problem z przedszkolem

IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.12, 10:00
Witam niewiem czy to akurat odpowiednie forum na taki problemy ale moze któras z mam wie jak mi poradzic. Otóz wychowuje sama córke 4 lata pracuje na zmiany do przedszkola składałam w tamtym roku i w tym w tamtym sie nie dostała powód brak wolnych miesc. w tym pani derektor poinformowała mnie że tez może sie nie dostac. mnie nie stac na prywatne przedszkole utrzymuje córke z wypłaty + alimenty i nie jest lekko. Prosze pomóżcie mi gdzie moge sie udac aby umieścic córke w przedszkolu...
    • Gość: Monia Re: problem z przedszkolem IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.12, 10:01
      dodam że w tej chwili zajmuje sie córka mama która jest chora i musi miec czeste wizyty u lekarzy.
      • lolamama Re: problem z przedszkolem 16.03.12, 13:40
        jako samotna mama powinnaś mieć pierwszeństwo.
        • Gość: Monia Re: problem z przedszkolem IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.12, 09:55
          tak ja wiem o tym ale nie ma miejsc bo przechodza dzieci z roku na rok a grupa jest przepełniona. w kazdym przedszkolu otrzymuje taka samą odpowiedz.
          • nansiija Re: problem z przedszkolem 17.03.12, 21:15
            Burmistrz, powaznie pisze. Skoro w zeszlym roku nie bylo dla ciebie miejsc mimo ze samotna matka ma pierwszenstwo, to niech teraz znajdziel. Napisz oficjalne pismo.
            • fruzielka27 Re: problem z przedszkolem 17.03.12, 22:09
              DOkładnie tak. Pismo do burmistrza opisujące dokładnie sytuację. Najlepiej zaniesione osobiście. Dowiedz się wcześniej czy burmistrz przyjmuje i kiedy. Weź pismo do ręki, dziecko za rękę i idź na rozmowę. Złóż pismo w sekretariacie i pogadaj. W tamtym roku znajoma zrobiła aferę i dziecko się dostało po jej interwencji.
              Tym bardziej, że masz pierszeństwo. Trudno pracować jak ma się dziecko na utrzymaniu i nie ma co z nim zrobić. Prywatne to nie jest rozwiązanie dla Ciebie! Zresztą nie tłumacz się, że Cię nie stać. Nikogo nie powinno to interesować. Jeśli podostawały się dzieci z pełnych rodzin, a Ty pracujesz, to nie wiem dlaczego tak się stało.
Pełna wersja