Bajlandia, Przedszkolada, Krasnoludki Cypisek?

02.01.12, 22:02
Które przedszkole wybrać?
Szukam przedszkola na Białołęce w Warszawie i ciekawa jestem opinii rodziców dzieci tam chodzących. Wszystkie wymienione w tytule przedszkola działają już parę lat. Części ma własną kuchnie, część nie ale to przynajmniej dla mnie sprawa drugorzędna.
Najważniejsze czy dzieci są tam szczęśliwe- tzn chętnie przychodzą, lubią swoje ciocie ect
Czy widzicie efekty rozlicznych zajęć dodatkowych - czy dzieci po przedszkolu znają angielski- przynajmniej podstawy ( teoretycznie ang uczony jest od 2-3 rz, w Przedszkoladzie podobno nawet jeden nauczyciel mówi tylko w języku angielskim),
Czy jest realizowana podstawa programowa i dziecko jest dobrze przygotowane do pójścia do szkoły?
Czy dzieci wysyłacie na dodatkowe zajęci muzyczne/taneczne/plastyczne ect poza przedszkolem czy te w przedszkolu są na wysokim poziomie a nie tylko żeby były.
Czy w przedszkolach stosowane są kary - jeśli tak to jakie?
Co jest Waszym zdaniem największym atutem przedszkola a co jego wadą.
Wysokość czesnego jest dla mnie sprawą drugorzędną - bardzo nie chce aby moje dziecko trafiło do jakiejś przechowalni (ja mam niestety takie wspomnienia z własnego przedszkola).
Wiem ze o tych przedszkolach było już kilka wątków parę lat wcześniej gdy te placówki powstawały jednak tamte opinie oparte były głównie o tzw pierwsze wrażenie np z okresu adaptacyjnego a nie o to mi chodzi.
Z góry dziękuję za pomoc.
    • ma_kr Re: Bajlandia, Przedszkolada, Krasnoludki Cypisek 13.01.12, 09:20
      Moje dziecko chodzi do Przedszkolady od września. Przeniosłam go tam z innego przedszkola, więc mam porównanie. Na wstępie powiem krótko: jestem bardzo zadowolona i nie tylko ja, bo mój maluch tównież. Tak bardzo, że wkrótce wysyłamy tam braciszka.
      Starszy jest bardzo zadowolony z przedszkola. Nie ma już rano marudzenia, typu mamo nie chcę bo się tam nudzę. Zajęć jest bardzo dużo. Faktycznie jest ciocia, która mówi do nich po angielsku. Uczą ich podstawowych zwrotów używanych w codzinnym życiu typu: umyj ręce, nie rozmawiaj, usiądź prosto. Poza tym co miesiąc jest nowa tematyka, w grudniu np. o zimie i świętach. Na przedstawieniu świątecznym śpiewali całą piosenkę po angielsku.
      Według mnie dobrze przygotowują do pójscia do szkoły. Mój jest w zerówce i umie pisać już prawie wszystkie literki, zaczyna składać literki w wyrazy i próbuje je pisać. Ciocia jest wymagająca, dostaja kilka razy w tygodniu malutką pracę domową. Ale nie ma też stresu, jeśli nie zrobi nic się nie dzieję. Jak mówi ciocia przygotowują ich po mału do szkoły.
      Zajęcia dodatkowe nie są na odczepnego. Wybór jest spory. W poprzedni przedszkolu nie było takowych, więc wybraliśmy tu kilka. I niestety po 2 miesiącach, mały był tak zmęczony że ograniczyliśmy się do dwóch i w zupełności mu to wystarcza. A muszę powiedzieć, że jest dzieckiem bardzo żywym i zmęczyć go jest na prawdę trudno.
      Do tego jest fajny plac zabaw, z taką mini plażą gdzie maluchy biegają na bosaka (mój się tym zachwycił).
      A teraz napiszę co mi się bardzo spodobało, może dlatego że w poprzednim przedszkolu tego właśnie nam brakowało. Kilka razy w miesiącu są dla dzieci organizowane dodatkowe atrakcje typu: wyjście do zoo, wizyta pana zoologa ze zwierzątkami, wyjście do teatru, wizyta cyrku, mikołaj (przyszedł przebrany mikołaj z prezentami), wycieczka na pocztę.
      Jest bardzo dobry kontakt z ciociami i właścicielkami również. Widać, że im zależy. Nie ma zbywania. Rodzice są dokładnie o wszystkim informowani.
      Co miesiąc rodzice dostają informację o tym co danego dnia będzie się działo w przedszkolu: czego będą uczone dzieci w danym dniu, z angielskiego podawane są słówka i zwroty, których dzieci będą się uczyły w danym miesiącu, całotygodniowe menu.
      Więc bardzo łatwo sprawdzić czy zajęcia się odbyły i czynp. na obiad było faktycznie to co napisali.
      Strasznie się rozpisałam, uff.
      Jeśli będziesz miała jeszcze jakieś pytania to daj znać.
Pełna wersja