zebra12
26.09.10, 15:33
U nas w przedszkolu nie podchodzi się po dziecko do sali, ale wywołuje się je przez domofon ( u koleżanki na sąsiednim osiedlu jest tak samo) i tak sobie myślę, że każdy może takie dziecko poprosić, nawet wymieniając imię na chybił trafił, np: zadzwonić do drugiej grupy i powiedzić: ja po Julkę...
Dziecko zbiega do szatni samo.