A u nas dzisiaj był debiut

04.10.04, 19:28
Cześć, pozdrawiam.
Dołączamy do przedszkolaków dopiero teraz, bo jeszcze niedawno liczyliśmy na
wolne miejsca blisko domu, teraz dziewuszki chodzą do przedszkola na Sowiej
(W-wa), blisko pracy męża i mojego wydziału. Kilka dni temu byliśmy przez
kilka godzin na wstępnym rozeznaniu, a dziś dziewczynki zostały same na cały
dzień. Jagoda w pięcio-, a Hania w trzylatkach. Odebrane zostały dopiero po
podwieczorku.
NA razie reelacja. Dziewczynki są zachwycone. A że w przedszkolu nie mają
wiele okazji do bycia razem, reszta dnia upłynęła na opowiadaniu, co która
grupa robiła.
Panie mówią, żeby sobie za wiele po tym entuzjazmie nie obiecywać, bo po paru
dniach pierwszego szoku, mogą zacząć płakać. Ja na razie nie przyjmuję tego
do wiadomości. Ale - pożyjemy, zobaczymy. Teraz idziemy spać, bo raniutko
pobudka, ale będę w kontakcie. Pozdrawiam.
Ania
    • mamakini Re: A u nas dzisiaj był debiut 05.10.04, 09:45
      Witaj! Mija Kingusia też wczoraj debiutowała jako przedszkolak. Niestety był to
      debiut nieco mniej udany niż ten Twoich córeczek. Kiedy wychodziłam mała
      zanosiła się płaczem. Całe szczęście koło 12, gdy ją odbierałam z przejęciem
      opowiadała o tym, jak spędziła dzień. Dzisiaj sytuacja się powtórzyła. Co
      będzie gdy ją odbiorę- nie wiem. Martwię się, ale wszyscy pocieszją, że tak
      często bywa na początku. Trzymam kciuki za Was i proszę o wzajemność.
      Pozdrowienia.
      • skania.h.j Re: A u nas dzisiaj był debiut 05.10.04, 17:33
        Cześć.
        Dziś było ciut gorzej. Wprawdzie ogólnie dzień był dość udany, był teatrzyk i
        inne atrakcje. Dziewczynki spotkały się dwa razy: raz na podwórku i raz w
        łazience przy myciu rąk przed obiadem, i niestety Hania w czasie leżakowania
        tęskniła za siostrą i pochlipywała. Hmmm, tego się właściwie obawiałam, że
        najgorzej będzie im wytrzymać bez siebie nawzajem (a właściwie bardziej małej
        bez dużej). Trzymam kciuki za Kingusię.
        Ania
        • mamakini Re: A u nas dzisiaj był debiut 06.10.04, 09:41
          Właśnie zaprowadziłam Kingusię i stał się cód! Nie płakała, kiedy wychodziłam.
          Mam szczerą nadzieję, że nie będzie chciała tego nadrobić w ciągu dnia. Na
          razie rezygnuje z leżakowania i odbieram mała po obiadku. Może spróbujemy jutro?
          • skania.h.j Re: A u nas dzisiaj był debiut 07.10.04, 18:56
            CZeść. U nas w porządku. Wprawdzie Hani zdarza się posmucić się, a nawet
            pochlipać - a to przed obiadem, a to w czasie leżakowania - z tęsknoty za
            starsza siostrą, ale ogólnie jest dobrze. Obie są bardzo zadowolone i na
            wyścigi opowiadają o tym, co było w przedszkolu. Rano nie ma żadnych problemów.
            Buźka i lecą każda do swojej grupy. Jedyny problem to ten, że jeśli Hania spi w
            czasie leżakowania, to nie może potem zasnąć wieczorem, przez co rano wstaje
            niewyspana i nie ma humoru. Potem zasypia w przedszkolu i tak co drugi dzień.
            Pozdrawiam. Dalszych sukcesów.
            Ania
Pełna wersja