Zachowanie nauczycielki w przedszkolu.

19.10.12, 09:59
Witam. Moje dziecko (4 lata) chodzi już 2 rok do przedszkola. W pierwszym roku chodził mało bo chorował. Ale chodził do przedszkola chętnie. W tym roku we wrześniu chodził bez żadnych problemów. Jedynie co mówił, to to, że dzieci nie chcą się z nim bawić. Pod koniec września byłam w przedszkolu i rozmawiałam z panią. Chciałam się dowiedzieć jakie są jego relacje w grupie. Liczyłam na pomoc "starego pedagoga". Dowiedziałam sie, że pani nie będzie nikogo zmuszać do bawienia się z moim dzieckiem. Niby racja. Przy okazji dowiedziałam się innych rzeczy na temat mojego dziecka, o co bym go nie podejrzewała. Moje dziecko jest grzeczne, nie bije, nie wyrywa zabawek, można się z nim dogadać, posłucha itd. Według Pani jest inaczej, tzn. nie słucha.
Była lekcja pokazowa dla rodziców. Moje dziecko było na niej aktywne. Jak chciało podjeść i odpowiedzieć na pytanie. Pani go "zgasiła" i przy wszystkich powiedziała, ze ma usiąść i być grzeczny. Inne dzieci kręciłyły się i gadały ale tylko moje dziecko miało zwróconą uwagę.
Pani na tej lekcji próbowała nam udowodnić, że to co mówi jest faktem. Teraz zachowuje sie tak jakby wychowywała za nas dziecko.
Od tej pory Mateuszek nie chce chodzić do przedszkola. Wieczorem płacze, jest smutny.
I przykład z dnia dzisiejszego. Wczoraj dzieci były na dworze. Synek potem powiedział mi, że jaki chłopiec ze starszej grupy złapał go za szyję i poddusił tak, że zakaszlał.
Tata dziś rano powiedział to pani a ta zlekceważyła to i uznała, że przesadzamy. Mąz powiedział, ze chodzi o bezpieczeństwo, to "spławiła" go mówiąc "tak", "tak". Na zasadzie, że przesadza.
Sama nie wiem co mam o tym myśłeć i czy w jakiś sposób interweniować. Według Pani jesteśmy rodzicami nadgorliwymi. Ale czy dawanie miłości i troska o dziecko to coś złego? Myślę, rozmową z Panią jeszcze zaszkodziłam mojemu dziecku. Każda następna będzie pogarszała sytuację. A moze lepiej zachować powściągliwość i przeczekać?
    • rulsanka Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 19.10.12, 10:57
      Ja w podobnych okolicznościach zmieniłam przedszkole. Na początku było dobrze, ale pod koniec roku szkolnego syn zaczął uskarżać się na bóle brzucha, nie chciał chodzić do przedszkola, jak go odbierałam to był markotny. W sumie nie doszłam do końca o co chodzi, było kilka niemiłych, choć w sumie błahych sygnałów, że syn jest traktowany niesprawiedliwie. Na razie, w nowym przedszkolu - jest dobrze, rozkwitł na nowo, choć tęskni za starymi kolegami. Bo akurat z kolegami było w tamtym przedszkolu super.
      O nowym przedszkolu mówi, że "tu jest grzeczny", a w tamtym "uczył się być grzeczny".
      Ja to rozumiem tak, że tam po prostu był ciągle temperowany, krytykowany, karany za drobiazgi (sama słyszałam jak dostał ochrzan, bo nie przytrzymał drzwi za sobą, a szedł za nim jeszcze kolega...).

      Takie wczesnodziecięce doświadczenia mają duży wpływ na całe późniejsze życie, dlatego ważne, by dziecko czuło się bezpiecznie i było mądrze wychowywane.
      • czabapa Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 20.10.12, 12:00
        Ja też mam podobny problem.
        Syn dołączył do nowej grupy od września, okazało się, że są w grupie dzieci starsze nawet dwa lata( miała być różnica rok). Na początku skarżył się, że dzieci nie chcą się z nim bawić( tłumaczyłam, że muszą go poznać, bo jest nowy, żeby się nie zniechęcał). Jakoś przeszło, pomimo moim zdaniem małego zaangażowania pani wychowawczyni w adaptację syna w grupie.
        Ostatnio jednak pani wezwała nas na rozmowę, że syn nie chce współpracować, ubierać się, rozbierać, ćwiczyć na gimnastyce, sprzątać zabawek itd i że dezorganizuje jej grupę.
        Kontakt z panią wychowawczynią jest znikomy i rozmowy są jakieś ograniczone i kręcimy się w kółko sad
        • czabapa Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 20.10.12, 12:05
          aha, swoim wpisem chciałam tylko powiedzieć, że odpowiedzi nie udzielę, bo sama jeszcze takiej nie znalazłam smile a może ktoś doradzi jak się zachować.
    • ania_aaa0 Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 20.10.12, 22:39
      Mój syn chodzi pierwszy rok do przedszkola. Dwa razy nie chciał leżakować to pani nagadała mi jaki był niegrzeczny i jak to dzieciom spać nie dał i żebym coś z tym zrobiła. Jak został pogryziony przez jakieś dziecko to nawet nie wspomniała o tym, zobaczyłam dopiero w domu, musiało go to bardzo beleć, więc pewnie strasznie płakał. Mały nie ma jeszcze 3 lat więc niewiele mogę sie od niego dowiedzieć.
      Fajnie jak ktoś mieszka w mieście w którym jest więcej przedszkoli. U nas jest jedno (prywatnego też nie ma). Moje dziecko zostało z łaską przyjęte z listy rezerwowej.
    • bj32 Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 21.10.12, 12:23
      Nie twierdzę, ze nie masz racji, ale biorę pod uwagę jeszcze jedną rzecz:
      W życiu bym nie uwierzyła, że moja córka może sprać dwa razy większego kumpla! Nie ma takiej opcji! Póki sama tego nie zobaczyłambig_grin Inna rzecz, ze słusznie go sprała, bo miałam chęć poprawić.
      Dzieci po prostu *zachowują się* inaczej przy rodzicach i kiedy ich nie ma. I już.
      • ingusionek Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 25.10.12, 10:29
        Za przeproszeniem Pani w przedszkolu jest jak dupa od srania żeby spokojnie porozmawiać z rodzicem,uspokoić jeśli trzeba, wyjaśnić i odpowiednio pokierować rodzica.
        U nas w przedszkolu Panie w grupie ustaliły każdy pierwszy poniedziałek miesiąca na spotkania z rodzicami. Jak ktoś ma jakiś problem to wtedy można pogadać.A też nie ma problemu żeby po zajęciach pogadać. Poza tym ja walę od razu z grubej rury. Nie pozwalam na spławienie mnie. Chodzi o moje jedyne dziecko i nie dam się zbyć.
        Moja córeczka miała problem z jednym chłopczykiem w grupie. Co dzień opowiadała że ją popycha,odpycha,straszy. Miarka się przebrała kiedy zepchną małą z motoru i Córka rozbiła sobie nos. Od razu załatwiłam sprawę z Przedszkolankami a Panie na moją prośbę porozmawiały z mamą chłopca. To one są od tego. Przy najbliższej okazji mama chłopczyka podeszła do mnie z przeprosinami i obietnicą że będzie pracowała z chłopcem. I poskutkowało. Córeczka ma spokój a chłopiec jest wymieniany jako jeden z ulubionych.
        A piszę o tym żebyście mamy wiedziały że nie można popuszczać i bronić własne dzieci puki same jeszcze tego nie potrafią.
        • aga-mona Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 25.10.12, 23:13
          ingusionek napisał:

          > Za przeproszeniem Pani w przedszkolu jest jak dupa od srania żeby spokojnie por
          > ozmawiać z rodzicem,uspokoić jeśli trzeba, wyjaśnić i odpowiednio pokierować ro
          > dzica.

          Szczyt kultury i finezji....
    • saguaro70 Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 21.10.12, 20:51
      Chyba przestanę czytać te wszystkie pytania, dotyczące przedszkola i zachowania dzieci w tej instytucji a przede wszystkim pseudo- przedszkolanek.Nerwowy się robię jak to czytam.
      Ludzie! Od czego Wy macie języki. Nauczycielka zwraca Wam uwagę na zachowanie MALUCHÓW, a Wy trzęsiecie tyłkami??? Od kiedy to przedszkolanka ma prawo mówić jak mam wychowywać dziecko?? Jak ona może powiedzieć, że dziecko jest niegrzeczne bo np. nie chce spać?? Wiecie co? Dobrze Wam tak.
      Dlaczego Ty, w momencie kiedy Twój syn był aktywny i pani go zgasiła nie wstałaś i nie spytałaś dlaczego uważa, że chłopiec jest niegrzeczny?? Rozmowa ma pogarszać sytuację? Od kiedy?? Co, zemści się na maluchu, 3 latku? Nie umiesz iść do dyrektorki?? Nie umiesz rozdziawić buzi, jak wiesz, że wszystko jest ok?
      W domu dziecko zawsze jest inne. Bo ma do dyspozycji tylko rodziców. A w przedszkolu szum, rejwach, hałas aż uszy bolą. W przedszkolu dziecko jest pozostawione samo sobie. Godzina jest zajęć, reszta samowolka- czytaj zabawa.
      • czabapa Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 22.10.12, 11:51
        może wyda Ci się to dziwne, ale nie wszyscy są tacy wygadani jak Ty.
        Ja jestem chorobliwie nieśmiała i nie odezwę się w tłumie obcych ludzi. Wywiadówki to dla mnie katorga jak tylko mogę wysyłam męża. Wcale się nie dziwię tamtej mamie, że nie zareagowała. I wierz mi, że źle przeprowadzona rozmowa z wychowawczynią może odbić się na przedszkolaku.
        • osiemrazy Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 22.10.12, 13:32
          czabapa ,pamiętaj ze nikt sie za twoim dzieckiem nie wstawi jesli ty sama tego nie zrobisz , jesli widzisz ze twoje dziecko jest zle traktowane powinnaś jak najszybciej zareagować. Rozumiem ze jesteś nieśmiała ale zadana wymówka , ja tez jestem nieśmiała ale jeśli chodzi o moje dzieci to moje bycie nieśmiałą wsadzam w kieszeń, bo to moje dzieci i jeśli ja im pokaże sie jako ofiara i cicha myszka która sie za nimi nie wstawi to moje dzieci tez w życiu będą przybierać postawę cichej sierotki.
          To co ja mogę polecić może to sie wydać głupie to jak najbardziej rozmowa z nauczycielką ale bardziej na zasadzie bycia miłym, bardziej to sie opłaca niz walka z nauczycielka na noże. Ostatnio moj syn przyniósł nauczycielce kwiatka, ta jak to zobaczyła to myślałam ze sie posika z radości , to głupie podlizywanie ale skuteczne
      • mabingo Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 22.10.12, 22:20
        saguaro70 napisała:

        > Chyba przestanę czytać te wszystkie pytania, dotyczące przedszkola i zachowania
        > dzieci w tej instytucji a przede wszystkim pseudo- przedszkolanek.Nerwowy się
        > robię jak to czytam.
        > Ludzie! Od czego Wy macie języki. Nauczycielka zwraca Wam uwagę na zachowanie M
        > ALUCHÓW, a Wy trzęsiecie tyłkami??? Od kiedy to przedszkolanka ma prawo mówić j
        > ak mam wychowywać dziecko?? Jak ona może powiedzieć, że dziecko jest niegrzeczn
        > e bo np. nie chce spać?? Wiecie co? Dobrze Wam tak.
        > Dlaczego Ty, w momencie kiedy Twój syn był aktywny i pani go zgasiła nie wstała
        > ś i nie spytałaś dlaczego uważa, że chłopiec jest niegrzeczny?? Rozmowa ma poga
        > rszać sytuację? Od kiedy?? Co, zemści się na maluchu, 3 latku? Nie umiesz iść d
        > o dyrektorki?? Nie umiesz rozdziawić buzi, jak wiesz, że wszystko jest ok?
        > W domu dziecko zawsze jest inne. Bo ma do dyspozycji tylko rodziców. A w przeds
        > zkolu szum, rejwach, hałas aż uszy bolą.

        Wiesz co? pieprzysz jak potłuczony. poza tym w realu tez jesteś taki pyskaty i wyszczekany? czy tylko na anonimowym forum gdzie nikt cię nie zna?

        W przedszkolu dziecko jest pozostawion
        > e samo sobie. Godzina jest zajęć, reszta samowolka- czytaj zabawa.

        ło matko!!! szkoda słów.... byłeś? widziałeś na własne oczy? czy tylko na zasadzie "jedna pani powiedziała drugiej pani" a wypyszczony saguaro puszcza plotę dalej.
        SAMOWOLKA..... no nie mogę....
        • gootica Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 22.10.12, 22:38
          hahahah, aż zaplułam monitor, co ten człowiek tu wypisuje...tekst o samowolce powalił mnie na łopatki...przyszedł głuchy na podsłuchy, gdzieś mu tam w tej oszalałej łepetynie dzwoni, ale sam jeszcze nie wie gdzie i o czym...
          • eo_wina Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 23.10.12, 21:17
            Od kiedy to przedszkolanka ma prawo mówić j
            > ak mam wychowywać dziecko?? Jak ona może powiedzieć, że dziecko jest niegrzeczn
            > e


            A potem pretensje, ze przedszkole/szkola nie wychowuje! Ze co te nauczycielki robia w pracy, ze dziecko w domku jak aniolek, a w gosciach wstepuje w niego demon?
            W dodatku tak, tak, to bardzo pedagogiczne klocic sie z nauczycielem w obecnosci dziecka. Potem taki dziec idzie do szkoly i pyskuje nauczycielowi, bo przeciez skoro mamusia czy tatus za chwile przybiegnie i jeszcze mocniej owemu nauczycielowi nawtyka - to czemu nie?
            Wez ty sie puknij w czerep, zanim cokolwiek wyprodukujesz.
            • solaris31 Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 25.10.12, 11:25
              owszem, przedszkolanka ma prawo, a wręcz obowiązek mówić o dziecku i pomagac rodzicom w kwestiach wychowania. wszak nie tylko rodzic wychowuje.

              idealnie, jeśli rodzic potrafi współpracować z nauczycielami, nie gadając - ona nie ma prawa, ona to, ona tamto . dobrze też, jeśli nauczyciel potrafi umiejętnie rozmawiać z rodzicami.

              ja mam dużo większy problem, zabrałam dziecko z przedszkola do czasu, kiedy dyrektorka nie zmieni nauczycielki mojej córki. ale tam kaliber grubszy, dużo grubszy, moje dziecko było tak zastraszone, że wylądowało u psychologa uncertain

              i tez nie jestem wygadana, wyszczekana, ale zachowałam się jak lwica, rozmawiałam najpierw po dobroci, potem mniej grzecznie, aż w końcu zażądałam zmiany i koniec.

              jutro idę się dowiedziec, co i jak.

              • eo_wina Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 26.10.12, 06:32
                Uwazam dokladnie tak jak Ty i w ogromne zdziwienie wprawiaja mnie rodzice, ktorzy wyklocaja sie z nauczycielami przy dziecku, ze wychowanie to tylko ich sprawa, po czym maja pretensje, co ci nauczyciele w szkolach i przedszkolach robia, ze te dzieci takie niegrzeczne.
                Natomiast nie bardzo rozumiem Twojego przypadku. Jak to zastraszana???? Dziecko w przedszkolu zastraszane przez pania????????
                • mojemieszkanie24 Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 26.10.12, 08:45
                  Ingusionek

                  ,,Za przeproszeniem Pani w przedszkolu jest jak dupa od srania żeby spokojnie porozmawiać z rodzicem,uspokoić jeśli trzeba, wyjaśnić i odpowiednio pokierować rodzica”.

                  Od tego są KONSULTACJE INDYWIDUALNE a nie rozmowy w ,,drzwiach” w czasie pracy nauczycielki z dziećmi. Niepoważna jesteś,że myślisz ze nauczycielka będzie wychodzić z grupy po to żeby z toba porozmawiać i godzinami rozprawiać. Z tego co przeczytałam nauczycielka powiedziała swoje- jeśli rodzic chce więcej informacji to umawia się na konsultacje indywidualne. Dobrze,ze organizują te spotkania w poniedziałki ( tak przy okazji to nauczycielka poświeca wtedy swój prywatny czas za który nikt jej nie płaci)

                  Saguaruo70
                  ,,Nauczycielka zwraca Wam uwagę na zachowanie MALUCHÓW, a Wy trzęsiecie tyłkami??? Od kiedy to przedszkolanka ma prawo mówić jak mam wychowywać dziecko??”

                  Od momentu gdy posłałes/aś dziecko do przedszkola nauczycielka wspiera cię w wychowaniu. Jeżeli nie potrafisz wychować dziecka to nauczycielka jest po to, by cię pokierowac na dobre tory.
                  • mamatin Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 26.10.12, 19:25
                    > Od tego są KONSULTACJE INDYWIDUALNE a nie rozmowy w ,,drzwiach” w czasie
                    > pracy nauczycielki z dziećmi.
                    Chyba wam dobrze płaca za te konsultacje indywidualne, ciagle do nich namawiasz.
                    A żeby spytać " czy jasio zjadł obiadek? czy był na podwórku? nie trzeba aż konsultacji indywidualnych.
                    • solaris31 Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 26.10.12, 19:31
                      nikt za to nie płaci wink

                      po prostu - nikt nie lubi, jak się mu w czasie pracy zawraca głowę, zwłaszcza, jak się ma dzieci pod opieką. zwłaszcza w przedszkolu wink

                      ja też tego nie znosze, mimo, że pracuję ze starszymi dziećmi i młodzieżą. rozmowy w tak zwanym międzyczasie rozwalają mi lekjcę. od rozmów mam dyzur pedagogiczny i wywiadówki. przynajmniej można spokojnie pogadać z rodzicem, a nie w biegu i przelocie.
                  • graz.ka Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 28.10.12, 12:35
                    mojemieszkanie24 napisała:

                    > tak przy okazji to nauczycielka poświeca wtedy swój prywatny czas za który nikt jej nie płaci

                    Etat nauczyciela w przedszkolu to 40 godzin pracy w tygodniu.
                    Pensum - czyli godziny pracy z dziećmi - to 25 godzin.
                    W każdym tygodniu zostaje zatem 15 godzin na inne działania - i jest to także czas na konsultacje z rodzicami.
                    Nauczycielka ma więc w oczywisty sposób "płacone" za owe konsultacje.
                • solaris31 Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 26.10.12, 11:01
                  > Natomiast nie bardzo rozumiem Twojego przypadku. Jak to zastraszana???? Dziecko
                  > w przedszkolu zastraszane przez pania????????

                  dokładnie tak. miała tłuczone do głowy różne dziwne rzeczy, dużo by pisać. w każdym razie, testy u psychologa nie pozostawiły mi złudzeń, że ta osoba w takim stanie psychicznym jak obecnie, w ogóle nie powinna pracować w przedszkolu. moje dziecko jest wrażliwe, i zrobił się problem. starsza córka tez miała z ta panią kontakt, i na niej to nie robiło żadnego wrażenia, ale młodsza jest inna., delikatniejsza konstrukcja psychiczna. i mam realny problem niestety sad

                  na szczęscie,praca nad samooceną mojej młodszej przynsi efekty, dziecko będąc w domu się uspokoiło , przestało zrywać w nocy, brzuszek przestał boleć - jest ok.
        • mamatin Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 26.10.12, 19:30
          W przedszkolu dziecko jest pozostawion
          > e samo sobie. Godzina jest zajęć, reszta samowolka- czytaj zabawa.

          ło matko!!! szkoda słów.... byłeś? widziałeś na własne oczy?

          niestety ma rację. Byłam i widziałam. Godzina zajęć (oby), posiłki i układanie do spania, mycie zębów - to jest czas zorganizowany, reszta to zabawa byle czym.
    • mamatin Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 26.10.12, 19:27
      Ta kobita nie lubi Twojego dziecka. Jak masz taką możliwość to odseparuj go od niej.
      Możesz jeszcze zastosować jakieś przekupstwo, zaprzyjaźnianie się - ale to już wyzsza szkoła jazdy, nic nie doradzę.
      • mojemieszkanie24 Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 26.10.12, 20:20
        mamatin

        Tak jak pisałam za konsultacje nie mam płacone ale jest wtedy czas na spokojna rozmowę. A jeżeli dla ciebie w edukacji dziecka najważniejsze jest czy zjadło obiadek i czy było na placu zabaw to akurat ci te konsultacje nie są potrzebne…

        solaris31

        jestem ciekawa na jakiej podstawie wyciągnęłaś tak daleko idące wnioski no ale nie zaprzeczam,że w przedszkolach pracuje wiele nauczycielek które powinny iśc na emeryture lub zmienić zawód

        mamatin
        poczytaj trochę m.in. podstawę programową i dowiesz się jak powinien być zorganizowany czas w przedszkolu. Jeżeli jest jak twierdzisz to rozumiem, że byłeś z dzieckiem przez kilka dni przez wszystkie godziny jej pobytu ? Bo nie wiem na jakiej podstawie wyciągasz te wnioski… No jeżeli rodzic przyprowadza dziecko na śniadanie a odbiera o 17 not o może mieć przekonanie,że dzieci w przedszkolu tylko jedzą i się bawią…

        PS. Zajęcia dydaktyczne w przedszkolu nie trwają godzinę tylko maluchy-15 minur, starszaki ok. 25 minut. Oczywiście zwykle czas jest dłuższy, gdy jest np. praca plastyczna itp.
        • solaris31 Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 27.10.12, 16:40
          > solaris31
          >
          > jestem ciekawa na jakiej podstawie wyciągnęłaś tak daleko idące wnioski no ale
          > nie zaprzeczam,że w przedszkolach pracuje wiele nauczycielek które powinny iśc
          > na emeryture lub zmienić zawód


          w skrócie? sesje u psychologa. i pisemna opinia psychologa.
          • mojemieszkanie24 Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 27.10.12, 20:53
            to jakiś powiem szczerze dziwny psycholog.... rozumiem,że mogła jakoś ukierunkować,że rzecz może dziać się w przedszkolu lub na terenie przedszkola ale że wskazała konkretną osobę i jeszcze okresliła ją ( beż żadnych badań) jako niezrównoważoną to nie uwierzę.
            • solaris31 Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 28.10.12, 07:22
              ależ badania były, i to niejedne smile sprawa trwa od czerwca. i to nie psycholog powiedziała, tylko moja córka tak naprawdę. widziałam potem te wszystkie testy, i nie mam wątpliwości, że pani na problem ze sobą.

              może są winne jakies problemy o których tylko ona wie - ale sorry - moje dziecko za to cierpieć w przedszkolu nie może.

              tak czy inaczej - od listopada zmieniamy przedszkole, musiałam podjąć taką decyzję, i myślę, że jest najlepsza z mozliwych, chociaz zachwycona nie jestem sad
              • mojemieszkanie24 Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 28.10.12, 07:52
                teraz wychodzi,że PSYCHOLOG ci to POWIEDZIAŁA a nie napisała a to jest różnica.

                Jeżeli nauczycielka znęcała się nad twoim dzieckiem to skieruj sprawę do sądu, szczególnie ze psycholog w sądzie może wyrazić swoją opinię na jej temat.
                • mali-nea Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 28.10.12, 20:13
                  Ja pracowałam ładnych kilka lat w przedszkolu, a właściwie dwóch przedszkolach (nie jako nauczycielka) i to co tam widziałam napawało mnie przerażeniem.Są przedszkolanki zaangażowane w swoją pracę, ale śmiem twierdzić, że spora grupa(ta większa) minęła się z powołaniem, wypaliła zawodowo czy jak to kto nazwie.Bardzo często zwalają swoje obowiązki na personel niższego szczebla (panie do pomocy), nie mają cierpliwości do dzieci, pracę traktują jak zło konieczne.Jednym słowem olewają ile się da.I rzeczywiście jest tak, że prawie cały czas to "zabawa".
                • solaris31 Re: Zachowanie nauczycielki w przedszkolu. 29.10.12, 10:47
                  nie łap mnie za słówka - napisałam przeciez wyraźnie w pierwszym czy drugim poście, że mam pisemna opinię psychologa uncertain

                  pani w przedszkolu już nie pracuje/wiadomość z dzisiaj/, ale ponieważ nie chcę, żeby dziecko kojarzyło sobie pewne sprawy, nawet, gdyby pracowała w innej grupie, zdecydowałam się na przeniesienie.

                  moje dziecko zaczyna swoją drugą przygodę , tym razem w innym przedszkolu w przyszłym tygodniu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja