opieka dla dzieci "po godzinach"?

29.05.12, 15:51
witam
czy powierzylibyście swoje dziecko, kilkulatka w opiekę prywatnej osoby która oferuje zabranie dziecka z Przedszkola/szkoły o wskazanej godzinie i zaopiekowanie się nim do czasu powrotu rodzica z pracy? Zdarza się że dłużej pracujemy, coś wypada nagle, utkniemy w korku i milion innych powodów a przedszkole pracuje do 17.00
Pani oferuje w tym czasie czekania na rodzina podwieczorek,różne zajęcia plastyczne (malowanie, wyklejanie, lepienie itp) oraz jest otwarta na pomysły i sugestie rodzica.
Pytanie tylko czy i jak zaufać obcej osobie?
Skorzystalibyście z takiej formy pomocy?
    • slonko1335 Re: opieka dla dzieci "po godzinach"? 29.05.12, 17:13
      Sama szukałam takiej pani w zeszłym roku. U nas przedszkole tylko do 16,30. Jednak pani którą wybrałam była z polecenia, sąsiadka mieszkająca w tym samym bloku.
      • mojemieszkanie24 Re: opieka dla dzieci "po godzinach"? 29.05.12, 20:22
        jakby było tak jak mowisz, czyli ta osoba mialaby coś do zaoferowania ( ciekawe zajęcia), tworcze), to oczywiscie że bym sie zgodziła !! Z reszta chyba wyjścia nie masz skoro nieraz nie mozesz odebrac dziecka z przedszkola o okreslonej godzinie
    • bbkk Re: opieka dla dzieci "po godzinach"? 29.05.12, 21:11
      to częste na osiedlach-sypialniach
      • kiwukiwu Re: opieka dla dzieci "po godzinach"? 29.05.12, 21:54
        dzięki za wyrażone opinie.
        Ta Pani ma mieć kilkoro takich dzieci jednoczasowo i zajmować ich właśnie "twórczo"smile
        Nie wiem jak organizacyjnie odbiera je z przedszkoli i wiele innych szczegółów .. ale dopytam.
        Ile byście były skłonne zapłacić za taką opiekę na godziny? Nie mam pojęcia ile biorą np nianie w takich sytuacjach.
        • slonko1335 Re: opieka dla dzieci "po godzinach"? 30.05.12, 09:36
          w takim razie dopytaj jak ma wyglądać to odbieranie, jak daleko ma do domu z przedszkola, ile tych dzieci ma być i czy po drodze są ruchliwe ulice, niełatwo sobie poradzić z gromadką maluchów. Czasami odbieram synów koleżanki razem z moimi dziećmi i mam w teamie(4-5 dzieci) dwóch rozrabiaków i naprawdę muszę mieć oczy dookoła głowy żeby mi gdzieś nie wyskoczyli, pozostali nie stwarzają takich problemów ale jakby cała gromadka taka miała być to bym się nie podjęła już...
    • mumi7 Re: opieka dla dzieci "po godzinach"? 30.05.12, 09:31
      Cyz byśmy zaufali? Ufamy od 3 prawie lat;-0 Bo w domu zawsze niania. Jak syn pójdzie do przeszkola, będzie kolejna własnie do wcześniejszego odbierania, zabawiania, dania obiadu, jakby syn nie zjadł w przedszkolu z jakichs przyczyn, zabawienia, spaceorwania etc. wracamy oboje dośc późno z pracy, bo praca, korki, zakupy etc, więc jest to dla nas rozwiązanie w zasadzie jedyne - poza rezygnacja z pracy przez które z nas i wtedy będiz eczas na prowadzenie dziecka na 9 do przedszkola i odbiór po 13wink
    • pysia_35 Re: opieka dla dzieci "po godzinach"? 30.05.12, 13:22
      tak zaufałabym. Sama szukam takiej osoby w Warszawie ( Bielany), bo sama jestem z dizeckiem i wracam z pracy później niż przedszkole pracuje. Jakby ktos miał to poprosze o namiary.
    • mw144 Re: opieka dla dzieci "po godzinach"? 30.05.12, 13:53
      Będę zmuszona korzystać z takiej formy od przyszłego roku, bo nie chcę, żeby się dzieci tułały po świetlicach, ale będę szukać raczej sprawdzonej osoby (z polecenia, znajomej itp). W ciemno już kiedyś skorzystałam i nie polecam, bo różnie można trafić, ja przez przypadek dowiedziałam się, że moje i jeszcze jedno dziecko było w tym czasie pod opieką osoby nieletniej (12 lat), bo pani poszła sobie sama na zakupy zostawiając towarzystwo samo, dodam, że na 4 piętrze i przy otwartym balkonie.
    • lilith76 Re: opieka dla dzieci "po godzinach"? 30.05.12, 14:03
      Jasne, że bym wybrała!
      Teraz w wyborze pracy jestem ograniczona godzinami pracy 8-16.00, odległością z dojazdem do maks godziny. Po pracy gnam od razu by zdążyć odebrać dziecko (jeszcze ze żłobka). Nie ma mowy o zostaniu po godzinach, czy dodatkowym spotkaniu firmowym.
      Niekoniecznie oczekuję od pani zabaw twórczych, ale rozumie, że na rodzicach robi to wrażenie i strasznie podkręca ich ambicję rodzicielską wink Nie chodzi też o przesadę w drugą stronę - czyli puszczenie bajki w tv.
      Dziecko po 8-9 godzinach w przedszkolu może być już zmęczone, pełne wrażeń i tak.

      Jak rozumiem badasz rynek? smile
      • bezi Re: opieka dla dzieci "po godzinach"? 30.05.12, 14:24
        Rozumiem, że ta pani opiekowałaby się kilkorgiem dzieci u siebie w domu?
        Nie byłabym zainteresowana.
        Szukałabym raczej osoby, która odbierze dziecko z przedszkola i zaprowadzi do domu, ale mojego, jak ładna pogoda to posiedzi z nim na placu zabaw.
        Po przedszkolu jeszcze zajęcia w grupie dzieci to za dużo moim zdaniem dla kilkulatka. Jakiekolwiek by one nie były, twórcze czy rozwojowe.
        Zakładam, że pani odbiera dzieci ok. 15-16. Ja wracam ok.17,30-18.
        • mamcia07 Re: opieka dla dzieci "po godzinach"? 19.06.12, 19:23
          Witam i popieram, ja też wolałabym kogoś tylko dla mojej pociechy. Taka ze mnie egoistka smile
    • unia78 Re: opieka dla dzieci "po godzinach"? 30.05.12, 21:34
      Witam;
      Gdybym była zmuszona szukać, to szukałabym kogoś, kto zajmie się tylko moim dzieckiem - dziecko po kilku godzinach w przedszkolu może mieć ochotę na ciszę, na wyciszenie, może mieć ochotę robić to co chce ono, a nie 5 innych dzieci. Po drugie sprawa chorób. Szukałabym kogoś, kto posiedziałby z dzieciakiem w razie choroby, żebym ja ciągle nie musiała chodzić na opiekę.
      A teraz z własnego doświadczenia smile
      Starszaka z przedszkola odbierała niania. Nasze przedszkole czynne jest do 16.30. Pracuję do 16. Jeśli są sprzyjające warunki drogowe dojadę na 16.30. W razie śniegu, korków, nie ma szans. Więc niania odbierała żeby synek nie musiał siedzieć sam jeden do samego końca. Z młodszym jest tak samo. Starszy odbierany ze szkoły, jak młodszy z przedszkola. Jest pogoda idą się wietrzyć, jest śnieg i mróz, to idą poszaleć. Zanim ja wrócę są po spacerze. Starszy to czasem i lekcje ma już odrobione, więc razem wychodzimy na rowery, hulajnogi. Choroby - chodzę czasem na opiekę. Jak dziecko jest bardzo marudne, gorączkuje i nie akceptuje nikogo innego oprócz mamy. Ale to są 2, 3 dni raz na długi czas. Ewentualne podczas przeziębienia, mocniejszego kataru są z nianią. Więc i na mnie w pracy krzywo nie patrzą, że ja ciągle na opiece siedzę. Nie powiem, kasa spora na to idzie. Ale nie bardzo mam możliwość zostawienia dziecka w przedszkolu do po mojej pracy. Takie godziny funkcjonowania przedszkola sad
      Pozdrawiam - Paulina
Inne wątki na temat:
Pełna wersja