tuszeani
03.02.13, 13:20
Na pewno są wśród Was rodzice dzieci żywczyków, takich dla których większą niż dla innych dzieci udręką jest siedzenie w miejscu, czekanie, w ogóle jakakolwiek bezczynność.
Mam prośbę o podzielenie się doświadczeniami przedszkolnymi, o co pytać przy wyborze przedszkola, na co zwracać uwagę? A może możecie mi polecić jakieś konkretne przedszkole które ma sensowny pomysł na zagospodarowanie nadmiaru energii u takich dzieci? Najchętniej w okolicach Saskiej Kępy, Kamionka, Grochowa lub na Powiślu albo w Śródmieściu. Odradzenie konkretnego też jest dla mnie informacją
Młody chodzi do żłobka i wiemy już że sama rutyna życia żłobkowo - przedszkolnego nie wystarcza do zmęczenia materiału. Tzn. świetnie potrafi nawet godzinę wysiedzieć przy stoliku jeśli jest coś ciekawego do zrobienia, ale jeśli trzeba po prostu na coś bezczynnie poczekać (przy stoliku na obiad, na ławeczce w szatni na ubranie innych dzieci), wtedy zaczyna się bal. Wiem już też, że pod tym względem mocno wyróżnia się wśród innych dzieci, które z większym lub mniejszym trudem przystosowały się do takiej bezczynności.
Chodzi nam o przedszkole, które mądrze poradziłoby sobie z tą energią, z jednej strony nie pozwalając wejść nauczycielce na głowę i dezorganizować pracy, z drugiej strony nie zabijając w dziecku jego naturalnych cech tylko kanalizując je w umiejętny sposób.