Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobiły?

12.03.12, 15:35
Rozmawiałam dziś z moją znajomą, której córka tak jak moja w tym roku startuje do przedszkola na Ursynowie. Słyszę: "nie mam dziś czasu bo jadę do USC po swój akt urodzenia żeby potwierdzić za jego pomocą, że jestem samotną matką" Mnie zatkało i pytam: "jak to przecież oboje z R.. żyjecie, mieszkacie i wychowujecie córkę razem?!" Ona mi na to: "no i co z tego? Jestem samotna bo nie mam ślubu, a jak tobie się coś nie podoba to było ślubu nie brać!" Ja już całkiem w szoku mówię: "ale zdajesz sobie, że poświadczasz nieprawdę bo nie o to chodziło w tym przepisie!?" Ona dalej swoje,że ma "w dupie" bo wie, że jej dziecko się dostanie a moje nie, skoro jestem taka uczciwa. Proszę napiszcie co zrobiłybyście na moim miejscu? Jestem po prostu zbulwersowana bo mnie wychowano zupełnie inaczej i nazywając rzeczy po imieniu poświadczenie nieprawdy w jakiejkolwiek sprawie powinno być karalne. Faktycznie dla dobra własnego dziecka można nawet zabić i to całkiem zrozumiałe, ale załatwiać sobie miejsce w przedszkolu kosztem innych i to bez mrugnięcia!??
    • mariomiki Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 12.03.12, 16:12
      Zgadzam się, ale przyznam szczerze, że mnie to wcale nie dziwi tzn. wiem, że jest wieu ludzi, którzy w taki nieetyczny sosób postępują. Zarabiają duże pieniędze ale wykazują małe dochody i np. pobierają zasiłki rodzinne. Niestety Polska to kraj kombinatorów i twój post to potwierdza.
      Co możesz zrobić? Napiętnować takie zachowanie w towarzystie np. rozpocząć rozmowę o podobnym zdarzeniu w gronie znajomych i obecności tej koleżanki - tak zwana kontrola społeczna może czynic cuda. I nie musisz wyjawiać kto tak zrobił, ona będzie wiedziała i zapewniam cię, że spali sie ze wstydu.
    • tempera_tura Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 12.03.12, 16:13
      Znam takie osoby.... dlatego własnie w Warszawie w zeszłym roku były dzielnice w których dostały się TYLKO dzieci "samotnych matek".
      Jedyne co mozesz zrobic to przyłączyć się do zbulwersowanych małżeństw...
    • slonko1335 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 12.03.12, 16:36
      ale ona kłamie i poświadcza nieprawdę czy korzysta z wadliwego przepisu? Jeżeli za samotną matkę jest u Was uważana osoba po prostu żyjąca bez ślubu to ona spełnia ten warunek. U nas na początku wystarczało oświadczenie iż samotna matka sama wychowuje dziecko i owszem wiele osób poświadczało nieprawdę. Ukrócono to bardzo zaostrzając kryteria, teraz dla odmiany wiele rzeczywiście samotnych matek napotyka na trudności w uznaniu ich za smaotne.
      Acha żyję w związku małżeńskim żeby nie było i jako rodzina pełna składaliśmy zawsze wniosek.
      • mariomiki Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 12.03.12, 17:04
        Myślę, że źle interpretujesz przepisy. Samotna matka to taka, która samotnie wychowuje dziecko i nie ma znaczenia czy jest panną, wdową czy mężatką (gdy ojciec jest np. w więzieniu!). Jeżeli wraz z ojcem dziecka prowadzą wspólne gospodarstwo domowe to nie jest samotną matką i nie jest to żadna luka prawna.
        • justygo75 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 12.03.12, 17:08
          Jestem mezatka, dziecko wychowuje sama, maz nie mieszka z nami, ale nie siedzi w wiezieniu i nie jest zagranica. Jestem samotna matka?
          • mariomiki Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 12.03.12, 17:32
            Jeżeli łoży na dziecko to nie, a jeżeli nie wspiera cię fianasowo to musisz podjąć kroki, żeby za taką zostać uznaną np. separcja.
            • justygo75 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 12.03.12, 18:41
              A co ma do tego łożenie na dziecko? Przecież alimenty na dziecko po rozwodzie to też łożenie. Sądzę, że w tym kryterium nie chodzi o "samotność" materialną, tylko o to, czy fizycznie (w sensie poświęcanego czasu, opieki itp...) do zajmowania się dzieckiem są dwie czy jedna osoba...
              • nansiija Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 12.03.12, 20:17
                ale chyba twoj maz/niemaz nie jest pozbawiony praw rodzicielskich, tak? wiec nawet po rozwodzie ma takie same obowiazki w opiece nad dzieckiem jak Ty.
                • hayet Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 12.03.12, 20:26
                  dokladnie to samo chcialam napisac. nawet po rozowidze jest sie ojcem i matka, nawet jezeli nie mieszka sie pod jednym dachem to rodzice sa-pomijam oczywiste przypadki "samotnosci" rodzica. dlaczego dziecko matki,ktora zyje w konkubinacie z ojcem dziecka ma miec wiecej punktow ode mnie, gdzie oboje z mezem pracujemy? zaraz pewnie mi sie dostanie, ale nawet jezeli jest sie faktycznie samotnm rodzicem to nie musi oznaczac, ze nie ma sie zadnej pomocy np. ze strony wlasnych rodzicow, ciotek czy sasiadow itd. czasem pelne rodziny musza sie bardziej naglowic co tu zrobic z opieka dla dziecka. kiedys uslyszalam, ze najlpiej to niech jedno z rodzicow zmieni rpace na zmianowa i wtedy bedzie mozma jakos rozwiazac problem z opieka nad dzieckiem ;D
                  • wrzesniowamama07 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 13.03.12, 06:40
                    Kierując się tą logiką, dziecko z pełnej rodziny ma 2x więcej cioć, babć, wujków, kuzynów którzy mogą się nim zająć...

                    Ojciec mojego dziecka płaci alimenty i przyjeżdża raz w miesiącu w sobotę lub niedzielę, żeby się zająć synem. Mieszkamy w dwóch różnych, oddalonych od siebie o 300 km miastach. W takiej samej odległości mam rodzinę. Jedyną pomocą - płatną - jest niania. Jak czytam, że matki samotnie wychowujące dzieci (piszę o tych prawdziwych) mają cudne życie, bo faktycznie nie są samotne, skoro dziecko ma tatusia i babcie, to mi się nóż w kieszeni otwiera.
                    • hayet Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 13.03.12, 21:13

                      dlaczego?
                      przeciez dziecko samotnej matki ma ojca, ma babcie ze strony ojca, dziadka, wujkka, ciocie itd. nawet jesli matka jest wdowa, maz siedzi w wiezieniu czy ojciec/matka sa pozbawieni praw rodzicielskich.
                      skad sie te dzieci biora...chyba

                      jestem pelna rodzina...i co z tego? moi rodzice pracuja zawodowo, moja babcia i dziadek z powdow zdrowotnych nie sa w stanie zajac sie prawnuczkami, jestem jedynaczka. natomiast meza rodzina jest "zagraniczna" i wszyscy mieszkaja poza pl, wiec powiedz mi..w czym sie roznimy jesli chodzi o opieke? tak jak mi keidys poradzono, o czym wspominalam, zebym ja lub maz zmienili prace na zmianowa, to niech maz badz ty z dzieckiem przeprowadzcie sie te 300km blizej ojca dziecka...
                      noz mi sie w kieszeni otwiera rowniez, bo jest to po prostu niesprawiedliwe. pelne rodziny tez maja przerozne problemy, nie maja mozliwosci zorganizowania opieki czy platnej niani.
                      • wrzesniowamama07 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 15.03.12, 15:13
                        Też ci się pożalę i zalicytuję. Ojciec ojca dziecka nie żyje, babcia jest ciężko niepełnosprawna.

                        Zagraniczna rodzina męża nie sprowadzi się do PL, żeby pomóc w opiece nad dzieckiem? Szkoda!

                        I nie rozumiem, co jest złego w poradzie (akurat nie mojej) co do pracy zmianowej. Ja np. żeby być z dzieckiem porzuciłam pracę etatową, bardzo dobrze płatną, po wychowawczym (na którym pracowałam jak mróweczka) otworzyłam firmę, zarabiam świetnie, tyle że pracuję od 9 do 16 i od 20 do 24, jak dzieć śpi. A bym lubiła sobie może książkę poczytać, film oglądnąć, z koleżankami pogadać. No ale coś za coś. Pracuję, zarabiam, mam możliwość oglądania dziecka nie tylko śpiącego, mam możliwość pobawić się z nim i pogadać. Bycie rodzicem, samotnym czy nie, często pociąga za sobą zmiany w życiu zawodowym.
                        • hayet Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 15.03.12, 23:07
                          sama zaczelas te licytacje. stiwerdzilas, ze dziecko z tzw. pelnej rodziny ma dwa razy wiecej babci, dziadkow i ciotek...co jest nieprawda, bo chyba nawet po rozwodzie czy rozejsciu sie rodzicow to dziadkowie od storny ojca nadal sa dziadkami, ciotki i wujkowie rowniez.

                          nie kazda prace i nie kazdy ma mozliwosc zmiany pracy na zmianowa badz zalzoenia firmy. analogicznie pytajac-dlaczego nie przeprowadzisz sie blizej ojca dzieci, wtedy te 300km znikna i ojciec dzieck abedzie czesciej goscil w zyciu dziecka...

                          a skoro tak ci sie swietnie powodzi to nie bedzie chyba bolu jesli sie nie dostanie twoje dziecko, bo mozesz miec albo jzu pewnie masz, nianie badz prywatne przedszkole.

                          p.s. nie mozesz ksiazki poczytac czy pogadac z kolezankami?
                          • wrzesniowamama07 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 16.03.12, 08:01
                            moje dziecko już się dostało, rok temu. Wcześniej owszem, miało nianię i chodziło na zajęcia do klubu malucha.

                            A dobre rady ciotki ady o przeprowadzce zachowaj dla siebie. Skoncentruj się na swoim życiu i rozwiązaniu problemu, co będzie jak dziecko się nie dostanie. Czego oczywiście nie życzę.



                            • wrzesniowamama07 Re: Bulwersujące - rekrutacja - dopisek 16.03.12, 08:06
                              Odpowiadając na pytanie o książki/koleżanki - wyobraź sobie, nie mogę (zwykle). Bo jak napisałam, po tym jak moje dziecko idzie spać, siadam do pracy i pracuję minimum 3 godziny.

                              • hayet Re: Bulwersujące - rekrutacja - dopisek 16.03.12, 19:45
                                no to przykre. tylko praca i dziecko...oczywiscie dziecko rozumiem, chociaz tez czasem trzeba miec chwile oddechu.

                                rada o przeprowadzce taka sama jak twoja nt. zmiany pracy. nie zauwazylas, ze napisalam ANALOGICZNIE do twojej rady? wink

                                plan awaryjny mam od dawna takze nie mam juz nad czym glokowac tlyko czekac na wyniki rekrutacji.
                                • wrzesniowamama07 Re: Bulwersujące - rekrutacja - dopisek 16.03.12, 21:55
                                  E, no czasem oddech mam - jedno popołudnie w tygodniu i dwa dni weekendowe w miesiącu, jeden dzień, kiedy przyjeżdża ojciec dziecka, drugi dzień kiedy niania bierze go do siebie. Ale zwykle jest tak, że praca i dziecko. Nie narzekam, późno zostałam mamą, wyszalałam się, najeździłam po świecie, naimprezowałam. Nie jest źle, to tylko kwestia organizacji czasu wink
                                  • hayet Re: Bulwersujące - rekrutacja - dopisek 16.03.12, 22:00
                                    dokladnie
                                    i zeby nie pluc sobie w brode, ze cos nas omija.
        • slonko1335 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 13.03.12, 08:42
          To nie jest zależne od mojej interpretacji tylko od tego jaki jest przepis i kto jest za samotnego rodzica uważany a takich bubli w naszym kraju w wielu gminach całe mnóstwo. Jeżeli do tego aby być samotnym rodzicem wystarczającym jest fakt bycia panną/kawalerem czy wdowcem czy rozwodnikiem to dziewczyna ów fakt spełnia jeżeli nie ma ślubu. Jeżeli za samotnego rodzica jest uważana osoba która samotnie/samodzielnie bez partnera wychowuje dziecko i pisze oświadczenie iż tak jest to owszem wtedy poświadcza nieprawdę.

          Jeżeli wraz z ojcem dziecka prowadzą wspólne gospodar
          > stwo domowe to nie jest samotną matką i nie jest to żadna luka prawna.
          o ile jest to uściślone w przepisie, jeżeli nie ma tam nic o prowadzeniu wspólnego gospodarstwa domowego to sobie można pogadać tylko...
    • klubgogo Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 12.03.12, 18:02
      A w jaki sposób akt urodzenia potwierdza bycie samotną matką?
      • listopadowka2008bis Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 17.03.12, 21:20
        Bierzesz odpis swojego wlasnego aktu, na ktorym jest potwierdzony obecny stan cywilny.
    • hayet Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 12.03.12, 20:20
      olafasola,
      no musze cie bardziej zszokowac bo twoja znajoma nie jest odosobnionym przypadkiem taknaprawde.
      co bym zrobila..nie wiem..jakby to nei byla dobra znajoma to moze wyslalabym anonim tongue_out

      p.s. ja tez z usrynowa i obstawiam ursynowskie przedszkola
      • jo-75 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 12.03.12, 20:40
        w zeszłym roku przerabiałam ten temat, wysmarowałam petycje o to, aby zdefiniowac słowo samotny rodzic tak jak to zrobili we Wrocławiu oraz, aby przyznawac punkty za meldunek i płacenie podatków w danej dzielnicy.
        Burmistrz Ursynowa się przychylił, bo w poprzednim roku rekrutacja uzupełniająca o ile dobrze pamietam już uzwględniała PITy
        a i jeszcze jedno...gdy w zeszłym roku w biurze edukacji zapytałam co z tymi pseudo "samotnymi matkami" to usłyszałam, że jesli znam taką to mam donieść do prokuratury za fałszywe oświadczenia wink
      • nozen888 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 12.03.12, 20:40
        Niestety to powszechne w naszym kraju. Prawo pozwala na takie oszustwa i nic nie możemy na to zrobić. Dla mnie to też ciężki temat, bo pewnie moje dziecko z pełnej rodziny nie dostanie się do wymarzonego przez nas przedszkola.....
    • haneczka9 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 12.03.12, 21:17
      Ja także jestem tymi praktykami zbulwersowana by nie powiedzieć w k.......
      .Żyją w zakłamaniu i w przesądzeniu ,że nic złego nie robią przecież bo one tylko chcą by jej dziecko chodziło do przedszkola . Tak dziecko wzrasta w kłamstwie i uczeniu kombinacjii....
      Ja też chcę by moje dziecko chodziło i każde dziecko powinno mieć taką samą szansę !
      Kłamstwo ma krótkie nogi, jest takie powiedzenie ,a ja bendąc tą uczciwą doniosłabym bo żyjemy w państwie w którym jest jeszcze chyba jakieś prawo i obowiązuje wszystkich !!
      • yasemin1 Wyślij do tego przedszkola informację, 12.03.12, 22:33
        że ta kobieta mieszka z ojcem dziecka, a podaje się za samotną matkę. Proste. Skoro ona jest głupia, że się z tym afiszuje.
        • gosiaczek-wawa Re: Wyślij do tego przedszkola informację, 13.03.12, 06:57
          hola hola nie zapędzajcie się tak bardzo...
          to nie kobieta jest winna tylko przepisy, które faktycznie tak mówią, że wystarczy przedstawić zupełny akt urodzenia w wielu placówkach i już!!

          Jestem w 100% pewna że gdyby to w waszej sytuacji było zrobiłybyście dokładnie tak samo, bo przepis dokładnie mówi o tym, jest to poprostu tak zwana luka w prawie z której poprostu korzysta kto inteligentniejszy.

          Kolejna luka jest taka że wystarczy iść do alergologa wziąśc zaświadczenie i każde dziecko się bez problemu dostaje bo zdobywa największą liczbę punktów 130 + coś tam i już miejsce w przedszkolu jest pewne!!!

          Koniec i kropka.

          i przestańcie oczerniać tutaj wszystkich dookoła rodziców tylko zacznijcie oczerniać rząd i innych reprezentujących nas ludzi którzy to wymyślają!!!
          • justygo75 Re: Wyślij do tego przedszkola informację, 13.03.12, 07:29
            Po pierwsze moim zdaniem nie kto inteligentniejszy, tylko kto ma mniej skrupułów. Z inteligencja to akurat nie ma nic wspolnego.
            Po drugie z alergologiem nie jest taka prosta sprawa, bo teraz raczej żaden alergolog nie wypisze zaswiadczenia na podstawie jednorazowej wizyty, bez dowodow, ze dziecko jest alergikiem.
            Po trzecie, punkty "za alergie" maja znaczenie wylacznie w przedszkolach oficjalnie deklarujacych diety dla alergikow, a takich w calej Warszawie jest okolo 16. W innych nie sa w ogole brane pod uwage.
            Po czwarte wierz mi, ze wolalabym musiec placic za przedszkole prywatne, niz codziennie zastanawiac sie, co dac dziecku do jedzenia, zeby go nie wysypalo, nie poddusilo itp...
          • mumi7 Re: Wyślij do tego przedszkola informację, 13.03.12, 11:46
            Winne sa przepisy?? Ktoś każde wykorzystywac nieuczciwie przepisy?
            Jakby zabójstwo nie było karane, to byś zaczeła zabijać? Śmieszne..
          • olafasola2009 Re: Wyślij do tego przedszkola informację, 13.03.12, 14:02
            Otóż nie masz racji gosiaczek-wawa
            ponieważ dla mnie poświadczenie nieprawdy jest faktem w takim przypadku. Racja przepisy są fatalne, ale to nie powinno nikogo upoważniać do mijania się z prawdą. To trochę tak jak z byciem złodziejem: albo się nim jest albo nie - niezależnie od tego co się ukradnie. Fakt to my rodzice powinniśmy byli się ruszyć i wymóc ścisłe doprecyzowanie przepisów tak jak to zrobione we Wrocławiu. A tak: teraz musimy się tylko modlić żeby nasze dzieci się podostawały. Oczywiście przedszkole powinno należeć się wszystkim dzieciom niezależnie w jakich rodzinach żyją, a to dlatego, że choć na początku życia i edukacji każdy malec powinien mieć równe szanse na tym najbardziej podstawowym poziomie.

            gosiaczek-wawa napisała:

            > hola hola nie zapędzajcie się tak bardzo...
            > to nie kobieta jest winna tylko przepisy, które faktycznie tak mówią, że wystar
            > czy przedstawić zupełny akt urodzenia w wielu placówkach i już!!
            >
            > Jestem w 100% pewna że gdyby to w waszej sytuacji było zrobiłybyście dokładnie
            > tak samo, bo przepis dokładnie mówi o tym, jest to poprostu tak zwana luka w pr
            > awie z której poprostu korzysta kto inteligentniejszy.
            >
            > Kolejna luka jest taka że wystarczy iść do alergologa wziąśc zaświadczenie i ka
            > żde dziecko się bez problemu dostaje bo zdobywa największą liczbę punktów 130 +
            > coś tam i już miejsce w przedszkolu jest pewne!!!
            >
            > Koniec i kropka.
            >
            > i przestańcie oczerniać tutaj wszystkich dookoła rodziców tylko zacznijcie ocze
            > rniać rząd i innych reprezentujących nas ludzi którzy to wymyślają!!!
    • mumi7 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 13.03.12, 08:06
      Złóż anonimowe zawiadomienie do prokuratury o oszustwie. Nie ma co prawda w ustawach def. samotnej matki dla celów rekrutacji do przedszkola, ale gołym okiem widac, po co jest ta instytucja i że kobieta nie potrzebuje wspracia w roli radzącej sobie samodzilenie ze wszystkim
      • nozen888 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 13.03.12, 08:26
        ale prokuratura nie jest od ścigania drobnych kłamców smile w świetle obowiązującego prawo ona jest samotną matką. Niestety jak któraś z Was napisała to nasze prawo jest chore i pozwala na takie nadużycia. I zawsze znajdzie się rzesza osób, która skorzysta na tym. Trzeba zmienić prawo i usunąć ten zapis z kryteriów kwalifikacji do przedszkola ( w żłobkowej go nie ma i DOBRZE!).
        • mumi7 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 13.03.12, 11:37
          Prokuratura jest od ścigania przestępstw, a oszustwo (nieprawdizewe oświadczenbie celem uzyskania korzyści dla siebie lub osoby trzeciej) jest przestępstwem niezależnie od jego "wartości". Ja bym złozyła donos, gdybym wiedziała o takim przypadku.
          Zresztą, co tu dużo mówic, po miesiącu tzw. samotne matki można zweryfikowac - to na pewno nie te, po których dzieic regularnie przychodzi tatus. A pracujące to na pewno nie te - a przynajmniej w wiekszości - które odbietrają dziecko po godz. 13 czyli po bezpłatnych godzinach. To jest żenujące, że u nas przyzwala się na wszechobecne oszustwo
          • figa33 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 13.03.12, 16:15
            mumi7 napisała:

            > Zresztą, co tu dużo mówic, po miesiącu tzw. samotne matki można zweryfikowac -
            > to na pewno nie te, po których dzieic regularnie przychodzi tatus.

            A na jakiej podstawie tak twierdzisz ? Może matka pracuje do 19:00 codziennie i realnie nie ma szans odebrać dziecka o 17:00 ? To że ojciec nie mieszka z matką i dzieckiem, nie oznacza, że jest pozbawiony praw i obowiązków rodzicielskich (o ile nie zabrał mu ich sąd), więc ma pełne prawo odbierać dzieciaka nawet każdego dnia.
            • mumi7 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 15.03.12, 12:45
              Figa, nie tracmy z pola widzenia celu, dla jakiego mastka jerst uznana za samotną-to czy, ze nikt jej nie pomaga. Jesli ojciec odbiera to znaczy, ze w procesie wychowania uczestniczy, wiec matka samotnie nie wychowuje. Proste jak konstrukcja cepa
      • aagnes Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 13.03.12, 08:28
        A kogo oszukala, bo pewnie w anonimowym donosiku trzeba bedzie cos napisac...
        nie rozumiecie, ze winne sa przepisy a nie kobiety, ktore wpisujac samotna matka w odpowiednie rubryczki po prostu NIE MAJĄ MĘŻA. a z kim zyja i spią to - przepraszam bardzo, ale to niczyja sprawa.
        od dawna pisze tutaj, ze jedyne kryterium to powinna byc faktyczna PRACA. mi wisi czy mezatka czy nie, ale jak paniusia nie pracuje a oddaje dzieciaka do przedszkola -to jest dopiero oszustwo.
        • justygo75 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 13.03.12, 09:07
          A moze nie pracuje, bo wlasnie nie ma co z dzieckiem zrobic? I pracowalabym, gdyby dziecko chodzilo do przedszkola? Moze nie dostalo sie do zlobka panstwowego, moze na prywatny ani na opiekunke jej nie stac?
          • cotti Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 13.03.12, 09:17
            A po co takie gdybanie? Wspomniana w pierwszym poście osoba ma zamiar oszukać.
            Dostanie miejsce i ma w dupie, że przez jej nieuczciwość do przedszkola nie dostanie się ktoś inny - być może będzie musiał zrezygnować z pracy, bo nie stać go będzie na prywatne przedszkole.

            • mumi7 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 13.03.12, 11:42
              Dokładnie. Czyli - zgłosic do prokuratury
          • aagnes Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 13.03.12, 09:37
            Moj ulubiony argument leniwych kobit. co to lataja calymi tabunami po miescie z cv w zebach od rana do wieczora z dzieckiem pod pacha.nigdy przenigdy nie slyszalam o przypadku ze baba pracy nie moze znalezc bo dziecko nie dostalo sie do przedszkola, bzdura.
            tutaj jest problem - w tych mamuskach co odprowadzaja dziecko do przedszkola i kołują sie po osiedlu, sklepach i nie wiadomo gdzie i po co - odbieraja dzieciaka o 12-ej,(nierzadko z komentarzem, ze takie zarobione sa, ze obiadu nie zdazyly ugotowac i posprzatac calego domu) i zajmuja miejsce tym, ktorzy naprawde tego potrzebuja, czyli osobom PRACUJACYM. i ci powinni byc premiowani.
            • ja243 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 13.03.12, 10:21
              Cieszę się, że pojawił się taki post.. Ja właśnie "żyję na kocią łapę". Mieszkam z ojcem dziecka od zawsze, nie mamy ślubu- ale nie rozliczam się z PIta jako samotna matka. Nie złożę też podania jako "samotna matka", zatem nie mam pojęcia czy i gdzie dostanie się moje dziecko do przedszkola. Jesteśmy durni? Głupi i naiwni? Tak uważa większość moich znajomych i nawet część rodziny. A dla mnie to zwyczajnie kwestia priorytetów-nie wyobrażam sobie, że miałabym popełniać takie oszustwo, bo przecież to po prostu KŁAMSTWO!!! Ale kto by się tym przejmował, uczciwość nie jest dziś w modzie ani w cenie. Ja po prostu nie wyobrażam sobie, bym miała zrobić coś wbrew mojemu systemowi wartości. Pewnie górnolotne i niemodne, ale mam to gdzieś. Szkoda mi tylko, że ponieważ tak wiele osób nie ma najmniejszych skrupułów, będę musiała całą pensję oddać prywatnemu "przedszkolu" albo wręcz zrezygnować z pracy, by zająć się małą.
              A tak na marginesie, to "budujące", że w tym wypadku jesteśmy traktowani nie jak konkubinat, a jak pełna rodzina -bez szans. Taka polityka prorodzinna...
              • mumi7 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 13.03.12, 11:44
                Niestety, smutne to własnie, ze jest się straktowanym w takim wypadku nie jak rodzina w niektórych bwypadkach.
                Ale - niezaleznie od tego - chylę czoła, bo z tego, co tu czytam, 99% matek w takiej sytuacji jak Twoja są "super samotne"... Gratuluję prawdomówności - czyli w sumie czegos, co powinno byc normalne, ale nie jest
              • haneczka9 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 13.03.12, 13:46
                gratutuję takiej postawy smile jak dobrze by było gdyby wszystkie mamy były właśnie takie...
          • mumi7 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 13.03.12, 11:41
            Ok, zgadzam się, matki daja dzeci do przedszkola, zeby iśc do pracy - ale w takim razie, skoro chca pracowac, to czemu pojawiają się pod przedszkolem po 13, żeby zabrać dziecko po darmowych godzinach?
            • pyzarogata Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 13.03.12, 12:10
              A może pracują na 1/2 etatu? Ja tak pracuję i spokojnie będę mogła odebrać dziecko o 13:30 z przedszkola.
              • mumi7 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 13.03.12, 13:34
                Z mojego kilkunasto-już letniego dowświadczenia na rynku pracy wiem, że rzadko prcodawcy (a przynajmniej nie ci prywatni) chca pracownika na częśc etatu. Bo ich więcej kosztuje i tyle. Więc jesteś raczej wyjatkiem. Więcej jest na pewno matek, które niby to pracują, a tak naprawde siedza w domu 5 godzin, kiedy dziecko oddaja do pzredszkola
        • mumi7 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 13.03.12, 11:40
          Oszukała gminę jako prowadzącego przedszkole czyli państwowa osobe prawną. Winne sa kobiety, które wykorzysuja przepisy źle napisane. Niczyja sprawa, kto z kim śpi i mieszka - ale juz czyjaś, jesli ten ktoś razem z nią jest w gospodarstwie domowym i wobec tego samotnie dziecka nie wychowuje. To jest proste jak budowa cepa.

          Natomiast kwestia dziecka, którego mama nie pracuje - każde dziekok powinno mieć kontakt z rówiesnikami, czy matka pracuje czy nie. Ale można stworzyć miejsca, gdzie dzieci sie bawią, ale matki ich pilnuja - niech nei zabierają miejsca w przedszkolach naprawdę pracującym.
          • figa33 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 13.03.12, 16:23
            mumi7 napisała:

            > Oszukała gminę jako prowadzącego przedszkole czyli państwowa osobe prawną. Winn
            > e sa kobiety, które wykorzysuja przepisy źle napisane

            Oszuka tylko w przypadku jesli podpisze się pod nieprawdziwym oswiadczeniem.
            Przyniesienie wymaganego dokumentu który wg ustawy poświadcza bycie samotną matką nie jest z pewnością oszukaniem kogokolwiek.

            Również uważam, jak któraś poprzedniczka, że to nie kobieta jest winna temu, że jest takie porąbane prawo. Postępowanie zgodnie z prawem nie jest żadnym jego łamaniem, kłamstwem, oszustwem itp. To czy jest to morealnie dobre czy złe, to zupełnie osobna kwestia. Natomiast od interpretacji prawa są prawnicy, ale z tego co już sporo na ten temat czytałam wynika, że interpretacja prawa również kobiecie sprzyja.

            Widzę tu sporo szumu i nagonki na matki wykorzystujące lukę w prawie. Ale tak serio, ciekawa jestem ile z Was, gdyby oczywiście taką możliwość miało (a niestety nie ma), nie skorzystałoby z takiej okazji. Dam głowę że poza kilkoma naprawdę sumiennymi, nikt by nie miał najmniejszych skrupułów.
            Wszystkie takie moralnie kryształowe, ale do pisania donosików pierwsze....
            • mumi7 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 15.03.12, 13:14
              Ustawa precyzuje te dokumnety? Zresztą, nawet wtedy, tylko ktoś, kto nie ma pomocy, samotnie wychowuje, cała reszta to oszuści. Przyczyną takich przepisów jest preferencja osób, które wsychowują samodzielnie, a jesli ojciec w tym uczestniczy, to już nie jest samotne wychowywanie. Te przepisy własnie ze względu na ten cel się intyerpretuje-cztyli każda niesamotnie wychowująca składa nieprawdizwe oświadczenie, a to już się da zweryfikować i zglosić właściwym organom. Tylko nikomu się w przedszkolu nie chce
    • moniaw79 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 13.03.12, 13:19
      Znam JEDEN przypadek, kiedy dziewczyna, żyjąca w konkubinacie, nie wykorzystała tego i złożyła podanie jako pełna rodzina. Poszła do dyrekcji z formularzem i powiedziała, w jakiej jest syt., że mogłaby oszukać, ale nie chce tego robić. Dziecko dostało się. Szacun dla niej za uczciwość. Bo to jest naprawdę rzadkość podczas rekrutacji.

      Temat tzw. samotnych matek okropnie podnosi mi ciśnienie. Jestem zła na matki-oszustki i wszystkich tych, którzy ustanawiają prawo w naszym kraju. Przecież wszystkie dane z formularza można bez trudu zweryfikować. Trzeba tylko chcieć. A nie ułatwiać i wspierać kłamstwo i kombinatorstwo. Mam nadzieję, że zgodnie z powiedzeniem, że kłamstwo ma krótkie nóżki, wszystkie oszustwa wyjdą na jaw i dzieci z pełnych rodzin nie będą poszkodowane.

      A co do pytania autorki wątku: ja bym uprzejmie doniosła na panią oszustkę. Kiedyś dyrektorka jednego z przedszkoli powiedziała mi, że mają sporo donosów i na ich podstawie dokładniej weryfikują konkretne wnioski, przyglądają się tym rodzinom. Bo jak ktoś ma np. 64 pkt. i jego dziecko się nie dostanie, a sąsiadki dziecko ze 192 pkt., które ma dzięki kłamstwu, się dostanie, to nie ma się co dziwić, że ludzie na siebie donoszą.
      • yasemin1 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 13.03.12, 14:15
        "u mnie w przedszkolu" połowa dzieci jest odbierana o 15.00 lub wcześniej, to też chyba na pół etatu bo normalnie praca jest 8 godzin czyli musieliby zaczynać o 7.00, a kiedy zawożą dzieci jak przedszkole czynne od 7.30 i jak potem zdążą do pracy?
        • maggdat Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 13.03.12, 15:47
          kurczę, dziewczyny, ale nie zaczynajmy znów nagonki na matki niepracujące (z różnych zresztą powodów, w które nie nam wnikać)
          przecież w żadnym statucie ani rozporządzeniu ministerstwa edukacji nie jest napisane, że przedszkole to tylko przechowalnia dzieci dla rodziców pracujących. ono spełnia funkcję edukacyjną dla dzieci, realizuje podstawę programową...
          ok, niech rodziny, gdzie oboje rodzice pracują mają pierwszeństwo, i tak zresztą jest, ale nie odmawiajmy reszcie prawa do ubiegania się o miejsce i nie nazywajmy wszystkich mam pracujących w domu (z różnych powodów, najczęściej takich, na które nie mamy wpływu) leniuchami i oszustkami, przecież to jest dyskryminacja. i najgorsze jest to, że takie stwierdzenia padają z ust innych kobiet...
          • yasemin1 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 14.03.12, 10:28
            Ja tu nie robię nagonki na nikogo tylko stwierdzam fakt, ponieważ ktoś rzucił hasło, że dzieci są odbierane o 13.00, tak samo o 15.00 jest nie możliwe aby ktoś pracował na cały etat i tyle.
            Poza tym ja też jestem mamą, która odbiera dziecko o 15.00 i nie pracuję ze względów zdrowotnych .
      • figa33 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 13.03.12, 16:32
        > A co do pytania autorki wątku: ja bym uprzejmie doniosła na panią oszustkę
        > Bo jak ktoś ma np. 64 pkt. i jego dziecko się nie dostanie, a sąsiadki dziecko ze 192 pkt., >które ma dzięki kłamstwu, się dostanie, to nie ma się co dziwić, że ludzie na siebie donoszą.

        W pięknym i takim życzliwym kraju żyjemy. A wszystkie matki jak psy ogrodnika, same nie chapną, ale drugiemu też nie dadzą. Tak tak, donośmy na siebie wzajemnie, na pewno będziemy się czuć z tym lepiej. Może jeszcze medal dostaniemy. A może dyrektorka wyrzuci jakieś dzicko po stwierdzeniu faktu, że "matka nakłamała" i wtedy przyjmie nasze ?
        To mi przypomina pewne czasy, a wydawało się że juz dawno odeszły...
        • hayet Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 14.03.12, 18:38
          u nas w kraju takie zgloszenie nieuczciwego zachowania to donos no i wiadomo..donosiciel czyli ktos gorszy pd szczura, wstyd, hanba itd. mozna oszukiwac juz w szkole na testach, w pracy, w autbousie i to jest ok. bo jestes cwany, potrafisz wykorzystac luke wprawie, sytuacje itd. nie zadzwonimy na policje keidy slyszy za sciana wieczne krzyki, placze itd. sasiadki i dzieci bo bedziemy donosicielami-to nei nasza sprawa. i moznaby tak dlugo wymienic
          a dlaczego nie mozna takiego zgloszenia nieuczciwego zachowania potraktowac w pozytywny sposob? medal lepiej dostac za to, ze jest sie cwaniakiem i zagrac innym glupim na nosie, prawda?
          siedzimy w g..e po uszy i nigdy z tego nei wyjdziemy jaks ie ma takie podejscie.
          • lenawawa Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 15.03.12, 08:05
            to jest gra na uczciwość i tyle
            żyję w konkubinacie i wypełniłam wniosek jako rodzina
            dyrektorka od razu zwróciła na to uwagę(nazwiska) no ale przecież mieszkamy pod jednym adresem będziemy odprowadzać syna na zmianę to jaka ze mnie samotna?
            ale znam babkę która pozwała własnego męża o alimenty mieszkając z nim oczywiście pod jednym dachem - dwa razy z rzędu nie dostała się do przedszkola...
          • mumi7 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 15.03.12, 13:16
            Dokładnie, zgadzam się. Moje dziecko nie musi dostać się do przedszkola w mijesce dziecka oszustki. Mnie wystarcza zupełnie to, że tępi sie oszustwo, korzysć dla mojego dziecka jest bez znaczenia
        • mumi7 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 15.03.12, 13:11
          Figa, wybacz, ale to chyba Ty masz spaczone pojęcie uczciwości - to nie tak, ze dziewczyny to psy ogrodnika - chodzi o to, ze ich dzeci się nie dostaną do przedszkoli, bo ktos kłamie, a nie dlatego, że chcą chca komuś zaszzkodzic, a ich dzieci i tak sie dostaną. Wiekszość uczciwych ma problem, bo wiele kobiet kłamie w oświadczeniach o niby-to-samotnym-wychowywaniu
          • olafasola2009 Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 15.03.12, 13:44
            A czy to nie jest też trochę tak, że tu na forum wszyscy jesteśmy zbulwersowani i uczciwi, a w życiu wygląda to trochę inaczej? Wczoraj byłam w jednym z przedszkoli na dniu otwartym i przysłuchując się jak pani dyrektor zakończyła wyliczanie dokumentów potwierdzających zaznaczone kryteria, zorientowałam się, że nie wyliczyła konieczności przyniesienia potwierdzenia zatrudnienia, więc od razu zadałam jej pytanie "a co z dokumentem o zatrudnieniu jeśli ktoś zaznaczył, że pracuje?". Ona mi na to: "to przecież oczywiste jak ktoś przynosi PITa!", ja jej na to: "niezupełnie, ponieważ rozliczać podatek można z powodu uzyskiwania najróżniejszych dochodów jakie się uzyskało z różnych źródeł, np spadku, a niekoniecznie z faktu posiadania zatrudnienia"! Panią Dyrektor bardzo zbiło to z tropu i szybko zmieniła temat. Wygląda więc na to, że dopóki będziemy to akceptować, nadal będziemy żyły w czasach swobodnej i nie ograniczonej dowolności w interpretowaniu przepisów...
            • hayet Re: Bulwersujące - rekrutacja co Wy byście zrobił 15.03.12, 19:12
              ale co za roznica czyktos oszukuje, ze pracuje zawodowo czy nie i mimo, ze tego eni robi, a zaznaczy ,z e tak i pokaze PIT ale tak naprawde nie ma znaczenia co jest podstawa oszustwa. czy to, ze nie jest sie samotna matka w rzeczywistosci czy sie pracuje czy nie ...oszustwo to oszustwo. wystaczy wprowadzic obowiazek przedlozenia np. zaaswiadcezenia aktualnego z miejsca pracy czy cokolwiek co wzkazywaloby, ze obecnie jest sie zatrudnionym...z reszta to tez troche jest glupie, bo..np. teraz moglabym nie pracowac, ale dziecko pojdzie do przedszkole od wrzesnia, keidy to moge jzu prace rozpoaczac i co? to troche kolo zamkniete, bo tak..dziecko niepracuajcej matki sie nie dostaje, bo ona nie pracuje a ona ma klopot ze znalezieniem prayc bo nie ma co zrobic z dzieckiem.
              z samotna matka sytuacj wyglada ciut inaczej. malo istotne czy to marzec czy wrzesien...moze jejs ie tlyko poprawic i przestac byc samotna.
              • hayet ups, sorry za bolda :D 15.03.12, 19:13
                hayet napisała:

                > ale co za roznica czyktos oszukuje, ze pracuje zawodowo czy nie i mimo, ze t
                > ego eni robi, a zaznaczy ,z e tak i pokaze PIT
                • yasemin1 Sprawa tak naprawdę jest prosta, tylko... 15.03.12, 20:59
                  tym w rządzie zachciewa się stadionów i innych dupereli mniejszej wagi. Przecież w urzędach mają rejestry ile się dzieci urodziło i z jakich roczników i do tego powinni dostosować realia czyli wybudować więcej przedszkoli i stworzyć tyle miejsc aby starczyło dla wszystkich i skończyłaby się ta przygłupia rekrutacja. Wszystkie dzieci miałyby miejsca i niech nie gadają głupot że jest niż bo ciągle dzieci się rodzą.
                  • mumi7 Re: Sprawa tak naprawdę jest prosta, tylko... 15.03.12, 22:00
                    Masz zuepłną rację
                    • hayet Re: Sprawa tak naprawdę jest prosta, tylko... 15.03.12, 23:11
                      to jest oczywista oczywistosc, ale stala odpowiedz- nie ma kasy. nie trzeba chyba byc alfa i omega, zeby przewidziec, ze jesli byl wyz demograficzny ok30lat temu, to teraz ten wyz jest juz od conajmniej kilku lat w wieku produkcyjnym i moze wyprodukwoac kolejny wyz(ciut pewnei nizszy od poprzedniego, ale zawsze), no i bedzie brakowalo miejsc i w zlobkach i w przedszkolach, ktore wczesniej sie zamykalo na potege, bo byl niz.
                      u nas czesc jednej z podstawowek zaadaptowano na przedszkole...pozniej pewnie miejsc w szkole zabraknie to zaadaptuje gimnazjum itd. ;D
                      • mumi7 Re: Sprawa tak naprawdę jest prosta, tylko... 16.03.12, 11:23
                        Oczywiste oczywistości w naszym karju się najtrudniej przyjmują. A z tego powodu i z powodu kiepskich prezpisów trwa rywalizacja w dostaniu się do przedszkola - choć to nie uprawiedliwia tego, żę matki oszukują, bo jest pole do oszustw.
                        • hayet Re: Sprawa tak naprawdę jest prosta, tylko... 16.03.12, 19:48

                          w kombinowaniu jestesmy chyba na pierwszym miejscu ;D tongue_out

                          dzisiaj slyszalam, ze miejsc w Wawie jest wystarczajaco ;D ;D ;D usmialam sie setnie. zdziwieni wyzem sa, ale uspokajaja ;D zobaczymy jak bede ogloszone wyniki
Pełna wersja