Rekrutacja do przedszkoli zbliża się...

02.02.12, 17:01

Witam,
rekrutacja do przedszkoli zbliża się dużymi krokami i chciałabym podjąć temat "matek samotnych"... o tym dużo się mówi, ale nic się nie robi. Postanowiłam wziąć sprawy we własne ręce po tym jak się dowiedziałam, że w zeszłym roku u mnie w przedszkolu obok do grupy 3latków było 29miejsc i ... 34 "matki samotne", czyli faktycznie rekrutacji nie było. A jak się okazuje na samej moim piętrze mieszka 2 "matki samotne" z partnerami i z 3dzieci, które tak samo jak ja w tym roku będą startować do przedszkola, uważam, że ten problem jest powszechny, ale jak nic nie będziemy robić, to i dalej małżeństwa będą dyskryminowane i będą kwitły związki nieformalne.
Wysłałam dziś list do MENu, Pani Minister i kilku posłów z mojej okolicy. Polecam zrobić to samo jak największej liczbie osób. Niżej wklejam mój list:

Szanowni Państwo,

Mam pytanie odnośnie rekrutacji dzieci do przedszkoli i oddziałów żłobkowych należących do przedszkoli. W §2 Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 20 lutego 2004 r. w sprawie warunków i trybu przyjmowania uczniów do szkół publicznych oraz przechodzenia z jednych typów szkół do innych (Dz.U. 2004 nr 26 poz. 232) są zapisy dające pierwszeństwo dzieciom rodziców samotnych. Bardzo proszę o sprecyzowanie pojęcia "matek i ojców samotnie wychowujących dzieci", jakie są kryteria, jakie należy przedstawić dokumenty w trakcie rekrutacji, aby być samotnym rodzicem.
Na ile zdążyłam się rozeznać w temacie każdy stan cywilny oprócz mąż/żona kwalifikuje do bycia samotnym rodzicem. Nie neguję oczywiście trudnych sytuacji życiowych (śmierć jednego rodzica, pobyt w zakładzie karnym, ojciec nieznany), ale powyższe Rozporządzenie promuje rodziny w nieformalnych związkach i dyskryminuje małżeństwa. ............................ tu wpisałam swój przykład, dlatego wykasowałam go............................
Rozumiem dobre intencje osób tworzących to Rozporządzenie, natomiast jest ono w omawianym zakresie nieprecyzyjne, a co za tym idzie daje duże pole do nadużyć. Samotność w znaczeniu potocznym to życie bez innej osoby, a samotny z ww. Rozporządzenia to matka lub ojciec danego dziecka bez męża lub żony.
W związku z powyższym mam pytania:
1) czy jeśli zdążę rozwieść się do rozpoczęcia rekrutacji moje dzieci też będą uprzywilejowane (separacja czy tylko rozwód)?
2) czy jest możliwa bardziej dokładna weryfikacja rodzica samotnego w tym roku (być może wywiad środowiskowy w trakcie rekrutacji, dokumenty potwierdzające, że ojciec dziecka nieznany bądź rodzic jest wdowcem/wdową, czy jeden z rodziców jest pozbawiony praw rodzicielskich lub przebywa w zakładzie karnym)?
3) może na potrzeby powyższego Rozporządzenia należałoby dokładnie określić pojęcie samotnego rodzica?
4) czy komisje rekrutacyjne w przedszkolach mają możliwość określenia innych niż w powyższym Rozporządzeniu grup uprzywilejowanych?


Pozdrawiam,
    • zoska7777 Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 02.02.12, 20:19
      Z tego co wiem - we Wrocławiu problem po części rozwiązano już w zeszłym roku.

      Za samotną matkę uznaje się (tzn tylko wtedy dostaje się dodatkowe punkty) - jeżeli w akcie urodzenia dziecka - ojciec jest nieznany, bądź ojciec jest - ale jest pozbawiony praw rodzicielskich.

      Sam brak ślubu nie oznacza, że przyznawane są punkty.

      • hugo43 Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 02.02.12, 20:59
        brawo wroclaw!!!
        • agus-ka Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 04.02.12, 12:33
          ja bym tak bardzo brawa nie biła... Co ma zrobić samotna matka, która złożyła sprawę o pozbawienie praw i ciagnie się ona miesiącami? W tym kraju to niestety norma. Odebranie praw rodzicielskich do dziecka 3-latniego to naprawdę niełatwa sprawa.
          Nie myślcie, ze bronie obecnej sytuacji, bo wcale tak nie jest, ale też nie uważam posunięcie Wrocławia jako przystające do polskich realiów. Choć nie, w tym kraju wszystko stoi na głowie...
      • wiktoria_ego Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 02.02.12, 22:17
        I właśnie takich zapisów chciałabym w całej Polsce. Tylko nie rozumiem na jakiej podstawie prawnej to udało się wprowadzić we Wrocławiu? W Urzędzie swojego miasta (Pruszków pod Warszawą) dostałam informację, że mają związane ręce przez Rozporządzenie, o którym pisałam wcześniej. Kiedyś próbowali wprowadzić jakieś zaświadczenia o stanie cywilnym (ale to też nie jest rozwiązanie, bo wg tego panna jest uważana za matkę samotną), ale np. Warszawa odmówiła wystawienia takich zaświadczeń, bo to było niezgodne z czymś tam, a inne działania szybko zostały zablokowane przez kuratora oświaty...
        Chyba jutro będę musiała zadzwonić do Wrocławia... jak mi dzieci dadzą 5 minut wolnego wink
    • kasiazj31 Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 02.02.12, 21:08
      Popieram i wyślę. Nie mam nic przeciwko związkom nieformalnym ale nie rozumiem dlaczego takie związki mają mieć większe przywileje niż małżeństwa? Dzięki!
      • domi_33 Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 02.02.12, 22:18
        ja też jestem aktywistką, a że akcję 'kloszardzi precz z autobusów' zakończyłam to mogę za przedszkola się wziąć. zaraz wyślę od razu do swojego burmistrza. smile
    • leila78 Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 03.02.12, 09:13
      w Szczecinie masz tak samo: ma nie żyć, przebywać w zakładzie karnym, nn, lub pozbawiony praw rodzicielskich. tylko za ww. dają punkty.
    • aagnes Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 03.02.12, 09:24
      Z moich obserwacji (nie tylko moich, sadzac po rozlicznych watkach na ten temat) najgorzej przedszkolom robia nie matki samotne/niesamotne/po slubach czy nie, ale niepracujące, ktore oddaja dzieci do przedszkola i zabieraja miejsca dzieciom rodzicow pracujacych, ktore to najczesciej sie nie dostaja pomimo tego, ze wlasnie one powinny miec pierwszenstwo. (pal szesc po slubie czy nie).
      tym trzeba sie zajac - poczytajcie sobie o przedszkolach zamykanych o 14-ej, o grozbie zwalniania personelu itp itd. mysleć i jeszcze raz myśleć. Premiujmy ludzi pracujacych, a nie leni.
      • wiktoria_ego Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 03.02.12, 15:11
        Ale dlaczego osoba niepracująca dostaje więcej punktów niż pracujący rodzice? jakim cudem dostają się do przedszkola?
        • agus-ka Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 04.02.12, 12:35
          u nas dzieci, których rodziny są pod opieką MOPS mają dodatkowe punktysad
    • gwenell Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 03.02.12, 11:26
      wklejam ze strony Biura Edukacji m. st. Warszawy. wyglada ze jednak jest to juz rozwiazane.
      "Dla "dziecka samotnej matki lub ojca" potwierdzeniem jest jeden z dokumentów:

      ■­zaświadczenie z Urzędu Stanu Cywilnego potwierdzające aktualny stan cywilny (np. zupełny odpis aktu urodzenia dziecka, skrócony odpis aktu małżeństwa z adnotacją o rozwodzie) lub inne dokumenty potwierdzające stan cywilny,
      ■­wyrok sądu rodzinnego o pozbawieniu praw rodzicielskich lub separacji,
      ■­zaświadczenie z Zakładu Karnego o odbywaniu kary pozbawienia wolności,
      ■­ oświadczenie rodzica o samotnym wychowywaniu dziecka."
      • bezi Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 03.02.12, 13:11
        Czyli wystarczy nie mieć ślubu. Czyli bez zmian.
        • lenawawa Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 03.02.12, 13:47
          nieprawda
          my nie mamy ślubu i jak zapisywałam dziecko do żłobka od razu miałam info,że startujemy jako rodzina
          • ma_niusia Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 03.02.12, 14:03
            Mi samej trudno określić "po której stronie" jestem. Jestem samotną matką. W tym roku startujemy do przedszkola. Ojciec dziecka jest w akcie urodzenia, nie jest w ZK i nie jest pozbawiony praw rodzicielskich. Wyrokiem sądu płaci mizerne alimenty, ja jestem zadłużona po uszy, z trudem starcza mi na nasze podstawowe potrzeby, chociaż pracuję na pełen etat (ale nie mogę nawet szukać lepszej pracy bo syn ciągle choruje). Ojciec dziecka niemal się nim nie interesuje, kompletnie w niczym mi nie pomaga, rozstaliśmy się dawno temu i nie widuję go nawet zbyt często.
            W świetle Waszych propozycji nie jestem samotną matką. Dlaczego? Nie chcę pozbawiać ojca dziecka praw rodzicielskich tylko po to żeby się dostać do przedszkola (na prywatne nas nigdy nie będzie stać), bo kiedy już sporadycznie spotka się z Synem to przez te chwile jest fajnym ojcem, a ja nie zamierzam się ciągać po sądach tylko dla formalności. Poza tym ja NAPRAWDĘ spawuję WYŁĄCZNĄ opiekę nad dzieckiem i w azie czegokolwiek, mojego wypadku czy cokolwiek, jak pozbawię go praw, to co się stanie z dzieckiem???
            Też mnie wkurzają osoby wykorzystujące "lukę" prawną i zadnej z tych osób nie życzę żeby była napawdę samotną matką... Ale nie wystarczy w takiej sytuacji np. wyrok ws. alimentów?
            • wiktoria_ego Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 03.02.12, 15:08
              Doskonale Cię rozumiem, ale takich osób jest mniejszość. Ze słów urzędniczki większość mam samotnych przyprowadza kolejne drugie, trzecie dziecko i mówi, że im się należy... te dzieci to chyba z z samozapylenia... no bo matka samotna nie ma partnera...
              Moim zdaniem zaświadczenie o alimentach jest jak najbardziej oki.
              W prawie podatkowym też jest problem z kwalifikacją osób do rodziców samotnych, tzn. do rozliczeń PIT37 razem z dzieckiem.
              Dzwoniłam dziś do Wrocławia i rzeczywiście w zeszłym roku było tak jak to moim zdaniem być powinno, ale tak na prawdę nie ma w prawie dokładnego określenia rodzica samotnego, stąd nadużycia i różne interpretacje. To powinno być w końcu uporządkowane na skale całej Polski.
          • bezi Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 03.02.12, 14:07
            oby tak było też w przedszkolach, bo marzę o tym, aby moje dziecko w tym roku się dostało.
            Ale z tego co opublikowane na stronie miasta W-Wy, wystarczy zaświadczenie o rozwodzie lub stanie cywilnym.
      • wiktoria_ego Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 03.02.12, 14:51
        Dokładnie, z tego wynika, że wystarczy nie mieć ślubu i ktoś jest uważany za osobę samotną...
    • nimeska Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 03.02.12, 14:22
      a jak ja sie zapytałam jednej Pani Dyr w p-olu jak Ona weryfikuej "samotne Matki" powiedziała ze tylko na ich słowna deklaracje i pozostawia juz tą kwestie ich wlasnemu sumieniu i ona nie jest prokuratorem by kogos weryfikowac czy scigac tylko jak ktos tak zadeklaruje to tak przyjmie ...

      czemu nie zrobia tego samogo co zrobili w tym roku w złobkach ? puknty za meldunek w Wawie czy za rozliczanie sie w US danej dzielnicy rodzicow obydwojga ? z tego co widze po pkt co złobkoch samotna matka pracująca ma tyle smao pkt co dwoje rodziców pracujących
      • lenawawa do maniusi. 03.02.12, 14:47
        dokument o alimentach jest jak najbardziej ok
        ja byłam już w 6 p-lach na Pradze i od każdej dyr usłyszałam,że sam brak ślubu nie kwalifikuje mnie "samotności", info o alimentach już tak
        z drugiej strony znajomi (małżeństwo)z bloku obok w ubiegłym roku nie dostali się do żadnej z wyznaczonych przez siebie placówek.....hmmm
        to co? jest kilka przedszkoli i w każdym przeważają samotne mamy?
        • wiktoria_ego Re: do maniusi. 03.02.12, 14:52
          Moja znajoma pracuje w przedszkolu na Ursynowie i w jednej grupie są same matki samotne wink Także to jest mozliwe...
          • asiaiwona_1 Re: do maniusi. 03.02.12, 17:35
            wiktoria_ego napisała:

            > Moja znajoma pracuje w przedszkolu na Ursynowie i w jednej grupie są same matki
            > samotne wink

            A pewnie po większość dzieci tatusiowie przychodzą? wink
            • wiktoria_ego Re: do maniusi. 03.02.12, 19:51
              No a jak? Mamusia w tym czasie jest u kosmetyczki wink
            • lilith76 Re: do maniusi. 04.02.12, 20:00
              > A pewnie po większość dzieci tatusiowie przychodzą? wink
              >
              >

              Na prawdę uważasz, że dobrze jest pozbawić dziecko kompletnie, totalnie ojca w jego życiu?
              Nie wystarczy, że widuje go kilka razy w miesiącu?
              Przecież, mimo rozwodu, zdarza się, że ojciec odbiera czasem dziecko. To chyba dobrze, że poczuwa się. Jak widać nie.
              • ma_niusia Re: do maniusi. 04.02.12, 21:59
                lilith76 - widzę że mamy trochę wspólnego!
                I masz całkowitą rację w jednym: dziecko najlepiej by "zeznało" tylko przecież nikt na tę okoliczność nie będzie przesłuchiwał dzieci sad
                • lilith76 Re: do maniusi. 04.02.12, 22:31
                  Boję się, że wtedy dzieci byłyby uczone kłamstwa i udawania uncertain
                  Nie ma takiego "zabezpieczenia", którego by nie próbowano ominąć.
              • wiktoria_ego Re: do maniusi. 04.02.12, 22:46
                A nikt nie mówi, ze raz na jakiś czas dziecko nie może być odebrane przez ojca, ale jak jest to codziennie to już chyba coś nie tak z samotnością matki. Prawda? Mój mąż codziennie zawoził i odbierał synka ze żłobka, bo znajdował się obok jego pracy. Ciekawie, czy gdybym ja twierdziła, że jestem samotną matka, to czy mi uwierzyliby??
                Poza tym mój synek zostawał zawsze do ok.16.50, a jak ja go odbierałam to nawet do 17.15... i zawsze odbieraliśmy go jako ostatni. Nie wiem, do której ludzie pracują, że większość dzieci jest odbierana ok. 15??
                Kiedyś poszłam do pielęgniarki w sprawie rekrutacji do tego żłobka przy przedszkolu (gdzie w zeszłym roku wszystkie miejsca były obsadzone właśnie przez matki samotne i przez 2 lata bezskutecznie składałam dokumenty) ok. godz. 14-15 3 matki (wnioskuje że samotne skoro tylko takie się dostają do żłobka) odbierały dzieci... To chyba coś tu nie tak... Samotne i niepracujące matki?? a żyją pewnie z alimentów...
      • wiktoria_ego Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 03.02.12, 15:15
        To samo dziś usłyszałam w dziale edukacji w moim mieście, bo oni właśnie chcieliby zbierać takie oświadczenia, bo ich zdaniem to rozwiąże problem... hm...
      • bj32 Nimeska, 10.02.12, 16:32
        a jak dyrektorka ma weryfikować stan faktyczny? Ja nie mam ślubu, mam alimenty, z ojcem dziecka różne meldunki... ba! On od niedawna wcale nie ma meldunku, ja z córką jesteśmy zameldowane u mojej matki, tam są wywiady MOPS, tam idą wszystkie papiery, wszyscy wiedzą, ze jestem samotną matką. Tylko, że wszyscy również wiedzą, ze to jest guzik prawda i gdybym miała dać dziecko do przedszkola [dziesięciolatków już nie przyjmują, więc mi to nie grozi], a dyrektorka na podstawie wiedzy prywatnej by mi nie uznała samotnego macierzyństwa, to mogłabym się pultać urzędowo.
        Oczywiście ja jestem uczciwa i jak młoda chodziła do przedszkola, to się nie wydurniałam ze zniżkami za samotne czy za niepełnosprawne, czy tam za co. Ale mogłabym i gdyby dyrektorka chciała to zweryfikować na przykład wizytą osobistą w miejscu, gdzie formalnie mnie wcale nie ma, zaglądaniem do szafek, czy nie ma tam męskiej maszynki do golenia i gaci, to bym ją najzwyczajniej wyrzuciła za drzwi, bo tego jej nie wolno - nie jest organem dochodzeniowym. Tak, jak ta Twoja jedna Ci powiedziała.
        Może też być inna sytuacja mamusia i tatuś mieszkają na sąsiednich ulicach, niechcący mają dziecko, ale nie żyją ze sobą, tatuś jest wpisany i rozlicza się w tym samym US, co mamusia. Karać ją za to, ze się nie wyprowadziła? Domniemywać, że może jednak mieszkają razem? Zatrudnić Rutkowskiego i niech sprawdza, czy on może do niej nie chadza nocą i nie przynosi jej dodatkowych bułek dla dzieci? To tylko pogłębi kombinacje. I i tak nie będzie efektywne, za to może się okazać bezprawne.
        • nimeska Re: Nimeska, 19.02.12, 12:50
          nie wiem jak, tylko napisałam co mi powiedziano
          ta z którą rozmawiała, była ze mną uczciwa i powiedzialaa ze nie bedzie sie bwiła z prokuratora i zostawia deklaracje i sumienie rodzicom
          • bj32 Re: Nimeska, 19.02.12, 21:34
            No i właśnie o to chodzi. Nie mają "narzędzi"...
    • jakw Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 03.02.12, 21:23
      1) czy jeśli zdążę rozwieść się do rozpoczęcia rekrutacji moje dzieci też będą
      > uprzywilejowane (separacja czy tylko rozwód)?
      I tak nie zdążysz...

      2) czy jest możliwa bardziej dokładna weryfikacja rodzica samotnego w tym roku
      > (być może wywiad środowiskowy w trakcie rekrutacji, dokumenty potwierdzające, ż
      > e ojciec dziecka nieznany bądź rodzic jest wdowcem/wdową, czy jeden z rodziców
      > jest pozbawiony praw rodzicielskich lub przebywa w zakładzie karnym)?
      W tym roku to na pewno nie - zanim machina biurokratyczna przetrawi twoje pytania to będzie wrzesień. Zresztą i tak ci odpowiedzą, że to sprawa samorządów.
      Temat wraca co rok
      No i nie zadałaś podstawowego pytania:
      Dlaczego jest za mało przedszkoli?
      Gdyby miejsc w przedszkolach była ilość wystarczająca to problem "samotnych matek" nie istniałby.
      • wiktoria_ego Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 04.02.12, 22:55
        jakw napisała:

        > 1) czy jeśli zdążę rozwieść się do rozpoczęcia rekrutacji moje dzieci też będą
        > > uprzywilejowane (separacja czy tylko rozwód)?
        > I tak nie zdążysz...
        >
        > 2) czy jest możliwa bardziej dokładna weryfikacja rodzica samotnego w tym roku
        > > (być może wywiad środowiskowy w trakcie rekrutacji, dokumenty potwierdzaj
        > ące, ż
        > > e ojciec dziecka nieznany bądź rodzic jest wdowcem/wdową, czy jeden z rod
        > ziców
        > > jest pozbawiony praw rodzicielskich lub przebywa w zakładzie karnym)?
        > W tym roku to na pewno nie - zanim machina biurokratyczna przetrawi twoje pyta
        > nia to będzie wrzesień. Zresztą i tak ci odpowiedzą, że to sprawa samorządów.
        > Temat wraca co rok
        > No i nie zadałaś podstawowego pytania:
        > Dlaczego jest za mało przedszkoli?
        > Gdyby miejsc w przedszkolach była ilość wystarczająca to problem "samotnych mat
        > ek" nie istniałby.
        >



        1) Do tego marca raczej nie, ale jak w tym roku synek nie dostanie się, trzeba będzie zredukować wydatki i na rok w prywatnym przedszkolu może nas będzie stać jak kurs franka nie urośnie wink ale do przyszłego roku to wyrobię się. poza tym separacja też może być (wg pani w mojego urzędu), a to już szybsza sprawa.

        2) to jest pytanie retoryczne, dlatego nie było sensu go zadawać.
    • lilith76 Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 04.02.12, 00:35
      Ale co to za problem podać ojca dziecka, z którym to mężczyzną się mieszka, o alimenty? Papier jest? Jest. Para żyje dalej razem? Żyje.

      Mieszkam sama z dzieckiem, sama je utrzymuje, ale nie poszłam z ojcem dziecka na noże. Tata jej odwiedza, zabiera do siebie (opiekunki widzą, że nie mieszkamy razem, skoro zabiera dziecko w piątek z zapakowanym plecaczkiem). Efektem jest to, że czasem także odbiera i zawozi do żłobka. Wyrok dotyczący alimentów mam od 1,5 roku - tak na wszelki wypadek. Muszę go wygrzebać, albo ruszyć do sądu po jakiś odpis.
      Czyli nie jestem samotną matką.

      Tylko, że zostaje najczęściej sama z problemem w chwilach chorób dziecka, przez większą część miesiąca, gdy trzeba je odbierać i zaprowadzać, przy opłatach.
      To może jestem samotną matką?

      Chętnie przyjmę u siebie jakiś komitet sprawdzający smile Niech szukają śladów mężczyzny smile Wywiad środowiskowy może być zabawny, bo mieszkam tam od ponad dwóch lat i do niedawna sąsiadki myślały, że jestem mężatką, tylko mąż ciągle w podróży służbowej...

      Tak sobie pomyślałam, że to i tak wychodzi z czasem w rozmowach z dziećmi. Maluchy nie będą przecież udawać, że tata mieszka dalej niż w sąsiednim pokoju.
    • aagnes Re: do warszawianek 05.02.12, 09:44
      nie histeryzujcie tak strasznie, bo wszystkie dzieci moich znajomych sie do przedszkola dostaly. Na Bemowie/Jelonkach w ogole nie ma problemu, w dzielnicach "starszych" tez nie ma problemu. a boom dzieciowy juz sie konczy, wiec wyluzujcie, zlozcie wnioski do kilku przedszkoli i na pewno bedzie ok.
      • ma_niusia Re: do warszawianek 05.02.12, 12:06
        Nie byłabym aż taką wielką optymistką. Co z tego, że ja faktycznie samotna matka, ze "starej" dzielnicy, że w najbliższym nam przedszkolu, które zamierzam wybrać otwierają w tym roku nie jeden ale dwa I oddziały, jak będąc tam na dniach otwartych już widzialam kilkanaście matek "zaprzyjaźnionych" z dyrektorką bo starsze dzieci sa w tym przedszkolu... One pierwsze, kilka samotnych matek nijak nie weryfikowanych na dokłądkę i koniec miejsc sad
        • aagnes Re: do warszawianek 05.02.12, 15:57
          Jakbyscie wiedzialy jakie ja teorie spisku rowno rok temu snulam... i wszystkie moje znajome przed rekrutacja.
          aktualnie wszystkie zmagamy sie z innym przedszkolnym problemem: chorobami dzieciwink
          • yasemin1 Dokładnie 05.02.12, 22:00
            To jest dopiero kiszka tydzień pochodzi dwa tygodnie choruje i tak w kółko, same zobaczycie jak nie będziecie mieć pomocy w domu to z pracy będzie wielkie NIC.
            • lilith76 Re: Dokładnie 05.02.12, 23:24
              Na szczęście przerobiłam to w żłobku. W dodatku łapałam choróbska od niej. Chodzi drugi sezon i od listopada jest spokój z chorobami.
              Liczę, że w przedszkole wejdzie uodporniona jak Terminator wink

              Ale ile wydałam na dodatkowych opiekunów, ile się nagimnastykowałam by kogoś do dziecka znaleźć, to mi trochę życia skróciło wink
              • ma_niusia Re: Dokładnie 06.02.12, 09:26
                My też to w żłobku przerobiliśmy, Młody w zeszłym tygodniu świętował 2 lata w żłobku. Pierwszy rok non stop chory, potem nieco lepiej, a ostatnio to ja choruję a Młody się trzyma wink Tez liczę że do przedszkola pójdzie uodporniony na maksa tongue_out

                PS: Ale jeśli ktoś ma zaufaną godną polecenia opiekunkę z Warszawy właśnie na takie awaryjne sytuacje choroby, konieczności zostania w domu - to bardzo chętnie poproszę o kontakt na priv!!!
              • wiktoria_ego Re: Dokładnie 06.02.12, 10:47
                U nas też przez rok w żłobku była tragedia. Najdłużej synek chodził 3 dni z rzędu wink a potem 3 tygodnie w domu, bo każda choroba kończyła się gorączką 40st. i antybiotykiem. A do tego byłam w ciąży i łapałam od niego każdą chorobę. Teraz jest ze mną w domu, bo jestem na macierzyńskim, ale mam nadzieję, że tylko młodszy będzie chorował, a starszy w przedszkolu już nie.
      • aane-etaa Re: do warszawianek 07.02.12, 09:41
        Oj, nie mówcie, że problemu nie ma... Uczestniczyłam w zeszłorocznej rekrutacji, do przedszkola 1. wyboru dostały się same dzieci samotnych matek. Po odwiedzeniu ok. 10 przedszkoli w końcu udało mi się córkę zapisać, ale efekt jest taki, że musimy codziennie ją dowozić, pomimo że w okolicy są 3 przedszkola, do których moglibyśmy chodzić na piechotę. Pomyśleć, że wystarczyło nie brać kiedyś ślubu, a byłoby o tyle łatwiej...
        Rzeczywiście głównym problemem jest brak wystarczającej ilości miejsc. Ale o ile otworzenie po kilka nowych przedszkoli na nowopobudowanych osiedlach pewnie nie jest takie proste a przede wszystkim byłoby czasochłonne, o tyle tutaj chodzi jedynie o zmianę zasad.
        Z tego co wiem, pomoc społeczna weryfikuje bycie samotnym właśnie na podstawie alimentów i jakoś nie słyszałam, żeby ktoś z tego powodu składał małżonkowi sprawę w sądzie o alimenty. Natomiast ludzie nie biorą ślubu z różnych powodów a miasto tylko ułatwia im krętactwo.
        Kurczę, spodziewam się drugiego dziecka i obawiam się, że jak ono będzie szło do przedszkola, to sytuacja ciągle pozostanie taka sama... Najgorsze jest to, że chyba nikt nie czuje się za to odpowiedzialny i nie wiadomo tak naprawdę gdzie uderzać, by zostały wprowadzone zmiany.
        • aagnes Re: do warszawianek 07.02.12, 10:07
          Natomiast ludzie nie biorą ślubu z różnych powodów a m
          > iasto tylko ułatwia im krętactwo.
          To zarcik? brak slubu to kretactwo?

          Najwiekszym kretactwem jest oddawanie dziecka do przedszkola podczas gdy jedno z rodzicow nie pracuje i z tym nalezy walczyc. poza tym jest to tez przyczyna dla ktorej przedszkola beda likwidowane lub skracane godziny ich otwarcia (leniwe mamuśki odbierajace dziecko ok 12-ej podczas gdy we wrzesniu czy wczesniej deklaruja wiecej godzin i ze lzami w oczach blagaja o miejsce dla dziecka).
          pisalam o tym wiele razy, ale teraz w moim przedszkolu zamierzam ostro powalczyc o weryfikacje zatrudnienia rodzicow, zeby lenie nie zajmowaly miejsca rodzicowm PRACUJACYM, dosc premiowania bezrobocia i darmozjadow.
          • bbkk Re: do warszawianek 07.02.12, 11:06
            czemu traktujesz przedszkole jako miejsce opieki dla dzieci????
            • aagnes Re: do warszawianek 07.02.12, 11:24
              Przykre to moze, ale wlasnie tak jest w tym kraju. jak ktoregos pieknego dnia sie obudzimy i oglasza, ze przedszkola sa dla wszystkich, to wtedy powiemy, ze to miejsca w ktorych dzieci sie rozwijaja, ucza, bawia itp itd, a tak to sa miejsca do opieki nad dziecmi (po pierwsze), a dopiero po drugie, trzecie i nastepne cala reszta.
              • bbkk Re: do warszawianek 07.02.12, 12:33
                założenia przedszkola były są i będą takie same
                to że brakuje miejsc dla wszystkich nie odbiera przedszkolom ich roli
                czemu stratne mają być dzieci?
          • ma_niusia Re: do warszawianek 07.02.12, 12:09
            aagnes napisał:

            zamierzam ostro powalczy
            > c o weryfikacje zatrudnienia rodzicow, zeby lenie nie zajmowaly miejsca rodzico
            > wm PRACUJACYM, dosc premiowania bezrobocia i darmozjadow.

            Z jednej strony podpisuję sie pod powyższym, bo dla mnie idiotyczne jest, że przedszkole państwowe przyjmuje dzieci, których rodzice lub rodzic nie pracuje. Z drugiej strony ostatnio słusznie zresztą zwrócono mi uwagę: co ma np. zrobić samotna matka, która chce iśc do pracy, nie stać jej na prywatne przedszkole, nie ma kasy i nie ma z kim zostawić dziecka? Ona ZANIM zacznie pracę musi mieć miejsce w przedszkolu dla dziecka. Moim zdaniem w takim przypadku rozwiązaniem byłaby weryfikacja zatrudnienia rodziców np. w połowie roku szkolnego czy coś w tym stylu.
          • paulid Re: do warszawianek 07.02.12, 14:38
            Pewnie dla ciebie również jestem leniem, bo nie pracuję, a w marcu będę się starać o miejsce w przedszkolu dla mojej ponad 2-letniej córeczki. Ale czasem sytuacja wygląda inaczej. Nie pracuję, ponieważ nie mam co zrobić z dzieckiem. Nie mam żadnej niepracującej babci ani cioci, która mogłaby się zająć moją córką. Na nianię mnie nie stać, bo według mnie głupotą jest oddawanie całej pensji opiekunce. Co innego, gdybym miała dużą i satysfakcjonującą pensję! Wtedy chętnie poszłabym realizować się zawodowo, mając równocześnie świadomość, że moje dziecko jest w dobrych rękach.
            Córka nie dostała się do państwowego żłobka (mieszkamy na Ursynowie), więc co mogę zrobić? A, jeszcze jedno. Miałam wrócić do pracy 5 miesięcy temu, postanowiliśmy z mężem, że dziecko pójdzie do prywatnego żłobka, ale okazało się, że nie mam już do czego wracać. Taka oto polityka prorodzinna! Dlatego zostałam z Małą w domu. Ale nie zarejestrowałam się jako bezrobotna, nie biorę zasiłku, nie naciągam naszego biednego państwa! A nawet dorabiam czasem, robiąc wieczorami korekty książek. Płacę podatki. I czekam na miejsce w państwowym przedszkolu, bo dopiero wtedy będę mogła pójść do nowej pracy, na cały etat.
            Pomyśl czasem o tym, że nie zawsze kobieta, która nie pracuje, postępuje tak z lenistwa! Nie pracuję, bo mam dziecko. Bo moim obowiązkiem jest o nie zadbać. Bo moja ojczyzna nie umie zapewnić najmłodszym odpowiednich placówek wychowawczych!
            • paulid Re: do Aagnes 07.02.12, 14:55
              Oczywiście to było do aagnes smile
              • yasemin1 Re: do Aagnes 07.02.12, 18:20
                "Najwiekszym kretactwem jest oddawanie dziecka do przedszkola podczas gdy jedno z rodzicow nie pracuje"

                Zaraz zaraz, ale przecież najwięcej punktów mają między innymi matki samotnie wychowujące dzieci bez względu na to czy pracują bo jak pracują to jeszcze dodatkowe punkty.
                A co z osobami którym też przysługuje największa liczba punktów czyli osoby niepełnosprawne, one tez są krętaczami? bo np chcą ale nie mogą za względów zdrowotnych podjąć pracy, bo albo zwijają się w bólu w domu albo leżą tygodniami w szpitalu, co wtedy taka matka ma zrobić? organizować w domu swojemu dziecku edukację pomiędzy swoimi bólami czy zabrać go ze sobą do szpitala?
                • wiktoria_ego Re: do Aagnes 10.02.12, 23:59
                  przypadki, które wymieniasz, nie wyczerpują 34 miejsc z 29 dostępnych w moim żłobku. Chodzi mi tylko o krętaczy i cwaniaczków wszelkiej maści, wykorzystujących niecnie przepisy.
          • aane-etaa Re: do warszawianek 07.02.12, 18:23
            Nie biorą ślubu, tak jak napisałam, z różnych powodów. Krętactwem jest to, że wykorzystują później ten fakt do podania się za samotną matkę. Choć gdybym ja nie miała z mężem ślubu, to też pewnie bym się tak zachowała i wiele innych osób również. Dlatego to miasto/przedszkole/... powinno solidnie weryfikować informacje podawane przez rodziców.
            A dlaczego w przedszkolach jest tyle dzieci niepracujących mam? Pewnie to "samotne matki", to daje więcej punktów niż praca...
            • aagnes Re: do warszawianek 07.02.12, 20:13
              64
              Kryteria dodatkowe

              Dziecko, którego oboje rodzice/prawni opiekunowie pracują lub studiują w trybie dziennym

              32

              Dziecko wychowywane przez samotnego, pracującego rodzica/opiekuna prawnego

              Niestety bardziej oplaca sie sciemniac, ze matka pracuje, niz ze jest samotna matka.
              Samotna matka - to pojecie jest masakrycznie niepelne. kazdy zna ludzi zyjacych bez slubu, wychowujacych wspolne dziecko, pracujacych, i im jak najbardziej przedszkole sie nalezy, kazdy zna rowniez pary (malzenstwa jak najbardziej koscielne, legalne), w ktorych to facet pracuje a kobieta nie, bo nie musi - i co? maja byc premiowani za slub? dla mnie to paranoja.
              kilka moicjh znajomych tak sciemnialo przy rekrutacji, ze zatyrani są od rana do nocy itp bzdury. rece opadaja. i to te osoby przyczyniaja sie do tego, ze mowi sie o zamykaniu przedszkoli, czy skracaniu ich dzialania. to jest proceder, ktory nalezy tepic.
              • aane-etaa Re: do warszawianek 09.02.12, 12:25
                Ok, masz rację z tymi punktami. Moje przekonanie wzięło się stąd, że wyszłam z założenia, że większość (jeśli nie wszystkie) podań to podania rodziców pracujących (faktycznie lub też tylko na papierku) i dlatego to kryterium nie ma tak naprawdę znaczenia przy rekrutacji. Choć może się mylę.
                Nikt chyba nie napisał, że osoby po ślubie mają być premiowane. Ale powinny być traktowane TAK SAMO, jak te bez niego.

                Widzisz, to, czy dana osoba jest samotnym rodzicem, czy też nie, moim zdaniem najczęściej da się obiektywnie stwierdzić. Na podstawie zaświadczenia o przyznanych alimentach itp. (ale nie na podstawie jej stanu cywilnego!).
                Jak natomiast chciałabyś skutecznie zweryfikować to, czy rodzice pracują?
                Czy osoba pracująca na 3/4 etatu będzie pracującą? A na 1/2? A na 1/4? A wykonująca prace na umowę zlecenie? Lub pracująca w domu?
                Dodatkowo zakładam, że wykluczamy wyrzucanie z przedszkola dzieci w trakcie roku szkolnego. Z oczywistych powodów. Co stoi więc na przeszkodzie siedzącej w domu matce zatrudnić się gdziekolwiek na czas rekrutacji? Zostanie wtedy uznana za pracującą. Z drugiej strony wymaganie od matek, by pracowały już od dłuższego czasu też nie byłoby dobrym rozwiązaniem.
                Wreszcie problem mam, które dotychczas nie pracowały, bo nie mogły ze względu na to, że opiekowały się dzieckiem. A pracę straciły lub też wcześniej jej nie miały - ale teraz są gotowe ją podjąć, o ile dziecko dostanie się do przedszkola.
                Wszystkie te przykłady dałam po to, by pokazać, że według mnie nie ma dobrej tzn. sprawiedliwej weryfikacji tego, czy rodzice są pracujący.

                Wgłębiając się w to wszystko odnoszę wrażenie, że zasady rekrutacji istnieją tylko po to, żeby istnieć. Lecz są tak niesprawiedliwe, że już w zasadzie lepiej by było, gdyby decyzja o przyjęciu dziecka do przedszkola należała do dyrekcji.
                • lilith76 Re: do warszawianek 09.02.12, 12:43
                  Nie wiem jak jest teraz, ale kiedyś było tak, że w czasie rekrutacji nie trzeba było dokumentować, że się pracuje, ale miało na to obowiązek do końca września w rozpoczynającym się roku szkolnym.
                  Czyli nawet jak matka nie ma pracy, to nic strasznego. Musi ją tylko znaleźć w 4 tygodnie...
                  • bbkk Re: do warszawianek 09.02.12, 13:15
                    to zależy od dyrektora przedszkola
                    jedni chcą zaświadczenie zanim potwierdzą podanie w systemie (bo za to są punkty)
                    inny nie chce wcale
                • wiktoria_ego Re: do warszawianek 10.02.12, 15:50
                  aane-etaa napisała:


                  >
                  > Wgłębiając się w to wszystko odnoszę wrażenie, że zasady rekrutacji istnieją ty
                  > lko po to, żeby istnieć. Lecz są tak niesprawiedliwe, że już w zasadzie lepiej
                  > by było, gdyby decyzja o przyjęciu dziecka do przedszkola należała do dyrekcji.


                  I tak jest. Jeśli liczba punktów jest taka samo, to decyzja o przyjęciu należy do dyrekcji przedszkola... Stąd znajomi znajomych dyrektora ma większe szanse wink
          • bj32 Re: do warszawianek 10.02.12, 16:56
            "To zarcik? brak slubu to kretactwo?"
            No jasne. W katolickim kraju życie bez ślubu to podłość i grzech. Nie wiedziałaś?
            "kretactwem jest oddawanie dziecka do przedszkola podczas gdy jedno z rodzicow nie pracuje"
            Dlaczego? Dziecko od ok. trzeciego roku życia powinno się już uczyć życia w społeczności. Praca rodziców nie ma z tym nic wspólnego, czy ich brak pracy. Szczególnie, jeśli na przykład w domu jest dodatkowo niemowlę albo dziecko z deficytem. Czyżby niepracujący zawodowo rodzic nie miał prawa do odpoczęcia choćby kilka godzin od kochanego potomstwa?
            "z tym nalezy walczyc"
            Jeszcze raz: dlaczego? Uzasadnij. Z sensem.
            "jest to tez przyczyna dla ktorej przedszkola beda likwidowane lub skracane godziny ich otwarcia (leniwe mamuśki odbierajace dziecko ok 12-ej podczas gdy we wrzesniu czy wczesniej deklaruja wiecej godzin i ze lzami w oczach blagaja o miejsce dla dziecka)."
            Kompletna bzdura. Przyczyna, dla której placówki państwowe mają skracane godziny albo są likwidowane tkwi w kretynach, zarządzających ustawami i budżetem. Państwo stać na poszerzanie rzesz urzędników z czerwoną pieczątką, na nagrody dla fagasów przy prominentach, panów ministrów od pierdzenia w stołek, na reklamy partii, na UPy, na straż miejską, na stawianie pomników papieża, Kaczyńskiego i na całą masę innych debilizmów, ale państwa nie stać na placówki opiekuńcze. Likwidowane są nie tylko żłobki i przedszkola, ale również szkoły. Czy i o to oskarżysz "leniwe mamuśki"?
            "zamierzam ostro powalczyc o weryfikacje zatrudnienia rodzicow"
            Jak? Polecisz udowadniać, że bezrobotny tatuś robi w Holandii na czarno? Albo faktycznie bezrobotnej matce po gimnazjum znajdziesz pracę? Zrób to - ja chętnie popatrzę. Aaa... nie! Ty się będziesz domagać, żeby bezrobotnym nie przyjmowano dzieci! Rozumiem! I jeśli już, to dopiero, jak znajdą pracę? A jak mają ją znaleźć, nie mając miejsca dla dziecka w przedszkolu?
            Pewnie. Dość premiowania na przykład matki pobierającej świadczenie pielęgnacyjne na dziecko i w związku z tym nie pracującej! Co będzie taka miejsce w placówce swoim na przykład niedosłyszącym czy po chemioterapii smarkaczem zajmować miejsce ludziom czynu! Precz z takimi! Ze skały ich, wzorem Spartan!

            Chcesz? Wyszyję Ci transparent. Nie mam czasu, mimo, że zawodowo nie pracuję, ale odżałuję, co mi tam.
            • aagnes Re: do warszawianek 11.02.12, 15:50
              Ok, wyszywaj.

              ad rem - dzisiaj przeczytalam, ze maja jednak zwracac uwage na to gdzie odprowadza sie podatki (podobno tak juz jest przy rekrutacji do zlobkow, ale nie wiem, bo szczesliwie juz mnie to nie dotyczy).
              • bj32 Re: do warszawianek 11.02.12, 19:19
                No i co to sprawdzanie ma dać? Jeśli na przykład ktoś jest bezrobotny, to nie odprowadza nigdzie. Ma przyznany jakiś US do miejsca zameldowania, czyli na przykład jest bezrobotnym zameldowanym w Krakowie, a mieszka z konkubentem albo ciocią u Rzeszowie. Czego się na tej podstawie dowiedzą?
                Poza tym jeśli nie jest to regulowane ustawą to żaden US właścicielom placówek czy to państwowych czy prywatnych - nie udzieli tej informacji. Kłania się GIODO. Ja mogę kserokopiami swojego dowodu i dowolnych dokumentów wytapetować ściany publicznego kibla i jest to moja sprawa. Urząd czy instytucja mają zapchlony obowiązek zachować tę wiedzę dla siebie. Skarbówka również.
                • lilith76 Re: do warszawianek 11.02.12, 22:16
                  > No i co to sprawdzanie ma dać? Jeśli na przykład ktoś jest bezrobotny, to nie o
                  > dprowadza nigdzie. Ma przyznany jakiś US do miejsca zameldowania, czyli na przy
                  > kład jest bezrobotnym zameldowanym w Krakowie, a mieszka z konkubentem albo cio
                  > cią u Rzeszowie. Czego się na tej podstawie dowiedzą?

                  Można wypełnić specjalny formularz udowadniający, że podpadasz już pod inny US niż ten z zameldowania.

                  > Poza tym jeśli nie jest to regulowane ustawą to żaden US właścicielom placówek
                  > czy to państwowych czy prywatnych - nie udzieli tej informacji.

                  Rodzic sam ten papier w zębach zaniesie, bo jak tego nie zrobi, to jego dziecko dostanie za to 0 punktów i spadnie na koniec listy.

                  Na prawdę, to przedszkole ma gdzieś, czy dany rodzic pracuje, gdzie odprowadza podatki - ten może nie poświadczysz żadnej z tych spraw. Dostanie z rozdzielnika zero punktów w każdej rubryczce i pocałuje klamkę drzwi placówki.

                  Ciężar poświadczenia wszystkich dokumentów ciąży na tej stronie, której bardziej zależy, by dane dziecko znalazło się w danym przedszkolu. Dowcip w tym, że w roku 2012/2013 nadal będą to rodzice.
                  • bj32 Re: do warszawianek 12.02.12, 17:34
                    Czyli kolejny dowód na genialną politykę prorodzinną oraz walkę z urojonym niżem demograficznym i bezrobociem. Ludzie, trzymajcie mnie!
                    Tym szczególniej, że Polak potrafi i jeśli będzie chciał, to doniesie do tego przedszkola kwity na wszystko. A kombinatorzy są w tym szczególnie utalentowani. Ja znam i takich, co znakomicie symulują choroby psychiczne, byle nie pracować, a ciągnąć kasę z budżetu...
                    Generalnie rzecz biorąc to ja mam wrażenie, ze to jest szukanie zajęcia rodzicom [zajęcia w postaci latania po wszystkich możliwych urzędach], które tak naprawdę niczego sensownego nie wnosi, bo jeśli ktoś chce mataczyć i udawać samotną matkę, to będzie to robić i żadne utrudnienia w postaci formularzy z US mu w tym nie przeszkodzą, a za to skutecznie utrudnią życie tym, którzy na takie pierdoły nie mają czasu.
        • wiktoria_ego Re: do warszawianek 10.02.12, 15:36
          Pisz do MENu, do posłów, na których głosowałaś. Ja dziś jeszcze uderzam do wojewody, bo jeśli nic nie robić to nic się nie zmieni... Ja na razie dostałam tylko jedną odpowiedz z klubu PO w Pruszkowie. Wkleję niżej. Dla mnie to bezsens, bo to oni mnie reprezentują i powinni ciągnąć ten temat... nie odpisałam jeszcze, ale to zrobię. Rozmawiałam też z MENem... Teraz przygotowują odpowiedz... Najgorsze, że mają na to do 30dni... i to trochę trwa.

          Witam Panią!
          Miło mi, że uznała Pani moją skromną osobę za kompetentną w Pani kłopocie. Posługując się zawodowo zagadnieniami prawa, ze smutkiem muszę zgodzić się z Pani wnioskami nt. procesu stanowienia przepisów prawa i obowiązującej w naszym kraju ścieżki legislacyjnej. Zjawisko wobec którego została Pani postawiona stoi w sprzeczności z podstawowymi zasadami państwa i prawa i zadaniami do wykonania których powołana jest instytucja Państwa. Zapewne, nie pocieszy Pani fakt, że inne dziedziny życia społecznego pozostawiają, delikatnie mówiąc, wiele do życzenia...
          Z prawnego punktu widzenia, przysługuje Pani skarga konstytucyjne w oparciu o przepis art. 2 mówiącego,
          że" Rzeczpospolita jest państwem prawnym, urzeczywistniającym zasadę sprawiedliwości społecznej" a także art.23, stanowiącego, iż podstawą społeczeństwa jest rodzina jak również art. 32, mówiącego, że wobec prawa wszyscy są równi a art. 71 ust. 1 zwieńcza te zasady.
          Zatem w oparciu o inna zasadę Konstytucji RP, zawartą w art.79, mówiąca, iż każdy, czyje prawa lub wolności zostały naruszone, ma prawo do skargi do Trybunału Konstytucyjnego na niezgodność ustawy z Konstytucja RP.
          Długa to i mozolna droga, ale z prawnego punkt widzenia - najskuteczniejsza. Szkoda tylko, ze po to by umieścić dziecko w przedszkolu przywracać do góry nogami system prawa, który, jak się okazuje nie po raz pierwszy, jest kompletnie zdehumanizowany...

          Pozdrawiam serdecznie

          Lechosław Dowgwillowicz-Nowicki
    • hugu Dokumenty do wglądu? 12.02.12, 13:26
      Mam takie praktyczne pytanie:
      W Warszawie jest napisane, że wszelkie dokumenty potwierdzające treść formularza przedstawia się dyrektorowi przedszkola. Zdaje się, że użyto sformułowania "do wglądu". Czy jak idę do przedszkola z dokumentem, to tylko pokazuję go dyrekcji i zabieram ze sobą (w przypadku PITa to bardzo wskazane, żeby mieć potwierdzony oryginał w domu, a nie w dokumentach w przedszkolu dziecka)? Czy iść z oryginałem i kserówką, oryginał pokazać i zabrać a kserówkę zostawić?
      Czy tylko pokazywałyście dokumenty dyrekcji, czy zostawiałyście je w przedszkolu?
      • aagnes Re: Dokumenty do wglądu? 12.02.12, 13:50
        Ja okazywalam oryginal, a dyrektorka zrobila sobie ksero.
      • wrzesniowamama07 Re: Dokumenty do wglądu? 12.02.12, 18:49
        Przecież nikt nie oczekuje, że zostawisz cały PIT w przedszkolu!

        Tam, gdzie PIT jest wymagany jako potwierdzenie odprowadzania podatku, wystarczy kopia pierwszej strony - chodzi o miejsce odprowadzania podatku, a nie ile kasy zarabiasz... Kopia może być z pieczątką US, ale w tej chwili obowiązuje podejście, że oświadczenie jest równie ważne co zaświadczenie, więc myślę, że wystarczy kopia z podpisem zainteresowanego. Ew. oryginał pierwszej strony do wglądu
    • anna_aneczka Punktacja 16.02.12, 15:38
      Czy widzieliście już punkty za poszczególne kryteria?
      Płacenie podatków w Warszawie - 32 punkty
      Samotny rodzic - 128 punktów.

      Sama nie wiem, czy śmiać się, czy płakać.
      Po co Ministerstwo wykonuje takie pozorne ruchy?
      • wiktoria_ego Re: Punktacja 16.02.12, 16:41
        Śmiać się smile i śmiejąc się załatwiać w sądzie termin rozprawy rozwodowej... hahahahahahahaha
      • bj32 Re: Punktacja 16.02.12, 19:40
        Jak to po co? żeby później powiedzieć "no przecież robimy! Chcieliśmy dobrze, a że wyszło jak zwykle to już nie nasza wina".
    • madlaine Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 26.02.12, 20:22
      Witam,
      mam pytanie dotyczące dokumentów jakie należy złożyć wraz z kwestionariuszem z systemu rejestracji internetowej. Cz\y potrzebne są zaświadczenia z zakładu pracy, a co jak mąż prowadzi działalność gospodarczą? Czy w tym roku należy zanieść xero zeznania rocznego z 1 stroną gdzie jest urząd skarbowy? Proszę o info.
      • matka.zalozycielka Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 27.02.12, 18:37
        madlaine napisała:

        > Witam,
        > mam pytanie dotyczące dokumentów jakie należy złożyć wraz z kwestionariuszem z
        > systemu rejestracji internetowej. Cz\y potrzebne są zaświadczenia z zakładu pra
        > cy, a co jak mąż prowadzi działalność gospodarczą? Czy w tym roku należy zanieś
        > ć xero zeznania rocznego z 1 stroną gdzie jest urząd skarbowy? Proszę o info.
        >

        Najlepiej będzie jak zadzwonisz do przedszkola pierwszego wyboru (tam gdzie będziesz składała kwestionariusz) i się dowiesz.
        W każdym przedszkolu wymagają (lub nie) czegoś innego.


        • madlaine telefony, emaile - 0 odpowiedzi 28.02.12, 21:53
          Dzwonię od kilku dni do 4 przedszkoli, które biorę pod uwagę do posłania swojego dziecka i co? nikt nie odbiera telefonu, ruszam w czwartek osobiście się dowiedzieć co i jak potrzeba i ile miejsc przewidują. Ale nie podoba mi się ten brak kontaktu tel. z placówkami
    • slonko1335 Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 27.02.12, 20:07
      U mnie w mieście w zeszłym roku określoną samotnego rodzica oraz dokumenty jakie należy dostarczyć by być za takiego uważanym, były to między innymi:
      akt urodzenia dziecka z wpisem o ojcu nieznanym
      akt zgonu rodzica
      zaświadczenie o odbywaniu kary pozbawienia wolności
      zaświadczenie o pozbawieniu praw rodzicielskich
    • mamaborysa78 Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 28.02.12, 17:50
      Ja z kolei miałam inny problem: jestem samotną matką i moje dziecko nie dostało się do żadnego przedszkola, po wielkiej batalii udało się i go przyjęto...i co?Okazało się, że wszystkie dzieci w grupie są z pełnych rodzin tj. małżeństw, co więcej sporo mam nie pracuje. I kto tu ma pierwszeństwo????Oczywiście, tamte dzieci dostały się bez problemu, dodam, że moje miało skończone trzy lata w momencie składania deklaracji.
      • wiktoria_ego Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 29.02.12, 18:31
        mamaborysa78 napisała:

        > Ja z kolei miałam inny problem: jestem samotną matką i moje dziecko nie dostało
        > się do żadnego przedszkola, po wielkiej batalii udało się i go przyjęto...i co
        > ?Okazało się, że wszystkie dzieci w grupie są z pełnych rodzin tj. małżeństw, c
        > o więcej sporo mam nie pracuje. I kto tu ma pierwszeństwo????Oczywiście, tamte
        > dzieci dostały się bez problemu, dodam, że moje miało skończone trzy lata w mom
        > encie składania deklaracji.

        Mogę poprosić adres przedszkola, gdzie w pierwszej kolejności przyjmują dzieci z pełnych rodzin?? Nie wierzyłam w jego istnienie, ale jak widać takie istnieje!

        ps. ciekawie jakim cudem, skoro rodzic samotni ma 128p., a rodzina pracująca i płacąca podatki w Wawie bodajże tylko 68p.
    • po_lala Re: Rekrutacja do przedszkoli zbliża się... 01.03.12, 10:44
      Droga wiktoria_ego

      Cóż, rozumiem twoje rozżalenie. Jednak dopóki państwo nie ureguluje prawnie kwestii związków partnerskich, nie ma szans na uregulowanie tej sytuacji.

      Sama jestem w takim związku, nie mam potrzeby wyrabiania papierka dla potwierdzenia tworzenia rodziny. Jednak szanuję decyzje innych i wiem, że dla kogoś może to być istotne.

      Mimo to na co dzień to właśnie związki w jakim jestem są dyskryminowane. Na uczelni nie mogę starać się o stypendium razem z partnerem, nie mogę załatwić spraw dotyczących rodziny w urzędzie (bez obecności partnera), oraz mnóstwo innych sytuacji których nie chcę przytaczać.
      Niektórzy powiedzą mój wybór - no właśnie nie. Mam prawo tworzyć rodzinę bez państwowego/ kościelnego błogosławieństwa.

      Stąd też staje w tym momencie przed wyborem przedszkola i rekrutacją.
      Przypominam sobie wszystkie momenty kiedy usłyszałam NIE, bo mimo że spełniam wszystkie kryteria nie mam papierka.
      I mam ochotę powiedzieć "teraz to mnie pocałujcie!", w końcu przepis jasno reguluje- stan cywilny poświadczony w urzędzie. Byłam panną przez ostatnie lata? Jestem i teraz!

      Mimo to źle się z tym czuję, moralnie mam problem z podaniem takiego kryterium. Co zaznaczę- zobaczymy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja