzi to, że nie masz z kim zostawić swojego bbachora?
        Zanim zrobiłaś go sobie, trzeba było myśleć o wydatkach związanych z jego utrzymaniem czy wynajęciem nianki w razie choroby! Skandal!!!! To jest dopiero tupt i jeszcze pisać o tym otwarcie na forum publicznym...
        • q_fla Re: q_fla!!!!!!!!!! 06.11.10, 01:17
          Powinnaś skorzystać z pomocy specjalisty.
          Histerię się leczy.
          Powodzenia.
          • najma78 Re: q_fla!!!!!!!!!! 06.11.10, 11:24
            q_fla napisała:

            > Powinnaś skorzystać z pomocy specjalisty.
            > Histerię się leczy.
            > Powodzenia.


            Jej juz nic nie pomoze na zasyfiony mozg - to nieuleczalne i tylko sie pogarsza.
            • ancymon123 Re: q_fla!!!!!!!!!! 17.11.10, 15:52
              Ja się jednak zgadzam z tą opinią- aczkolwiek w łagodniejszej formie smile Do przedszkola nie powinny trafiać zakatarzone, kaszlace dzieci. Powinny zostać w domu, łyknąc jakiś syropek z witaminkami i wrócić po 3-4 dniach jeśli katar przejdzie lub się unormuje (zmienia sie konsystencja i wiadomo, że maluch nie powinien już zarażać), natomiast kaszel jest w każdej fazie niedopuszczalny w przedszkolu, bo dzieci nie zasłaniają ust przy kaszlnęciu). I zgadzam się, ze to rodzić jest obowiązany do zapewnienia dziecku opieki, a nie przedszkole. Przedszkole to placówka wychowawcza a nie opiekuńcza, opiekuńczą jest żłobek. Już na etapie płodzenia dziecka trzeba pomyślec co dalej, kto sie zajmie jak pójde do pracy, jak mały się rozchoruje, czy nawet ...jak my rodzice zginiemy w wypadku sad
              • q_fla Re: q_fla!!!!!!!!!! 17.11.10, 19:01
                Już na etapie
                > płodzenia dziecka trzeba pomyślec co dalej, kto sie zajmie jak pójde do pracy,
                > jak mały się rozchoruje, czy nawet ...jak my rodzice zginiemy w wypadku sad

                I nawet jak jedno z rodziców, czy obydwoje stracą pracę, albo jeden z mażonków niespodziewanie zejdzie z tego świata, albo znajdzie sobie inną rodzinę, i do tego o zgrozo babcia nie będzie chciała/mogła tyrać za opiekunkę. Wtedy kichać pracę i przy każdym katarku i kaszlnięciu po dwa tygodnie w każdym miesiącu przesiadujemy z dzieckiem w domu do czasu aż nas zwolnią. Rodzinę wtedy karmimy i utrzymujemy powietrzem. To przecież takie proste i logiczne.
                • ancymon123 Re: q_fla!!!!!!!!!! 18.11.10, 10:18
                  Właśnie dla mnie na tym polega odpowiedzielność, że sie przewiduje czy np. dam rade spłacic kredyt i utrzymać dzieci gdy np. mąż ulegnie wypadkowi. Zadziwiają mnie zawsze kobiety, które co rok- dwa rodzą dzieci, nie pracuja, potem mąż znajduje sobie kochanke, odchodzi, a ona z gromadką, bez doświadczenia zawodowego nie mają co do garnka włozyć (bo maz może płacic 20 zł alimentów i już nic mu zrobić nie można "bo się stara"). Znam temat niemal z autopsji, bo u koleżanki mojej tak było...ale nie o tym ten wątek.
                  Ja na szczęście jestem w tej sytuacji, że mam opieke do dziecka w razie choroby, a w przedszkolu mojego syna dzwonią do rodzica, że dziecko kaszle i każą zabrać, uff. U mnie w pracy też osoby kaszlące i smarkające są odsyłane do domu (zwykłe biuro, ale wszyscy wiedzą, że jest to większa ekonomiczna strata dla pracodawcy jak choruje kilka osób, niż jak jedna posiedzi w domu).
                  • q_fla Re: q_fla!!!!!!!!!! 18.11.10, 12:48
                    Super, że tak potrafisz wszystko idealnie przewidzieć i masz stuprocentową gwarancję na wieczne szczęście i zdrowie.
                    • ancymon123 Re: q_fla!!!!!!!!!! 18.11.10, 15:55
                      Właśnie nie mam tej gawarancji dlatego wiem i mam zaplanowane co...gdyby...
                      Jakbym nie miała co z dzieckiem zrobić w czasie jego choroby to bym sobie dziecka nie robiła. Jest takie pojęcie "świadome macierzyństwo" i ja się wpisuje w ten trend.
                      • q_fla Re: q_fla!!!!!!!!!! 18.11.10, 16:47
                        Łał, to jeszcze całe otoczenie ma tę gwarancję, że na pewno w razie czego nie zawali.
                        Edenem zalatuje, znaczy się świadomym macierzyństwem. Zazdroszczę bo ani ja, ani żaden realnie myślący człowiek tego nie ma.
              • najma78 Re: q_fla!!!!!!!!!! 17.11.10, 23:09
                Hmm, ja mieszkam za granica i tu przedszkole pelni funkcje opiekuncza i edukacyjna i jeszcze kilka innych. Podzialu na zlobki i przedszkola nie ma, przedszkola to miejsca gdzie w dzien przez okreslona ilosc godzin przebywaja dzieci w wieku przedszkolnym akurat tutaj w wieku od 0-5 lat, bo w semestrze, w ktorym dziecko konczy piec lat musi zaczac uczeszczac do szkoly. Z tego co wiem w Pl odbywaja sie z wielkim trudem jakies proby reformy systemu przedszkolnego i szkolnego, ale balagan straszny panuje i nie o tym dyskutujemy.
                Kaszel i katar to objawy infekcji a nie choroby same w sobie, infekcje tego rodzaju najczesciej sa wirusowe a jak to w grupach bywa latwo sie przenosza i te nieuodpornione jeszcze dzieci je lapia. Niczym strasznym nie sa i zaden lekarz ani przedszkole nie zaleci izolowania dziecka, u ktorego objawem infekcji sa katar albo kaszel, co innego temperatura, zle samopoczucie itp. Katar a kaszel szczegolnie moze sie utrzymywac dlugo a dzieci lapia nowe wirusy lub nie i stad infekcje, do tego jeszcze sposoby leczenia, ubieranie itd. maja wplyw na caloksztalt. tak sie sklada, ze pracuje, choc w tej chwili nie musialabym, ale zakladajac, ze rezygnuje z pracy to katar i kaszel nie bylyby powodem aby zatrzymywac dziecko w domu, nawet przez pierwsze dni ich trwania, chyba, ze wystapilyby dodatkowe objawy o jakich wspomnialam. Dzieci przebywajace w grupach beda zagrozone czestrzymi infekcjami, a to jak dlugo beda lapaly, jak czesto, jak beda przechodzily zalezy od nas, rodzicow i lekarzy, od naszego stylu zycia: ubior, warunki domowe, szczepienia, sposby diagnozowania i leczenia, dieta itp. Organizm, ktory nie spotyka sie z wrogami nie uodpornia sie na nie. Dla innych moje zakatarzone dzieci nie byly nigdy probleme tak jak inne w podobnym stanie dla mnie, akurat pod tym wzgledem mam szczescie i zyje w zdroworazsadkowym spoleczenstwie a nie spanikowanym traktujacym banalne infekcje jak dzume.
                • najma78 Re: q_fla!!!!!!!!!! 17.11.10, 23:30
                  Dodam jeszcze, ze dzieci w szkolach nadal maja zapewniona opieke choc nie polega ona na zmienianiu pieluch. Nie jest dla mnie jasne rozumienie przez niektore osoby funkcji przedszkoli, czy rodzic oddajacy dziecko do przedszkola oczekuje tylko, ze dziecko bedzie uczone piosenek, wierszykow czy odrozniania kolorow albo koleczek od kwadracikow? Ja oddajac dziecko do przedszkola i starsze do szkoly oczekuje oprocz edukacji dostosowanej do wieku dziecka tez opieki i to otrzymuje.
    • najma78 Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 06.11.10, 11:50
      Na pytanie dopowiadam nie i nie chorowaly w przeszlosci zbyt czesto, ale czasami. Dzieci maja 7 i 3 lata, w przedszkolu od 10 m-ca zycia. Katar nie jest choroba, jest jednym z objawow infekcji w 95% wirusowych, ktorych male dzieci, a przedszkolne szczegolnie lapia czesto i jest to zupelnie normalne zjawisko, w Pl urastajace do strasznego problemu. Dzieci, ktore nie maja temperatury jedynie objawy jak najczesciej cieknacy nos czy kaszel, bo to naturalne gdyz organizm pozbywa sie smieci moga prowadzic normalny tryb zycia, chodzic na spacery, do przedszkoli, szkol itp. tak tez sie dzieje wszedzie, nikt nigdzie poza Pl nie izoluje dzieci z powodu kataru i kaszelku. Wytaczanie ciezkiej artylerii jest bez sensu. Moim dzieciakom zgodnie z zaleceniami lekarza nie podawalam niczego, zwalczaly tego rodzaju banalne infekcje same, bez powiklan na ogol, raz zdarzylo sie nadkazenie, ale zastosowano antybiotyk, ktory pomogl. Przez kontakt z wirusami i bez pomocy lekow, ktore najczesciej robia wiecej zlego niz dobrego dzieci sie uodpornily, obecnie w zasadzie nie choruja. W okresie jesienno-zimowym infekcji wirusowych jest najwiecej, kiedy pojawiaja sie to cala grupa ma i cala chodzi, frekwencja to 98%, nikomu do glowy nie przyjdzie izolowac dziecko z takiego powodu, zreszta to byloby bez sensu, bo infekcje mozna zlapac wszedzie. Im dzieci starsze tym bardziej odporne, organizm poznaje wrogow i potrafi z nimi walczyc, jesli oczywiscie nie oslabi sie go podajac antybiotyki, eurespale i inne zyrteki w pierwszym dniu infekcji a czasem profilaktycznie wink
      • q_fla Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 06.11.10, 12:08
        Ech, najma...to jest walka z wiatrakami.
        W Pl lekarze i farmaceuci na katarach u dzieci czerpią niezłe zyski.
        Pozdrawiam smile
        • najma78 Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 06.11.10, 12:35
          q_fla napisała:

          > Ech, najma...to jest walka z wiatrakami.
          > W Pl lekarze i farmaceuci na katarach u dzieci czerpią niezłe zyski.
          > Pozdrawiam smile

          Niestety, a wystarczyloby minimum rzetelnej wiedzy i fachowej porady jak postepowac, zamiast ciskac sie z piana na ustach i robic problem z normalnych spraw.smile
          Tez pozdrawiam
          • bruksella Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 06.11.10, 15:20
            Hhehe, a gdzie to takie Eldorado, w ktorym ludzie mają tylko zwykły katar i nic więcej?
            Dobre, dobre! Jak czytam posty w stylu:,, u mnie zagranica", ,,tylko w PL..." to uśmieje się zawsze do łezsmile
            Dlaczego sosby pracujące na zmywakach w Irlandii albo zamiatające przedmiścia Londynu zawsze mają tzw. syndrom komuny?

            • q_fla Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 06.11.10, 15:29
              Zaiste ciekawe, że niektórym Londyn się tylko ze zmywakiem kojarzy...
              Pewnie horyzonty myślowe i intelektualne nie sięgają dalej niż własny zlew. big_grin tongue_out
              • bruksella Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 06.11.10, 18:04
                Hehehe, sorry ale ktoś, kogo nie stać na niańkie, kiedy jego dziecko jest chore, nic ,,ambitniejszego" jak praca na zmywaku nie może robićsmile
                • bruksella Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 06.11.10, 18:06
                  ...że nie wspomnę o twoich,, błyskotliwych" odpowiedziachsmile Naprawdę poziom intelektualny pierwsza klasasmile
                  • q_fla Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 06.11.10, 19:57
                    Caeca invidia est! tongue_out

                    Słowo klucz: wujek Google. tongue_out big_grin
                  • najma78 Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 06.11.10, 22:58
                    bruksella napisała:

                    > ...że nie wspomnę o twoich,, błyskotliwych" odpowiedziachsmile Naprawdę poziom int
                    > elektualny pierwsza klasasmile


                    Ciebie nikt nie przebije, w swojej klasie, ktora zaprezentowalas jestes swietna.
                • q_fla Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 06.11.10, 19:47
                  No ba, mnie stać nie tylko na jedną niańkę i to tu, gdzie mieszkam - w PL. tongue_out

                  Co do zmywaka - żadna praca nie hańbi, a ci którzy nią gardzą są prawdziwymi społecznymi pasożytami.
                  • bruksella Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 06.11.10, 20:43
                    ,,Żadna praca nie hańbi"? Hehe, jesteś całkowicie pewna tego, co mówisz? Skoro jesteś, to nie komentuje...
                    Raz piszesz, że cię nie stać na niańkę, raz że stać. Hmmmm jak to w końcu jest? Raz masz klijentów raz ich nie masz?

                    Kotku, wklejanie łacińskich powiedzonek absolutnie nie zmieni faktu niskiego, intelektualnie poziomu twych wpisów. Swoją drogą bardzo mnie ,,zagiełaś"smile Nie musze grzebać w google, 5 lat filologii klasycznej wystarczy mi, zapewniamsmile Jeśli natomiast nie masz pojęcia( co mnie nie zaskoczy) czym jest filologia klasyczna, wejdz na ,,wujka Google"smile Miłego wieczorusmile
                    • q_fla Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 06.11.10, 21:14
                      Nooo, to pani filolog przez małe f, skoro pani taka mundra, to może wskaże pani miejsce, w którym napisałam, że mnie nie stać na niańkę.
                      Czekam, przed panią ciężka, bezowocna noc. big_grin

                      Ktos kto skończył studia filologiczne nie powinien strzelać aż tak rażących byków. tongue_out
                      Czyżby dyplom za koszyk jajek? tongue_out
                      Albo zbyt dużo zajęć przez katar opuszczonych. big_grin big_grin big_grin
                    • najma78 Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 06.11.10, 23:08
                      bruksella napisała:
                      >
                      Nie musze grzebać w google, 5 lat filologii klasycznej wystarczy mi, zapewniam

                      Oh, coz slyszalam, ze wysoki poziom matury i studiow w PL to mit, kiedys tak, ale nie obecnie...zdewaluowal sie, ale zeby az do tego stopnia...

                      Widzisz zabko ja nie musze bulic za nianie, bo mam zdrowe dzieci m.in. dzieki madremu, zdroworozsadkowemu podejsciu, ty nie ale coz mozesz to zmienic, ile zaoszczedzisz, nie tylko pieniedzy. Pomysl o tym, moze twoj mozg znajdzie jakies skrawki niezasyfione - kto wie, na nauke nigdy za pozno.

                      Ps. Jedyny zlew jaki obsluguje to wlasny (na, ktory pewnie ciebie nie byloby stac) i to tylko po to aby umyc filizanke, bo do grubszych rzeczy mam zmywarke, a w Londynie bylam na 3-dniowej wycieczce, przedmiescia widzialam z samochodu. Tez zycze milego weekendu.
                      • bruksella Re: najma 06.11.10, 23:32
                        Ps. Jedyny zlew jaki obsluguje to wlasny (na, ktory pewnie ciebie nie byloby st
                        > ac) i to tylko po to aby umyc filizanke, bo do grubszych rzeczy mam zmywarke
                        OJ, to faktyznie masz rarytasysmile! My w Polsce nawet nie wiemy co, to zmywarkasmile)
                        Co jeszcze masz? Telewizor, pralkę?
                        • najma78 Re: najma 07.11.10, 11:53
                          bruksella napisała:
                          > )
                          > Co jeszcze masz? Telewizor, pralkę?

                          Cos, co dla ciebie moze byc nigdy nieosiagalne - mozg wolny od syfu, zdolny do mysleniasmile
    • szajma Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 06.11.10, 21:59
      mój choruje mimo żłobka już drugi tydzień. i wcale nie zdrowieje. a jak pójdzie w końcu do przedszkola i po 3 dniach wróci znów chory, to osobiście poszukam tej mamy, która zachrypiałe i zasmarkane dziecko do przedszkola posyła!!!
      • sylwia19791 Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 07.11.10, 16:13
        moje dziecko nie chorowało może miało ze dwa razy katar a odkąd poszedł do przedszkola to 3 dni w przedszkolu i tydzień w domu i tak non stop i na początku zatrzymywałam go jak tylko dostał kataru ale ręce mi opadają bo co z tego ze ja go zatrzymam jak wraca zdrowy do przedszkola i zaraża sie od innych wiec rozumiem te matki które puszczają dzieci z katarem bo mozę same miały takie sytuacje i w nieskończonosć nie bedą brały zwolnień a inni puszczają chore dzieci i kółko się zamyka ja ostatnio też puściłam dziecko z kaszlem do przedszkola bo mój pracodawca nei jest tak wyrozumiały na ciagłe zwolnienia...
        • szajma Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 07.11.10, 22:18
          co innego, jak dziecko ma katarek lekki i pokasłuje, a co innego jak przychodzi chore. ja też nie idę na L4 jak tylko mój syn prychnie ale chorych dzieci nie powinno się przyprowadzać. jak wchodzę do przedszkola to niemal każde dziecko kaszle. ale nie każde jest chore. pewnie zaraz pociski dostanę, ale nikt mi nie wmówi, że nie posyła do przedszkole dziecka, które ma trochę katarku. a każda matka wie, kiedy jej dziecko się "rozkłada" a kiedy to lekki katarek.
          • q_fla Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 07.11.10, 22:33
            Szajma, ale my cały czas piszemy o lekkim katarze, przy którym ogólne samopoczucie dziecka jest dobre.
            Co do kaszlu - np. po przebyciu infekcji dolnych dróg oddechowych dziecko ma prawo kaszleć do 6 tygodni - to jest naturalny odruch organizmu. Moja córka tak długo kaszlała po zapaleniu oskrzeli, choć osłuchowo była już czysta, bez gorączki i decyzją lekarza mogła już pójść do przedszkola. Miałam w związku z tym przez dwa miesiące przetrzymywać ją w domu?
    • cashmere_me Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 14.11.10, 07:54
      Mój-prawie 3 letni alergik- właśnie zakończył dwutygodniową serię zastrzyków z powodu zapalenia płuc. Jest to jego trezcia poważna choroba odkąd poszedł do przedszkola we wrześniu 2010. Muszę przy tym nadmienić, że zaledwie 1,5 tygodnia przed rozpoczęciem tejże choroby, zakończyliśmy inną, też potraktowaną antybiotykiem sad Jestem załamana, szczególnie, ze lekarka stwierdziła, iż mały powinien zostać w domu do stycznia, aby odbudować odporność, a jeśli i od nowego roku będzie chorował, to powinniśmy całkowicie zrezygnowac z przedszkola w tym roku!!! NIe byłoby to problemem, gdyby nie fakt, że oboje z mężem pracujemy. Spytałam ją, czy to ma jakikolwiek sens- przecież mówi się, że pierwszy rok w przedszkolu to najczęściej częste choroby, które trzeba przetrwać, aby później było lepiej. Więc jeśli pójdzie od przyszłego roku, to wtedy także będzie musiał swoje wychorować. Na co ona, że za rok będzie odporniejszy! Tak, jakby odporność narastała z wiekiem i jako czerolatek byłby już 'chroniony'? Nie wiem, co robić.... Brać wychowawczy i siedzieć z nim w domu, czy posyłać i narażać na te choroby, aby potem było lepiej. Dodam tylko, że synek jest alergikiem, i w związku z tym jego odporność jest ogólnie niższa.
      • q_fla Re: Czy Wasze dzieci choruja??? 14.11.10, 10:01
        Na Twoim miejscu rzeczywiście przetrzymałabym syna do stycznia w domu, jednocześnie spytałabym lekarza o farmakologiczne sposoby wzmocnienia odporności, np. szczepionką doustną Broncho-Vaxom. U dzieci moich znajomych zadziałała rewelacyjnie. Nie wiem tylko, czy może być stosowana u alergika, tu powinien zdecydować lekarz.
        Jednocześnie i w miarę możliwości niech dziecko dużo przebywa na świeżym powietrzu, dobrze się odżywia, ogranicz cukier do minimum.
Pełna wersja