Wyrządzanie dzieciom szkody !

29.03.11, 10:41
Posłanie dzieci - sześciolatków - do szkoły, forsowane przez MEN Katarzyny Hall, to wyrządzanie dzieciom szkody - pisze Jarosław Pytlak -rewelacyjny artykuł w Rzeczpospolitej!
www.rp.pl/artykul/2,623645.html
    • krolowanocy Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 29.03.11, 10:58
      a co w nim takiego rewelacyjnego? straszenie, że dziecko sobie nie poradzi, komunały, że jest mniej sprawne niż starsze o rok i wzięte z kosmosu teorie o gigantycznych wymaganiach i konieczności "niezwykle intensywnej pracy".
      • joanna_poz Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 29.03.11, 11:02
        mając 6-latka w I klasie też jakoś nie widzę ani tych wielkich wymagan, ani intensywej pracy.
    • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 29.03.11, 13:36
      Autor jest pomysłodawcą i współautorem programu nauczania, podręczników oraz książek pedagogicznych. Otrzymał medal Komisji Edukacji Narodowej i nagrodę ministra edukacji narodowej I stopnia. Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 24 STO (od 1990 roku) oraz Zespołu Szkół STO na Bemowie. Prezes Zarządu Fundacji Harcerska Wola - ale on oczywiście się nie zna, nie ma pojęcia, bredzi i wymyśla. To ja juz po raz kolejny poporoszę zwolenniczki nowej reformy, o kontrargumenty w postaci artykułu napisanego przez kogoś wiarygodnego z doświadczeniem na tym polu. Macie jakiś auturytet biorący w obronę nowe pomysły minister Hall ? Nie interesują mnie statystyki, ekonomia czy porównywanie do innych realiów. Chętnie poczytam, bo się po prostu jeszcze nie spotkałam. Artykułów wytykających błędy i wynikające z nich przyszłościowo problemy, jest mnóstwo i nie są pisane przez byle kogo...
      I takie jeszcze pytania retoryczne...To PO CO w takim razie, skoro WSZYSTKIE przeciętne dzieci są gotowe do podjęcia nauki w wieku 6 lat i niczym nie różnią się od 7-latków, robi się badania dojrzałości szkolnej ? Po co czekacie ne opinie poradni i dlaczego szkoły ich wymagają? W tym roku tylko niektóre dzieci są gotowe, a w przyszłym to juz wszystkie jak leci ? W czym lepsze jest to, że skończą swoją edukację o rok wczesniej ?
      Wcześniejsze rozpoczęcie nauki szkolnej bez wydłużenia czasu jej trwania musi odbić się ujemnie na jakości kształcenia. Dziecko sześcioletnie jest mniej sprawne manualnie i wolniej pracuje niż jego o rok starszy kolega. Przez 12 lat nauki zdobędzie mniej umiejętności i wiedzy, ponieważ już na starcie będzie potrzebować więcej czasu na opanowanie podstaw. Z tego samego powodu nie poprawi sytuacji zastąpienie "zerówki" obowiązkowym przygotowaniem do nauki szkolnej dla pięciolatków. Kolejnych faz rozwoju dziecka nie da się przyspieszyć żadnym aktem prawnym. Uczę i wiem, ze to święta prawda.
      "Wprowadzana w życie reforma zdaniem wielu specjalistów sprzeczna jest z potrzebami rozwojowymi dzieci, nie budzi cienia entuzjazmu w środowisku pedagogicznym, a jej jedyne bezdyskusyjne atuty mieszczą się w sferze ekonomii i polityki- zgadzam się w 100%.
      W wielkim skrócie, podpisuję sie pod całością. Nic dodać, nic ująć.

      • krolowanocy Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 29.03.11, 13:45
        nie interesują mnie autorytety i "eksperci", interesuje mnie moje dziecko, które poszło do szkoły jako 6-latek i sobie dobrze radzi. w jego klasie po pierwszym semestrze tylko dwójka nie umiała czytać, jeden szybko nadrobił, drugi nie wiem, ale jak na pół roku nauki czytania, to niezły efekt moim zdaniem suspicious

        nie mogę przyjąć dobrze tekstu, w którym ktoś wypisuje o wysokich wymaganiach i wielkiej ilości pracy, a ja widzę, że tego nie ma - wymagania zdecydowana większość dzieci łatwo spełnia, do domu zadawane jest mało, rzadko i nauka jest często bardzo atrakcyjna (przynajmniej w naszej szkole, państwowa, żeby nie było)
        • joanna_poz Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 29.03.11, 13:52
          > nie mogę przyjąć dobrze tekstu, w którym ktoś wypisuje o wysokich wymaganiach i
          > wielkiej ilości pracy, a ja widzę, że tego nie ma - wymagania zdecydowana więk
          > szość dzieci łatwo spełnia, do domu zadawane jest mało, rzadko i nauka jest czę
          > sto bardzo atrakcyjna (przynajmniej w naszej szkole, państwowa, żeby nie było)

          ja podobnie - a polem do obserwacji jest cała klasa 6-latków, do ktorej uczęszcza moj syn.
        • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 29.03.11, 14:13
          > nie interesują mnie autorytety i "eksperci", interesuje mnie moje dziecko, któr
          > e poszło do szkoły jako 6-latek i sobie dobrze radzi. w jego klasie po pierwszy
          > m semestrze tylko dwójka nie umiała czytać, jeden szybko nadrobił, drugi nie wi
          > em, ale jak na pół roku nauki czytania, to niezły efekt moim zdaniem suspicious

          Po pierwsze - twoje dziecko to nie pępek świata i powinnaś pomyśleć również o innych, bo reforma dotyczy WSZYSTKICH. Mozliwość wczesniejszego posłania do szkoły miałaś ZAWSZEsmile
          Po drugie - jak dotąd, do szkół poszły dzieci WYSELEKCJONOWANEsmile
          Cyrki zaczną się dopiero w przyszłym roku, kiedy ruszą WSZYSTKIE dzieci - te bardziej i mniej dojrzałe fizycznie, emocjonalnie i intelektualnie. Ile procent dzieci 6-letnich poszło jak dotąd do szkół ? I jak myślisz, jakie to dzieci poszły ???
          A tak podsumowując, mnie jednak bardziej interesują autorytety, eksperci i ludzie związani z tą dziedziną, mający doświadczenie i obserwacje na szerszą skalę, anizeli wybrane pojedyncze i anonimowe jednostki na forumsmile Jesli nie masz takowych, to dyskusja nie ma sensu.
      • joanna_poz Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 29.03.11, 13:49
        Po co czekacie ne opini
        > e poradni i dlaczego szkoły ich wymagają?

        nie wymagają.
        tzn. wymagaja tylko od dzieci nie uczęszczały do przedszkola.
      • analist73 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 30.03.11, 09:58
        Obecnie szkoła może zażądać opinii poradni jeżeli dziecko nie chodziło do przedszkola, jeżeli chodziło to to szkołą nie ma prawa żądać opinii. Już teraz według ministerstwa dzieci 6-letnie są gotowe do podjęcia nauki. Tylko nie wiadomo czemu smile, rodzice nie wierzą ministerstwu i wolą się zastanowić czy ich dziecko jest gotowe.
    • paulinaiamelcia Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 29.03.11, 18:54
      Nie uwazam, że moje dziecko będzie tym faktem skrzywdzone. Ja poszłam do szkoły mając właśnie 6 lat, nie miałam absolutnych problemów z przyswajaniem wiedzy książkowej(umiałam czytac-byle jak ale jednak), nie widzę też problemu, żeby moje dziecko poszło do szkoly w tym wieku. Dziecko będzie przygotowane, o ile my rodzice mu w tym pomożemy, jeżeli poświęcimy dziecku czas to ono odpłaci nam wynikami w przyswajaniu wiedzy. Dziecko samo niczego się przecież nie nauczy!



      -
      https://www.suwaczki.com/tickers/zem3gu1rzp6wgcye.png
      • barakudaa Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 29.03.11, 19:58
        Ja ja ja ja ja moje moje moje moje-na tym forum egoistek na kopy!
        • paulinaiamelcia Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 29.03.11, 22:40
          to nie egoizm, twierdzę że nie jest krzywdą pójście do szkoly dziecka które jest na to przygotowane, po co ma w domu siedzieć? Wcale nie musi wcześniej pracować na to autko dla kogośtam. Obowiązek nauki jest do ukończenia przez dziecko 18 lat, to taki ktoś zaczyna wcześnie pracvować na to autko czy willę gdzieśtam. takie realia swiata, żeby ktos mógł się opier....pracować musi ktoś.
          • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 29.03.11, 22:50
            >>>po co ma w domu siedzieć?

            ??? Ale kto tutaj mówi o siedzeniu w domu ? Przecież są przedszkola i można wszystko zorganizować inaczej ?

            >>>takie realia swiata, żeby ktos mógł się opier....pracować musi ktoś.

            No. Czyli w wielkim skrócie - dokładnie to co napisał autor artykułu - tutaj chodzi o czyste zyski i ekonomię, o nic więcej. Brawo.

            • paulinaiamelcia Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 29.03.11, 23:08
              no dobra, może nie musi siedzieć w domu, może iść do tego przedszkola, ale może też iść do szkoły. nie widzę wtym nic złego dla niego.
              oczywiście że chodzi o zyski, oczywiste jest to że państwo nasze dzięki temu nie wybuduje przedszkoli i kasę sobie zaoszczędzą, potem nam ulgi zabiorą. itd...niech żyje demokracja gdzie wyborc decydujasad
              • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 29.03.11, 23:21
                > no dobra, może nie musi siedzieć w domu, może iść do tego przedszkola, ale może
                > też iść do szkoły. nie widzę wtym nic złego dla niego.

                Ależ nikt nie widzi nic złego w tym, że KTOŚ CHCE posłać dziecko wcześniej do szkoły. Taka możliwość była ZAWSZE, nikt nie zabraniałsmile Jesli ktoś wie, ze jego dziecko jest gotowe i ma w dodatku porządną szkołę do wyboru - droga wolnasmile Tutaj chodzi jednak o PRZYMUS i posyłanie wszystkich 6-latków niezaleznie od gotowości dziecka czy szkół.

                A jeszcze napisz mi - co Ty w tym wszystkim widzisz dobrego ? Wymienisz plusy ? Do czego się spieszyć ? Dlaczego skracać ścieżkę edukacyjną ? Dlaczego niektórym tak bardzo na tym zależy ?

                • paulinaiamelcia Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 29.03.11, 23:32
                  AFRIKANO powód jest jeden brak kasy w państwie, kolega politolog, pracujący w ministerstwie na praktykach powiedział, że tu tylko o pieniądze chodzi.
                  w innych państwach dzieci chodzą doi szkoły wcześniej, co prawda u nich poziom nauki jest raczej byle jaki, ale chodzą. dziecko skończy 18 lat to w tym samym czasie skończy swoją edukację szkolną. taką uważam podstawową.potem może iść sobie na studia i uczyć się dalej i nie będzie płacić zbyt szybko państwu.
                  • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 29.03.11, 23:41
                    >>> tu tylko o pieniądze chodzi

                    Ach, zrozumiałambig_grin Powalający argument...
                    Wybacz, ale nijak nie przekonuje mnie on do reformy.
                    Nie ma to jak zaczynać od oszczędzania na dzieciach i edukacjiuncertain

                    i to ten jedyny plus ? Nie ma więcej ?
                    wiesz, bo ja się pytałam o plusy dla dziecka a nie dla ZUS-usmile
            • joanna_poz Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 30.03.11, 09:12
              no tak, wg niektórych nauka to samo zło.
              praca zresztą jeszcze większesmile

              dobrze, że jeszcze dla wielu praca jest wartością pozytywną, a nie najgorszą rzecza, którą przyjdzie im znosic przez całe życie.
              • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 30.03.11, 13:34
                Właśnie dlatego, ze nauka JEST moim zdaniem WAŻNA, nie podoba mi się pomysł SKRACANIA jej tylko po to, aby podreperować budżet jej kosztem.
                Idąc twoim tokiem rozumowania, można powiedzieć, że dobrze, ze dla wielu nauka jest wartościa pozytywną, a nie najgorszą rzeczą, przez którą należy przelecieć jak najwczesniej i jak najszybciej. A do pracy wszyscy zdążą i spędzą w niej o wiele więcej lat niż w szkolesmile Przyszły zawód i to co się chce robić w zyciu nalezy dobrze przemyśleć i dojrzec do tej decyzji - pośpiech nie jest potrzebnysmile
                • joanna_poz Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 30.03.11, 13:53
                  przesadzasz.
                  nie ma przymusu podejmowania pracy od razu po studiach.
                  można tez sobie zrobic przerwę miedzy szkolą srednią a studiami.
                  można podjąc studia - i w trakcie pierwszego roku się rozmyslic, pojśc na inne.

                  czas na decyzje jest zawsze.
                  moj brat, ktory lat temu 18 poszedl jako 6-latek do szkoły skonczyl studia i rok po nich "przebimbał", rozmyślając co tu z sobą zrobićsmile
                  • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 30.03.11, 14:01
                    No i takie "bimbanie" jest lepsze niż nauka ?

                    Dlaczego im szybciej tym lepiej ?
                    Już i tak poziom jest jaki jest. Byłabym za wydłużeniem ściezki edukacji i zrobieniem wszystkiego na spokojnie z rozszerzeniem materiału. A teraz - lecimy ze wszystkim, bo materiał ten sam, tylko rok krócej. No w końcu obniżono program dla 6-latków, ale reszta taka sama, czyli się skondensowało. Co w tym dobrego ?
                    • joanna_poz Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 30.03.11, 14:07
                      > No i takie "bimbanie" jest lepsze niż nauka ?

                      w kwestii nauki swoje zrobił: skonczył 8 letnią podstawówkę, 4 letnie liceum i 5 letnie studiasmile
                      to, że tylko miesiąc był w zerowce i zaczal w październiku I klasę jako 6-latek tylko odbieramy w kategorii korzyścismile
                      • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 30.03.11, 14:27
                        oksmile Ale jednak większość będzie zmuszona pójść do pracy, wszyscy bimbać nie będąsmile Wiele osób aby móc studiować MUSI pracowaćsmile Zresztą, między innymi po to właśnie ta reforma - aby wypuścić obywateli wcześniej na rynek pracy - chyba nie zaprzeczysz ? smile
      • barakudaa Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 29.03.11, 20:00
        paulinaiamelcia napisała:

        > Nie uwazam, że moje dziecko będzie tym faktem skrzywdzone. >
        Bardzo dobrze ,że chcesz aby twoje dziecko rok wczesniej pracowało na luksusowe BMV dla rządowego polityka,tylko ciekawe czy to pochwali jak zrozumie....
      • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 29.03.11, 22:46
        > Nie uwazam, że moje dziecko będzie tym faktem skrzywdzone

        Może Twoje dziecko nie będzie skrzywdzone, ale na innych zbytni pospiech moze się odbić i utrudnić start.
        A tak szczerze, jakie widzisz największe plusy dla Twojego dziecka w związku z pójściem rok wczesniej do szkoły i ukończeniem edukacji rok wcześniej ? Przypomnę, że jeśli chodzi o długość ścieżki, w sumie skraca się ona - co w tym lepszego ? Dlaczego tak bardzo zależy wam żeby dzieci szybciej wyruszyły do pracy ? Ja bym wszystko rozumiała, gdyby nauka miała się o jeden rok wydłużyć. Ale skondensować i skrócić ? Co w tym dobrego, szczególnie dla słabszych ?
        • paulinaiamelcia Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 29.03.11, 23:18
          w końcu i tak będzie musiało iść do pracy? dzieciom słabszym należy pomagać, powinny być traktowane w szkołach w szczególny sposób, niestety jest często tak że to słabsze dziecko nie otrzymuje pomocy od nauczyciela, ale ten problem był zawsze jeszcze w moich czasach.ale system się zmienia, dzieci sie zmieniają, my rodzice inaczej postrzegamy rodzicielstwo niż nasze matki i ojcowie.dbamy o dzieci bardziej niż oni o nas. już od małego uczymy dzieci literek,cyferek itp, gdzie w naszych czasach uczyliśmy się tego dopiero w pierwszej klasie. moje dziecko nie jest wybitnie zdolne, ale radzi sobie, gdyż ja jej pomagam, poświęcam jej swój czas.
          • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 29.03.11, 23:36
            > w końcu i tak będzie musiało iść do pracy?

            i co lepszego w tym, zeby uczyło się krócej a pracowało dłużej ?

            dbamy o dzieci bardziej niż oni o nas. już od małego uczymy dzieci literek,cyferek itp, gd
            > zie w naszych czasach uczyliśmy się tego dopiero w pierwszej klasie. moje dziec
            > ko nie jest wybitnie zdolne, ale radzi sobie, gdyż ja jej pomagam, poświęcam je
            > j swój czas.

            I jestes pewna, ze możesz pisać uzywając liczby mnogiej w imieniu WSZYSTKICH rodziców i dzieci ? Myślisz, że wszystkie dzieci mają takie szczęście i wszyscy rodzice tak dbają, uczą, stymulują, rozwijają ? Realia wygladają inaczej. Nawet nie wiesz ile problemów maja dzieci, ile jest zaniedbań i patologii.
            A tak w ogóle, to nie wiem jak to się ma do dyskusji....? akurat jeśli o to chodzi, obie grupy dzieci zawsze istaniały i istnieć będą. Różnica jest taka, że tym dobrym uczniom dodatkowy rok nauki nie zaszkodzi (i można tez posłać wczesniej), a tym słabym mógłby pomóc, dać szansę na wyrównanie braków.

            • paulinaiamelcia Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 29.03.11, 23:43
              to samo można powiedzieć o dzieciach juz siedmioletnich które sobie w szkole rady nie dają.
              bo są nie przygotowane.a dzieci w pierwszej klasie nie bedą się odrazu przecież ułamków uczyć.
              • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 29.03.11, 23:56
                Jesli istnieją zatem takie 7-latki, które pomimo uproszczonego materiału sobie nadal nie radzą, to jak myślisz, jak te same 7-latki radziłyby sobie z tym samym materiałem jeszcze rok wcześniej idąc jako 6-latki ? Byłoby im łatwiej czy jednak jeszcze trudniej ???? To dopiero byłby dla nich problem...

                bo widzisz- ty porównujesz w tej chwili bystre, dojrzałe i gotowe 6-latki (wiadomo, że właśnie takie dzieci poszły wcześniej) do WSZYSTKICH 7-latków - bez żadnej selekcji, a wśród nich są tez te słabsze, które rok wcześniej nie nadawałyby się jeszcze kompletnie.
                Zobaczymy jaka przepaść będzie jak już pójdą WSZYSTKIE 6-latki bez względu na gotowość.
                • paulinaiamelcia Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 30.03.11, 00:01
                  dziecko przerabia w pierwszej klasie ten sam materiał co w zeróce jedyna różnica to ze nie poprzez zabawe, ale w formie obowiązku.
                  jezeli to dziecko sobie nie radzi niech rodzic usiądzie i stara sie mu pomóc, od tego jest.
                  • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 30.03.11, 00:26
                    > dziecko przerabia w pierwszej klasie ten sam materiał co w zeróce jedyna różnic
                    > a
                    Nie prawda. W "zerówce" nie było konieczności czytania i pisania. Owszem, dzieci poznawały liczby, litery itp. ale nawet nie były z tej wiedzy rozliczane ocenowo. Stopniowo i powoli wdrażały się w świat nauki, a resztę - posiadając już grunt pod nogami i mocne podstawy - poznawały w szkole jako 7-latki.

                    jedyna różnic
                    > a to ze nie poprzez zabawe, ale w formie obowiązku.

                    No, ale to kolosalna róznicasmile I własnie o tą różnicę tutaj najbardziej chodzismile

                    > jezeli to dziecko sobie nie radzi niech rodzic usiądzie i stara sie mu pomóc, o
                    > d tego jest.

                    cóż....masz wyidealizowany obrazek przed oczami...a życie nie wygląda tak różowo.
                    Z resztą, nie o to chyba chodzi w reformie, aby to rodzice musieli odwalać robotę za szkołę i nauczycielismile Pomoc to wparcie, a nie wyręczenie - bo inaczej po co ta szkoła ? smile
                    • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 31.03.11, 22:12
                      afrikana napisała:


                      > Nie prawda. W "zerówce" nie było konieczności czytania i pisania. Owszem, dziec
                      > i poznawały liczby, litery itp. ale nawet nie były z tej wiedzy rozliczane ocen
                      > owo. Stopniowo i powoli wdrażały się w świat nauki, a resztę - posiadając już g
                      > runt pod nogami i mocne podstawy - poznawały w szkole jako 7-latki.

                      Obowiązek zerówki był od dawna tylko jakośc kształcenia w niej dzieci bardzo różna
                      Pisania nie było ale czytanie było w programie w zerówce. Owszem ocen nie było ale potem włąsnie te rzekomo przygotowane siedmiolatki po zerówce trafiały do nauczycielki w I klasie przekonanej że umieja wszystkie czytać. Więc teraz program dla sześciolatków będzie jednolity, będą sie uczyły wszystkie liter!
                      • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 31.03.11, 22:55
                        Ależ nadal będzie tak samobig_grin Teraz także w jednej klasie spotkają się dzieci, które o literkach mają blade pojęcie oraz takie, które już dawno czytaja i pisząsmile Nie da się tego uniknąć w żadnym z systemów. A poza tym, nie trzeba wysyłac dzieci wczesniej do szkoły, aby ujednolicić program i ustalić wspólny front działaniabig_grin Program przedszkolny też ktoś narzuca i zatwierdza.
                        • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 31.03.11, 23:20
                          Ależ ja nie mówię o takich dzieciach które nauczyły się czytac w domu w wieku 4 czy 5 lat. Ja piszę o dzieciach siedmiolatnich które przychodziły do I klasy po zerówce która zgodnie z programem miała dzieci nauczyc czytać!
                          • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 31.03.11, 23:41
                            No, a jaka różnica ? Jedne 5-latki nauczą się w "zerówce" czytać i pisać i pójdą z tą umiejętnością do szkoły, a inne będą jeszcze długo mieć z tym problemy. I znowu mamy przepaść, o której pisałaś. A poza tym, w "zerówkach" przedszkolnych tez obowiązuje program naucznia i wszystko jest kwestią jego dopasowania. Nie trzeba wywalać dzieci z przedszkola żeby uczyć je czytać czy pisaćsmile Można było zmienić program, a miejsce nauki pozostawićsmile
                            • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 01.04.11, 20:01
                              afrikana napisała:

                              > No, a jaka różnica ? Jedne 5-latki nauczą się w "zerówce" czytać i pisać i pójd
                              > ą z tą umiejętnością do szkoły, a inne będą jeszcze długo mieć z tym problemy.


                              Róznica jest.
                              Po pierwsze nie ma przewidzianej nauki czytania a tym bardziej pisania w pięciolatkach. Jest roczne przygotowanie do nauki.
                              W pierwszej klasie wszystkie sześciolatki zaczną edukacje od nauki czytania i pisania. Według jednej podstawy programowej, z jednym nauczycielem /na trzy lata całej edukacji wczesnoszkolnej/. Na koniec roku stopień opanowania wymaganego minimum zostanie sprawdzony i nauczyciele beda rozliczani z tego, czego dzieci nauczyli.
                              • graz.ka Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 02.04.11, 00:35
                                Ale ten jedn nauczyciel na trzy lata to chyba nic nowego? smile
                                • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 02.04.11, 14:49
                                  graz.ka napisała:

                                  > Ale ten jedn nauczyciel na trzy lata to chyba nic nowego? smile

                                  Oczywiscie że coś nowego, przedtem edukację rozpoczynał jeden nauczyciel /w zerówce/ a potem przejmował drugi w I klasie.
                                  • graz.ka Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 02.04.11, 20:14
                                    Bo zerówka była oddziałem przedszkolnym. Dla dzieci idacych z przedszkola do szkoły nadal tak będzie. W oddziale przedszkolnym w szkole może nadal będzie jeden nauczyciel, a pierwszej klasie może być inny - choć nie musi, obecnie zostały zrównane kwalifikacje.
                                    To nie jest żadna znacząca zmiana.
                                    • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 03.04.11, 09:07
                                      A moim zdaniem róznica jest: chodzi o to że z założenia edukację wczesnoszkolna /od I do II klasy/będzie rozpoczynał i kończył jeden nauczyciel. Ta edukacja będzie się zaczynała od nauki czytania i pisania.Dzieci rozpozcynające edukacje będą mieć wyrównany start. Nikogo nie zdizwi dziecko rozpoczynające edukacje szkolną, które czytac nie umie...
                                      Wszystko co przed pierwszą klasą nie jest edukacją tylko przygotowaniem do edukacji, jest to wychowanie przedszkolne.
                                      Kiedyś natomiast edukacja rozpoczynała się w zerówce - nauka czytania i była kontynuowana przez innego nauczyciela w I klasie. Dysproporcje były znaczne wśród dzieci już na starcie, te które nie bardzo umiały czytać czy pisać czy rachować miały coraz większe problemy bo program bardzo przyśpieszał. Wiele dzieci spotykało problemy już na poziomie kształcenia zintegrowanego. Teraz program jest łatwiejszy, z matematyki nawet dośc znacznie uproszczony. Ja uważam że to jest plus bo lepiej żeby wszystkie dzieci miały solidne podstawy z matmy. Potem łatwo przejda przez rzeczy trudniejsze.
                                      • graz.ka Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 03.04.11, 09:36
                                        Taki był po prostu program ostatniego roku edukacji przedszkolnej. Niezależnie od tego, że wydaje się, iż nauka czytania i pisania w jakiś sposób zawiązana jest z nauką typu szkolnego.
                                        "Zerówka" czyli obowiązkowe roczne przygotowanie przedszkolne było częścią struktury edukacji przedszkolnej. Tam, gdzie brakowało przedszkoli organizowanym jako oddział przedszkolny przy SP, z innym nauczycielem - inne wymagane kwalifikacje (obecnie - jednym podpisem ministra w związku z reformą zrównane; kiedyś wymagały uzupełniających studiów, wskazujących naprawdę istotne różnice metodyczne).
                                        Nauczanie początkowe = kształcenie zintegrowane = edukacja wczesnoszkona = klasy I-III SP(to tak nawiasem mówiąc, to są najszybciej dostrzegane zmiany reformowe - nazwać inaczej pierwszy etap edukacyjny smile - zawsze realizował jeden nauczyciel.

                                        Piszesz dalej:
                                        >Dysproporcje były znaczne wśród dzieci już na starcie, te które nie bardzo umiały czytać czy pisać czy rachować miały coraz większe problemy bo program bardzo przyśpieszał.<

                                        Bo dzieci po przedszkolnej zerówce - obowiązkowej, zawierającej właśnie przygotowanie do czytania i pisania, wprowadzanie liter - nie wszystkie umiały czytać trafiając do szkoły to dowód na to, że nie osiągnęły gotowości do naukli czytania - i to są owe prawidła fizjologii, o których pisze autor przytoczonego w pierwszym poście artykułu. I zlekceważona przez autorów reformy prawidłowość. Dzieci uczą się przez powtarzanie - w reformie założono, że to nudne i po co dwa razy powtarzać materiał, tzn. zerówkę w pierwszej klasie. A wiele dzieci nie potrafiących czytać w zerówce osiągało te umiejętności na koniec pierwszej klasy - jako ośmiolatki. Fizjologia: kończące się procesy rozwoju oka, słuchu fonemowego wykształconego przez dwa lata trwające ćwiczenia, niezaburzony wcześniejszym forsowaniem "szlaczkami" prawidłowo ukształtowany nadgarstek. I reforma nie jest żadnym tu wyrównaniem, tzn nie daje gwarancji, że w zwiazku z jej wprowadzeniem KAŻDY 6-latek rozpoczynający edukację w pierwszej klasie będzie jako 7 latek czytał. Czekam na badania skutków reformy, wtedy porozmawiamy, choć - chciałabym się mylić, ze względu na dobro dzieci.

                                        Nie wiem, czy czytujecie prasę pedagogiczną - może tak. Współautorki postawy przestrzegają tam, jakimi zaburzeniami zakończyć się może "szkolne" nauczanie sześciolatków, jak bardzo dzieci te są inne od starszych pod względem rozwojowym, jak wielka jest faktyczna rozpiętość wieku rozwojowego uczniów jednej klasy - może sięgać i czterech lat. Radzą i piszą to do - nauczycielek przedszkoli smile Piszą - 6. latki wymagają przedszkolnego modelu pracy (cytat niedosłowny). Żeby nie byc gołosłowną - polecam "Bliżej przedszkola", artykuły Ewy Zielińskiej.

                                        I - jeśli tak jest - to po co ta reforma? smile
          • bj32 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 31.03.11, 15:39
            "już od małego uczymy dzieci literek,cyferek itp"
            "My", czyli kto? Banda idiotek, które trzymiesieczniaki, piętnastomiesieczniaki albo trzylatki uczą "czytania" metodą Domana czy Helen Doron? Pytanie, ile w tym sensu, skoro i tak w wieku 10 lat poziom się wyrównuje, bez względu na to, czy dzieciak odróżniał literki/wyrazy mając lat 3, 6 czy 7?
            "w naszych czasach uczyliśmy się tego dopiero w pierwszej klasie"
            Yyyy... Kiedy wypadały "Wasze" czasy. Moje czasy, a nauczyłam się literek mając lat 5 - 6 wypadły ponad 30 lat temu. Idąc do szkoły nie miałam problemu z przeczytaniem o Dorotce-Dobrotce, Ince, Adamie i z tym, że za szafą straszy jeż.
            "moje dziecko nie jest wybitnie zdolne, ale radzi sobie, gdyż ja jej pomagam, poświęcam jej swój czas."
            I myślisz, że owo poświęcanie czasu, który sześciolatek mógłby przeznaczyć na zabawę, poznawanie świata i zwyczajnie dzieciństwo - warto zmienić w przygotowanie do wyścigu szczurów? Bo jak się szybciej nauczy, to co? Szybciej pójdzie do pracy i... Jak to szło? Zarobi sobie na willę i autko? Temu właśnie ma służyć życie? Zakuwaniu od najwcześniejszych lat, żeby zaraz potem tyrać i gromadzić dobra?
            Ja poszłam do szkoły mając lat 7, moja siostra mając lat 6. Żadna z nas nie dorobiła się willi i autka. Ale obie potrafimy się bawić, mamy przyjaciół, szczęśliwe rodziny, a ja w dodatku wrednie zajmuję się pomaganiem innym. Nie uważam, żeby statystyczny sześciolatek był gotowy do podjęcia edukacji [uczą się już niemowlęta wszak...], a sztuczne obniżanie wieku na rozpoczęcie owej, w dodatku w sytuacji, kiedy szkoły najzwyczajniej nie mają na to warunków - wydaje mi się zbrodniczą głupotą. Czemu ma służyć? Temu, żeby rodzice mogli poświęcić więcej czasu na pracę? Chyba pracę z dzieckiem...Co sama podkreślasz.
            Ergo: 4 godziny w szkole, kolejne 4 w domu... Zabawa na całego. Biedne te dzieci...
        • asia_i_p Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 31.03.11, 23:49
          Pamiętam, jak w wieku 23 lat wychodziłam za mąż i jaka byłam zła, że nie kończę już nauki i nie mogę się normalnie usamodzielnić.
          Ścieżka edukacyjna jest przeraźliwie długa, robimy niemowlęta z nastolatków i dzieci z dorosłych dwudziestoparoletnich ludzi.
    • agnieszka_z-d Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 29.03.11, 21:07
      A to niespodzianka, że akurat w Rzeczpospolitej ukazał się artykuł krytyczny wobec czegoś, co zrobił rząd Tuska...
    • paulinaiamelcia Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 29.03.11, 23:34
      a! dziecko wcale nie jest mniej zdolne od swojego kolegi 7-latka, ba!przyswaja szybciej wiedzę, bo jego mózgownica jest jeszcze młoda i ma duuuuużą pojemnosć.smile
      • paulinaiamelcia Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 29.03.11, 23:58

        Wcześniejsze zdobycie wiedzy i możliwości zdobycia osiągnięć w przyszłości,
        W przypadku dzieci zdolnych oraz rozwijających się szybciej od rówieśników, prawidłowy rozwój.Szybsze usamodzielnienie i nauka odpowiedzialności. Szybsza nauka nawiązywania kontaktów i pracy w zespole
        oczywiście ma to też swoje wady, np wcześniejsze wydatki na ksiązki i przybory szkolne,
        .
        • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 30.03.11, 00:37
          > Wcześniejsze zdobycie wiedzy i możliwości zdobycia osiągnięć w przyszłości,
          Ale tą wiedzę będzie zdobywać rok krócejsmile

          > W przypadku dzieci zdolnych oraz rozwijających się szybciej od rówieśników
          Mogą iść sobie wcześniejsmile

          >prawidłowy rozwój
          A idąc rok później i ucząc się rok dłużej - nieprawidłowy rozwój ?

          Szybsze usamodzielnienie i nauka odpowiedzialności. Szybsza nauk
          > a nawiązywania kontaktów i pracy w zespole

          A tego się nie da uczyć w "zerówkach " przedszkolnych czy też szkolnych jako 6- latków ? Na czym ma polegać szybsze usamodzielnienie w przypadku 6-letniego dziecka ?
          Ma szybciej zacząć samo chodzić do szkoły ? Szybciej się nauczy wiązać sznurówki ? Mozesz podać przykłady ?

          > oczywiście ma to też swoje wady,
          jak zauważają eksperci i autorytety w dziedzinie, jest ich całkiem sporosmile Patrz: artykułsmile
          • joanna_poz Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 30.03.11, 09:09
            > > Wcześniejsze zdobycie wiedzy i możliwości zdobycia osiągnięć w przyszłośc
            > i,
            > Ale tą wiedzę będzie zdobywać rok krócejsmile
            >

            krócej? lat szkoły jest dalej tyle samo, co przed reformą.
            a krócej w przedszkolu to akurat dla wielu dzieci niewielka strata.
            co niby moje dziecko miałoby stracić jesli nie przesiedzial ostatniego roku (jako 6-latek) w przedszkolu, tylko w szkole? i o zgrozo zaczął to przedszkole jako 4-latek, a nie 3-latek.
            więc wg Twoich teorii o skróceniu nauki wychodzi na to, że stracił "2 lata". tyle że negatywów z tego żadnych.
            • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 30.03.11, 13:54
              > krócej? lat szkoły jest dalej tyle samo, co przed reformą.

              Oczywiście, ze krócej - policz sobiesmile Edukacja to nie tylko szkoła. Wcześniej dzieci uczyły się w zerówkach + szkoła. Teraz TYLKO szkoła. Program został ułatwiony dla 6-latków, ale później gdzieś to się musi wyrównać....no chyba, że nowa reforma jest tak "cudowna", że okroi program nauczania we wszystkich klasachsmile)))) Dzieci mają mniej żeby opanowac ten sam materiał moja droga - jakby nie liczyćsmile

              > a krócej w przedszkolu to akurat dla wielu dzieci niewielka strata.
              ooo....taaak ? Jakie to szczęscie, ze moja córka NIE MUSI do przedszkola chodzić, jak widac niewielka stratasmile Na szczęscie ja jej zapewniam więcejsmile Jest tyle róznych rozwiązań, kwestia organizacji i chęcismile

              > co niby moje dziecko miałoby stracić jesli nie przesiedzial ostatniego roku (ja
              > ko 6-latek) w przedszkolu, tylko w szkole? i o zgrozo zaczął to przedszkole jak
              > o 4-latek, a nie 3-latek.

              No...jeśli przesiedział, to faktycznie nic nie straciłsmile W takim przypadku, gdy nie masz innej propozycji dla dziecka, to proponuję albo znaleźć lepsze przedszkole, albo go zabrać i zorganizować czas inaczej, albo faktycznie wysłać do szkoły wczesniejsmile Zawsze mozna było tak zrobićsmile Ale nie przekładaj nudy twojego dziecka na wszystkie inne. Przez lata był taki system i jeszcze z nudów chyba nikt nie padłsmile))))
              • joanna_poz Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 30.03.11, 14:02
                > Oczywiście, ze krócej - policz sobiesmile Edukacja to nie tylko szkoła. Wcześniej
                > dzieci uczyły się w zerówkach + szkoła.

                to co kiedyś było zerówką teraz jest/ bedzie realizowane jako obowiązkowe przygotowanie przedszkolne tyle że dla 5 latków.

                > > a krócej w przedszkolu to akurat dla wielu dzieci niewielka strata.
                > ooo....taaak ? Jakie to szczęscie, ze moja córka NIE MUSI do przedszkola chodzi
                > ć, jak widac niewielka stratasmile

                pisząc krócej nie uważam WCALE.

                > No...jeśli przesiedział, to faktycznie nic nie straciłsmile W takim przypad
                > ku, gdy nie masz innej propozycji dla dziecka, to proponuję albo znaleźć lepsze
                > przedszkole

                oj kula w płot.
                akurat syn był w świetnym przedszkolusmile
                • joanna_poz Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 30.03.11, 14:04
                  > akurat syn był w świetnym przedszkolusmile

                  o własnie!
                  może dlatego nie baliśmy się w szkolesmile
                  i krzywd i szkod w niej nie doznaje, jak głosi tytuł watku....
                • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 30.03.11, 14:33
                  > oj kula w płot.
                  > akurat syn był w świetnym przedszkolusmile

                  To czemu piszesz, ze to żadna strata, nuda i szkoda czasu na to, aby "przesiedział" rok dłużej, nie uczył się niczego nowego ? Nic nie rozumiem...kręcisz się w kółko i zmieniasz zeznania jak ci wygodnie -cięzko dyskutowaćsmile Albo miał świetne przedszkole, był zadowolony, uczył się, bawił, rozwijał i nie miał czasu na nudę, aż żal się było rozstawać, albo to co napisałaś powyżejsmile Zaprzeczasz sama sobiesmile
                  • joanna_poz Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 30.03.11, 14:36
                    nie, afrikano.
                    jakbyś nie zauważyla w okresie przejsciowym nie ma specjalnego programu dla 6-latkow pozostających w przedszkolu.
                    realizuja ten sam program, który już zrealizowały jako 5-latki.
                    • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 30.03.11, 17:27
                      Ale my tutaj nie dyskutujemy o okresie przejściowym, tylko o reformie jako o całości. Mnie i większości osób okres ten nie dotyczy i nie interesuje. Rozmawiamy o jakości wpowadzania zmian, o założeniach i wpływie na losy dzieci. Przeczytaj artykuł i przestań myśleć tylko o sobie. Ty juz wybrałaś. Teraz wybierają inni, a pozostali nie mają wyboru. A to, ze okres przejściowy jest tak samo nieprzemyślany jak cała reforma obniżenia obowiązku szkolnego, również zawdzięczasz wspaniałej pani Hallsmile
                    • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 30.03.11, 17:42
                      I dodam jeszcze, ze widocznie to przedszkole nie aż takie super, skoro to strata czasu i robienie w kółko poraz kolejny tego samego ograniczone do "przesiadywania". Program nie zabrania rozszerzania wiedzy, dodatkowych materiałów, programów autorskich i dopasowywania zabaw i nauki do wiedzy i potrzeby dzieci, jeśli wykazują gotowość i zainteresowaniesmile Nie jest to zabronione ani w szkole ani w przedszkolusmile Najwidoczniej panie się nie postarały, co wcale nie oznacza, że tak jest we wszystkich przedszkolach.
                      • joanna_poz Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 31.03.11, 09:19
                        wybacz, ale nie przekonasz mnie, że moje dziecko spędzając ten rok w przedszkolu jako 6-latek nauczyłoby się tego wszystkiego, czego nauczyło się bedąc w I klasie.
                        tego nie zapewni najlepsze przedszkole.
                        z prostej przyczyny: co innego zakłada podstawa programowa I klasy, co innego podstawa programowa realizowana w przedszkolu. bo gdyby tak było nie miałabyś problemu z reformą prawda?
                        • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 31.03.11, 14:10
                          chwila, chwila....ja nie pisałam ani słowa o tym, że w przedszkolu nauczyłoby się WIĘCEJ. To Ty pisałaś, ze przedszkole świetne, ale dziecko stoi w miejscu, nie rozwija i ogranicza się do "przesiadywania", czyli w ogólnym skrócie nie uczy się NIC. Nie widzisz róznicy ? Po prostu koloryzujesz i dramatyzujesz podważając autorytet przedszkoli, przy jednoczesnym wychwalaniu - jak dla mnie to się gryzie.
                          Powtórzę moje zdanie: ja osobiście po prostu uwazam, ze dziecko w przedszkolu tez się uczy, też rozwija, buduje podstawy, łapie grunt pod nogami, a potem mając taką bazę będzie mieć łatwiej i przyjemniej w szkole, a to oznacza lżejszy start i mniej stresówsmile Uważam też, że co nagle to po diable i nie ma co dzieciaków poganiać...zdążąsmile
                          • joanna_poz Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 31.03.11, 14:21
                            To Ty pisałaś, ze przedszkole świetne, ale dziecko stoi w miejscu, n
                            > ie rozwija i ogranicza się do "przesiadywania", czyli w ogólnym skrócie nie ucz
                            > y się NIC.

                            to Ty nie czytasz uważnie.
                            pisałam w trybie przypuszczającym.
                            z perpektywy rodzica mającego 6-latka w I klasie od września:
                            co by było gdyby ostatni rok moje dziecko przesiedziało= spędziło w przedszkolu...
                            i nadinpretowujesz że kiepskie przedszkole.
                            przedszkole BYŁO świetne - na miarę 4-latka, 5-latka.
                            • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 31.03.11, 23:08
                              Aaa....coś na zasadzie gdyby babka miała wąsy ? big_grin big_grin big_grin
                              To po co taka gadka ?

                              Na szczęście twoje przedszkole nie jest jedyne i istnieją również takie na miarę 6 -latkabig_grin
                              jak widać po chętnych do wysyłania wcześniej do szkoł, większość rodziców nie narzeka, a wręcz jest zadowolonych z możliwości wyboru i wybiera przedszkolebig_grin Duzo chętnych na "lepszą" opcję czyli szkołę nie ma, a resztę czeka ewidentny przymus. I nie zauwazyłam masowego padania dzieci z "nudów" w przedszkolu a pare ładnych lat już te "zerówki" przedszkolne funkcjonowały i miały się dobrzebig_grin Jak dotąd nikt nie narzekał na "niski poziom"big_grin
                              • joanna_poz Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 01.04.11, 09:56
                                > Aaa....coś na zasadzie gdyby babka miała wąsy ? big_grin big_grin big_grin
                                > To po co taka gadka ?

                                byłoby dobrze, gdybyś czytała dokładnie wypowiedzi, na które odpowiadasz.
                                więc wróc do mojej pierwszej wypowiedzi w tymże drzewku i zastanów się po co była cała Twoja gadka w takim razie (bo moja teza była taka, że z pozostawienia dziecka w przedszkolu nie miałabym żadnych korzysci wobec korzysci odniesionych z posłania go do I klasy).
                                sama się zapędziłaś w kozi róg i nie majac zadnych argumentów dywagujesz, że napewno białe jest czarne, a dobre przedszkole - złe.



                                • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 02.04.11, 01:15
                                  A widzisz, Ty po prostu myślisz tylko o sobie, ale przypomnę ci o czym my tutaj rozmawiamy - o reformie ogólniesmile I o tym co jest lepsze dla dzieci ogólniesmile A nie o tym, co jest lepsze dla twojego dziecka. Nie interesuje mnie, że TWOJE dziecko musiałoby "przesiedzieć" i się wynudzić. POWTÓRZĘ: nikt ci nie broni wysłać go wcześniej. I przypomnę ci jeszcze raz: widocznie innym rodzicom przedszkole pasuje i sa z niego zadowoleni, skoro wolą w nim zostawić swoje dziecismile A ci, którym się nie podoba - droga wolnabig_grin
                      • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 31.03.11, 22:25
                        afrikana napisała:

                        > ania". Program nie zabrania rozszerzania wiedzy, dodatkowych materiałów, progra
                        > mów autorskich i dopasowywania zabaw i nauki do wiedzy i potrzeby dzieci, jeśli
                        > wykazują gotowość i zainteresowaniesmile

                        Ale po co im ten program rozszerzać? żeby potem w pierwszej klasie jeszcze bardziej sie nudzili? Jak ktos chce dziecku program rozszerzac to niech śle dalej i rozwija a nie kisi w zerówce razem z pięciolatkami. No na cos trzeba sie zdecydować: albo fundujemy rok niczym "nieskrepowanej zabawy" albo rozwijamy i stawiamy nowe wyzwania.
                        • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 31.03.11, 23:16
                          Ależ to nie ja narzekałam na nudę, brak nauki, niski poziom i zatrzymanie w rozwoju dzieci w "zerówce" przedszkolnejbig_grin To była moje luźna propozycja dla narzekajaych na konkretne przedszkole i ewidentne zaniedbanie ze strony pań, które nie potrafią zainteresować i stymulować dzieci, skoro ich czas w placówce ogranicza się do "przesiedzenia"big_grin

                          Ja nie uważam, ze dzieci w "zerówkach" przedszkolnych się nudząbig_grin Uważam, ze w porównaniu do szkół, maja tam świetnie pod każdym względembig_grin

                          No na cos trzeba sie zdecy
                          > dować: albo fundujemy rok niczym "nieskrepowanej zabawy" albo rozwijamy i stawi
                          > amy nowe wyzwania.

                          No, więc ja się decyduję na nieskrępowaną zabawę z elementami nauki, a koleżanka, której się spieszy niech pośle swoje wynudzone dziecko wcześniej do szkoły big_grin Ktoś zabrania ? big_grin
                          • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 31.03.11, 23:24
                            afrikana napisała:

                            > Ależ to nie ja narzekałam na nudę, brak nauki, niski poziom i zatrzymanie w roz
                            > woju dzieci w "zerówce" przedszkolnejbig_grin To była moje luźna propozycja dla narze
                            > kajaych na konkretne przedszkole i ewidentne zaniedbanie ze strony pań, które n
                            > ie potrafią zainteresować i stymulować dzieci, skoro ich czas w placówce ograni
                            > cza się do "przesiedzenia"big_grin


                            Może Ty nie narzekasz, ale inni narzekają i mają pretencje że dzieci się nie uczą i nie rozwijają. To samo potem robią rodzice siedmiolatków w klasach pierwszych.
                            • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 31.03.11, 23:51
                              No dobrze - to ja ci napiszę drukowanymi:

                              JAK WIDAĆ, WIĘKSZOŚĆ NIE NARZEKA, SKORO ZOSTAWIA SWOJE DZIECI W PRZEDSZKOLU I BRONI SIĘ PRZED WYSŁANIEM DO SZKOŁYbig_grin

                              A ta mniejszość, która narzeka, niech sobie radośnie wysyła dzieci do szkół wcześniej. POWTÓRZĘ: Nikt nie zbrania smile

                              Dlaczego większość ma się dostosować do niezadowolonej mniejszości ? gdyby większości nie odpowiadało to co jest w przedszkolach, ich dzieci już dawno byłyby w szkołach, bo tak się składa, ze każdy kochający i zdrowy na umyśle rodzic, wybiera dla swojego dziecko to, co najlepszebig_grin
                              Tak więc, podsumowując - srednio mnie obchodzą ci niektórzybig_grin

                              I powtórzę jeszcze jedno: nie trzeba zmieniać miejsca nauczania, żeby zmienić program nauczaniasmile Jestem za utrudnieniem programu, ale nie za ułatwieniem i skróceniem ścieżki edukacyjnej dla oszczędnośći i podreperowania budżetu.
                              • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 01.04.11, 20:24
                                afrikana napisała:

                                > JAK WIDAĆ, WIĘKSZOŚĆ NIE NARZEKA, SKORO ZOSTAWIA SWOJE DZIECI W PRZEDSZK
                                > OLU I BRONI SIĘ PRZED WYSŁANIEM DO SZKOŁYbig_grin

                                większośc z tej wiekszości podąża za spanikowanymi niewiadomo czym niektórymi rodzicami takimi jak Ty. I większośc z tej wiekszości niewiele z tego wszystkiego rozumie. Świadczy o tym zdziwienie tej wiekszosci rozdziców że ich dzieci w zerówce np. nie ucza się czytać smile

                                > POWTÓRZĘ: Nikt nie zbrania smile

                                To Tobie też chyba nikty nie zabroni opóźnić nauki swojego dziecka o rok, jeśli takie kompletnie nie przystosowane i takie kompletnie niezaradne.

                                > I powtórzę jeszcze jedno: nie trzeba zmieniać miejsca nauczania, żeby zmienić p
                                > rogram nauczaniasmile Jestem za utrudnieniem programu, ale nie za ułatwieniem i sk
                                > róceniem ścieżki edukacyjnej dla oszczędnośći i podreperowania budżetu.

                                Ale to Ty doczepiłaś się właśnie do miejsca nauczania. Szkoła straszna, przedszkole sielskie i radosne wink
                                O ile ja zrozumiałam podstawy reformy to chodzi tu bardziej o ujednolicenie nauki i danie dzieciom równych szans. Od sześciu lat wszystkie dzieci maja zacząć jednakową naukę i uzyskać solidne podstawy pod dalszą edukację. Młodsze dzieci natomiast mają chociaz przez rok pochodzić do przedszkola, pouczyć się funkcjonowac w grupie żeby potem łatwiej rozpoczac edukację. Przedszkole zatem zostawmy młodszym dzieciom a od nauki niech będzie szkoła. Lepiej skupić się na polepszaniu warunków nauki w szkołach niż na przetrzymywaniu na siłę dużych /chłonnych juz wiedzy i samodzielnych dzieci/ w przedszkolach i blokowac miejsca dzieciom młodszym.

                                • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 02.04.11, 01:24
                                  > większośc z tej wiekszości podąża za spanikowanymi niewiadomo czym niektórymi r
                                  > odzicami takimi jak Ty. I większośc z tej wiekszości niewiele z tego wszystkieg
                                  > o rozumie. Świadczy o tym zdziwienie tej wiekszosci rozdziców że ich dzieci w z
                                  > erówce np. nie ucza się czytać smile

                                  O ! Alfa i omega ! Lepiej wie co WIĘKSZOŚĆ sądzi i uważabig_grin No cuda normalniebig_grin

                                  > To Tobie też chyba nikty nie zabroni opóźnić nauki swojego dziecka o rok, jeśli
                                  > takie kompletnie nie przystosowane i takie kompletnie niezaradne.

                                  A co ja zrobię ciebie niech nie interesujebig_grin Piszę o tym co o reformie uważam, jak ją oceniam i mam do tego prawo! jakbyś nie zauważyła, mamy demokrację, a moje zdanie w tym temacie powiela wielu mądrych ludzi, którzy mają o tym pojęciesmile jak narazie jeszcze nikt mi tutaj nie posłużył ANI JEDNĄ pochlebną opinią jakiegoś autorytetu na temat reformybig_grin big_grin big_grin
                                  I PRZYPOMNĘ: tutaj nie chodzi o moje dziecko, o jedno jedyne dziecko w tym kraju - tutaj chodzi o WIĘKSZOŚĆ, więc od mojego się odczep, bo nie masz zielonego pojęcia na jego tematbig_grin

                                  Ale to Ty doczepiłaś się właśnie do miejsca nauczania. Szkoła straszna, przedsz
                                  > kole sielskie i radosne wink
                                  ZROZUM w końcu, że w bardzo wielu przypadkach tak własnie jest ! Jak myślisz ? Gdyby to szkoły były przyjaźniejsze, lepiej wyposażone i zadbane niż przedszkola, to WIĘKSZOSĆ rodziców chciałby dla swoich dzieci coś gorszego ???? Po prostu wybierają to co lepszebig_grin

                                  • makurokurosek Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 02.04.11, 01:31
                                    Jak myślisz ?
                                    > Gdyby to szkoły były przyjaźniejsze, lepiej wyposażone i zadbane niż przedszkol
                                    > a, to WIĘKSZOSĆ rodziców chciałby dla swoich dzieci coś gorszego ???


                                    To ciekawe czemu tak wielu ludzi którzy nie decydują się na posłanie sześciolatków do szkoły decydują się na zmianę przedszkola na zerówkę w szkolną
                                    • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 02.04.11, 01:39
                                      Bo jest ZA DARMO moja drogasmile
                                      • makurokurosek Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 02.04.11, 01:54
                                        czyli nad wygodę i dobro dziecka stawia się kasę, rezygnuje się z wypasionych polskich przedszkoli na rzecz speluniastych polskich szkół dla zaoszczędzenia 100 czy 200 zł
                                        Wisz, że tym co napisałaś skreśliłaś cała swoją dotychczasową linię ataku na reformę.
                                        • przeciwcialo Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 02.04.11, 06:38
                                          W Krakowie podstawa nauczania w przedszkolu jest bezpłatna więc argument o oszczędnościach pada.
                                          • makurokurosek Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 02.04.11, 11:42
                                            Sądzę, że chodzi o to że w szkolnej zerówce po 5h dziecko idzie na świetlicę za którą płaci się symboliczne kwoty, w przedszkolu za godziny ponad podstawę płaci się około 100- 200zł. Argument afrikany jest więc wyjątkowo żałosny przekreślający całkowicie ideologię jaką sobie dorobiła do "obrony maluszków"
                                          • graz.ka Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 02.04.11, 20:19
                                            ale za godziny ponad podstawę się płaci. Więcej, niż za świetlicę - nadal płaci się jakieś wyprawkowe na materialy plastyczne?
                                        • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 02.04.11, 22:32
                                          Tak robią tylko nieliczni, Ci którzy nie mają właściwie innegio wyjscia. I to nie jest kwestia 100 zł, tylko w moim mieście kwestia 350 zł miesięczniesmile
                                          WIĘKSZOŚĆ, jeśli ma taki wybór, zostawia dzieci w przedszkolach, więc o czym wy tutaj sobie w ogóle dyskutujecie ? O marginesie ??? No, to jak jesteście takie hop do przodu, to podajcie ile jest takich dzieci procentowo i juz bedziecie mieć odpowiedźbig_grin big_grin big_grin I jeszcze podajcie ile jest dzieci, które Z WŁASNEJ NIEPRZYMUSZONEJ WOLI zostały posłane przez rodziców do szkoły rok wcześniej i już będzie wszystko jasnebig_grin Macie jak na dłoni czego większośc chce i jakiego wyboru dokonujebig_grin
                                          • makurokurosek Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 02.04.11, 23:26
                                            W Poznaniu w przedszkolu mojej córki rok temu zostało maks 10 osób z grupy sześciolatków reszta poszła do zerówek szkolnych lub szkół . W tym roku podejrzewam , że nawet tyle nie zostanie. Do szkoły do której złożyliśmy podanie na 25 miejsc dla dzieci sześcioletnich startowało ponad 50 chętnych.

                                            "Z WŁASNEJ NIEPR
                                            > ZYMUSZONEJ WOLI zostały posłane przez rodziców do szkoły rok wcześnie"

                                            To zależy od tego, jak przygotujesz dziecko do szkoły, jeżeli będziesz szkołę traktowała jako zło konieczne to dziecko przejmie od ciebie ten sposób myślenia.
                                            Po Poznaniu widzę, że większość rodziców decyduje się na szkołę czy to zerówkę czy pierwszą klasę, w przedszkolach pozostanie więc dosłownie garstka dzieci sześcioletnich
                                            • graz.ka Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 03.04.11, 08:33
                                              makurokurosek napisała:

                                              >z grupy sześciolatków reszta poszła do zerówek szkolnych lub szkół .
                                              >większość rodziców decyduje się na szkołę czy to zerówkę czy pierwszą klasę,

                                              Zerówka szkolna jest nadal oddziałem przedszkolnym. Jeśli dzieci przenoszą się z przedszkola do oddziału przedszkolnego w szkole, to jest to potwierdzeniem tezy afrikany - i najczęściej ma podłoże ekonomiczne (finansowe lub wygodę rodziców, bo np. starsze rodzeństwo już jest w szkole i dzieci będą razem).

                                              Naprawdę, tak świadomie dokonujących wyboru matek jak wy - które np. przeczytały podstawę programową - jest niewiele. Spora grupa docenia też właśnie zajęcia dodatkowe, np. rytmikę i inne (pamiętasz naszą dyskusję o tym makurokurosku? wtedy doceniałaś jej istnienie w przedszkolu), które w szkołach są darmowe i zajmują dzieci po lekcjach. Nauczyciele szkolni mają bowiem dłuższe wakacje i ferie, mniejsze pensum, a przez to - od dwóch lat obowiązek przepracowania dwóch dodatkowych godzin z dziećmi - aby rzowijac ich zainteresowania, uzdolnienia, wyrównywać dysharmonie rozwojowe itp. Mogą też opiekować się dziećmi na świetlicy, żeby było "jak w przedszkolu" i za darmo smile
                                              • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 03.04.11, 09:43
                                                graz.ka napisała:

                                                > Zerówka szkolna jest nadal oddziałem przedszkolnym. Jeśli dzieci przenoszą się
                                                > z przedszkola do oddziału przedszkolnego w szkole, to jest to potwierdzeniem te
                                                > zy afrikany - i najczęściej ma podłoże ekonomiczne.

                                                Wielu rodziców błędnie uważa, że zerówka w szkole będzie na wyższym poziomie. Więc w ich mniemaniu dzieci tam więcej się nauczą niż w zerówce przedszkolnej. Rodzice poprostu się starsznie boją tej I klasy więc na wszelki wypadek wyślą do zeróki przyszkolnej, które jest w ich mniemaniu bardziej zbliżona już do pierwszej klasy, ale jeszcze nie jest ta pierwsza klasą wink.
                                                • przeciwcialo Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 03.04.11, 09:50
                                                  Dokładnie.
                                                  • graz.ka Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 03.04.11, 09:58
                                                    Podstawa programowa jest jedna - więc są to oczekiwania bezpodstawne smile
                                                    Nie powinno być podręczników, dominować ma zabawa - także ta dowolna dzieci.
                                                    Nad tym czuwa w pierwszym rzędzie dyrektor szkoły, realizując nadzór pedagogiczny.
                                                    Korzyścią będzie osowojenie się z budynkiem szkoły. Integracja grupy. Wyższy poziom nauczania - nie przypuszczam. smile

                                                    Nawiasem mówiąc - to ta reforma jednak budzi lęk w rodzicach? Ze jednak nie dadzą dzieci rady?
                                                  • przeciwcialo Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 03.04.11, 10:02
                                                    Myslę że rodzice nie wierzą we własne dzieci. Bo małe, bo tak niedwano z pieluch wyrósł...itp.
                                                    Sama miałam obawy posyłając sześciolatka 2 lata temu, 2 wrzesnia okazało się że niepotrzebnie. Teraz idzie drugie dziecko jako sześciolatek.
                                                    A co do książek to książki są w przedszkolach i zerówkach. Upierali sie przy nich rodzice choc nauczycielki zapewniały że materiałów własnych mają mnóstwo.
                                                  • makurokurosek Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 03.04.11, 11:36
                                                    Nawiasem mówiąc - to ta reforma jednak budzi lęk w rodzicach? Ze jednak nie da
                                                    > dzą dzieci rady?

                                                    Jeżeli ktoś w ogóle zainteresował się podstawą programową to wie, że np matematyka w pierwszej klasie to nic innego jak utrwalanie wiadomości zdobytych w przedszkolu. Wszak dzieci kończące przedszkole muszą mieć opanowanie liczenie, dodawanie, odejmowanie w zakresie do 10 jak również porównywanie liczebności zbiorów. Polski to nauka czytania którą tak czy inaczej od trzydziestu lat dzieci podejmowały w wieku sześciu lat.
                                                    Strach spowodowany jest nierównym poziomem dzieci kończących edukację przedszkolną, bo podstawa programowa to jedno a sposób jej realizacji w przedszkolach to zupełnie coś innego

                                                  • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 03.04.11, 16:10
                                                    makurokurosek napisała:


                                                    > Jeżeli ktoś w ogóle zainteresował się podstawą programową to wie, że np matemat
                                                    > yka w pierwszej klasie to nic innego jak utrwalanie wiadomości zdobytych w prze
                                                    > dszkolu.

                                                    Tylko że mało kto się tą podstawą programową zainteresował. Naprawdę, ludzie kierują się często ogólna paniką i jedna matka drugą nakręca pod hasłem "po co skracać dzieciństwo?".
                                                  • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 03.04.11, 16:03
                                                    graz.ka napisała:

                                                    > Podstawa programowa jest jedna - więc są to oczekiwania bezpodstawne smile

                                                    Oczywiscie że są bezpodstawne ale rodzice jednak tak uważają w wielu przypadkach. Mało tego teraz w tym okresie przejsciowym, gdzie jest w zerówkach dużo sześciolatków, pewna częśc nauczycieli zerówek jednak program rozszerza bo dzieciaki dostają małpiego rozumu. Taki sześciolatek porzebuje już czegoś więcej a jak się nudzi to się robi nieznośny i głupie pomysły mu do głowy przychodzą smile
                                                    Tylko tu sie błędne koło robi, taki sześciolatek nauczy się coś niecoś w zerówce, gdzie Pani rozszerzy program /często za namowami rozczarowanych rodziców /i potem trafi do I klasy jako siedmiolatek z sześciolatkami, które niewiele umieją bo chodziły do zerówki gdzie Pani zgodnie z podstawą programowa nie uczyły ani czytania, ani pisania, ani rachowania. I znowu problem, wyrośnięty siedmiolatek się nudzi w I klasie.
                                              • makurokurosek Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 03.04.11, 11:23
                                                > Zerówka szkolna jest nadal oddziałem przedszkolnym. Jeśli dzieci przenoszą się
                                                > z przedszkola do oddziału przedszkolnego w szkole, to jest to potwierdzeniem te
                                                > zy afrikany

                                                Teza afrikany była taka, że szkoły to nieprzygotowane speluny od których należy za wszelkich sił bronić sześciolatki, jak się więc to ma do zamiany " idealnych" przedszkoli na nieprzystosowane, speluniaste szkoły .

                                                "wyboru matek jak wy - które np. przeczytał
                                                > y podstawę programową - jest niewiele. Spora grupa docenia też właśnie zajęcia
                                                > dodatkowe, np. rytmikę i inne (pamiętasz naszą dyskusję o tym makurokurosku? wt
                                                > edy doceniałaś jej istnienie w przedszkolu), które w szkołach są darmowe i zajm
                                                > ują dzieci po lekcjach."


                                                Dlatego tym bardziej nie rozumiem rozpościeraną przez afrikanę wizji szkoły jako diabolicznej instytucji niszczącej dzieci.
                                                • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 03.04.11, 22:42
                                                  to nieprzygotowane speluny od których należy
                                                  > za wszelkich sił bronić sześciolatki, jak się więc to ma do zamiany " idealnyc
                                                  > h" przedszkoli na nieprzystosowane, speluniaste szkoły .

                                                  Ooooo proszę - jakie ładne słownictwo z rynsztoka. Ja nigdy takiego słowa nie użyłam - nawet razbig_grin To świadczy tylko o tobie....LOL
                                                  CWOT
                                            • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 03.04.11, 22:50
                                              W Poznaniu to, w Poznaniu tamto....noooo Poznań to naturalnie epicentrum świata, jedyny i najważniejszy punkt na mapie naszej wspaniałej ojczyznysmile
                                              Ty napisz lepiej jak się mają dane odnośnie całego kraju, bo nie piszemy chyba o twojej szkole, tylko o sytuacji ogólnokrajowej. Podpowiem ci - wygląda to z oczywistych względów mizerniutkobig_grin Zdecydowana WIĘKSZOŚĆ zostawia dzieci w "zerówkach" i już nawet nie ważne w jakich...szkolnych czy przedszkolnych, ale jednak w "zerówkach"smile
                                              • makurokurosek Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 03.04.11, 23:15
                                                > W Poznaniu to, w Poznaniu tamto....noooo Poznań to naturalnie epicentrum świata
                                                > , jedyny i najważniejszy punkt na mapie naszej wspaniałej ojczyznysmile

                                                Trudno abym pisała o sytuacji w Warszawie skoro tam nie mieszkam.

                                                "WIĘKSZOŚĆ zostawia dzieci w "zeró
                                                > wkach" i już nawet nie ważne w jakich...szkolnych czy przedszkolnych"

                                                Owszem, ważne bo skoro cały czas opisujesz idealne przedszkola i okropne, nieprzygotowane szkoły w których panuje smród , syf i malaria to jednak ma to duże znaczenie.
                                                • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 03.04.11, 23:36
                                                  A koniecznie MUSISZ ograniczać się do konkretnego miasta ? Nie potrafisz myśleć całościowo i obserwować sytuacji na skalę całego kraju ? Problem nie dotyka jednego miasta, więc nie rozumiem twojego podejścia do tematu. Przecież są statystyki i istnieją dane ile dzieci poszło wcześniej do 1 klasysmile Ja wiem ile. Ty zdaje się niebig_grin

                                                  Owszem, ważne bo skoro cały czas opisujesz idealne przedszkola i okropne, niepr
                                                  > zygotowane szkoły w których panuje smród , syf i malaria to jednak ma to duże z
                                                  > naczenie.
                                                  WIELE szkól jest nieprzygotowanych i zapewniam cię, że rodzice niemalże biją się o miejsca w przedszkolach, ale niestety na ma ich dla wszystkich. Przypomnę ci, że obowiązuje również coś takiego jak rejonizacja (np. u mnie). Do szkolnych "zerówek" najczęsciej wysyłają ci, którzy WOLĄ je MIMO WSZYSTKO od 1 klasy, a w przedszkolu miejsca zabrakło lub nie ten rejonsmile Są też rodzice, którzy decydują się na to z powodów finansowych lub logistycznych. ALE mimo wszystko nie posyłają oni swoich dzieci dobrowolnie do 1 klasy, tylko jednak do "zerówki". WIĘKSZOŚĆ zostawia dzieci w "zerówkach" i wiadomo, ze każdy wybiera to co lepsze. Kto może to przedszkole, kto nie może to chociaż szkolna zerówka. A ci, którym się spieszy, to garstka na skalę krajubig_grin
                                                  • makurokurosek Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 04.04.11, 00:04
                                                    > A koniecznie MUSISZ ograniczać się do konkretnego miasta ? Nie potrafisz myśleć
                                                    > całościowo i obserwować sytuacji na skalę całego kraju ? Problem nie dotyka je
                                                    > dnego miasta, więc nie rozumiem twojego podejścia do tematu.

                                                    Aby pisać o sytuacji w innych miastach musiałabym ją znać i to nie tylko z gazet, ale również mieć możliwość skonfrontować to z rzeczywistością. Kilka tygodni temu w gazetach i radiach był szum bo we Włocławku miasto zdecydowało się na zamknięcie gimnazjum. Pewnie gdybym nie znała tej sytuacji byłabym oburzona decyzją miasta , ale znam sytuację, znam budynek, wiem jakie środowisko chodzi do tej szkoły czyli co trzeci uczeń ma kuratora na karku, a nauka to ostatnia rzecz o której myśli.
                                                    Nie można pisać i tworzyć własnych opinii na temat czegoś, czego nie możesz skonfrontować z rzeczywistością. Na podstawie filmów i artykułów uważam, ze amerykanki to głupie puste lale, myślące tylko o rozłożeniu nóg , ale nie byłam w Ameryce, nie spotkałam żadnej amerykanki czy więc moja opinia byłaby by słuszna, czy w ogóle mam prawo do wygłaszania takiej opinii ?


                                                    "> WIELE szkól jest nieprzygotowanych i zapewniam cię, że rodzice niemalże biją si
                                                    > ę o miejsca w przedszkolach, ale niestety na ma ich dla wszystkich"

                                                    I na podstawie czego to piszesz, na podstawie artykułów? Bo ja na podstawie sytuacji w Poznaniu jak i w kujawsko-pomorskim mam zupełnie inne odczucia.

                                                    "Przypomnę c
                                                    > i, że obowiązuje również coś takiego jak rejonizacja (np. u mnie)."

                                                    Rejonizacja dotyczy szkół, nie przedszkoli.

                                                    "A ci, którym
                                                    > się spieszy, to garstka na skalę krajubig_grin"

                                                    Na podstawie szkoły do której zdecydowaliśmy się posłać młoda to raczej nie taka garstka. W tym roku były trzy klasy siedmiolatków, czyli 75 dzieciaków, a do klas sześciolatków w obecnej chwili startowało 50. Wiem, że podobna sytuacja jest również w innych szkołach ( młoda chodzi do przedszkola w którym sa dzieci z różnych dzielnic)
                                                  • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 04.04.11, 13:51
                                                    To po co się wypowiadasz w temacie ? Ty znasz sytaucję w swoim regionie, a ja w swoim + statystyki i dane z całego kraju. Widać gołym okiem co się dzieje i co rodzice wybierają. Miliony artykułów i opinii ekspertów w temacie, to również odzwierciedlenie sytuacji na szerszą skalę. Kogo interesuje wypasiony Pcim Górny, skoro w Dolnym jest niezły kanał ??? Zacznijmy więc od wyrównania warunków, bo każdemu jakieś minimum się należy. Nie interesuje mnie, ze czyjeś dziecko spedzi w szkole czas do 12 czy 13, skoro gdzie indziej będzie zmuszone pracowac do 16, 17 czy 18. Nie interesuje mnie, ze w jednej szkole jako 6-latki pójdzie 50% dzieci skoro w kilku innych pójdzie 5% albo i mniej. trzeba patrzeć na sprawę całościowo. Masz w tym momencie zaburzony obraz i to wszystko wyjaśniasmile

                                                    > I na podstawie czego to piszesz, na podstawie artykułów? Bo ja na podstawie syt
                                                    > uacji w Poznaniu jak i w kujawsko-pomorskim mam zupełnie inne odczucia.

                                                    Już doskonale rozumiem twoją postawę. Widzisz malutkie podwórko, a wmawiasz reszcie świata, ze u nich też musi być równie słodko, skoro u ciebie jestbig_grin Poszerz horyzonty, otwórz oczy i nie myśl tylko o sobie.

                                                    > Rejonizacja dotyczy szkół, nie przedszkoli.

                                                    Ha,ha,hasmile Kolejny przykład twojej niewiedzybig_grin Po co się tak mądrzysz skoro nie masz pojęcia ? To, że u ciebie nie ma rejonizacji w przedszkolach, nie oznacza, że gdzie indziej tez tak jest. Widać jak nikłe masz pojęcie co się dzieje w krajubig_grin U mnie jak najbardziej jest rejonizacja - miasto znasz, wyszpieguj sobiebig_grin

                                                    Nie interesuje mnie przekładnie sytuacji twojej szkoły na resztę szkół. Sprawdź sobie jak wygląda sprawa na skalę kraju, będziesz miała pełny obraz sytuacji. I wtedy można będzie dyskutowaćsmile
                                      • przeciwcialo Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 02.04.11, 06:36
                                        Akurat tym "za darmo" chyba nikt sie nie kierował co wynikało z rozmów na ubiegłotygodniowym zebraniu. Kończyła sie rekrutacja do przedszkoli i dlatego podejmowano ostatnie decyzje.
                                    • przeciwcialo Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 02.04.11, 06:35
                                      Syn jest w grupie 4-5 a obecnie 5-6 latków. Sześciolatki w zasadzie wszystkie sa zabierane przez rodziców do szkoły albo do zerówki albo do pierwszej klasy. Zostają pięciolatki. Decyzje troche trwały ale w przedszkolu nie zostaje chyba żaden. Sala zerówkowa wygląda jak przedszkolna, z zabawkami i tym nieszczęsnym dywanikiem.
                                      • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 02.04.11, 22:33
                                        A powiedz mi - ile jest takich dzieci w skali kraju ? big_grin
                                        • makurokurosek Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 02.04.11, 23:28
                                          Od 30 lat dzieci sześcioletnie rozpoczynały naukę i to trzydziestoletnie doświadczenie wskazuje, że są na podjęcie tej nauki gotowe.
                                  • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 02.04.11, 15:11
                                    afrikana napisała:


                                    > O ! Alfa i omega ! Lepiej wie co WIĘKSZOŚĆ sądzi i uważabig_grin No cuda normalniebig_grin

                                    Tak własnie jest że rodzice nawet nie zadadzą sobie trudu aby poczytac na czym ta reforma polega, czego dzieci będą się uczyć w zerówce a czego w przedszkolu. A potem oczy otwieraja ze zdziwienia. Napatrzyłam się i nasłuchałam. Ostatnio miałam okazję słuchac jak to matka sześciolatka, które idzie do zerówki była oburzona że jej wyrośnięta i strasznie mądra córcie spotka się z pięcioletnim sąsiadem w zerówce. Moja znajoma natomiast narzeka na to że synuś sie nudzi w I klasie bo tam w kółko literki i szlaczki. Inna znajoma ma sześciolatke w pierwszej klasie i tam rodzice siedmiolatków utworzyli grupę protestującą przeciwko zaniżonym wymaganiom w tej pierwszej klasie smile Normalnie nasłuchałam sie niemało takich historyjek z których wynika że rodzice niewiele wiedzą i kieruja sie głównie emocjami i własnymi nie zawsze uzasadnionymi obawami.
                                    Smutne to bardzo, o ten brak doinformowania obwiniam także MEN.

                                    > A co ja zrobię ciebie niech nie interesujebig_grin

                                    Nie bardzo mnie to interesuje. Odcięłam Ci sie poprosotu na Twój powtarzany argument, że nikt nie broni wysyłać dzieci wcześniej. No więc nic nie stoi także na przeszkodzie, aby postarać się dziecko opóźnić.

                                    >Piszę o tym co o reformie uważam,
                                    > jak ją oceniam i mam do tego prawo!

                                    A czy ja Ci to prawo odbieram? Każdy ma prawo. Ja też.

                                    > ZROZUM w końcu, że w bardzo wielu przypadkach tak własnie jest ! Jak myślisz ?
                                    > Gdyby to szkoły były przyjaźniejsze, lepiej wyposażone i zadbane niż przedszkol
                                    > a, to WIĘKSZOSĆ rodziców chciałby dla swoich dzieci coś gorszego ???? Po prostu
                                    > wybierają to co lepszebig_grin
                                    Nie zawsze wiedzą tak naprawdę jak jest w szkołach. Nasłuchali się jakichś fałszywych farmazonów i tak tkwia w tej niewiedzy.
                                    • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 02.04.11, 22:41
                                      > Smutne to bardzo, o ten brak doinformowania obwiniam także MEN.

                                      NO...chociaz tylebig_grin

                                      > Nie bardzo mnie to interesuje. Odcięłam Ci sie poprosotu na Twój powtarzany arg
                                      > ument, że nikt nie broni wysyłać dzieci wcześniej. No więc nic nie stoi także n
                                      > a przeszkodzie, aby postarać się dziecko opóźnić.
                                      >
                                      Rodziców chętnych do posłania dziecka do szkoły wcześniej jest mniejszośc, a taka możliwość dla jednostek istaniała zawsze. A teraz wyobraź sobie taką stytuację - większośc jest pozbawiona wyboru i jedyne rozwiązanie jakie pozostaje, to odraczenie dzieci. WIĘKSZOŚĆ ma odraczać, aby mniejszość mogła pójść wczesniej ? To CHOREbig_grin
                                      Ja tutaj nie odnosze się w żadnym miejscu do sytuacji mojego dziecka - ja widzę WIĘKSZOŚĆ i z myślą o niej piszębig_grin Ta większość ma więc odraczać, aby ta mniejszośc była zadowolona ?

                                      • makurokurosek Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 02.04.11, 23:35
                                        > Rodziców chętnych do posłania dziecka do szkoły wcześniej jest mniejszośc, a ta
                                        > ka możliwość dla jednostek istaniała zawsze

                                        Tylko kiedyś program był dostosowany do dzieci siedmioletnich po klasie zero w której to sześciolatki uczyły sie czytać i podstaw matematyki. Do pierwszej klasy posyłane były więc sześciolatki które tą sztukę już opanowały, w obecnej chwili nikt nie oczekuje od sześciolatka posiadania tych umiejętności bo ma się z nimi zapoznać w klasie pierwszej.

                                        "A teraz wyobraź sobie taką stytuac
                                        > ję - większośc jest pozbawiona wyboru i jedyne rozwiązanie jakie pozostaje, to
                                        > odraczenie dzieci. "

                                        A ile rodziców odraczało posłanie dziecka do klasy zerowej, bo tym w obecnej chwili jest klasa pierwsza sześciolatków, wystarczy sobie porównać programy.

                                        "> Ja tutaj nie odnosze się w żadnym miejscu do sytuacji mojego dziecka - ja widzę
                                        > WIĘKSZOŚĆ i z myślą o niej piszębig_grin "

                                        Większość dzieci sześcioletnich co pokazuje trzydziestoletnia praktyka jest gotowa do podjęcia nauki poznawania liter, czytania i pisania.
                                      • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 03.04.11, 09:25
                                        afrikana napisała:

                                        > Rodziców chętnych do posłania dziecka do szkoły wcześniej jest mniejszośc, a ta
                                        > ka możliwość dla jednostek istaniała zawsze.
                                        Alez to nie chodzi o możliwość rozczynania nauki wcześniej dla zdolniejszych dzieci tylko o ogólna zmianę w programie edukacji. Zrozum to wreszcie, program jest zmieniony dostosowany dla sześciolatków. Masz dziecko, które sobie nie poradzi i psycholog to potwierdzi to zastawiaj nawet dwa lata!
                                        Rodzice w większości rozumuja tak jak Ty, że wysyłają dziecko rok wcześniej do szkoły a tak nie jest! Bo program I klasy jest dostosowany dla przeciętnego sześciolatka. Czyli dziecko idzie normalnym trybem. Przedtem rozpoczynało edukację w zerówce a teraz to samo będzie rozbić w I klasie. I naprawdę wielu rodziców przekonuje się o tym, tylko już po czasie.

                                        > WIĘKSZOŚĆ ma odraczać, aby mniejszość mogła pójść wczesniej.

                                        Ludzie nie będą odraczać to oczywiste, odraczanie niech zostanie dla szczególnych przypadków. Może dla Twojego dziecka właśnie. Większość dzieci podoła z palcem w....... Pisze to jako matka przecietnego całkiem dziecka obecnie w II klasie z ogromną większością dzieci z rocznika powyżej. Pozostałych dwóch kolegów równolatków tez sobie nieźle radzi. Miały trudniej niż teraz dzieci, które pójdą jako szęsciolatki do I klasy i dały radę.


                                        • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 03.04.11, 23:00
                                          Moja to akurat pod względem intelektualnym i emocjonalnym poradzi sobie lepiej niż przeciętniakbig_grin O to się nie martwwink
                                          Ja tutaj nie piszę o mojej - powtarzam to do znudzenia. Twoja postawa jest bardzo egoistyczna, myślisz tylko o swoim dziecku i dyskusję zawężasz już poraz koleny do gadek typu moja - twoja. Ja myślę szerzej, przekładam reformę na ogół a nie na jednostkę, więc od mojej to ty się odstosunkuj i wbij sobie w końcu do głowy, że ktoś może się interesowac losem innych i brać pod uwagę opinie i zdanie WIĘKSZOSCI. Słucham też głosów ekspertów i znawców tematu, a nie kilku panienek forumowych, które nie chcą/nie potrafią swoich przekonań podeprzeć jakimś autorytetem.
                                          • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 04.04.11, 18:05
                                            afrikana napisała:

                                            > Moja to akurat pod względem intelektualnym i emocjonalnym poradzi sobie lepiej
                                            > niż przeciętniakbig_grin O to się nie martwwink

                                            Ciekawe podejście: moja sobie poradzi ale ja tu myślę o innych biedactwach niedojrzałych, które sobie napewno nie poradzą. Walczysz jak lwica o inne dzieci! wink
                                            Przestań, większośc sobie poradzi, tak jak w zerówkach wiekszośc sześciolatków sobie radziło i nawet te co sobie gorzej beda radzić w I klasie, mają jeszcze dwa lata na wyrównanie.
                                            Nie zarzucaj mi egostycznego podejścia bo ja juz decyzję podjęłąm dawno więc co bym miała teraz zyskać?
                                            Uważam poprostu, że siejesz jakąś panikę niepotrzebną, która przeszkadza rodzicom podjąc tę trudną decyzję.
                                            • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 05.04.11, 00:11
                                              1. Interesuje mnie los dzieci OGÓLNIE, bo między innymi również takie grupy wiekowe uczę i wiem jak wygląda sytuacja.
                                              2. Nie martwię się, że moje dziecko sobie NIE PORADZI, tylko że będzie miało o wiele trudniejsze warunki niż miałoby ucząc się wg was tego samego w "zerówce" przedszkolnej i ogólnie rok krócej. Do pracy zdąży, praca nie zając, a na naukę nigdy czasu nie za dużo. Wolny czas na "bimbanie" to nieporozumienie. Lepiej mieć spokojniejszy start i czas na rozruch, a nie wszystko na "łapu capu", byle szybciej a potem rok przelawirować.
                                              3. Skoro ciebie już temat nie dotyczy, to co ci tak zależy aby nie przedłużyć etapu wprowadzania reformy ? Czyżbyś żałowała ? Czyżbyś postepowała tak a nie inaczej jedynie z obawy przed nadchodzącym tłokiem ? Jeśli NIE, to co cię tak drazni, że inni chcą mieć wybór i wywalczyć czas dla szkół na dostosowanie i przygotowanie ?
                                              4. A dlaczego moje opinie przeszkadzają innym rodzicom w podjęciu decyzji ? Aby podjąć słuszną i dobrze przemyślaną decyzję trzeba znać opinię tylko jednej strony ? Czy druga strona medalu i inne spojrzenie na sprawę się nie liczy ? Czy ci którzy myślą inaczej niż ty mają zamknąć gęby i udawać, ze wszytsko jest ok żebyś była zadowolona ? Tylko twoje zdanie w tym temacie jest jedyne i słuszne ? Czyli od dzisiaj wszyscy powtarzamy jak mantrę: jest CUDOWNIE, jest sielanka, mamy wspaniałą reformę, przygotowane szkoły i nacudowniejszy system edukacji i poziom naucznia na świecie big_grin
                                              Rozwalają mnie wszelkie próby wprowadzania cenzury ze względu na dobro i samopoczucie innychbig_grin
                                              • makurokurosek Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 05.04.11, 00:44
                                                "Aby podjąć słuszną i dobrze przemyślaną decyzję trzeba znać opinię tylko jednej strony ?"

                                                Trzeba przede wszystkim patrzeć na własne dziecko, nie na dzieci z innego regionu, nie na dzieci sąsiadów ale na potrzeby i problemy własnego dziecka, własnego otoczenia.
                                                Nie zmienisz świata, nie zatrzymasz zmian które rozpoczęły się dwadzieścia lat temu, nie zmienisz tego że coraz bardziej uwidaczniają się różnice klasowe, różnice w edukacji, tego że powstają szkoły dla elit w których wszystko jest na cymes, a nauka na wysokim poziomie i wszystko za państwową kasę.

                                                "> Rozwalają mnie wszelkie próby wprowadzania cenzury ze względu na dobro i samopo
                                                > czucie innychbig_grin"

                                                Sądzę, że wszyscy widzimy niedociągnięcia reformy ale spłycanie ich do placów zabaw, czy dywaników, udowadnianie że dzieci sześcioletnie są niedojrzałe do podjęcia nauki mimo iż od trzydziestu lat ten proceder obowiązuje jest śmieszne. Są problemy i to duże, wynikające ze źle wprowadzonej reformy, z trzyletniego okresu przejściowego, z braku kontroli nad sposobem wprowadzania nowej podstawy programowej i to tak naprawdę są realne problemy reformy , a nie wielkość kibelka.
                                                • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 05.04.11, 01:05
                                                  NIGDZIE nie psiałam o wielkości kibelka. Nie zauważasz rzeczywistych problemów innych, lekzeważysz je, bo ciebie nie dotykają.
                                                  • makurokurosek Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 05.04.11, 01:14
                                                    Nie zauważasz rzeczywistych problemów
                                                    > innych, lekzeważysz je, bo ciebie nie dotykają

                                                    Być może, bo widzę, że świat wykorzystuje i niszczy ludzi z ideałami zostawiają zgniliznę, że dla mnie ważniejsze jest moje dziecko niż dziecko pani X. Czasy komunizmu się skończyły teraz każdy troszczy się o własną d....

                                                  • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 05.04.11, 01:44
                                                    To napisz, że dla TWOJEGO dziecka tak jest lepiej, ale nie uogólniaj, że tak jest lepiej dla WSZYSTKICH. I zgodnie z twoim podejściem, rodzice wybierają dla swoich dzieci to, co ich zdaniem jest dla nich lepsze. I WIĘKSZOSĆ jest przeciwna temu co się dzieje, nie podobają im się zmiany, walczą o lepszą opcję dla swoich dzieci. A ty zawsze mogłas posłać swoje dziecko do szkoły wczesniej, prawda ?
                                                    Masz rację, czasy komunizmu się skończyły, mamy demokrację, a w demokracji każdy ma prawo głosu, a WIĘKSZOŚĆ ma prawo wyboru, więc dlaczego chcesz im to odebrać ?
                                                  • makurokurosek Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 05.04.11, 09:07
                                                    Wiesz czasy w których było" My ", " Nasze", " Wiecie, pomożecie", dawno minęły i nikt tym ludziom walczącym o dobro ogółu nie podziękował, ba okazało się, że nikt takiego dobra nie chciał.Zarzucasz mi mówienie za ogół, ale tak naprawdę to ty starsza sie być głosem narodu mimo, iz jak widać po tym wątku wypowiadające się osoby mają odmienne co do twojego zdanie.
                                                    Jesteś raczej dość młodą osobą i nikt przez wszystkie szczeble edukacji nie nauczył cię sloganu" Nie wypowiadaj się w imieniu innych wypowiadaj się w swoim imieniu"
                                                  • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 05.04.11, 12:54
                                                    Kochana różnica jest ogromna - ty chcesz mówić za ogół stanowiąc mniejszosć (odsyłam ponownie do danych ogólnokrajowych). Ja mówię głośno to co mówi, pisze, woli i głośno krzyczy WIĘKSZOŚĆ. Ja nie jestem przywódczynią żadnego ruchu, ja się po prostu zgadzam z jego założeniemi i postulatamismile Odsyłam cię do postu tytułowego, od którego się zaczęłą dyskusja, poczytaj sobie słowa mądrego pana i potem wbij do głowy, ze ja się z nim i z WIELOMA INNYMI autorytetami i rodzicami po prostu ZGADZAMsmile Wypowiadam się więc w swoim imieniu mając na poparcie swoich poglądów rzesze rodziców, psychologów, pedagogów i ekspertów w dziedzinie edukacji. A ty jesteś pojedynczym forumowym bytem i razem z dwoma czy trzema innymi myślicie, że większosć powinna uważać tak jak wy, czyli odosobnione przypadkibig_grin A na poparcie swoich słów, nie macie ANI JEDNEGO mądrego i rzetelnego źródłabig_grin Jeszcze się nie doczekałam LOL
                                                  • makurokurosek Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 05.04.11, 14:06
                                                    "Ja mówię głośno to co mówi, pisze, w
                                                    > oli i głośno krzyczy WIĘKSZOŚĆ. "

                                                    Partia podobno też mówiła głośnio o tym czego chciała większość.
                                                    Rzeczywistość jest taka, że od co najmniej 30 lat sześciolatki podejmowały naukę i celem większości rządów było umożliwienie każdemu sześciolatkowi podjęcia nauki w klasach zerowych, czego rezultatem jest ustawa z 2003 roku.

                                                    "Wypowiadam się więc w swoim imieniu mając na popar
                                                    > cie swoich poglądów rzesze rodziców"

                                                    Nie rzesze skoro, nawet w necie w tym wątku większość wypowiadających się osób nie widzi problemu w podjęciu przez dzieci sześcioletnie nauki w klasie pierwszej.

                                                    "Wypowiadam się więc w swoim imieniu mając na popar
                                                    > cie swoich poglądów rzesze rodziców, psychologów, pedagogów i ekspertów w dzied
                                                    > zinie edukacji."

                                                    Projekt wyszedł nie od kogo innego jak od ZNP, wydaje mi się że do Związku nauczycielstwa polskiego należą pedagogowie, ale cóż może się mylę.

                                                    ". A ty jesteś pojedynczym forumowym bytem i razem z dwoma czy trz
                                                    > ema innymi myślicie, że większosć powinna uważać tak jak wy, "

                                                    Skoro sporo rodziców sześciolatków decyduje się na przepisanie dzieci z przedszkola do szkoły, to chyba nie jestem jedynym bytem decydującym się na ten krok.
                                                  • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 05.04.11, 23:21
                                                    Weź ty lepiej poczytaj co się dzieje w całym kraju, daleko szukac nie trzeba:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,587,123981860,123981860,Nie_musisz_posylac_6_latka_do_szkoly_.html
                                                    Sprawdź sobie w końcu jaki odsetek rodziców zdecydowało się do tej pory dobrowolnie wysłać swoje dzieci do 1 klasy jako 6-latki i już masz odpowiedzi na swoje wyssane z palca teoriesmile

                                                    Trzy panienki z forum to mała reprezentacja. Tyle samo głosów w tym wątku (i wielu innych) było na NIE dla reformy, policz sobiesmile To, ze wy się we trzy rzucacie do gardeł, nie oznacza, że kazdemu się chcesmile Ludzie się organizują, zbierają podpisy (tak, tak - w cudownym Poznaniu teżbig_grin), walczą o losy swoich dzieci. To nie jest garstka. Dyrektorzy nieprzygotowanych szkół załamują ręce. Eksperci, autorytety, psychologowie i pedagodzy biją na alarm i wspierają akcję. Podaj przykład takich działań w odwrotnym kierunkubig_grin Bo wiesz....wy trzy to trochę za mało jednak ROTFL
                                                  • analist73 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 06.04.11, 07:39
                                                    A nie boisz się sytuacji, że np. w roku 2012, kiedy 6-latki miały pójść obowiązkowo do szkoły, wprowadzą kolejną reformę. Tylko jak zwykle w ostatniej chwili i przykładowo do szkoły pójdą 7-latki, które nie przerobiły starej zerówki a program wróci stary(i nauczyciele będą mieli uczyć tak jakby dzieci chodziły normalnie do zerówki). Fantazja niektórych ludzi nie ma granic, w końcu to nie oni pójdą do szkoły.
                                                    Działań w drugą stronę nie ma, bo rodzice którzy chcą posłać 6-latka to posyłają i nie mają powodu protestować.
                                                  • makurokurosek Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 06.04.11, 08:47
                                                    Widzisz ten rok jest tak naprawdę rokiem rozpoczęcia wprowadzenia zmiany. Dwa lata temu, mimo iż reforma już weszła w życie wszystkie zerówki pracowały na starych programach, a klasy pierwsze szły według trudniejszego podręcznika, rok temu było bardzo podobnie .
                                                    Rodzice nie wysyłali sześciolatków do szkół, bo większość zerówki szło starym programem. Zmiany w podejściu do reformy zaczęły się tak naprawdę od tego i roku, i to w tym roku przedszkola i oddziały zerowe w szkołach zaczęły w jakiś sposób respektować podstawę. W przyszłym roku nie będzie sensu łamania tej podstawy. Efekt jest taki, że w obecnej chwili w klasie pierwszej mogą spotkać się sześcio i siedmiolatki które nie znają liter z tymi którzy czytać potrafią bo uczyli się tego przez rok. Za rok takiej sytuacji już nie będzie.
                                                    Sama gdybym nie widziała tej zmiany w postawie nauczycieli nie zdecydowałabym się na posłanie sześciolatka do szkoły
                                                  • analist73 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 06.04.11, 09:21
                                                    Co kraj to obyczaj smile. U nas w tym roku 5 i 6 latki w przedszkolu przerabiają program starej zerówki. Co będzie za rok tego jeszcze nikt nie wie smile. W szkole nie ma zerówki. Czyli w tym przedszkolu nie dostrzegli jeszcze że wprowadzono reformę. W innym to samo miasto już się stosują do przepisów. Jak już gdzieś wypisałam w 1 klasie mogą się spotkać dzieci o bardzo różnym poziomie, i nie jest to wina szkoły. Nauczyciele w szkole(rejonowej) stosują się do przepisów i uczą dzieci wychodząc z założenia, że dziecko 1 września nie zna liter i cyfr.
                                                    U mnie za rok czyli w 2012 może być sytuacja (i pewnie będzie), że spotkają się dzieci które nie znają liter z tymi które przerobiły materiał zerówki(obecne 5-latki w zerówkach, których rodzice nie puszczą do 1 klasy jako 6-latki, a jest ich większość).
                                              • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 06.04.11, 20:02
                                                afrikana napisała:

                                                > 1. Interesuje mnie los dzieci OGÓLNIE, bo między innymi również takie grupy wie
                                                > kowe uczę i wiem jak wygląda sytuacja.


                                                Mnie też interesuje los dzieci OGÓLNIE, także tych młodszych a nie tego jednego rocznika akurat sześciolatków i mam troche inne zdanie niż Ty na ten temat. A dodatkowo uważam ,że cały ten sprzeciw co do założeń reformy polega głównie na emocjach, obawach rodziców nie do końca uzasadnionych i przemyślanych i ogólnie udzielajacej sie panice a nie na sensownych argumentach. I to mnie irytuje.

                                                > 2. Nie martwię się, że moje dziecko sobie NIE PORADZI, tylko że będzie miało o
                                                > wiele trudniejsze warunki niż miałoby ucząc się wg was tego samego w "zerówce"
                                                > przedszkolnej i ogólnie rok krócej.

                                                Jeżeli masz jakąs straszną szkołę to może tak być ale wtedy powód Twoich rozterek to poprostu kiepska szkoła a nie zła reforma.
                                                no i to że Twoje dziecko w Twojej szkole będzie miało gorzej niż w Twoim przedszkolu nie oznacza wcale że wszystkie dzieci tak będą miały.

                                                > Lepiej mieć spokojniejszy start i czas na rozruch, a nie wszystko na "łapu capu", byle
                                                > szybciej a potem rok przelawirować.

                                                No więc chodzi właśnie o ten spokojny rozruch w edukacji wczesnoszkolnej. Jest trzy lata na opanowanie łatwego programu. Poczytaj sobie proszę co musi umiec dziecko po I klasie i potem po III klasie!

                                                > 3. Skoro ciebie już temat nie dotyczy, to co ci tak zależy aby nie przedłużyć e
                                                > tapu wprowadzania reformy ? Czyżbyś żałowała ? Czyżbyś postepowała tak a nie in
                                                > aczej jedynie z obawy przed nadchodzącym tłokiem ? Jeśli NIE, to co cię tak dra
                                                > zni, że inni chcą mieć wybór i wywalczyć czas dla szkół na dostosowanie i przyg
                                                > otowanie ?

                                                Bo uważam że reforma jest dośc sensowna, brakuje tylko dobrej rzetelnej informacji dla rodziców, że protesty rodziców nie do końca są przemyślane, że rodzice zostawiający teraz dzieci sześcioletnie w zerówkach popełniaja błąd.
                                                Jasne że obawiam się tłoku ale rodzice zostawiający sześcioletnie dzieci teraz w szkołach powinni się go obawiać bardziej. Mojej córce raczej nie dołążą dzieci do jej rocznika smile
                                                Jestem zadowolona ze swojej decyzji chociaz też byłam pewna obaw.


                                                > 4. A dlaczego moje opinie przeszkadzają innym rodzicom w podjęciu decyzji ? Aby
                                                > podjąć słuszną i dobrze przemyślaną decyzję trzeba znać opinię tylko jednej st
                                                > rony ?

                                                Bo Twoje opinie sa strasznie histeryczne i czasem dziecinne. Nie przedstawiasz sensownych argumentów. Klasówki, oceny, dyktanda i tornistry i opasłe lektury do czytania smile.... to brzmi strasznie a w rzeczywistości nie jest żadnym problemem dla dzieci. Sprawdziany sa dostosowane do poziomu dziecka, dyktanda pojawiają się prościutkie dopiero pod koniec I klasy i raczej nie chodzi w nich o zasady ortografii, tornistry sa pewnym przywilejem - tam dziecko ma swoje skarby i nimi sam rządzi smile lektury czyta nauczyciel albo rodzice w domu i sa to proste książeczki na poziomie przedszkolaka smile
      • analist73 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 30.03.11, 10:01
        Ale za to ręka mniej zręczna.
        • ariella Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 30.03.11, 15:40
          Aby zrozumiec podstawowa idee reformy trezba spojrzec poza swoje cztery litery. Wbrew opinii nie chodzi tu o kase, a o wyrownywanie szans. Bo dla dzieci z zadbanych rodzin wielkomiejskich - faktycznie, byloby lepiej przekitlasic sie dodatkowy rok w milusim, najlepiej prywatnym przedszkolu. Natomiast problemem sa dzieci ze srodowisk, hmm, bardziej zaniedbanych, ktore nie chodzily do dobrych, ani wogole do zadnych, przedszkoli. I dla nich to jest dar od boga, ze teraz beda MUSIALY zacza edukacje rok wczesniej niz dotychczas, bo to da im mega szanse na lepsze zycie. Beda mialy lepszy i rowniejszy start. I to juz tyle razy bylo podnoszone, ze naprawde glupio mi to pisac, bo mam wrazenie ze pisze mega truizmy smile
          Poza tym, nie ma sie co obrazac na rzeczywistosc. Swiat przyspiesza, dzieci sie coraz szybciej rozwijaja, sa coraz bardziej bombardowane wiadomosciami i stymulowane. Dzisiejszy 6-latek jest duzo bardziej rozwiniety od rowiesnika sprzed 100 lat.
          POza tym w Anglii dzieci ida do szkoly w wieku 4 lat (o bozeeeee, killuja wlasne spoleczenstwo!!!!), w Rosji edukacja jest krotsza jeszcze o rok niz u nas. I co? Wiadomo, ruskie i brytole to glupie sa... Co?
          pozdr
          NIE BADZCIE TAKIMI EGOISTKAMI, sorry za CL
          • paulinaiamelcia Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 30.03.11, 16:53
            Poza tym, nie ma sie co obrazac na rzeczywistosc. Swiat przyspiesza, dzieci sie
            > coraz szybciej rozwijaja, sa coraz bardziej bombardowane wiadomosciami i stym
            > ulowane. Dzisiejszy 6-latek jest duzo bardziej rozwiniety od rowiesnika sprzed
            > 100 lat.


            Dokładnie, już nasze małe dzieci te trzylatki potrafią więcej niż kilkanasicie lat temu. Dlatego warto dziecko posłać wcześniej do szkoły
          • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 30.03.11, 18:23
            1. Aby wprowadzić obowiązek przedszkolny i wyrównywać szanse, nie trzeba na gwałtu rety wyganiać 6-latków do nieprzygotowanych szkół. A nawet jeśli, to można to zrobić powoli, z głową i sensem. Zamiast tego mamy bałagan.
            2. Świat przyspiesza - i co ? Zamiast wyższej jakości, podniesionego poziomu, mamy ten sam materiał do przerobienia, tylko mniej czasu. Co dzięki temu zyskają dzieci ? Nauczą się więcej ? Chodzi o szybkość a nie o jakość nauki ? Żyjemy dłużej, możemy się dłuzej pouczyćbig_grin
            3. No, akurat na kim jak na kim, ale wzorowanie się na UK to śmiech na sali. Nie będę poraz kolejny wklejać wyników badań PISA - sprawdź sobie. Anglicy na szarym końcu, wstyd dla Europy, coraz słabsze wyniki, coraz gorszy poziom. Poza tym:

            www.guardian.co.uk/education/2009/feb/14/starting-age-four-school
            Dlaczego więc mamy wzorować się na krajach, które przykładem nie świecą, a nie na krajach, które mają osiągnięcia edukacyjne i wysoki poziom naucznia ? Dlaczego przykładem dla nas nie moze być Szwecja czy Finlandia ???? Coś nie pasuje ? Poprosze o argumentysmile Czyżby tam się świat zatrzymał ? I jak to się dzieje, ze nie dość, że zaczynają tam obowiązek szkolny w wieku 7 lat, to jeszcze są w czołówce krajów europejskich pod względem poziomu nauczania ? I jak to się dzieje, że Polska zostawia tyle krajów daleko w tyle, pomimo że wg waszych argumentów to oni powinni być lepsi ?

            Nie dajcie się nabrać, nie dajcie się zaslepić i oszukać. Nie bądźcie takie NAIWNE. Wasze dzieci nic nie zyskają na wcześniejszym pójściu do szkoły. Zyska Zussmile
          • bj32 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 31.03.11, 15:59
            "Wbrew opinii nie chodzi tu o kase"
            Jasne! Tak samo, jak z mundurkami Giertycha i zmianą systemu przez wprowadzenie gimnazjów... które teraz planuje się zlikwidować i powrócić do systemu 8 klas podstawówki, potem szkoła średnia. Ani na mundurkach nikt nie zarobił, ani na wprowadzeniu gimnazjów, ani nie zarobi na likwidacji gimnazjów... Abstrahując już od faktu, ile kasy poszło/pójdzie na wyposażenie, zmiany umów, zmiany pieczątek, zmiany tabliczek na szkołach, zmiany nagłówków w papierach, chmary urzędników, którzy zarobią na "reformowaniu", wyposażeniu sal szkolnych dla "młodocianych" uczniów i tak dalej, i tak dalej... A za kilka lat okaże się, ze reforma była poroniona i wracamy do starego systemu... I wszystko od nowa. Prawda? Ale nie chodzi o kasę.
            "a o wyrownywanie szans"
            Wiesz, co piszesz i ze nie trzyma się kupy?
            "problemem sa dzieci ze srodowisk, hmm, bardziej zaniedbanych, ktore nie chodzily do dobrych, ani wogole do zadnych, przedszkoli."
            I w czym, na litość bogów, ma im pomóc fakt, że zamiast mając lat , będą dojeżdżać z Pcimia Dolnego do Górnego 12 kilometrów w wieku lat sześciu? Poziom edukacji im od tego wzrośnie?Jaka to dla nich szansa? że wcześniej sobie odmrożą tyłki, jak zimą gimbus nie dojedzie i będą dygać kilka kilometrów piechotą, albo nie dotrą do szkoły wcale? No faktycznie - miodzio!
            "Swiat przyspiesza, dzieci sie coraz szybciej rozwijaja, sa coraz bardziej bombardowane wiadomosciami i stymulowane. Dzisiejszy 6-latek jest duzo bardziej rozwiniety od rowiesnika sprzed 100 lat."
            A co dopiero od rówieśnika sprzed 2000 lat! Ba! W średniowieczu przeciętny sześciolatek nie miał pojęcia, ze w ogóle coś takiego jak pismo istnieje. Jejku! Kupa dorosłych nie miała o tym pojęcia, a nawet jeśli wiedzieli, to większość jednakowoż nie umiała czytać... Racjonalny argument, racjonalny.
            A to, ze te dzieci się szybciej rozwijają, na tyle szybko, ze już nie w wieku 18 lat, jak 100 lat temu, ale w wieku 15 zachodzą w ciążę - to też pozytyw, nie?
            Szkoda tylko, że reformy szkolnictwa dotyczą wyłącznie wieku, jeśli idzie o przyspieszenie. A nie poszerzaniu horyzontów. Dzięki temu dzisiejsza młodzież czyta głównie rozkłady jazdy i paragony, nie wie, jak się zabezpieczyć przed ciążą, ale znakomicie sobie zdaje sprawę z tego, że w Egipcie rosą świerki, a w styczniu trzej królowie na wielbłądach do drewnianej stajenki doginali przez śnieżna zaspy.

            Tego roku bombkami przystroję sobie palmę... Ku czci reform minister Hall.
            -
            Jego żona spodziewa się niedługo dziecka. On też miał niedawno kontuzję. - Komentarz sportowy
            napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl by Dzieneusz
            • olcio25 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 01.04.11, 23:14
              bj32 popieram obiema rękamismiledobrze że tak napisałaś,mi się nie chciałosmile
    • nikorason Jednego nasze forumowe matki nie rozumieją 30.03.11, 17:28
      Jako nauczycielki przedszkola, nie mamy żadnej "korzyści" z tego "psioczenia" na reformę szkolnictwa. Wręcz odwrotnie. Pozbyłyśmy się "problemó" typu słaby słuch fonemowy, niechęć do nauki czytania, problemy ze skupieniem uwagi. Dla nas naprawdę problem z głowy wink, to, że WASZE dzieci będą uczyć się w źle przygotowanej szkole, będą nosić ciężkie tornistry, będą czekać na was w ubogiej świetlicy, to wasze nieszczęście i wasz problem. Uwierzcie protestujemy, bo mamy na względzie dobro dzieci, nic więcej!
      Teraz czekam na serie postów typu "moje dziecko jest bardzo zdolne i poszło do szkoły w wieku 3 lat wink" lub "moja podstawówka jest najlepiej wyposażona na świecie..."
      OK znam szkoły, które zupełnie nie są przygotowane do przyjęcia sześciolatków, i uwierzcie te szkoły w Polsce są w przeważającej ilości.
      • annalalik Re: Jednego nasze forumowe matki nie rozumieją 30.03.11, 22:16
        A ja mam stres bo moj syn ma isc do szkoly jakos niespełna 6 latek (5,8). Moze byc tak ze bedzie musial byc w jednej klasie nawet z 7,8 latkami... i to wg Was jest dobre? Dla mnie to chore i mam nadzieje ze jednak jakims cudcem przedluza ta reforme...
        • mariola1315 Re: Jednego nasze forumowe matki nie rozumieją 31.03.11, 08:55
          annalalik napisała:

          > A ja mam stres bo moj syn ma isc do szkoly jakos niespełna 6 latek (5,8). Moze
          > byc tak ze bedzie musial byc w jednej klasie nawet z 7,8 latkami... i to wg Was
          > jest dobre? Dla mnie to chore i mam nadzieje ze jednak jakims cudcem przedluza
          > ta reforme...

          Mój syn też pójdzie do szkoły jako niespełna prawie 6-olatek.
          Już teraz widzę,że będa problemy, ponieważ chodząc do przedszkola troszkę momentami "odstaje" od rówieśników. Poza tym moje dziecko jest z października, a w grupie chłopczyk który jest ze stycznia jest o wiele bardziej " do przodu" - nawet z mową. Moje dziecko dopiero miesiąc temu zaczął mówić wyraźnie.


          https://suwaczki.maluchy.pl/li-47837.png
          • bj32 Re: Jednego nasze forumowe matki nie rozumieją 04.04.11, 10:40
            Idź do otolaryngologa i logopedy. Profilaktycznie.
      • mama303 Re: Jednego nasze forumowe matki nie rozumieją 31.03.11, 22:41
        nikorason napisała:

        > Teraz czekam na serie postów typu "moje dziecko jest bardzo zdolne i poszło do
        > szkoły w wieku 3 lat wink" lub "moja podstawówka jest najlepiej wyposażona na świ
        > ecie..."

        Moje dziecko poszło rok temu jako sześciolatek do I klasy z siedmiolatkami po starej zerówce do nauczycielki bardzo ambitnej i nie przestawionej jeszcze wtedy na 'nowe". Nie było specjalnie zdolne i miało niecheć do czytania smile Szkoła rejonowa, przeciętna bez jakichś specjalnych rarytasów. I co? moje dziecko pomimo że naturalną koleją rzeczy odstawało w I klasie od swoich siedmioletnich kolegów dało radę! Naprawdę podołało! winka teraz w II klasie w zasadzie nie ma poważnych trudności. Opanowało pisanie i czytanie więc z czym miałoby mieć trudności? Zadowolona lata do szkoły, ma szkolne kumpele, swój szkolny świat.
        Ludzie nie straszcie! Nawet nauczyciele w szkołach którzy byli całkowicie przeciwni sześciolatkom w I klasie, zaczynają sie powoli przekonywać, że to niegłupi pomysł a sześciolatki sobie nieźle radzą!
      • asia_i_p Re: Jednego nasze forumowe matki nie rozumieją 31.03.11, 23:53
        Koło przedszkola jest plac zabaw w fatalnym stanie. W przedszkolu catering.
        Koło szkoły ogromny park z porządnym placem zabaw. W szkole stołówka.
        Nie mam zamiaru wspierać z zasady protestu "większości Polski", skoro moje dziecko zyskuje na zmianie.
        • afrikana Re: Jednego nasze forumowe matki nie rozumieją 01.04.11, 00:09
          Wiesz...a ja nie mam zamiaru wspierać reformy "mniejszości" Polski, skoro moje dziecko traci na tej zmianie. Stanu szkół w moim mieście nie będę tutaj opisywać, było o tym wiele razy....
          A tak naprawdę, niewiele się różnimy od siebie- obie chcemy dla swojego dziecka jak najlepiejsmile Różnica między nami jest jedna i podstawowa: Ty masz wybór, a ja niesmile
        • afrikana Re: Jednego nasze forumowe matki nie rozumieją 01.04.11, 00:15
          Asiu, a tutaj masz coś jeszcze na temat przyszkolnych placów zabaw w naszym kraju:

          www.samorzad.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_samorzad.pap.pl&_PageID=2&s=depesza&dz=redakcyjne.edukacja.aktualnosci&dep=86606&data=&_CheckSum=-1084599819
    • novinka1 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 31.03.11, 10:56
      Boszsz... Ja poszłam o rok wcześniej do szkoły, jak miałam 6 lat. Jakoś nie zauważyłam różnicy - byłam piątkową uczennicą, cała podstawówka z czerwonym paskiem i w ogóle mi to nie przeszkadzało, że chodzę z dziećmi o rok starszymi. Traktowałam ich (i vice versa) jak równolatków.

      Nie wiem, skąd się biorą tacy nawiedzeni ludzie. Zagranicą dzieci zaczynają edukację wcześniej i nikt jakoś o to piany nie bije...
      • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 31.03.11, 14:17
        i kolejny sobek myślący tylko o sobie.....ja, ja, ja !!!! Toż przecież możliwość pójścia wczesniej do szkoły była zawszesmile

        I prosze nie porównywac do innych krajów, bo zaraz zaczniemy porównywac warunki i standard, a one się maja nijak do naszych.

        i pytam poraz kolejny: Dlaczego chcecie brac przykład z Wielkiej Brytanii, która ma żenujący poziom nauczania, a nie chcecie brać przykładu ze Szwecji czy Finlandii, które swiecą przykładem ? Jeszcze mi nikt na to nie odpowiedziałsmile
      • bj32 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 31.03.11, 16:02
        Gratuluję Ci tych czerwonych pasków. Tylko... Skoro nie zauważyłaś różnicy, to po licho "usprawniać" coś, co dobrze działa?
        A to, że "zagranicą"... Raz, że nie ma nic do naszej sytuacji, dwa, że mam nadzieję, ze przynajmniej wczesna edukacja wpływa im na znajomość rodzimej pisowni...
        • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 31.03.11, 22:54
          bj32 napisała:

          > Gratuluję Ci tych czerwonych pasków. Tylko... Skoro nie zauważyłaś różnicy, to
          > po licho "usprawniać" coś, co dobrze działa?


          Co dobrze działało? W pierwszej klasie spotykały się dzieci po bardzo wymagajacych zerówkach gdzie uczono np. pisać i te, które zadośnie pląsały w przedszkolach jako sześciolatki mając mgliste pojecie o literkach. Z założenia wszystkie te dzieci powinny być nauczone czytac po zerówkach więc wiele dzieci nie radziło sobie w pierwszej klasie a i program był odrazu w pierszej klasie trudniejszy. Teraz wszystkie dzieci sześcioletnie wszystkie bedą mieć szanse otrzymać solidne podstawy do dalszej edukacji.
          Nie ma się czego bać. Ja bym sie obawiała wysyłania 7,8 latka razem z kolegą niespełna sześcioletnim w przyszłym roku do I klasy żeby uczył sie literek wink.
          • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 31.03.11, 23:29
            W pierwszej klasie spotykały się dzieci po bardzo wymagajac
            > ych zerówkach gdzie uczono np. pisać i te, które zadośnie pląsały w przedszkola
            > ch jako sześciolatki mając mgliste pojecie o literkach.

            I teraz tez tak będzie w 1 klasie moja drogasmile Zawsze będą różnice.
            A twoim zdaniem w "zerówkach" nie ma podstawy programowej ? Wystarczy nad nią popracować, nie trzeba zmieniać dzieciom miejsca naukismile

            wiele dzieci nie radziło
            > sobie w pierwszej klasie
            A teraz jakimś cudem będą sobie nagle wszystkie radzić ? Optymistka...

            > program był odrazu w pierszej klasie trudniejszy.
            był dla 7-latków, a nie 6smile A poza tym, skoro ten świat tak idzie do przodu i tak pchamy te dzieci na siłę do przodu, to po co ułatwiać program ?
            Po co obniżać wiek szkolny, żeby upraszczać program ? To ma być zamiana na lepsze ? To ma się przełożyć na wyższy poziom nauczania ? To w końcu chcemy, żeby nauczyły się WIĘCEJ czy SZYBCIEJ ?
            • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 31.03.11, 23:39
              afrikana napisała:


              > I teraz tez tak będzie w 1 klasie moja drogasmile Zawsze będą różnice.

              Rożnice w granicach toleracji a nie przepaść po "tym samym programie" czytania w dwóch zerówkach
              > A twoim zdaniem w "zerówkach" nie ma podstawy programowej ? Wystarczy nad nią p
              > opracować, nie trzeba zmieniać dzieciom miejsca naukismile

              Niby była podstawa programowa ale nawet Ty nie bardzo byłaś zorientowana, że dzieci po starej zerówce powinny były umieć czytać!. Z realizacją i ujednoliceniem tej podstawy było bowiem kiepsko szczególnie w przedszkolach.
              Teraz dzieci wszystkie sześcioletnie startowac będą od "zera" i wszystkie będa sie uczyć czytać i do tego jednocześnie z czytaniem naturalna potrzebą - pisać. Przypominam że nowa zerówka dla pięciolatków nie przewiduje nauki czytania.
              >
              • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 31.03.11, 23:57
                no, ok jeszcze tylko wyjaśnij mi jedno - a dlaczego ten program mozna realizować tylko w budynkach szkolnych a w przedszkolnych się nie da ? Jakie znaczenie ma miejsce, oprócz tego, że komfort inny ???? Dlaczego nie można dopasować programu zostawiając dzieci w przedszkolach ?
                • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 01.04.11, 21:08
                  afrikana napisała:

                  > Dlaczego nie można dopasować programu zostawiając dzieci w przedszkolach ?

                  To Ty wytłumacz po co te dzieci trzymac w przedszkolach i tam rozpoczynać edukację? Zostawmy przedszkola dla młodszych dzieci. One są im bardziej potrzebne niz sześciolatkom. Edukacja niech rozpoczyna się tam gdzie będzie kontynuowana czyli w szkole.
                  • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 02.04.11, 01:38
                    Ale ile można w kółko tłumaczyć to samo ?
                    Bo wg większości obywateli tego kraju, przedszkola są: lepiej dostosowane, przygotowane, wyposażone, bardziej przyjazne, mniej stresujące, nie ma molochów, w których chodzi się na zmiany. Po prostu generalnie mają lepsze warunki. Przedszkolaki nie popalają za rogiem, nie dźwigają ogromnych tornistrów, nie są anonimowe, nie muszą siedzieć w szkole czasami do późna i chodzic na zmiany, mają fajne place zabaw (o stanie szkolnych placów zabaw patrz link wyżej). Nie słyszałam jeszcze o przedszkolu, w którym brakuje ciepłej wody czy papieru toaletowegosmile
                    Tak to wygląda wg większości, która własnie dlatego buntuje sie przeciwko reformie. Nie interesuje mnie, że TWOJE dziecko ma szkołę full wypas, rozmawiamy ogólnie. Przecież jasne jest, że gdyby warunki w szkole były lepsze, to nikt by się nie buntowałsmile Najwidoczniej tak nie jest...
                    • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 02.04.11, 15:23
                      afrikana napisała:

                      > Po prostu generalnie mają lepsze warunki.

                      Generalnie to powielasz stereotypy i tyle wink

                      >Przedsz
                      > kolaki nie popalają za rogiem, nie dźwigają ogromnych tornistrów, nie są anonim
                      > owe, nie muszą siedzieć w szkole czasami do późna i chodzic na zmiany, mają faj
                      > ne place zabaw

                      Natomiast sześciolatki w szkołach palą papierosy, ćpają, taszczą ogromne tornistry /nie wiem na co bo książki w I klasie cienkie są, w większości są zostawiane w szkołach/ no i siedza zawsze dłużej w szkole niż ich koledzy w przedszkolach tylko nie wiem po co te przedszkola czynne do 17.00 lub dłużej jak tam nikogo nie wink No i oczywiscie w szkole sa dzieci anonimowe, nie maja kolegów z klasy, swojej pani wychowawczyni, swojej klasy itd, itp. wink

                      Panikujesz i tyle smile
                      • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 02.04.11, 22:43
                        > Panikujesz i tyle smile

                        Nie znasz realiów i tylebig_grin
                        • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 03.04.11, 09:30
                          afrikana napisała:


                          > Nie znasz realiów i tylebig_grin
                          Znam realia i program obecnie obowiazujący. Jestem matką dziewczynki, która jest w II klasie wg nowego programu!
                          Ty masz jeszcze małe dziecko i panikujesz za wczasu wink Poczekaj może za rok Twoje dziecko zrobi ogromny postęp aż się sama zdziwisz jak dojrzeje i pozostanie Ci niesmak po tej panice.
                          • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 03.04.11, 23:07
                            łooo matko - już mi się nie chce w kółko tego samego tłumaczyć....
                            Wiesz, nie każdy jest egoistą i myśli tylko o sobie. Ja nie przekładam całego tego cyrku na kółkach jedynie na moją córkę. Myślę całościowosmile
                            I nie zalezy mi na dodatkowym roku na "bimbanie" kosztem jednego roku edukacji w celach oszczędnościowychbig_grin
                            • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 04.04.11, 18:08
                              afrikana napisała:


                              Myślę całościowosmile

                              Taaa, bardzo

                              • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 05.04.11, 00:13
                                Zdecydowanie bardziej niż tysmile
                                A tak poza tym, ty już decyzję podjęłaś, więc nic ci do wyboru innych.
          • analist73 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 04.04.11, 09:56
            Z tym spotkaniem dzieci o różnych poziomach może być jeszcze gorzej. Przynajmniej w moim mieście w 1 klasie mogą spotkać się dzieci:
            - 7-letnie po "starej zerówce" (były tam rok)
            - 7-letnie po "starej zerówce" (były w takiej zerówce dwa lata)
            - 7-letnie po przerobieniu nowego programu dla 5-latków
            - 6-latki po "starej zerówce"
            - 6- latki po przerobieniu nowego programu dla 5-latków
            - 6 - latki które nie chodziły do przedszkola (a mają opinię poradni)
            To dopiero może być mieszanka.
          • bj32 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 04.04.11, 10:53
            "W pierwszej klasie spotykały się dzieci po bardzo wymagajacych zerówkach gdzie uczono np. pisać"
            O ile mi wiadomo, nauka pisania odbywa si w pierwszej klasie. I co za różnica, że moja córka nabyła t umiejętność w przedszkolu, a mnie jako 4 - 5latkę uczyła czytać i pisać siostra? I tak programowo zarówno ja, jak moja córka w 1 klasie przerabiałyśmy literki. I nie czuję się przez to jakoś szczególnie mądrzejsza od tych, którzy dopiero w tej 1 klasie odkryli pismo.
            Powtórzę: nawet małpę można wytresować, żeby czytała, mając 3 lata. Poczytaj sobie o metodzie Domana i Helen Doron oraz co durne baby robią, kiedy uczą kilkunastomiesięczniaki "czytania globalnego". I tak w dojrzałym wieku lat 10 pozom się wyrównuje i bez względu na to, jak wcześnie dzieciaki poznały literki. A już umiejętność rozumienia tekstu pisanego większości społeczeństwa jest obca...
            Moim zdaniem należałoby raczej popracować nad programem, a nie nad tym, żeby dzieci zakuwały literki w życiu łonowym...
            • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 04.04.11, 18:53
              To jest do mnie?
              Bo jeśli tak, nie bardzo wiem o co Ci chodzi?

    • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 01.04.11, 00:05
      Wszędzie gdzie nie spojrzeć takie głosy:

      marekjuraszek.pl/stop-6-latek-w-szkole/6-latek-w-szkole.html
      • aronowka Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 01.04.11, 20:25
        Nie wiem skąd ten pan bierze informacje ale akurat pedagogika wczesnoszkolna dotyczy dzieci od 6 roku zycia i to juz od wielu lat, co więcej jeszcze do niedawna w zerówkach przedszkolnych mogły uczyć TYLKO wychowawczynie po pedagogice wczesnoszkolnej więc pierwszy szkopuł zamieszczonej wypowiedzi. PO drugie jestem nauczycielką wychowania przedszkolnego od wielu lat i przyznaję że wiele rzeczy w tej reformie mogłoby być lepeij zrealizowane i zawsze gdzieś będą niedociągnięcia ale między 5 latkami a 6 latkami jest także przepaść, dzieci sześcioletnie mają o wiele więcej wspolnego z dziećmi 7 letnimi jeśli chodzi o zainteresowania, funkcjonowanie, zachowanie niż z dziećmi 5 letnimi wiec jako doświadczony pedagog jestem z całą świadomościa za posłaniem dzieci sześcioletnich do szkół, naszym zadaniem jako pedagogów jest jak najlepsze przygotowanie tych dzieci, a nauczycielek w szkołach pomoc w jak najszybszym przystosowaniu. Rozumiem strach, niepokój, złość rodziców, że nie wszystko jest tak przygotowane jak powinno być, miejmy nadzieję, że dyrektorzy, nauczyciele i rodzice będą walczyć o godne warunki dla swoich dzieci.
    • makurokurosek Do afrikana 01.04.11, 23:22
      Twoje twierdzenie, że dzieci sześcioletnie nie są wystarczająco dojrzałe do rozpoczęcia nauki podważa co najmniej 30 letnie doświadczenie istnienia klas 0 w których to sześciolatki uczyły się czytać, pisać, arytmetyki.
      Jak już niejednokrotnie pisałam, klasy pierwsze sześciolatków to nic innego jak przeniesienie wszystkich klas 0 do szkół . Program klas pierwszych o wydłużonej nauce alfabetu do ośmiu miesięcy jest nieznacznie zmodyfikowanym i poszerzonym programem starych klas zerowych.
      Co do twojej teorii o skracaniu nauki, na litość boską od co najmniej 15 lat program jest tak okrajany i skracany, że szczerze mówiąc jeżeli w końcu go nie zmodyfikują i nie dorzucą materiału to przydałoby się skrócić podstawówkę do 4-5 lat, bo wieje nudą. Poziom naszego szkolnictwa jest na żenująco niskim poziomie, ile razy można powtarzać i utrwalać ten sam materiał. To jest chore, że dzieci w pierwszej klasie uczą się dodawania i odejmowania w zakresie do 10, a kończąc klasę trzecią do 100 ( przy czym w klasie drugiej tylko do 20) .
      Po resztę odsyłam do strony
      bip.men.gov.pl/men_bip/akty_prawne/rozporzadzenie_20081223_zal_2.pdf
      Polska edukacja w obecnej chwili to zwyczajne dno, wiec przestań gadać o skracaniu nauki w przypadku posłania dziecka sześcioletniego do szkoły o rok, bo tak rozciągnięty program, ciągłe powtórki to nic innego jak nuda, zniechęcenie i stopowanie dzieciaków oraz tworzenie pokolenia idiotów.

      • afrikana Re: Do afrikana 02.04.11, 01:53
        > Twoje twierdzenie

        big_grin big_grin big_grin
        MOOOOOOJEEEE ????
        A to dobre...słabo czytasz wątek - ja mogę wklejać i wklejać opinie ekspertów i autorytetów w dziedzinie i się pod nimi na gotowo podpisywaćbig_grin A ty ??? Masz coś oprócz stronki rządowej na poparcie swoich słów ? big_grin
        Weź mnie już więcej nie rozwalaj - ja nie muszę forsować żadnych twierdzeń ani nic ci tłumaczyć czy udowadniać - ja się po prostu zgadzam z autorem w linku w całej rozciągłoścismile Jak ci nie pasuje i uważasz sie za lepszego znawcę tematu niż uznany pedagog z osiągnięciami edukacyjnymi, to opublikuj coś sensownego - będziesz pierwszabig_grin
        Większość się myli, znawcy tematu są przekupienibig_grin
        A to, ze wy jesteście naiwne, dajecie się nabrać, zamydlić oczy, nawet wam przez myśl nie przejdziebig_grin
        • makurokurosek Re: Do afrikana 02.04.11, 02:08
          dziwne, ze przez 30 lat żaden ekspert nie widział problemu w nauce sześciolatków w klasie zero, a program przecież został tylko nieznacznie poszerzony.

        • przeciwcialo Re: Do afrikana 02.04.11, 06:44
          Nie panikuj. Dzieci od conajmniej 30 kilku lat zaczynają nauke w wieku 6 lat, tyle istnieja zerówki szkolne.
          Psychologom srednio wierzę bo namnozyło się "specjalistów" robiacych więcej zamieszania niz to wszystko warte. Bardziej niz wymadrzającym się psychologom wierzę nauczycielce z przedszkola która dzieci uczy 3 lata, ma 20 kilka lat doswiadczenia zawodowego i niejednego ministra "przezyła". Jej opinia jest dla mnie ważniejsza niz jakiegos tam dr hab czy innego madrali który teoretyzuje i dziecka przedszkolnego lata całe nie widział bo jak robaczek za biurkiem na uczelni siedzi i pisze artykułu bo z czegos życ trzeba.
          • afrikana Re: Do afrikana 02.04.11, 22:56
            No dobra - ja już kończę dyskusję w tym temacie, bo i tak nie wyprosiłam ANI JEDNEGO rzetelnego artykułu i głosu w sprawie od fachowca, eksperta, profesjonalisty, autorytetu czy tam kogokolwiek godnego zaufania (nawet waszym zdaniem) w dziedzinie edukacji. Przepraszam, ale wasze prywatne zdanie jest dla mnie mało wiarygodne, nie interesuje mnie czyjeś małe podwórko, bo moje wygląda inaczej. Czytam, obserwuję, śledzę sytuację i widzę co się dzieje. Widze tez statystyki, sytuację w innych krajach ( Finlandia vs UK), mnóstwo arykułów i głosów przeciwko temu całemu bajzlowi (link, który spowodował dyskusję to kropla w morzu). Druga sprawa jest taka, że jak dotąd nie doczekałam sie również odpowiedzi w czym system edukacjji w Wielkiej Brytanii jest lepszy od systemu edukacji w Szwecji czy Finlandii. Tak jakby ślepniecie gdy zadaję te pytaniabig_grin big_grin big_grin
            • makurokurosek Re: Do afrikana 02.04.11, 23:42
              Przepraszam, ale wasze prywatne zdanie jest dla mnie mało w
              > iarygodne, nie interesuje mnie czyjeś małe podwórko, bo moje wygląda inaczej

              W Polsce od trzydziestu lat dzieci sześcioletnie podejmują naukę w klasach zerowych w których uczą się czytać, pisać i podstaw arytmetyki. Skoro jest to tak toksyczne dla dzieci to w obecnej chwili rodzicami, pracownikami rożnych profesji , różnych wyznań, różnych frakcji politycznych sa ludzie spaczeni przez podjęcie nauki w wieku sześciu lat.
              Jak widać więc nasze upór nie wynika z naszej niechęci ale jest skutkiem obowiązku nauki w wieku sześciu lat który został wprowadzony trzydzieści lat temu
              • graz.ka Re: Do afrikana 03.04.11, 09:45
                makurokurosek napisała:

                > W Polsce od trzydziestu lat dzieci sześcioletnie podejmują naukę w klasach zero
                > wych w których uczą się czytać, pisać i podstaw arytmetyki.

                To nieprawda.
                Obowiązkowe roczne przygotowanie przedszkolne wprowadziła bodaj min. Łybacka - nie pamiętam, ale sprawdzę w wolnej chwili. Miało zniwelować tragiczne skutki likwidacji przedszkoli, gdy ich prowadzenie przejęte zostało przez gminy - do niedawna były takie obszary, zwłaszcza wiejskie, gdzie nie funkcjonowała w ogóle edukacja przedszkolna. Własnie obowiązkowa "zerówka" spowodowała piersze wyrównywanie szans - gmina musiała ja zorganzować, najczęściej na wsi było to w szkole.
                • przeciwcialo Re: Do afrikana 03.04.11, 09:52
                  mam prawie 40 lat. Mój rocznik zerówki miał w szkole lub w przedszkolu. Były tam zawsze. Obowiązkowe sa od jakiegos tam roku. Dzieci nie chodzace do zerówki to były jakies pojedyńcze sztuki.
                • asia_i_p Re: Do afrikana 07.04.11, 07:28
                  To było na przemian obowiązkowe i nieobowiązkowe. Za moich czasów (rocznik 76), obowiązkowe.
              • afrikana Re: Do afrikana 03.04.11, 23:24
                A odpowiedzi na moje pytania nadal NIETbig_grin
                • makurokurosek Re: Do afrikana 03.04.11, 23:33
                  Skoro wiadomo, że spirytus ma 96% , to czy za każdym razem sprawdzasz to alkoholometrem i szukasz informacji kto pierwszy na to wpadł czy opierasz się na doświadczeniu i wiedzy.
                  Od trzydziestu lat wszystkie dzieci uczęszczające do klas zerowych podejmowały naukę czytania i pisania
                  • afrikana Re: Do afrikana 03.04.11, 23:54
                    To skoro i tak i tak się uczyły, to po co przenosić je do szkół i skracać im naukę o rok?
                    • makurokurosek Re: Do afrikana 04.04.11, 00:09
                      Po pierwsze, aby zapewnić więcej miejsc w przedszkolach dla dzieci młodszych, taniej wychodzi przerzucić zerówki do szkół niż budować nowe przedszkola, tym bardziej że wielkimi krokami nadchodzi niż( do przedszkoli trafiają dzieci ostatnich roczników wyżowych).
                      Po drugie przy obecnym niskim poziomie nauczania, nauka jest nieziemsko rozciągnięta w czasie, warto więc albo podnieść poziom albo skumulować materiał
                      • afrikana Re: Do afrikana 04.04.11, 14:05
                        1. Argumenty finansowe mnie nie obchodzą. Sama byłaś oburzona faktem, jak rodzice mogą oszczędzać na swoich dzieciach posyłając je do "zerówek" szkolnychbig_grin Nie rozumiem jak mozna stać biernie i patrzeć jak państwo doprowadza do wyzysku coraz młodszych obywateli i oszczędza na ich edukacji ! Na naukę powinno się łożyć coraz więcej, podnosić standardy, poziom nauczania, warunki itd. a nie zasilać ZUS i łatać dziurę budżetową jej kosztem. Jesli to ma być argument ZA, to ja wymiękamuncertain

                        2. ha,ha,habig_grin I wszystko jasne - niech się dzieci nie przepracowująsmile Po co popracować nad utrudnieniem i dostosowaniem programu do mozliwości dzieci, po co podnosić poziom. Po co równac w górę....przecież można ciachnąć jeden rok nauki i po sprawiebig_grin czyli jednym słowem - równamy w dółsmile I ty jesteś własnie za tym LOL
                        Niezłe te twoje argumentybig_grin Rzekłabym - powalające big_grin

                        W wielkim skrócie:
                        1. KASA
                        2. Lepiej szybciej, niż porządniejsmile
                        • makurokurosek Re: Do afrikana 04.04.11, 14:38
                          Ad 1. Każdy patrzy ze swojego puntu widzenia i siedzenia. Dla rodzica ważne powinno być jego dziecko i własne finanse, dla państwa własny budżet. Tak jak nie zawsze interesy właścicieli firm są zgodne z z interesami pracowników, tak samo interesy państwa idą w parze z interesami mieszkańców.

                          "Na naukę powinno się łoż
                          > yć coraz więcej, podnosić standardy, poziom nauczania, warunki itd"

                          Całkowicie się z tym zgadzam, sytuacja jest jednak taka, że tworzą się szkoły dla elit ( państwowe) które trzymają bardzo wysoki poziom i szkoły dla reszty.

                          Ad. 2 Jestem całkowicie za podniesienie poziomu, dlatego rozciągniecie materiału na kilka lat jest dla mnie żenujące.

                          "> W wielkim skrócie:
                          > 1. KASA
                          > 2. Lepiej szybciej, niż porządniejsmile

                          Nikt nie ukrywa, że w reformie chodzi o kasę, co do drugiego wolę aby młoda nie musiała przez lata nudzić się w szkolę bo materiał idiotycznie rozciągnięty jest w czasie, dlatego zamiast ją stopować wolę iść za jej potrzebami

                          • afrikana Re: Do afrikana 05.04.11, 00:26
                            Ad. 2 Jestem całkowicie za podniesienie poziomu, dlatego rozciągniecie materiał
                            > u na kilka lat jest dla mnie żenujące.

                            Czyli zostawiamy taki sam program tylko skracmy lata nauki ? To ci się podoba ? To ma być ten wyższy poziom naucznia i najlepsze rozwiązanie ?
                            A dlaczego nie przejdzie ci przez głowę, że można zostawić długość ścieżki edukacyjnej wzbogacając ją programowo i dzięki temu podnosząc poziom ? Za trudne ???

                            wolę aby młoda nie
                            > musiała przez lata nudzić się w szkolę bo materiał idiotycznie rozciągnięty je
                            > st w czasie, dlatego zamiast ją stopować wolę iść za jej potrzebami

                            A ja wolę, żeby moja uczyła się jak najdłużej. Nauki nigdy za wiele, w las nie idzie. A materiału nie powinno się ściskać i okrajać, tylko rozszerzać. Coraz więcej informatyki, języków obcych, coraz szerszy zakres wiedzy z innych przedmiotów, więcj sportu.
                            Nie interesuje mnie szybiej, mniej i gorzej.
                            Interesuje mnie dłuzej, więcej i intensywniej.
                            Jestem za pozostawieniem systemu w spokoju i rozszerzeniem materiału - na wzór Skandynawii - ot co.
                            • makurokurosek Re: Do afrikana 05.04.11, 00:52
                              > Czyli zostawiamy taki sam program tylko skracmy lata nauki ? To ci się podoba ?
                              > To ma być ten wyższy poziom naucznia i najlepsze rozwiązanie ?
                              > A dlaczego nie przejdzie ci przez głowę, że można zostawić długość ścieżki eduk
                              > acyjnej wzbogacając ją programowo i dzięki temu podnosząc poziom ? Za trudne ??

                              Jakoś nie widzę aby od 20 lat ktokolwiek zdecydował się na ten krok, wręcz odwrotnie z roku na rok poziom się obniża i to nie dotyczy tylko podstawówek ale również, a może przede wszystkim wyższych uczelni.

                              "> A ja wolę, żeby moja uczyła się jak najdłużej. Nauki nigdy za wiele, w las nie
                              > idzie"

                              Uczenie się przez trzy lata ile jest 2+2 raczej nie zachęca do poszerzania wiadomości, a jedynie uświadamia że szkoła jest stratą czasu. Nauki nigdy za wiele , ale nauki a nie ciągłego powtarzania materiału.

                              "A materiału nie powinno się ściskać i okrajać, tylko rozszerzać"

                              Materiał od 20 lat jest systematyczny okrajany, dochodzi więc do sytuacji szkoła zamiast uczyć, skupia się na powtarzaniu. Powiedz mi ile lat można liczyć ilość krówek na obrazku, bo tego typu zadania rozwiązują uczniowie klas drugich.

                              "> Nie interesuje mnie szybiej, mniej i gorzej.
                              > Interesuje mnie dłuzej, więcej i intensywniej.

                              Rzeczywistość jest taka, że masz mniej w tym samym czasie, co prowadzi do zwyczajnej nudy
                              • afrikana Re: Do afrikana 05.04.11, 01:03
                                > Jakoś nie widzę aby od 20 lat ktokolwiek zdecydował się na ten krok, wręcz odwr
                                > otnie z roku na rok poziom się obniża i to nie dotyczy tylko podstawówek ale ró
                                > wnież, a może przede wszystkim wyższych uczelni.

                                No to siedźmy dalej z założonymi rękoma i bijmy brawo kolejnym pomysłomsmile
                                Przecież jest CUDOWNIEbig_grin

                                > Uczenie się przez trzy lata ile jest 2+2 raczej nie zachęca do poszerzania wiad
                                > omości, a jedynie uświadamia że szkoła jest stratą czasu. Nauki nigdy za wiele
                                > , ale nauki a nie ciągłego powtarzania materiału.

                                To nie jest kwestia zabierania roku ze ścieżki edukacyjnej. To jest kwestia odpowiedniego dopasowania i rozłożenia materiałusmile

                                Materiał od 20 lat jest systematyczny okrajany, dochodzi więc do sytuacji szkoł
                                > a zamiast uczyć, skupia się na powtarzaniu. Powiedz mi ile lat można liczyć ilo
                                > ść krówek na obrazku, bo tego typu zadania rozwiązują uczniowie klas drugich.
                                >
                                Aaaaa. Czyli jedyne rozwiąznie jakie widzisz, to skrócenie nauki ? I już po problemiebig_grin Rodzice zadowoleni, bo po co za długo się uczyć, nie ? big_grin Lepiej sobie rok na bimbanie zostawićbig_grin

                                > Rzeczywistość jest taka, że masz mniej w tym samym czasie, co prowadzi do zwycz
                                > ajnej nudy

                                rzeczywistość nie musi wyglądać tak, jak wygląda. Poronione pomysły pani minister to nie jedyne rozwiązania. Ona bierze pod uwagę JEDYNIE aspekt finansowy, nie dobro dzieci. Ma w nosie jakość kształcenia. Jej zależy na sile roboczej.
                                • makurokurosek Re: Do afrikana 05.04.11, 01:23
                                  Jak dla mnie najsensowniejszym pomysłem byłoby podniesienie poziomu polskiej edukacji tylko już widzę to larum jakie od razu by się podniosło , że dzieci przepracowane, ze nauki full a tu ktoś jeszcze chce więcej. Obejrzyj się dookoła, jest full ludzi wielce oburzonych, ze trzecioklasista musi przeczytać kilkustronicową baśń Andersena.
                                  Ludziom nie chce się uczyć, i swoje lenistwo i niechęć przekazują swoim dzieciom, dlatego ludzie którym faktycznie zależy na edukacji dzieci sami wyskakują poza program
                                  • afrikana Re: Do afrikana 05.04.11, 01:49
                                    A tego to ja już nie rozumiem i nie popieramsmile
                                    Ale skoro funduje sią bylejaką reformę i można przeprowdzać zmiany, to najrozsądniej by było, gdyby były one na lepsze, a nie gorszesmile
                                    • makurokurosek Re: Do afrikana 05.04.11, 09:11
                                      > Ale skoro funduje sią bylejaką reformę i można przeprowdzać zmiany, to najrozsą
                                      > dniej by było, gdyby były one na lepsze, a nie gorszesmile


                                      Patrzysz bardzo idealistycznie, co jest domeną ludzi młodych
                                      • afrikana Re: Do afrikana 05.04.11, 12:55
                                        A ty strasznie skostniale, co jest domeną ludzi starych
                                        • makurokurosek Re: Do afrikana 05.04.11, 14:09
                                          Nie starych. Idealizm z wiekiem zanika, a ludzie stają się realistami. Dlatego każda firma dbająca o swój rozwój inwestuje w ludzi młodych , bo im się chce, a po czasie gdy ich zapał i idealizm słabnie następuje wymiana na nowszy model
                                          • afrikana Re: Do afrikana 05.04.11, 23:26
                                            To mi na szczęście jeszcze nie grozi wymiana na nowszy modelbig_grin
                                            Rozumiem, ze ty już to przeszłaśbig_grin
                                            • makurokurosek Re: Do afrikana 06.04.11, 08:49
                                              Dość szybko otworzyłam własną firmę , wiec i dość krótko pracowałam u kogoś, ale tak na pewno nie mam już tego poweru co przy pierwszej pracy.

                                              "> To mi na szczęście jeszcze nie grozi wymiana na nowszy modelbig_grin"

                                              Jeżeli nie prowadzisz własnej firmy to owszem grozi to tobie, no chyba że pracujesz w budżetówce to faktycznie ci nie grozi
                                              • afrikana Re: Do afrikana 06.04.11, 13:14
                                                Nie martw się, nie grozi mi w żaden sposóbsmile Jestem zabezpieczona na wszystkich frontachbig_grin Mam trzy rodzaje zatrudnieniasmile
            • przeciwcialo Re: Do afrikana 03.04.11, 09:35
              Afrikano, a ty kiedy zaczęłaś naukę? W szkole czy w przedszkolu? Zaczęłaś od zerówki czy od razu od pierwszej klasy?
              • graz.ka Re: Do afrikana 03.04.11, 09:52
                przeciwcialo napisała:

                > Afrikano, a ty kiedy zaczęłaś naukę? W szkole czy w przedszkolu? Zaczęłaś od ze
                > rówki czy od razu od pierwszej klasy?

                Ja akurat chodziłam rok do przedszkola. Ale znam mnóstwo osób, które nie chodziły - bo do momentu wprowadzenia obowiązkowego rocznego przygotowania przedszkolnego po prostu nie musiały. Poszły od razu do pierwszej klasy - przyjęcie poprzedzał krótki sprawdzian umiejętności i wiedzy dziecka smile Ja - pomimo rocznego pobytu w przedszkolu też musiałam go przejść, bo poszłam nie z grupy sześciolatków, tylko pięciolatków - w sześciolatkach, jak się rodzice przeprowadzili nie było już miejsca. I programu sześciolatków nikt ze mną nie prowadził.
                A egzamin - liczenie kredek, ułożenie od najmniejszej do największej, kolorowanie obrazka - i scenerię klasy, gdzie to sie odbywało - pamiętam do dziś.
                • mama303 Re: Do afrikana 03.04.11, 15:54
                  graz.ka napisała:


                  > Ja akurat chodziłam rok do przedszkola. Ale znam mnóstwo osób, które nie chodzi
                  > ły - bo do momentu wprowadzenia obowiązkowego rocznego przygotowania przedszkol
                  > nego po prostu nie musiały. Poszły od razu do pierwszej klasy - przyjęcie poprz
                  > edzał krótki sprawdzian umiejętności i wiedzy dziecka smile

                  Dziwczyno, kiedy to było....ze trzydzieści lat temu? Wtedy edukacja zaczynała sie w I klasie od siedmiu lat.
                  • graz.ka Re: Do afrikana 03.04.11, 17:42
                    Więc stosowniej byłoby napisać - kobieto! smile

                    Mój wpis dotyczy obowiązku nauki w przedszkolu - jest ona obowiązkowa stosunkowo niedawno.

                    tu znalazłam informację:
                    Obowiązek odbycia przygotowania przedszkolnego został wprowadzony ustawą z dnia 27 czerwca 2003 r. o zmianie ustawy o systemie oświaty oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 137, poz. 1304).
                    • makurokurosek Re: Do afrikana 03.04.11, 21:17
                      Tak masz rację obowiązek zerówki wszedł w 2004 roku, co nie zmienia faktu że klasy zerowe istnieją od co najmniej 30 lat i od co najmniej 30 lat sześciolatki w klasach zerowych uczyły się pisać, czytać i podstaw arytmetyki.
                      • graz.ka Re: Do afrikana 03.04.11, 21:27
                        Ale nie wszystkie smile
                        • makurokurosek Re: Do afrikana 03.04.11, 21:37
                          Nie, nie wszystkie dlatego w 2003 roku została wprowadzona ta ustawa i jakoś nie kojarzę aby wówczas psychologowie robili raban, że robi się gigantyczną krzywdę sześciolatkom. Część sześciolatków, a na wsiach prawie wszystkie od 2003 roku rozpoczynały naukę w oddziałach zerowych w szkołach
                          • graz.ka Re: Do afrikana 03.04.11, 21:50
                            Nie robili rabanu, bo przecież chodziło tylko o to, aby wyrównać szansę dzieci, które do przedszkola nie chodziły wcale - a podstawa jak piszesz, była od 30 lat sprawdzona i działała.
                            I nie było zastrzeżeń do standardów socjalnych i wyposażenia w przedszkolu - chociaż tu też bywało baardzo różnie, często naprawdę biednie. Dużo zależało od gminy, najwięcej od zaangażowania rodziców i personelu - cale lata malowałam szafki, krzesełka, nawet klasy - z mężem i rodzicami dzieciaków. Na farbę składali się wszyscy rodzice, raz jeden - właściciel hurtowni - po prostu ją podarował.
                            Ale to były inne czasy - jak ten czas leci smile
                            Teraz po prostu oczekiwania są inne, bo i wiele obiecano.
                            • makurokurosek Re: Do afrikana 03.04.11, 22:08
                              "Nie robili rabanu, bo przecież chodziło tylko o to, aby wyrównać szansę dzieci,"

                              W artykułach podrzucanych przez afrikanę, akcji ratujmy maluch jak i samych argumentach afrikany dominuje teoria, ,że sześciolatki nie sa dojrzałe do podjęcia nauki w szkole ( co jest totalną bzdura o czym świadczy trzydziestoletnie doświadczenie w temacie).

                              "> Teraz po prostu oczekiwania są inne, bo i wiele obiecano."

                              I i tak sadzę, że dużo uzyskano.
                              • graz.ka Re: Do afrikana 03.04.11, 22:13
                                O tym świadczy 30 lat nauki w przedszkolu. Nie w szkole.
                                I to szkoła ma się zmienić - ma być jak przedszkole.

                                Więc po co ta reforma, makurokurosku? smile
                                • makurokurosek Re: Do afrikana 03.04.11, 22:22
                                  > O tym świadczy 30 lat nauki w przedszkolu

                                  Od trzydziestu lat istniały oddziały klas zerowych w szkołach, pozbawione placów zabaw, niskich toalet itp.

                                  "> Więc po co ta reforma, makurokurosku? smile"

                                  Jak dla mnie zwyczajnie przeniesienie wszystkich klas zerowych do szkoły. Czyli według mnie wiele rabanu o nic, gdyż reforma niewiele zmienia a już na pewno niewiele zmienia w programie nauczania sześciolatków.
                                  Plusem reformy który ja dostrzegam to obowiązkowe przeszkolenie przedszkolnego dzieci pięcioletnich, które po pierwsze oprócz oczywistości wynikających z uspołecznienia jest przygotowaniem dzieci do podjęcia nauki czytania, więc wyrównaniem szan dla dzieci z rodzin np patologicznych. Po drugie dzieci które wcześniej nie chodziły do przedszkola zazwyczaj pierwszy rok przechorowują, w tym wypadku nie tracą na nauce, nie muszą w domu godzinami nadrabiać zaległości.
                                  • graz.ka Re: Do afrikana 03.04.11, 23:02
                                    Istniały, to prawda. Sporo oddziałów 6 latków lub po prostu dzieci 6-letnich było jednak w przedszkolach z dobrymi warunkami socjalnymi, często lepszymi niż w domu.
                                    Nie mam czasu szukać analiz ekonomicznych, np. statystycznych, opieram się wyłącznie na własnych doświadczeniach.

                                    A plus objęcia obowiązkiem 5-latków? Tak musiało być, trzeba było zagwarantować roczne przygotowanie przedszkolne w miejsce zlikwidowanej zerówki. Teraz mówi się o przyszłym obowiązku 4-latków. Jak bedzie zobaczymy.

                                    Moim zdaniem - cała reforma ma aspekt głównie ekonomiczny - rok wcześniej wprowadzenie młodych ludzi na rynek pracy, wydłużenie czasu aktywności zawodowej. I nie neguj tego argumentu - padał on wprost z ust rządzących polityków - m.in. min. Boniego, ale i min. Hall. Oczywiście, dla potrzeb propagowania zmiany inaczej rozkładano te akcenty.
                                    • makurokurosek Re: Do afrikana 03.04.11, 23:24
                                      > Moim zdaniem - cała reforma ma aspekt głównie ekonomiczny - rok wcześniej wprow
                                      > adzenie młodych ludzi na rynek pracy, wydłużenie czasu aktywności zawodowej

                                      Oczywiście, ze tak. Tylko dla mnie to nie jest jakaś tragedia, nie jest to powód do akcji ratujmy maluchy, zwłaszcza że patrząc na obecną młodzież trudno powiedzieć ile z tych maluchów nie rzuci szkoły jeszcze na poziomie gimnazjum
                                    • mama303 Re: Do afrikana 04.04.11, 18:22
                                      graz.ka napisała:

                                      > Moim zdaniem - cała reforma ma aspekt głównie ekonomiczny - rok wcześniej wprow
                                      > adzenie młodych ludzi na rynek pracy, wydłużenie czasu aktywności zawodowej.

                                      A co w tym jest złego?
                                      Jeśli dzieci sa gotowe do podjęcia nauki "od zera" w wieku sześciu lat to niech się zaczną uczyć ale wszystkie w równym tempie w całym kraju. Młodzież też teraz szybciej dojrzewa - niech się usamodzielnia rok wcześniej wink
                              • afrikana Re: Do afrikana 03.04.11, 23:19
                                arg
                                > umentach afrikany dominuje teoria, ,że sześciolatki nie sa dojrzałe do podjęcia
                                > nauki w szkole (

                                Przypomnę tylko, że to nie moje teorie, więc odczep się ode mnie łaskawiesmile Nie jestem pionierką w tej kwestii, nie autoryzowałam żadnych wypowiedzi czy badańbig_grin
                                Ja sie tylko podpisuję pod teoriami znawców tematu, opinii pedagogów i psychologówbig_grin

                                I przypomne jeszcze, że jak dotąd, wczesniej do szkoły szły dzieci wyselekcjonowane i były to pojedyncze przypadki. Musiały mieć odpowiednie badania z poradni, być wystarczająco dojrzałe, dostać pozytywną opinię. Nie można było ot tak sobie z ulicy pójśc do szkoły jako 6-lateksmile TERAZ, jakimś dziwnym cudem i jednym podpisem wspaniałej pani minister WSZYSTKIE dzieci są dojrzałe i gotowebig_grin
                                • makurokurosek Re: Do afrikana 03.04.11, 23:27
                                  I przypomne jeszcze, że jak dotąd, wczesniej do szkoły szły dzieci wyselekcj
                                  > onowane i były to pojedyncze przypadki.


                                  Od trzydziestu lat dzieci sześciolatki uczyły się w zerówce czytać, pisać i podstaw arytmetyki i nie były to żadne wyselekcjonowane dzieci tylko dzieci które miały dostęp do klas zerowych, od 7 lat obowiązek ten dotyczy wszystkich sześciolatków.
                                  • afrikana Re: Do afrikana 03.04.11, 23:43
                                    Naucz się czytać. Ja NIE NAPISAŁAM, ze do 7 roku życia dzieci się NICZEGO nie uczyły. Owszem, uczyły się ale w innych warunkach, a teraz chcą je pogorszyć. A jako 6-latki DO SZKOŁY szły dzieci wyselekcjonowane.
                                    • makurokurosek Re: Do afrikana 04.04.11, 00:22
                                      Jeżeli dyskutujesz na jakiś temat, to się z nim zapoznaj. Porównaj stara podstawę programową klas zerowych tą która obowiązywała w 2004 roku z nowa podstawą programową klas pierwszych. To jest dosłownie ten sam materiał, nieznacznie poszerzony. Przy okazji mam książkę do pierwszej kasy z której my się uczyliśmy jako siedmiolatki, ostatnio miałam okazję przeglądać książki drugoklasisty i wiesz co jeszcze nie doszedł do tego materiału. 25 lat temu uczeń kończący klasę pierwszą miał opanowane dodawanie,odejmowanie, mnożenie w zakresie do 20, liczenie dziesiątkami do 100, znajomość zegara, jak również wartość pieniędzy ( podręcznik Zofii Cydzyk). Zapewniam cię,że nie byłam wyselekcjonowanym sześciolatkiem rozpoczynającym naukę w klasie zero w której to nauka obowiązywała.
                                      Wystarczy również porównać programy edukacyjne dla klas 1-3 z niezapomnianym programem " Pi i sigma przybysze z matplanety ".
                                      • afrikana Re: Do afrikana 04.04.11, 14:15
                                        ???
                                        Czyli - materiał w starych zerówkach, sposób realizacji, wymagania, klasówki, oceny, prace domowe, plecaki, godziny pracy itd. były TAKIE SAME jak w teraz w 1 klasie dla 6-latków ? Co ty bredzisz ? coś ci się pokręciłosmile RÓŻNIC było mnóstwo moja droga i to wszystko się własnie liczy. Ja nie uczyłam się pisac jako 6-latek i nie powiesz mi tego. W "zerówce" przedszkolnej poznawaliśmy literki i co poniektórzy umieli co najwyżej jakieś tam pojedyńcze wyrazy sklecić do kupy, a potem szlifowaliśmy to dopiero w szkole mając juz jakieś tam podstawy.Teraz dzieci muszą jako 6-latki uczyć się czytać i pisać, są z tego rozliczane, piszą klasówki, dostają oceny. Mają nawet krótkie dyktanda. Dwa lata nauki (zerówka i 1 klasa) skumulowały się i dzieci mają rok na opanowania tego materiału. Przestań juz wciskać kit.
                                        • przeciwcialo Re: Do afrikana 04.04.11, 14:18
                                          Afrikano, w zerówkach były regularne zeszyty w trzy linie i pisało się nie tylko pojedyńce litery. Dwoje z moich dzieci jest po starych zerówkach. Miały ksiązki, zeszyty, zadania dawane na piątek. Uczyły sie liczyc. To co teraz w pierwszej klasie.
                                          • mama303 Re: Do afrikana 04.04.11, 19:06
                                            przeciwcialo napisała:

                                            > Afrikano, w zerówkach były regularne zeszyty w trzy linie i pisało się nie tylk
                                            > o pojedyńce litery.

                                            A widzisz, w róznych zerowkach było naprawde róznie. Moja mama uczyła przez lata w zerówce przedszkolnej i zalecenia były takie żeby dzieci nie pisały. To w sumie przeszkadzało bo dzieci chciały uczac się czytać, także pisać smile to naturalne.
                                        • mama303 Re: Do afrikana 04.04.11, 19:01
                                          afrikana napisała:

                                          >Teraz
                                          > dzieci muszą jako 6-latki uczyć się czytać i pisać

                                          I właśnie dobrze! Sztuczne oddzielanie tych powiązanych umiejętności jest błędem. Prawie każde dziecko które uczy sie czytać naturalna koleją rzeczy chce pisać a nie może bo nie umie więc gryzmoli drukowane a potem klops, okazuje sie że pisze sie zupełnie inaczej i jest problem wink.
                                        • mama303 Re: Do afrikana 04.04.11, 19:15
                                          afrikana napisała:

                                          > Mają nawet krótkie dyktanda.

                                          O zgrozo! Ile tam pisza zdań w tych dyktandach w pierwszej klasie? Jedna? Dwa?
                                          Nie demonizuj!
                                          • afrikana Re: Do afrikana 05.04.11, 00:31
                                            > O zgrozo! Ile tam pisza zdań w tych dyktandach w pierwszej klasie? Jedna? Dwa?
                                            > Nie demonizuj!

                                            Opamiętaj się i nie wyrywaj słów z kontekstu dziewczyno !!! Ja to pisałam w nawiązaniu do porównywania starych zerówek do systemu szkolnego ! Makurokurosek pisała, ze program jest taki sam ! Nie, nie jest ! Jest sporo rozszerzony i naucznie polega na czym innym. Z całą pewnoscią nie było dyktand, pisania, czytania lektur, prac domowych, ocen, klasówek itd !
                                            Co to za brednie ?????????????????????????
                                            • mama303 Re: Do afrikana 06.04.11, 21:37
                                              afrikana napisała:

                                              > Z całą pewnoscią nie było dyktand, pisania, czytania
                                              > lektur, prac domowych, ocen, klasówek itd !

                                              Jak nie było lektur w jakiejs zerówce to strasznie kiepska ta zerówka była. Naprawdę, pani żadnych ksiązek nie czytała dzieciakom? smile
                                              A skąd Pani wiedziała w zerówce czy dziecko nauczyło się czytać, liczyć? Czy nadaje sie do szkoły? Nie weryfikowano poziomu opanowania umiejetnosci? nie sprawdzało sie tzw "gotowości do szkoły"? Były sprawdziany tylko się to inaczej nazywało!

                                              Dyktanda? straszna naprawde rzecz! napisać zdanie czy dwa ze słuchu, dzieci to ćwicza przez cały rok a pod koniec Pani im każe coś napisać i to sprawdza! Normalnie masakra, nie do przejścia wink.
                                        • makurokurosek Re: Do afrikana 04.04.11, 20:28
                                          Czyli - materiał w starych zerówkach, sposób realizacji, wymagania, klasówki, o
                                          > ceny, prace domowe, plecaki, godziny pracy itd. były TAKIE SAME jak w teraz w 1
                                          > klasie dla 6-latków

                                          Nie plecaki, bo książki pozostawały w klasach,natomiast w przypadku choroby rodzic dostawał zestaw książek do nadrobienia zaległości, w klasach zerowych dzieci uczyły się czytać i pisać. Opisana sytuacja miała miejsce zarówno 25 lat temu jak i jeszcze 2 lata temu.
                                          • afrikana Re: Do afrikana 05.04.11, 00:39
                                            w klasach zerowych dziec
                                            > i uczyły się czytać i pisać.

                                            Bredniebig_grin Nie masz zielonego pojęcia o starej podstawie programowejbig_grin
                                            I moze jeszcze lektury czytały, dyktanda pisały ?
                                            Nauka ograniczała się własciwie do literek i cyferek moja droga, wykształcania słuchu fonemowego, sylabizowania, piosenek, wieszyków, wiedzy ogólnej i przede wszystkim ogromnej ilości zabawy swobodnej i zabaw ruchowych, których w szkołach jest zdecydowanie mniej.
                                            • makurokurosek Re: Do afrikana 05.04.11, 00:57
                                              > Bredniebig_grin Nie masz zielonego pojęcia o starej podstawie programowejbig_grin
                                              > I moze jeszcze lektury czytały, dyktanda pisały ?

                                              owszem mam pojęcie, mój siostrzeniec szedł stara podstawą programową.
                                              • afrikana Re: Do afrikana 05.04.11, 01:06
                                                No i co ? Czytał lektury i pisał dyktanda ? big_grin
                                                • makurokurosek Re: Do afrikana 05.04.11, 01:25
                                                  W pierwszej klasie nie czyta się lektur, lektury są czytane w trakcie lekcji przez nauczycielkę. Jak wyobrażasz sobie czytanie lektur w sytuacji gdy poznawanie alfabetu trwa 8 miesięcy, a rok szkolny 10, z czego pierwszą litera zostaje wprowadzona pod koniec września
                                                  • afrikana Re: Do afrikana 05.04.11, 01:51
                                                    W większości znanych mi szkół, alfabet dzieci poznają w pierwszym semestrze, w drugim pojawiają sie pierwsze lektury.
                                                  • agni71 Re: Do afrikana 05.04.11, 09:06
                                                    Laktury sa czytane w klasie albo w domu przez rodzica. Oczywiście są dzieci, które juz samodzielnie czytają i te mogą sobie czytać same.
                                                  • agni71 Re: Do afrikana 05.04.11, 09:05
                                                    W pierwszej klasie nie ma równiez dyktand. Skąd ten pomysł?
                                                  • afrikana Re: Do afrikana 05.04.11, 12:57
                                                    u ciebie ?
                                                  • przeciwcialo Re: Do afrikana 05.04.11, 14:28
                                                    Dyktanda syn ma od drugiej klasy. W pierwszej mieli pisanie ze słuchu bez zwracania jakiejś strasznej uwagi na ortografie. Chodziło o sprawdzenie jak dziecko słyszy i jak napisze.
                                                  • mama303 Re: Do afrikana 06.04.11, 21:39
                                                    agni71 napisała:

                                                    > W pierwszej klasie nie ma równiez dyktand. Skąd ten pomysł?

                                                    U nas było z jedno smile
                                                  • afrikana Re: Do afrikana 06.04.11, 23:33
                                                    > > W pierwszej klasie nie ma równiez dyktand. Skąd ten pomysł?
                                                    >
                                                    > U nas było z jedno smile
                                                    big_grinBrawo ! Pewnie duma was rozpiera, że te wasze dzieci tak sobie świetnie radzą, co ?big_grin
                                                    Ach, jakie zdolne.......smile

                                                    Już wszystko jasne, nie musicie mnie więcej do niczego przekonywać. Macie po prostu niski poziom nauczania w swoich szkołach i dlatego jestescie takie zadowolone (chociaż nie wiem z czego)big_grin Widzę przepaść pomiędzy wymaganiami stawianymi w waszych szkołach, a w mojej.
                                                    Tutaj dzieci w 1 klasie mają dyktanda, zreszta bardzo często na czas. I nie są to pojedyncze wyrazy, a całe zdania na oceny. Przykładowo takie:

                                                    www.konspekty.edu.pl/dyktanda/dyktanda-klasa-1
                                                    A tutaj mamy doskonały przykład na to, jak wielkie rozbieżności można spotkać w poszczególnych szkołach i jak różnią się między soba wymagania względem dzieci w tym samym wieku:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,46,109484324,109542696,Re_jak_pisza_Wasi_pierwszoklasisci_.html
                                                    Jak widać róznice sa kolosalne - począwszy od dzieci, które WCALE nie pisza w zeszytach, poprzez takie, które coś tam skrobią, a kończąc na takich, które ślęczą godzinami nad zeszytami i przepisują całe strony czytanek do zeszytów...W mojej szkole, poziom naucznia i jak widać wymagania względem dzieci, należą jednak do tych wyższych. I chwała za to, ale....nie wciśniecie mi, że robiłam DOKŁADNIE to samo w "zerówce' jako 6-latka, bo z pewnością niesmile Bardzo dużo dzieci za moich czasów uczyło się składnie czytać i pisać dopiero w 1 klasie jako 7-latki, a w "zerówkach" co najwyżej recytowały cyferki i literkismile

                                                    Więc łaskawie nie piszcie mi, że skoro u was nie ma dyktand, czy tam zdażyło się jedno na cały rok, to że tak jest wszędzie, bo się osmieszacie. To tak samo jak makurokurosek bredzi, ze w przedszkolach nie ma rejonizacji, bo TAK JEST U NIEJbig_grin Przyjmijcie do wiadomości, że gdzie indziej moze być inaczej. O czym to świadczy ? Ja wam powiem...to świadczy o tym, ze niezły bajzel mamy w edukacji i tylko potwierdza fakt, że reforma nie wyrównuje poziomu nauczania.
                                                    A poza tym, wy chyba jednak nie znacie podstawy programowej, więc szybko nadmienię, ze dla klasy 1 przewidziane jest między (wieloma) innymi:
                                                    - pisanie z pamięci i ze słuchu
                                                    - doskonalenie nauki głośnego czytania, wdrazanie do głośnego i cichego czytania ze zrozumieniem, indywidualne i zbiorowe czytanie książek oraz czasopism dla dzieci

                                                  • agni71 Re: Do afrikana 07.04.11, 09:18
                                                    > Tutaj dzieci w 1 klasie mają dyktanda, zreszta bardzo często na czas. I nie są
                                                    > to pojedyncze wyrazy, a całe zdania na oceny.

                                                    Czy dla ciebie wyznacznikiem poziomu szkoły jest pisanie dyktand w pierwszej klasie?
                                                    No to trwaj dalej w przekonaniu, jaką to masz świetną szkołę wink Dziwne tylko, że tak sie bronisz rękami i nogami przed posłaniem do niej dziecka?
                                                  • afrikana Re: Do afrikana 07.04.11, 13:49
                                                    Najgorzej jak ktoś nie potrafi czytać....

                                                    > Czy dla ciebie wyznacznikiem poziomu szkoły jest pisanie dyktand w pierwszej kl
                                                    > asie?
                                                    Nie poziomu szkoły (?), tylko stawianych wymagań, a co za tym idzie wyższego poziomu naucznia. Jeśli w jednej szkole dzieci WCALE nie muszą czytać lektur czy pisac dyktand, a w drugiej poświęcają na to mnóstwo czasu i dużo się od nich wymaga, to chyba o czymś swiadczy. Ja różnice widzę gołym okiem.

                                                    Dziwne tylko,
                                                    > że tak sie bronisz rękami i nogami przed posłaniem do niej dziecka?

                                                    Gdybyś czytała uwaznie, wiedziałabyś dlaczego. Podpowiem ci, chociaż nudne jest pisanie w kółko tego samego....Ano w żadnym miejscu nie pisałam, że moje dziecko nie poradzi sobie z materiałem, pomimo ze jest trudniejszy i inny niż ja miałam. Wiem jednak, ze sporo dzieci problemy będzie miec napewno, już niektóre mają i w porównaniu do dzieci starszych, nauka kosztuje je o wiele więcej pracy, a odbywa się to kosztem ruchu. A teraz cię oświecę - jeśli chodzi o mnie, to po prostu: moja szkoła, jak i wiele innych, nie nadaje się do przyjęcia 6-latków ze względu na WARUNKI !!! Jest przepełnionym molochem, z 30-osobowymi klasami, które mają zajęcia na zmiany do późnych godzin, nawet do 17 czy 18. Jeśli w przyszłym roku dojdzie do kumulacji, czyli w sumie będzie kilkanaście klas pierwszych, dzieci będą zmuszone kończyć lekcje nawet o 19. Czy tak trudno to zrozumieć ? Takich szkół jest mnóstwo, mozna o tym przeczytać wszędzie, wszyscy o tym głośno mówią. Likwiduje się małe szkoły, zostawia się molochy ściskając w nich dzieci jak sardynki w puszkach. Trzeba być slepym i zapatrzonym w siebie, aby nie rozumieć obaw innych w takich przypadkach.
                                                    Reforma powinna dac więcej czasu szkołom, ujednolicić standard, narzucić wymagania i kontrole, zacząć od wyrównywania warunków. Nie podoba mi się też skracanie ściezki edukacji kosztem programu naucznia i cięcie materiału. Jestem za podnoszeniem poziomu i wymagań, a nie za równaniem w dół. Wzorem w kwestii edukacji jest dla mnie model finlandzki. Co w tym wszytskim takiego trudnego do pojecia dla średnio rozgarniętej osoby ???
                                                  • mama303 Re: Do afrikana 07.04.11, 18:17
                                                    afrikana napisała:

                                                    > Nie poziomu szkoły (?), tylko stawianych wymagań, a co za tym idzie wyższego po
                                                    > ziomu naucznia. Jeśli w jednej szkole dzieci WCALE nie muszą czytać lektur czy
                                                    > pisac dyktand, a w drugiej poświęcają na to mnóstwo czasu i dużo się od nich wy
                                                    > maga, to chyba o czymś swiadczy.

                                                    Owszem to świadczy o tym że szkoły te nie dostosowały się no nowych wymagań. Idą starym trybem i tyle. Ale do czasu smile

                                                    >A teraz cię oświecę - jeśli chodzi o mnie, to po prostu: moja szkoła, jak i wiele innych, nie nadaje się do przyjęcia 6
                                                    > -latków ze względu na WARUNKI !!!

                                                    Nie tylko ze względu na warunki! ale tez ze względu na to, że niekt tam nie zapoznał się z nowym programem dla I klasy wink
                                                  • mama303 Re: Do afrikana 07.04.11, 18:06
                                                    afrikana napisała:


                                                    > Już wszystko jasne, nie musicie mnie więcej do niczego przekonywać. Macie po pr
                                                    > ostu niski poziom nauczania w swoich szkołach i dlatego jestescie takie zadowol
                                                    > one (chociaż nie wiem z czego)big_grin

                                                    No przecież cały czas jest o tym włąsnie mowa że poziom w I klasie jest niski, dostosowany do dzieci sześcioletnich rozpoczynających naukę czytania i pisania.
                                                    I z czasem nauczyciele /nawet Ci nadambitni/ coraz bardziej to rozumieją bo mają doczynienie z młoszymi dziećmi. No i reforma nakłada na nich dostosowanie tych wygórowanych wymagań do młodszych dzieci.
                                                    A Ty się w końcu zdecyduj, czy obawiasz sie wygórowanych wymagań czy zbyt niskich wymagań stawianych pierwszakowismile .


                                                    > Więc łaskawie nie piszcie mi, że skoro u was nie ma dyktand, czy tam zdażyło si
                                                    > ę jedno na cały rok, to że tak jest wszędzie, bo się osmieszacie.

                                                    Ja nie pisze jak jest wszędzie bo nie mam az tak rozległej wiedzy na temat jak daleko nauczyciele wykraczają poza ramy wymagań. Problem w zeszłym roku był taki że takie zawyżanie wymagań większości rodziców I klasistów odpowiadało bo dzieci były po starych zerówkach ale z roku na rok jest coraz więcej szesciolatków, ich rodzice /tak jak ja np./ maja prowo wymagać respektowania założeń nowego programu jeśli zdecydowali sie wysłać do szkoły młodsze dziecko. No i poziom dzieci które trafią do I klasy np. za rok zwyczajnie nie pozwoli na jakieś np. długie dyktanda. Nauczyciele zmieniaja swoje podejście bo nie maja innego wyjścia. Nasza pani nauczycielka np. rok temu miałam wrażenie że zupełnie nie zapoznała się z nowym programem. Sporo rozmawiałyśmy na ten temat. Teraz ma inne podejscie zdecydowanie.
                                                  • ida.lipcowa Re: Do afrikana 09.04.11, 11:58
                                                    makurokurosek napisała:

                                                    > W pierwszej klasie nie czyta się lektur,
                                                    Czyta się czyta!Widziałam!Dzieci siedza w ławckach i czytają!
                                                  • makurokurosek Re: Do afrikana 09.04.11, 12:24
                                                    Ciekawe kiedy widziałaś, trzydzieści lat temu.
                                                • przeciwcialo Re: Do afrikana 05.04.11, 14:26
                                                  Moja natoletnie dziecko pierwsze lektury czytało w drugim półroczu pierwszej klasy, czytac i pisac nauczyło się w zerówce. Drugie jest w drugiej klasie wg nowej podstawy i własnie czyta swoją pierwsza lekturę, wszystkie dotychczas czytała im pani.
              • afrikana Re: Do afrikana 03.04.11, 23:23
                Zaczęłam od zerówki przedszkolnej w wieku 6 lat, a potem 1 klasa jako 7-latek. A co cię trapi ? smile
                • makurokurosek Re: Do afrikana 03.04.11, 23:29
                  Skoro chodziłaś do zerówki przedszkolnej to o mój Boże w wieku sześciu lat rozpoczęłaś naukę czytania, pisania i arytmetyki, na pewno masz teraz traumę z tego powodu bo zgodnie z podanymi przez ciebie artykułami nie byłaś gotowa na podjęcie tej nauki
                  • afrikana Re: Do afrikana 03.04.11, 23:53
                    No i o mój boże - uważam, ze tak jak było, było fantastycznie ! I chciałbym aby właśnie tak pozostało. 6 -latki niech sie uczą w przedszkolach, a 7-latki niech idą do szkół. Co w tym było złego ? Skoro i tak się uczyły i tak ??????????
                    Wklej mi gdzie ja napsiałam, że 6-latki się NICZEGO nie muszą i nigdy nie musiały uczyć !!!! Przestań już wymyślać, bo to świadczy tylko o twojej nieumiejętnośći rozumienia słowa pisanego albo wybujałej fantazji.

                    zgodnie z podanymi przez ciebie artykułami nie byłaś gotowa na podję
                    > cie tej nauki
                    Przepraszam bardzo, ale skąd wiesz, że nauczyłam się czytać i pisać jako 6-latek ? I moze ktoś mnie jeszcze z tego rozliczał i oceniał ? Musiałam dźwigać plecak ? Musiałam mieć zajęcia na zmiany ? Coś ci się pomyliło, bo wymagania, warunki i tryb pracy w przedszkolu a szkole różnią i zawsze różniły się znacząco. Ty nie masz chyba o tym zielonego pojęciabig_grin
                    Ileż razy można w kółko tłumaczyć to samo....

                    • makurokurosek Re: Do afrikana 04.04.11, 00:28
                      Przepraszam cie bardzo, ale to ty cały czas piszesz, że sześciolatki nie są wystarczająco dojrzałe do podjęcia nauki

                      "Przepraszam bardzo, ale skąd wiesz, że nauczyłam się czytać i pisać jako 6-late
                      > k ? I moze ktoś mnie jeszcze z tego rozliczał i oceniał ? "

                      Owszem tak, byłaś z tego rozliczana, dzieci które nie opanowały materiału lub z przyczyn społecznych były odraczane w obowiązku szkolnym, i to odroczenie wychodziło ze strony przedszkola, a nie tak jak w obecnej chwili ze strony rodzica.

                      "Musiałam dźwigać plec
                      > ak ? Musiałam mieć zajęcia na zmiany ?"

                      Jestem rocznikiem wyżowym, więc tak od pierwszej klasy chodziłam na zmiany i o mój boże nie traktuję tego jak tramę, ale ja w wieku siedmiu lat tak jak większość ówczesnych dzieciaków znałam się na zegarku.
                      • analist73 Re: Do afrikana 04.04.11, 10:10
                        Ja też jestem rocznikiem wyżowym i przez 8 lat chodziłam do szkoły pracującej na trzy zmiany. Co lepsze chodziłam do zerówki w przedszkolu. I tam zajęcia dla zerówek zaczynały się po 14:00.
                        • przeciwcialo Re: Do afrikana 04.04.11, 14:14
                          "Za moich czasów" mimo braku obowiązku wszystkie dzieci chodziły do zerówek w szkole lub przedszkolu. Zalezało czy rodzice pracowali czy nie.
                      • przeciwcialo Re: Do afrikana 04.04.11, 14:11
                        Ja miałam nawet nauke w sobotę, były tzw soboty pracujące wink
                    • mama303 Re: Do afrikana 04.04.11, 18:39
                      afrikana napisała:

                      > No i o mój boże - uważam, ze tak jak było, było fantastycznie ! I chciałbym aby
                      > właśnie tak pozostało. 6 -latki niech sie uczą w przedszkolach, a 7-latki niec
                      > h idą do szkół.

                      Czyli generalnie chodzi Ci o miejsce bo u Ciebie jest dobre przedszkole i kiepska przeładowana szkoła. I o to walczysz. Wcale nie myślisz całościowo bo wtedy brałabys pod uwage także kiepskie przedszkola, marnie prowadzone tam zerówki, w których dzieci niewiele sie uczą /nie ma takowych????/ i bardzo dobre zerówki i I klasy dla sześciolatków w szkołach /nie ma takowych?/
                      Genaralnie tu nie chodzi o miejsce tylko o ujednolicenie i wrównanie szans dla wszystkich dzieci.
                      I trzeba skierowac wysiłki na polepszanie warunków w szkołach do nauki a przedszkola udostępnić dla dzieci młodszych a nie trzymać szesciolatki na siłę przez ten jeden zbawienny rok w przedszkolach. Co to im takiego da?
                      Takie jest moje zdanie i patrzę całosciowo a nie przez pryzmat mego maleństwa, które sobie nie poradzi o biedactwo! smile
                      • afrikana Re: Do afrikana 05.04.11, 00:54
                        Czyli generalnie, taki długi wątek, a ty nic a nic z tego nie zrozumiałaś......
                        trudno - nie zależy mi na tymbig_grin

                        I zaznaczę - ja nie uczyłam się jako 6-latek tego, co teraz jest w programie 1 klas i nie w takich warunkach.
                        I druga sprawa po raz kolejny, inaczej wygląda nauczanie systemie przedszkolnym a inaczej w szkolnym. Wy nie widzicie różnicy, ja widzę.

                        Ja jako 6-latek: literki, cyferki (wprowadzenie do nauki czytania i pisania, budowanie podstaw, które ułatwiały start w szkole), rozszerzanie wiedzy ogólnej, piosenki, wierszyki, zabawy ruchowe, rytmika, taniec, zajęcia ogólnorozwojowe, plastyczne, dużo ruchu, swobodnej zabawy, spacery, place zabaw, zero prac domowych, zero plecaków, zero klasówek, zero ocen, zajęcia do 12. Nauka w szkole, nawet 6 - latków z całą pewnością tak nie wygląda. Ja nie wiem ile razy można to tłumaczyć...
                        A jak dojdą do tego jeszcze inne aspekty, które mają miejsce w niektórych szkołach: przepełnione klasy, przepełniona szkoła moloch, zmianowość i późne kończenie zajęć - to ja już nie bardzo widzę podobenieństwa z przedszkolamismile
                        • makurokurosek Re: Do afrikana 05.04.11, 00:59
                          "zero ocen, zajęcia do 12."

                          Pojawiła sie tu jakaś nieścisłość, wcześniej pisałaś że cała podstawówkę chodziłaś na trzy zmiany a do zerówki chodziłaś na 14
                          • afrikana Re: Do afrikana 05.04.11, 01:08
                            > Pojawiła sie tu jakaś nieścisłość, wcześniej pisałaś że cała podstawówkę chodzi
                            > łaś na trzy zmiany a do zerówki chodziłaś na 14

                            ?????????????????????????????????????????/
                            Poproszę o cytatbig_grin
                            Rozwalasz mnie, ty już nie wiesz co pisać czy nie umiesz czytać ?
                            • makurokurosek Re: Do afrikana 05.04.11, 01:30
                              Masz rację, o tym mówiła inna forumka, sory
                              • afrikana Re: Do afrikana 05.04.11, 12:59
                                Postaraj się na przyszłośc czytać uważniej, bo skoro juz ci się wszystko miesza, to już jasne dlaczego dyskusja taka ciężka....
                • przeciwcialo Re: Do afrikana 04.04.11, 14:15
                  No i stała ci się krzywda że zaczęłas edukację w wieku szesciu lat? Pewnie część twoich rówieśników zaczęło edukację w szkolnej zerówce i teraz jako dorosli traumy przezywają?
                  • afrikana Re: Do afrikana 05.04.11, 01:12
                    Czy nauka w starych zerówkach wyglądała TAK SAMO jak teraz w 1 klasie ?
                    Nie widzisz żadnych różnic ? GDZIE ja pisałam, ze dzieci 3,4,5,6-letnie NIE MUSZĄ czy NIE POWINNY się NICZEGO UCZYĆ ? big_grin Ale wy lubicie manipulować czyimiś wypowiedziami....
      • przeciwcialo Re: Do afrikana 02.04.11, 06:39
        Liczą- dodają, mnożą, dzielą i odejmują do 30 a do końca roku dojdą do 100. Mówię o drugiej klasie.
    • yarpen111 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 05.04.11, 13:33
      Nie czytalam wszystkich komentow, powiem jak wyglada ta kwestia z moich obserwacji.
      W przedszkolu mojego synka ( rocznik 2006) panie stawiaja duzy nacisk na przygotownaie emocjonalne dziecka do szkoly. Bo przede wszystkim widza tutaj problemy, nie w samym przyswajaniu wiedzy, tylko w dorzalosci emocjonalnej. Moj synek jest z grudnia, wiec do szkoly pojdzie majac 5 lat i 9 mies. jesli bedzie duz aliczba uczniow klasy polacza z dziecmi z rocznika 2005 i moga byc tam dzieci ze stycznia czyli ebda prawei 2 lata starsze!! To jest przepasc miedzy dziecmi zarowno emocjonalna jak i intelektualna.
      Panie z naszego p-kola mwily,ze dlatego musimy klasc nacisk na samodzielnosc, na radzenie sobie ze stresem ,z rowniesnikami ktorzy moga nie byc mili i przyjemni.
      Mojej kolezanki corka poszla do szkoly majac la 6 i 9 mies( tez z grudnia) i w polowie I semstru musiala ze szkoly zrezygnowac, bo uznano,ze nie jest jednak dojrzala emocjonalnie ( wolala sie bawic niz siedziec i uczestniczyc w zajeciach, nie moga usiedziec ciho, gadala, krecila sie etc). I ja wlasnie tgo sie obaiwam. Nie szkoly molochu, nie braku niskiego kibelka czy oddzielnej sztani, ale wlasnie braku dojrzalosci. Boje sie o to,zeby dziecko nie zniechecilo sie do szkoly. Oczywiscie kazd dziecko bedzie badane na tzw gotowosc szkolna, ale juz teraz panie w p-kolu uprzedzily,ze napawrde w wyjtakowych sytuacjach beda dawane odroczenia, bo jest naciks,zeby poluznic przedszkola....
      Moje dziecko juz dobrze liczy, dodaje, odejumuje troche pisze literek wiec z nauka da rade, ale jest wrazliwcem i panie kazaly mi go nieco utwardzic ,zeby dzungla szkolna go nie zjadlawink
      Mam nadzieje,ze sie uda, choc nie powiem,ze woallabym zeby byl starszy idac do szkoly.
      • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 06.04.11, 21:45
        yarpen111 napisała:


        > Mojej kolezanki corka poszla do szkoly majac la 6 i 9 mies( tez z grudnia) i w
        > polowie I semstru musiala ze szkoly zrezygnowac, bo uznano,ze nie jest jednak d
        > ojrzala emocjonalnie ( wolala sie bawic niz siedziec i uczestniczyc w zajeciach
        > , nie moga usiedziec ciho, gadala, krecila sie etc).

        Odroczyli dziecko z jej własnego rocznika siedmiolatków? To naprawde juz musza być solidne do tego podstawy, musiał być z dzieckiem poważny problem.
        • yarpen111 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 07.04.11, 09:17
          Jakis bardzo powazny chyba nie byl, bo dzieczynka ta jest teraz w 4 kl SP i czuy sie swietnie, jest utalentowana muzycznie i bardzo zdolna. Poprostu byla niedojrzala emocjonalnie i nie umiala sie wbic w sztywne szkolne ramy.
          • yarpen111 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 07.04.11, 09:19
            Poprostu nie wszystkie dzieci sa TAKIE SAME.
            I nie trzeba odrazu przyklejac im łatek trudnego dziecka z problemami.
            • makurokurosek Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 07.04.11, 10:35
              Tu się całkowicie zgadzam. Nie każde dziecko jest dojrzałe do podjęcia nauki, ale prognozą zajmują się nauczyciele przedszkolni, to oni widzą jak dziecko zachowuje się w grupie, jak reaguje na polecenia nie koniecznie zgodne z jego obecnymi chęciami czy zainteresowaniami. Nie zawsze uda się wszystko wyłapać, często tez rodzice bronią się przed odroczeniem dziecka rękoma i nogami, a czasami to nauczyciel w szkole nie potrafi podejść do dziecka i stawia wobec niego zbyt wygórowane wymagania.
          • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 07.04.11, 18:10
            yarpen111 napisała:

            > Poprostu byla niedojrzala emocjonalnie i nie umiala sie wbic w sztywne szkolne ramy.

            Jeśli to była aż taka niedojrzalośc daleka żeby aż odroczyć ja ze swojego rocznika to musiał to byc poważny problem i naprawde to nieczęste a nawet sporadyczne. W tym wieku dzieci maja prawo byc jeszcze niedojrzałe i się z tego powodu nie odracza.
            • yarpen111 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 08.04.11, 11:49
              W porowaniu z dziecmi ze stycznia tego samego roku ona byla niedojrzala.
              Rok to przepasc i bedac w klasie w ktorej w przewadze byly dzieci z poczatku roku ona zdecydowanie odstawala, bo bardziej interesowala ja jescze zabwa, niz zajecia. poza tym nie mogla usiedziec na miejscu, bo do tej pory jest bardzo "zywa" dzieczynka. jezdzi konno, gra w tenisa, plywa , etc.
              • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 08.04.11, 17:46
                yarpen111 napisała:

                > W porowaniu z dziecmi ze stycznia tego samego roku ona byla niedojrzala.

                Jeżeli jest taka konieczność to trzeba dziecko odroczyć niezależnie od tego czy jest z grudnia czy ze stycznia czy z lutego.
    • bbkk Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 06.04.11, 13:22
      Ciekawe czemu ten pan nie protestował tak głośno kiedy w Warszawie likwidowane były w przedszkolach oddziały dla sześciolatków? Za mało medialne to było?
      W mojej dzielnicy sześciolatki do szkoły chodzą od 7 lat. Jakoś nie są wszystkie masowo skrzywdzone.
      • pytol Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 09.04.11, 21:14
        Z niejakim opóźnieniem dowiedziałem się od znajomej, że na tym forum toczy się, i mimo upływu czasu nie wygasa, dyskusja wywołana moim artykułem w „Rzeczpospolitej”. Po pracowitym przeczytaniu wszystkich z górą 240. wypowiedzi pozwolę sobie tutaj na pewien komentarz.
        Autora postu, na który odpowiadam bezpośrednio, pragnę zawiadomić, że nie zabierałem głosu w sprawie przenoszenia „zerówek” do szkół, ponieważ uważam, że „zerówka” szkolna, jakkolwiek pod pewnymi względami gorsza niż w przedszkolu, nadal pozostaje „zerówką”. Zabrałem głos w proteście przeciwko ZMIANIE, polegającej na faktycznym skróceniu czasu edukacji, związanym z posłaniem sześciolatków do pierwszej klasy. Zmianę tę uważam – mając w tej dziedzinie wykształcenie i doświadczenie – za szkodliwą dla dzieci, a jako obywatel demokratycznego państwa czuję się w prawie i obowiązku swoją opinię wypowiedzieć.
        A co do „medialności” moich wypowiedzi, to w jaki sposób, u licha, można dzisiaj zabrać głos w debacie publicznej, jeśli nie poprzez media?!
        A ponadto:
        Swój artykuł opublikowałem w „Rzeczpospolitej” z prostej przyczyny, że „Rzeczpospolita” wyraziła chęć opublikowania tego artykułu. Byłbym szczęśliwy, gdyby został przedrukowany w „Polityce”, „Gazecie Wyborczej”, „Krytyce politycznej”, czy „Naszym Dzienniku”, ale, niestety, tak się nie stało. W sprawach zawodowych nie mam poglądów politycznych. Za czasów ministra Giertycha zdarzyło mi się zabrać głos przeciwko idiotycznemu pomysłowi umundurowania uczniów (patrz -> www.mamrodzine.pl/artykuly/116-zrozumiec-swiat-dziecka).
        Pracując w środowisku warszawskim, a na dokładkę w szkole niepublicznej, a więc wśród dzieci społecznie uprzywilejowanych (to żadna ich zasługa, ale fakt, który potwierdzają choćby wyniki sprawdzianów po 6. klasie i po gimnazjum) mam do czynienia (także) z sześciolatkami, które nie byłyby w stanie sprostać niektórym przynajmniej zapisom nowej „Podstawy programowej”. Jestem przekonany, że w innych środowiskach może być tylko trudniej.
        Nie jestem zwolennikiem spiskowych teorii dziejów, ale gdybym miał za zadanie wybudowanie przewagi konkurencyjnej szkół niepublicznych zrobiłbym niewiele więcej ponad to, co już uczyniła nasza pani minister. Jej działalność w dziedzinie oświaty uważam za współczesny odpowiednik najazdu tatarskiego. Ale to już jest temat na inny artykuł.
        Jedynym źródłem optymizmu jest dla mnie świadomość, że system oświaty, dzieci i nauczyciele mają (zawsze mieli) granitową wytrzymałość. Mam nadzieję, że nie inaczej będzie i tym razem.
        Na marginesie wspomnę jeszcze, że spot telewizyjny, w którym pani Hall zachęca rodziców do reformy, doskonale świadczy o poziomie merytorycznym jej twórców. Otóż w pierwszej scenie pani przedszkolanka, która za chwilę ogłosi, jak to jej sześciolatki zrealizowały już program przedszkola, troskliwie poprawia ubranko jednego ze swoich wychowanków. Gdybym miał pochwalić się dojrzałością szkolną dziecka, to bym chyba pokazał, jak samodzielnie ubiera się, albo zawiązuje sznurowadła. Tylko, że wtedy nie byłoby przekazu: „popatrz jaka to troskliwa pani”.
        Osoby, które zechcą poniżej skomentować moją wypowiedź, albo dalej dyskutować temat poruszony w artykule, bardzo proszę, aby nie oceniały mnie, ani moich intencji, tylko odnosiły się do poruszonego problemu. Szczególną wdzięczność oferuję temu, kto dostarczy wiarygodnego świadectwa, że w ciągu 12 lat nauki pomiędzy 6. a 17. rokiem życia można osiągnąć takie same (jakościowo) cele edukacyjne, jak w ciągu 12. lat nauki pomiędzy 7. a 18. rokiem życia. Ja chwilowo w to nie wierzę.
        Jarosław Pytlak
        • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 10.04.11, 08:12
          pytol napisał:


          > Pracując w środowisku warszawskim, a na dokładkę w szkole niepublicznej, a więc
          > wśród dzieci społecznie uprzywilejowanych (to żadna ich zasługa, ale fakt, któ
          > ry potwierdzają choćby wyniki sprawdzianów po 6. klasie i po gimnazjum) mam do
          > czynienia (także) z sześciolatkami, które nie byłyby w stanie sprostać niektóry
          > m przynajmniej zapisom nowej „Podstawy programowej”.

          Proszę wyjaśnić jakim zapisom nie byłby w stanie sprostać przeciętny szęsciolatek?
          • pytol Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 10.04.11, 23:15
            Nie jestem przekonany, czy to forum jest dobrym miejscem na dokonywanie recenzji „Podstawy programowej”, ale skoro ktoś prosi… , to proszę. Dla uproszczenia skoncentruję się wyłącznie na rozdziale „Treści nauczania – klasa I szkoły podstawowej”, bowiem zawiera on wszystko to, co wprost przeznaczono sześcioletnim pierwszakom. Pominę egzegezę kolejnego rozdziału, w którym opisano, co dziecko po trzeciej klasie powinno, choć on też zawiera wiele smakowitych kąsków.

            Moje (i nie tylko moje) zarzuty do tej części „Podstawy” dotyczą:
            - treści, które wykraczają poza możliwości przeciętnego (a czasem nawet nieprzeciętnego) sześciolatka,
            - treści nieprecyzyjnych lub wewnętrznie sprzecznych,
            - treści, które teoretycznie można obronić, ale praktycznie wydają mi się niepotrzebne, a nawet bezsensowne.

            Poza możliwości przeciętnego sześciolatka wykracza:
            - przestrzeganie zasad kaligrafii,
            - czytanie lektur wskazanych przez nauczyciela – tu wyjaśnienie: przez lekturę szkolną rozumie się na ogół zwarty tekst, który uczeń ma samodzielnie przeczytać i zrozumieć. Jeśli przez całą pierwszą klasę dziecko poznaje litery, w wyniku czego „czyta i rozumie proste, krótkie teksty” – to jak to zestawić z czytaniem lektury? Uprzedzając kontrargument, że o czytaniu lektur zapisano „w miarę swoich możliwości”, oznacza to, że w tym miejscu „Podstawy” wskazano osiągnięcie, które może być dostępne tylko dla niektórych uczniów. Czyli dokument zawierający opis podstawowych osiągnięć ucznia staje się namiastką programu odkrywania talentów,
            - dostosowywanie oczekiwań do realiów ekonomicznych rodziny (chyba, że rozumiemy przez to wyłącznie nauczenie dziecka, by nie płakało, gdy usłyszy: „Nie, rodzice nie mają na to pieniążków!”wink,
            - ubieranie się odpowiednio do pogody. Niestety, zazwyczaj bez pomocy dorosłego ani rusz,
            - wiedza, jak zachować się w sytuacji huraganu albo powodzi,
            - zachowanie się rozumnie w sytuacjach trudnych i wymagających wysiłku intelektualnego, dążenie do wykonania zadania (z tym miewają kłopot i starsze dzieci, a nawet niektórzy dorośli),
            - dbanie o to, by prawidłowo siedzieć w ławce, przy stole. Dziecko może wiedzieć, jaka jest prawidłowa postawa w ławce i przy stole, natomiast „dbanie” oznacza aktywną postawę, włącznie ze zwracaniem uwagi swojemu otoczeniu,
            - kozłowanie piłki (umiejętność pojawia się około 9-go roku życia),
            - przeciwstawianie się kłamstwu i obmowie. Pojęcie prawdy i kłamstwa w wieku lat sześciu różni się nieco od dorosłego. Na przykład dziecko może fantazjować przekonane, że mówi prawdę.

            Trudno zrozumieć, co było intencją następujących zapisów:
            - rozpoznaje wybrane dziedziny sztuki: architekturę (także architekturę zieleni), malarstwo, rzeźbę, grafikę; wypowiada się na ich temat. Oczywiście wszystko zależy, co pod tym rozumiemy, ale sformułowanie sugeruje zarazem naukowe i estetyczne podejście do tego tematu. Znane mi sześciolatki będą miały kłopot z wypowiadaniem się na temat architektury zieleni, nawet jeśli wytłumaczymy im, co to jest, zrozumiawszy uprzednio sens wprowadzania tej wiedzy w wieku sześciu lat,
            - zna zagrożenie dla środowiska przyrodniczego ze strony człowieka – dalsza część tego punktu to zestaw pt. „Jak mały Jasio wyobraża sobie wiedzę o ochronie przyrody?” (może tutaj się czepiam, ale edukacją środowiskową zajmuję się circa 20 lat i sposób sformułowania tego punktu budzi mój sprzeciw),
            - przeciętny sześciolatek „w sytuacji choroby” jest smutny, osowiały, często płacze. Czy o to chodzi w postulacie „właściwie zachowuje się w sytuacji choroby”?!

            Przykładem sprzeczności jest wyznaczenie poznawanego zakresu liczbowego do 20, a równocześnie żądanie, aby dziecko znało będące w obiegu monety i radziło sobie w sytuacji kupna i sprzedaży. Wśród monet jest bowiem 50-groszówka.

            Zapis „wie, że dzieci niepełnosprawne znajdują się w trudnej sytuacji i pomaga im” jest bardzo szlachetny w intencji, natomiast wskazuje na nieznajomość wszystkiego, co obecnie robi się (i mówi) w sprawie edukacji włączającej.

            Przykładem zapisu, który można obronić, tylko po co, jest „korzysta z pakietów edukacyjnych”. Myślałby ktoś, że „pakiet edukacyjny” jest najwyższym stadium ewolucji w dydaktyce. Otóż nie jest! Liczące łącznie do 800 stron „pakiety edukacyjne” dla pierwszaka same w sobie budzą moją zgrozę. Ale biznes podręcznikowy się kręci.

            Ogólnie rzecz biorąc „Podstawa programowa” jest mieszaniną pobożnych życzeń, luźnych pomysłów i tego, co wpisać wypadało. Jak na dokument określający intelektualną przyszłość narodu jest po prostu żenująca i kompromitująca!!! Co wcale nie znaczy, że w „pakietach edukacyjnych” nie da się upchnąć wystarczająco treści, aby przynajmniej formalnie spełnić większość zapisów „Podstawy”. Ale kozłować się nimi nie da!
            • corvetta5 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 11.04.11, 08:26
              Panie Jarosławie, chciałam Panu z całego serca podziękować zarówno za napisanie artykułu, jak i za powyższą odpowiedź. Dodam swoje małe trzy grosze: umiejętność ubierania się stosownie do pogody wydaje się obca paniom z renomowanej szkoły podstawowej (notabene niepublicznej), które uważają, że dzieci w marcu powinny wychodzić na plac zabaw ubrane jedynie w to, w czym chodzą po szkole, zmieniwszy tylko buty (wyłącznie po to, jak się domyślam, żeby nie zabrudzić podłogi po powrocie). Sądzę, że nasza szkoła nie jest jakimś ewenementem w skali kraju i że w wielu innych szkołach panuje podobnie kreatywne podejście do opieki nad dziećmi. Czegóż zatem mamy się spodziewać po samych dzieciach?
            • afrikana Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 12.04.11, 13:38
              Ja również dziękuję Panie Jarosławie za mądre słowa i głos rozsądku w tej ważnej sprawie. Pana doświadczenie i wiedza w tym temacie są bezsprzeczne i nieocenione.
              Szkoda tylko, ze nagle niektóre waleczne i przekonane o swojej nieomylności koleżanki nabrały wody w usta i już tak żywiołowo nie dyskutują, chociaż mają ku temu niesamowitą okazję. Najwidoczniej Pana argumenty są nie do zbicia, a im samym brakuje wiedzy lub odwagi aby dyskutować o konkretachsmile
              Pozdrawiam serdecznie.
              • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 13.04.11, 18:28
                afrikana napisała:


                > Szkoda tylko, ze nagle niektóre waleczne i przekonane o swojej nieomylności kol
                > eżanki nabrały wody w usta i już tak żywiołowo nie dyskutują, chociaż mają ku t
                > emu niesamowitą okazję.

                O czym tu dyskutować?
                Wszystko co zostało podane jako nieosiągalne dla sześciolatka jak dla mnie jest jak najbardziej osiągalne dla tego wieku smile.
                • pytol Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 13.04.11, 23:58
                  Droga mamo303!
                  Tak się skląda, że jest w moim najbliższym otoczeniu osoba, która w ten sam sposób odpowiada na moje argumenty. To moja własna matka. Jej zdaniem (cytuję) "sześciolatki świetnie nadają się do szkoły". Moja mama nie ma nic wspólnego ze szkolnictwem, zna może 1-2 dzieci w wieku lat sześciu, ale po prostu wie. Moje argumenty nie mają znaczenia.
                  Także nasza dyskusja tutaj mija się z celem. Mamy moje słowo przeciwko Twojemu przekonaniu. Jeżeli twierdzisz, że przeciętny (bo o takich mieliśmy mówić) sześciolatek jest w stanie pisać zgodnie z zasadami kaligrafii, choć w dotychczasowym programie "zerówki" miał tylko przygotowanie do nauki pisania, to znaczy, że psychologia rozwojowa uczyniła ogromny krok naprzód. Jeżeli uważasz, że przeciętny sześciolatek jest w stanie czytać lektury, to chyba mamy do czynienia z zupełnie różnymi populacjami. I tak dalej.
                  Z jednej strony wiem, że nie mam prawa wymagać, aby moje kwalifikacje automatycznie decydowały o mojej racji. W drugiej strony zastanawiam się, ile jeszcze dziesięcioleci powinienem spędzić na pracy z dziećmi, ile jeszcze rozmów powinienem odbyć z żoną, która, tak się składa, od lat pracuje z sześciolatkami, aby zyskać prawo przynajmniej do tego, aby oponent szerzej uzasadnił swoje odmienne zdanie.
                  • graz.ka Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 14.04.11, 05:09
                    smile
                    O tym samym pomyślałam.

                    O szczątkowej choćby merytorycznej wiedzy na temat tzw. dojrzałości szkolnej. I jak się ją bada w naszym kraju.
                  • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 15.04.11, 19:18
                    pytol napisał:


                    > Także nasza dyskusja tutaj mija się z celem. Mamy moje słowo przeciwko Twojemu
                    > przekonaniu. Jeżeli twierdzisz, że przeciętny (bo o takich mieliśmy mówić) sześ
                    > ciolatek jest w stanie pisać zgodnie z zasadami kaligrafii

                    Oczywiscie że jest w stanie, podejmuje naukę pisania zgodnie z zasadami kaligrafii właśnie a nie dowolnie, jak mu sie podoba. Czyli pani nauczycielka pokazuje sześciolatkowi zgodnie z zasadami kaligrafii jak się wykresla np. literkę a, b itd., w zeszytach ćwiczeń sa specjalne strzałeczki jak sie wykreśla literkę. I potem taki sześciolatek ćwiczy ZGODNIE z ZASADAMI KALIGRAFII kazda literkę. Inaczej mówiąc nikt tak dokładnie nie przestrzega zasad kaligrafii jak uczace sie pisać dziecko. Potem to wiadomo....ważne żeby pisać w miarę czytelnie smile

                    >Jeżeli uważasz, że przeci
                    > ętny sześciolatek jest w stanie czytać lektury, to chyba mamy do czynienia z zu
                    > pełnie różnymi populacjami. I tak dalej.

                    Zostało napisane "w miarę swoich mozliwości" czyli oznacza to że ta umiejętnośc nie jest bezwzglednie wymagana.

                    I tak w ogóle to tez mam w bliskiej rodzinie kogoś kto pracował lata całe z sześciolatkami w zerówce przedszkolonej i osoba ta uważa że poważnym błędem w dotychczasowej nauce dzieci w zerówkach było oddzielenie czytania od pisania właśnie. Dzieci uczace się czytać chcą naturalna koleja rzeczy pisać!
                    • pytol Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 15.04.11, 20:03
                      Jeśli nawet byłbym gotów zaaprobować Twoje argumenty i przyznać, że pod pewnymi warunkami część przynajmniej zakwestionowanych przeze mnie zapisów w podstawie programowej przystaje do możliwości przeciętnego sześciolatka, to z niepokojem oczekiwać będę praktycznego wdrażania tegoż w życie. Wciąż będę też przekonany, że okres pomiędzy szóstym a ósmym rokiem życia dziecka to zbyt mało czasu, aby osiągnąć cele zapisane w "Podstawie" dla całego etapu edukacyjnego. A jeżeli jeszcze nauczycielkom dołoży się całą sferę wspomagania dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, z zaplanowaną w związku z tym koszmarną biurokracją, oraz dorzuci laptopa dla każdego dziecka, to naprawdę mój pesymizm tylko rośnie.
                      Cóż, pewnie pozostaniemy różniąc się pięknie. Życie rozsądzi nasz spór. I muszę powiedzieć, że chciałbym się mylić. Ale niestety, przekonamy się o tym wtedy, gdy na naprawę ewentualnego błędu dla kilku roczników będzie już za późno.
                      • mama303 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 16.04.11, 07:58
                        pytol napisał:

                        > Cóż, pewnie pozostaniemy różniąc się pięknie. Życie rozsądzi nasz spór. I muszę
                        > powiedzieć, że chciałbym się mylić. Ale niestety, przekonamy się o tym wtedy,
                        > gdy na naprawę ewentualnego błędu dla kilku roczników będzie już za późno.

                        Jestem przekonana że za kilka lat wszyscy zapomną o tej ogólnej histerii dotyczącej krzywdzenia maluchów. Rodzice przekonaja sie że nie taki diabeł straszny jak go malują, nauczyciele w pełni zaakceptują młodsze dzieci w szkole i dostosuja sposób nauczania do tych dzieci.
                        Bo najwiekszą bolączką tej reformy są moim zdaniem nauczyciele, którzy trudno się przestawiają na nowe. Jak ja wysyłałam rok temu moją sześciolatkę do I klasy to w mojej szkole podstawowej nikt nie umiał mi udzielić sensownych informacji na temat reformy...
                        Nauczycielka mojej córki na początku zdecydowanie przeciwna reformie chciała wszystkie sześciolatki po miesiącu nauki cofac do zerówki smile Teraz te dzieci są w II klasie i nie odstaja od swoich kolegów starszych o rok.
                        Do tej pory trzeba czasem Panią nauczycielkę ciut hamować bo miewa wygórowane wymagania jakby miała doczynienie z trzecioklasistami.

                        Laptopów Pan się obawia? Cały świat podąża w tym kierunku a my tylko rozsiewamy pesymizm, że to się NAPEWNO NIE UDA.
                        • pytol Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 16.04.11, 18:54
                          Cóż, wszystkiemu winni są nauczyciele. Głupi, niedouczeni, za bardzo lub za mało ambitni, ulegający histerii i czepiający się laptopów, które nasza pani minister chce zafundować wszystkim pierwszakom, bo ma unijne pieniądze do pilnego wydania, nie bacząc, co z tymi laptopami zrobią głupi i niedouczeni nauczyciele.
                          Cały problem polega na tym, że naśladujemy światowe wzorce głusi i ślepi na spostrzeżenia, które tam (niekiedy poniewczasie) poczyniono.
                          Pawiem i papugą narodów jestśmy.
                          A najśmieszniejsze jest to, że ja generalnie zawsze byłem pełen optymizmu i pogody ducha, a teraz takie nieuzasadnione czarnowidztwo.
                          Gratuluję Ci, mamo303 głębokiego przekonania. I jako się rzekło, będę się cieszył, jeśli racja będzie po Twojej stronie.
                        • przedszkolanka_anka Re: do mama303 16.04.11, 19:46
                          mama303 napisała:

                          > Bo najwiekszą bolączką tej reformy są moim zdaniem nauczyciele, którzy trudno s
                          > ię przestawiają na nowe.

                          Nie masz pojęcia o czym piszesz,pracuję 17 rok a to jest moja 6 (!) reforma! Ile totalnych i kompletnych reform chciałabyś mieć w swej pracy?Ile szkoleń,kursów,warsztatów,seminariów weekendowych kosztem życia prywatnego jestes w stanie znieść?Nie dalej jak 3 lata temy 5o milionów poszło na szkolenia dla nauczycieli przyuczających jak po nowemu prowadzić dokumentacje(wpisy,plany itp) ,prowadziliśmy...2 lata ,przyszła nowa pani minister i ciach...od nowa.....zaiste bogatyyyyyy kraj ta Polska haha...Podziwiam samą siebie i większosć koleżanek,które nie odeszły z zawoduz prozaicznego powodu,chciałyśmy pracować z dziećmi a nie z komputerem i stosem papierów bo tak naprawde to tak jestesmy obarczone papierologią,że tylko poprzez naszą determinację ,cały wolny czas i życie prywatne widzisz te piękne dekoracje w przedszkolu i wszystko inne potrzebne pracy z DZIEĆMI a nie z urzedasami takimi jak pani minister nie mająca okazji przepracować dnia w przedszkolu i wydumującej coraz nowszewye papierologie ,pani minister ,która nawet nie raczyła odpowiedzieć na nasz list otwarty blizejprzedszkola.pl/temat-5,604,list-otwarty-do-ministra-edukacji-narodowej (patrz szczególnie punkt 9) ....pani minister ,która nie zna terminologii fachowej (!) -nigdzie nie istnieje w dokumentacji branżowej pojęcie "wychowawca" ,tylko "nauczyciel" natomiast w reklamie TV promującej szkołęjak pani minister jak podpisuje panie w przedszkolu?Żalosne i żałosna....Ale Ty zapewne nie masz o tym pojęcia ,więc nie pdosumowuj czegoś na czym się nie znasz bo ja nie podsumowuję ciebie i Twej bezowocnej/owocnej pracy.
                          • przedszkolanka_anka Re: do mama303 16.04.11, 19:56
                            PS.A wiesz co będe robić od wrzesnia?Będe sprawdzac co godzinę obecność dzieck a po południu ,zamiast efektywnie spędzac czas z dzieckiem,będe stała z kajecikiem przy drzwiach i będę odnotowywała o której godzinie który rodzic odbiera dziecko z przedszkola,bo wchodzą nowe zasady opłat za przedszkola (niektóre gminy już to wprowadziły).Ja nie kończylam studiów księgowo-policyjnych żeby to robić ,ja w tym czasie chciałabym na przykład prowadzić pracę indywidualną z dzieckiem ale pani minister wie swoje,tylko czy aby ona jest zdrowa????I dlaczego nie robi reklam o takich debilnych zarządzeniach?
                            • mama303 Re: do mama303 16.04.11, 20:57
                              przedszkolanka_anka napisała:

                              > PS.A wiesz co będe robić od wrzesnia?Będe sprawdzac co godzinę obecność dzieck
                              > a po południu ,zamiast efektywnie spędzac czas z dzieckiem,będe stała z kajecik
                              > iem przy drzwiach i będę odnotowywała o której godzinie który rodzic odbiera d
                              > ziecko z przedszkola,bo wchodzą nowe zasady opłat za przedszkola

                              To akurat kwestia organizacji pracy /też mam rozmaite głupie zarzadzenia u swojego pracodawcy, do których musze sie dostosować smile/bo samo zarządzenie, o którym piszesz jest jak najbardziej słuszne.
                              • przedszkolanka_anka Re: do mama303 16.04.11, 22:24
                                mama303 napisała:

                                >
                                > To akurat kwestia organizacji pracy /też mam rozmaite głupie zarzadzenia u swoj
                                > ego pracodawcy, do których musze sie dostosować smile/bo samo zarządzenie, o któr
                                > ym piszesz jest jak najbardziej słuszne.

                                Po pierwsze,każde zarządzenie,które każe się odrywac od pracy z dzieckiem jest bzdetne,żeby nie nazwac tego dosadniej,po drugie powiedz o organizacji pani minister bo ona dokładnie i ściśle określa co i jak i będzie kontrolowac a po trzecie czemu teraz nie powołasz się na tak przez Ciebie ukochane wzorce zachodnie?Tam nauczycielki nawet planu miesiąc naprzódnie piszą cały swój czas poświęcając dziecku bo pani minister wymaga planu na 10 stron i musze wszystko w szczegółach zaplanowac bo na pewno wiem ,że za 2 tygodnie będzie padał snieg i wtedy pójdziemy na zabawy badawcze ze śniegiem,a ja myślę,że lepiej reagowac na potrzeby dziecka w danym dniu,dziecko ma prawo do róznych nastrojów tak jak dorośli i może akurat w tym dniu będzie rozśpiewane i roztańczone? (Tak reagują nauczycielki np.w Skandynawii).Gdzie nauczyciel notuje obecność dziecka co godzinę i rozlicza rodzica z opłat?Bo to notowanie to jest rozliczanie z opłat a ja nie jestem księgową.....ups,sorry przy tej pani minister jestem i nie tylko księgową ale również i sekretarką,intendentką,psychologiem,terapeutą,pedagogiem (nowe zespoły-wytwór p.minister),lekarzem,pielęgniarka a wkrótce opiekunką niemowlęcą....
                                • mama303 Re: do mama303 17.04.11, 09:24
                                  przedszkolanka_anka napisała:

                                  > ups,sorry przy tej pani minister jestem i nie tylko księgową al
                                  > e również i sekretarką,intendentką,psychologiem,terapeutą,pedagogiem (nowe zesp
                                  > oły-wytwór p.minister),lekarzem,pielęgniarka a wkrótce opiekunką niemowlęcą....

                                  Wiesz co nie chce dyskutowac na temat, na który nie do końca jestem zorientowana co do szczegółów.
                                  Natomiast samo pobieranie opłaty obowiązkowej w przedszkolu za przygotowanie dziecka do szkoły jest nie w porządku.
                          • mama303 Re: do mama303 16.04.11, 20:50
                            Przypominam tylko nieśmiało że nauczyciel ma krótszy dzień pracy m.in. po to aby miec czas na przygotowanie do pracy, szkolenia itd.
                            A termin "wychowawca" to dla mnie coś więcej niż nauczyciel smile
                            • przedszkolanka_anka Re: do mama303 16.04.11, 22:11
                              mama303 napisała:

                              > Przypominam tylko nieśmiało że nauczyciel ma krótszy dzień pracy m.in. po to ab
                              > y miec czas na przygotowanie do pracy, szkolenia itd.

                              Doskonale pamietam p Twoim przypomnieniu,chcicałam tylko smiało zauważyć ,że doby i weekendów nam nie starcza na papierologię i ciągle dokształcania,nie mówiąc o przygotowaniu pomocy....

                              > A termin "wychowawca" to dla mnie coś więcej niż nauczyciel smile

                              Nie chodziło mi o znaczenie tego terminu dla Ciebie,dla mnie czy dla innych,chodziło mi o to że pani minister powinna a wręcz zobowiązana jest posługiwac się terminologią fachową,jesli takowej nie zna,to nie powinna być ministrem.....
                              • corvetta5 Re: do mama303 16.04.11, 22:42
                                przedszkolanka_anka napisała:

                                "Nie masz pojęcia o czym piszesz,pracuję 17 rok a to jest moja 6 (!) reforma! Ile totalnych i kompletnych reform chciałabyś mieć w swej pracy?Ile szkoleń,kursów,warsztatów,seminariów weekendowych kosztem życia prywatnego jestes w stanie znieść? (...) Podziwiam samą siebie i większosć koleżanek,które nie odeszły z zawodu z prozaicznego powodu,chciałyśmy pracować z dziećmi a nie z komputerem i stosem papierów bo tak naprawde to tak jestesmy obarczone papierologią,że tylko poprzez naszą determinację ,cały wolny czas i życie prywatne widzisz te piękne dekoracje w przedszkolu i wszystko inne potrzebne pracy z DZIEĆMI"

                                Niestety, to, co pisze przedszkolanka_anka, pokrywa się w pełni z tym, co mówią dwie spośród najbliższych mi osób: nauczycielka liceum z niespełna 40-letnim stażem i nauczycielka szkoły podstawowej od ponad 15 lat. "Branża", w której jak mało gdzie potrzebna jest stabilizacja i przewidywalność wymagań zarówno wobec ucznia, jak i nauczyciela, poddawana jest co i rusz najczęściej mało sensownym reformom, biurokracja sięga zenitu i niedługo przebije sklepienie i tak dalej. Przypominają mi się dowcipy z opozycyjnych kabaretów w PRL-u: władza chce dobrze, tylko społeczeństwo nie dorosło. A skoro społeczeństwa nie da się zmienić, to pozostaje zmienić władzę. Gdybyśmy tylko jeszcze wiedzieli, na jaką.
                              • mama303 Re: do mama303 17.04.11, 09:18
                                przedszkolanka_anka napisała:

                                > Doskonale pamietam p Twoim przypomnieniu,chcicałam tylko smiało zauważyć ,że do
                                > by i weekendów nam nie starcza na papierologię i ciągle dokształcania,nie mówią
                                > c o przygotowaniu pomocy....

                                Wiesz co, myślę że dyskusja schodzi na tory poboczne. Starsznie Ci współczuję ale ja tez mam ciężką pracę wink

                                > Nie chodziło mi o znaczenie tego terminu dla Ciebie,dla mnie czy dla innych,cho
                                > dziło mi o to że pani minister powinna a wręcz zobowiązana jest posługiwac się
                                > terminologią fachową,jesli takowej nie zna,to nie powinna być ministrem.....

                                Chyba przesadzasz, reklama skierowanan jest nie do szanownego grona pedagogicznego tylko do przeciętnego rodzica, dla którego termin wychowawca jest terminem na codzień funkcjonującym.
                                • przedszkolanka_anka Re: do mama303 17.04.11, 11:13
                                  mama303 napisała:

                                  >
                                  > Wiesz co, myślę że dyskusja schodzi na tory poboczne. Starsznie Ci współczuję a
                                  > le ja tez mam ciężką pracę wink

                                  Nigdzie się nie żaliłam,że mam ciężką pracę a tylko podkreślałam,że wkrótca ,przez p.minister,moja praca będzie miała najmniej do czynienia z dzieckiem!
                                  • mama303 Re: do mama303 17.04.11, 16:45
                                    No to także Ci współczuję.
                      • analist73 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 19.04.11, 09:19
                        O laptopy się nie boję. Na sprzęt potrzebne są fundusze, więc mam nadzieję, że zostanie to w strefie marzeń, o jedno zmartwienie mniej. Mam dużo zastrzeżenie do reformy, ale jestem pewna że w najbliższym czasie jej nie cofną. Wyniki reformy będzie można ocenić za kilka lat. Tyle że nasze dzieci nie mają tego czasu, ja mam dość słuchania że reforma jest zła (bo to jej nie zmieni), ja chcę się dowiedzieć co można zrobić żeby nasze dzieci nie były pokrzywdzone, żeby przygotować je do szkoły. Teraz rodzice są zostawieni sami sobie, wysłać, nie wysłać 6-latka do szkoły, ocena gotowości szkolnej w przedszkolu często są fikcyjne.
                        • bebe2010 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 19.04.11, 16:10
                          analist73 napisała:

                          >>>>ocena gotowości szkolnej w przedszkolu często są fikcyjne.

                          ??????????????????????????????????????????????????????
                          • analist73 Re: Wyrządzanie dzieciom szkody ! 20.04.11, 07:33
                            Źle napisałam. Nie znam 6-latka, który dostał ocenę gotowości szkolnej w tamtym roku(czy 7-latki dostały nie wiem bo nie sprawdzałam). W tym też o tym jeszcze nie słyszałam, żeby 6-latki dostały, wiem że 7-latki dostały. Więc chyba jest coś nie tak. Poza tym na co komu ocena w maju, jeżeli zapisy do szkoły były do połowy kwietnia. Czyli rodzicu radź sobie sam.
Pełna wersja