Zmiany personelu w przedszkolu

24.06.04, 17:44
Jestem ciekawa czy częste są rotacje personelu w przedszkolach Waszych
dzieci.Niestety u mojego (mimo, że przedszkole prywatne) ciocie się dość
często zmieniają. Zaczyman się zastanawiać czy nie poszukać nowego, bo
przestaje to być zabawne. Byłam zadowolona z przedszkola owszem każde
kolejne panie sa mile, ale to chyba coś nie tak ...
    • janeausten1 Re: Zmiany personelu w przedszkolu 27.06.04, 23:28
      Mój syn chodzi do prywatnego przedszkola już drugi rok (kończy teraz 4-latki) i
      w 4-latkach w porównianiu z 3-latkami miał :
      nową wychowawczynie i panią pomoc-wychowawcy ;
      nowa panią od angielskiego
      nowa pania -logopedę ( trzecią już, bo w roku 3latkowym "przewinęły się" przez
      przedszkole dwie logopedki). Wiem, że obecna logopeda będzie od września, na
      szczęście, bo jest najlepsza z tych trzech.
      Podobno od września zmieni się nauczycielka angielskiego, co popieram, bo ta
      nie jest zbyt dobra.
      Tez mi sie wydaje, że to dużo, ale niektóre zmiany były na korzyść. Mój syn do
      pań nauczycielek się nie przywiązuje, bo teraz najważniejsi w przedszkolu są
      koledzy, koledzy i jeszcze raz koledzy.
    • judytak Re: Zmiany personelu w przedszkolu 28.06.04, 11:06
      zdaje mi się, że częste zmiany są charakterystyczne właśnie dla prywatnych
      przedszkoli...
      w naszym przedszkolu (publiczne, Warszawa)
      na przestrzeni 7 lat (chodziła Duża, potem Średni, Mały idzie od jesieni)
      pojawiła się jedna nowa przedszkolanka, zmieniła się jedna pani do pomocy,
      zamiast szatniarki pojawiły się dwie nowe na półetacie, i zmianiła się pani od
      muzyki
      i to wszystko

      pozdrawiam
      Judyta
    • janeausten1 Re: Zmiany personelu w przedszkolu 29.06.04, 14:39
      Uważam, że rotacja personelu w przedszkolacprywatnych przemawia na ich
      niekorzyść. Przeciez przyczyny odejścia pań moga być różne, często zupełnie
      zrozumiała. W przedszkolu mojego dziecka (prywatnym)był to urlop macierzyński
      jednej z pań oraz niestety wypadek samochodowy i długie leczenie drugiej.
      Nauczyciel angielskiego źle uczył i jest ktoś po prostu lepszy.
      W państwowych przedszkolach pani często pracują aż do emerytury i nawet gdy
      rodzice się skarżą, panie są "nie do ruszenia". Był na tym forum wątek o
      przedszkolance, od którek rodzice czuli alkohol. Ciekawa jestem, czy ta pani
      jeszcze pracuje. Z tego co czytałam, dyrektorka broniła tej nauczycielki jak
      mogła.
      • kajka_997 Re: Zmiany personelu w przedszkolu 20.08.04, 22:22
        Ucze w panstwowym.Mam kolezanki w prywatnych.Odchodza na wlasne zyczenie,bo
        wbrew obietnicom sa wykorzystywane.Pensja jest inna,niz zapowiadana,pracuja
        czesto po 10 godz.,zmuszane sa do darmowej pracy w soboty.Musza byc mile dla
        niemilych rodzicow-przykaz dyrektorski,bo jak rodzic zabierze dziecko to
        uciekna pieniazki.W gruncie rzeczy nawet przy braku postepow dziecka i jego
        nagannym zachowaniu mowia,ze wszystko gra.Wszystkie moje znajome co roku
        staraja sie o prace w budzetowce,ale o to nielatwo.Polecam biedniejsze,ale
        solidniejsze panstwowki.
        Pozdrawiam
        • gumitex Re: Zmiany personelu w przedszkolu 22.08.04, 12:20
          Poleć mi jeszcze taką państwówkę, do której przyjmą moje dziecko pomimo, że nie
          jestem samotną matką, nie jestem bezrobotną, nie pracuję w oświacie ani w
          budżetówce i nie mam znajomości. Z mojego bloku na 8 starających się dzieci
          przyjęli do państwowego tylko 1 (słownie: jedno dziecko). Reszta poszła do
          prywatnych. Oboje rodzice pracują, to ich stać na to. Dyskusja prywatne vs.
          państwowe jest ciekawa, ale nieco akademicka.
          • kajka_997 Re: Zmiany personelu w przedszkolu 22.08.04, 16:23
            Pewnie mieszkasz na tzw.mlodej dzielnicy.Na Ochocie,Woli,Ursynowie,czy
            Mokotowie dyrektorki doslownie kradna sobie dzieci.Do mojej placowki chodza
            dzieciaki rodzicowktorzy oboje siedza w domu.A dyrekcja przyjmuje chetne dzieci
            nawet pod koniec roku szkolnego np.w kwietniu.Wiem,ze np.przy Strumykowej na
            Tarchominie na jedno miejsce jest kilkoro dzieci,ale to nie ja odpowiadam za
            rozmieszczenie panstwowek.Z tym trzeba isc do rzadzacych naszym krajem!
            Moze sa dobre przedszkola prywatne,ale ja osobiscie w takim jeszcze nie bylam.
            Pozdrawiam
Pełna wersja