dodakowa opłata w przedszkolu

08.03.12, 18:36
Witam.
Postanowiłam napisać z prośbą o radę bo z dylematem borykam się właściwie drugi rok. W przedszkolu miejskim (!), do którego uczęszczają moje dzieci jest podział na dwa rodzaje grup. Są dwie grupy "normalne" i trzy grupy, gdzie realizuje się pedagogikę Montessori. Co ciekawe przynależność dzieci do grupy Montessori wiąże się z dodakową opłatą w wysokości 100 zł od jednego dziecka (u mnie dwójka więc 200) miesięcznie oczywiście nie licząć opłaty stałej i stawki żywieniowej. Do tej pory opłatę dodakową płąciłam bez szemrania chociaż nie bez bólu serca. Opłata jak udało mi się dowiedzieć jest konsumowana na pomoce montessori (jest to miesięcznie 2 400 od grupy czyli 24 000 za rok szkolny)na angielski (za który dziś i tak obowiązek ma płącić samorząd) i wycieczki. Ponieważ ostatnio nasza sytuacja finansowa się nieco skomplikowałam napisałam podanie o zwolnienie z tej opłaty i dowiedzialam się, zę jedynym rozwiązaniem jest przeniesienie dzieci (od następnego tygodnia) do "normalnej" grupy, że przecież opłata jest dobrowolna i ustala ją rada rodziców i nie da się z niej zwolnić. I tu nie ukrywam krew mnie zalała. Jak wytłumaczyć kilkulatkom, że oto z dnia na dzień, żegnają się z całym przedszkolnym życiem i spadają gdzie indziej. Absolutnie się na to nie zgodzilam no ale od nowego roku musze je przenieść.
Dodam jeszcze, zę dzieci znalazły się w "tej" grupie bo w innych nie było miejsca (dwa lata temu problem z przedszkolami byl jeszcze większy niż dziś) a o dodakowej opłącie rodzice dowiedzieli się już we wrześniu. Rozmawialam z innymi rodzicami też są niezadowoleni ale to jest tak, że jeśli ktoś ma jedno dziecko tą "stówe" przeboleje a woli się nie narażać.
I tu pytanie - raczej ogólne. Co robić? Przenieść dzieci i przemilczeć czy walczyć? Czy jest jakaś podstawa prawna na mocy której przedszkole może doliczać taką opłatę?
    • irima2 Re: dodakowa opłata w przedszkolu 09.03.12, 10:48
      Z tego co piszesz to opłata jest dobrowolna. Czyli podstawa prawna to chęć rodziców.
      Nie wiem dlaczego jesteś taka zdziwiona - przecież jak jest np. wycieczka szkolna czy przedszkolna i kogoś nie stać to też jest taka sama sytuacja. Owszem ciężko to dziecku wytłumaczyć i to przykre, ale jeżeli zapisałabyś dziecko na dodatkowe zajęcia poza przedszkolem i potem by Cię nie było stać to mieliby Cię zwolnić z opłaty, bo dzieciom trudno wytłumaczyć?
      Jedyne wyjście to dogadać się z innym rodzicami i na zebraniu ustalić obniżenie opłaty albo rezygnację z programu Montessori. Pytanie czy większość będzie za.
      • gosiapal Re: dodakowa opłata w przedszkolu 09.03.12, 14:20

        Porównanie z wycieczką przedszkolną chyba nie jest do końca trafione..
        Otoz za wycieczki płaci sie z Rady Rodziców i nawet jesli ktos placi mniej lub wcale (a sa takie przypadki) to nigdy karane nie jest za to dziecko. Jadą wszystkie dzieci!!! Rada Rodziców tak ustala sobie preliminaż aby starczyło dla wszystkich dzieci.

        Co do pytania zalożycielki wątku, to wydaje mi się, ze niestety nic nie wskórasz. Skoro takie jest założenie istnienia tych grup i stawka została skalkulowana na takim poziomie to trudno oczekiwać, ze nie bedzie problemu gdy nie bedesz płacić. Kazdy mógłby wtedy uznać, ze on też nie chce ponosić dodatkowych kosztów.
        Jesli jednak wiekszośc rodziców nie jest zadowolona z dodatkowej płatności to moze warto wspolnie sie naradzić i zmienić profil grupy na "zwykły" zamiast montessori.
        I jeszcze moje pytanie- mozesz podac jaka jest podstawa prawna aby to gmina placiła za angielski. Nic o tym nie wiem, rowniez place podwojnie a chetnie bym zrezygnowała z tej opłaty smile
        • jakalina Re: dodakowa opłata w przedszkolu 09.03.12, 15:00
          za wszystkie zajęcia realizowane w ramach podstawy programowej płąci samorząd. żadne (publiczne) przedszkole nie ma prawa pobierać opłat za jakiekolwiek zajęcia realizowane w tym czasie.

          co do dobrowolności opłaty MOntessori. nie mogę zgodzić się z porównaniem do wycieczki bo to jednak nie to samo. NIKT się przed naborem rodziców nie pyta i NIKT ich nie informuje o dodatkowej płatności. Rodzice dowiadują się o tym dopiero na początku roku szkolnego a co więcej nikt nie tłumaczył kto decyduje o wprowadzeniu opłaty, o jej wysokości i NIKT się z tych pieniędzy nie rozlicza (nie da się jej nawet wpłacić na konto tylko bezpośrednio w kasie przedszkola)
          Co do innych rodziców i wspólnego działania...Przez cały rok szkolny nie ma żadnego zebrania (powtarzam żadnego) aby rodzice mogli się spotkać z władzami, nauczycielkami i ze sobą. Trudno cokolwiek załatwić na odległość.
          Może i macie racje, że nic nie wskóram co nie zmienia faktu, że krew mnie zalewa bo to po prostu "okradanie" w biały dzień. Mi chodzi tylko o to jak można w publicznym, samorządowym przedszkolu wprowadzać takie podziały (na grupy zwykłe i niezwykłe), brać dodatkową i kase i nie mówić po co, gdzie i komu.
          • gosiapal Re: dodakowa opłata w przedszkolu 09.03.12, 16:31

            Ja jeszcze o tym angielskim smile W wiekszości znanych mi przedszkoli państwowych angielski jest oczywiscie po 13tej, co oznacza, ze jest juz w puli płatnych zajęc. czyli nie pozostaje nic innego jak tylko płacić.
            Co do Twojego problemu. Dla mnie niewiarygodne jest, ze nie ma w przedszkolu zebrań. U nas w każdym polroczu jest jedno dla calego przedszkola oraz sa ze dwa zebrania w grupach. Do tego w kazdy pierwszy poniedzialek miesiaca jest dzien otwarty dla rodziców.
            Jeśli chodzi o wpłacane pieniądze na "niezwykłe" grupy to uważam, ze śmiało mozecie wymagać rozliczenia tych kwot. W końcu płacisz wiec chcesz wiedziec na co. Ja bym wymogla to na dyrektorze. Ja jestem w RR i my przedstawiamy rodzicom rozliczenie wydanych pieniedzy. Wywieszamy kartkę gdzie zestawiamy plany z wydatkami i kazdy wie na co płaci.
            Tu tym bardziej powinniście mieć wgląd w wydatki. Bo szczerze mowiac nie chce mi sie wierzyć, ze na tę niezwykłość potrzeba az 2500 tys na miesiac na grupę. My ostatnio kupowalismy artykuly plastyczne potrzebne do konca roku dla wszystkich grup(110 dzieci) i tej kwoty nie osiagnelismy.
            • gosiapal Re: dodakowa opłata w przedszkolu 09.03.12, 16:36
              Doczytalam sobie Twoj pierwszy post i napisalas tam, ze te 100 zł to na pomoce montessori, angielski , wycieczki. Moze to jest wplata na RR ? Czy te pozostałe grupy "normalne" rowniez wnoszą taką lub mniejszą opłatę? Jak nie wnoszą to znaczy ,ze nie jezdzą na wycieczki i nie mają angielskiego?
              (ten angielski to wg mnie nie musi być bezpłatny, zajecia po 13 tej nie sa w podstawie programowej i sa juz platne).
              Jesli te pieniądze pokrywają nie tylko pomoce ale tez zajecia dodatkowe i wycieczki to wcale tak nie przepłacacie. My placimy po 65 na Radę Rodziców , za angielski dopłacamy po 30. Wiec to juz prawie tyle samo a program mamy zwykły.
              • jakalina Re: dodakowa opłata w przedszkolu 09.03.12, 20:20
                no to może tak.
                Angielski jest przed 13- stą (czyli w puli zajęć, za które płaci samorząd)
                Rada Rodziców to koszt 85 zł rocznie
                Rytmika (ciekawe, że też jest w godzinach podstawy programowej) 80 zł za rok.
                Artykuły plastyczne 50 zł za rok.
                Jeśli - tak jak mówisz- wycieczki realizowane są z pieniędzy RR (a pewnie tak jest bo korzystają z nich wszystkie dzieci, wszystkie też mają takie same paczki na MIkołaja itp (i to jest dla mnie normalne!!!) to wychodzi na to, że TYLKO pomoce montessori. niestety sklad RR nie jest podany do publicznej widomości (co ciekawe na początku roku dostaliśmy kartkę do podpisania z nazwiskami osób, które weszły w jej skład (nie wiem kiedy i jak ich wybrano) no i największy ból to własnie to, że NIKT się z nami z tej kasy nie rozlicza.
                A co do niezwykłości programy. Niestety oprócz tego, że w grupach nie ma normalnych zabawek (tylko owe pomoce) życie toczy się tam normalnie. Prawda jest taka, że moje miasto nie jest wielkie. Po wprowadzeniu przez samorządy opłat za każdą godzinę ponad podstawę kto mógł uruchomił dziadków, wujków, ciotki i inne możliwe pokrewieństwa i większość dzieci o 13 wędruje do domów (stąd pewnie realizacja angielskiego i innych zajęć w tym czasie) a zostaje ich garstka. Nie ma więc żadnej wyjątkowości.
                Rodzice innych dzieci. Hmm każdy szemra pod nosem (spotkaliśmy się ostatnio na urodzinach jednego dzieciaka) ale każdy woli się nie wychylać bo po co.
                Nie wiem może moje pytania są faktycznie bez sensu ale jest to chyba efektem obserwacji tego co się dzieje dookoła i na co wszyscy dają przyzwolenie. W tegorocznym podaniu rodzice mogą zaznaczyć jaką grupę wybierają (po raz pierwszy) ale o opłacie dodatkowej nic nie ma. Ciekawe ilu się nabierze.
                • graz.ka Re: dodakowa opłata w przedszkolu 10.03.12, 07:29
                  Angielski jest przed 13- stą (czyli w puli zajęć, za które płaci samorząd)
                  ...
                  Rytmika (ciekawe, że też jest w godzinach podstawy programowej) 80 zł za rok.


                  Jest to bezprawnie, ponieważ treści z angielskiego nie ma w podstawie programowej. Z rytmiką to już dyskusyjnie - bo oczywiście treści muzyczne są, ale pewnie nauczycielkom i dzieciom potrzebne jest wsparcie profesjonalisty - muzyka (o korzyściach takiego rozwiązania była tu na forum już rok temu długaśna dyskusja).

                  Widzę z dalszej części Twojego wpisu, że wiesz, dlaczego tak się dzieje - bo po 13.00 dzieci idą do domu. Gdyby po 13.00 miały się zgodnie z prawem odbywać angielski i rytmika, płaciliby rodzice także opłatę za pobyt w przedszkolu. I - zapewne w ogóle tych zajęć by nie było.
                  Dyrektorka poszła Wam, rodzicom na rękę, żeby zminiejszyć opłaty rodzicielskie tylko do kwoty za zajęcia - ale jak widzę, nawet to jest problemem.
                  I coraz częściej widzę, że dominuje postawa - każdy dobry uczynek musi zostać ukarany. Postulujcie więc o przeniesienie tych zajęć poza podstawę - wtedy będą oczywiście droższe - co zapewne doprowadzi do ich likwidacji. A dzieci - jeśli zechcecie je uczyć angielskigo , tańców, piłki nożnej, karate czy szachów - woźcie do szkół językowych, klubów sportowych i domów kultury.

                  Co do opłaty montessoriańskiej - uważam, że macie pełne prawo ich nie wnosić (i zrezygnować wtedy z oddziału montessor)i - a z pewnością żądać rozliczenia.
                  • jakalina Re: dodakowa opłata w przedszkolu 10.03.12, 09:47
                    W pierwszej chwili po przeczytaniu myślałam, że to żart. Dyrektorka poszła nam na rękę? W któym miejscu? Bo robi płatne zajęcia dodatkowe w godzinach BEZPŁĄTNEJ podstawy programowej tłumacząc to tym, ze dzieci idą po 13 do domu? To trochę jak z uszczęśliwianiem kogoś na siłę nie pytawszy go o zgodę i to jeszcze wbrew prawu.
                    PIszesz, że coraz częsciej dominuje postawa, żę każdy dobry uczynek jest karany? Gdzie ten dobry uczynek bo ja jego nie widzę. To nic innego jak chronienie własnego i zatrudnionych tam nauczycieli tyłka. Ustawa rządowa, którą klepnęly samorządy spowodowała, że o 15 przedszkole (teoretycznie funkcjonujące do 17) jest puste a liczba nauczycieli i pozostałęgo personelu pozostaje bez zmian. Szuka się więc dodatkowych metod żeby od rodziców wyciągnąć pieniądze. (przepraszam za emocjonalną dygresję ale się wkurzyłam).
                    I w jednym się zgadzam chcąc uczyć dzieci tańca, piłki nożnej itp woźmy je do odpowienich do tego celu placówek bo inaczej to wygląda tak, że w godzinach pracy przedszkola połowa grupy wychodzi na dodatkowe zajęcia a reszta (ta, któych rodziców nie stać na opłacenie tychże zajęć) zostaje w grupie i ni cholery nie może zrozumieć czemu inni tańcą a one nie. To jest Twoim zdaniem zgodne z prawem, etyczne czy może to kolejny dobry uczynek. Owszem, niech w przedszkolu będą zajęcia dodatkowe nawet chiński jeśli są chętni ale niech się to odbywa komercyjnie (czyli przedszkole wynajmuje salę) albo niech przedszkole "użycza" sali organizatorom pod warunkiem, ze korzystanie z zajęć będzie dla rodziców tańsze ale "na Boga" niech isę to odbywa tak, żeby dzieci nie były dzielone.
                    • gosiapal Re: dodakowa opłata w przedszkolu 10.03.12, 14:01
                      Wiesz, z jednej strony rozumiem Twoje oburzenie.
                      Ale...
                      Po pierwsze 85 zl na rok na RR to smieszne pieniądze. Dziwi mnie , ze z tego Wasza Rada jest w stanie opłacić wycieczkę i prezenty gwiazdkowe. U nas w tym roku jedna wycieczka wiosenna to koszt 82 zł od dziecka bez wyzywienia. Czyli byście mieli na styk. Piszesz, ze jesteś z małej miejscowości. Ale przez ten fakt wycieczka tańsza nie jest , zabawki na gwiazke kosztują tyle samo co nas w Warszawie. My na rok płacimy 650 zł.
                      Kazde zajecia oplacamy oddzielnie, srednio to koszt 30-35 zł.
                      I rowniez uwazam, ze dyrekcja jednak poszła Wam na rękę robiąc zajęcia w ramach bezpłatnej podstawy. Inaczej by było tak jak napisała poprzedniczka- zajęcia po 13 tej, na ktorych jest kilkoro dzieci. zajęcia robią sie nieoplacalne wiec znikają z przedszkola.
                      Uważasz, ze udział częsci dzieci w zajęciach dodatkowych to dzielenie ich na lepsze i gorsze.
                      Weż jednak pod uwagę ,ze w zyciu ludzie nie mają po rowno. I dzieci od małego to widzą i uczą sie akceptować. Tego nie zmienisz. To zaczyna sie juz w piaskownicy gdy Staś przynosi lepszą zabawkę. Przeciez nie zabraniasz chlopcu przynoszenia zabawki i nie lecisz po taką samą do sklepu. Nawet gdyby Wam nie organizowali tych płatnych zajęc to część dzieci i tak będzie gdzieś chodzić " na zewnątrz". I wtedy Twoje dzieci tez sie o tym dowiedzą i zapytają czemu nie chodzą. Odpowiedz jest taka sama gdy te zajecia sa w przedszkolu.
                      Na urodziny tez nie zaprasza sie calej grupy choc własnie cała grupa o tym wie. I uwierz mi, ze najwiekszy problem z akceptacją tych faktów maja rodzice a nie dzieci. One przechodzą nad tym do porządku dziennego i nie dręcza sie pytaniami.
                      Co do wyboru RR.
                      Popros dyrektora o statut przedszkola o statut RR. Tam będzie chyba info o sposobie wybierania RR. Bedą tez ifnormacje jak Rada się rozlicza, jakie ma zadania itp. Kazda złotówka musi być rozliczona.
                      W temacie tej stówki też bym drązyła. Bo wydaje mi się, ze te pieniądze to jednak idą na całe przedszkole a nie tylko te montessoriańskie grupy. I moze to jest własnie powod , dla ktorego te wydatki sa takie tajne.
                      Za 65 zł na rok na RR nie da sie zdziałać cudów( na wycieczkę i paczkę nie wystarczy) wiec to pewnie taki utajniony sposób dofinanowania przedszkola.
                      Co do tego ,ze przedszkola o 15 tej sa u Ciebie puste. Widać tu, ze jednak nie sa aż tak niezbedne i wszyscy pracujący rodzice tak na prawdę doskonale dają sobie radę .
                      Uważasz, ze dyrekcja powinna zerdukować personel. Nie wiem jak to wyglada technicznie. ale co zrobi gdy nagle okaze sie , ze o 15 bedzie 70 % dzieci a nie bedzie kto miał sie nimi opiekować? Pownie rodzicom, w tydzien temu było pusto wiec zwolnił personel? Podejrzewam, ze przy rekrutacji wiekszosc rodziców deklarowała pobyt dziecka do 17 tej a teraz z oszczedności zabiera maluchy wcześniej. A to juz nie jest wina dyrekcji.
    • gosiapal Re: dodakowa opłata w przedszkolu 10.03.12, 16:42
      Jeśli w taki, darmowy sposob chcesz sie rekalmować to dobrze by było gdyby chociaz ta wyszukiwarka działała!!!!!!!!!
      • grafikstudio Re: dodakowa opłata w przedszkolu 11.03.12, 08:38
        oczywiście że działa, skoro tobie sprawia trudności, proponuję doszkolenie w obsłudze najprostszych czynności związanych z obsługą komputera. Podałem link bo to bardzo przydatny serwis dla poszukujących przedszkola
        • gosiapal Re: dodakowa opłata w przedszkolu 11.03.12, 09:09

          Nie będe komentowac Twojego braku kultury.
          Wyjasnij mi co wnosi ta wyszukiwarka do wątku dotyczącego zasadności pobierania opłat za grupę montessoriańską w przedszkolu publicznym??????
          Chcesz sie reklamować to wykup baner!!!! Nie zauważyłeś takiego czerwonego tekstu "dodaj swoją reklamę" ????


          PS.Jesli wg Ciebie "dzialanie " to mozliwosc wpisywania kryteriow a satysfakcjonujaca jest odpowiedz "nie znaleziono żadnych placówek spełniających Twoje wymagania" to zyczę sukcesów w biznesie. Z Twoim podejściem do Kilienta będzie Ci to bardzo potrzebne smile
          Toja strona nawet nie raczkuje , jest w takich powijakach, ze wstyd sie reklamować!!!
          Wiem, wiem, pewnie zamiast szukać przedszkola na Mokotowie powinnam poszukac w innej dzielnicy bo być moze tam juz coś funcjonuje. Wg Twojej wyszukiwarki na Mokotowie przedszkoli jeszcze nie ma. No nic, moze do rozpoczęcia rekrutacji coś wybudują smilesmilesmile



          -
          miśki letnie
          miśki jesienne
    • graz.ka Przedszkola zdrożeją 11.03.12, 07:33
      lub będą prywatyzowane - ich prowadzenie jest zbyt dużym obciążeniem dla gmin.
      • jakalina Re: Przedszkola zdrożeją 11.03.12, 21:51
        Po pierwsze i co do mojego ostatniego wpisu. Przesadziłąm pewnie trochę z emocjami za co przepraszam tych, którzy poczuli się dotknięci. Prosiłam o skasowanie tego posta. Został więc jeszcze raz sorry (nie należe do osób, które pod maską internetowej anonimowości mówią co im ślina na język przyniesie).
        Co do oburzenia mojego... 85 zł od dziecka za rok czy to dużo czy mało trudno ocenić mi się wydaje, że nie jest to mała. Nie ma u nas wycieczek turystycznych. Są jedynie jakieś wyjścia na terenie miasta (czasem busem czasem piechotą). Ale jakby nie o to mi chodzi bo z tym nie dyskutuję. Nie ma natomiast mojej zgody na to, że w PUBLICZNYM przedszkolu robi się zajęcia płatne, z których korzystają niektóre dzieci. Tak jak nie ma i nigdy nie będzie mojej zgody na prywatne wizyty lekarzy w publicznych szpitalach. Albo jest to wynajem komercyjny albo nie istnieje. Mało mnie przekonuje, że w życiu ludzie nie mają po równo. Pewnie nie mają ale co to za argument.
        Nawet gdyby Wam nie organizowali tych płatnych zajęc to część dzieci i tak będzie gdzieś chodzić " na zewnątrz". I wtedy Twoje dzieci tez sie o tym dowiedzą i zapytają czemu nie chodzą. Odpowiedz jest taka sama gdy te zajecia sa w przedszkolu.
        Gdy chodzą gdzieś na zewnątrz to jest ok. Jednych stać drugich nie i już. Ale organizować zajęcia w GODZINACH pracy przedszkola i wyprowadzać część grupy gdzieś indziej jest nie fair. To jest taka sama różnica jak pomiedzy tłumaczeniem Jasiowi dlaczego Antek dostaje w domu lizaka a on nie, a tym, że pani przedszkolanka dała ANTKOWI lizaka a jemu nie. Mam nadzieję, że widzisz różnicę.
        Przedszkole jest publiczne (póki jeszcze jest) i nie ma tu miejsca na komercję. To nie jest prywatny folwark.
        Uważasz, ze dyrekcja powinna zerdukować personel. Nie wiem jak to wyglada technicznie. ale co zrobi gdy nagle okaze sie , ze o 15 bedzie 70 % dzieci a nie bedzie kto miał sie nimi opiekować? Pownie rodzicom, w tydzien temu było pusto wiec zwolnił personel? Podejrzewam, ze przy rekrutacji wiekszosc rodziców deklarowała pobyt dziecka do 17 tej a teraz z oszczedności zabiera maluchy wcześniej. A to juz nie jest wina dyrekcji.
        NIE uważam, że powinna zredukować i nigdy tego nie powiedziałam. Sama wiem co to utrata pracy, byłam też kiedyś nauczycielem (uciekłam z własnej woli) i nie przekonuję do tego. MI chodzi raczej o system. O 15 nie okaże się, że będzie więcej dzieci bo u nas kontrakt z przedszkolem jest jak cyrograf z diabłem. Podpisaleś do 17 więc możesz dziecko zabrać nawet o 12 a zapłacisz i tak za to co deklarowałeś (na marginesie też jest to niezgodne z ustawą sejmową w temacie). Kontrakt można zmienić z miesięcznym wyprzedzeniem więc dyrekcja wie co i jak. Rodzice nie otrzymują też zwrotu za brak dłuższej obecności dziecka w przedszolu.
        Dzięki za utwierdzenie w przekonaniu żeby jednak dociekać na co idą moje (jakby nie było niemale) pieniądze.
        Niestety ciśnie się jedno podsumowanie. Żyjemy w czasach, w których powoli kończy się publiczna edukacja.
        • gosiapal Re: Przedszkola zdrożeją 12.03.12, 10:12
          Emocje- normalna rzecz gdy chodzi o nasze dzieci i pieniądze, nie ma za co przepraszać smile
          Pieniadze za grupę montessoriańska- dobrze , ze sie w tym zgadzamy. Domagaj sie rozliczenia.
          Mam pytanie odnośnie zwrotów za dłuższą nieobecność dziecka. Czy nawet gdy dziecka nie ma to płacisz za jedzenie i stawkę godzinową??
          Zajęcia dodatkowe- czy Twoje dzieci mają traumę z tego powodu, ze część grupy idzie tańczyć a część nie?? Tu nie rozumiem Twojego uporu.
          Tez mam bliznieta i nawet sytuacje, ze jedno dziecko chodzi np na teatr a drugie nie. I spokojnie spią po nocach smile
          Piszesz, ze jak zajecia sa na zewnątrz, to jednych stać, drugich nie i jest ok. A jak są w przedszkolu i jednych stać a drugich nie to juz co innego? Nie ma roznicy. Twoja rola aby mądrze dziecku to wytłumaczyć. Zabawek nie zabronisz dzieciom przynosić( u nas w jeden dzien dzieci moga przynosic zabawki do przedszkola). I jak Ania przyniesie najbardziej "wypasioną" lalę i dziecko zapyta czy kupisz to co odpowiesz? No chyba nie pojdziesz kupić.
          U nas w przedszkolu dzieci chodzą na rozne zajecia. Kazdego dnia sa zazwyczaj dwa . Maluchy, ktore zostają w sali nie czują sie gorsze. Nie maja problemów z funkcjonowaniem w grupie czy akceptacją. I to nasza rola jest by im pomoc znac wartosc czlowieka nie patrząc na zawartosc portfela. W tym wieku fajny kolega to ten, co "chce sie bawić w policjantów i złodzieji" a "zły " to ten co lubi sie bawić w piratów bo piraci sa nudni smile Ilosc posiadanych pieniedzy przez rodziców nie ma znaczenia. To chyba w gimnazjum sie zaczyna- fajny kolega to ten z kasą. Ale nie znam tego tamatu , mam małe dzieci smile
    • gabrycja09 przedszkole ente wroclaw prosba o opinie 12.03.12, 12:44
      Witam,
      ja może nie na temat...
      mam pytanie może ktoś cos słyszal o przedszkolu Ente na ul. Orzeszkowej, w śródmieściu?
      znajoma poleciła mi to przedszkole, jako jedyne we Wroclawiu, które posiada grupe w której zajęcia przeprowadzane są w języku niemieckim.
      Jestem ciekawa innych opinii na jego temat, gdyż nie mam doświadczenia w tym temacie.
      Słyszałam, że zajęcia prowadzi native speaker- chciałabym wiedzieć czy dzieci lubią tam chodzić , jakie są odczucia rodzicow, jak postępy w nauko-zabawie
      Słyszałam, że posiada własną kuchnię, a nie catering, a to obecnie rzadkość.
      Jestem tam umówiona na rozmowę, ale dziwi mnie, że opłata miesięczna jest w podobnej wysokości jak w innych prywatnych placówkach nie prowadzących zajęć w języku obcym .
      Będę wdzięczna za informację.
      • betinel70 Re: przedszkole ente wroclaw prosba o opinie 16.05.12, 17:40
        WITAM.UWAŻAM ŻE, PRZEDSZKOLE ENTE NA ORZESZKOWEJ TO NAJLEPSZE PRZEDSZKOLE WE WROCŁAWIU I MOŻNA TAM SPĘDZIĆ NIEZAPOMNIANE DZIECIŃSTWO.DZIECI MAJĄ DUŻĄ SWOBODE POD OKIEM OPIEKUNA.PANIE KUCHARKI GOTUJĄ PYSZNE POSILKI.CODZIENNIE WYCHODZĄ NA PODWORKO.MOGĄ MIEĆ ROWER HULAJNOGĘ A W ZIMIE SANKI.PANI PAN MÓWIĄ DO DZIECI PO NIEMIECKU LUB ANGIELSKU.MY NIESTETY KOŃCZYMY PO 4LATACH PRZEDSZKOLE I IDZIEMY DO SZKOŁY.MYSLĘ ŻE TO BYŁY CUDOWNE 4LATA KTÓRE CÓRKA SPĘDZIŁA W ENTE A MAM PORÓWNANIE BO MOJE STARSZE DZIECI CHODZIŁY DO PRZEDSZKOLA PAŃSTWOWEGO FAJNEGO ALE BEZ PORÓWNANIA Z ENTE.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja