Dodaj do ulubionych

niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich

20.04.12, 09:57
Hej, odnieście się do poniższej sytuacji:
przedszkole samorządowe, w miejscowości liczącej ponad tysiąc mieszkańców, jedna grupa trzylatków do przyjęcia (około 20 osób). Jak łatwo się domyśleć co roku więcej chętnych niż miejsc w przedszkolu. I tu zaczynają się problemy - regulamin placówki jasno określa, że w pierwszej kolejności przyjmowane są:
- dzieci z rodzin niepełnych,
- dzieci rodziców z orzeczonym stopniem niepełnosprawności,
- dzieci obojga rodziców pracujących, które już kontynuują naukę w przedszkolu,
- dzieci obojga rodziców pracujących.
Większość rodziców ubiegających się o miejsce dla dziecka spełnia właśnie 4 punkt regulaminu (rodzice pracujący). Tylko, że efekt jest taki, że cześć z tych dzieci się dostaje, a inna cześć nie.
Pani dyrektor zapytana jakie były przyjęte dodatkowe kryteria odpowiedziała, że:
- w pierwszej kolejności przyjmowała dzieci, których rodzeństwo uczęszcza już do przedszkola,
- decydująca jest odległość od przedszkola.
Innych dodatkowych kryteriów nie była w stanie podać, potwierdziła tez nie nie decydowała kolejność zgłoszeń ani też nie był to wybór losowy.
Jesteśmy w takiej sytuacji: znamy dziecko które spełniało dokładnie to samo kryterium co nasze (rodzice pracujący, identyczna odległość od przedszkola, brak rodzeństwa uczęszczającego do przedszkola), jednak dla tego dziecka znalazło się miejsce w przedszkolu a dla naszego nie.
Daje mi to podstawę twierdzić, że komisja była stronnicza i w niejasny sposób dokonywała wyboru dzieci (czytaj: w grę mogły wchodzić znajomości, łapówki itp.).
Pani dyrektor zapytana na jakiej podstawie tamto dziecko jest na liście a nasze nie, nie mając juz argumentów odpowiedziała, że najwidoczniej tamto jest w czepku urodzone, a nasze nie!
Złożyłam odwołanie oraz skargę na działanie komisji, ale cóż z tego jak skargę rozpatruje pani dyrektor, która jednocześnie zasiadała w tej komisji. To tak jakby rozpatrywała skargę na samą siebie...
Co radzicie zrobić w tej sytuacji? Myślałam o złożeniu skargi do zwierzchnika przedszkola, którym jest wójt gminy, tylko jak znam życie, tam też królują tzw. znajomości i wątpię, że będzie jakakolwiek reakcja.
Denerwują mnie "układy" i przede wszystkim dlatego, nie chcę odpuścić tej sprawy. Co innego gdyby było jawne losowanie i to los zdecydowałby o podziale miejsc wśród dzieci spełniających dokładnie te same kryteria. Nie jest miłe słyszeć, że dziecko nie dostało się "bo nie jest w czepku urodzone". Pomóżcie.
Obserwuj wątek
    • blaszany_dzwoneczek Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 20.04.12, 10:11
      No dobra, a co ma zrobić dyrektor jak na dajmy na to 10 miejsc, pozostałych po przyjęciu dzieci samotnych matek itp., jest 15 chętnych dzieci spełniających te same kryteria, nie mających rodzeństwa w przedszkolu i mieszkających w podobnej odległości? Dyrektor może przyjąć 10, przedszkole nie jest z gumy, i te 10 ma szczęście, 5 nie zostaje przyjętych niestety, choćby dyrektor stawał na głowie i nie wiadomo jak uczciwe kryteria starał się stosować. Moim zdaniem całkiem sensownie Ci dyrektorka odpowiedziała.
      • modryjerzy Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 03.05.12, 20:37
        Najgorsze jest to, że dziecko rodziców zarabiających 2000 może się przy obowiązujących przepisach nie dostać, a dziecko rodziców 200000 i owszem. Pierwszych nie stać na przedszkole prywatne, dla drugich taka opłata to małe piwo. Najlepszym rozwiązaniem byłby konkurs PITów. Sprawiedliwe i nie do podrobienia.
        Ale tu urzędnicy i politycy powołają się na ochronę danych osobistych. Proponuję nie zmuszać nikogo do ujawniania swojego PITu. Kto bardzo sobie ceni tajemnicę swoich zarobków, nie musi brać udziału w takim konkursie. Proste rozwiązanie i byłoby po problemie. Naciskajcie na swoich radnych, piszcie do Prezydenta miasta! Niech zmienią kryteria!
        • ann.k Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 16.05.12, 19:52
          To nawet nie chodzi o ochronę danych, ale po pierwsze o tajemnicę wynagrodzeń. Na PITach są dane firmy i roczne dochody, a tego zgodnie z większością regulaminów pracy udostępniać nie wolno. Po drugie kwota na PI-cie może mieć niewielki związek z pieniędzmi jakimi realnie dysponują rodzice. Ktoś może zarabiać niewiele, ale mieć rodziców bądź dziadków chętnych i zdolnych wspierać finansowo i np. opłacać prywatną placówkę dla (pra)wnuka. A ktoś inny może mieć duże zarobki, ale spłaca kredyty (niekoniecznie swoje) albo utrzymuje żyjących w biedzie innych członków rodziny, np. rodzicó. Osobiście znam oba takie przypadki.
    • slonko1335 Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 20.04.12, 10:19
      no ale czego oczekujesz? jest dajmy na to 5 miejsc i 30 chetnych na nie którzy spełniają te same kryteria to przecież jest logicznym, że tylko piątce się uda a pozostałych 25 odpadnie. A podstawa jaka? ano różna, dyrektor wybiera, może być to dziewczynki bo jest wiecej chłopców, może być miejsce zamieszkania, może być imię które się podoba dyrektorce, może być posiadanie młodszego lub starszego rodzeństwa. U nas raz było losowanie, za drugiem razem dyrektorka wybierała dzieci kóre meiszkały najbliżej. W sytuacji gdy jest mało miejsc a dużo chetnych zawsze będa jacyś poskzodowani. Rozumim gdyby Twoje dziecko spełniało kryteria i się nie dostał oa dostało dziecko które kryteriów nie spełnia ale w tej sytuacji nie bardzo rozumiem czego oczekujesz? że jak zostało 5 miejsc a 30 chętnych z tą samą punktacją to żadne ma się nie dostać?
      • dorota15091 Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 20.04.12, 10:31
        Czego oczekuję? Jasnych kryteriów. Np. nie dyrektorka przed rekrutacją stworzy jakąś listę dodatkowych kryteriów chociażby kolejność zgłoszeń, losowanie, wiek dziecka (mam na myśli miesiąc), czy chociażby kolor włosów, czy płeć czy cokolwiek (choć to akurat może być krzywdzące). Ważne żeby to było jasno ustalone przed rekrutacją, a nie że dowiaduję się że dostały się dzieci radnych, nauczycieli czy po prostu znajomi dyrektorki. A nawet już jeśli chce przyjąć swoich znajomych to niech ma odwagę napisać w regulaminie, że w pierwszeństwo mają jej znajomi....
        • slonko1335 Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 20.04.12, 10:36
          orota15091 napisała:

          > Czego oczekuję? Jasnych kryteriów.
          a nie są jasne? u nas po wszystkich pierwszeństwach jest zapis iż jeżeli dalej są wolne miejsca po pierwszeństwach to z pozostałych dzieci wybiera dyrektor. No i tak robi, to jak wybiera to już jego sumienie i sprawa jeśli kryterium spełniają.
    • blaszany_dzwoneczek Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 20.04.12, 10:22
      > Co innego gdyby było jawne losowanie i to los zdecydowałby o podziale miejsc wśród dzieci spełniających dokładnie te same kryteria. Nie jest miłe słyszeć, że dziecko nie dostało się "bo nie jest w czepku urodzone".

      A przypadkiem to nie jedno i to samo? Jak się jest "w czepku urodzonym" to się ma szczęście w losowaniu, albo w tym, że się jest alfabetycznie wcześniej na liście, z której dyrektor bierze 10 pierwszych nazwisk na 10 miejsc, a resztę odrzuca bo musi, albo że się jest chłopcem, których dyrektor woli przyjąć, bo przyjęte dzieci z większa ilością punktów były w przewadze dziewczynkami... Jakie by kryterium nie przyjąć i tak będą wygrani i przegrani i nie dziwię się dyrektorce, że molestowana przez Ciebie i pewnie przez innych rodziców też, odpowiedziała Ci tak jak ci odpowiedziała.
      • dorota15091 Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 20.04.12, 10:41
        Wiesz co gdyby było jawne losowanie, przynajmniej wiedziałabym, że nie ma wewnętrznych machlojek, że lista dzieci nie jest zależna od "widzi mi się komisji". Zdaję sobie sprawę, że nie koniecznie musiałbym być na liście szczęśliwców, niemniej miałabym pewność, że na wybranej liście nie ma samych dzieci, których rodzice dali łapówki lub są znajomymi dyrektorki.
      • jakw Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 20.04.12, 22:43
        Ale to chyba chodzi, że jeśli ma być losowanie to powinno być jawne i zaprotokołowane.
        I właśnie to losowanie chyba powinno być. Przy nadmiarze osób spełniających te same kryteria ustalanie przyjętych poprzez sortowanie po dacie urodzenia, nazwisku, płci, kolorze włosów, wzroście, wadze czy ilości piegów jest moim zdaniem co najmniej mało przejrzyste.
    • chce_bobo Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 20.04.12, 10:25
      niemal kazdy członek komisji ma kogoś znajomego kto posyła dziecko pierwszy raz.
      i jak ma oddać głos na dziecko z nieznanym sobie nazwiskiem a dziecko znajomej/kolezanki/sąsiadki to wiadomo jak zaglosuje.

      inna sprawa to obrady tej komisji... Ta jest biedna, ta samotna, tej mama jest zagranicą więc znikąd pomocy, ta bogata to na nianie ma, tamta siamto. Przynajmniej u nas, tez mała mieścinka. Nie wiem jak niektórzy mogą znaleźć się w takiej komisji...


      ja 2 lata temu od członka komisji na ulicy się dowiedziałam, że odda głos na moje dziecko. Hmm.
      Nic mnie to nie kosztowało, zresztą ja nienawidzę sytuacji łapówkowo-prezentowych.

      napisz odwołanie do przełożonego oraz skargę do kuratorium na metody wyboru dzieci z taką samą il. pkt
      choc myslę, że gdyby było losowanie to tez byłoby źle. jesteś po prostu rozżalona i co by nie było to twoje dziecko się nie dostało a nie inne.
      Rozumiem, bo 2lata temu przechodziłam to samo.
    • monikaa13 Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 20.04.12, 11:06
      U nas najważniejsze kryterium to:

      - w pierwszej kolejności przyjmowane są dzieci 5 i 6 letnie

      Potem:
      - dzieci kontunuujące naukę w przedszkolu

      Dalej:
      - rodzeństwo dziecka już uczęszczającego
      - samotne matki
      - itd. jak u ciebie i w innych przedszkolach

      Poza tym znajomości i kontakty na pewno robią swoje. Pani dyrektor ma też przecież pełno znajomych i ich dzieci, które przyjmie w pierwszej kolejności i tego nikt nie udowodni.

      U nas nie dostała się cała kartka A4 dzieci 3 letnich, bo jak pisałam najważniejsze są 5 i 6 latki.
      • aiwilo1 Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 10.05.12, 11:46
        Niekoniecznie te kryteria są brane pod uwagę u nas losował system nie wiem jak to możliwe ale moje dziecko uczęszczające do przedszkola, mieszkające prawie na tej samej ulicy, w tym roku mające jeszcze siostrę w przedszkolu, za rok już w szkole na przeciwko, do której również będzie chodzić się nie dostało.
        Zaznaczę że oboje pracujemy i dziecko w przedszkolu zostaje dużo dłużej niż inne dzieci które są odbierane np. zaraz po obiedzie .
        Moje dziecko jednym słowem wyrzucili z przedszkola.
        Nie zapisywałam do innych przedszkoli bo byłam pewna że spełniamy kryteria takie jak chociażby kontynuacjasad
        Skargę chętnie bym napisała tylko gdzie do urzędu miasta, do Prezydenta Miasta czy do Kobiety która nadzorowała sposób rekrutacji.
                • scher Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 10.05.12, 21:06
                  slonko1335 napisała:

                  > ten w którym jest mowa o organach odwoławczych

                  1. Przecież to oczywiste, że skarga do sądu administracyjnego musi być poprzedzona środkiem zaskarżenia. Nie ucz księdza pacierza.
                  2. Przecież to oczywiste, że organ odwoławczy nie stanie na wysokości zadania i sprawę będzie musiał rozstrzygnąć sąd.

                  > przy okazji może i coś o funkcjonowaniu sądownictwa w Polsce

                  Konkrety, panienko, konkrety! Kiedy ja procedowałem sprawy przed sądami administracyjnymi, ty jeszcze na nocnik po drabinie wchodziłaś.

                  > już mnie nie dziwi, że myli ci się przedszkole ze szkołą...

                  Tylko w twoim amatorskim przekonaniu. Przeczytaj sobie definicję szkoły w art. 3 ustawy o systemie oświaty i wróć, gdy się douczysz.
                  • slonko1335 Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 10.05.12, 21:14
                    Przecież to oczywiste, że organ odwoławczy nie stanie na wysokości zadania i
                    > sprawę będzie musiał rozstrzygnąć sąd.
                    a dlaczegoż to jest takie oczywiste? jakoś całkiem sporo spraw udaje się załatwić w organach odwoławczych i ie ma potrzeby biegać ze wsyztskim do sądu....administracyjnego...

                    >Tylko w twoim amatorskim przekonaniu
                    jak widać nie tylko w moim, bo takie amatorskie przekonanie ma kilkanaście gmin w Polsce, rany jak oni brzydko łamią prawo nie zdając sobie z tego sprawy...a może jednka widzą różnicę miedzy szkołą a przedszkolem...

                    Konkrety, panienko, konkrety! Kiedy ja procedowałem sprawy przed sądami adminis
                    > tracyjnymi, ty jeszcze na nocnik po drabinie wchodziłaś.
                    no cos malutko tych konkretów tu padło poza bezsensownym pisaniem o sądzie administracyjnym...
                    • scher Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 10.05.12, 21:38
                      slonko1335 napisała:

                      > > Przecież to oczywiste, że organ odwoławczy nie stanie na wysokości zadania i sprawę
                      > > będzie musiał rozstrzygnąć sąd
                      .
                      > a dlaczegoż to jest takie oczywiste?

                      Dla laika nie jest oczywiste, tu się zgodzę.

                      > takie amatorskie przekonanie ma kilkanaście gmin w Polsce, rany jak oni brzydko łamią prawo nie
                      > zdając sobie z tego sprawy

                      Dlatego pisałem o sądzie i że byłaby to sprawa precedensowa.

                      > > Konkrety, panienko, konkrety! Kiedy ja procedowałem sprawy przed sądami
                      > > administracyjnymi, ty jeszcze na nocnik po drabinie wchodziłaś.
                      > no cos malutko tych konkretów tu padło poza bezsensownym pisaniem o sądzie
                      > administracyjnym...

                      I na wrotkach pod szafę wjeżdżałaś.
                            • scher Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 10.05.12, 22:02
                              Dzieciaku, napisałem jej najbardziej konkretnie, jak się tylko da:
                              forum.gazeta.pl/forum/w,587,135261500,135455335,Regulamin_do_zaskarzenia.html
                              forum.gazeta.pl/forum/w,587,135261500,135765006,Pare_cytatow_ze_stron_prawnych_Rzepy.html
                              forum.gazeta.pl/forum/w,587,135261500,135765248,I_jeszcze_jeden.html
                              Dorośnij, słonko, gila z nosa utrzyj!
                              • slonko1335 Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 10.05.12, 22:11
                                Nie nie napisałaś jej. Pisałeś do osoby której dziecko nie dostało się do przedskzola do najmłodszej grupy z powodu braku miejsc a której się wydaje, że były przyjęte kryteria typu łapówka, itd bo dostało się dziecko sąsiadki a nie jej... tutaj dziewczynie nie przyjęto dziecka na kolejny rok mimo, że sytuacja jego rodziców jest bez zmian i spełnia wszystkie inne debilne wymyślane kryteria. Pewnie wystarczy głupie odwołanie tutaj bo sprawa jest jasna więc nie wiem po co te sądy wywlekasz.
                                • scher Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 10.05.12, 22:17
                                  slonko1335 napisała:

                                  > .. tutaj dziewczynie nie przyjęto dziecka na kolejny rok mimo, że sytuacja jego
                                  > rodziców jest bez zmian i spełnia wszystkie inne debilne wymyślane kryteria.

                                  To dziecko już jest uczniem przedszkola i w ogóle nie powinno uczestniczyć w rekrutacji.
                                  Uprzedzając twoje infantylne zarzuty: ilekroć w ustawie jest mowa o uczniach, należy przez to rozumieć także słuchaczy i wychowanków.
                                  • scher Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 10.05.12, 22:24
                                    slonko1335 napisała:

                                    > a i tak z czystej ciekawości odnośnie głównego wątku. Na jakiej zasadzie dyrektor
                                    > przedszkola/komisja czy co tam ejszcze ma prawo wybrać 15 dzieci spośród 60. Czym może się
                                    > kierować przy takim wyborze?

                                    Zasadą powszechnej dostępności. Czyli albo kolejność złożenia podania, albo losowanie.
                                    Pisałem już o tym, nie czytasz uważnie, bijesz pianę.
                                    • slonko1335 Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 10.05.12, 22:32
                                      ale przecież w ustawie nie ma nic o losowaniu ani o kolejności zgłoszeń? które więc można uznać za słuszne i czemu można je za takie uznać? na jakiej podstawie dyrektor może sobie stwierdzić zę robi losowanie a drugi że według kolejności zgłoszeń przyjmuje?
                                      Sygnaturka się zgubiła....
                                      • scher Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 10.05.12, 22:43
                                        slonko1335 napisała:

                                        > ale przecież w ustawie nie ma nic o losowaniu ani o kolejności zgłoszeń?

                                        Ale te kryteria jako obiektywne są w orzecznictwie traktowane jako niedyskryminujące, a więc zapewniające jednakowe traktowanie obywateli znajdujących się w porównywalnej sytuacji.
                                        • slonko1335 Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 10.05.12, 22:52
                                          Kryterium według kolejności składania zgłoszeń może byc jak najbardziej dyskryminującym. Dla przykładu-jeżeli wniosek jest składany elektronicznie osoba nie posiadająca komputera i internetu będzie poszkodowaną i dziecko nie dostanie sie do przedskzola tylko dlatego...
                                              • slonko1335 Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 10.05.12, 23:10
                                                a czemu mają służyć twoje teksty o sądach administracyjnych koleżance? bo jakoś dalej nie ma nic co może zrobić w kwestii rekrutacji której byc nie powinno zanim uda się do tegoż sądu administracyjnego, który i tak nic z tym nie zrobi....

                                                Ja się pytam jako ta młodsza niedoświadczona tego starszego bardzo doświadczonego i myślałam, że potrafi coś konkretnie wyjaśnić.
                                                • scher Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 11.05.12, 12:01
                                                  slonko1335 napisała:

                                                  > Ja się pytam jako ta młodsza niedoświadczona tego starszego bardzo doświadczonego
                                                  > i myślałam, że potrafi coś konkretnie wyjaśnić.

                                                  Potrafi, ale uczeń musi chcieć to zrozumieć. Można zaprowadzić konia do wodopoju, ale nie można kazać mu się napić.
                                                  • slonko1335 Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 11.05.12, 12:23
                                                    widzisz póki co jedyną konkretną pomoc dziewczynie zaoferowała inna osoba, która przeszła taką samą sytuację i o dziwo nie każe nic zaskarżać do sądu administracyjnego od razu bo jakimś cudem wystarczyło odwołanie...póki co piszesz puste frazesy wyłącznie, stwierdzasz coś tam sobie i tyle. Twierdzisz, że kolejność zgłoszeń nie jest dyskryminująca co jest bzdurą, bo i owszem jak najbardziej dyskryminuje we wskazanym przeze mnie przykładzie...
                                                  • slonko1335 Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 11.05.12, 14:29
                                                    Pytam raz jeszcze czy przy zgłoszeniu elektronicznym kiedy liczy się kolejność zgłoszeń osoba nie mająca komputera, drukarki i dostępu do internetu jest dyskryminowana czy nie?
                                                    Jakoś nie wkleiłeś przepisu na który należy się powołać przyjmując kolejnośc zgłoszeń lub losowanie jako jedynie słuszne kryterium.
                                                  • scher Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 11.05.12, 14:39
                                                    slonko1335 napisała:

                                                    > Jakoś nie wkleiłeś przepisu na który należy się powołać przyjmując kolejnośc zgłoszeń
                                                    > lub losowanie jako jedynie słuszne kryterium.

                                                    Bo nie ma takiego przepisu. Jeżeli natomiast ty twierdzisz, że kolejność zgłoszeń jest dyskryminacją, musisz umieć to udowodnić; takie są reguły prowadzenia dyskusji.
                                                  • slonko1335 Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 11.05.12, 14:53
                                                    ach rozumiem, nie ma przepisu na który można by się wiec powołać przed dyrekcją/komisją gminą?
                                                    a czemu ty nie powinieneś udowodnić, że taki przepis nie byłby dyskryminacją i powinien być stosowany? poza Twoim uważaniem jakie są tego podstawy prawne?

                                                    I serio nie jest dyskryminowana osoba w podanym przeze mnie przykładzie? uważasz, że takie rozwiązanie byłoby taks samo sprawiedliwe dla wszystkich?
                                                  • scher Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 11.05.12, 15:09
                                                    slonko1335 napisała:

                                                    > a czemu ty nie powinieneś udowodnić, że taki przepis

                                                    Nie taki przepis, lecz takie postępowanie.

                                                    > nie byłby dyskryminacją

                                                    Bo ciężar dowodu spoczywa na tym, kto twierdzi, nie na tym, kto przeczy.
                                                    To ty twierdzisz - że takie postępowanie byłoby dyskryminacją.

                                                    > I serio nie jest dyskryminowana osoba w podanym przeze mnie przykładzie? uważasz,
                                                    > że takie rozwiązanie byłoby taks samo sprawiedliwe dla wszystkich?

                                                    W sensie potocznym takie zasady mogą być w pewnych okolicznościach niesprawiedliwe, ale w sensie prawnym nie jest to zaraz dyskryminacja.

                                                    W sensie potocznym niesprawiedliwe jest, że pociąg odjeżdża o czasie, jeżeli ty w drodze na dworzec napotkałaś wypadek drogowy, korek - no i spóźniłaś się. Tak więc to niesprawiedliwe, że pociąg na ciebie nie zaczekał, bo przecież spóźnienie to nie twoja wina była.
                                                    No ale chyba nie będziesz twierdzić, że kolej dyskryminuje pasażerów, którzy nieumyślnie spóźniają się na pociąg?
                                                  • slonko1335 Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 11.05.12, 17:50
                                                    >Nie taki przepis, lecz takie postępowanie.
                                                    dobrze więc gdzie jest określone to prawidłowe według ciebie postępowanie? nigdzie? kto okreśła jakie jest to prawidłowe w takim układzie?

                                                    Bo ciężar dowodu spoczywa na tym, kto twierdzi, nie na tym, kto przeczy.
                                                    twierdzisz iż prawidłowo byłoby tak i tak, pyttam więc gdzie jest określone jak jest prawidłowo i na co można się powołać pisząc skargę, odwołanie, itd i twierdząc, że rekrutacja była przeprowadzona nieprawidłowo.

                                                    >To ty twierdzisz - że takie postępowanie byłoby dyskryminacją.
                                                    a ty twierdzisz że by nie było bo jest słuszne i prawidłowe

                                                    > W sensie potocznym takie zasady mogą być w pewnych okolicznościach niesprawiedl
                                                    > iwe, ale w sensie prawnym nie jest to zaraz dyskryminacja.
                                                    no to powiedzmy, że pani dyrektor w jednym roku nie będzie przyjmować dzieci z literką a w nazwisku, w drugim literką b, itd. tak samo nie będzie sprawiedliwe dla wszystkich jak promowanie tych którzy mają w domu komputer i internet, czy zasada z literkami będzie gorsza z jakiegoś powodu?

                                                    No ale chyba nie będziesz twierdzić, że kolej dyskryminuje pasażerów, którzy ni
                                                    > eumyślnie spóźniają się na pociąg?
                                                    będę twierdzić że kolej dyskryminuje pasażerów którzy nie mają internetu jeżeli będzie można wyłącznie w ten sposób zakupić bilet na pociąg a tych biletów będzie niewielka ilość i sprzedaż będzie zaczynałą się o godzinie 8 jakiegoś dnia a o godzinie 8.10 już biletów nie będzie.

                                                    Sygnaturka się zgubiła....
          • aiwilo1 Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 19.05.12, 15:11
            Odwołanie napisaliśmy ale pewnie nic nie da ponieważ 100 dzieci została przyjęta i wszyscy podpisali listy.
            Musimy teraz czekać miesiąc aż łaskawie je rozpatrzą po sądach chodzić nie mam ochoty ani siły,
            pozostanie mi nic innego jak czekać i zrezygnować z pracy.
            ale dziękuję za chęć pomocy...
            • dorota15091 Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 22.05.12, 09:24
              > Odwołanie napisaliśmy ale pewnie nic nie da ponieważ 100 dzieci została przyjęt
              > a i wszyscy podpisali listy.
              > Musimy teraz czekać miesiąc aż łaskawie je rozpatrzą po sądach chodzić nie mam
              > ochoty ani siły,
              > pozostanie mi nic innego jak czekać i zrezygnować z pracy.
              > ale dziękuję za chęć pomocy...

              Trzymam kciuki żeby choć u Ciebie sprawa zakończyła się powodzeniem. Nie przyjąć dziecka, które kontynuuje naukę w placówce to jest już totalne nieporozumienie. Odnośnie odwołania, to napiszę tylko, że u mnie odpowiedź była lakoniczna - że rekrutacja przebiegła w sposób prawidłowy i dziecko nie dostało się z powodu braku miejsc. Odnoszę wrażenie, że my rodzice jesteśmy zupełnie bezsilni wobec tego, co dzieje się przedszkolach publicznych.
    • mk271 Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 20.04.12, 12:22
      a jak jest u Was z płatnością? Może ty swoje dziecko zapisalałaś na godziny darmowe tylko a tamto dziecko jest zapisane na dłużej niż podstawa??
      Może Komisja zmierzyła dokładnie waszą odległość i okazuje się że masz 10 cm dalej????
      Miała prawo tak zrobić. Niestety w tym roku 3i4 latki mają ciężko z dosatniem sie do przedszkola ze względu na przesuniętą reformę
      U mnie w przedszkolu pierwszeństwo miały dzieci z gminy już uczęszczające do przedszkola; potem te nie uczęszczające wcześniej. Znaczenie miała ilość dzieci w rodzinie oraz to czy rodzice pracują czy nie. Wiadomo że pierwszeństwo przed wszystkimi maja dzieci z "ustawy"
      • dorota15091 Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 20.04.12, 12:54
        Zapisałam na cały dzień tzn. 8-16. Myślę, że nie to przesądziło, tylko jak już wcześniej pisałam - "małomiasteczkowe układziki". Ja rozumiem pierwszeństwo dzieci pięcioletnich i wszystkie inne kryteria ustalone przed rekrutacją i nie mam do nich pretensji. Szukam raczej na forum porad, czy można w jakiś sposób ukrócić stronnicze działania komisji. Chyba nikt mi nie powie, że argument o dzieciach w czepku urodzonych jest wystarczającym, żeby jedno dziecko przyjąć, a inne nie...
        • monikaa13 Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 20.04.12, 12:58
          Wiesz co każdy rodzic którego dziecko nie dostało się do przedszkola może posądzić komisję o stronniczość. Moim zdaniem przesadzasz.

          Tak jak pisały dziewczyny. Jak było 5 miejsc, a dzieci 30 o takich samych kryteriach to kogoś przecież musiały wybrać, chociażby wybierając imię, które im się bardziej podoba. Moim zdaniem uważasz się za zbyt ważną.

          Nawet jeżeli się odwołasz i cię przyjmą to co, wyrzucą inne dziecko, którego mama co ma zrobić?
          • dorota15091 Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 20.04.12, 13:20
            monikaa13 napisała:

            > Tak jak pisały dziewczyny. Jak było 5 miejsc, a dzieci 30 o takich samych kryte
            > riach to kogoś przecież musiały wybrać, chociażby wybierając imię, które im się
            > bardziej podoba. Moim zdaniem uważasz się za zbyt ważną.

            Wiesz co może jestem i ważna, tu nie dyskutujemy o cechach mojego charakteru, tylko o tym czy dopuszczalne jest działanie stronnicze i niejasne w instytucjach publicznych. Skoro od początku było wiadomo, że miejsc jest mniej niż chętnych, chyba warto jest ustalić przejrzyste kryteria, by właśnie tacy rodzice jak ja nie mieli podstaw by posądzać osoby decydujące o wyborze przedszkolaków o korupcję czy jakiekolwiek inne układy. Czyż nie tak?
          • dorota15091 Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 20.04.12, 13:42
            monikaa13 napisała:

            > Nawet jeżeli się odwołasz i cię przyjmą to co, wyrzucą inne dziecko, którego ma
            > ma co ma zrobić?

            Popatrz na to dokładnie w drugą stronę, a co mam ja zrobić?
            Nie chcę żeby ta dyskusja przerodziła się w jakąś jatkę.
            Chcę nawiązać kontakt z osobami, które mi podpowiedzą, jak walczyć z tym procederem. Pisanie skargi do osoby, która jest jednocześnie oskarżana, ma trochę małe szanse na powodzenie... Niech wypowiedzą się na forum ludzie, który spojrzą na to okiem prawnika, fachowca.
            Możecie mnie atakować i pasać, że przesadzam. Po to od zarania dziejów były ustalane prawa, przepisy, reguły działania, by właśnie ludzie, zwłaszcza mający władzę, nie uprawiali samowoli, jak to się dzieje w przypadku pani dyrektor.
            • monikaa13 Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 20.04.12, 15:25
              Oczywiście. Ja cię rozumiem. Dziecko nie dostało się do przedszkola i jest kłopot, jest to zrozumiałe ale nie jesteś sama w tej sytuacji, jest mase dzieci, które się nie dostały do przedszkoli i się nie dostaną do państwowych, bo nie mam miejsc i już!

              Trzeba próbować w prywatnych. Jakie inne widzisz wyjście?

              Oczywiście można się odwołać, co więcej może i nawet ci się uda ale tysiącom innych rodziców nie.
        • mk271 Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 20.04.12, 13:52
          Co mogę poradzić to dzwonić i codziennie się dopytywac czy ktoś nie zrezygnował i jakie są szanse. Musisz przewidzieć że jeśli teraz zaczniesz wojnę i jednak dziecko zostanie przyjęte to twoje układy z wychowawczyniami nie będą należały do tych najlepszych, ja bym się też obawiała ze moga odbić się na dziecku. Jak sama mówisz to małomiasteczkowa społeczność.
          Idź na spokojnie do pani dyrektor, porozmawiaj, powiedz że na prawdę nie masz co teraz zrobić z dzieckiem. Wg mnie w sierpniu się okaże że jednak miejsca są. Grupa max może liczyć 25 dzieci.
    • waisak5 Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 20.04.12, 21:10
      Wiem co teraz przeżywasz. Moje dziecko też spełniało takie warunki jak w Twoim przypadku. Dyrektorka powiedziała mi, że takich dzieci jak moje było wiele i wybór ich odbył się na zasadzie losowania. Też się zbulwersowałam. Poprosiłam ją aby powiedziała mi jakie kryteria spełniło dziecko które jako ostanie dostało się z listy. nie chciała mi tego powiedzieć. Powiedziała także że listy rezerwowej nie ma, a jeśli jakieś miejsce się zwolni to ona zdecyduje które dziecko przyjąć. Chciałam napisać odwołanie i prośbę o wyjaśnienie jakie były dodatkowe kryteria itd. I takie podanie wysłać również do wiadomości urzędu miasta i kuratorium. Ostatecznie napisałam podanie z prośbą o przyjęcie w razie zwolnienia się jakiegoś miejsca i podałam argumenty, że z rejonu itd. Tylko tym razem wysyłam męża z tym podaniem. Myślę że kobietom trudniej się dogadać. Potem będę ciągle dzwonić i pytać do skutku...
      Poza tym rozporządzenie mówi że w takich przypadkach dyrektor powinna ustalić dodatkowe kryteria. Gdy zadzwoniłam do urzędu miasta powiedziano mi że nie powinno odbywać się losowanie i oczywiście oni mogliby skontrolować to przedszkole. Ale maja jeszcze 50 innych i nie są w stanie. Więc dyrektorki mogą robić co chcą tak jak w prywatnym przedszkolu.
    • jelonek.bambi Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 21.04.12, 08:01
      Możesz pisać odwołanie, nie wiem jednak czy cokolwiek to zmieni jeśli nie ma miejsc. Bo niby jak? Skreślą inne dziecko na rzecz Twojego?
      Zapytałam wczoraj intendentki u której potwierdzałam wolę zapisu, jakim cudem Córcia się dostała? Mieliśmy punkty tylko za obydwoje rodziców pracujących+ podatki. Starszy syn jest "absolwentem" tego przedszkola ale nie wiem czy ma to jakiekolwiek znaczenie jeśli chodzi o punkty. Dodam że przedszkole strasznie oblegane, nie liczyłam że się dostanie.
      Usłyszałam odpowiedz że system losował. Najwyraźniej po prostu miałyśmy szczęście, bo na tej samej zasadzie mogłyśmy nie dostać się nigdzie... dzięki systemowi.
      • dorota15091 Re: niejasne kryteria wyboru dzieci trzyletnich 23.04.12, 08:49
        Dzięki za wszystkie odpowiedzi i porady. Tak jak pisałyście właściwie nic więcej już nie mogę zrobić. Pozostaje mi pogodzić się z faktem, że mieszkam w małomiasteczkowej społeczności, gdzie od lat rządzą różnego rodzaju układy i układziki. Nie mniej przykre będzie patrzeć, że dziecko sąsiada, które jest dziesięć miesięcy młodsze (więc rozwój intelektualny naszych dzieci jest nieporównywalny) będzie chodzić do przedszkola, a moje nie. I to tylko dlatego, że sąsiad jest miejscowym urzędnikiem, a ja nie...
    • scher Regulamin do zaskarżenia 27.04.12, 10:39
      dorota15091 napisała:

      > regulamin placówki jasno określa, że w pierwszej kolejności przyjmowane są:
      > - dzieci z rodzin niepełnych,
      > - dzieci rodziców z orzeczonym stopniem niepełnosprawności,

      Brakuje dzieci z rodzin zastępczych. Regulamin sprzeczny z rozporządzeniem.

      > - dzieci obojga rodziców pracujących, które już kontynuują naukę w przedszkolu,

      Postanowienie sprzeczne z prawem.

      > - dzieci obojga rodziców pracujących.

      Postanowienie sprzeczne z prawem.

      > Większość rodziców ubiegających się o miejsce dla dziecka spełnia właśnie 4 punkt regulaminu
      > (rodzice pracujący). Tylko, że efekt jest taki, że cześć z tych dzieci się dostaje, a inna cześć nie.
      > Pani dyrektor zapytana jakie były przyjęte dodatkowe kryteria odpowiedziała, że:
      > - w pierwszej kolejności przyjmowała dzieci, których rodzeństwo uczęszcza już do przedszkola,

      Kryterium bezprawne.

      > - decydująca jest odległość od przedszkola.

      Kryterium bezprawne. Narusza zasadę równego traktowania wyrażoną w Konstytucji.

      > Innych dodatkowych kryteriów nie była w stanie podać, potwierdziła tez nie nie
      > decydowała kolejność zgłoszeń ani też nie był to wybór losowy.

      A to bardzo źle. Równe traktowanie oznacza, że państwo ma obowiązek traktować jednakowo obywateli znajdujących się w jednakowej sytuacji, a niejednakowe traktowanie musi wynikać z ustawy. Dlatego należy w pierwszej kolejności przyjmować dzieci wg kryteriów określonych w przepisach wydanych na podstawie ustawy (tu: dzieci rodziców samotnych, niepełnosprawnych oraz dzieci z rodzin zastępczych), a pozostali rodzice to obywatele znajdujący się w jednakowej sytuacji, a więc należy ich traktować absolutnie równo, tj. za pomocą obiektywnych kryteriów. Obiektywne kryteria to albo kolejność zgłoszeń, albo losowanie.

      > Jesteśmy w takiej sytuacji: znamy dziecko które spełniało dokładnie to samo kryterium
      > co nasze (rodzice pracujący, identyczna odległość od przedszkola, brak rodzeństwa
      > uczęszczającego do przedszkola), jednak dla tego dziecka znalazło się miejsce w przedszkolu
      > a dla naszego nie.

      Typowy przykład naruszenia zasady równego traktowania.

      > Pani dyrektor zapytana na jakiej podstawie tamto dziecko jest na liście a nasze
      > nie, nie mając juz argumentów odpowiedziała, że najwidoczniej tamto jest w
      > czepku urodzone, a nasze nie!


      Naruszenie prawa, głupie tłumaczenie, administracja publiczna w państwie prawnym nie ma prawa działać w ten sposób.

      > Złożyłam odwołanie oraz skargę na działanie komisji, ale cóż z tego jak skargę
      > rozpatruje pani dyrektor, która jednocześnie zasiadała w tej komisji.

      Źle. Należy napisać skargę na dyrektora przedszkola do rady gminy (to jest organ właściwy w rozumieniu Kpa), jeżeli regulamin napisany jest na podstawie statutu przedszkola, to zaskarżyć do kuratora oświaty, domagając się uchylenia bezprawnych zapisów w trybie nadzoru pedagogicznego (bodajże art. 61 ustawy o systemie oświaty). Ponieważ jednak w kuratoriach siedzą osoby, które o prawie mają nikłe pojęcie, a w gminie być może ręka rękę myje - i wynik tych skarg może być wątpliwy- trzeba by jeszcze napisać do Rzecznika Praw Obywatelskich, a nawet spróbować nieprzyjęcie dziecka do przedszkola potraktować jako "inną czynność z zakresu administracji publicznej dotyczącą uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa" (art. 3 par. 2 pkt 4 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi) i zaskarżyć ją do sądu administracyjnego. Wyniku nie jestem w stanie przewidzieć, bo byłaby to sprawa precedensowa, ale widzę duże szanse.

      Aha, wypowiedzi niektórych dyskutantów, jakoby dyrektor przedszkola miał prawo stosować kryteria typowo arbitralne i dowolne, w rodzaju które imię dziecka podoba mu się bardziej, a które mniej, zalicz do bełkotliwego folkloru internetowego smile
      Działania administracji publicznej nie mogą nosić znamion dowolności i arbitralności.
      • dorota15091 Re: Regulamin do zaskarżenia 04.05.12, 16:27
        Bardzo dziękuję Ci za tak wyczerpującą i rzeczową wypowiedź. Właśnie czegoś takiego szukałam. Na razie czekam na odpowedź w sprawie odwołania. Jeżeli będzie ona niezadowalająca (a z pewnościa taka będzie) złożę zgodnie z Twoją sugestią skargę na panią dyrektor do Rady Gminy. Jak znam rzeczywistość, to i tak pewnie niczego nie zmieni, ale przynajmniej będe miała poczucie, że zrobiłam co mogłam w tej sprawie.
        Odnośnie sądu administracyjnego - chyba, aż tak daleko się nie posunę. Nie jestem jak widać prawnikiem i myślę, że kosztowałoby mnie to więcej czasu, pieniędzy i nerwów, niż cała sparawa jest warta.
        Niemniej BARDZO DZIĘKUJĘ ZA POMOCsmile
      • agulag76 Re: Regulamin do zaskarżenia 04.05.12, 20:45
        a pod jaki paragraf podlega przyjęcie przez dyrektorów przedszkoli kryterium iż w pierwszej kolejności przyjmowane są dzieci pracowników jednostek samorządowych ??? czyli miejsce pracy rodzica ???
        • dorota15091 Re: Regulamin do zaskarżenia 05.05.12, 22:30
          agulag76 napisała:

          > a pod jaki paragraf podlega przyjęcie przez dyrektorów przedszkoli kryterium iż
          > w pierwszej kolejności przyjmowane są dzieci pracowników jednostek samorządowy
          > ch ??? czyli miejsce pracy rodzica ???

          Dobre, aż się uśmiałamsmile Chyba poproszę panią dyrektor o oficjalne wpisanie takiego kryterium do regulaminusmile Przynajmniej będzie jasność sytuacji. I oczwiście wystartuję w kolejnyych wyborach samorządowychsmile
          • protestujemy Re: Regulamin do zaskarżenia 06.05.12, 01:10
            Trzymam kciuku za "sprawe". Aktualnie czekam na decyzję w sprawie odwołania. A potem skorzystam z porad z Twojego wątku i będę pisać. Nie mam nic do stracenia. Pozdrawiam z watku forum.gazeta.pl/forum/w,587,135386977,135386977,Rekrutacja_2012_2013_w_Pszczynie_protest.html
            • dorota15091 Re: Regulamin do zaskarżenia 10.05.12, 10:06
              No i mam wynik odwołania, jak się spodziewałam negatywny. Odpowiedź lakoniczna - BRAK MIEJSC. Czyli nadal zero odpowiedzi w sprawie niejasnych kryteriów. Smutne to ale prawdziwe, dyrektorki w takich wioskach mogą robić totalnie co chcą i nawet nie ma się komu poskarżyć.
              • chce_bobo Re: Regulamin do zaskarżenia 10.05.12, 11:04
                w sprawie niejasnych kryteriów napisz do kuratorium, scher napisał ci co i jak.

                nie zostawiaj tego, bo nic się u was nie zmieni. niech dyrektorka ze swoim "czepkiem" wytlumaczy się przed kimś kto ma wiedze merytoryczną.
    • scher Parę cytatów ze stron prawnych Rzepy 10.05.12, 21:52
      Oświatowe prawo powielaczowe
      "Publiczne przedszkole to takie, które przeprowadza rekrutację dzieci, stosując zasadę powszechnej dostępności. Ustawa o systemie oświaty jednak nie precyzuje, co to oznacza.

      Minister edukacji w rozporządzeniu w sprawie warunków przyjmowania uczniów do szkół wskazuje jedynie, że pierwszeństwo w przyjęciu mają sześciolatki, dzieci wychowywane tylko przez mamę lub tatę, te, których rodzice są niepełnosprawni, oraz z rodzin zastępczych. Wprowadzenie innych kryteriów jest bezprawne, choć konieczne. Pozostaje zatem pytanie, co rozumieć przez powszechną dostępność.

      Z punktu widzenia przepisów, zwłaszcza konstytucji, jest to prawo wszystkich dzieci w wieku od trzech do sześciu lat do korzystania z usług przedszkola. Odmowa przyjęcia może zatem wynikać z braku miejsc (zgodnie z prawem w grupie może być maksymalnie 25 dzieci) czy braku możliwości zapewnienia opieki. Tyle teorii. Praktyka jest taka, że wiele dzieci w dużych miastach nie dostaje się do przedszkola.

      Co więcej, dodatkowe – choć bezprawne – kryteria i elektroniczna rekrutacja nie gwarantują sprawiedliwego przydziału miejsc. Nie wierzę bowiem, że w Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu na 50 miejsc w danym przedszkolu nie przypadnie 60 dzieci z identyczną liczbą punktów."

      Przedszkolaki trzeba traktować równo
      "Nie można postanowić w uchwale rady, że do przedszkola będą przyjmowane jedynie dzieci z danej gminy – uważa wojewoda mazowiecki

      Rada Gminy Puszcza Mariańska podjęła uchwałę w sprawie utworzenia punktu przedszkolnego. W jej postanowieniach zapisano, że do punktu będą przyjmowane jedynie dzieci z tej gminy. Uchwała trafiła w trybie nadzorczym do wojewody mazowieckiego, a ten stwierdził, że tego rodzaju postanowienia są niezgodne z konstytucją i ustawą o systemie oświaty.

      – W badanej uchwale zapisano, że rekrutacja do nowo utworzonego punktu przedszkolnego będzie prowadzona według zasady powszechnej dostępności – wyjaśnia wojewoda Jacek Kozłowski. – Jednocześnie zasadę tę rada gminy ograniczyła, wprowadzając do uchwały zapis, że do przedszkola będą przyjmowane dzieci z gminy Puszcza Mariańska. Tego rodzaju ograniczenie stanowi, w mojej ocenie, istotne naruszenie art. 32 Konstytucji RP mówiącego o równości wobec prawa i równym traktowaniu przez władze publiczne oraz o zakazie dyskryminowania w życiu politycznym, społecznym i gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny – dodaje wojewoda.

      Zdaniem organu nadzoru przyjęcie w uchwale zasady zawężającej grupę uprawnionych do ubiegania się o miejsce w punkcie przedszkolnym jest również sprzeczne z przepisami ustawy o systemie oświaty, przewidują one bowiem możliwość dokonywania rozliczeń między jednostkami samorządu terytorialnego (np. gdy do przedszkola w jednej gminie uczęszcza dziecko z gminy sąsiedniej). Są także sprzeczne z zasadą tworzenia innych form wychowania przedszkolnego najbliżej miejsca zamieszkania dziecka, zatem niezależnie od granic gminy.

      Powyższe argumenty – w ocenie wojewody – uzasadniają uchylenie dyskryminującego przepisu zawartego w uchwale Rady Gminy Puszcza Mariańska jako sprzecznego z prawem.
      Sygnatura akt LEX-I.4131.149. 2011.GH"

      Do przedszkola z PIT
      "Ułatwianie przyjęcia do przedszkoli dzieci, których rodzice rozliczają się z podatku w lokalnym urzędzie skarbowym, jest bezprawne

      W większości gmin trwa rekrutacja do przedszkoli. Miejsc jest mniej niż chętnych. Aby zracjonalizować zasady naboru, samorządy ustalają lokalne kryteria.

      Bezprawne kryteria...

      Dodatkowe punkty zwiększające szansę na przyjęcie przyznaje się m.in. za to, że oboje rodzice pracują, a dziecko ma rodzeństwo w przedszkolu. W tym roku np. Warszawa i Gliwice wprowadziły preferencje dla tych, którzy rozliczają się z podatku w urzędzie skarbowym na ich terenie. Tak samo od przyszłego roku chce zrobić Kraków.

      Tymczasem zgodnie z art. 6 ustawy o systemie oświaty przedszkole przeprowadza rekrutację, opierając się na zasadzie powszechnej dostępności.

      – Oznacza to, że miasta nie mają prawa do ustanawiania w uchwałach kryteriów ją ograniczających – podkreśla Mateusz Pilich, ekspert od prawa oświatowego.

      O tym, kto ma ma pierwszeństwo w przyjęciu, obecnie może decydować tylko minister edukacji. A ten w rozporządzeniu z 20 lutego 2004 r. w sprawie warunków i trybu przyjmowaniu uczniów do szkół (DzU nr 26, poz. 232 ze zm.) ustalił, że najpierw mogą być przyjęte dzieci z niepełnej rodziny, których rodzice są niepełnosprawni, oraz te z rodzin zastępczych. Inne kryteria są zatem bezprawne i mogą prowadzić do dyskryminacji."
      • scher I jeszcze jeden 10.05.12, 22:00
        Co zrobić, gdy zabraknie miejsc w przedszkolu

        "Wkrótce przedszkola ogłoszą wyniki rekrutacji. W tym roku z powodu przesunięcia reformy obniżenia wieku szkolnego może zabraknąć miejsc dla trzy i czterolatków. W wielu gminach, zwłaszcza w dużych miastach, zdarza się, że na 50 miejsc przypada 60 dzieci z identyczną liczbą punktów. O tym, które zostaną przyjęte, decyduje dyrektor. Od jego negatywnej decyzji można się odwołać.

        Zasady w statucie

        Szczegółowe zasady rekrutacji, w tym procedurę odwoławczą, określa statut przedszkola. Tak wynika z załącznika nr 1 do rozporządzenia ministra edukacji z 7 marca 2005 r. w sprawie ramowych statutów placówek publicznych (DzU nr 52, poz. 466). I chociaż w dużych miastach zasady te określa samorząd, to muszą one być zapisane również w statucie każdej placówki. Można go znaleźć na stronie internetowej przedszkola albo poprosić o niego na miejscu.

        Zwykle odwołania rozpatruje dyrektor lub powołana przez niego komisja odwoławcza. Pismo zatem należy kierować do organu wskazanego w statucie. Warto w nim wykazać wszystkie argumenty przemawiające za pozytywnym rozpatrzeniem odwołania, np. że oboje rodzice pracują, rodzina jest w trudnej sytuacji materialnej, dziecko ma rodzeństwo, wcześniej chodziło do tej placówki itp.

        Należy przy tym pamiętać, że zgodnie z ustawą z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (tekst jedn. DzU z 2001 r. nr 256, poz. 2572 ze zm.) oraz rozporządzeniem ministra edukacji z 20 lutego 2004 r. w sprawie warunków przyjmowania uczniów do szkół publicznych (DzU nr 26, poz. 232) gmina musi zapewnić miejsce dla pięciolatka oraz sześciolatka, który nie rozpocznie wykonywania obowiązku szkolnego. Potem pierwszeństwo mają dzieci wychowywane przez jednego rodzica, matek lub ojców niepełnosprawnych, niezdolnych do pracy lub samodzielnej egzystencji, a także z rodzin zastępczych. Ponadto przedszkole może odmówić przyjęcia dziecka, jeśli spowodowałoby to przekroczenie maksymalnej liczby dzieci w poszczególnych oddziałach, czyli 25.

        Jeśli odwołanie zostanie rozpatrzone negatywnie, można próbować zaskarżyć je do właściwego wojewódzkiego sądu administracyjnego. Nie należy przy tym liczyć na wygraną.

        Sądy nieprzychylne

        Z dotychczasowego orzecznictwa wynika bowiem, że odmowa przyjęcia do przedszkola publicznego jest niezaskarżalna. WSA w Warszawie w postanowieniu z 21 grudnia 2009 r (sygn. I SAB/Wa 223/09) wskazał, że procedura przyjęcia nie następuje w trybie postępowania administracyjnego, ponieważ zgodnie z ustawą o systemie oświaty nie następuje w formie decyzji. A zatem decyzja dyrektora nie jest decyzją administracyjną, a przedszkole przyjmuje dzieci w miarę wolnych miejsc. Sędziowie zauważają, że jest to regulacja ułomna i ustawodawca powinien rozważyć wprowadzenie procedury odwoławczej, ale obecnie jej nie ma. Niektórzy prawnicy jednak stoją na stanowisku, że taka interpretacja jest niesłuszna.

        Opinia

        Mateusz Pilich, prawnik, autor komentarza do ustawy o systemie oświaty

        Sądy administracyjne trafnie zauważają, że rozstrzygnięcie dyrektora przedszkola nie ma formy decyzji administracyjnej. Z tego powodu odrzucają skargi rodziców. Wydaje się jednak, że niesłusznie. Jeśli jest rozstrzygnięcie w sprawie obywatela, to obywatel powinien mieć poddać je kontroli sądowej, np. przez zaskarżenie czynności z zakresu administracji publicznej. Tym bardziej, że wychowanie przedszkolne obejmuje dzieci w wieku od trzech do sześciu lat, a dostęp do niego powinien być powszechny. Dotychczasowe orzecznictwo powoduje, że naruszenie przepisów, np. nieprzyjęcie dziecka, które wychowuje jeden rodzic, są niezaskarżalne. Zbyt wąska wykładnia może też ograniczać konstytucyjne prawo do sądu."

        A tu macie orzeczenie, o którym mowa w artykule:
        orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/03CCDC41C4
        Oczywiście zgadzam się z dr. Pilichem, a nie zgadzam się z warszawskim sądem. Niewykluczone, że gdyby rodzice częściej skarżyli odmowy przyjęcia dziecka do przedszkola, inne sądy wyrokowałyby inaczej, na korzyść rodziców.
        • dorota15091 Re: I jeszcze jeden 12.05.12, 22:56
          Z dotychczasowego orzecznictwa wynika bowiem, że odmowa przyjęcia do przedszkol
          > a publicznego jest niezaskarżalna. WSA w Warszawie w postanowieniu z 21 grudnia
          > 2009 r (sygn. I SAB/Wa 223/09) wskazał, że procedura przyjęcia nie następuje w
          > trybie postępowania administracyjnego, ponieważ zgodnie z ustawą o systemie oś
          > wiaty nie następuje w formie decyzji. A zatem decyzja dyrektora nie jest decyzj
          > ą administracyjną, a przedszkole przyjmuje dzieci w miarę wolnych miejsc. Sędzi
          > owie zauważają, że jest to regulacja ułomna i ustawodawca powinien rozważyć wpr
          > owadzenie procedury odwoławczej, ale obecnie jej nie ma.

          Skoro nasze prawo jest tak niedoskonałe na przyszłość pozostaje tylko:
          1) KŁAMAĆ, KŁAMAĆ I JESZCZ RAZ KŁAMAĆ:
          www.oswiata.abc.com.pl/czytaj/-/artykul/do-przedszkola-dzieki-klamstwu
          2) ALBO IŚĆ OD RAZU Z "ŁAPÓWKĄ"

          Innych rozwiązań nie widzę. Prawo niedoprecyzowane, brak procedur odwoławczych, dyrektorzy bezkarni. Im więcej uzyskuję informacji na ten temat, tym bardziej utrwierdzam się w przekonaniu, że nie ma możliwości wygrać tego typu sprawy.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka