obasic 08.10.11, 17:46 dzieci gdy mają katar, na koniec dnia mają ostrupiały nosek od gili - czyli nikt tego nosa nie pomoże obetrzeć, a tym bardziej umyć ..... ;-( Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
klubgogo Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 08.10.11, 17:48 A 3-latek to co? Nie potrafi nosa obetrzeć, wysmarkać? Odpowiedz Link Zgłoś
mimka23 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 08.10.11, 20:01 A co taki zakatarzony trzylatek robi w przedszkolu??? W domu zostawić, a nie uraczać pozostałe dzieciaki wirusami swojego i jeszcze panie mają te gluty wycierać? Puszczają tacy egoiści zasmarkane dziecko do przedszkola i jeszcze wymagania mają. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 09.10.11, 12:45 Żal mi dzieci nieegoistycznych rodziców, muszą przy byle katarze kisić się w domu.... Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 08.10.11, 21:19 Nie ma bo mój trzylatek nos sobie wyciera-nie ma z tym najmniejszych problemów i pomocy nie potrzebuje. Ale fakt, że przyzwyczajony do tego-katar ma niemalże na okrągło... Odpowiedz Link Zgłoś
aga-mona Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 08.10.11, 21:24 Biedne to Twoje dziecko, nikt w przedszkolu o nie nie dba. Okularków nie wyciera, glutów nie myje, dramat! Odpowiedz Link Zgłoś
kate.2 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 08.10.11, 21:52 nie wszystkie dzieci nawet w wieku 4 lat potrafią smarkać i nie ma w tym nic dziwnego, dziecku trzeba pomóc dzieci z katarem moim zdaniem nie powinny być w przedszkolu ale niestety kapitalizm na to nie pozwala Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 08.10.11, 22:06 > nie wszystkie dzieci nawet w wieku 4 lat potrafią smarkać i nie ma w tym nic dz > iwnego żartujesz? nic dziwnego? no ale w jednym wątku już dowiedziałam się, że jedzący samodzielnie, ubierajacy się i załatwiający potzreby fizjologiczne przedszkolak to dziwo nad dziwami i tresowany być musiał, więc w sumie niesmarkający też chyba norma... Odpowiedz Link Zgłoś
alkaadam Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 08.10.11, 22:00 Tak tak, to typ mamusi, która niczego dziecka w domu nie nauczy, a od pań w przedszkolu wymagania ma. A jakby tak nauczycielka zaczęła wymagać, żeby najpierw popracować w domku z dzieckiem odnośnie okularków i wycierania noska? Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 09.10.11, 10:37 Naucz dziecko samodzielnie nos wycierać, nie miej pretensji do pań, które mają pod opieką 25 maluchów. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 09.10.11, 12:42 Nie, to nie jest normalne, że prawidłowo rozwijające się trzyletnie dziecko nie potrafi sobie wytrzeć nosa. Odpowiedz Link Zgłoś
madzitsu Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 10.10.11, 12:06 o jesssu ale się jad z koleżanek leje strumieniami Odpowiedz Link Zgłoś
ancymon123 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 10.10.11, 16:09 Panie mają duzo dzieciaków do "obsługi" i nie zwracaja uwagi na gile. A nawet jesli Twój umie nos obetrzeć to pewnie dostepu do chusteczek nie ma, bo Pani wydziela. Naucz dzieciaka lecieć do pani z glutem i krzyczeć, że chce chusteczkę. To może wystarczy, może nawet wtedy pani ten nos wytrze. PS. mój obciera o rękaw bluzki, paskudztwo. No, ale nie chce mu sie od zabawy odrywać i leciec po chustki. Odpowiedz Link Zgłoś
meeegotka Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 11.10.11, 10:53 Ech...moj ma to samo z tym obcieraniem gila o rekaw w przedszkolu - w domu o dziwo prosi chustki, ale podczas zabawy - nie ma czasu na takie duperszmity jak smarkanie w chustke. Ubolewam nad tym, ale co robic, dojrzeje i do tego. Jednak gdybym byla taka pania i widziala, ze dziecku glut sie wlecze po brodzie - no nie ma bata - wytarlabym i jednoczesnie przyuczyla samoobslugi w tym wzgledzie - moze grupowo? Jesli zas chodzi o pozostawianie dziecka z katarem w domu - tez bylam kiedys taka przeczulona. Przeszlo mi, kiedy przekonalam sie, ze inni rodzice maja to gdzies i dobrze na tym wychodza. Tak wiec teraz jesli jest katar i brak innych objawow typu dajace sie zauwazyc ogolne rozbicie dziecka lub goraczka - do przedszkola. Taki katar trwa z reguly dwa dni w naszym przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
mw144 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 11.10.11, 11:09 A czy trzylatek z glutem do pasa nie powinien siedzieć w domu? Odpowiedz Link Zgłoś
kugorki Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 12.10.11, 12:03 1. nie ma co tyle jadu wylewać, bez sensu... 2. katar jeśli jest obfity, to wg mnie jest powodem, by dziecko zostało w domu 3. trzylatek w mojej ocenie nie musi dmuchać nosa, ale powinien wycierać, gdy coś mu cieknie 4. panie powinny dbać o higienę dzieci, ale nie wymagajmy od nich, by ogarniały wszystko, co do jednego glutka 5. moja trzylatka sama wyciera nos, ale jak płakała w przedszkolu to potem chodziła z gilem, póki ja jej go nie wytarłam. to tyle-teoria sobie, a praktyka sobie Odpowiedz Link Zgłoś
tempera_tura Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 12.10.11, 13:10 Dajcie spokój, w trzylatkach sa też dwulatki.... Odpowiedz Link Zgłoś
obasic Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 12.10.11, 17:21 Jak to jest, że na codzień nie spotykam takich ugryźliwych/zgryźliwych rodziców a tu (znaczy forum) rany boskie !!! gdzie to się oni wychowywali???? To, że dziecko troche wolniej się rozwija, jest nieśmiałe, jest w okresie adaptacyjnym, a notabene gile mu osobiście nie przeszkadzają, to co? rodzic jest do kitu? do przedszkola nie powinno może chodzić? Osobiście poświęciłam dziecku kilka razy więcej czasu niż wiekszość rodzicom swoim dzieciom - bo tego wymagała sytuacja, ale cóż przez ekran może lepiej widać ;-/ Pozdrawiam rodziców, którzy tu zaglądają w dobrych intencjach Odpowiedz Link Zgłoś
obasic Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 12.10.11, 17:24 A moje pytanie wynika również z faktu że inne dzieci też widzę zasmarkane i spontanicznie zadałam pytanie jak jest w innych przedszkolach. Dziecku akurat od tego krzywda się nie dzieje ale wygląda niesympatycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
justa_m1 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 12.10.11, 20:41 Ja uważam że Pani w przedszkolu powinna zadbać o dziecko, pomóc wysmarkać ewentualnie wytrzeć, umyć nos. Jak nie wychowawca to pomoc wychowawcy. Jak dla mnie lekki katar niezielony, to żadna przeszkoda na pójscie do przedszkola. Niech się dzieciaki uodparniają. Odpowiedz Link Zgłoś
wandziutek Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 13.10.11, 16:39 Ale naprawdę nie musisz tak się denerwować W naszym przedszkolu np. panie wycierały gluty. Ba! Zdarza się, że robią to i teraz, a dzieć mój jest w starszakach. Od dobrej woli nauczycielki zależy, czy takiego gluta obetrze, czy też pozwoli, aby spadał na wykładzine/stolik/inne dziecko. A sama dołączam do niechlubnej grupy mam, których dzieci mają brzydki odruch wycierania w rękaw, bo nie mają czasu na poproszenie o Odpowiedz Link Zgłoś
wandziutek Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 13.10.11, 16:40 "chustkę" mi wykasowało sorki Odpowiedz Link Zgłoś
foczunia Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 15.10.11, 08:44 Jasne, ze moze obetrzec nos, nie ma w tym nic ani dziwnego, ani trudnego. Jak czytam wasze relacje z tego, co sie dzieje, to po raz kolejny utwierdzam sie w przekonaniu, ze wybór dobrego przedszkola to były jedne z najlepiej zaiwestowanych pieniędzy. MOja córka nie chodzi od początku do tego samego przedszkola, wiec nie mam moze porównania i nie wiem, jak to wygląda gdzie indziej, ale nigdy mi się nie zdarzyło odebrac dziecko z (przepraszam za dosadnsc w opisie) z gilami przy nosie... W sali są chusteczki i wiem, ze na początku czasem panie same wycierały nos, teraz, kiedy są starsze, to juz raczej wołają dziecko, podaja chustkę i każa im samodzielnie wycierac. Inna sprawa, ze jak dziecko ma katar, to panie zwracaja rodzicom uwage, ze dziecko chore i zeby je leczyc ( ale nie ma opcji, zeby podawały lekarstwa, nawet te przyniesione przez rodziców, nie wiem, czy tak jest wszedzie, ale w Żyrafie, gdzie chodzi córa, tak to wygląda) Odpowiedz Link Zgłoś
aniko16 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 18.10.11, 11:30 Nosek ostrupiały, raczej nie, ale sztywny rąkaw to i owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
mariela1987 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 18.10.11, 12:36 a co twoje dziecko potrafi ? Wytrzeć nos - nie Nie paćkać cały czas okularów - nie.. Naucz dziecko samoobsługi. Oczywiście,ze nie każdy trzylatek musi umiec wydmuchać nos ale chyba ma język i umie poprosić o chusteczkę czy o to by ten noc mu ktoś pomógł wytrzec.. Odpowiedz Link Zgłoś
bruni76 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 19.10.11, 12:18 mariela1987 napisała: chyba ma język i umie poprosić o chusteczkę czy o to by ten noc mu > ktoś pomógł wytrzec.. Ale Ty tak na serio serio? Wiesz, przedszkole trwa dopiero (chociaż dla co poniektórych AŻ) dwa miesiące i nie każde dziecko jest tak otwarte, żeby poprosić o chusteczkę. Znam przypadki dzieci, które baaaardzo długo się klimatyzowały w przedszkolu i najzwyczajniej na świecie bały/wstydziły się poprosić np. o ową chusteczkę. I moim skromnym zdaniem, to dobra wola wychowawczyni jest żeby: a) podała dziecku chusteczkę b) przypomniała o wytarciu nosa c) może "drastyczne", ale SAMA wytarła dziecku nos... To dopiero trzylatki! Już sam fakt pójścia w "obce" miejsce na tyle godzin jest dla nich stresujące... Odpowiedz Link Zgłoś
ancymon123 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 19.10.11, 16:32 Tak, to niesamowite, że nauczycielki przedszkole, zwłaszcza w przedszkolach państwowych (hmm, czemu?) uważają, że trzylatek- a czasem niespełna trzylatek, ma robić wszystko sam. Pełna samoobsługa w ubikacji (podetrzeć dziecko- a fuj!), pełna kontrola nad katarem (wytrzeć nos, ble!), pełna obsługa olularów (ja mam przetrzec szkła?), ubieranie, rozbieranie ... od czego są te PRZEDSZKOLANKI? Wielkie panie nauczycielki Odpowiedz Link Zgłoś
jotka_k Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 19.10.11, 17:04 może zamiast wieszać psy na nauczycielkach zastanowicie się gdzie są panie pomoce ? bo pomoc przy podcieraniu tyłków, wycieraniu nosów itd to ich obowiązek Odpowiedz Link Zgłoś
ancymon123 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 21.10.11, 14:53 Myśle, że to zależy od organizacji przedszkola. U nas nie ma tzw. kadry niewykwalifikowanej- żadnych opiekunek, pomocnic. A jednak nauczycielki dają radę. W państwowych przedszkolach mają rączki do tyłka przylepione i takie obrzydliwe wszystkie, że oj. Odpowiedz Link Zgłoś
jotka_k Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 21.10.11, 15:40 tak jasne prywatne jest N A J L E P S Z E oj ancymon, ancymon... ale rozumiem, że jak w państwowym twojego syneczka nie chcieli to przyjęłaś taktykę gnojenia, cóż niektórzy strasznie złośliwi są Odpowiedz Link Zgłoś
ancymon123 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 24.10.11, 12:14 Oj, to nie o to chodzi, że ja przyjełam strategię gnojenia czy cos. Moje opinie buduje tylko na podstawie tego forum. Ciągle narzekania, ze pani okularów nie wytrze, nosa nie, pupy nie. No to chyba jasne, że im rączki przyrosły, bo ja z takimi rzeczami problemów nigdy nie miałam, nawet w zeszłym roku pieluchy młodemu zmieniały. I to bez żadnych pomocnic i woźnych. Teraz bardzo sie cieszę, że sie nie dostał do państowego. Zaoszczedziłabym nie tak duzo, a jakośc opieki w państowym okazuje się o wiele niższa. Odpowiedz Link Zgłoś
tomcug Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 24.10.11, 15:04 ancymon123 napisała: > Oj, to nie o to chodzi, że ja przyjełam strategię gnojenia czy cos. Moje opinie > buduje tylko na podstawie tego forum. Niestety, ale właśnie przyjęłaś strategię gnojenia. Obrażasz nauczycielki, wrzucasz je wszystkie do jednego wora wychwalając pod niebiosa prywatne przedszkola, bo do takiego chodzi Twoje dziecko. Jestem nauczycielką w przedszkolu i poczułam się głęboko urażona Twoim wypowiedziami. Je mogę teraz wszystko co najgorsze o rodzicach i nie wierzę, że nie odebrałabyś tego osobiście. Szkoda, że nie rozumiesz, że konstruktywna dyskusja nie ma nic wspólnego z obrażaniem innych. Ja tam ma naprawdę fajnych rodziców, dobrze, że nie ma pośród nich Ciebie. > Teraz bardzo sie cieszę, że sie nie dostał do państowego. Zaoszczedziłabym nie > tak duzo, a jakośc opieki w państowym okazuje się o wiele niższa. Tak, tak - z pewnością masz rację. Prywatne to najlepsze, wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
ancymon123 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 25.10.11, 11:26 Po prostu jest mniej dzieci w grupie. Państwowe są przeładowe. Nie mam pojęcia jak Pani może zajmować sie 25-28 dzieci naraz, żeby miały właściwa opiekę. Nie wierze w to. Wiadomo, ze będą niepodtarte, niedopięte na specerze, nie wytarty nos. Bo weź tu ogarnij to wszystko. No a że jeszcze wielu paniom sie nie chce to wychodzi niezły bigos. Odpowiedz Link Zgłoś
maltry Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 25.10.11, 12:44 Trzeba odpowiedniego państwowego przedszkola poszukać- ot, cała tajemnica W grupie mojej córki (obecnie 4-latka) 28 dzieci, 2 panie + czasem pomoc. Chusteczki stoją na stoliku, każde dziecko może sięgnąć, kto nie potrafi (potrafił, w zeszłym roku, teraz już raczej wszystkie dzieci radzą sobie chyba same) - panie pomagają i uczą samodzielności. Dzieci na dwór wychodzą poubierane, podopinane, pozawiązywane czapki i szaliki kiedy zimno. Jeśli posiusia czy obleje się napojem - przebrane, a brudne rzeczy spakowane w woreczek. Popodcierane też - jeszcze się nie zdarzyło, żeby młoda miała brudne majteczki po powrocie z przedszkola. I jeszcze dają radę pouczyć piosenek i pobawić się z dziećmi. I panie wcale nie takie młode - ale z zapałem jak widać, i kochające dzieciaki i to, co robią. Oj, dobrze trafiłam jak widzę Odpowiedz Link Zgłoś
ancymon123 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 25.10.11, 14:47 bardzo dobrze Wiesz, akurat w mojej okolicy nie ma w czym wybierać, bo jak sie dziecko wogóle gdziekolwiek dostanie to cud i rodzic sie cieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
iza232 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 24.10.11, 23:34 ancymon123 napisała: >. od czego są te PRZEDSZKOLANKI? Wie > lkie panie nauczycielki Nie wiesz od czego? Od NAUCZANIA jak sama nazwa mówi ignorantko. Odpowiedz Link Zgłoś
magda_krakow Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 22.10.11, 02:10 Nie wydaje mi się, żeby to było normą...przynajmniej u nas nie jest Ja tam wycieram, podcieram, przebieram, poprawiam kucyki, spineczki, gumeczki itp., okulary też wycieram (ale to może głównie dlatego, że sama jestem okularnikiem i szewskiej pasji dostaję, jeśli mam choć jednego paprocha, który mi przesłania świat :p). Zasadniczo wszystkie te rzeczy robi też pani woźna, ale jeśli jej nie ma akurat w pobliżu, to i mnie korona z głowy nie spadnie jeśli zrobię coś takiego. Zresztą bardziej "obrzydza" mnie (choć to może nie jest do końca dobre słowo - bardziej w sensie, że jest to dla mnie nieprzyjemny widok) widok zasmarkanej, upaćkanej gilami buzi i nosa, niż fakt wytarcia dziecka. Zawsze pod ręką mam chusteczki nawilżone, chwila moment i po kłopocie. W zeszłym roku miałam nawet dziewczynkę, którą co rano czesałam - bo mama zaczynała pracę bardzo wcześnie, tato miał do tego dwie lewe ręce, więc mała przynosiła codziennie rano szczotkę i zestaw gumek, spinek i bawiłyśmy się we fryzjera Jeśli dziecko czegoś nie umie (a teoretycznie już powinno), to też staram się je tego spokojnie nauczyć, wyćwiczyć daną umiejętność, bo dlaczego ma cierpieć (i np. chodzić głodne, choć wiem, że chętnie by zjadło, tylko ma problem z posługiwaniem się sztućcami) za to, że ktoś go czegoś nie nauczył ( a babcia najchętniej karmiłaby do 18-stego roku życia :p)...? Inna sprawa, że wielu rodziców docenia takie "proste" gesty dopiero po czasie - rodzice "moich" zeszłorocznych dzieci, które poszły do szkolnej zerówki, lub do I klasy często do nas zaglądają i mówią, jak to rozpieściłyśmy ich i dzieci - bo teraz w szkole nikt się z nimi tak nie patyczkuje... Odpowiedz Link Zgłoś
mariela1987 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 24.10.11, 22:42 bruni76 – nie musza prosić bo w 99% przypadków które znam chusteczki w przedszkolu były na wyciągniecie ręki dziecka. Nie było się czego wstydzić. Niestety jakbym miała każdemu dziecku o tym przypominać ( o wytarciu nosa) to nie robiłabym nic innego. U mnie na 20 dzieci które chodzą ( na 25) ok. 10 jest takich które mają prawie gil do pasa. Niestety rodzice puszczają do przedszkola a jak nie ma gorączki to nie ma podstaw, by wezwac rodzica by dziecko odebral. Caly czas ktoś ten nos wyciera. U mnie sa 4 latki, kolezanka ma 3 latki i same wycierają nosy już teraz ( po miesiącu się nauczyly). Jedne lepiej a drugie gorzej. Pani nieraz UCZY jak wycierac nos a nie że wiecznie wyciera… W przypadku autorki wątku pragne zauważyć,że to dziecko praktycznie nic nie potrafi koło siebie zrobić. Nie bardzo btyło przygotowane do przedszkola…Nie wiem ale ze swoich obserwacji widzę,że co niektórzy nieźle ściemniają w tych kwestionariuszach i większość w ogóle nie powinno być przyjęte do przedszkola. Co to za problem nauczyć dziecko wycierać nos ? albo jak się wstydzi to wsadzić chusteczki do kieszeni ? ancymon123 – chyba żart to co piszesz. Poczytaj sobie od czego jest nauczycielka. Na pewno nie od tego by cię wyręczać. Poczytaj też o tym jakie warunki musi spełnić dziecko by być przyjęte do przedszkola. Porażka jest to co piszesz… Wszystkiego za ciebie nauczycielki nie zrobią. ,,Myśle, że to zależy od organizacji przedszkola. U nas nie ma tzw. kadry niewykwalifikowanej- żadnych opiekunek, pomocnic. A jednak nauczycielki dają radę. W państwowych przedszkolach mają rączki do tyłka przylepione i takie obrzydliwe wszystkie, że oj.” To się potem nie dziw,że dziecko nic z przedszkola nie wyniesie jak nauczycielki mają takie obowiązki… Pampersy ? Błagam cię… jakim cudem twoje dziecko dostalo się do tego państwowego ? Matko… przy tobie to ,,moja matka” która wiecznie się trzesie nad swoim dzieckiem i robi awantury to pikuś… Broń mnie Boże od takich matek jak ty .. śmiech na sali jotka_k- właśnie… ja teoretycznie mam panią do pomocy ale jest tylko jak rozdaje posiłki. Resztę czasu nie wiem gdzie spędza. Ewentualnie pomoże ubrac dzieci na spacer ( wspólnie ze mna), rozbierają się już sami a nie każdy potrafi ze wszystkim sobie poradzić. No niestety… aha, no nieraz umyje pędzelki po farbach. Sama ,,ciągnę” cał grupe ( 25 osob), bez pomocy. tomcug 0 nie ma co się denerwować. Syneczka wywalili z państwowego to mamusia zapisala do prywatnego w którym wszyscy liżą d… rodzicom bo płacą magda_krakow- a co robi twoja pomoc skoro ja we wszystkim wyręczasz ? Odpowiedz Link Zgłoś
ancymon123 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 25.10.11, 11:28 Moje dziecko nie dostało sie do państwowego, u nas tylko rodziny wielodzietne i samotne matki mają taką szansę. Z pieluszką chodził do prywatnego, gdzie takie dzieci były przyjmowane, na siłę go nie wcisnęłam Odpowiedz Link Zgłoś
mariela1987 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 25.10.11, 18:24 ancymon123 - płaciłaś więc co sie dziwisz. Nauczycielki zamiast zajmować się edukacją twojego dziecka to zmieniały mu pampersy, bo ty nie spełniłaś swojego obowiązku w stosunku do dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
ancymon123 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 26.10.11, 12:09 Mariela, ja nie jestem taka ambitna i w jakąs szczególną edukacje 2,5 latka nie wierzę. Owszem cos tam śpiewali, jakas rytmika... Poza tym przeciez ta pieluszka nie była zmieniana co chwila, żeby aż nie mozna było prowadzić zajęć. Zakładając, że w przedszkolu pieluchowy był mój syn i jedna dziewczynka to pieluche panie zmieniały dziennie np. 4 razy. Ot jaki kłopot. Odpowiedz Link Zgłoś
tomcug Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 26.10.11, 20:13 ancymon123 napisała: > Mariela, ja nie jestem taka ambitna i w jakąs szczególną edukacje 2,5 latka nie > wierzę. Owszem cos tam śpiewali, jakas rytmika... Poza tym przeciez ta pielusz > ka nie była zmieniana co chwila, żeby aż nie mozna było prowadzić zajęć. Zakład > ając, że w przedszkolu pieluchowy był mój syn i jedna dziewczynka to pieluche p > anie zmieniały dziennie np. 4 razy. Ot jaki kłopot. No popatrz, ale masz za to ambicje co do opieki i obsługi swojego dziecka jak mało kto. A tak w ogóle po Twoich wypowiedziach widzę, że jesteś zwyczajnie niereformowalna. To tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
magda_krakow Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 25.10.11, 17:45 Nie mam pomocy, tylko jedną woźną na dwie grupy. Pomaga nam ile może - pod warunkiem, że akurat jej nie oddelegowano do kuchni... Odpowiedz Link Zgłoś
bruni76 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 25.10.11, 18:33 mariela1987 napisała: > bruni76 – nie musza prosić bo w 99% przypadków które znam chusteczki w pr > zedszkolu były na wyciągniecie ręki dziecka. Nie było się czego wstydzić. Wiesz, jesteś przedszkolanką/nauczycielką to powinnaś wiedzieć że są dzieci i dzieci. Już pisałam, że każde dziecko jest inne i nie każde adoptuje się w nowym miejscu/otoczeniu szybko. Jedno bez problemu weźmie chusteczkę ze stolika gdzie leżą, a inne będzie się czaiło, chodziło, i w efekcie wytrze (lub nawet nie) gila w rękaw. Zgadzam się w 100% , że aby iść do przedszkola trzeba być w pełni samodzielnym, ale nie wymagajmy od trzylatków dla których (zresztą już to pisałam) i tak ogromnym stresem było samo zostanie na parę godzin w obcym miejscu, że same podejdą do stolika i wezmą chustkę. Nauczycielka nie musi wycierać (chociaż podejrzewam że jak raz czy drugi by to zrobiła to by Jej przysłowiowa korona z głowy nie spadła) , ale przypomnieć żeby dziecko wytarło nos - wydaje mi się że jak najbardziej tak. Przypomnisz raz, przypomnisz drugi, trzeci na pewno dziecko wreszcie załapie że jak coś cieknie z nosa to idzie i wyciera a nie np. oblizuje > > Niestety jakbym miała każdemu dziecku o tym przypominać ( o wytarciu nosa) to n > ie robiłabym nic innego. Eeeee, no bez przesady.... Nie mówię żebyś przypominała co minutę. Zresztą już o tym pisałam - patrz wyżej... Pani nieraz UCZY jak wycierac nos a nie że wiecznie wyciera… No i o to mi właśnie chodzi.. Nie > wiem ale ze swoich obserwacji widzę,że co niektórzy nieźle ściemniają w tych k > westionariuszach i większość w ogóle nie powinno być przyjęte do przedszkola. A to już moim skromnym zdaniem nie powinno podlegać Twojej dyskusji. C > o to za problem nauczyć dziecko wycierać nos ? albo jak się wstydzi to wsadzić > chusteczki do kieszeni ? Wiesz, między zdaniem WYCIERAĆ a WYSMARKAĆ jest zasadnicza różnica. Jeśli dziecko tylko wytrze nos - gwarantuję że na bank za chwilę znowu będzie świeciło gilem , natomiast jeśli wysmarcze - ta chwila zanim znowu zacznie "lecieć" z nosa będzie ciut dłuższa. I co z tego że ja wsadzam dzieciakowi chusteczkę do nosa, jak i tak o niej zapomina, i albo wyciera w rękaw albo w ogóle... Mnie tam to akurat nie przeszkadza, tak jak np to, że mała wraca ciągle niemiłosiernie potargana a ma bardzo długie włosy, bo nie po to chodzi do przedszkola żeby za każdym razem jak się potarga nauczycielki czy pomoc Ją czesały, tylko żeby czegoś się tam nauczyła. No ale są tacy rodzice jak ja, którym to nie przeszkadza, a są tacy u których najmniejszy duperelek będzie kół w oczy... Odpowiedz Link Zgłoś
mariela1987 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 26.10.11, 18:47 ancymon123 – czyli 8 pampersów ( 4 razy 2 ) i 8 razy myły te dzieci… współczuje nauczycielką. Jak nie wierzysz w edukacje małego dziecka to bez sensu że puściłaś do przedszkola. To przykre co mówisz.. bruni76- nie zakładam,że 1 dnia w przedszkolu dziecko zrobi wszytsko kolo siebie ale minęły 2 miesiące i coś by wypadało nie uważasz ? stres jest stresem ale z tego co obserwuję dzieci w grupie moich koleżanek to wszystkie dzieciaki same sobie dają radę. Wszytsko jest kwestią współpracy między nauczycielami a rodzicami a nie wyręczanie się nauczycielkami… a jeżeli chodzi o kwestionariusz to podlega to właśnie dyskusji ponieważ po miesiącu wskazuje się dzieci, które nie zostaly przygotowane do przedszkola i rozmawia się z rodzicami. Jeżeli w ciągu nast. Epnego miesiąca nic się nie zmienia przedszkole wypowiada umowe rodzicom. No cóz.. próbują za rok.. Takie podejście popieram. Wiesz, między zdaniem WYCIERAĆ a WYSMARKAĆ jest zasadnicza różnica. Uwierz w niektórych przypadkach jakby chociaz wytarło to byłby cud… Odpowiedz Link Zgłoś
ancymon123 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 27.10.11, 10:54 czyli 8 pampersów ( 4 razy 2 ) i 8 razy myły te dzieci NIE, w sumie 4 papmersy, po dwa na dziecko. Nie sądze tez, żeby myły po siku. Po kupie, fakt, trzeba umyc choćby chusteczką. Przypominam tez, że to przedszkole przyjmuje dzieci w pampersach, to takich ich atut, wyróznienie. Ja więc problemu nie widze nawet gdyby zmieniały co chwilę. Zwłaszcza, że były 3 panie, a jedna szła zmieniać. Jak nie wierzysz w edukacje małego dziecka Wierze w socjalizację. Odpowiedz Link Zgłoś
mariela1987 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 27.10.11, 10:58 hm... odsyłam do czegoś takiego co nazywa się dziesięciościan edukacyjny ( Kwieciński). Zawiera on w sobie socjalizację Odpowiedz Link Zgłoś
bruni76 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 27.10.11, 13:59 Owszem, "coś" na pewno by wypadało, ale należy takiemu dziecku pomóc? Nakierować? Wiesz, tak jak są dzieci i dzieci, tak też są rodzice i rodzice. Jedni posyłają do przedszkola dziecko w pełni samoobsługowe (Boże, jak to dziwnie brzmi ), a inni uważają że to w przedszkolu dziecko powinno się wszystkiego nauczyć, i ja to po części rozumiem. I masz rację: to powinna być jak to pięknie ujęłaś WSPÓŁPRACA między nauczycielem a rodzicem, a nie tylko pouczanie rodzica, że dziecko nie umie tego czy tamtego, i koniecznie musi jak najszybciej się tego nauczyć. Co do ewentualnej dyskusji na temat przygotowania dziecka w przedszkolu i ewentualnego usunięcia Go z niego w przypadku zaniechania przez rodziców takiego działania - szczerze mówiąc baaaaardzo mnie to dziwi. W przedszkolu gdzie ja uczę nigdy, ale to przenigdy nie przyszłoby nam nauczycielkom do głowy, aby wypowiedzieć umowę, bo dziecko np. nie umie pić ze szklanki, lub posikuje często w majtki. I być może swoim stwierdzeniem wywołam burzę w szklance wody, ale moim skromnym zdaniem, przedszkole w którym Ty uczysz nie do końca postępuje fair wobec rodziców. Bo ja, nie mam żadnego problemu z tym, żeby jeden, drugi czy nawet pięćdziesiąty raz przypomnieć jednemu czy piątemu dziecku żeby wysmarkało nos, pokazać jak "to" się robi. I uwierz mi, ale znajduję czas zarówno i na to, jak i na naukę innych rzeczy. No sorry, ale do swoich przekonań mnie nie przekonasz. Popieram tylko jedno Twoje zdanie, a mianowicie że wszystko jest kwestią współpracy między rodzicami a nauczycielką i ja ową współpracę stosuję, a nie idę jak to się mówi "po łebkach", dając określony czas na naukę tego czy owego i po jakimś czasie jeśli dziecko nadal czegoś nie umie - wypowiadamy rodzicom umowę. Dla mnie - powtarzam DLA MNIE jest to po prostu nie do przyjęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
ancymon123 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 27.10.11, 15:59 Bruni, własnie takie nauczycielki przedszkolne podziwiam i szanuję. Każde dziecko może mieć problemy z jakąs umiejetnością. Oczywiście gdy 3-latek nie potrafi NIC - ani kranu krecic i rąk umyć, ani nabić kotleta na widelec i samo zjeść, ani nie woła siku itd - to rodzic powwinien poważnie się zastanowić czy aby z dzieckiem wszystko jest ok, czy aby z nim rodzicem wszystko ok i w rezultacie czy jego dziecko nadaje sie do przedszkola. Jednak fakt, że jedno ma problemy ze zwieraczami, a inne z wysmarkaniem nosa nie powinien nikogo dziwić i dyskredytowac dzieciaka w oczach nauczycielki. Odpowiedz Link Zgłoś
mariela1987 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 27.10.11, 16:35 bruni76 – a czy ja napisałam,że nie pomagam ? wręcz przeciwnie napisałam,że ucze dziecko jak to zrobić, rozmawiam z rodzicami i tłumaczę. Współpracuję także i myslę,że sobie to cenią bo efekty widać. Sami nieraz rodzice podsuwają wiele pomysłów, pomagają jak mogą ( na przykład przynoszą sami z siebie książki, pomoce- nikt ich prosić o to nie musi). Niektórzy sa naprawdę zaangażowani w wychowanie dziecka ale niektórzy… masakra… ,,Co do ewentualnej dyskusji na temat przygotowania dziecka w przedszkolu i ewentualnego usunięcia Go z niego w przypadku zaniechania przez rodziców takiego działania - szczerze mówiąc baaaaardzo mnie to dziwi.” U mnie tak jest i nie ma się co dziwić. Obowiązkiem rodzica jest przgotowanie dziecka do przedszkola czyli nauczenie go samodzielności. Ludzie się biją o miejsca w przedszkolu i nie rozumiem dlaczego nie dać tych miejsc w przedszkolu rodzicom dzieci, którzy sa zaangażowani w wychowanie dziecka a nie tylko liczą na to,ze przedszkole je we wszystkim wyręczy. Nie mówię tutaj o tym,że dziecko nieraz rozleje jak trzyma szklankę bo jeszcze nie potrafi do konca prawidłowo tego zrobić, nie umie wysmarkać nosa do końca bo wbrew pozorom nie jest to łatwa czynnośc czy zdarzy mu się wpadka raz na jakiś czas- wielu dzieciom się to zdarza. Mówie o tym,że przedszkola powinny wypowiadac umowę rodzicom których dziecko trzeba karmić bo nie umie nawet chwycić łyżki ( widac,ze nigdy nie było tego uczone) , używa pampersów cały czas bo nie umie zasygnalizowac swoich potrzeb. O takie sytuacje mi chodzi. Z resztą rodzic wypisując kwestionariusz zaznaczał czy dziecko jest samodzielne ( każdy uzupełnia,że jest..) i powinna go spotkać kara za kłamstwo. ancymon123- mowimy tutaj o PROBLEMIE z jakaś czynnością a nie o tym,że dziecko kompletnie nic nie potrafi. ,,Jednak fakt, że jedno ma problemy ze zwieraczami, a inne z wysmarkaniem nosa nie powinien nikogo dziwić i dyskredytowac dzieciaka w oczach nauczycielki.” No i masz rację. Żadne zachowanie dziecka nie dyskredytuje go w moich oczach bo to przeciez nie jego wina,że rodzice nie przyłożyli się do tego by dziecko nauczyć podstawowych czynności. Odpowiedz Link Zgłoś
ancymon123 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 28.10.11, 13:09 Mariela i ty jako pedagog twierdzisz, że dziecko można NAUCZYĆ panowania nad zwieraczami? Brawo za głupotę. Układ fizjologiczny (wydalniczy) musi dojrzeć, żeby dziecko czuło parcie, odpowiednio je kojarzyło i odpowiednio reagowało plus potrafiło wytrzymać ileś czasu. U dziewczynek rozwija się to do 5 r. ż., u chłopców do 6 r.ż. (choś ostatnie badania mówią, że do 10 r.ż, ale zostańmy przy starych). Oczywiście trening jest bardzo wazny, nalezy podejmowac próby, ale to sa tylko próby. I tak jak jedno dziecko jest gotowe do odpiluchowania w wieku przed 24 m-cem, tak inne po 36 m-cu. Nic na to nie mozna poradzić i nie można zwalać winy na rodzica, bo on nic nie może - tylko czekać i próbować. Odpowiedz Link Zgłoś
mariela1987 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 28.10.11, 22:14 ancymon123- czyli rozumiem tobie się wydaje ze jeżeli dziecku nie powiesz co i jak,, nie zachęcisz do korzystania z nocnika to w pewnym momencie SAMO z siebie zacznie wołać że chce siku i kupę ? No chyba zwariowałaś… Trening to właśnie nauka. Każde dziecko rozwija się w swoim tempie ale nie sadzisz,ze dziecko w pieluchach w wielu 4-5 lat to już przesada ? To zaniedbanie Odpowiedz Link Zgłoś
katisza Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 29.10.11, 09:49 nie wiem czy powinnaś pracować jako nauczycielka w przedszkolu , raczej w szkole i to starszej grupie . Mój 3 latek radzi sobie z jedzeniem , ubieraniem , w wc , nosem .Jednak jak się bawi i jest zajęty to potrafi wytrzeć nos w rękaw . Chodzi do przedszkola w którym Panie nie bronią się przed wycieraniem nosa , tyłka , pomocy w ubieraniu ...grupa 3latków .I jeżeli są jakieś problemy , z czym dzieci sobie nie radzą ,to proszą o informację na co szczególnie zwrócić uwagę .Ciągle mówią ,że one po to są i nie mają z tym problemu .Nie oznacza to,że nie uczą dzieci - albo nie utrwalają tego co dziecko już umie i z czym sobie samo radzi .To prawda , że dzieci przychodzą różne ...przygotowane bardziej i mniej ,ale to nie powód,żeby nie wycierać zasmarkanemu dziecku nosa, albo co mnie zaskoczyło usunąć go z przedszkola ! Dodam ,że jest ich 20 .Uczą się ,malują , bawią i na wszystko jest czas Czasami chodzę na wycieczki z pierwszakami i często widzę lejące się gile z nosa . Jest hasło dzieciaki kochane wyjmujemy chusteczki i wycieramy nosy ) - sprawa załatwiona . Nawet 7 latkom , trzeba przypominać -dla nich są ważniejsze sprawy a nos można wytrzeć w rękaw - Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Czy w przedszkolach u trzylatków normą jest, 29.10.11, 10:27 Nie wiem mariela czego cie uczono, ale raczej nie masz pojecia o ''tej'' stronie rozwoju dzieci. Trening to jedno a dojrzalosc to co innego. Mozesz zaczac trening nawet u noworodka, i za kazdym razem gdy odkryjesz mu pupe to poleci siusiu, bo to nazywania sie wytresowanie, czyli sygnal gola pupa, zmiana temp. i sygnal do mozgu, rozluznienie zwieraczy i siusiu out , ale swiadome to nie jest tu dziala inna zasada. Wielu rodzicow zaczynajacy trening czystosci przez 18-24 m-cem powie, ze trwalo to kilka a nawet kilkanascie miesiecy i jest to normalne bo dzieci w wieku kiedy zaczynano nie byly gotowe, dojrzale. Mam dwoje dzieci (jako mloda osoba takze pracowlalam opiekujac sie dziecmi w roznym wieku) i wiem jak to dziala, moja corka pomimo dosc wczesnego zaprzestania moczenia pieluchy w nocy, w dzien zaczela kontrolowac te potrzeby w wieku dokladnie 24 m-cy i caly trening zajal 3 popoludnia, syn mial 33 m-ce gdy sam ( tak, tak) zdecydowal iz wiecej pieluchy nie chce i od tamtego czasu zaczal calkowicie kontrolowac ten aspekt swojej fizjologi. Oczywiscie proby byly podejmowane wczesniej ale zachowanie dzieci swiadczylo o niedojrzalosci. Niewiele zdarza sie dzieci, ktore w wieku 4-5 lat sa zapieluchowane, nie spotkalam ani jednego zdrowego 5-latka, 4-latkom moga sie jeszcze zdarzac wypadki ale nie sa regularnie zapieluchowane wiec nie przesadzaj. Odpowiedz Link Zgłoś