malagos2
25.03.05, 11:30
Drodzy rodzice, może macie pomysły co można zrobić z tym aby nasze dzieci nie
były narażone na nachalną reklamę za przyzwoleniem dyrekcji przedszkoli?
Otóż, moje dziecko pochwaliło się parę dni temu, że był u nich Pan Danonek.
Rozdawał jakieś badziewne wisiorki i wkładał dzieciakom do głowy, że należy
jeść Danonki.
Aż mnie zatrzęsło. Rozmawiałam już o tym z wychowawcą i dyrektorką, które
stwierdziły, że w ich przekonaniu taka wizyta nie jest w żaden sposób
szkodliwa dla dzieci. A przedszkole otrzymuje od firmy to i tamto.
A ja się nie zgadzam. Uważam to za perfidne i nieuczciwe działanie ze
strony "wielkiej korporacji" i indoktrynacja dzieciaków.
No dobra ale co mogę zrobić? Pewnie pani dyrektor dostała jakiś prezencik aby
taka wizyta mogła sie odbyć a jak dalej zacznę robić dym to obawiam sie, że
może to się odbić na mojm dziecku.
Nie mam ochoty zmieniać przedszkola bo mała sie bardzo przyzwyczaiła i lubi
tam chodzić.
Pisałam już o tym na emama ale chciałabym również tutaj zapytać: czy u Was
się to zdarza, czy się z tym zgadzacie, jak radzić sobie jeśli tego nie
chcemy lub wręcz jak wpłynąć na durną dyrekcję, że takie rzeczy nie powinny
mieć miejsca.
Życzę Wszystkim radosnych Świąt.