Przestroga przed przedszkolem FRU FRU Warszawa

30.08.12, 12:16
Przestrzegam przed przedszkolem FRU FRU Warszawa Radość.
Bardzo marny plac zabaw, rozpadające się płyty betonowe są dojściem do małego drewnianego domku zresztą już zniszczonego, poza tym połamane łopatki i wiaderka, brudny piasek w piaskownicy i goła ziemia na pozostałym terenie zamiast trawnika, górka dostępna tylko zimą- zakaz wchodzenia. Brak zorganizowanej zabawy na ogródku, dzieci same muszą wymyślać sobie zabawy by się nie nudzić (teoretycznie ma być to twórcze) . Ostatnio najlepszą zabawą było załatwienie swoich potrzeb fizjologicznych w większym gronie za krzakami.
Bardzo marne jedzenie- za ekologiczne sama kasza, kapusta i tylko 2 razy w tygodniu mięso, małe porcje i nie raz jest tak,że zabraknie na dokładki lub wogóle za mało ugotują i brakuje na zwykłą porcję. Dzieci po całym dniu przychodzą do domu głodne. Pomijam już smak tych eko potraw i ich miękkość - dla mlecznych ząbków nie raz nie do ugryzienia.
Bardzo duża rotacja personelu, począwszy od kucharek, skończywszy na nauczycielach. Dzieci zdążą się przyzwyczaić i po pół roku personel się zmienia. Według mnie brak wystarczającej opieki nad dziećmi co powoduje chaos i rozdrażnienie w grupach.
Bardzo ciężki kontakt z dyrekcją- jakakolwiek sugestia czy propozycja niestety nie jest przyjmowana do wiadomości. Jak grochem o ścianę.
W okolicy pootwierało się bardzo dużo przedszkoli które starają się i mają też naprawdę super propozycję edukacyjne.

    • bj32 Re: Przestroga przed przedszkolem FRU FRU Warszaw 30.08.12, 16:28
      Stwórco!
      "Ostatnio najlepszą zabawą było załatwienie swoich potrzeb fizjologicznych w większym gronie za krzakami."
      Znakomita placówka, wzmagająca kreatywnośćbig_grin W normalnej dzieci w życiu by na to nie wpadły, jak mniemambig_grin Domki z brązu też stawiali?
      • amona75 Re: Przestroga przed przedszkolem FRU FRU Warszaw 31.08.12, 18:02
        Po wizycie zapoznawczej absolutnie załamało mnie jak w takim ciemnym domu ze stromymi schodami , z nieodpowiednią kadrą, owym zaniedbanym ogródkiem o którym już ktoś wczesniej napisał, to "przedszkole" ma prawo działać.
        Do grupy maluchów zatrudniają jakieś niedoswiadczne małolaty.Moje dziecko po pół godzinie dostało w tej sali ataku histerii(siedzieliśmy za drzwiami), jak weszliśmy stało w kącie , a młode siksy nie zwracając na niego i na nas uwagi leżały na dywanie.
        w trakcie naszego ubierania się i one zabierały maluchy na spacer i padł rozkaz:siadać i dzieci musiały usiaść na zimnej podłodze , a one brały po kolei i ubierały.
        podłoga lodowata , dzieciki zahukane, żadne sie nie śmiało...Fatalne miejsce , jak dom strachów .Odradzam stanowczo!!!
        • bebe2010 Re: Przestroga przed przedszkolem FRU FRU Warszaw 01.09.12, 10:06
          Na stronie netowej przedskzola w Kadrze nie ma w ogóle nazwisk nauczycielek...ale mnóstwo peanów na swoją cześć napisała sobie dyrektorka...
        • olo-international Re: Przestroga przed przedszkolem FRU FRU Warszaw 14.09.12, 08:29
          Probowalismy kilka podobnych instytucji w okolicy i nasza corka (2.5 lat) byla najszczesliwsza w Fru Fru ... Np dzis jest chora i zostaje w domu i jest bardzo nieszczesliwa ze nie bedzie w przedszkolu. ....
          • bebe2010 Re: Przestroga przed przedszkolem FRU FRU Warszaw 15.09.12, 08:20
            Oj co ty nie powiesz....a może tak więcej konkretów na temat tego szczęścia wielkiego?
            • bj32 Re: Przestroga przed przedszkolem FRU FRU Warszaw 15.09.12, 12:39
              Też mnie ta "nieszczęśliwość" głęboko poruszyła, ale może bez tego "oj co ty nie powiesz" atmosfera na forum byłaby przyjaźniejsza?

              Powody radości z przedszkola również chętnie poznam.
              • barakudaa Re: Przestroga przed przedszkolem FRU FRU Warszaw 20.09.12, 23:08
                ...dalej tego szczęścia ani widu ,ani słychu...
    • bubu.00 Re: Przestroga przed przedszkolem FRU FRU Warszaw 05.10.12, 21:59
      To i ja wrzucę swoje trzy grosze.
      Podpisuję się pod tym, co napisała joana998.
      Budynek i ogród są w fatalnym stanie i zasłanianie się tu ekologią jest nie na miejscu. To niechlujstwo i tyle.
      Odpadające barierki przy schodkach na piętro budynku, brudne ręczniki w łazienkach (eko-ręczniki?), syf w toaletach, krzaki w ogródku pełne komarów latem. To tylko kilka z przykładów, które można by wymieniać. Olbrzymia rotacja pracowników- wychowawców, co już samo w sobie daje wiele do myślenia. Wszystko budowane na kłamstwie i niekompetencji. Dobre miny do złej gry, bagatelizowanie oczywistych problemów, kłamanie w żywe oczy. Najlepszym kwiatkiem w tym wszystkich jest "pani dyrektor". Kobieta, którą wielu rodziców podejrzewało o brak stosownego wykształcenia i kompetencji (nigdy stosownego dokumentu nie okazała, mimo próśb rodziciców). Mam poważne podejrzenia co do jej zdrowia psychicznego. Rozstawianie cebuli po kątach przedszkola, w celu wygonienia "złych duchów" czy "złej energii", dziwny, bezemocjonalny wyraz twarzy i wiele innych.
      Podsumowując- przedszkole działa bez żadnej myśli przewodniej, bez żadnego planu, sposobu na edukację maluchów. Ciągłe konflikty, tłumaczenia, łatanie dziur po uciekającym personelu. Zdecydowanie nie polecam.
    • mistrzjoda34 Re: Przestroga przed przedszkolem FRU FRU Warszaw 05.10.12, 22:34
      Zdecydowanie zgadzam się z joana998, byłem tam kiedyś z dzieckiem jakoś zimą, przeżyłem szok. W bardzo zimowy dzień w przedszkolu pełnym dzieci były wymieniane okna. Wszystko było zakurzone, hałas jak cholera a dzieci jadły w takich warunkach obiad. Skandal! Porcja obiadu żenująco mała, łyżeczka kaszy i coś co wyglądało jak kupa- moja mała nawet nie tknęła! Ogród jest dokładnie taki jak opisała Joanna, mało tego tuz za rozwalającym się płotem, Panowie piją trunki niskiej jakości zwane potocznie mamrotami. Zdecydowanie odradzam, dziecko musi spędzać czas w sprzyjającym dobremu rozwojowi miejscu, a nie takiej patologii!!
    • marta_kuroczycka Re: Przestroga przed przedszkolem FRU FRU Warszaw 04.11.12, 15:31
      Czytałam przestrogę na początku września kiedy wybierałam przedszkole dla syna, mimo ogrodu w którym dzieci rzeczywiście się brudzą ( na ziemi częściowo piach a teraz błoto) , zdecydowałam się i mam własne obserwacje. Póki co nie wrocilam do pracy wiec dużo czasu spedzalam we fru fru, żeby być pewna ze moje dziecko już się czuje bezpiecznie i niczego mu nie brakuje. Jedzenie to moim zdaniem ogromny atut tego miejsca, jest zdrowe, zbilansowane, bez cukru. Nie ma danonków, pączków, parówek więc pewnie nie każdemu pasuje. Są za to omlety, warzywa, prawdziwe gęste zupy, kozi ser, razowa szarlotka i ciasto marchewkowe. Mięso rzeczywiście dwa razy w tygodniu – zgodnie z zaleceniami Centrum zdrowia dziecka. Odbieram dziecko po obiedzie wiec w trakcie drugiego dania zawsze już siedze na korytarzu i słysze jak dzieci proszą o dokładki – nie było takiej sytuacji przez te dwa miesiące żeby dla kogoś brakowało. Moje dziecko nie wychodzi głodne, twierdzi, że jedzenie jest dobre (a nie ukrywa gdy mu coś nie smakuje wink i przez ostatnie dwa miesiące normalnie przybrało na wadze.
      Przez ostatnie dwa miesiące żadna pani się nie zmieniła ale to oczywiście krótko, jeśli w trakcie roku zmieni się wychowawczyni mojego dziecka na pewno będę zła i nie omieszkam tu napisać w tej sprawie.
      Teraz co do opinii wyssanych z palca – siksy opiekujące się maluchami?? Mój trzylatek ma wychowawczynię, której córka jest nauczycielem w szkole. Nie wiem ile ma lat, wiem, że ma doświadczenie, wiedzę (jest nauczycielem montessoriańskim) i mnóstwo ciepła dla dzieci. Panią opiekującą się dwulatkami też często widzę w akcji (sala obok trzylatków i wspólne wyjścia do ogrodu) i jestem jak najlepszego zdania o niej. Nie spodziewałam się że takie maluchy mogą tak dobrze funkcjonować w przedszkolu.
      X razy widziałam ubieranie dzieci, nikt na nie nie huka, wręcz proszą rodziców by traktowali dzieci z szacunkiem i niewyrażali agresji np. podniesionym głosem bo to osłabia metody wychowawcze bez agresji stosowane w przedszkolu.
      Ktoś twierdził, że na stronie nie ma nazwisk nauczycieli – są, i były co najmniej od roku (zaczęłam oglądanie ofert przedszkoli gdy synek skończył dwa lata).
      Brudne ręczniki?? Ręczniki są papierowe jednorazowe. Nie wiem czy to bardzo ekologicznie ale jestem zadowolona.
      Brud? Pani sprzątająca co chwile zamiata wnoszony piach (wiem ile razy je przeszkadzałam wink a odkurzają Rainbowem – byłam pod wrażeniem bo sama pożałowałam pieniędzy na to cudo i kupiłam tańszy odpowiednik Karchera.
      No i kiedy ktoś pisze o patologii to zaczynam mieć podejrzenia o jakieś dodatkowe cele tych postów poza informowaniem innych rodziców. Wybrałam to przedszkole kierując się tylko dobrem dziecka i dojeżdżam ładny kawałek do niego. Póki co nie mam powodów żałować. Moje dziecko chętnie tam chodzi a popołudniami śpiewa mi piosenki po angielsku (czasem trwa kilka dni nim zrozumiem tekst ale mamy z mężem ubaw) smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja