elaboracja
18.12.14, 12:01
Jak wiadomo mamy czas przedświąteczny, więc jasełka w przedszkolach trenują pełną parą. Rolę Matki Boskiej dostała dziewczynka, która nie chodzi na religię no i jej rodzice są zdeklarowanymi ateistami. Mama z resztą potrafi nawijać tylko o tym kiedy widzimy się w szatni... tyle w niej jadu do wiary, a tu proszę - cóż za hipokryzja. Nauczycielki też nie są lepsze- rola wyszła z inicjatywy jednej z opiekunek- reszta przyzwoliła na rozwój akcji. O ile potrafię zrozumieć aktorskie ambicje matki (chociaż zapewne znalazło by się kilka innych równie satysfakcjonujących ról , by rozwijać swoje umiejętności) to nie rozumiem czym się owa mama kieruje, bo strój Maryi był również niestosowny...co mnie nie dziwi.Skoro ma się tyle w sobie nienawiści do Boga , to przecież nie chce się pchać swojego dziecka w takie klimaty. Mam trochę żal do przedszkola... moja córa ma 5 lat i ma już swoje przemyślenia też w tym temacie- to od niej dowiedziałam się kto będzie grał Maryję. I co powiedzieć córce, która pyta o taki absurd? Brawo wychowawcy poznańskiego przedszkola!