chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się uczy

IP: *.cdma.centertel.pl 08.12.10, 22:01
Ubierając swoej dziecko w przedszkolu usłyszałam jak PAnizwraca sie do dzieki jedzących obiad" jak nie zjesz wszytskiego nie dostaniesz kompotu!!!", inne dziecko zaczeło płakac bo chcialo do mamy to usłyszało" gdzie chcesz do mamy nie mam jej!!!" Wszystko powiedziano tonemkomandosa albo z Marines. Jest to starsza Pani i tak do konac dyrektorka nam jej nie przedstawiła i jest jkaś stazystka tego dowiedzialam sie od włąsciwych Pan. Ale ten ton jest straszny. Wielkokrotnie słysze potem swoje dziecko móicace do nas jak czegos nie zrobisz to cos.. i to tez takim tonem. Z kim o tym rozmawiac z ta pania dyrektorka czy innymi paniami.
    • iza232 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 13.12.10, 12:04
      Czytając tytuł "chamskie odzywki" myślałam, że będzie o bluzgach, wyzwiskach itp. Ja nie widzę nic chamskiego w sposobie odzywania się pani. IMO przesadzasz z tym "chamstwem". Czy twojemu dziecku dzieje się krzywda w związku ze sposobem bycia tej pani? Czy ta pani ma tak na stałe czy tylko raz ją podsłuchałaś?
      • makurokurosek Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 13.12.10, 12:20
        Również po przeczytaniu tytułu spodziewałam się innego typu odzywek.
        Co do głównego tematu, trudno aby nauczycielka zwracając uwagę dziecku miała słodki ton głosu, ma pod sobą 25 dzieci i jej głos musi być władczy, bo to ona a nie dzieci jest osobą decydująca i narzucającą co w danej chwili robimy. Oczywiście można spodziewać się, że w przypadku gdy dziecko zaczyna tęsknić za rodzicami czy płakać nauczycielka okaże trochę ciepła, ale nie zawsze tak jest i nie zawsze tak powinno być. Reakcja nauczyciela powinna być adekwatna do sytuacji i charakteru dziecka, jeżeli dziecko to typ płaczka, przytulanie i roztkliwianie może przynieść gorsze efekty niż ostra reakcja.
        Pozwól przedszkolu zająć sie dzieckiem, a w domu stosuj własne zasady, jeżeli nie chcesz by dziecko w protekcjonalnym tonie odzywało sie do ciebie to mu na to nie pozwól, to sama zaznacz kto jest tu opiekunem
    • lilka69 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 13.12.10, 14:27
      mysle, ze stare baby nauczycielki przedszkolne pewnie bez studiow siedza jeszcze jedna noga w komunie i stad te problemy.
      • lilka69 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 13.12.10, 14:28
        a druga rzecz- dla wiekszosci tutaj najwazniejsze jest aby przedszkole bylo BLISKO i TANIE. no to macie problemy.
        • makurokurosek Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 13.12.10, 14:57
          Nie mam blisko do przedszkola, a tekst
          " jak nie zjesz wszytskiego nie dostaniesz kompotu!!!"

          nie uważam za chamski.
          • ancymon123 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 13.12.10, 15:00
            Tylko po pierwsze - dlaczego dziecko musi wszystko zjeść, a po drugie - czy nauczyciel ma prawo odmówić dziecku picia?
            • makurokurosek Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 13.12.10, 23:59
              Tylko to dotyczy metod wychowawczych, a nie chamstwa. Jeżeli wybieramy się gdzieś na poważną rozmowę ważne abyśmy nie mylili pojęć.
        • ancymon123 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 13.12.10, 14:59
          Wg mnie kobieta nie odzywa sie po chamsku, ale z totalnym brakiem empatii. A to już pewnie taka zaszłość po dawnych czasach, kiedy dzieci były dla nauczuciela, a nie odwrotnie. Porozmawiaj z córką, czy Pani jest niemiła, czy krzyczy na dzieci, straszy- jeśli tak, to trzeba z nią przeprowadzic rozmowe wychowawczą smile
        • bj32 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 13.12.10, 22:33
          Lileczko, a co Ty się przejmujesz? Przedszkola popierasz, czy nie? Bo żłobkom jesteś przeciwna i stamtąd musiałam Cię z lekka pogonić. Tu się wypowiadasz, bo uważasz, ze lepsze są przedszkola drogie i daleko, czy żadne?
          • q_fla Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 13.12.10, 23:43
            Nie bj, dla lilki przedszkole ma być przede wszystkim prywatne, drogie, z wychowaniem bezstresowym i codziennie wysterylizowane. big_grin
            • bj32 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 14.12.10, 09:14
              To niech wyśle męża do lepszej pracy, wynajmie szpitalną izolatkę i angielską guwernantkę, jak rany...
              W rzeczy samej Lileczka jak już się udzieli, to deską z gwoździem... I wszędzie, nawet tam, gdzie ją nie ciekawi: na Małym dziecku, Żłobkach, Życiu rodzinnym, Pomocnych emamach, tutaj... Strach odkręcić kranbig_grin
            • iza232 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 14.12.10, 12:43
              q_fla napisała:

              > Nie bj, dla lilki przedszkole ma być przede wszystkim prywatne, drogie, z wycho
              > waniem bezstresowym i codziennie wysterylizowane. big_grin

              Qfla, na szczęście nie codziennie, bo dziecko lilki uczęszcza tam tylko 2 x w tygodniu wink
              • bj32 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 14.12.10, 23:04
                Masa roboty mniej. Bo tak codziennie tym wrzątkiem i ACE pucować wszystko, to się alergii nabawić można i poparzyć...
                wink
              • q_fla Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 15.12.10, 09:33
                A wiecie dlaczego tylko dwa razy w tygodniu?

                Bo w te dni przedszkole wolne jest od bakterii.
                Ale tylko w drogim i prywatnym są takie luksusy.
                big_grin
    • iza232 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 13.12.10, 19:24
      Taaa... lilka 69 jak zwykle zabłysnęłaś nadzwyczaj "intelygentnym" komentarzem. Wiesz jak czytam twoje opinie to w większości zwalają mnie z nóg swoją płycizną i prostactwem. Jesteś genialna i nie do podrobienia....
    • asia0212 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 13.12.10, 22:33

      JA nie wyobrażam sobie takiego traktowania dzieci. Jak ktoś pisał wyżej, gdzie jest powiedziane, że dziecko musi wszystko zjeść i do tego straszenie, że nie dostanie pić?! Koszmar i zero przygotowania pedagogicznego. JA na pewno poszłabym do pani dyrektor i zapytała dlaczego tak się dzieje, a znając siebie, kto wie czy nie zapytałabym "na gorąco" pani dlaczego tak się odzywa do dziecka. Dzieci są takie bezbronne.
      • agazuchwa Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 17.12.10, 14:31
        ale po pierwsze sama nieraz w szatni spotykalam mamy pytające panią czy dziekco wszystko zjadło..a jak nie to czemu nie namawiała, a nie wiem jak wasze ale moje jak wypije przed drugim daniem kubek kompotu...o jedzeniu można zapomnieć, kompot w 99% trafia na stoł z drugim daniem więc podsłuchana sytuacja może dotyczyć dolewki kompotu a ta w przypadku niejadka może rzeczywiście zastopować proces konsumpcji..informacja o mamie...może niezbyt empatyczna no ale.....wiem, że człowiek się często unosi ale czasem warto zerknąć z drugiej strony
    • bj32 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 13.12.10, 22:38
      Żeby było po chamsku, to musiałaby dodać "gó...arzu".
      Zwróciłabym pani uwagę, że odmawianie napoju jest niezdrowe, a dzieciom należy się więcej ciepłych uczuć, ale nie przesadzaj. One tam mają chmary dzieci i gdyby do każdego ciumciały oraz nie narzuciły im pewnego rygoru, to byłyby pretensje, że dzieci z przedszkola rozwydrzone wracają.
      To są w sumie obce osoby i dzieciak musi się nauczyć, ze świat nie jest pełen ciepłych mamuś. Temu również służy przedszkole.
      • ancymon123 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 14.12.10, 10:00
        bj32_jakoś do mnie nie przemawia Twoja teoria przedszkola. Tego, że świat jest zły dziecko może nauczyc sie zdecydowanie później, a nie na przykładzie bycia zastraszanym przez nauczycielki przedszkolne. Jak dla mnie nauczycielka przedszkolna musi mieć w sobie coś z cioci, osoby bliskiej dziecku, wspierającej je...a nie dowódcą plutonu, gdzie każdy ma znać swoje miejsce, nie wychylac się i nie dyskutować, bo...
        • krokre Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 14.12.10, 21:18
          No to jestem chamska dla swojego juniora bo często mu mówie jak nie zjesz nie dostaniesz soczku tongue_out
          Do autora nie widze w tym nic chamskiego czy nawet niestosownego. U mnie w przedszkolu jest takie dziecko co to przez cały dzień nic nie je tylko pije i matka tego dziecka wręcz błaga panie by różnymi sposobami "zmusiły" go aby coś zjadł., więc wszystko zależy może od tego w jakim tonie zostało to powiedziane.
        • bj32 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 14.12.10, 23:15
          Pewnie lepsze są takie "ciocie", co samodzielnego karmią i sadzają 4latki na 40 minut, żeby słuchały bajki... Takie też widziałam.
          A wiesz... Jak moja córka uczęszczała, to panie mało, ze nie karmiły osobiście, mało, że się upierały, że wszystko [albo przynajmniej większość] ma być zjedzone, to jeszcze w umiarkowanym stopniu zgadzały się na to, żeby dzieci się tłukły... I - co straszliwe - miało to pozytywny skutek w przypadku mojej córki [miedzy innymi], która sądziła, że jest najsilniejsza, póki nie trafiła na twardszego. Dostała w ucho i zrozumiała, że zaczepiać nie należy. Złoty środek odkryła, bowiem w początkach egzystencji nie chciała nikomu przylać, nawet jeśli okładał ja krzesłem, a potem jej poszło za bardzo w drugą stronę... Dodam dla uściślenia, że nie wynikały z tego guzy, siniaki, złamania i konieczność transfuzji.
          Serio sądzisz, że przekonywanie dziecka, że jeśli dostaje jedzenie, to powinno je zjeść - świadczy o tym, że świat jest zły? Albo stwierdzenie, że mamy nie ma? To co taka przedszkolanka ma powiedzieć? że mama siedzi w łazience? Wybacz, ale przeciętny 3 - 4latek jest już dość przytomny, żeby zdawać sobie sprawę z pewnych faktów i robienie z niego lebiegi raczej mu zaszkodzi, niż pomoże.

          Dodam, ze i ja jestem potworem, bo jak mi się progenitura wyglebi i zadrapie, to mogę ją opatrzyć i na krótko przytulic, ale nie ciumkam godzinę i nie oddaję się litości i głębokiemu współczuciu. A mam tylko jedną. I co mają zrobić panie, nawet trzy, jak im zacznie histeryzować trzydzieścioro dzieci? To nie idzie o nie wychylanie się. To idzie o normalność.
          • mapa1234 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 15.12.10, 10:13
            A slyszalyscie kiedys o czyms takim jak SZACUNEK do dziecka?
            • ancymon123 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 15.12.10, 10:28
              bj32_złagodziłaś stanowczo swoja wypowiedź i na pewno masz sporo racji. Ale nikt nie oczekuje tulenia zadrapanego dziecka przez pół godziny, ale własnie przytulenie, powiedzenie, że bedzie dobrze, jakis żarcik i do grupy. A na pewno należy się szacunek i nie zastraszanie.
              • bj32 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 15.12.10, 11:04
                Czyli idzie o styl, a nie o treść?
                Tak czy siak nie wydaje mi się, żeby cytowane hasła były chamskie... No i nie wiem, o co biega z tym szacunkiem. Ale ja mam może nietypowe poglądy. Wyjaśnijcie mi to, OK?
            • bj32 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 15.12.10, 11:01
              "SZACUNEK dla dziecka"? Nie, nie słyszałam o niczym takim. Tak, jak i nie słyszałam o SZACUNKU dla teścia, starowinki, prezydenta i kota. Wiem, ze należy każdego traktować humanitarnie, ale na SZACUNEK trzeba sobie zapracować.
              Zdefiniuj mi zatem "SZACUNEK dla dziecka".
              • ancymon123 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 15.12.10, 11:50
                O w morde, to Twoje dziecko musi sobie zapracować na Twój szacunek? Bombowo ! A teraz raktujesz je humanitarnie...jak np. więźnia, bo dajesz jeść i pić? A np. prawo do obrony ma, prawo zachować milczenie, prawo do wyrażenia własnych poglądów... Domyślam sie, że nie bardzo, bo jak tylko dziecko powie, że przedszkolanka jest głupia to zaraz się je karci smile W wątku była poruszona kwestia zastraszenia dziecka, że jak nie będzie jadło to kompotu nie dostanie- więc nie zostało potraktowane humanitarnie, nie uszanowano jego woli. Choć zgadzam się, że nauczycielka nie powiedziała nic chamskiego. Po prostu to podła baba i tyle.
                • bj32 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 15.12.10, 16:50
                  Owszem, musi. Tak, jak wszyscy. Szacunek nie jest należnością daną od bogów.
                  Owszem, traktuję humanitarnie: karmię, poję, ubieram stosownie do pogody, dopieszczam i pozwalam po sobie skakać.
                  Moje dziecko nie mówi, że przedszkolanka jest głupia, bo po pierwsze ogólnie jakoś tak mało mówi, po drugie chodzi do szkoły, po trzecie na ewentualne takie stwierdzenie poprosiłabym o uzasadnienie. Za to bez protestów się zgadzam na niejedzenie kaszy i jedzenie ton groszku konserwowego, granie w Call of Duty i rozrzucanie skarpetek. Co nie ma nic wspólnego z szacunkiem.

                  Prywatnie sądzę, jak i koleżanka poniżej: zanim zaczniemy chrzanić, jak to dziecku się należy szacunek, a kucharce nie - rozważmy to na przykładzie "naszej" pani Jadzi - kobitki prowadzącej stołówkę w szkole mojej córki, która jest dietetykiem, sama gotuje i przychodzi do pracy o 4.00 nad ranem, żeby dla dzieci zrobić pierogi. Jak sądzisz - jak się czuje, kiedy smarkateria nie chce jeść? [A słowo Ci daję, ze gotuje znakomicie, bo sama przez rok chadzałam tam na obiady.] Otóż czuje się strasznie rozżalona, bo ona się stara - mówiła mi o tym. A jeden z drugim nie będzie jadł, bo nie, bo dlatego, ze ponieważ.

                  Chcesz szanować wolę dziecka? Czy jeśli Cię poprosi o kanister z benzyną i zapałki w celu spacyfikowania kota sąsiada - potraktujesz go humanitarnie i uszanujesz jego wolę? W ten sposób się produkuje rozwydrzonych smarkaczy, którzy mają gdzieś cudza pracę i ogólne zasady. Bo im się należy szacunek... Znam jednego takiego... Mamusia mu chciała tygodniowe kieszonkowe zmniejszyć ze 100,- do 50,-. Powiedział "To mam chodzić bez grosza??". Ma 9 lat. Babcia z dziadkiem go szanują...
                  • mapa1234 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 15.12.10, 19:05
                    I tu jest pies pogrzebany. Ty nie wiesz, co to znaczy "szacunek" sad
                    • q_fla Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 15.12.10, 19:18
                      A ty wiesz?
                      Jak wiesz to zdefiniuj.

                      Coś mi tu a' la Lilką 69 zajeżdża...big_grin
                      • mapa1234 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 15.12.10, 19:38
                        "J. Korczak głosił, iż nie ma dzieci, są ludzie, że dzieciom
                        jako innym w oczach dorosłych przysługują te same, co im prawa i szacunek. J. Korczak pisał:„Dzieci zasługują na szacunek, zaufanie i życzliwość, miło z nimi w pogodnej atmosferze, łagodnych odczuwań, wesołego śmiechu, rześkich pierwszych wysiłków i zdziwień, czystych, jasnych i kochanych radości”.
                        W swych pracach pedagogicznych, pokazywał sens ludzkiego życia i świat prawdziwych wartości, potępiał bezduszność, wygodnictwo, niesprawiedliwość oraz zacofanie. Uczył poszukiwania prawdy o naturze dziecka, rozumienia jego potrzeb i rozumnej miłości, pomagającej dzieciom dorastać. Domagał się dostrzeżenia w dziecku
                        pełnowartościowego człowieka, nie kiedyś tam, kiedy dorośnie, ale już dziś. J. Korczak pisał, iż„dziecko jest pełnym człowiekiem, choć może innym niż dorośli, w innej skali, lecz pełnym, to nie jest dopiero « zadatek » na człowieka, « człowieczek », ale człowiek już dziś, teraz”.
                        J. Korczak domagał się traktowania dzieci poważnie, jak ludzi dorosłych, którzy mają prawo do szczęśliwego życia oraz szacunku i godności. W książeczce pt.„Prawo dziecka do szacunku”, dokonuje krytyki społeczeństwa dorosłych, które odmawia dziecku należnych mu praw i formułuje prawa należne dziecku. Analizując postępowanie dorosłych względem dzieci, stwierdza, iż źle żyć dziecku w tym świecie, ponieważ są jakby dwa różne życia: życie
                        dorosłych – poważne i godne szacunku oraz życie dzieci – istot małych, słabych i lekceważonych. Dorośli często lekceważą dziecko, „bo jest małe, słabe, a dorośli mają cześć dla siły, a lekceważą co słabe”.
                        „Lekceważymy dziecko, bo nie ma nic własnego podobnie jak żebrak, być może dlatego ważne są dla niego nawet nieznaczące drobiazgi. Lekceważenie dziecka wynika z tego, że nie zna, że nie przeczuwa. Jest naiwne i prostolinijne, nie zna zdrad”. J. Korczak ostrzega przed lekceważeniem dziecka słowami: „wali się dach, bo zlekceważono fundament
                        budowli”.
                        2. Dorośli domagają się szacunku dla siebie, lecz on należy się także dziecku. Szczególnie należny mu jest:
                         szacunek dla jego niewiedzy, dla pracy poznawania i ciężkiej pracy wzrostu,
                         szacunek dla niepowodzeń, łez i tajemnic,
                         szacunek dla własności dziecka i jego budżetu,
                         szacunek dla dnia dzisiejszego
                        Dziecku należy się prawo do tego, aby było, kim jest, a dorośli nie chcą akceptować dziecka takim, jakim jest.
                        Widzą w nim same wady, zawsze mają mu coś do zarzucenia.
                        Z całej twórczości J. Korczaka przemawia ogromna wiara w samo dziecko, w jego siłę i prężność w dążeniu do tego, aby stać się lepszym.
                        Do jego myśli odwołujemy się najczęściej, kiedy pytamy o relacje między dorosłym a dzieckiem, między wychowankiem a wychowawcą. Korczak pisał: „niech(wychowawca)ma zawsze świadomość, że może się mylić.
                        Niech żaden z poglądów nie będzie ani bezwzględnym przekonaniem, ani przekonaniem na zawsze. Niech dzień dzisiejszy zawsze będzie tylko przejściem od sumy wczorajszych doświadczeń do większej z dniem jutrzejszym. Każde zagadnienie winno być rozpatrywane niezależnie od ogólnego poglądu, każdy fakt niezależnie, bo fakty przeczą sobie ,
                        a tylko z ich ilości po tej lub innej stronie można domyślać się praw ogólnych”.
                        W kształtowaniu relacji z wychowankiem J. Korczak odwołuje się do refleksyjności oraz powściągliwości w działaniu nauczyciela. W kontakcie dorosłego z dzieckiem niezbędna jest postawa tolerancji dla psoty, żartu, złośliwości, fałszu, naiwnego grzechu. „Tu nie ma pisał – miejsca dla żelaznego obowiązku, kamiennej powagi, twardego musu i bezwzględnego przekonania. Dzieci chcą się śmiać, swawolić... Niech więc dziecko grzeszy.
                        Bo jeśli nie błądzi w dziecięctwie, a pilnowane i ochraniane nie nauczy się brać za bary z pokusą, wyrośnie na
                        bierne moralnie w braku sposobności [...].
                        Dziecko ma prawo skłamać, wyłudzić, wymusić, ukraść. Ono nie ma prawa kłamać, wyłudzać, wymuszać,
                        kraść”. J. Korczak upomina się o prawo dziecka do bycia sobą, do własnej tożsamości oraz podmiotowego
                        traktowania. Podkreślał również znaczenie empatii w kontaktach z dziećmi, a więc„dziecinnie cieszyć się i smucić,
                        kochać i gniewać, obrażać i wstydzić, obawiać się i ufać”.
                        Zaufanie i szacunek dziecka zdobywamy przez życzliwość, uśmiech na twarzy, poszanowanie jego godności,
                        akceptację, sprawiedliwość w ocenach, wiarę w jego możliwości.
                        Należy szanować prawa dziecka, ale pod warunkiem, że będzie to poszanowanie obustronne. Nikt chyba nie
                        przystanie na respektowanie praw innych, jeżeli oni nie będą przestrzegać jego praw.
                        Na zakończenie pokuszę się o sformułowanie kilku zaleceń dla rodziców
                        i wychowawców.
                        1. Nie upokarzaj dziecka, bo ono tak jak ty ma silne poczucie własnej godności.
                        2. Staraj się nie stosować takich metod, których sam w dzieciństwie nie akceptowałeś.
                        3. Pozwalaj dziecku dokonywać wyboru najczęściej jak możesz.
                        4. Jeżeli zachowałeś się wobec dziecka niewłaściwie, przeproś go i wytłumacz się.
                        Nie bój się utraty autorytetu, dziecko i tak wie kiedy popełniasz błędy.
                        5. Nigdy nie mów źle o dziecku, w szczególności w obecności innych osób.
                        6. Nie mów „zrobisz to, bo ja tak chcę” – jeżeli musisz czegoś zabronić zawsze to uzasadnij.
                        7. Jeśli wydajesz polecenia dziecku, staraj się nie stać nad nim i mówić
                        „z góry swego autorytetu”.
                        8. Nie musisz być za wszelką cenę konsekwentny, nie musisz być w zgodzie
                        z innym dorosłym(rodzicem)przeciwko dziecku, jeżeli wiesz, że on nie miał racji.
                        9. Gdy nie wiesz jak postąpić, pomyśl jak ty poczułbyś się będąc dzieckiem.
                        10. Staraj się być czasem adwokatem własnego dziecka.




                        • makurokurosek Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 15.12.10, 23:17
                          Przed cytowaniem i powoływaniem się na innych warto szerzej zapoznać sie z ich poglądami.
                          Cytując Korczaka w odniesieniu do niezjedzonego obiadu zrobiłaś z siebie totalną idiotkę. I jeżeli już rozpatrujesz kwestię zjedzenia lub niezjedzenia obiadu w odniesieniu do godności i szacunku to zgodnie z zasadą Korczaka taki sam szacunek należy się kucharce jak i dziecku, i i powolując się na punkt 2
                          > 2. Staraj się nie stosować takich metod, których sam w dzieciństwie nie akcepto
                          > wałeś. '

                          więc niezjedzenie obiadu ( nie spróbowanie go) oznacza brak szacunku dla pracy kucharki a więc to właśnie dziecko wykazuje się brakiem szacunku

                          Ale trzeba być naprawdę chorą osobą aby rozpatrywać tą sytuację jako deptanie godności dziecka i upokarzanie go. Przypominam również, że Korczak miał pod opieką sieroty żyjące w czasach przedwojennych, gdzie nikomu do głowy nie przyszło wybrzydzanie jedzenia. Szczerze mówiąc nie sądzę aby Korczak kiedykolwiek spotkał się z tym problemem.
                          • mapa1234 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 16.12.10, 09:07
                            Szacunek jest wartoscia universalna. Czasy, okolicznosci nie maja znaczenia.
                            • makurokurosek Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 16.12.10, 09:28
                              Chciałabym widzieć Korczaka który postrzelonemu osiemnastolatkowi ledwo uchodzącemu z życiem z łapanki mówi- to nic, że Kasia nie chce jeść kaszy którą udało ci sie załatwić, należy jej się szacunek idz jeszcze raz i tym razem przynieś schabowego wszak Kasia nie może nie dostać obiadu tylko i dlatego że przyniosłeś nie to co lubi.

                              Trzeba mieć wyjątkową wyobraźnie aby uwierzyć, że taki obrazek mógłby zaistnieć. Bo w rzeczywistości gdyby Kasia nie chciała zjeść kaszy, zjadłoby ją inne dziecko, a Kasia siedziałaby głodna i na pewno żaden osiemnastolatek nie latałby narażając swojego życie w imię " szacunku" do wyborów żywieniowych Kasi.
                              • ancymon123 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 16.12.10, 09:34
                                Przepraszam, ale muszę, normalnie muszę - ALE PIEPRZYSZ!
                                • makurokurosek Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 16.12.10, 09:40
                                  pieprzeniem jest doszukiwaniem się tutaj braku szacunku, obojętnie dla kogo czy kucharki czy dziecka.
                                  • bj32 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 16.12.10, 15:18
                                    Całość to jest bicie pianki na chudym mleczku. Szacunek... Dzięki takiemu zafajdanemu podejściu mamy ustawę, ze rozszalałemu smarkaczowi nie można dać w tyłek, a 17letnia córunia. której ojciec zabroni iść na balangę - leje go w pysk i mówi "a jak mi oddasz, to pójdę do pedagoga i na policję". Widziałam takie efekty dzieci wychowanych w przeświadczeniu, ze szacunek im się należy jak psu micha. Zazwyczaj nie szanują nikogo. Nawet siebie samych... Badziewne dorabianie ideologii do tego, ze dzieciak jak jest pod opieką przedszkolanki, to ma zapchlony obowiązek jej słuchać, bo jest za niego odpowiedzialna i jeśli nie będzie żarł przez dwa tygodnie, to ciekawe, kogo za rozchorowanie się będą obwiniać te szanujące dzieci mamusie. Bo raczej nie dzieciaka, który wtedy okaże się zbyt niedojrzały, żeby za siebie decydować. Paranoja.
                    • ancymon123 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 16.12.10, 09:26
                      Ja moje dziecko szanuje od urodzenia, mam taki kredyt dla niego. Jak przestanie na mój szacunek zasługiwać to oczywiście będzie mi bardzo przykro. Ale mam nadzieję, że zawsze wzajemnie będziemy sie szanować.
                      PS dla mnie szacunek dla pani kucharki (babci, czy matki) nie oznacza jedzenia tego wszystkiego co ona przygotuje, bo człowiek ma prawo w czyms nie gustować. Dziecko też. Szacunkiem dla niej będzie powiedzenie "bardzo dziękuje, ale nie".
                      • makurokurosek Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 16.12.10, 09:34
                        Dla mnie w ogóle ta sytuacja nie ma za wiele wspólnego z okazywaniem szacunku lub jego brakiem, ale jeżeli już ktoś chce sie tu doszukiwać upokorzenia i nieszanowania innych to raczej po stronie kucharki.Jednak takie czepianie się powoduje, że dochodzimy do lekkich idiotyzmów, bo zaraz się okaże, że każde zwracanie uwagi dziecku jest okazywaniem braku szacunku
                        • ancymon123 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 16.12.10, 09:35
                          Nie samo zwracanie uwagi, a forma tego zwrotu- czy to tak trudno zrozumieć?
                          • makurokurosek Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 16.12.10, 09:44
                            Byłaś tam? Widziałaś cała sytuację przed i po, słyszałaś wypowiedz ? Nie. To na jakiej podstawie możesz mówić zarówno o formie wypowiedzi jak i jej emocjonalnym naładowaniu.Ze względu na to że wasza teoria padła, zaczęłyście czepiać się szczegółów, dochodząc do absurdów.
                    • bj32 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 16.12.10, 15:43
                      To poparta czymś teoria, czy prywatne zdanie? Bo równie dobrze ja mogłabym napisać to samo o Tobie. Tylko jaki to ma sens?
            • makurokurosek Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 15.12.10, 12:26
              Przepraszam cię, ale w czym stwierdzenie " zjedz obiad bo inaczej nie dostaniesz kompotu " narusza szacunek do dziecka. Jeżeli idziesz już w tym kierunku to taki sam szacunek należy się kucharce która ten obiad przygotowała i panią które go przyniosły. Idąc więc twoim tokiem rozumowania dziecko które uporczywie odmawia zjedzenia obiadu wykazuje się brakiem szacunku dla osób które go przygotowały.
              • ancymon123 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 16.12.10, 09:33
                Nie moge się z Toba zgodzić. Niezjedzenie obiadu nie jest okazaniem braku szacunku. Byłoby nim, gdyby dziecko powiedziało np. "ale syf tutaj Pani serwuje" (to juz w wersji chamskiej). Ale jeśli dziecko grzecznie odmawia, nie okazuje braku szacunku. Natomiast strasznąc kogoś konsekwencjami, typu odebranie mozliwości napicia się, jest brakiem poszanowania prawa do innych preferencji dziecka. Wg mnie właściwe byłoby powiedzienie- "rozumiem, że nie jestes głodny, ale w ziązku z tym zamiast słodkiego kompotu/soku/deseru, dostaniesz tylko wode do picia ok?" Wtedy dziecko ma możliwość zmienić swoje zdanie i pomysleć "no w tej sytucaji to ja jednak jestem na tyle głodny, że zjem i dostane jeszcze ten kompot/deser". To po prostu sprawa podejścia, czy ma sie to podejście i właśnie szacunek dla dzieci, czy tez jest się babą-generałem, która osiąga posłuch zastaszeniem.
                • makurokurosek Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 16.12.10, 09:39
                  Natomiast strasznąc kogoś konsekwencjami, typu odebranie mozliwości
                  > napicia się,

                  twoja opcja też jest straszeniem konsekwencjami- nie zjesz nie dostaniesz ulubionego kompotu tylko wodę. Konsekwencja to naturalny efekt podejmowanych przez nas decyzji. I jeszcze raz nie dopatruje się w sytuacji żywieniowej braku szacunku i jak dla mnie idiotyzmem jest się jego doszukiwanie za równo ze strony kucharki - każdy może czegoś nie lubić, jak rownież dziecka
                • bj32 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 16.12.10, 15:56
                  "Ale jeśli dziecko grzecznie odmawia"
                  Na temat sposobu odmowy autorka nie pisze. Również brakiem szacunku jest odsunięcie talerza i odwrócenie się z "Błeeee...".
                  "Wg mnie właściwe byłoby powiedzienie- "rozumiem, że nie jestes głodny, ale w ziązku z tym zamiast słodkiego kompotu/soku/deseru, dostaniesz tylko wode do picia ok?""
                  Czyli uprzejme spytanie nieletniego, czy wyraża zgodę? A jeśli odpowie "nie, nie ok, spadaj na szczaw, babo" i opluje przedszkolankę, to co? Ma poprosić rodziców, żeby go wydziedziczyli?
                  W dodatku moja córka na taką propozycje dostałaby ataku wesołości, bo w sumie pija wyłącznie wodę i mleko i nakaz wypicia soczku byłby dla niej dotkliwą karą.

                  Wiesz co? Ja też jestem babą-generałem. Bez najmniejszych problemów radzę sobie - i to nawet bez podnoszenia głosu, acz z użyciem odpowiedniego tonu - nawet z rozwydrzonymi dzieciakami. Wiesz co? Lubią mnie, chlorella. Może dlatego, ze nie miziam się i z moją córeczką, jak nawywija... Może dzieci potrzebują jasno wytyczonych granic? Bo to, co często jest nazywane "wychowaniem bezstresowym" to zazwyczaj kompletny brak wychowania? A dzieci tak serio to chcą znać granice i świetnie wiedzą, że jeśli ktoś nawet tonem komandosa, ale nie opiernicza ich za przypadkowe rozbicie szklanki, tylko za celowe przyłożenie koledze krzesłem - to wolą takiego "komandosa" od kochającej cioci, która utuli i pozwoli sobie wejść na łeb, ale w gruncie rzeczy za dwa lata już pieszczoszka nie będzie pamiętać i nie przekaże mu wiedzy o świecie, a jedynie przyzwolenie na wszystko?
                  • ancymon123 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 17.12.10, 10:01
                    Na pewno można i tak.
                    Ja bym spod opieki takiej wrednej baby zabrała swoje dziecko.
                    Zmieniwszy troszkę sens przysłowia "co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie" - co wolno mi jako matce, to niekoniecznie wolno obcej babie.
                    • makurokurosek Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 17.12.10, 10:57
                      Jak twoim zdaniem nauczyciel ma zapewnić bezpieczeństwo dzieci jak i przeprowadzić zajęcia dydaktyczne, skoro nie tylko nie ma prawa od nich wymagać podporządkowania się to nawet zwrócenie uwagi odbierana jest przez ciebie jako atak na godność dziecka i jego poniżanie ?
                      • ancymon123 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 17.12.10, 12:20
                        Wypowiadam sie w kwesti tego co napisane jest w pierszym poście. Nie akceptuję zastarszania mojego dziecka, zmuszania go do czegoś itd. Nauczyciel, wychowawca ma inne możliwości tj. zachęta, pokazanie pozytywnego przykładu, obiecanie nagrody (w szkole są to dobre oceny, wywieszenie na tablicy najlepszych uczniów...) itp.
                        • makurokurosek Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 17.12.10, 12:37
                          Nauczyciel jest jeden dzieci 25, jeżeli każdemu dziecku będzie trzymał palec prosto w dupie to zamiast uczyć będzie zajmował sie tylko tym palcem.

                          "> Wypowiadam sie w kwesti tego co napisane jest w pierszym poście. Nie akceptuję
                          > zastarszania mojego dziecka, zmuszania go do czegoś itd"

                          To nie jest zastraszanie to jest informowanie o konsekwencjach danego czynu. Rozumiem, ze ty nigdy dziecku nie tłumaczyłaś dlaczego nie wolno podchodzić do gorącego piekarnika, dlaczego nie wolno nic wkładać do gniazdka, dlaczego nie można wychylać sie przez okno. Wszak wytłumaczenie tych rzeczy wymaga przekazanie informacji o konsekwencjach, a to dla ciebie przecież zastraszanie dziecka.


                          "Nauczyciel, wychowawca
                          > ma inne możliwości tj. zachęta, pokazanie pozytywnego przykładu, obiecanie nag
                          > rody"

                          I dlatego zapewne wiele ludzi na f.starszym dziecku narzeka, że nauczyciel zamiast uczyć uspokaja szalejące dzieci, a obowiązki nauczania spadają na nich. No cóż jak widać po tobie jest wielu rodziców którzy przede wszystkim skupiają sie na trzymaniu dziecku palca w dupie zamiast przekazaniu podstawowych informacji na temat współżycia w grupie.




                        • q_fla Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 17.12.10, 14:58
                          A co ma zrobic nauczyciel, jeżeli zastosuje cytując twoje słowa: zachęta, pokazanie pozytywnego przykładu, obiecanie nag
                          > rody (w szkole są to dobre oceny, wywieszenie na tablicy najlepszych uczniów...
                          a połowa grupy ma to kompletnie w doopie, robi co chce, no bo przecież jeżeli pani podniesie głos o jeden ton za dużo naruszy ich szacunek.
                          Pewnie według ciebie ma uklęknąć przed dziećmi i błagać ich o uwagę....
                          • ancymon123 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 17.12.10, 16:00
                            Myslę, że znów dochodzimy do opisywania jakiś skrajności. Czas zakończyc dyskusje o niczym smile
                        • bj32 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 17.12.10, 17:00
                          "Nie akceptuję zastarszania"
                          Wnoszę, ze "jak nie zjesz - nie dostaniesz kompotu" - to zastraszanie. tak? No to sama się zgłoszę chyba do więzienia. Bo mówię mojej córce "jak się nie uspokoisz, to ci urwę rękę"...
                          "Nauczyciel, wychowawca ma inne możliwości"
                          Tak? A rodzic nie ma? Znaczy: nauczyciel nie ma prawa być zmęczony chmarą cudzych dzieciaków, mieć PMS i dość czyjegoś wiecznie jękolącego smarkacza? A to czemu? Przedszkolanki nie są ludźmi? Widzisz... To tak jak "admin musi być obiektywny", "policjant musi być spokojny" i tak dalej. To są ludzie, do diabła ciężkiego. I skoro mnie bywa, ze moje własne dziecko doprowadza do furii, a wiem, że do cudzych miałabym jeszcze chyba mniej łagodny stosunek, to ja i tak te przedszkolanki podziwiam.
                          "w szkole [...] wywieszenie na tablicy najlepszych uczniów..."
                          Do tej pory serdecznie nie znoszę klasowego kujona z klas 1 - 4 i mam satysfakcje złośliwą, że ma dwójkę dzieci z różnymi ojcami dalej stan panieński. Znaczy - żeby nie było: szkoda mi dziewczyny, bo wiem, że ani to, ze była taka znakomita nie było jej wina i teraz też nie jest całkiem i tylko jej winą to, co ma, ale... Zawsze była podawana jako przykład świętości i ludzie jej nie znosili. I mimo, że na poziomie świadomym życzę jej jak najlepiej i mi jej szkoda, to wpływ tego "bo ona cośtam" został... Serio sądzisz, że powodowanie zawiści słabszych i ich żywiołowej niechęci to to, o czym marzysz dla własnego dziecka?
                    • bj32 Re: chamskie odzywki Pani w przedszk. dziecko się 17.12.10, 16:50
                      "Ja bym spod opieki takiej wrednej baby"
                      Zdajesz sobie sprawę, ze to niczym nie poparty atak personalny? Nie znasz mnie, a twierdzisz, ze jestem wredna. Ale skoro jestem wredna, to czemu te dzieci, na litość bogów, mnie lubią? Wszystkie masochistycznie nienormalne?
                      "co wolno mi jako matce, to niekoniecznie wolno obcej babie."
                      Pewno! Gdyby mi choćby moja mama bądź moja, pożal się Zeus, teściowa - dały dziecku klapsa, to siedziałabym za zabójstwo w afekcie. Ale zwrócenie uwagi przez kobietę, która z moim dzieckiem spędza kilka godzin dziennie? Co ona jest? Wzór łagodności, cierpliwości i czort_wie_czego bez mocy wychowawczej? Przemyśl swój punkt widzenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja