prowadzę zajęcia taneczne w 7 przedszkolach-pytaj

02.12.04, 20:09
Jestem tzw. "pani z tańców". Tak dziecie wołaja za mną w sklepie albo na
miescie gdziekowliek mnie zobaczą. Tańczą dzieci od 4 do 6 lat. Czasami
zdarza sie maluszek bardzo zdolny ale maluszk z zasady nie płacą. Sa kochane
i wprowadzaja niezłe zamieszanie hehe. Jeśli macie podobne zajecia w woich
przedszkolach to zapiszcie. To moze niewinnie wyglada ale dzieci osłuchują
sie z muzyka. Moi "uczniowie" tańczą do aktualnych przebojów głównie
zagranicznych, śpiewają przy tym i wspaniale sie bawią. A potem na Dzień mamy
pięknie to pokazują.to fajna zabawa dla nich a dla mnie oprócz finansów czego
nie kryje, jakże inne zajęcia od tych jakie prowadzę mając fitness klub albo
też z tancerzami dorosłymi .
    • slonkoq Re: prowadzę zajęcia taneczne w 7 przedszkolach-p 03.12.04, 15:51
      W przedszkolu mojego synka jest również "dochodząca pani od tańców". Bardzo
      mnie to cieszy. Co prawda mój synek (trzylatek) na razie nie bardzo chce
      uczestniczyć, raczej stoi i się przygląda ale uważam, że przynajmniej osłucha
      się z muzyką. A z czasem pewnie się ośmieli. Liczę, że jak będzie starszy nie
      będzię taką "nogą" w tańcu jak jego tatuś smile))
      Pozdrawiam
      • ola07 Re: prowadzę zajęcia taneczne w 7 przedszkolach-p 03.12.04, 22:37
        Ja chciałabym zapytać, jak to jest że jak tańce reklamowano w naszym
        przedszkolu,to oferta obejmowała różnorodny wybór tańców w tym latynoskie,a
        moja córeczka już drugi rok ,przerabia "Kaczuszki","Rock end roll"(te same
        kroki drugi rok z rzędu)i zabawy typu ,tańczące warzywa ,czyli pan wywołuje
        dziecko ,które jest np. pomidorem i wtedy ono tańczy kroki Krakowiaka,bardziej
        przypomina to rytmikę,niż tańce.Szczerze mówiąc jestem trochę zawiedziona
        poziomem zajęć,bo liczyłam na to, że 5 i 6-cio letnie dzieci,będą sie uczyć
        tańczyć bardziej konkretnie,a tu uczą się tego samego co 3 i 4 latki.Czy tak
        jest wszędzie czy tylko u nas w przedszkolu?.
        • skania.h.j Re: prowadzę zajęcia taneczne w 7 przedszkolach-p 04.12.04, 12:14
          Wtrącę się i ja.
          Myślę, że rację masz, domagając się urozmaicenia programu, skoro dziecko chodzi
          na tańce kolejny rok. W Kaczuchach też nie gustuję. Ale z tańców latynoskich
          dla dzieci wybrałabym może tylko cha-cha-cha i jive'a, który trochę może
          przypomina rock'n'rolla. Reszta to jedna wielka erotyka i nie zachęcałabym do
          uczenia ich dzieci w wieku przedszkolnym, podobnie jak uważam, że nie powinno
          się z dziećmi tańczyć np. kankana. Krakowiaki i polki, proste walczyki byłyby
          chyba dla dziecka odpowiedniejsze.
          Dla urozmaicenia oczywiście jakieś proste elementy, ale naprawdę podstawy
          baletu (pod warunkiem, że osoba prowadząca ma do tego odpowiednie metodyczne
          przygotowanie), czasem elementy tańca disco, byle bez kręcenia pupeńkami
          (kiedys w "Przedszkolandii" widziałam fragment przedstawienia tanecznego w
          wykonaniu dzieci i byłam zażenowana).
          W przedszkolu moich dzieci repertuar na zajęciach 5- i 6-latków jest mniej
          więcej taki sam jak 3- i 4-latków, dobór trudności ćwiczeń i poszczególnych
          elementów tańca trochę się różni.
          Myślę, że po zajęciach w przedszkolu raczej nie można oczekiwać więcej. Z
          doświadczenia wiem, że na takie zajęcia dzieci zapisują się chętnie, ale poziom
          zdolności ruchowych dzieci w grupie jest bardzo zróżnicowany, różne dzieci też
          w różnym stopniu potrafią skupić uwagę na ćwiczeniu. CZasem takie zabawy w
          wywoływanie poszczególnych dzieci do tańca (np. pomidory) to jedyny sposób na
          to, żeby takie zajęcia w ogóle coś dzieciom dały. I siłą rzezczy, muszą one
          trochę przypominać rytmikę, bo i o sprawność ruchową, i o wyczucie rytmu, i o
          świadomość ruchu, i o umuzykalnienie, i o utanecznienie, i o dobra zabawę w
          końcu w jednym i drugim przypadku chodzi.
          Podsumowując - jesli Twoja córeczka jest wyjątkowo zdolna i na zajęciach
          tanecznych w przedszkolu zaczyna się nudzić, to może warto zapisac ją do
          jakiegoś klubu tanecznego lub zespołu dziecięcego, gdzie chodzą wybrane dzieci,
          z którymi rzeczywiście da się popracować bardziej ambitnie.
          Oto jedna z propozycji w Warszawie, warta wypróbowania:
          www.warszawianka.uw.edu.pl/index3.php?co=dzieci
          Pozdrawiam
          Ania
        • nanai11 Re: prowadzę zajęcia taneczne w 7 przedszkolach-p 05.12.04, 21:08
          Olu myślę że w ogule łączenie dzieci 4 letnich z 6 letnimi na tańcach jest
          pomyłka. Nawet kiedy zdarzy sie tak że się łączy np. 4 latki z 5 latkami to
          zawsze powinno się prowadzić zajecia tylko "pod "5 latki. 4 latki skorzystają
          na tym .masz racje że to bła że dzieci wuczą sie ciągle tego samego. Pan
          powinien zmienicreperuar choćby w celach marketingowych, wiesz "przyciaganie
          klienta", powinny być aktualne przeboje oraz stare
          sprawdzone "Fasolki","Przeboje budzika". Generalnie kreceni pupą przez 4 latka
          jest zabwne i nie pisałabym o tym w kategorii erotyki.
          • verdana Re: prowadzę zajęcia taneczne w 7 przedszkolach-p 05.12.04, 23:05
            A ja widziałam pokazy - wprawdzie nie w przedszkolu tylko w szkole podstawowej -
            dzieci z klas 1-3, które (w odpowiednich strojach) tańczyły latynoskie tańce i
            byłam oburzona i zgorszona. A mnie naprawdę trudno zgorszyć! Jednoznacznie
            erotyczne pozy, ruchy j/w. Nie ukrywam, ze dla mnie jest to forma nadużycia
            seksualnego wzgledem 7-9 latków, gdy dziewczynki ubrane w suknie z dekoltem,
            umalowane wdzięczą się do partnera.
            • skania.h.j Re: prowadzę zajęcia taneczne w 7 przedszkolach-p 06.12.04, 18:47
              Dzięki, Verdana.
              To mniej więcej miałam na myśli, mówiąc o tańcach latynoskich w wykonaniu
              dzieci. No, i inny wymiar ma kręcenie pupą w Kaczuchach, kiedy naprawdę chodzi
              o naśladowanie ruchów, jakie wykonują kaczki, a inny w wykonaniu małych
              lolitek.
              Ale ja mam w ogóle do tańca towarzyskiego, w jego odmianie wyczynowej zwłaszcza
              (bo tzw. wersja uzytkowa dla szaraczków jest ok), bardzo specyficzny stosunek.
              Nie będę się jednak tu nim dzielić.
              Pozdrawiam smile
              Ania
            • nanai11 Re: prowadzę zajęcia taneczne w 7 przedszkolach-p 08.12.04, 21:23
              Tak. Macie racje. Kiedy ja tańczyłam towarzyski a mam klase mistrzowską to
              dzieci do 10 roku życia nie mogły tańczyć rumby i passadobli oraz tanga. Te
              tańce mają erotyczny wymiar i dzieci wtedy wygladały dosc komicznie. Nie
              mogliśmy też mieć sukienek takich jak teraz maja dzieci, tylko skromne
              kolorowe. Nie bylo mowy o mocnym makijazu. Dziś turnieje dzieciece to raczej
              festiwal dla mam. Dzieci mają tipsy. kolorowe oczy, o sukienkach nie wspomne.
              Razem z tym znikł uśmiech z twarzy tych dzieci. Niestety. dla mnie to była
              frajda. Teraz jest to konkurencja. Szkoda. A propo maluchy jak tańczą kaczuchy
              są przesliczne...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja