aleksandra1357
01.03.11, 16:45
Mam do jutra do wzięcia miejsce w malutkim przedszkolu z małym placem zabaw, blisko domu i to pozwoliłoby mi ominąć rekrutację i zaklepać sobie miejsce na przyszły rok, ale obok jest kilka fajnych wielkich przedszkoli z lepszymi placami zabaw i nie wiem, co czynić. Moje wątpliwości:
1. Czy przedszkole, w którym jest 5-6 grup (moloch) jest gorsze od takiego, w którym są 2 grupy (rodzinna atmosfera)? Czy może na odwrót, bo w dużym są teatrzyki, psycholog, biblioteka itd., a w małym nic nie ma? Skłaniam się ku małemu, czy słusznie?
2. Mały plac zabaw przy ulicy w dobrym przedszkolu - kiepsko, ale w sumie i tak dzieci są więcej w środku, więc środek jest ważniejszy?
3. Dzieci w zimie nie wychodzą na dwór (od listopada do końca marca) - wkurza mnie to w wielu przedszkolach, bo dla mnie świeże powietrze to podstawa zdrowia, ale mój syn w sumie nie cierpi zimowych spacerów, więc może niesłusznie tak się tym przejmuję? Trochę mnie martwi, że całą zimę przesiedzi bez spacerów, bo po przedszkolu będzie już za ciemno na spacer.
4. Wiadomo, że lepiej blisko, ale może warto pójść 1 km dalej do lepszego przedszkola? To będzie 10 min dłużej. Tylko to dalsze może nie być lepsze...
5. Nauczycielek nie jestem w stanie ocenić, a to one są najważniejsze.
Będę wdzięczna za Wasze przemyślenia i doświadczenia