Adaptacja w grupie-jak pomóc dziecku?

02.09.11, 23:39
2 dni temu mój syn rozpoczał zerówkę w przedszkolu...Stresował się bardzo, ponieważ było to jego pierwsze rozstanie z rodziną (pracuję w domu), jednak jakoś przetrwał. Zapisany został na 5 godzin z wymuszeniem przez przedszkole opłaty za posiłki bo onaczej dziecko nie miałoby dostepu nawet do wody. Uprzedziłam nauczycielki, by nie zmuszały go do jedzenia. Niestety, one widza w tym problem...najchętniej posadziłyby dziecko i wepchneły cały obiad (niestety jest o 11.30). Po pierwszym dniu otrzymałam pochwały: dziecko ładnie wysławia sie, uzywa form grzecznosciowych, bawi sie z dziecmi...ale przeszkadza Paniom to, ze nie ej i ze nie chce brac udziału w zabawach grupowych. Syn jest spokojny, nie bije dzieci, nie jest przemądrzały ale czuję, ze przeszkadza Paniom. Nie ejst to mój wymysł...dziś znów skarga...zjadł suchy chleb z obiadu ale nie bierze udziału w zabawach. Siedzi w kółku na integracyjnych zabawach ale w innych nie bierze udziału...Jak pomóc dziecku? Wydaje mi sie, ze pomogłaby tu zmiana podejscia nauczyciela do syna...zebyzachecił...pomógł mu wejśc w grupę. Jest jedynym dzieckiem nowym, poniewaz grupa znała sie wczesniej z lat poprzednich. Dziś syn opowiadał i wiem,z e jest na uboczu, bawi sie sam i jest smutny. PROSZĘ O POMOC...Syna po 2 dniach w przedszkolu postrzegaja jak problem, który nie chce się dostowac...Jak pomóc dziecku?
    • olcio25 Re: Adaptacja w grupie-jak pomóc dziecku? 04.09.11, 11:51
      Dołanczam się do pytania ponieważ przechodzę to samo,mam 5latka który nie chce bawić się z dziećmi i ogólnie bardzo źle znosi chodzenie do przedszkola.
      • ewelinkowska Re: Adaptacja w grupie-jak pomóc dziecku? 04.09.11, 17:14
        Myślę, że nauczycielki nie miały na celu "skarżenie" na dziecko, lecz grzecznie wyraziły swoje odczucia z obserwacji z dziećmi. Dzieci i pierwszy miesiac nie będą się bawić...bo są w nowym miejscu i z nowymi osobami. Więc nie można się dziwić dzieciom, a Wy Panie nie zamartwiajcie się, to dziecku minie...jest dopiero kilka dni w przedszkolu, więc ma jeszcze czas na adaptację...
    • wrzesniowamama07 Re: Adaptacja w grupie-jak pomóc dziecku? 04.09.11, 19:01
      A ile syn ma lat? 5 czy 6? Bo w tym wieku nauczyciel ma prawo oczekiwać uczestniczenia w zajęciach grupowych. Zabawy "na uboczu" bez problemu toleruje się u trzylatków (długo), u czterolatków przez kilka tygodni jeśli to ich debiut, ale zerówka to jednak są formy nauki przez zabawę - dlatego być może nauczycielki sygnalizują problem.
      • piotr-duda Re: Adaptacja w grupie-jak pomóc dziecku? 04.09.11, 23:26
        Mój syn jest 6 latkiem...Dotąd bez problemu bawił się z dziećmi, sam łączył wszystkich do zabawy a teraz jako jedyny jest nowy w grupie i kompletnie sam...Nie jest przemądrzały, nie jest niemiły w kontakcie...Jak Panie powiedziały...ma piękne słownictwo, używa form grzecznościowych, jest spokojny, sprząta po sobie i po innych, ale...i właśnie to ale. Od Pani nauczycielki usłysząłam, ze dzieci pytają dlaczego syn jest inny? W czym jets ta inność? Ze nie chce jeśc a siedzi przy stole. W piątek złamał się i jak przyszłam po niego okaząło sie, ze zamiast obiadu zjadł cały talerz suchego chleba...Nie ważne co, wazne ze zjadł z dziećmi...Jak pomóc nadwrazliwemu dziecku, by zblizylo sie do grupy...Proszę o pomoc...Teraz bedę miała jeszcze gorzej bo dzis syn rozchorował sie i po 2 niach w zerówce przedszkolnej zapewne tydzień spędzi w domusad Czuje się bezislna...Sama byłam odrzucona przez klasę wiec wiem jak to boli.
        • meeegotka Re: Adaptacja w grupie-jak pomóc dziecku? 05.09.11, 09:47
          Jest "inny", bo jest "nowy", a niejedzenie raczej nie jest tu problemem - tak sadze (sama mam potwornego niejadka, nie jest zmuszany, jest zachecany przez panie do jedzenia, ale dla innych dzieci to nie stanowi raczej problemu). I to w glownej mierze od pan zalezy, czy dziecko zostanie zaakceptowane przez grupe. Powinny tak pokierowac zajeciami, zeby nowe dziecko latwiej moglo sie zaaklimatyzowac, moze pokazac innym dzieciom, w czym nowy kolega jest dobry, zachecic do zabawy w grupie czy parach, jakos osmielic - dobry pedagog poradzi sobie w trymiga!!! Gorzej, gdy panie nauczycielki maja to w d...e i cala wina za to, ze "nowy" nie potrafi "wejsc" w grupe obarczaja samo dziecko, bo....no nie pasuje do zgranej juz grupy- bzdura do kwadratu! Tym bardziej, ze jak piszesz maly jest grzeczny i madry. Dalabym dziecku szanse. A panie poprosila o wieksze zaangazowanie w konsolidowaniu grupy z nowymi kolegami, a nie przypinanie im latek "inny" juz na starcie.
          Dziecku tlumaczylabym do bolu, ze w grupie z innymi dziecmi moze byc fajnie, moga wymyslac wspolne zabawy i milo spedzac czas, choc wiadomo, ze jesli dziecko do 5 roku zycia spedzalo czas z doroslymi moze mu byc trudniej niz takim, ktore od zlobka sa w spolecznosci rowiesniczej.
          Powodzenia!
          • gajmal Re: Adaptacja w grupie-jak pomóc dziecku? 05.09.11, 10:01
            Może jakimś wyjściem byłoby lekkie "przekupienie" dzieci - tzn. po ustaleniu z nauczycielką wręczenie dziecku jakiś cukierków czy lizaczków dla całej grupy. Może dzięki temu udałoby się zjednać sobie niektóre dzieci.
            A można zapytać się czemu synek nie je nic w przedszkolu? Nie lubi, nie może czy jaki jest powód?
        • kroliczyca80 Re: Adaptacja w grupie-jak pomóc dziecku? 05.09.11, 09:56
          Czyli Twój syn dopiero teraz, w wieku 6 lat znalazł się między dziećmi? Wcześniej nie miał kolegów, nie bawił się w grupie? Jeśli tak, to zachowuje się typowo dla towarzyskiego debiutanta, po prostu potrzebuje czasu, żeby poznać dzieci i przekonać się, że można coś robić wspólnie i jest to przyjemne. Myślę, że kłopoty z jedzeniem to efekt stresu. Kompletnie nie rozumiem, dlaczego przedszkolanki robią z tego problem już w pierwszych dniach. Zmuszanie dziecka do jedzenia wg mnie jest niedopuszczalne i pachnie naszymi PRL-wskimi doświadczeniami - do dziś pamiętam traumę nad budyniem z sokiem - wszystkie dzieci już się bawiły, a ja musiałam siedzieć i połykać te glutyuncertain Jesli u Was ten problem jest poważny, to czy nie mogłabyś udać się do dyrekcji przedszkola i jasno i wyraźnie poinformować, że nie życzysz sobie, by twoje dziecko było zmuszane do jedzenia? Nie do przedszkolanek, tylko od razu do dyrektorki. Powinno zadziałać. A co do adaptacji w grupie - potrzeba czasu i tylko czasu, a najlepiej jeszcze jakichś dodatkowych aktywności dziecka - może jakiś angielski w grupie? Karate? Cokolwiek, byle młody zobaczył, że życie każdego dziecka kręci się wokół innych dzieci, a nie tylko mamy i własnego domku.
          Powodzenia!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja