nazwiska dzieci w szatni

26.10.10, 12:43
czy to jest zgodne z ochroną danych osobowych. W szatni, która jest w korytarzu przedszkola (tuz przy wejściu) znajdują się imiona i nazwiska dzieci, bo dyrektora nie stac na znaczki. Teraz ją juz stac, ale nazwisk nie ściągnie. Wg mnie bezpieczne to nie jest, i nie wiem czy zgodne z Ustawą o ochronie danych osobowych. Czy ktoś wie coś na ten temat?
    • dragonia Re: nazwiska dzieci w szatni 26.10.10, 13:08
      U nas są i znaczki i nazwiska i w sumie się z tego cieszę, dzieci w grupie dużo i nie znałabym z nazwiska dzieci z ktorymi kolegują się moje dzieci.

      Ale u nas pzredszkole zamknięte, ogrodzone, nie ma szatni przy wejściu.

      Nazwiska wychowaczyń też wisza na tablicy.
    • barakudaa Re: nazwiska dzieci w szatni 26.10.10, 13:50
      bastam napisała:

      > czy zgodne z Ustawą o ochronie danych osobow
      > ych. Czy ktoś wie coś na ten temat?

      Dżisuuuuus ty tak na poważnie?
    • dziub_dziubasek Re: nazwiska dzieci w szatni 26.10.10, 13:53
      A co jest takie niebezpieczne, bo nie bardzo rozumiem?
      • bastam Re: nazwiska dzieci w szatni 26.10.10, 14:02
        jest to, że pewnego dnia przyjdzie Pan taki i taki i powie, ze przyszedł np. po dziecko x, którego imię i nazwisko przeczyta w szatni a pani woźna mu to dziecko wreczy. A tak naprawdę moze to być ktos nawet znajomy tego dziecka, z kim isć nie powinno, a widzac go moze sie nie sprzeciwić bo go zna. Wg mnie tacy niebezpeiczni ludzie oj mają rózne pomysły
        • mucha-live Re: nazwiska dzieci w szatni 26.10.10, 14:08
          nas w przedszkolu są i znaczki i nazwiska i nie widzę problemu... moje dziecko nie potrafi się przedstawić i wątpię, że w szatni pokazałoby swoje rzeczy, a tak Pani przedszkolanka wie co jest czyje...

          dziecko wydadzą tylko Rodzicom, bądź osobie upoważnionej za okazaniem dowodu (dyrektorka ma listę, kto jest upoważniony przez Rodziców...)
        • przeciwcialo Re: nazwiska dzieci w szatni 26.10.10, 14:14
          A gdzie pan X bedzie miał upowaznienie? Dzieci nie wydają ludziom z ulicy tylko okreslonym osobom.
        • rolly_mo Re: nazwiska dzieci w szatni 26.10.10, 15:35
          Dlatego w przedszkolu upoważnia sie osoby, które mogą odebrać z placówki Twoje dziecko, a pani woźna (czy kto tam oddaje dzieciaka w ręce osoby odbierającej) ma obowiązek delikwenta sprawdzić z dowodu. I tylko te osoby mogą dziecko odebrać. Nie moze nawet ukochana ciocia, czy babcia jeśli nie jest upoważniona. Koniec kropka.
        • mojamalakoza Re: nazwiska dzieci w szatni 26.10.10, 18:18
          Ale jeżeli ten osobnik zna to dziecko to nie musi przeczytać nazwiska w szatni bo i tak je zna. Jeśli jest to przypadkowa osoba która spojrzała sobie którego dziecka ubranka jeszcze wiszą (więc znaczy to że dziecko jeszcze jest w przedszkolu) to dziecko najprawdopodobniej nie będzie chciało z ta osoba iść i woźna na pewno sprawdzi wtedy co to za osoba (czy jest upoważniona ) że dziecko jej nie zna.
        • dziub_dziubasek Re: nazwiska dzieci w szatni 26.10.10, 18:52
          To nie jest problem widocznych nazwisk ale braku kontroli i zasad bezpieczeństwa w przedszkolu. U nas dzieci są wydawane rodzicom i upoważnionym przez nich osobom. Pani zawsze widzi, kto przychodzi po dziecko a poza tym jest jeszcze woźny w holu przedszkola.
          nazwiska nie mają nic do rzeczy. Zresztą u nas i tak wywołuje się dzieci po imieniu.
        • agazuchwa Re: nazwiska dzieci w szatni 27.10.10, 07:48
          jak będzie miał taki chytry plan to sobie pospisuje z listy przyjętych dzieci (która wisi od 1 kwietnia do chyba 31 sierpnia) wszystkie dzieci ......ale i tak nie dostanie dziecka jak nie jest upoważniony....przecież nawet babci jak matka jej nie upowazni nie wydadzą dziecka
        • hayet Re: nazwiska dzieci w szatni 27.10.10, 11:06
          bastam napisała:

          > jest to, że pewnego dnia przyjdzie Pan taki i taki i powie, ze przyszedł np. po
          > dziecko x, którego imię i nazwisko przeczyta w szatni a pani woźna mu to dziec
          > ko wreczy. A tak naprawdę moze to być ktos nawet znajomy tego dziecka, z kim is
          > ć nie powinno, a widzac go moze sie nie sprzeciwić bo go zna. Wg mnie tacy nieb
          > ezpeiczni ludzie oj mają rózne pomysły

          a to ciekawe...u nas w przedszkolu nie wydada nikt dziecka osobie, ktora nie ma upowaznienia wczesniej pozostawionego nauczycielka, z nr.dowodu osobistego, nawet jesli dziecko zna te osobe.
          to nie kwestia wiszacych nazwisk. nie przesadzajmy.
        • jowitka345 Re: nazwiska dzieci w szatni 29.10.10, 14:25
          bastam napisała:

          > jest to, że pewnego dnia przyjdzie Pan taki i taki i powie, ze przyszedł np. po
          > dziecko x, którego imię i nazwisko przeczyta w szatni a pani woźna mu to dziec
          > ko wreczy. A tak naprawdę moze to być ktos nawet znajomy tego dziecka, z kim is
          > ć nie powinno, a widzac go moze sie nie sprzeciwić bo go zna. Wg mnie tacy nieb
          > ezpeiczni ludzie oj mają rózne pomysły

          Nie wiem jak U Ciebie ale u mnie nie wydadzą dziecka osobie która nie ma pisemnego imiennego upoważnienia, które rodzice na początku roku zostawiają u Pani w sali.
          A nawet jak u Was nie ma takich upoważnień to sama mozesz zostawić pisemne oświadczenie, że tym i tym osobom mozna wydać dziecko a każdej innej osobie bezwzględnie NIE!!! i po sprawie
    • przeciwcialo Re: nazwiska dzieci w szatni 26.10.10, 14:13
      Nie widze nic dziwnego w liscie dzieci czy podpisane nazwiskiem, prace, szafki itp.
      Przesada z tą ustawa.
      • ida.lipcowa Re: nazwiska dzieci w szatni 26.10.10, 14:48
        Panie woźne nie są takie durnowate,zazwyczaj już po miesiacu wiedzą kto po dziecko przychodzi.A pozatym np. w maluchach jak często pani wychodzi po zapasowe majteczki to co-ma się nauczyc 30 znaczków na pamięć?
    • zapalka151206 Re: nazwiska dzieci w szatni 26.10.10, 15:13
      nie przesadzasz trochę z tą ochroną?
      ale karty do reala, ikei,idei i innych marketów to wszyscy chyżo wypełniają
      na naszej klasie i innych potralach zdjęcia dzieci zamieszczają, jeszcze adresem podpisują i jest ok?
      ale napisz imię i nazwisko dziecka na szafce to już fee?
      nie mam ochoty pamiętać rysunku na szafce mojego dziecka, myślę że woźna tym bardziej

      nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu smile
      • dragonia Re: nazwiska dzieci w szatni 26.10.10, 15:51
        U nas też nie wydają dzieci bez upoważnienia, na poczatku jak dzieci zaczęły chodzić do przedszkola, a 16:30 trafiąły do grupy dyżurującej to panie, które nie znały nas wcześniej sprawdzały nasze dowody choć dzieciaki leciąły z krzykiem mama, tata.

        Ja też uważam, że to przesada z ochroną.
        • jaktosik Re: nazwiska dzieci w szatni 26.10.10, 16:12
          Niedługo nie będzie można umieścić nazwiska dziecka w dzienniku lekcyjnym :p
          • kropkaa Re: nazwiska dzieci w szatni 26.10.10, 18:03
            > Niedługo nie będzie można umieścić nazwiska dziecka w dzienniku lekcyjnym :p

            A to można??? big_grin
            Nie wpadłabym, że nazwisko na szafce dziecka = problem. Chyba jeszcze nie jest ze mną tak źle wink
            • agulka04 Re: nazwiska dzieci w szatni 26.10.10, 19:05
              W jednej ze szkół była afera bo na korytarzu na gazetce wisiał podpisany rysunek ... rodzice też uważali, że to złamanie prawa...
              • agus-ka Re: nazwiska dzieci w szatni 26.10.10, 21:09
                na drzwiach pokoju w którym pracuję też jest moje nazwisko i co gorsza upubliczniono je zgodnie z prawem. Zapewne tak samo zgodnie z prawem upubliczniono nazwiska naszych dzieci.
                Jakoś mnie to nie przeszkadza, przynajmniej jak chce żeby któras z mam zostawiła mi coś w szafce malej to nie mówie jej, zeby zostawila z szafce z owieczkąsmile)

                BTW wywieszone listy z nazwiskami dzieci przyjętymi do przedszkola też Ci preszkadzały (to do autorki wątku)?
    • kasiulka_26 Re: nazwiska dzieci w szatni 27.10.10, 10:41
      przecież może zażądać, ze Twoje nazwisko ma tam nie wisieć i po sprawie.
      • hayet Re: nazwiska dzieci w szatni 27.10.10, 11:00
        a niby pod jakim wzgledem jest to niebezpieczne?

        ja nie mam swira na tym punkcie, nie przeszkadza mi wiszaca lista dzieci w hallu przedszkola ani tez w szatni. u nas sa i znaczki i nazwiska tzn. imiona i nazwiska wisialy na poczatku, hcyba we wrzesniu a teraz chyba juz ich nie ma. nowe dzieci z rodzicami nauczylis ie znaczkow, ktore dziecko jakei ma .
    • monikaa13 Re: nazwiska dzieci w szatni 27.10.10, 14:03
      W prywatnym były i znaczki i nazwiska z imionami. W państwowym są tylko znaczki i na korytarzu i na sali też.
    • kalipowa Re: nazwiska dzieci w szatni 28.10.10, 11:09
      wlasnie rozmawialam z GIODO i wszelkie listy z imienia i nazwiska, listy osob przyjetych wyw. na tablicach w szkolach/przedszkolach itd sa lamaniem prawa (chodzi o ustawe o ochronie danych osobowych).
      • agulka04 Re: nazwiska dzieci w szatni 28.10.10, 12:49
        A podpisany rysunek na gazetce przedszkolnej ?
      • maskawenecka Re: nazwiska dzieci w szatni 28.10.10, 12:51
        ja proponuję stworzyć specjalne przedszkole dla tych co tak chronią swoich danych i dzieci nazwać numerami
        już kiedyś przecież były takie czasy kiedy to marysia iksińska nie była marysią iksińską tylko numerem 203546
        • hayet pozwac przedszkola ! 28.10.10, 20:04
          i prosic o ogromniaste odszkodowania!

          mzoe jakis zbiorowy pozew? ktos chetny ;D
          • jaktosik Re: pozwac przedszkola ! 28.10.10, 21:36
            Ach, ech, och. Pracuję w szkole i przyznam, że w związku z szeroko pojętą ochroną danych osobowych jest wielkie "zamieszanie". Otóż np. wszyscy nauczyciele otrzymywali od dyrektora upoważnienie do przetwarzania danych uczniów, tj. imienia, nazwiska, adresu i paru innych. Czy to nie chore? Tak, tak, wiem, takie prawo... Rodzice zapisując dziecko do szkoły wyrażają zgodnę na przetwarzanie danych osobowych, dyrektor daje upoważnienia nauczycielom itd. Już słyszałam o takich przypadkach, kiedy odczytanie publicznie ocen z klasówki w klasie nazywa się łamaniem przepisów związanych z ochroną danych. Klasówki kazano nam przechowywać ze szczegolną starannością i ochroną, bo tam imię i nazwisko. Jakbyście zobaczyli nauczycieli, którzy pod koniec roku siedzą w pokoju nauczycielskim i drą na kawałeczki setki kartek papieru (sprawdziany itp.) to ze śmiechu byście padli - tam są przecież dane osobowe... Hmmm, uważam, że ochrona danych powinna być, ale to co się dzieje to już paranoja... Niedługo każdy uczeń indywidualnie będzie wchodził do "pokoju przesłuchań", bo się się okaże, że nie może publicznie przed klasą odpowiadać...
            • bj32 Re: pozwac przedszkola ! 28.10.10, 22:41
              Buhahahaha. Ciekawe, kiedy w ogóle uczniowie zaczną stosować nicki zamiast "danych osobowych".
              • hayet Re: pozwac przedszkola ! 29.10.10, 10:59
                haha
                sadze, ze juz niedlugo
                powinnismy miec tylko numerki

                do pani nauczycielki-dyrketor powinien wam zafundowac niszczarki do dokumentow tongue_out jakas zbiorke na pcozatku roku trzeba robic i niech rodzice sponsoruja,s zczegolnie ci przerwazliwieni
                • dziub_dziubasek Re: pozwac przedszkola ! 29.10.10, 11:30
                  jak ja chodziłam do szkoły to nauczyciele oddawali uczniom ocenione sprawdziany. i problemu przchowywania i niszczenia prac w szkole nie było smile
                  • hajaga Re: pozwac przedszkola ! 29.10.10, 13:32
                    Nauczyciel musi przechowywać sprawdzian przez cały rok szkolny, aby móc go pokazać rodzicom na żądanie.
                    • dziub_dziubasek Re: pozwac przedszkola ! 29.10.10, 14:01
                      No to się zmieniło, ehh. Kiedyś rodzicom ocena w dzienniku wystarczała, a teraz co, sami prace dziecka chcą sprawdzać? Czy aby nauczyciel ich biednego dzieciątka zbyt surowo nie ocenia?
                      • hayet Re: pozwac przedszkola ! 30.10.10, 13:34
                        ja tez pameitam,z e zawsze klasowki czy akrtkowki przynosilam do domu i rodzice mieli wtedy wglad. teraz widocznie jest mniejsze zaufanei do dzieci i nauczyciel musi w sejfie trzymac klasowke bo dziecko moze sie nie pochwali big_grin
                        • bj32 Re: pozwac przedszkola ! 30.10.10, 17:35
                          Zdziwiona? Przecież teraz mamy "prawa ucznia", "prawa dziecka" i tak dalej. Nauczycielowi można założyć śmietnik na łeb i jest OK, ale niech spróbuje smarkacza wystawić za drzwi to ma dowalone za przemoc psychiczną i mobbing, rasizm, prześladowania religijne i pedofilię.
                          20 lat temu jak łepek szedł z fajką, to każdy obywatel miał prawo dać mu w garnek i zaprowadzić do rodziców, którzy poprawili. Teraz dzieciaki mają "prawa", ale obowiązków niekoniecznie.
                          I dokładnie: rozpuszczony matoł, któremu mamusia, zamiast go wychować, wmówiła dysleksję, ADHD i ergofobię - nie pochwali się sprawdzianem, tylko poskarży, że się nauczyciel uwziął.
                          Z tego, co wiem, nauczyciele w liceach mają jeszcze zabawniej, bo skutkiem pomysłów by Giertych na koniec roku, mimo "ochrony danych" mają robić zestawienia, ile uczennic zaszło w ciążę. Paranoja...
    • bj32 Re: nazwiska dzieci w szatni 28.10.10, 22:39
      www.abc.com.pl/serwis/du/1997/0883.htm
      Ani słowa o "publikowaniu w przedszkolu"...

      Poza tym co to za przedszkole, na bogów, gdzie każdy sobie może dowolnie wejść, a woźna mu bez dyskusji wyda dziecko?! Ja nawet jak brata raz w życiu z przedszkola odbierałam, to musiałam się wylegitymować, a ojciec wcześniej dzwonił do przedszkola i mówił, że po niego będę. A to było z 10 lat temu. Teraz musi być pisemna zgoda rodziców i komuś nieznanemu bez obejrzenia dowodu dziecka nie dadzą ani w przedszkolu, ani w szkole [nauczanie początkowe]. Więc jeśli w tym przedszkolu jest opcja, że wchodzi Kowalski i zabiera sobie dziecko, to Ty zabierz dziecko do innego przedszkola, a to zgłoś do kuratorium.
    • scher Od tej demokracji 29.10.10, 19:10
      to się ludziom we łbach przewraca!
      • jaktosik Re: Od tej demokracji 30.10.10, 20:03
        Dokładnie tak, prace trzeba przechowywać, bo to "dokument" - cóż... Potem trzeba niszczyć ze szczególną starannością, a że szkoły na niszczarkę nie stać (jest jedna ledwo działająca - szybciej się ręką drze) to drzemy ręcznie - buahahaha. Niedługo odpowiedzi uczniów będziemy nagrywać, bo tu też dowód niezbędny :p. Wszystko rozumiem, ale bez przesady ;-(. Procedury dotycząc wszystkiego, nawet sposobu wejścia do sali lekcyjnej - buahahaha. Nauczyciel wchodzi pierwszy, bo musi ocenić czy stan sali nie zagraża bezpieczeństwu, wychodzi na korytarz też jako pierwszy, bo... - uwaga - uczeń mógłby zbyt gwałtownie otworzyć drzwi i uderzyć innego, który jest na korytarzu. Śmiać się czy płakać? Co do wiszących na korytarzu prac ucznia to dyrekcja zbiera zgodę, by tam umieścić nazwisko i imię... Tym sposobem toniemy w papierach i tracąc czas, który powinien być przeznaczony na bezpośrednią pracę z uczniem...
        • heca7 Re: Od tej demokracji 31.10.10, 17:55
          Miała taką sytuację, że zapomniałam upoważnić teściowej do odbioru. Zawsze to robiłam, wyleciało mi z głowy. Kiedyś zadzwoniła czy może dzieci odebrać i zrobić im niespodziankę, ok. Dzieciaki biegały po placu zabaw i podbiegły do babci -babcia! babcia! jedno 3l, drugie 6,5 więc kumate mocno. I co z tego? NIC, nie wydali. Dobrze, że blisko mieszkam i uwolniłam babcię z dziećmiwink
Pełna wersja