Piotruś Pan przy Parku Szczesliwickim

29.09.04, 13:49
moje dziecko chodzi do tego przedszkola. Generalnie nalezy je ocenić dość
pozytywnie, bo Panie są naprawde z doświadczeniem i serdeczne dla dzieci.
Choć ostatnio dowiedziałam się że w przedszkolu dzieci ogladają telewizję,
jest to dla mnie nowa informacja. Chętnie wymienię sie spostrzeżeniami z
innymi rodzicami na temat tego przedszkola...
    • nelka12 Re: Piotruś Pan przy Parku Szczesliwickim 29.09.04, 23:10
      chyba w wątku o przedszkolach na Ochocie, czytałam, że w tym przedszkolu dzieci
      faktycznie oglądają TV!!!! Dla mnie nie do pomyślenia!!!
      Mnie w tym przedszkolu odstraszyły maciupeńkie sale...., ale słyszłam, ze panie
      tam pracujące są ok.
      • 1973b1 Re: Piotruś Pan przy Parku Szczesliwickim 28.12.04, 23:21
        bardzo zaskoczyła mnie wiadomość o oglądaniu w przedszkolu TV.To nieprawda.Do
        Piotrusia uczęszcza moje dziecko od dwoch lat.Telewizora w przedszkolu nie
        ma.Pojawił się tylko 2 razy(jakieś specjalne okazje-napewno przy wizycie
        p.stomatolog).Małe salki to też nie do końca prawda(w wakacje miał miejsce w
        przedszkolu mały remoncik).Wszystkich, którzy mi nie wierzą proszę aby sobie
        poszły i zobaczyły.Ja osobiście jestem bardzo zadowolona.Pozdrawiam
    • agajan Re: Piotruś Pan przy Parku Szczesliwickim 29.12.04, 09:49
      Witam, moj synek chodzi do Piotrusia juz ponad 2 lata. Jesli chodzi o TV, to juz
      kilka razy upewnialam sie, ze nie ogladaja. Czytalam watek o przedszkolach na
      Ochocie, i tam byla wiadomosc, ze jedna mama poszla zwiedzac przedszkole i
      natknela sie na telewizor. Jeszcze tego samego dnia spytalam jednej z pan, jak
      to bylo, i okazalo sie, ze dzieci ogladaly bajke z okazji dnia dziecka,
      wyjatkowo. Potem telewizor zostal wyniesiony, i rzeczywiscie ja przynajmniej
      nigdy go juz nie widzialam (w sali na dole). Wiec wydaje mi sie, ze to troche
      rozdmuchane plotki.
      Natomiast warto oczywiscie, aby rodzice od czasu do czasu zaznaczali paniom, ze
      nie chca aby ogladanie TV sie powtarzalo zbyt czesto, dla mnie raz w roku na
      dzien dziecka to jest max.

      Ja osobiscie mam pozytywna opinie na temat przedzszkola, w szczegolnosci z p.
      Agaty, ktora sie opiekuje Maluchami. Moj synek bardzo ja lubi, mowi nawet ze
      kocha, i to jest dla mnie najwazniejsze. W ubieglym roku w tej grupie byla p.
      Kasia, ktora z kolei ja b. lubilam, ale moje dziecko chyba mniej - w kazdym
      razie uwazam ze zmiana wyszla zdecydowanie na plus.

      Co do moich uwag krytycznch, to wydaje mi sie tylko, ze troche zbyt czesto
      odpuszczaja sobie spacery, w kazdym razie w zimie. Teraz dzien jest krotki, wiec
      sama nie zawsze zdaze przyjsc po malego na tyle wczesnie aby za dnia zdazyc z
      nim do parku. Przy kazdej okazji rozmawiajac z pania podkreslam wiec, ze spacer
      jest dla mnie b. wazny, i zachecam do tego samego innych rodzicow.

      Chetnie porozmawiam z innymi mamami nt. przedszkola i naszych pociech, zapraszam
      tez na priva lub moze sie kiedys spotkamy odbierajac dzieciaki?

      pozdrawiam
      Agnieszka
      • bubu27 Re: Piotruś Pan przy Parku Szczesliwickim 29.12.04, 12:16
        zrobiła się ogromna nagonka na tv, ale tak naprawdę w obecnej dobie jet tyle
        różnorodnych technik edukacyjnych, w których można wykorzystać telewizor. np
        zajęcia o zwierzętach. oczywiście można pokazać ksiązkę, nawet atlas, ale czy
        nie lepiej pokazac film z całą dokładnością zachowań zwierząt. Następnie język
        angielski. Bajka w języku angielskim. Jasne można włączyć magnetofon ale kiedy
        dziecko nie rozumie języka znudzi się i nic z nauki. A film obejrzy postara się
        dopasować tekst obcojęzyczny do obrazu. Oczywiście nie chodzi tutaj o
        przywiązanie dziecka do fotela i oglądanie na umór. Ale trochę zastanówmy się
        zanim bedziemy wyrokować i krytykować.
        • agajan Re: Piotruś Pan przy Parku Szczesliwickim 29.12.04, 13:40
          Tutaj chcialam tylko zdementowac plotke o ogladaniu TV przez dzieci w naszym
          przedszkolu. Nie wiem, czy to jest nagonka, ale chyba jednak wiekszosc rodzicow
          uwaza, i slusznie, ze tego rodzaju zajecia powinny byc ograniczone w przedszkolu
          do minimum. Jest duzo innych lepszych metod na prace z dziecmi i zorganizowanie
          im czasu.

          TV jako taka to temat na inny watek, bylo ich tu zreszta kilka.
          Nie chcialabym demonizowac telewizji, pewnie ma swoje zalety.
          Nauka jezykow, programy przyrodnicze - moze i tak, ale nie do konca bym sie z
          Toba zgodzila. O swiecie chyba najlepiej jest sie uczyc "praktycznie", zwierzeta
          ogladac na zywo, chocby w zoo, jezyka uczyc sie rozmawiajac z ludzmi. Ksiazka z
          opowiadaniami o zwierzetach rozwija wyobraznie dziecka, atlas ogladamy wspolnie,
          bo ja musze czytac na glos opisy - mysle ze to lepiej zapada w pamiec niz film w
          TV.
          Co do bajek i filmow po angielsku, to nie wiem, jak dziecko dopasowuje tekst do
          obrazu, ale moge powiedziec o sobie: probowalam podszkolic niemiecki ogladajac
          TV. Nic z tego. Bylo wylacznie zgadywanie o czym jest akcja na podstawie obrazu,
          jezyk co najwyzej przeszkadzal.
Pełna wersja