peplux
25.09.12, 14:07
Ja czegoś nie rozumiem.....takie batalie o przedszkola publiczne.... płacz, lament że sie dzieci nie dostały i radość że się dostały. I co ? Ja przyprowadzam dziecko o 8:15 a odbieram 16:10. Gdy przychodzimy jest 3 dzieci a gdy odbieram 2 ( czasami jedno ) - wg Pań dzieci w grupie jest 25 a przychodzi 15. To ja się pytam ... KTO DOSTAŁ SIĘ DO PRZEDSZKOLA ???? wg mnie dzieci osob które siedzą w domach. Szlag mnie trafia że osoby naprawde potrzebujące nie podostawały się a ludzie którzy przyprowadzają dzieci na 4 godz ( aby dziecko mogło pobyć z dziećmi ) zajmują miejsce !!! Ludzie przecież można było takie dziecko oddać do przedszkola prywatnego i niewiele by to kosztowało te 4 godz dziennie. Powinno się coś z tym zrobić bo wg mnie to jest skandal !!!!!