Jak sobie radzą dzieci w maluchach?

16.09.11, 22:28
Chodzi mi o dzieci które poszły do grup trzylatków ale te z końca roku (listopad, grudzień), czyli takie które nie mają jeszcze trzech lat. Widzicie różnicę pomiędzy nimi a dziecmi z początku roku? Mój syn właśnie z końcówki i zastanawiam się czy powinien iść za rok czy może wstrzymać się i oddać dopiero do 4 latków. Coś czuję że on będzie za mały na przedszkole za rok....
    • kasialip5 Re: Jak sobie radzą dzieci w maluchach? 16.09.11, 22:53
      Mój synek (z końca roku) radzi sobie w przedszkolu świetnie. Jest bardzo samodzielny- sam je, ubiera się, dba o higienę. Panie bardzo go chwala. Jedyną róznicą między nim a dziećmi z początku roku jest wzrost i waga (mój synek jest drobniutki).
    • bbkk Re: Jak sobie radzą dzieci w maluchach? 17.09.11, 09:25
      skoro już teraz to zakładasz to tak pewnie będzie
      może jednak więcej wiary we własne dziecko?
    • klubgogo Re: Jak sobie radzą dzieci w maluchach? 17.09.11, 10:15
      Moja listopadowa poszła, dzieci z początku roku są dużo większe, i też bardzo się bałam, ale nie to się liczy. Moje dziecko chodziło do żłobka/przedszkola od 10 m-ca, nauczyło się funkcjonowania w grupie, jest samodzielne, nie sprawia nauczycielkom problemów. Problemy mają dzieci niesamodzielne, te, które nadal są ubierane przez rodziców, którzy je karmią, myją rączki itd., te, które do tej pory siedziały w domu z nianią/babcią/mamą.
      Jeżeli Twoje dziecko jest samodzielne i nie jest dzikusem w grupie, śmiało puszczaj go do przedszkola z rocznika 3-latków.
    • dzielnamama85 Re: Jak sobie radzą dzieci w maluchach? 17.09.11, 18:18
      Do zerówki i do szkoły i tak będzie musiał iść ze swoim rocznikiem.
      Moja córka jest z 29 grudnia, rocznik 2006, do przedszkola poszła zgodnie ze swoim rocznikiem. Chodziła do żłobka państwowego, a u nas w mieście dzieci rocznikowo 3letnie muszą od września przejść do przedszkoli. Poza tym rekrutacja do przedszkoli odbywa się u nas rocznikowo, do pierwszej grupy idą rocznikowe 3latki, do drugiej 4latki. Jeśli nie zapiszesz 3latka we właściwym roku, w kolejnym już nie przyjmą go do pierwszej grupy, bo tu przyjmować będą młodszy rocznik. Dziecko musi iść wtedy do drugiej grupy, a w tych nie ma już wolych miejsc, bo zajmują je dzieci ze skompletowanej zeszłorocznej grupy pierwszej. Zorientuj się jak to jest u ciebie w mieście, chyba że szukasz przedszkola prywatnego, tam roczniki nie maja znaczenia.
      Moja córka zawsze wzrostem odstawała, bo jest niska sama z siebie, okolica 10 centyla, ja jestem niska, jej ojciec też, więc pewnie tak już zostanie (teraz jest w zerówce szkolnej w grupie 5latków i znowu jest najniższa). Ma drobną budowę ciała, ale sprawnością fizyczną nie odstaje od rówieśników. Sprawność manualną ma wyćwiczoną przy rysowaniu, lepieniu z plasteliny. Idąc do przedszkola była samodzielna, umiała sama zjeść łżeczką i widelcem, ubrać się (no nie umiała zapiąć suwaka), wiedziała które rzeczy są jej, mówiła w miarę wyraźnie, jedynie potrzebowała trochę pomocy w toalecie. Samodzielne dziecko zawsze będzie miało łatwiej, pracuj nad tym.
    • magda_krakow Re: Jak sobie radzą dzieci w maluchach? 18.09.11, 12:30
      Dzieci są bardzo różne... Mam w grupie 2.5-latkę (nawet rocznikowo nie ma jeszcze 3 lat), która jest rewelacyjna pod każdym względem - samodzielna, kontaktowa, bardzo rezolutna i rozmowna. Do żłobka nie chodziła.
      Mam też chłopca 3-letniego z początku roku, który jest najstarszy i najwyższy z całej grupy, ale nie pomaga mu to w funkcjonowaniu wśród rówieśników. Zadaje pytania typu: "A jak się je...? A jak się ubiera buty..? A jak się sika...?".
      Miałam też kiedyś 4-latka, który np. nie wiedział, co to są kredki i do czego służą, co więcej - rozwój mowy był na poziomie 2-latka.

      Obserwuj swoje dziecko, znasz je najlepiej, to się sama zorientujesz, czy jest już gotowe do startu w przedszkolu wink
      Powodzenia!
    • kammik Re: Jak sobie radzą dzieci w maluchach? 18.09.11, 20:48
      Dobrze sobie radzą smile Moja córka jest z połowy grudnia 2008, zdaniem wychowawczyń jest bardzo samodzielna i znakomicie sobie radzi ze wszystkim, też z funkcjonowaniem w grupie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja