Przeklinacz w przedszkolu, czy zgłaszać wychowawcy

IP: 93.91.221.* 04.06.12, 10:07
Witam.
Moja córka 3.5 roku zaczęła przeklinać. Nam też zdarza się przeklnąć, w złości jednak staramy się hamować i nie jest to bluzganie personalne. Natomiast dziecko zaczęło używać przekleństw "ty ku...", "ty chu..., masz prze...". Zapytałam córkę skąd zna takie słowa - odpowiedziała, że od kolegi z przedszkola, który ich tych słów uczy", wtedy kiedy Pani nie słyszy. Wytłumaczyłam jej, że tak nie wolno mówić i powiedziałam, że porozmawiam o tym z Panią, na co Mała powiedziała, żebym nie rozmawiała. Dziś rano Mąż odprowadzał ją do przedszkola a córka powiedziała, żeby nie wchodził z nią na salę, że pójdzie sama, musiał ją zapewnić, że nie porozmawia z przedszkolanką.
Moje pytanie: czy mamy interweniować w przedszkolu? czy może tylko w domu ignorować to przeklinanie?
Martwię, się, że córka zacznie się w ten sposób zwracać do dzieci z grupy, jeśli nadal będzie miała taki kontakt z tym chłopcem? Czy zabronić jej się z nim bawić (pomysł męża)?
    • el_elefante Re: Przeklinacz w przedszkolu, czy zgłaszać wycho 04.06.12, 11:14
      Ja bym się powstrzymał jeszcze od gwałtownych ruchów (nie jest to coś, co wymaga natychmiastowej interwencji) i podrążył temat, próbując uzyskać odpowiedź na pytanie: dlaczego córka nie chce aby o tym mówić pani (czy chłopiec ją poprosił, czy zakazał - sterroryzował, czy jak tak sama z siebie nie chce żeby skarżyć, czy jak?) oraz czy córka lubi tego chłopca i dlaczego.
      Zakazywanie zabaw w przedszkolu z chłopcem jest wg mnie trochę bez sensu, bo nie ma możliwości wyegzekwowania i nie wiadomo jak córka to odbierze - jako karę dla siebie?

      Można spróbować - ale to wy wiecie, znając córkę - taktykę w stylu: dobrze, nie będziemy teraz mówić pani, skoro o to prosisz, jednak jeśli nadal będziesz przynosić z przedszkola brzydkie słowa, będziemy musieli zwrócić pani uwagę na problem. Może on zresztą nie dotyczy tylko tego jednego chłopca.

      A w domu - ignorować to tak nie do końca. Nie reagować nerwowo, tylko poinformować spokojnie że te słowa są brzydkie i że ich nie używamy. Tyle. Ponieważ wam też zdarza się czasem chlapnąć, aby było fair, musicie się też pilnować i obiecać to córce. Jak wszyscy, to wszyscy, babcia też smile. A jak się wypsnie, to przeprosić.
      • aiczka Re: Przeklinacz w przedszkolu, czy zgłaszać wycho 04.06.12, 18:07
        Pamiętam z dzieciństwa, że w moim przypadku skutecznym sposobem na zniechęcenie mnie do wulgaryzmów było powiedzenie, że używają ich osoby o ubogim słownictwie. Jest prawdopodobne, że komunikat tej treści (oczywiście przedstawiony w formie dostosowanej do wieku dzieci) przekazany Twojej córce szybko trafi za jej pośrednictwem także do kolegi.
        • eo_wina Re: Przeklinacz w przedszkolu, czy zgłaszać wycho 05.06.12, 17:05
          W moim przypadku zadzialal kompletny ignor. Dziecko szybko sie polapalo, ze takie slownictwo nie robi na nas wrazenia. Nie strofowalam, nie powtarzalam w kolko, ze to nieladnie itp. Powiedzialam tylko raz: Madre dzieci nie uzywaja takich slow, bo sa brzydkie i nikomu nie beda sie podobac. Zadzialalo. Jednakowoz napomknelabym pani, zeby zwrocila uwage,jak dzieci sie do siebie odnosza.
    • bj32 Re: Przeklinacz w przedszkolu, czy zgłaszać wycho 06.06.12, 17:39
      Zabranianie zabawy nie jest rozwiązaniem problemu.
      Ale problem jest. Bo skoro dziecko lat 3,5 [ten chłopiec] używa takich słów i świadomie, bo najwyraźniej wie, że nie uchodzi - to coś nie gra.
      Sprawa się nie ogranicza do chłopca i Twojej córki. Rzutuje na wszystkie dzieci. A skoro córka w dodatku stanowczo nie chce, żeby rozmawiać z panią... Tym bardziej bym porozmawiała. Nie na zasadzie pretensji, tylko raczej odkrycia przyczyn. Bo jaka jest gwarancja, że na przykład kochający tatuś tak się nie zwraca do domowników, piorąc przy okazji matkę za za słoną zupę?
      Mam niewątpliwą przyjemność "podsłuchiwania" jak rozmawiają kilkuletnie dzieci i bez problemów daje się odróżnić te, które takie hasła "przyniosły z podwórka" od tych, u których są one stosowane w domu. A nie mieszkam ze szlachtą na osiedlu strzeżonym, tylko jakoś tak między czubkowem a więzieniem.
      Oczywiście faktycznie bym się wstrzymała ze dwa dni i spróbowała dowiedzieć od córki, co to znaczy, że kolega "ich uczy", bo wątpię, że pracuje nad dykcją... W tym momencie zadaniem przedszkola jest sprawdzić, skąd młody ma takie tendencje i czy nie ma tam jakiegoś nieprzyjemnego zjawiska w rodzinie.
      Nie martwiłabym się, ze "córce wejdzie w krew", skoro w domu rozmawiacie inaczej. Że tak powiem, jeden kolega wiosny nie czyni i nie znarowi małej na amen, ona tak czy inaczej pozna wyrazy, przy których te już poznane brzmią łagodnie. Ale przedszkole powinno wiedzieć o zjawisku, bo ich zakichanym obowiązkiem jest interweniować. I nie wrzaskiem na "winowajcę" czy awanturami, że rodzice "go nie wychowali". Tylko dowiedzeniem się, skąd mu się to wzięło. Jeśli nic złego się nie dzieje, a nieletni pensjonariusz przedszkola ma fanaberie, to OK. Ale ja prywatnie dmuchałabym na zimne i wolała zainteresować stosowne osoby.
      • mojemieszkanie24 Re: Przeklinacz w przedszkolu, czy zgłaszać wycho 06.06.12, 20:29
        oczywiście,że powiedzieć !!!! Podejrzewam,ze chłopiec nastraszyl pani córke skoro nauczycielkę lubi i do przedszkola chodzi chętnie. Porozmawiać z nauczycielką i powiedziec jaki jest problem. U mnie rodzice mowią i ja mogę szybko zareagować zanim się ro rozprzestrzeni
        • ewelinkowska Re: Przeklinacz w przedszkolu, czy zgłaszać wycho 07.06.12, 12:37
          radzę porozmawiać z nauczycielką tak, aby dziecko nie widziało tego. Nauczycielka na pewno profesjonalnie rozwiąże sprawę. Może przeprowadzić zajęcia o brzydkich słowach i o ładnych. Poza tym jest rewelacyjna seria o Plastelinku, którą proponuję zakupić nawet dla własnego użytku sklep.wsip.pl/produkty/po-co-na-swiecie-sa-brzydkie-slowa-1533/ i poczytać swojemu dziecku. Trzeba tłumaczyć, że brzydkie słowa są jak ciemne chmury: brzydkie, smutne i na widok ich wszyscy sie smuca a ładne słowa (w tym dziękuję, przepraszam, proszę) są jak piekne słonce w bezchmurny dzień... zawsze takie argumenty trafiają do dziecka..bo są one wypowiedziane w sposób pojmowany dla przedszkolaka...
        • bj32 Re: Przeklinacz w przedszkolu, czy zgłaszać wycho 07.06.12, 13:06
          Ja właśnie też odniosłam wrażenie, ze mała się boi kolegi, a nie reakcji przedszkolanki. A skoro kolega ma tendencje do bluźnienia i straszenia... to skądś mu się to wzięło i raczej nie z oglądania "Reksia"... A brak informacji u opiekuna i ogólnie brak komunikacji między personelem placówki a rodzicami może raczej zaszkodzić wszystkim, niż pomóc. W szkołach to wygląda jeszcze fatalniej...
          • tofikrulez Re: Przeklinacz w przedszkolu, czy zgłaszać wycho 11.06.12, 13:29
            Dzięki za wszystkie rady wink na razie spokój i Mała nie przeklina wink może faktycznie zakumała, że nic w tym fajnego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja