Aktywne dziecko w przedszkolu

10.01.12, 12:47
Witam,

syn do przedszkola dopiero od września pójdzie, na razie jest w prywatnym żłobku-klubiku. Jest bardzo aktywny, energiczny, ma mnóstwo siły i pomysłów. Ogólnie jest grzeczny, nie sprawia jakichś większych problemów, ale ma mnóstwo energii po prostu i statyczne zajęcia szybko go nudzą.
Byłam z nim wczoraj na "dniach otwartych" w naszym potencjalnym przedszkolu, gdzie panie oczekiwały że dzieci usiądą w kółeczku i będą słuchały, odpowiadały itp. Dla Synka po 1,5 minuty było nudno i musiał wstać i biegać co pani się bardzo nie podobało.

Mam pytanie do doświadczonych mam przedszkolaków, do przedszkolanek: czy przedszkola są w stanie odpowiednio zorganizować czas dla aktywnego dziecka?

Proszę o odpuszczenie sobie porad z propozycja wizyty u psychologa (dziecko jest normalne, grzeczne tylko energiczne i aktywne - zresztą jak ja sama, ja też z trudem usiedzę na tyłku tylko w wieku lat 32 wiem, że czasem muszę, on w wieku lat 2,5 nie zawsze zrozumie że musi).
Nie tłumaczcie mi też, że dziecko musi się nauczyć siedzieć spokojnie potem do szkoły idzie - oczywiście że tak! Ale ma na to jeszcze ponad 3 lata zanim pójdzie do szkoły, w tym czasie na pewno się nauczy a potem nasiedzi się spokojnie w miejscu jeszcze za dużo, a teraz jest dla niego czas poznawania świata, rozwoju i aktywności!
Ja sama jestem aktywna i jeździmy na rowerze, biegamy po parku, basen, różne wygłupy, oboje ciagle w ruchu. Ok, jasne, porozmawiam jeszcze z przedszkolankami w tym konkretnym przedszkolu jak one to widzą w tym konkretnym przypadku ale chciałabym poznać Wasze doświadczenia "z życia wzięte". Nie bardzo mi się uśmiecha, że na siłę "usadzą" mojego energicznego chłopca, pozbawią go ciekawości świata i nie dadzą ujścia jego energii.

Z góry dziękuję za Wasze odpowiedzi.
    • lenawawa Re: Aktywne dziecko w przedszkolu 10.01.12, 13:42
      podczepiam się pod twój wątekwink
      mój też 2,5 latek od września do przedszkola
      teraz chodzi do Edukado - energia go rozpiera,chodzi raz w tyg na 1,5 godziny,niestety co tydzień jest to samo - syn już wie co będzie wyprzedza panią
      powiedźcie drogie mamy przedszkolaków/trzylatków - czy da się poskromić taki żywioł?/czy w przedszkolach jest co dzień coś nowego i syn będzie umiał się znaleźć w grupie
      przepraszam maniusia że podpinam się ale mamy chyba podobnie

      • ma_niusia Re: Aktywne dziecko w przedszkolu 10.01.12, 13:56
        Spoko smile Podobne te nasze dzieciaczki smile
        Ja jestem otwartą aktywną mamą i cenię moje "żywe srebro", wczoraj się lekko podłamałam (dziś kolejny dzień zobaczymy jak będzie), bo inne dzieci siedziały grzecznie na kolanach u mamy a mój chodził, zglądał, dotykał wszystko, bawił się z koleżanką itd.
        Dookoła słyszę opinie, że "przedszkole go usadzi", że "w końcu po to jest żeby przygotować dzieci do szkoły". Jasne. Ale nie kazać siedzieć 3-latkowi w miejscu godzinę. Nie tłamsić jego energię i ciekawość. No i jeśli w przedszkolu się wyciszy i stłamsi to gdzie/jak i kiedy ta energia ma znaleźć ujście? Czy oddając dziecko do przedszkola jednocześnie zgadzam się na wychowanie potulnej "pierdoły" (przepraszam za określenie, nie mam nic złego na myśli!). Ja mam nadzieję, że za 3 lata posiedzi 45 minut w ławce ale nie teraz jako 3-latek! Rozmawiałam z ciociami w klubiku malucha gdzie uczęszcza od 9 miesiąca życia, potwierdzają jego wielką energię aktywność i ciekawość, potwierdzają, że ogólnie jest grzeczny twierdzą, że przy interesującej bajce/teatrzyku potrafi posiedzieć dłuższą chwilę (więc odsuwam też potencjalne sugestie o jakimś ADHD czy coś), ale woli być w ruchu.

        Ja i tak planuję zapisać go na wszystkie możliwe zajęcia dodatkowe (jeśli będzie chciał) ale zajęcia z tzw. podstawy to nie bardzo sobie wyobrażam... no cóż, zobaczymy, czekam na jakieś opinie a po pracy idziemy na kolejny dzień otwarty. Dopytam też nasze przedszkolanki o tą kwestię.

        lenawawa - a Ty byłaś już w jakimś upatrzonym przedszkolu sprawdzić na żywo sytuację?
        • lenawawa Re: Aktywne dziecko w przedszkolu 10.01.12, 14:29
          Nie.
          Byłam tylko w dwóch zapytać o jedzonko.
          Mieszkam na PPólnoc - mam w okolicy 7 przedszkoliwink
          Czekam na ferie - wtedy będę odwiedzała.
          Tylko jedno przedszkole ma stronę internetową - o dniach otwartych w innych trzeba chyba pytać.
          No właśnie, mamy - chodziłyście same czy na dni otwarte?


    • ancymon123 Re: Aktywne dziecko w przedszkolu 10.01.12, 16:14
      Nie, przedszkola (-nki) nie są przygotowane do zajęć z aktywnimi dziećmi.
      Tzn. dziecko zostanie zmuszone do "posłuszeństwa" i podporządkowania grupie. Co w sumie złe nie jest. W końcu nie mogą wszyscy tańczyć tak jak Twój syn im zagra, a to on musi dostosować sie do grupy.
      Odnośnie tak dużej aktywności, odbiegającej od "średniej", ja bym poszła jednak do psychologa. Tzn. ja poszłam. Okazało sie, że mój syn ma ADHD. A "na adhd" przysługuje przedszkole integracyjne. Po dwóch zwykłych przedszkolach, gdzie syna próbowano wtłoczyć w ramy i codziennie miałam telefony, że syn jest niegrzeczny (bo nie chce tańczyć w kułeczku/ tańczy za szybko, nie chce rysować, tylko po minucie rzuca kartką i się wierci/ucieka od stolika, za dużo biega, wpada na dzieci....), teraz jesteśmy baaardzo zadowoleni.
      • domi_33 Re: Aktywne dziecko w przedszkolu 11.01.12, 22:58
        ancymon123 napisała:

        Odnośnie tak dużej aktywności, odbiegającej od "średniej", ja bym poszła jednak do psychologa. Tzn. ja poszłam. Okazało sie, że mój syn ma ADHD. A "na adhd" przysługuje przedszkole integracyjne.


        hmm, to do jakiegoś kiepskiego psychologa trafiłaś gdyż ADHD diagnozuje się około 6/7 roku życia jak dziecko już do szkoły chodzi, wiem coś o tym bo jestem instruktorem ADHD. wcześniej to jest tylko 'gdybanie'. no chyba, że o to przysługiwanie chodziło. smile
        mój też z tych ruchliwszych i tak jak jak na przywitaniu ii śpiewaniu to posiedzi tak przy tych pracach plastycznych długo nie wysiedzi. o jakimś nawlekaniu koralików bądź przeciąganiu tasiemek w kartonikach nie ma mowy. też we wrześniu (mam głęboką nadzieję) do przedszkola idzie.
        • ancymon123 Re: Aktywne dziecko w przedszkolu 13.01.12, 10:00
          Jesteś instruktorem, a nie wiesz, że psycholog nie diagnozuje ADHD smile Napisałam skrótowo- a zaczeło sie od psychologa przedszkolenego, potem PPP, potem psychiatra. W orzeczeniu mamy "cechy zespołu nadpobudliwości psychoruchowej".
          Uwielbiam takich czepiających się każdego słowa.
    • ata99 Re: Aktywne dziecko w przedszkolu 10.01.12, 20:47
      Aktywność fizyczna w przedszkolu jest tępiona, nie biegaj, nie skacz itp. Panie boją się wypadków i urazów.W efekcie mój żywiołowy i sprawny syn wybiega z przedszkola, jak wystrzelony z katapulty i gania do zaśnięcia.
    • jowitka345 Re: Aktywne dziecko w przedszkolu 10.01.12, 20:56
      Bez przesady... nie wszędzie aktywność jest tępiona i na pewno nie w pierwszej grupie...
      pamiętam jak w pierwszej grupie jedna wychowawczyni mojego syna powiedziała..... "maluchom WSZYSTKO wolno". Co innego w kolejnych latach ale... jest czas na zabawę i na zajęcia i to od pań wychowawczyń zależy jak sobie grupę wychowają. Teraz mój syn jest w starszakach i codziennie dostaję słowa pochwały od pańsmile a w poprzednich latach różnie bywałowink
      • ma_niusia Re: Aktywne dziecko w przedszkolu 11.01.12, 09:11
        Dzięki za Wasze (jakże różne) doświadczenia. Wczoraj byliśmy z synkiem drugi raz na Dniach Otwartych, Młody znów nie mógł usiedzieć w miejscu ale pod koniec zajęć na trochę usiadł do wyklejania wink
        Dużo rozmawiałam o nim z naszymi "ciociami" w klubiku-żłobku i potwierdzają, że jest aktywny, ale nie niegrzeczny. Uspokajają mnie też, że jeśli organizują jemu (nie tylko jemu bo mają 3 podobnych dzieci) bardzo interesujące, ciekawe, wciągające, urozmaicone zajęcia, nawet te wymagające siedzenia, to Syn uczestniczy w nich, potrafi się skupić, jest bardzo ciekawy i lubi "wyzwania". Tylko "zwykłe" czytanie czy rysowanie na pewno go nie zajmie na dłużej niż chwilkę.
        Rozmawiałam z przedszkolankami w naszym potencjalnym przedszkolu, jedna z nich powiedziała, że z doświadczenia wie, że zazwyczaj w grupie 25 osób max 5 jest takich energicznych i dają im się wyszalec w czasie wyjścia na dwór (mają swój ogródek, plac zabaw), a w sali "jakoś sobie dają radę". Ciekawe co to znaczy? Będe jeszcze dopytywać, ale obawiam się, że i tak mnie czeka po odebraniu dziecka (po 17) trzygodzinny maraton po parku wink
    • bozenka78 Re: Aktywne dziecko w przedszkolu 12.01.12, 09:44
      W każdym przedszkolu jest tak, że są jakieś zajęcia "statyczne".
      Czytanie bajki, rysowanie, jakieś inne prace plastyczne. I umiejętność skupienia się dziecka przez te kilkanaście minut jest potrzebna. Panie nie pozwolą mu raczej biegać w tym czasie i skakać, bo przeszkadzałby innym dzieciom. I nie widzę w tym nic złego, że tak jest.
      Dlatego myślę, że warto poćwiczyć z nim w domu tę umiejętność wysiedzenia przez 15-20 minut przy jakiejś książce/farbkach itp.
      Zaniepokoiłoby mnie natomiast, gdyby nauczycielka wymagała dłuższego bezruchu od trzylatka albo gdyby nie zapewniała w ciągu dnia odpowiedniej porcji ruchu czy możliwości wyszalenia się.
      Ja jestem mamą chłopca, który był bardzo aktywny ruchowo właśnie w wieku 1-3 lat, też chodziłam z nim w tym czasie do klubiku dwa razy w tygodniu na godzinę, rozwalał każde zajęcia, ale nie dałam za wygraną, z jednej strony ćwiczyłam siedzenie w miejscu podczas bardziej statycznych zajęć, z drugiej starałam się, by miał bardzo dużo ruchu (basen, place zabaw, piłka itp.).
      Jak poszedł do przedszkola w wieku 3.5 roku to nadal był bardzo biegający i żywy, ale potrafił też spokojnie wysiedzieć w kółku z dziećmi pół godziny. Dzięki temu nie przypięto mu łatki niegrzecznego dziecka, a i on sam na tym skorzystał, bo nauczył się trochę wyciszać przez to.
      Jak jest starsze dziecko, to jest dużo prościej nakłonić je do bardziej statycznej zabawy, umie bawić się lego, składać roboty jakieś, warsztaty z narzędziami i inne cuda, także z wiekiem jest prościej.
      • ma_niusia Re: Aktywne dziecko w przedszkolu 12.01.12, 10:29

        No właśnie dlatego ja nie komentuję diagnozy ADHD u 3-latka, moja siostra ma ADHD zdiagnozowane w wieku lat 18.
        Mój syn potrafi się skoncentrować, ale na czymś ciekawym. Wczoraj na zajęcia poszedł z ojcem i z relacji wiem, że był spokojniejszy nieco (bo wcześniej biegał po parku godzinę i nie dostał nic do jedzenia), ale też jak pani zadała dzieciom "zwyczajne" malowanie, to Młodego kompletnie to nie ruszało, poszedł sobie oglądać wyklejanki na ścianie, bo zwykłe rysowanie jest nudne dla niego.
        No cóż, do września jeszcze trochę czasu jest, będziemy próbować, ja z nim w weekendy siadam przy stoliku i na przykład robimy zwierzątka z tektury, teatrzyk cieni, pociągi z ciastoliny - wtedy siedzi w miarę spokojnie i dłuższy czas się zajmuje ciekawą zabawą. Będziemy to ćwiczyć, a jak już pójdzie do przedszkola to chyba naszykuję w razie potrzeby dla przedszkolanek "ściagawkę" - listę interesujących zabaw wink
        • wrzesniowamama07 Re: Aktywne dziecko w przedszkolu 13.01.12, 10:40
          Wiesz co, przeczytałam baaaaaaardzo uważnie Twoje posty i uważam że masz jakiś skrzywiony obraz swojego dziecka i przedszkola jako instytucji.

          Moje dziecko jest bardzo energetyczne (syn), co nie przeszkadzało mi uczyć go odkąd pamiętam umiejętności skupiania uwagi - na czytanej/oglądanej książeczce, układaniu klocków, wyklejaniu. Moje dziecko nie skupi uwagi na rysowaniu, bo tego nie lubi, ale uwielbia farbki i przez 10 minut potrafi się sam zająć malowaniem. To sporo, więcej nikt od 4-latka nie wymaga.

          Chodzi od września do przedszkola, w którym 80 proc. czasu spędza na ganianiu się, zabawach ruchowych, skakaniu z drabinek na materace, fikaniu do basenu kulkowego (przedszkole publiczne jak najbardziej). I nie ma żadnego problemu z tym, żeby usiąść i wykonać pracę - lepiej lub gorzej, obojętnie - którą robią inne dzieci. Umie się dostosować do tego, co jest w danej chwili dla grupy zadane.

          W ogóle nie przemawia do mnie to, że jesteś taką aktywną supermamą i boisz się o aktywnego synka, że go przedszkole zmiażdży i skrzywdzi, bo pozbawi ciekawości świata. Ciekawość świata budzi się również przez oglądanie obrazków, obserwację mrówki (trzeba parę minut nieruchomo przy niej kucnąć) czy leżenie na trawie, patrzenie na chmury i opowiadanie, co się widzi na niebie. Rodzic powinien dziecko nie tylko wyhasać, ale też nauczyć że warto się czasem zatrzymać....
          • ma_niusia Re: Aktywne dziecko w przedszkolu 13.01.12, 11:14
            Częściowo się z Tobą zgadzam. W ciągu ostatniego tygodnia tych Dni Otwartych dużo obserwowałam i dużo sobie przemyślałam. I tak wśród obserwacji i wniosków mam między innymi:
            - synek potrafi się zatrzymać, potrafi zająć się "statycznym" zajęciem około 10 minut, ale pod warunkiem, że jest to coś naprawdę interesującego, trafiającego w jego zaintersowania; mrówki czy ptaszki od dawna obserwujemy - poczatkowo go to ciekawiło, jak już się naoglądał i uzyskał odpowiedzi na tysiąc pytań ich dotyczących, na razie temat jest wyczerpany i nie interesuje go. Jak wspomniałam, zwykłe rysowanie nie, farby czasami, ale jak dostanie wyklejankę czy wycinankę to już skupia się na niej dłuższą chwilę.
            - wczoraj był na Dniu Otwartym z ojcem (jestem samotna mamą a tata dziecka tylko od wielkiego dzwonu odwiedza synka), okazało się że znów to samo, dzieci śpiewały Stary Niedźwiedź, piosenkę, którą Młody zna na pamięć i śpiewał i tańczył juz milion razy i w trakcie piosenki turlał się po podłodze, zaglądał do szafek, robił miny, podskakiwał. Jak była nowa nieznana mu piosenka z pokazywaniem - podszedł, słuchał, pokazywał.
            - z tych wszystkich obserwacji i naszych perspektyw, postanowiłam w weekend na spokojnie usiąść i zrobić sobie listę "statycznych" zabaw dla Synka, które będziemy "ćwiczyć" w ciągu najbliższych miesięcy. Nadal uważam, że dziecko w tym wieku i o takiej energii powinno mieć mozliwość wyhasania się (w tym przedszkolu jest super plac zabaw w ogródku ale w budynku sala gimnastyczna jest oddzielnie a w salach nie ma rzeczy typu drabinki, materace), ale uświadomiłyście mi (za co dziękuję), że moją rolą jest podejmowanie prób (zobaczymy na ile skutecznych) nauczenia Syna, że zabawa na siedząco, czytanie itp. też mogą być fajne, nauczenie opanowania chęci biegu w kółko akurat w momencie kiedy pani czyta nową bajke itp.

            Jesli ktoś jeszcze ma jakieś doświadczenia, uwagi, piszcie smile
            • mojemieszkanie24 Re: Aktywne dziecko w przedszkolu 23.01.12, 21:21
              Ja potrafię ale nie oszukujmy się... dziecko musi się potrafić skupić ( ćwiczę to z dziećmi). Nie może być tak, że po 1,5 minuty ono sobie robi co chce. Ćwicz z dzieckiem koncentrację, bo jak potem będzie to wyglądało w szkole podstawowej ? Mam wiele aktywnych dzieci ( sama nie wiem skąd biorą energie) ale kiedy trzeba to siedzą i słuchają. Gdyby po 1,5 minuty każdy wstawał i robił co chce to nie przeprowadziłabym zajeć edukacyjnych w ogóle ( nie wszytsko da sie zrobić w ruchu...)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja