hanusina_mama Re: czy to norma w przedszkolu 10.09.13, 07:37 Czy norma to nie wiem. Natomiast wiem, że w moim mieście jest jedno takie przedszkole, gdzie co miesiąc rodzice robią "zrzutę" w wysokości zależnej od potrzeb, wiadomo - na początku najwięcej. Z tych pieniędzy jest kupowana np wyprawka, bo panie twierdzą, że dzieciaki źle znoszą, jeśli kolega ma np większe, lepsze kredki. A tak każdy ma ten sam zestaw. Zawsze można obejrzeć rachunki i otworzyć szeroko oczy, jaka kasa idzie na artykuły papiernicze dla takiej gromady Jak coś zostaje to dzieciaki idą na lody, teatrzyk itp. Odpowiedz Link Zgłoś
sowa1978 Re: czy to norma w przedszkolu 05.10.13, 19:57 Tak jak ludzie są różni tak określenie normy dla wszystkich przedszkoli jest trudne. Obecnie w stolicy pobyt dziecka nawet do 18 to wartość 5 zł. dziennie co za miesiąc (20 dni) wynosi 100zł., żywienie które licząc po 8zł. dniówki to 160zł. za miesiąc. Zatem trochę realizmu podstawowe opłaty za publiczne przedszkole to zaledwie 260zł. Natomiast wpłaty na Rade Rodziców to indywidualna inicjatywa przedstawicieli Rady Rodziców, którzy po konsultacjach z dyrektorem ustalają wydatki i kalendarz imprez na cały rok szkolny. Odpowiedz Link Zgłoś
magda_krakow Re: czy to norma w przedszkolu 06.10.13, 23:25 U nas ubezpieczenie 28zł./rok. Składki na komitet rodzicielski nie ma, zatem wycieczki, teatrzyki, Mikołaja rodzice płacą na bieżąco. Jest składka tzw. "grupowe" i rodzice sami zaproponowali w tym roku 70 zł./semestr - do tej pory było 60. Propozycja aby rodzice sami kupili wyprawkę plastyczną nie wzbudziła zainteresowania, wolą zapłacić. W sumie dla mnie - nauczycielki - też tak jest lepiej. Kupujemy to, czego potrzebujemy, wiadomo, że jedne przybory zużywają się szybciej, inne wolniej, kupujemy kredki czy tam inne artykuły dobrej jakości, po latach wiemy już, które kredki są ok, a która plastelina do niczego. No i wszystkie dzieci posługują się takimi samymi przyborami. Często kupujemy w opakowaniach "zbiorczych", typu farby, klej - w litrowych butlach. Z tego "grupowego" kupujemy też inne "pomoce dydaktyczne", które akurat są potrzebne do zajęć, choćby składniki na masę solną, na pierniczki czy jakieś specjalne artykuły plastyczne i inne do wykonywania np. upominków dla rodziców, babć i dziadków itd. Ciężko by było prosić rodziców o przynoszenie takich rzeczy na bieżąco. Drobne upominki na pasowanie na przedszkolaka czy pod choinkę również z tej puli. Z tego też organizujemy zabawę karnawałową oraz upominki na zakończenie roku, dyplomy etc. a także dokładamy do imprez typu wigilia, dzień dziadków/rodziców - talerzyki jednorazowe itp. Wszystkie rachunki gromadzę i zawsze są do wglądu dla rodziców. Raz na semestr prosimy o paczkę chusteczek higienicznych w pudełku, mydło w płynie i chusteczki nawilżone. No i w sumie tyle. Ale często rodzice z własnej inicjatywy przynoszą a to ryzę papieru, a to kartki zadrukowane z jednej strony czy tam różne "dziwne" rzeczy co im w ręce wpadną - bo ja zawsze twierdzę, że w przedszkolu przyda się WSZYSTKO Na imprezy prosimy chętnych o upieczenie ciasta czy jakieś owoce. A już np. napoje organizujemy właśnie z "grupowego". Myślę sobie też, że jeśli rodzice widzą iż dużo się dzieje, są zadowoleni ze współpracy to sami wykazują inicjatywę i chętniej się angażują. Tzn. takie mam odczucie, nie wiem czy tak jest na prawdę, ale tak mi się wydaje Odpowiedz Link Zgłoś
anita2006 Re: czy to norma w przedszkolu 07.10.13, 08:39 Nie liczcie ubezpieczenia jako kosztu pobytu dziecka w przedszkolu. Ubezpieczenie dziecka, tak jak ubezpieczenie siebie to wasza indywidualna sprawa. Ubezpieczacie dziecko w przedszkolu tak jak siebie (najczęściej) w pracy. Nie chcecie, nie musicie. Oczywiście przedszkole najczęściej wymaga pisemnego oświadczenia o tym że nie chce się ubezpieczyć dziecka, ale to zrozumiałe. Jeżeli ktokolwiek twierdzi że ubezpieczenie dziecka jest obowiązkowe - kłamie. No ale z drugiej strony ubezpieczenie to naprawdę dobra i przydatna rzecz. Odpowiedz Link Zgłoś