przedszkolny znaczek i PROBLEM

03.09.04, 10:44
Tylko nie śmiejcie się z mojego PROBLEMU.
Mój czterolatek w tym roku w przedszkolu ma pod wieszaczkiem znaczek grzybka.
Inni chlopcy mają samolot, samochód, a on ... grzybka. Rozmawialam z panią
nt. zmiany, wolne zostaly tylko jablko i rzodkiewka. Co robić? Może gdzieś
zamówić, ale gdzie? Pomocy!!!
    • malgosik Re: przedszkolny znaczek i PROBLEM 03.09.04, 10:51
      My mieliśmy w ubiegłym roku problem z indykiem, szczególnie, że był między
      samolotem a autobusem, ale jakoś Maksiowi przeszło...
      Pozdrawiam
      Gosia
    • aquaplus Re: przedszkolny znaczek i PROBLEM 03.09.04, 11:07
      W naszym przedszkolu problem ten został rozwiązany w taki sposób, że każde
      dziecko zamiast znaczka ma napisane swoje imię. Nie ma więc przebierania,
      wybierania a poza tym fantastyczna rzecz : po około 2 tygodniach chodzenia do
      przedszkola dzieci tak zapamiętują wzrokowo swoje imię, że bez problemu
      odnajdują je potem na krzesełkach, ręczniczkach itp. Po pewnym czasie równiez
      wzrokowo zapamiętują imiona innych dzieci. Jest to wogóle autorski program
      (zaakceptowany przez MEN) naszej dyrektorki - dzieciaki bezstresowo uczą sie
      liter poprzez zabawę i codzienne czynności. W razie potrzeby mogę podac namiar
      na dyrektorkę - autorkę. Może u was w przedszkolu byliby tym zainteresowani.
      Kasia
      • goslawa.wika Re: przedszkolny znaczek i PROBLEM 05.09.04, 11:43
        Ja mam czteroletnią córcie.Jak poszłyśmy do przedszkola w pierwszy dzień i
        miała duży wybór w znaczkach (wybrał sama zajaczka).Mimo tego ,że chciała
        wcześnie misia.Po przyjściu do domu, cały wieczór marudził ,że chce mieć
        znaczek z konikiem. Ale udało się ją przekonać!Może duży wpływ miał na to
        fakt,że babcia czasami mówi do wnusi " Mój króliczku "albo"Mój zajączku"Ach te
        dzieci. ;o)
    • jola-zet Re: przedszkolny znaczek i PROBLEM 03.09.04, 12:44
      obyśmy tylko takie problemy mialy wink)

      Moja córka ma jabłuszko - i też chciała co innego (konika chciała); pani
      powiedziała, że można zmienić, tylko trzebaby bylo kupić.

      Dołączam się do pytania - gdzie można kupić takie przedszkolne znaczki ??
    • aquaplus Re: przedszkolny znaczek i PROBLEM 03.09.04, 16:54
      Witam
      Rzuć okiem czy o to chodzi: adres strony www.nowaszkola.com.pl
      i na stronie głównej wpisz w wyszukiwarce przedmiotów słowo: znaczki. Pojawi
      sie kilka pozycji min. znaczki -naklejki na szafki.
      (adres podpowiedziała mi dyrektorka "mojego" przedszkola - to jest podobno
      największa hurtowania artykułów dla przedszkoli.
      Kasia
      • verdana Re: przedszkolny znaczek i PROBLEM 05.09.04, 21:42
        Dla mnie to JEST problem. Ja też nie chciałabym grzybka, jak inni maja coś
        fajnego. Jeśli problem nie minie sam po paru dniach, radzę jednak stanąć na
        głowie i znaczek zmienić. A z czego one sa zrobione? Moze można własnym
        przemysłem?
      • jola-zet Re: przedszkolny znaczek i PROBLEM 10.09.04, 14:38
        Właśnie o coś takiego mi chodziło - dzięki wielkie. I nawet jest konik wśrod
        tych naklejek wink
        Tylko, że to jest sklep internetowy. Myślalam, że mogłabym to znaleźć w jakimś
        klepie - zobaczyć, obejrzeć, dotknąć.
        Domcia już trochę przywykła do jabłuszka, więc może zostanie wink
        Pozdrawiam, jz
    • amatorski Re: przedszkolny znaczek i PROBLEM 05.09.04, 21:48
      u nas maluchy mają obrazki, a córka z żalem na nie patrzy, bo w jej grupie są
      jakieś kreski, kropki, trójkąty itd.
      ona ma dwie kropki, ale są dzieci, które mają np. cztery pionowe kreski: ||||.
      nuda wink)
    • jokrru Re: przedszkolny znaczek i PROBLEM 09.09.04, 13:05
      Mój syn to dopiero ma pecha:
      w zeszłym roku miał wiadro, a teraz kapustę smile))).
      Gdy ten znaczek zobaczyłam na jego szafce (bo w jego przedszkolu są
      przydzielane odgórnie), to z uwagą obserwowałam reakcję syna,
      zwłaszcza, że kapusta była między rakietą i misiem
      i ku mojemu zdumieniu nie zrobiło to na nim żadnego wrażenia,
      nawet wręcz przeciwnie, jest ze swego znaczka dumny.

      Na wszelki wypadek wejdę na podaną przez Was stronę,
      bo nigdy nie wiadomo jak sytuacja się rozwinie
      i co będzie dalej albo w przyszłym roku.

      Pozdrawiam,
      K.
    • fargo10 Re: przedszkolny znaczek i PROBLEM 10.09.04, 07:52
      Mój synek ma dwa połączone kółeczka. Głuptasek się cieszy że ma znaczek z
      olimpiadą. Jaka była Jego radość gdy to zobaczył! Takie było nasze pierwsze
      wrażenie z przedszkola.
    • gosiaokruszek Re: przedszkolny znaczek i PROBLEM 10.09.04, 08:06
      Wydaje mi sie ze częśc rodziców przesadza, dla dziecka nie jest zadnym
      problemem czy ma kółko,wiaderko czy kapuste. Za to jest to ogromny problem dla
      rodziców. Czy chcielibyscie zeby wszyscy chłopcy mieli samochody a wszystkie
      dziewczynki kwiatuszki?To byłby dopiero problem....
      • 12m12 Re: przedszkolny znaczek i PROBLEM 10.09.04, 08:46
        Moja córcia od tego roku rozpoczęła edukacje przedszkolną,w zeszłym roku
        chodziła do żłobka,jej znaczkiem była kaczuszka i była z niej dumna.W tym roku
        nie byliśmy na zebraniu gdy przydzielano znaczki,ale chyba było to odgórnie.Gdy
        przyszliśmy 1 dnia nad jej nazwiskiem widniał znaczek z piłeczka i taki sam ma
        na szyi jest bardzo zadowolona ,a mnie nawet przez myśl by nie przeszło żeby
        znaczek mógł być jakimś problemem.Może jestem mało wrażliwa nie wiem.Dla mnie
        to żaden problem jaki dziecko ma znaczek,ważne żeby samo zapamiętało go i
        wiedziało gdzie jego pułeczka.Pozdrawiam
        • barbaram1 Re: przedszkolny znaczek i PROBLEM 10.09.04, 09:58
          To jednak JEST problem.
          Pierwszy dzień w przedszkolu - wiadomo przeżycia, niepewność. A tu odgórnie
          ustalony znaczek. W przypadku mojej córki to szalik a obok na szafce
          kwiatuszek. I oczywiście lament - " ja chcę szafkę z kwiatuszkiem". Długo
          musieliśmy dziecku tłumaczyć, że ta szafka należy do innej dziewczynki. Po
          powrocie do domu pierwszego dnia córka o niczym nie mówiła, tylko o tym, że
          następnego dnia może tej dziewczynki nie będzie i że ona chce mieć szafkę z
          kwiatuszkiem.
          Sądzę, że to jednak nie rodzice tworzą problem. Przed pójściem małej do
          przedszkola nawet nie braliśmy pod uwagę, że znaczek może mieć jakieś
          znaczenie. A dla maluchów jednak ma!
          • ania92 Re: przedszkolny znaczek i PROBLEM 11.09.04, 00:10
            Szczerze mówiąc nie spodziewałam się że znaczek może stanowić taki problem.
            Na szczęście mój synek nie miał takiego podejścia.W zeszłym roku miał bociana i
            był zadowolony a w tym oku ma zielone kółeczko.
            Nie mówi nawet o znczkach innych dzieci.
            U nas znaczki też przyznawane są odgórnie,ale nie było problmów z ich adaptacją.
            I przyznaję rację panią które piszą że to rodzice stwarzaja problem a nie
            dzieci!!
            pozdrawiam
    • malinkach Re: przedszkolny znaczek i PROBLEM 10.09.04, 11:14
      Dużo piszecie o tolerancji i snobizmie w innych topicach, a co z tym. Czego
      nauczysz dziecko, że będzie miał to co chce. że musi mieć ładny znaczek taki
      jak inni chłopcy? CO złego w grzybku???
      • jokrru Re: przedszkolny znaczek i PROBLEM 10.09.04, 11:26
        malinkach napisała:


        > CO złego w grzybku???

        Otóż dzieci reagują nieco inaczej niż dorośli,
        co dla nas stanowi problem dla dziecka niekoniecznie,
        co dla nas normalne, dla dziecka może być problemem,
        co dla nas fascynujące, dla dziecka nudne i na odwrót.

        Ja nic na to nie poradzę, że nie potrafię
        powstrzymać wybuchu śmiechu,
        gdy mój syn mówi do kolegi rozkazująco:
        "posuń się, usiadłeś na mojej kapuście", smile))))
        a ani syn, ani ten chłopiec nie widzą w tym nic śmiesznego.
        Jak dla syna kapusta nie stanowi problemu,
        to czemu ma stanowić dla mnie ?
        Gdyby jednak był to poważny problem
        (co jest b. prawdopodobne), to starałabym się
        pomóc mu go jakoś rozwiązać,

        Pozdrawiam,
        K.
        • malinkach Re: przedszkolny znaczek i PROBLEM 10.09.04, 11:42
          Podobno dzieci wg. większości na tym forum nie odróżniają ładnych ubranek, od
          brzydszych, nie wiedzą co jest ładne a co nie po prostu nie widzą różnicy !
          Dlaczego więc dziecko ma widzieć różnicę w znaczku i co powiesz dziecku
          zmieniając mu znaczek: nie podobał Ci się to masz inny, taki jak inni chłopcy!
          Dziecku trzeba jakoś wytłumaczyć. Jak Ty zmienisz dziecku obrazek a innym się
          spodoba to wówczas inne dzieci też zechcą zmieniac, a nie każdy rodzic ,ma czas
          szukać takich znaczków lub ma dostęp do internetu lub też nie ma pieniędzy aby
          zakupić taki znaczek( bo zazwyczaj nie kupuje się pojedynczo).
          • jokrru Re: przedszkolny znaczek i PROBLEM 10.09.04, 12:04
            malinkach napisała:

            > Podobno dzieci wg. większości na tym forum nie odróżniają ładnych ubranek, od
            > brzydszych, nie wiedzą co jest ładne a co nie po prostu nie widzą różnicy !

            No tak, odnośnie ubranek, tak uwazam i napisałam Ci w Twoim wątku.

            > Dlaczego więc dziecko ma widzieć różnicę w znaczku

            Bo to ZUPEŁNIE co innego.
            Dla dziecka nie ma znaczenia czy jego rodzice mają mercedesa
            czy fiata,
            ale ma ogroooomne znaczenie, jak urwie się kółko w jego bburago.

            i co powiesz dziecku
            > zmieniając mu znaczek:

            No cóż, emocje zapanowały nad Tobą,
            więc spokojnie:
            1.dla mnie znaczek to nie problem, bo nie jest problemem dla syna,
            to nie mam powodu reagować i nie reaguję, no tylko
            rozśmiesza mnie to i bawi,
            a wątek mi się podoba,
            to zabrałam głos,
            skorzystałam też , bo dodałam stronę do ulubionych,
            2.gdyby był to problem,
            starałabym się go jakoś rozwiązać,
            jak nie wiem, może kupić nowy,
            może pogadać z synem,
            na razie nie muszę się nad tym zastanawiać.

            >nie podobał Ci się to masz inny, taki jak inni chłopcy!

            być może tak bym powiedziała, wielokrotnie liczę się z gustem
            mojego syna:
            "nie podoba Ci się porządna bluzka, dobra ubierz, tę ze słonikiem,
            choć poplamiona."

            > Dziecku trzeba jakoś wytłumaczyć. Jak Ty zmienisz dziecku obrazek a innym się
            > spodoba to wówczas inne dzieci też zechcą zmieniac, a nie każdy rodzic ,ma
            czas
            >
            > szukać takich znaczków lub ma dostęp do internetu lub też nie ma pieniędzy
            aby
            > zakupić taki znaczek( bo zazwyczaj nie kupuje się pojedynczo).

            Jakby kazdy, jakby każdy...
            co to za argument,
            jakoś powszechnej zamiany znaczków w przedszkolach się nie obserwuje,
            a pojedyncze przypadki,
            dlaczego nie.

            Pozdrawiam,
            K.
            A dyskusję i emocje lepiej jest przeniesć na inny wątek,
            aby tu tego nie zaśmiecać.
            Przy czym niestety, wybacz ja już dziś nie mogę
            w niej uczestniczyć,
            po prostu nie mogę,
            choć spodobało mi się.
        • jwoloszyn5 Re: przedszkolny znaczek i PROBLEM 08.10.04, 13:23
          mój synek ma znaczek CZAPECZKĘ dziwne co? ale on ja bardzo polubił i myslę ze
          znaczek nie powinien ani dla rodziców ani dla dziedzi stanowic zadnego
          problemu, sądzę że to takie wydumane problemy które w efekcie robią więcej
          krzywdy niz pozytku bo za chwile dziecko będzie chciało miec inne krzesełko,
          talerzyk itd
    • malinkach Re: przedszkolny znaczek i PROBLEM 10.09.04, 12:25
      Bo ja uważam,że to nie problem , a problem większej skali zacznie się jak
      rodzice będą wymieniać najpierw znaczki a potem co?, ładniejszy ręcznik,
      ładniejsza szczoteczka, kubeczek itp. Nie zaśmiecam forum po prostu wyrazam
      swoje zdanie ale rozumiem ,ze co nie powiem to będę tą najgorszą i już. W
      tamtym topicu się nie wypowiadam bo i tak już mnie osądziliście i to
      niesłusznie! Ciekawa jestem ile osób z tamtego topicu bierze dzieci z domów
      dziecka do siebie na weekend? Najpierw trzeba ocenić własne postępowanie !
      Aleto inny temat i przepraszam że to napisałam ale chciałam Ci odpowiedzieć na
      zarzuty!
      • jagusia7 Re: przedszkolny znaczek i PROBLEM 10.09.04, 12:41
        Mylisz kochana pojęcia. Dzieci nie patrzą na WARTOŚĆ CENOWĄ ubranek. Natomiast
        na to, że bluzka ma na przodzie wielki samochód, owszem. Albo że spodnie mają
        ogromne kieszenie, i nieważne, czy zostały kupione za 5 czy 155 złotych. A
        samochody na przykład wszystkie są ładne, byleby były czerwone...I mercedesy, i
        duże fiatysmile
        Tak samo zanczki. Wiadomo, że chłopiec chce mieć samochód, lub rakietę(chociaż
        akurat mojemy synowi żaba do gustu przypadła), nic w tym dziwnego, dzieci
        inaczej pojmują sprawiedliwośćsmile
        Obraziłaś się, że nie znalazłaś zrozumienia w swoim wątku(z własnej winy
        zresztą, bo źle się wyraziłaś), więc teraz wszedzie będziesz do niego
        nawiązywać?
        • malinkach Re: przedszkolny znaczek i PROBLEM 10.09.04, 12:50
          ja nie próbuję do tego nawiazywac tylko patrzę na to przez pryzmat waszych oczu
          i myśli. W jednym topicu, piszecie tak a w innym inaczej! Co do rozumienia to
          wy chyba macie coś na sumieniu skoro, od razu mnie atakujecie . dziecko biedne
          nie moze sobie wymyślać czy chce taki znaczek czy inny, czy chce takie ubranko
          a ma inne o to mi chodzi, a nie o cenę! Zmienicie swojemu dziecku znaczek ,a
          jeśli inne też będzie chciało zmienic to co??? Ale ja już wszystko
          zrozumiałam. W jednym topicu piszecie o sobie jak o super tolerancyjnych
          mamach,a w innym podpowiadacie jak zmienic znaczek, bo dziecku się nie podoba.
          Cóż pewna niekonsekwencja !
          • verdana Re: przedszkolny znaczek i PROBLEM 10.09.04, 18:04
            Nie ma absolutnie zadnej niekonsekwencji.
            Tylko nie trzeba myśleć o sobie, a o dziecku. To, ze mama uwaza, ze znaczek ma
            się dziecku podobać - to nie znaczy, ze mu się podoba. Mozna oczywiscie uznać
            problem (jak nieważny dla ciebie) za błahy i powiedzieć dziecku, zeby nie
            zawracało głowy. Tylko dlaczego? Ostatecznie, jesli mozna coś zrobić, aby
            dziecko czuło się w przedszkolu lepiej, to dlaczego nie?
            Ale zupełnie nie rozumiem, dlaczego łączyć znaczek z grzybkiem z tolerancją.
            Nikt z nas nie sadzi, ze dzieci z grzybkiem są inne czy gorsze. Nikt nie mowi
            dzieciom, ze te z samochodzikami sa lepsze. Dziecko, które chce mieć coś
            ładnego nie jest nietolerancyjne! Jak kupujesz sobie nowy sweter to nie
            dlatego, że chcesz ponizyć wszystkich tych, których na ten sweter nie stać,
            prawda? Chyba, ze się mylę...
          • barbaram1 Re: przedszkolny znaczek i PROBLEM 14.09.04, 14:50
            Do malinkach.
            Nie wiem, skąd wnioskujesz, iż nie uczymy naszych dzieci tolerancji. Prawie
            cytując twoje słowa z innego wątku: Forum jest po to, aby dyskutować, dzielić
            się spostrzezeniami. Będąc matkami pociech, które dopiero co zaczynają swoją
            edukację w przedszkolu przezywamy razem z nimi ten etap. Chcemy, aby pierwsze
            dni w przedszkolu były dla nich jak najmniej stresujące. Przygotowując je
            opowiadamy, że będzie fajnie, że będą spały, jadły itp. Po prostu nie
            przygotowałam mojej małej, że dostanie znaczek i, że inne dzieci też go będą
            miały. I niekoniecznie z tym znaczkiem trzeba się od razu identyfikować.
            Płacz i smutek z powodu znaczka był według mnie zupełnie niepotrzebnym stresem,
            a szkoda,że wczesniej nikt na forum nie poruszył tego tematu, bo dziecko można
            było na to przygotować.
            Uważam też, że wypowiedzi nie były pełne histerii, typu: O rany, to najgorszy
            stres jakie moje dziecko przeżyło - pod sąd tego kto wymyślił szlik, grzybka,
            taczkę! Po prostu przejmujemy się gdy nasze pociechy są smutne. Forum służy do
            tego, aby sobie doradzić, jak inni rozwiązali ten problem.
            P.S. Po dwóch tygodniach problem rozwiazał się sam - już wszyscy zapomnieliśmy
            o kwiatuszku koleżnki. Ot i po problemie. wink))
    • grrrrw Re: przedszkolny znaczek i PROBLEM 11.09.04, 11:38
      A ja miałam znaczek "kubek i szczotka do zebów" !
    • mima30 NA RAZIE - NIE PROBLEM 13.09.04, 12:37
      Chyba mój synek przyzwyczail sie do "GRZYBKA". Od paru dni nic nie mówi na ten
      temat, ja tez nie podejmuje dyskusji. W razie "awarii" mam namierzone znaczki
      w "www.naszaszkola.pl" (przy okazji dziekuję za adres).
      Nie rozumiem jednak niektórych wypowiedzi. Nie pytalam o zdanie czy dobrze
      robię czy nie, ale o pomoc, adres gdzie mogę kupić znaczki, podzielenie się
      innych swoimi doświadczeniami. Padaly pytania "a grzybek to zly"? jak dla mnie
      SUPER, ale tu chodzilo o zdanie czteroletniego mężczyzny. A ja tę opinię
      szanuję najbardziej na świecie.
      DZIEKUJĘ WSZYSTKIM I POZDRAWIAM
      • bognarek4 Re: NA RAZIE - NIE PROBLEM 15.09.04, 12:53
        Dopiero dzis przeczytałam Twój post, ale moze moje doświadczenie przyda się
        komuś innemu.
        Rok temu pierwszego dnia w przedszkolu mój syn (3,5-letni) wybrał sobie znaczek
        z klockami. Po powrocie z pracy zastałam go strasznie spłakanego - okazało się,
        że ktoś z rodziców, którzy przyszli później przewiesił jego rzeczy pod znaczek
        z wózkiem dla lalek (!!!) a pod "klockami" zawiesił rzeczy swojego dziecka.
        Tragedia była straszna.
        Po powrocie do domu przeszukałam Krzysia książki z naklejkami i dałam mu do
        wyboru kilka "męskich" znaczków (koparkę, dinozaury, rycerzy ...). Wybrał sobie
        jedną z naklejem i nastepnego dnia - oczywiscie po uzgodnieniu z Panią -
        nakleiliśmy ją w innym, niezajętym miejscu. Problem sie skończył.
        Ale Krzys pamietał to przez dobre kilka miesiecy i np. przychodząc rano do
        przedszkola stwierdzał - "ten chłopczyk, króty zajął mój znaczek z klockami
        jeszcze nie przyszedł".
        Pzdr bognarek z Krzysiem
    • magda.evie.zoe Re: przedszkolny znaczek i PROBLEM 15.09.04, 13:13
      A u nas w przedszkolu są klasyczne znaczki a zaraz obok przyklejona naklejka,
      typu "na zeszyt", z imieniem i nazwiskiem dziecka. Rysunki na znaczkach są
      raczej klasyczno-toporne, zaś na naklejkach są bohaterowie kreskówek. No i to
      naklejka się liczy!!! Na znaczkach moje panny mają słonecznik (Ewelinka) i
      ślimaka (!!! - Zosia) - w sumie dość akuratnie dobrane do osobowości, ale to
      nieważne (dziewczyny trochę narzekają ale bez histerii). Za to, jak w zeszłym
      roku przyszły pierwszy raz do przedszkola (było to w połowie roku), to miały na
      naklejkach jakieś nieznane stworzenia a inne dzieci miały postaci z Kubusia
      Puchatka. Codziennie była awantura, że "ja też chcę Kubusia". Sama kupiłam im
      naklejki, ale jak zobaczyła to pani, to od razu zmieniła na wybranych przez
      dziewczynki bohaterów - i nie szkodzi, ze połowa grupy też ma Kubusia.
      Generalizując, jeśli nieciekawy znaczek jest dziecku obojętny, to ja nie
      ingeruję (mimo że mogłabym się oburzyć, że mojej Zosieńce jest przyklejana
      negatywna etykietka - ślimaka). Zaś jeśli coś nawet bardzo trywialnego jest
      dla dziecka dużym problemem, to jak najbardziej należy pomóc mu go rozwiązać.

      Co do ubrań - to dzieci jak najbardziej rozróżniają, co ładne a co brzydkie
      (przynajmniej moje) ale mają zupełnie inny gust od rodziców. Stonowane beże i
      brązy - brzydkie; dziki róż i fluorescencyjny zielony - przepiękne! Moje
      dzieci mają też ubranka, których za nic nie założą, z zupełnie nieznanych dla
      mnie powodów (pewnie estetycznych)
      magda
Pełna wersja