skania.h.j
04.10.04, 19:28
Cześć, pozdrawiam.
Dołączamy do przedszkolaków dopiero teraz, bo jeszcze niedawno liczyliśmy na
wolne miejsca blisko domu, teraz dziewuszki chodzą do przedszkola na Sowiej
(W-wa), blisko pracy męża i mojego wydziału. Kilka dni temu byliśmy przez
kilka godzin na wstępnym rozeznaniu, a dziś dziewczynki zostały same na cały
dzień. Jagoda w pięcio-, a Hania w trzylatkach. Odebrane zostały dopiero po
podwieczorku.
NA razie reelacja. Dziewczynki są zachwycone. A że w przedszkolu nie mają
wiele okazji do bycia razem, reszta dnia upłynęła na opowiadaniu, co która
grupa robiła.
Panie mówią, żeby sobie za wiele po tym entuzjazmie nie obiecywać, bo po paru
dniach pierwszego szoku, mogą zacząć płakać. Ja na razie nie przyjmuję tego
do wiadomości. Ale - pożyjemy, zobaczymy. Teraz idziemy spać, bo raniutko
pobudka, ale będę w kontakcie. Pozdrawiam.
Ania