Co robić? Przedszkole.Pomocy!! długie

27.08.04, 09:03
Moje dziecko dostało sie do 2 przedszkoli:
1. Państwowe, duze , b. fajne, duze sale, mnóstwo zabawek, grupu niestety jak
to w państwowym (25), dobry dojazd, dobre godziny otwarcia (7-17.30),
koszt:wiadomo nie zwalajacy z nóg, plavc zabaw duzy ale i dzieciaków dużo
2. prywatne, malutkie - 2 grupy po 12 dzieciaków, ale i sale niewielkie,
przedszkole dopiero tworzone wiec nie widziałam jeszcze ostatecznego
wyposażenia, obawiam się że zabawek na poczatku nie bedzie nawału, dojazd
troche gorszy, ale niedaleko od domu i godziny otwarcia 7.30 -17,30 choć
przed zapisami ogłaszali się że od 7.
I w tych godzinach problem, bo my od siódmej pracujemy i szukając przedszkola
od razu odrzucalismy te, które nie działały od siódmej rano, a tymczasem
okazuje się że tuz przed 1.09 okazuje sie że przedszkole prywatne na które
bylismy zdecydowani (państwowe w alternatywie)jednak bedzie od 7.30. Bardzo
mi sie to nie podoba.
Zawsze możemy posłac mała do państwowego, które baaaaaaardzo mi sie podoba,
ale mam obiekcje ze wzgledu na małą.Otóż ona stroni od dzieci, po prostu
wstydzi się odzezwać, trzyma się z boku, nie potrafi się bawic wspólnie. jest
jeszcze problem z jedzeniem, jak się uprze to nie tknie choc lubi, trzeba
karmić. No i choroby - w żłobku non stop (ale tam też było duzo dzieci w
grupie).
I dlatego wybraliśmy to małe niepubliczne, mniej dzieci, myślę że beda
bardziej dopilnowane i co sie tyczy mojej małej - mniej zagubione. W
mniejszej grupie mam nadzieje ze łatwiej nawiąże kontakt z dziećmi i ośmieli
się do wspólnych zabaw.
Ja nie wiem juz do którego ja posłać. Do publicznego "rwie sie moje serce"
(narawde bardzo fajne), a do prywatnego rozsądek (mimo ze małe jest mniej
przytulne ale te małe grupy...) - zniechecili mnie tylko bardzo tym
przesunieciem godzin, bo podobno tak pasowało większości. A jak większości
bedzie później pasowało od 8 albo 8.30 to co ja mam zrobić skoro pracuje od
7? Moge przesunąc sobie godziny pracy o 1 godzine ale nie o 2!!

Strasznie namotałam ale jestem tym wszystkim skołowana a czasu niewiele.
Pańswowe od 1.09, prywatne od 6.09 nie od 1.09 - o czym dowiedziałam sie
dopiero wczoraj (przerazaja mnie te niespodziewane zmiany "tuz przed
dzwonkiem")

Co robić? Co Wy byscie zrobiły??

Kaśka

    • grazbed Re: Co robić? Przedszkole.Pomocy!! długie 27.08.04, 09:36
      Głosuję na państwowe.

      A gdyby co to do prywatnego zawsze zdążysz oddać. Z tego przesuwania godzin i
      terminów otwarcia możnaby wnioskować, że z frekwencją u nich coś nie tak.
      Dzieciaki chorują będąc i w dużych i małych grupach przedszkolnych - ten wiek
      tak ma. A Twoje dziecko już przez żlobek nieco zahartowane.

      Co do wycofania w kontaktach z dziećmi - w maluchach często zdarzają się takie
      dzieci i myślę, że to przemija z wiekiem (tzw.rozwój społeczny).

      Przez te wakacje - tak się złożyło miałam - do czynienia z kilkoma paniami
      wychowawczyniami przedszkolnymi i wszystkie zgodnie twierdziły, że
      czasy "niedobrych" pań w przedszkolach państwowych się skończyły - jeśli w
      ogóle kiedyś były. WSzystkim dzieciom poświęcają dużo uwagi, dostosowujac
      zajęcia także do tych "wycofanych"

      Będzie dobrze! Powodzenia!

      • elasz4 Państwowe 27.08.04, 11:39
        Wiesz ja wybrałabym chyba państwowe. Przede wsyszystkim Państwowe działa już od
        dłuższego czasu czyli wiesz jaka jest o nim opinia, zaś prywatne dopiero się
        tworzy czyli nic w sumie o nim nie wiesz. Moim zdaniem nie ma to znaczenia czy
        dzieci jest 25 czy 12 w grupie. No i poza tym w Państwowym są z góry ustalone
        zasady jak godziny otwarcia, od kiedy żłobek zaś w prywatnym jak narazie to
        wszystko przesuwają i akurat jak dla mnie to wcale nie dostosowują się do
        ogółu, bo nie tak prosto zmienić godziny pracy.
        Dlatego mój wybór to Państwowe.
        • elasz4 Sorki 27.08.04, 11:45
          elasz4 napisała:


          > zasady jak godziny otwarcia, od kiedy żłobek zaś w prywatnym jak narazie to

          Ale walnęłam z tym żłobkiem, ale nawet nie wiem o co mi chodziło.

          Czyli Państwowe, ja chodziłam do przedszkola Państwowego i w ogóle nie
          spotakałam się z czymś takim jak niemiłe panie.
    • fasolka99 Re: Co robić? Przedszkole.Pomocy!! długie 27.08.04, 09:49
      Czesc, ja mam dziecko w prywatnym przedszkolu, wiec niby powinnam polecac
      prywatne przedszkole, ale z Twojego opisu wcale mi sie to Twoje prywatne nie
      podoba! Zgadzam sie z przedmowczynia, ze to przesuwanie godzin i dnia otwarcia
      jet zastanawiajace i nie wiadomo, co jeszcze wymysla. Ponadto to przedszkole
      jest nowe, jak piszesz, wiec nie masz pewnosci jaka bedzie w nim opieka tak
      naprawde. Nie wszystko co prywatne jest od razu najlepsze smile. Jeli masz placic
      za prywatne przedszkole, to powinnas byc przekonana do ich programu, jaki
      oferuja, jakosci opieki itd. Jesli w panstwowym przedszkolu panie sa
      sympatyczne, jest dobra opieka, to nie ma co sie przejmowac duza grupa. Pewnie
      sa 2 panie na te 25 dzieciaczkow?
      • kurka2 Re: Co robić? Przedszkole.Pomocy!! długie 27.08.04, 11:05
        No tak ale czy w tym państw. panie beda miały czas zająć sie moją małą? Nie to
        że ja sobie wyobrażam , że ona jest najwazniejsza i w ogóle, ale chodzi mi o
        szczególna pomoc w zaklimatyzowaniu. Panie i tak będą miały urwanie głowy z
        tyloma maluchami i niekoniecznie z ignorancji ale z braku czasu nie pomoga jej
        sie ośmielić.
        A w ogóle to mam taki szalony pomysł, że może bym ją posłała od 01.09 do
        państwowego i jak by było w miare ok to by w nim została. A jak nie to od 6.
        spróbujemy w pryw. Wiem, przeżycia dla dziecka... ale jakoś bym jej
        wytłumaczyła.
        A w ogóle to dziecko może figurowac w 2 przedszkolach? Bo ja jej z żadnego nie
        wypisałam i do 1.09 chyba nie uda mi sie podjąc ostatecznej decyzji.

        I wiecie co jeszcze mi sie nie podoba?
        To że w pryw. nie uzyskali zgody na jedzenie w salkach i beda dzieciaki biegały
        na każdy posiłek 2 pietra po schodach w tą i z powrotem i jeszcze kawałek do
        drugiej części budynku. Z tego co wiem w "moim" państwowym na stołówke chodzą
        dopiero 5-latki.
        Na spacer oczywiście ta sama trasa. Nie wiem czy dla takich maluchów latanie po
        schodach to dobry pomysł. Przeciez o nieszczęście w takim tłumku niertudno.
        Może jestem przewrażliwiona, ale wyobraźnia pracuje.

        Napiszcie proszę co o tym wszystkim myslicie.
        Kaska
        • liliana22 Re: Co robić? Przedszkole.Pomocy!! długie 27.08.04, 14:05
          Wiesz, z tego co piszesz to prywatne ma więcej minusów niż plusów. Ja raczej
          posłałabym córeczkę do tego państwowego i raczej po tygodniu bym go nie
          zmieniała. Przez tych kilka dni to nikt się niezaaklimatyzuje, nie tylko
          nieśmiałe dziecko. A jeszcze jeżeli instynkt mamy podpowiada Ci "państwowe", to
          sprawa jest jasna. Do prywatnego zawsze zdążysz malutką przepisać, na odwrót
          raczej nie.
          • kurka2 Re: Co robić? Przedszkole.Pomocy!! długie 27.08.04, 15:03
            Widzę, że wszystkie podpowiadacie mi przedszkole publiczne, jak napisała
            liliana instynkt mamy własnie tez mi to podpowiada. Jeszcze się z tym prześpię
            ale chyba zrezygnujemy z prywatnego tym bardziej że podobno mozemy jeszcze
            odzyskac wpisowe, skoro mała nie może chodzić z winy przedszkola (przesuniete
            godziny).
            Nie zmienia to faktu, ze czekam na dalsze sugestie.
            Dzięki
    • aquaplus Re: Co robić? Przedszkole.Pomocy!! długie 27.08.04, 11:15
      Witam
      Jestem mamą 3 chłopaczków więc i doświadczenie jakieś tam juz jest. Mój głos:
      tylko państwowe !! Mój synek podobnie jak twoja córeczka był chorobliwie
      nieśmiały - wszystko ustapiło w pewien wrześniowy dzień gdy poszedł do
      przedszkola. Mam też doswiadczenie z prywatnym dlatego średnio polecam.
      Opowiadać można dużo. Jeśli byłabyś zainteresowana dłuzszym "wykładem" to
      zapraszam : mój mail aquaplus@aquaplus.pl lub na tlenie nick: aquaplus lub gg
      1565958. Pozdrawiam Kasia
    • marzek2 Re: Co robić? Przedszkole.Pomocy!! długie 27.08.04, 15:46
      Ja też głosuję na państwowe. My wprawdzie też dopiero zaczynamy karierę rodziców
      przedszkolanki (lat ponad 4) ale... np w "naszym" państwowym przedszkolu nie ma
      absolutnie żadnego problemu z byciem rodziców z dzieckiem przez pierwsze dni.
      Może spróbuj Ty albo ktoś z rodziny pójść z małą w poniedziałek, czy wtorek,
      żeby sobie co nieco obejrzała (jeśli jeszcze tego nie zrobiliście). Albo może
      udałoby się przez pierwszy tydzień np odbierać wcześniej, np zaraz po obiedzie?
      To takie moje rady na gorąco, na szczęście nasza córeczka wręcz nie może się
      doczekać przedszkola, tylko mnie serce się kraje smile) A co do jedzenia, w
      "naszym" powiedzieli, że jakby co, to nie ma problemu z karmieniem dzieci,
      nakarmią, jeśli rodzice sobie życzą. Chyba trafiłam na fajne państwowe
      przedszkole smile)
    • kingaiola Re: Co robić? Przedszkole.Pomocy!! długie 27.08.04, 16:35
      Piszesz o wielkości grup. Ale nie piszesz o tym ile Pań bedzie się dziećmi
      zajmować. W państwowych w pierwszej grupie przeważnie jest ich 4 dwie
      nauczycielki (na zmiany), pomoc i woźna. W prywatnych spotkałam się nawet z tym
      że tak naprawdę to jedna.

      Ja po Twoim opisie też wybrałabym państwowe.


      Kinga
    • maura6 Re: Co robić? Państwowe... 27.08.04, 17:13
      Ja tak jak większość tu głosuję za państwowym. Też miałam ten problem kilka lat
      temu, teraz córka idzie do szkoły, synek ma prawie 2 latka i na pewno pójdzie
      do państwowego. Co zadecydowało: doświadczenie w organizacji i prowadzeniu
      placówki (poznałam dyrektorkę i pytałam o wszystko), obejrzałam dokładnie sale,
      podwórko i zabawki (w państwowym: sale były dostosowane do ilości dzieci, a w
      prywatnym - ciasnota), poza tym pytałam o panie: w państ. dwie nauczycielki
      plus dwie do pomocy, w prywatnym jedna pani na cały dzień i czasami kucharkisad
      Generalnie przeważyło u mnie doświadczenie nad euforią prywatnego biznesu, bo
      nie ma co ukrywać prywatne przedszkola to poprostu biznes.

      Maura mama Wiki i Maurysia
    • mika_p Re: Co robić? Przedszkole.Pomocy!! długie 27.08.04, 22:04
      Podsumujmy:
      Prywatne przedszkole ma: gorsze godziny otwarcia (do których to TY jako klient
      musisz się dostosować, a nie odwrotnie), nie wiadomo, kiedy wystartuje, ani czy
      w ogóle można na nich polegać, gorszy dojazd, co najmniej 6 razy dziennie
      niebezpieczny spacer grupowy po schodach, mniej zabawek i wyposażenia - i do
      takiej opcji rwie ci się rozsądek ? Oj, chyba nie przemyślałas tego aż tak
      dobrze, zanim napisałaś post.
      • kurka2 Re: Co robić? Przedszkole.Pomocy!! długie 30.08.04, 07:37
        Rozsądek podpowiadał mi to przedszkole wiosną, gdy odbywały się spotkania
        organizacyjne i wszystko wyglądało słodko. Niestety te wszystkie kwiatki wyszły
        niedawno: godziny jak tez spacer po schodach (dotychczas obiecywano że posiłki
        bedą w salach zatem wchodziło w gre łażenie po schodach tylko w celu spaceru
        zewnętrznego. A dojazd - po prostu gorszy od dojazdu do państwowego, co nie
        znaczy, że nie da sie tam szybko dojechać.
        Ale to wszystko i tak chyba nie ma juz znaczenia, wkurzaja mnie te wszystkie
        niespodzianki o których już wiem i te o których bym się dowiedziała w
        najbliższych tygodniach. Wybieram stabilizację w publicznym przedszkolu.
        Dzięki dziewczyny. Cieszę się, że mogłam na was liczyć.

        Kaśka
    • poleczka2 Re: Co robić? Przedszkole.Pomocy!! długie 28.08.04, 15:54
      Państwowe.
    • mamaluna Re: Co robić? Przedszkole.Pomocy!! długie 28.08.04, 20:34
      panstwowe
      • kwirynia Re: Co robić? Przedszkole.Pomocy!! długie 28.08.04, 21:15
        Nie większość, ale WSZYSCY mówią "państwowe" i ja też przychylam się do tych
        głosów. Dużo poprzednich argumentów sama bym użyła dlatego powiem ci tylko, że
        mój synek też był nieśmiały i nie chciał się bawić z dziećmi. Dopiero w
        trzeciej grupie się rozkręcił, ale nie przeszkodziło mu to w polubieniu
        przedszkola, a panie mają obowiązek pomóc dziecku w jedzeniu. To nieprawda, że
        trzylatek musie już wszystko robić sam.
        Ja mam wrażenie, że ty już podjęłaś decyzję.
        Pozdrawiam
        Ania mama Frania i Ewy
      • marianka15 Re: Co robić? Przedszkole.Pomocy!! długie 28.08.04, 21:15
        Moje dziecko zaczynało w prywatnym, a potem przeniosłam do państwowego. Miałam
        powody - w tym pierwszym - wyczuwałam nastawienie na biznes, córka nieustannie
        była chwalona - potrzebnie, czy też nie. Dzień w dzień! Panie przesłodkie,
        wręcz landrynkowe. Do znudzenia. W państwowym - wszystko było "normalne",
        informacje na temat postępów dziecka rzeczowe, konkretne, bez fałszu. Poza tym
        okazało się, że możliwości odgórnego kontrolowania działalności przedszkola
        państwowego były większe, a to dawało mi więcej spokoju i pewności, że dzieje
        się tam dobrze. Było to dla mnie ważne, gdyż z opowieści koleżanki pracującej
        niegdyś w pewnym przedszkolu prywatnym wiedziałam, że czasami praktykuje się
        podawanie dużej ilości słodyczy, aby dzieci zjadały mniejsze porcje na obiad;
        albo też podaje mortadelę panierowaną smażoną - gdy w jadłospisie widnieje:
        kotlet schabowy (maluszek raczej nie odróżni). Do tego dołącza zwyczaj
        podawania kanapek z konserwą, bądź gotowanie zup (w sezonie letnim!) z mrożonek
        na kostkach rosołowych. Nie twierdzę, że to praktyki powszechnie stosowane, nie
        chcę siać paniki - ale takie sytuacje miały/bądź jeszcze mają miejsce w pewnym
        dużym mieście wojewódzkim.
    • judytak w publicznych 30.08.04, 12:38
      przedszkolach też panie nakarmią dzieci, jak trzeba :o)
      moją Dużą tak karmiły przez trzy lata :o(

      poza tym nawet jeśli do grupy zapisanych jest 25 dzieci, przeważnie obecnych
      jest o wiele mniej (w maluchach nigdy nie widziałam, żeby było na raz więcej,
      niż 15 - część choruje, część wyjeżdża do babci, część przestaje chodzić po
      kilku miesiącach, itp. itd.)

      jeśli twoje dziecko już "przechorowało swoje" w żłobku, to teraz nie na nią
      kolej :o)

      co do nieśmiałości: skoro chodziła do żłobka, to będzie teraz jednym z
      bardziej "doświadczonych" dzieci, na początku będzie się czuła znacznie
      pewniej, niż te trzylatki, które dotąd były z mamą w domu
      poza tym jak jest więcej dzieci, większa szansa, że będzie z kim się
      zaprzyjaźnić :o)

      pozdrawiam
      Judyta
Pełna wersja