lannntana
16.11.11, 16:30
Noszsz,zeźliłam się dziś jak nie wiem co. Przychodzę do przedszkola,odbieram dziecko,podpisuję listę i idę do szatni. A w szafce mojego dziecka nie ma ani bluzy,ani czapki,szalika i rękawiczek. Tylko kurtka i buty. Pani nic nie wie,każe szukać. Poszłam na plac zabaw - nie ma. W szatni rozejrzałam się pobieżnie,nie będę przecież grzebać w szafkach innym dzieciom. No i poszliśmy,założyłam małemu na głowę moją apaszkę, dość chłodno dzisiaj było. Ale wkurzona jestem jak rzadko. Od początku roku zginęły mi już dwie bluzy,dwie czapki, trzy pary rękawiczek i szalik. Dzisiaj mały miał nową bluzę,pierwszy raz ją założył,była dość kosztowna. Ale nie o to chodzi -niedługo przyjdzie zima,trzeba będzie zakładać cieplejsze spodnie i swetry,które w przedszkolu trzeba zdjąć,bo ciepło. Dziś bez czapki dało się wytrzymać,ale co założę na łepetynę małemu jak czapka znów zginie a będzie minus dziesięć na zewnątrz?? Mały jest nauczony odkładać wszystko do szafki,dlatego mogę ewentualnie zrozumieć brak rękawiczek,te gubi się najczęściej,ale inne części garderoby? Szafki nie da się w żaden sposób zabezpieczyć,zesztą dziecko musi mieć do niej dostęp. Sytuacja jest patowa,zupełnie nie mam pomysłu co zrobić.