Ursynów - załóżmy małe, domowe przedszkole!

14.04.05, 21:14
Dzień dobry wszystkim.

Moje dziecko (rocznik 2002) nie zostało przyjęte do państwowego przedszkola
na Kabatach. Z jednej strony mnie to nie martwi, bo utworzono w nim grupę
liczną na 28 dzieciaków... dla mnie to straszne, tłum po prostu. No i teraz
kiedy wszystko przemyślałam, doszłam do wniosku żeby założyć małe, "domowe"
przedszkole i szukam ludzi, którym też się spodoba ten pomysł.

Mam pewną wizję takiego przedszkola. Można się zorganizować w kilkoro
rodziców i takie przedszkole dla dzieciaków, od lat 3-5, zorganizować,
zwłaszcza tu, w okolicach Kabat i Natolina. opowiadała mi o takim przedszkolu
znajoma Niemka z Berlina. I to funkcjomuje.

Zalety:
- sami wynajmujemy opiekunów do dzieci i są to tacy ludzie, którzy nam się
podobają
- dzieci jest mało i się wszyscy znają i nie ma tej anonimowości jak jest w
dużych przedszkolach
- można być z dzieckiem (nie tylko na początku) ile się chce, nie ma więc
rozdartych serc dziecięcych
- sami tworzymy reguły takiego "przedszkola" - czyli wszystko zależy od nas,
rodziców!!!

Oczywiście są i wady:
- nie jestem z działu finansowego, ale domyślam się, że koszt takiego
wydarzenia byłby spory.
- no i co z tzw. ddatkowymi zajęciami? I czy one są w ogóle potrzebne?

Ja powiem szczerze, że szukam ludzi zdolnych do zaangażowania się w takie
małe przedszkole a nie tylko chcących przechować dziecko. Żeby to była mała
społeczność np. spotykająca się na spotkaniu wigilijnym albo obchodząca
wspólnie urodzny dziecka. Że rodzice musieliby się dobrze poznać, żeby potem
nie było jakiś pretensji i niedomówień.

To przecież nie musi być 15 dzieci, może być 5.

Iwona
    • mami7 Re: Ursynów - załóżmy małe, domowe przedszkole! 15.04.05, 07:43
      Mam 4 latka i podobny problem, może to jest słuszna droga wink
    • atocz Re: Ursynów - załóżmy małe, domowe przedszkole! 15.04.05, 09:01
      Moje dziecko rowniez sie nie dostalo do panstwowego na Kabatach i wyslalabym
      dziecko do domowego przedszkola.
      Ale o organizowaniu, wymogach nie mam pojecia.
      AT
      • renatas4 Re: Ursynów - załóżmy małe, domowe przedszkole! 15.04.05, 09:39
        Wiem, że niepubliczne przedszkola dostaja od dzielnicy ok. 400 zł na każde
        dziecko.
    • mama_oli_i_tomka Re: Ursynów - załóżmy małe, domowe przedszkole! 15.04.05, 13:41
      Ja wprawdzie jestem z Mokotowa, a i dziecko mi przyjęto do przedszkola pod
      domem. Niemniej byłabym zainteresowana pomysłem.
      Jeśli chcecie pogadam z mężem, on ma znajomą, która prowadzi takie prywatne
      przedszkole. Dowiem się co i jak. Sama z zawodu jestem księgową więc ew
      mogłabym pomóc w tym zakresie.
      Jak coś się dowiem to dam znać.
      Pozdrawiam
    • mamalalunia Re: Ursynów - załóżmy małe, domowe przedszkole! 15.04.05, 15:11
      Wiem, że do założenia takiego domowego przedszkola nie potrzeba żadnego
      pozwolenia i nikt się wtrącić do takiej inicjatywy nie może. Inna sprawa jest z
      dofinansowaniem z gminy, to już trudniejsze. Na szczęście... moimi znajomymi są
      właściciele "Żyrafy" i mogę ich o wszystko dopytać (nie chcę posłać dziecka do
      Żyrafy, choć byłoby na pewno przyjęte, bo:
      1. nie podoba mi się cena. To stworzone przez nas powinno nie być dla nich
      konkurencja i nie nastawione na zysk dla kogokolwiek, tylko dla dobra dzieci
      ale na pewno tańsze niż 1200 pln
      2. Uważam, że tam za dużo "bogatych" dzieci

      Chcę doprowadzić do stworzenia takiego przedszkola. Dziś zwiedzałam pewne małe,
      prywatne przedszkole na Mokotowie, min. żeby zobaczyć jak może to funkcjonować.
      I może - bo tamto działa już 20 lat i było stworzone z podobnych pobudek...
      • misz098 Re: Ursynów - załóżmy małe, domowe przedszkole! 15.04.05, 15:37
        Ja jestem za, jestem mamą 2,5 latka z listopada, który nie dostał na Ursynowie
        do przedszkola. Oprócz tego mam wykształcenie pedagogicznesmile. Niestety zielona
        od strony formalnej kompletniesad.
    • robszym Re: Ursynów - załóżmy małe, domowe przedszkole! 15.04.05, 19:15
      witam!
      W/g mnie inicjatywa ryzykowna, jeśli myślisz o jakiejkolwiek dotacji to gmina
      na nic nie da, co nie istneieje formalnie. A żeby takie coś stworzyć legalnie
      to powodzenia życzę... sanepid, wydział oświaty w gminie, kuratorium, podstawy
      programowe, warunki lokalowe, przestrzeń na 1 dziecko itd, itp. Przeczytałaś
      wątek o przedszkolu Leśnym, mama była w szoku, że nie mają wymaganej
      dokumentacji, a jakby nie było używają nazwy przedszkole, myślę że przepisy
      obchodzi również Klub Malucha, choć Ci nie używają właśnie nazwy przedszkole i
      pewnie nikt im w papiery nie musi zaglądać. Ale też pewnie z tych powodów nie
      ma u nich kuchni?

      co do cen, małe mieszkanie kosztuje ok. 2000 tysięcy, ile dzieci trzeba przyjąć
      by pokryć koszty funkcjonowania, nie mówiąć o zysku, bo ty jak sądzę, na zysk
      nie liczysz(non profit)

      Ale oczywiście warto próbować, na kabatach sporo lokali na wynajęcie tylko
      czeka, metr kosztuje 17 dolarów za m/2, oczywiście cenę można negocjować.
      Chyba, że znajdziecie lokal w jakiejś spółdzielni za niewysoką cenę, ew. ktoś
      udostępni swoje mieszkanie?
      • mamalalunia do robszyna - załóżmy małe, domowe przedszkole! 15.04.05, 21:18
        Cześć Robszyn,

        tu się akurat mylisz - żeby "założyć" domowe przedszkole tak naprawdę nie
        trzeba nic, tylko żeby dostać dotacje od gminy trzeba spełnić powyższe warunki.
        Czy opiekunka, która przychodzi do Twojego dziecka musi spełniać
        jakieś "państwowe" wymogi? Nie, najczęściej zatrudniasz ją na czarno, po
        prostu. Ta kobieta może pilnować 5 dzieci czy nawet 10 i to nasza umowa. Ale ja
        myślę, że ta "zatrudniona" osoba musi po prostu mieć własną działalność
        gospodarczą "opieka nad dziećmi" i tyle. I nie chodzi o żaden lokal na parterze
        z wielkimi witrynami tylko o zwykłe np. 2-pokojowe mieszkanie, może być na
        Natolinie czy Imielinie w bloku. Tak, projekt jest non-profit, ku radości
        dzieci.
        Może masz lepszy pomysł, co zrobić z tymi 500 dziećmi z Ursynowa, które nie
        dostały się do państwowych przedszkoli?
        Ja myślę o swoim - chcę żeby było z innymi dziećmi i żeby to "bycie" było jak
        drugi dom.
        Iwona
        • maurika Re: do robszyna - załóżmy małe, domowe przedszkol 15.04.05, 21:31
          Witam,...
          pomysł godny uwagi i chętnie zgłaszam swój udział. Jestem mamą malucha z
          sierpnia 2002, mamy doświadczenia z przedszkolami montessori....

          pozdrawiam,
          Jana,
          • mamalalunia Spotkanie dla chętnych Mam i Tat 15.04.05, 21:51
            Im więcej o tym myślę, tym bardziej mam wizję. Proponuję spotkanie chętnych
            rodziców 24 kwietnia, w niedzielę. Pora popołudniowa, np. 17.00. Mogę
            zarezerwować duży stolik "U Włocha" (Antich Cafe na Kabatach) jeśli zostanie
            zgłoszony udział przynajmniej 5 innych rodziców. Chyba, że ktoś ma inny pomysł
            na miejsce?

            Iwona
            • annajako Re: Spotkanie dla chętnych Mam i Tat 16.04.05, 11:02
              witam
              Śledzę ten wątek od początku - idea bardzo mi się podoba. Mam to szczęście, że
              moja corka została przyjęta do państwowego (rocznik 2002). Ale... Dysponuję
              lokalem - 3 pokoje ( 70 m) w Natolinie - oraz bardzo dobrą opiekunką, której
              marzeniem jest prowadzenie prywatnego przedszkola. Niesty koszt utrzymania
              mieszkania wraz z mediami to ok. 2000zł mies., dla opiekunki ok. 1500zł, pani
              kt. będzie gotować - ok. 700zł, oprócz tego koszty wyżywienia ( ok. 7 - 10 zł
              dzień), materiały dla dzieci tj. kredki, farby, ksiązki, zabawki etc. Robi się z
              tego dosyć duża kwota - porównywalna z czesnymi w prywatnym przedzkolu. Poza tym
              pozostaje otwarta kwestia determinacji rodziców - czy po 3 miesiącach grupa się
              nie wykruszy bo wycofają się np. 2 mamy i co wtedy z resztą? Niestety 24. 0
              17-tej mam uroddziny córki - a bardzo chciałabym być na spotkaniu - serdecznie
              pozdrawiam Annajako
              • mamalalunia Re: Spotkanie dla chętnych Mam i Tat 16.04.05, 21:08
                Na początku wątku zrobiłam pewną uwagę, ale teraz (po nieprzespanej nocy
                spędzonej na obmyślaniu tego planu) podkreślam - tylko zaangażowani rodzice
                mogą w tym uczestniczyć. Teraz mi się wyklarowało dlaczego:

                - wynajem mieszkania 2-pokojowego do 1800 pln (chyba tylko w okolicach
                Imielenia rzeczywiście za tę sumę się uda)
                - "pan(i) wychowawyni" = 2000 pln miesięcznie codziennie na 7 godzin
                - studentka, która (np. ze Szkoły Przymierza Rodzin, mam miłą jako opiekunkę)
                jest np. w godz 16-19 pilnuje dzieci, które muszą zostać dłużej i sprząta =500
                pln
                - 200 pln miesięcznie za mat. typu farby (hurtowo), papier, husteczki itp.

                Razem: 4 500 pln/mies : 8-10 dzieci = 562 pln-450 pln

                I tu najważniejsza rola rodziców: codziennie wg grafiku któreś z rodziców
                powinno być na 3-4 godz, żeby przygotować śniadkno, potem ugotować zupkę, pomóc
                przy obiedzie itd. Jak rodzic nie może przysyła babcię, ciocię, kuzynkę,
                wynajętą opiekunkę. Oczywiście nie doliczyłam jeszcze pieniędzy na jedzenie i
                nie wiem jak rozwiązać ten problem? Że wg. dyżurów ten rodzic co robi obiad to
                kupuje produkty? Myślę, że przecież ugotowanie obiadu dla dzieci to nie jest
                problem, ja w domu nie robię z tym wielkich ceregieli: kasza z sosem, surówka,
                ryż z kurczakiem albo mrożonka i kotley sojowe, to nie restauracja włoska...
                Przy 8-10 dzieciach stawka naprawdę może wynosić 6 pln nie więcej.

                Widać więc, że bez zaangażowania rodziców się nie da sad

                Idę we wtorek do urzędu gminy się dowiedzieć o dofinansowanie ale nie wierzę w
                nie, więc nie mówmy na razie o tym. koszt rzeczywiście dość spory, martwi mnie
                to również...

                Ale dla pocieszenia kilka plusów: takie przedszkole funkcjonuje także w
                wakacje! Jest mało dzieci, to nie jest moloch, wszystkie się znają!
                Dzieci mogą być w różnym wieku, rodzeństwo też. Można w każdej chwili być z
                dzieckiem, wejść do niego, może przyjść babcia - dziecko czuje, że to jego
                drugi dom.

                Iwona
                • robszym Re: Spotkanie dla chętnych Mam i Tat 16.04.05, 21:37
                  Na jakiej podstawie wyliczyłaś opiekunkę? Za jedno dziecko pani bierze na
                  Kabatach ok.1300-1600, za 9 godzin co prawda, ale jednak to nie 10 dzieciaczków?
                  A nie boisz się sąsiadów, że jak się zorientują, że ktoś im nad głową biega to
                  będą skargi(chyba tylko parter wchodzi w grę?). No i co z aranżacją mieszkania?
                  Kto za to zapłaci i kto to urządzi? (Zabawki, itp)
                  No i ta pomoc rodzica, to chyba spory problem?
                  • black_currant Re: Spotkanie dla chętnych Mam i Tat 18.04.05, 09:29
                    Dziewczyny,

                    zastanówcie się też czy jedna opiekunka na 8 dzieci to nie za mało? Szczególnie,
                    że czasem z którymś z maluchów trzeba wyjść do toalety (szczególnie, jesli lokal
                    nie będzie specjalnie przystosowany i kibelki będą 'dorosłe'), czy choćby pomóc
                    umyć rączki czy buzię. Reszta dzieciaczków pozostaje wtedy bez opieki.
                    No i zawsze może się zdarzyć, że niania zachoruje.

                    Sam pomysł bardzo fajny. Tylko trzeba to dobrze skalkulować, żeby nie okazało
                    się, że będzie drożej niż w prywatnym przedszkolu.

                    Powodzenia smile

                    ---------------------------------------
                    Ania - podwójna mama październikowa smile
                    Emilka (1.10.2001)
                    Grześ (18.10.2004)
        • lesne1 Re: do robszyna - załóżmy małe, domowe przedszkol 16.04.05, 23:37
          Szanowna Mamo,

          rozumiem powody dla których pisze Pani o omijaniu przepisów przez Przedszkole
          Leśne na ul. Żołny.

          Jednak nie do końca jest to prawdą.

          Wspomniana przez Panią mama pojawiła się w naszym przedszkolu pod koniec
          września ubiegłego roku. Faktycznie w tym czasie nasze przedszkole nie było
          zarejestrowane bo działało od miesiąca.

          Już w tym czasie cały budynek był przygotowany i przebudowany zgodnie z
          wymogami sanepidu.

          Wniosek o rejestracje naszego przedszkola został złożony w wydziale oświaty w
          styczniu 2005. ( prosze sprawdzić )

          Dlaczego tak póżno? Do rejestracji są potrzebne tzw Warunki Zabudowy. Wydanie
          takich warunków zabudowy trwa 3-6 miesięcy ( na co skarżą się wszyscy
          developerzy w Warszawie ). Niestety przepisy w naszym kraju są czasem mało
          logiczne ( procedura sformalizowania budowy osiedla jest podobna do
          sformalizowania prowadzenia przedszkola w budynku jednorodzinnym.)

          Prosze zauważyć, że nasze pozostałe przedszkola ( założone wcześniej ) są
          zarejestrowane. ( prosze sprawdzić ) To na ul. Żołny też wkrótce
          będzie.............

          Wszyscy rodzice naszych dzieci są o tym poinformowani i traktują tą sprawę ze
          zrozumieniem.

          "Zszokowana mama" o której Pani pisze to tak naprawdę osoba, która ma/miała
          zamiar otworzyć swoje własne przedszkole po drugiej stronie ulicy ( co
          oświadczyła naszej Pani Dyrektor z propozycją pracy ). W związku z powyższym
          faktem oraz jej żądaniami natychmiastowego przedstawienia wszystkich dokumentów
          faktycznie wyprosiłam ją za drzwi.

          Nie będę z tą Panią polemizować publicznie, mam przekonanie, że nasze
          Przedszkola same się obronią.

          Jeśli to zajście "odstraszyło" Panią od naszego przedszkola serdecznie
          zapraszam............

    • goskb Re: Ursynów - załóżmy małe, domowe przedszkole! 16.04.05, 22:19
      Bardzo dobry pomysl mam nadzieje ze znajdziesz chetnych ja mieszkam w Niemczech
      jeszcze bo wracamy do kraju i wiele rzeczy tu chetnie przenioslabym do Polski
      Ppowodzenia
      • mamalalunia brak zainteresowania :-( 20.04.05, 21:12
        Ponieważ nie dostałam żadnego potwierdenia, że ktoś się na owo spotkanie w
        niedzielę wybiera, odwołuję je, niestety.

        Żałuję bardzo, że moja idea jakoś przygasła wśród rodziców.

        Ja sama dalej nie znalazłam żadnego przedszkola, którym bym się zachwyciła -
        które by było jak drugi dom. Małego, do max 20 dzieci. Z miłą panią, która by
        była jak prawdziwa ciocia. Takiego "nieplastikowego".
        • mami7 Re: brak zainteresowania :-( 20.04.05, 21:16
          Ja w dalszym ciągu szukam. Z konieczności i wśród tych prywatnych. Z kolejnej konieczności równiez na Mokotowie.
          Niedziela to chyba dla nas niezbyt szczęśliwy dzień na spotkanie, ale popieram Twoją idee w dalszym ciągu wink
          • mamalalunia Re: brak zainteresowania :-( 20.04.05, 21:33
            Jeśli coś znajdziesz to daj znak! Ja znalazłam coś fajnego - ale na
            Bruzdowej... (okolice Pałacu Wilanowskiego) Nie wiem, to jednak chyba szalony
            pomysł.

            Iwona
            • 7xladniej Re: brak zainteresowania :-( 20.04.05, 23:27
              Jestem mamą Trzylatka, i być może byłabym zainteresowana takim przedszkolem.
              Jestem projektantem wnętrz, więc chętnie mogę pomóc w urządzeniu lokalu. Co do
              zabawek, to myślę, ze nasze dzieci mają ich tyle, że mogłyby część z nich
              przynieść do przedszkola. Mam pytanie, czy to ma być forma zbiorowej niani czy
              przedszkole, takie, które realizuje program MEN?
              Ja na razie rozważałam przedszkole przykościelne, przy Bażantarni. Na wszelki
              wypadek, dla zdesperowanych rodziców - są jeszcze miejsca, ale trzeba się
              pośpieszyć. 27 kwietna jest spotkanie organizacyjne, ale wcześniej trzeba
              złożyć karty, które można dostać w przedszkolu lub sekretariacie.

              Co do pomysłu przedszkola, optymalne byłoby takie na osiedlu zamkniętym (chodzi
              o plac bezpieczny zabaw) lub z dużym tarasem. Co do zabezpieczenia się, żeby
              dzieci nie odchodziły, może forma opłaty wpisowej?
              Jeśli chodzi o gotowanie, to wiele prywatnych przedszkoli, które zwiedziłam
              bierze obiady z firm cateringowych. Jeśli to u nich działa, dlaczego miałoby u
              nas nie funkcjonować? Podwieczorki moga być z domu. Pozostają tylko śniadania.
              Mam wizje do jakiego przedszkola chciałabym posłać moje dziecko. Załączam link.
              Jeśli coś takiego by się Wam również podobało, to może spróbujmy to zrobić!
              Mamolalunia, Czy Laluń chodzi również do Klubu Malucha, bo jeśli tak to znają
              się z moim synkiem?
              www.didasko.com.pl/przedszkole_didasko.htm
              • 7xladniej Re: brak zainteresowania :-( 21.04.05, 00:09
                Im dłużej o tym myślę, tym bardziej ten szalony pomysł wydaje mi się realny.
                Mam znajomego, zapaleńca, który kończy 2 rok pedagogiki i z pewnością on i jego
                koleżanki mogliby nam pomóc. Można by ich odpłatnie, na godziny angażować do
                pomocy i opieki nad dziećmi., mają fantastyczne podejście, może brak
                doświadczenia, ale za to mnóstwo chęci, zapału i dobrych pomysłów.
                Spróbujmy zebrać chętnych, żeby się zorientować, kto tak naprawdę chce w tym
                uczestniczyć. Kto może w czymś pomóc, a kto z kolei tylko chciałby oddać
                dziecko do "naszego" przedszkola?
              • mamalalunia Re: brak zainteresowania :-( 21.04.05, 21:58
                Tak, ja jestem mamą Lalunia wink, fajnie mnie zidentyfikowałaś! A Twój synek jak
                ma na imię? Może go znam?
                Tyle, że na razie mój odmówił chodzenia do Klubu Malucha - sądzę, że przez to,
                że zaczęłam więcej pracować i nieregularnie bywam w domu i on nie chce
                wychodzić jak widzi, że ja zostaję w domu.
                Co do formy takiego przedszkola: "zbiorowa niania" nie daje szansy na dotacje
                od gminy a w grę wchodzą spore pieniądze - załóżmy, że to ok
                400pln/dziecko/mies czyli więcej niż połowa czesnego w takim małym przedszkolu,
                bo wg. moich wyliczeń ok 700 pln/mies musiałoby kosztować takie przedszkole.
                Co do reszty to się zgadzam - ja też myślałam, żeby zabawki poprzynosić swoje
                tak jak i resztę wystroju i urządzeń typu kubki, talerzyki. Zresztą, powiem
                szczerze, że się zainteresowałam przedszkolami waldorfskimi i choć nie wszystko
                mi się tam podoba, to na pewno wystrój tak - dużo materiałów naturalnych,
                drewnianych zabawek i "ścianek", które samemu można przestawiać i robić małe
                kąciki do zabaw. Ja sama też robię zabawki synkowi np. z ogromnego kartonowego
                pudła zrobiłam mu domek, uwielbia go, mąż zrobił mu stół, szeroki i niski (idea
                z bazarku, gdzie przed sklepem z zabawkami stoi stół z torami), na którym są
                skrzyżowania, jezdnie, parking itd.
                Takie zabawki to możemy sami zrobić a resztę poznosić z domu. Zauważyłam, że na
                dzieciach takie same wrażenie robi zabawka-auto Chicco za 200pln jak wystrugany
                przez tatę drewniany samochód. To my dorośli mamy fioła na punkcie zabawek.

                Ja jestem za każdą formą takiego małego przedszkola. Mnie zleży na małej
                grupie, za to fajnych, zaufanych ludzi.
                Iwona
            • mami7 Re: brak zainteresowania :-( 21.04.05, 08:27
              Chyba myslimy o tym samym wink
              Dla mnie o tyle szalone, żenawet jak mąż zawiózłby rano dziecko to ja musialabym go jakoś odebrać, a mobilna nie jestem. Nie wyobrażam sobie takiego targania codziennie dziecka komunikacją miejską.
              • mami7 Bruzdowa 21.04.05, 08:28
                mami7 napisała:

                > Chyba myslimy o tym samym wink
                > Dla mnie o tyle szalone, żenawet jak mąż zawiózłby rano dziecko to ja musialaby
                > m go jakoś odebrać, a mobilna nie jestem. Nie wyobrażam sobie takiego targania
                > codziennie dziecka komunikacją miejską.

                Myślałam o Bruzdowej wink
                • mamalalunia Re: Bruzdowa 21.04.05, 21:32
                  Wiesz co, jakbyśmy zapisały tam obie dzieci to mogłybyśmy wozić razem np., Twój
                  mąż rano zawozi maluchów, a ja potem je odbieram. Nie wiem czy to realny
                  pomysł? Bo można się nie zgrać z godz. odbioru... Ja dysponuję samochdem i
                  prawem jazdy ale też mi się nie uśmiecha 2 razy dziennie jeździć tak daleko. Co
                  myślisz?

                  Iwona
                  • mami7 Re: Bruzdowa 22.04.05, 08:45
                    Pomysł ciekawy. Faktycznie trzeba by pomysleć nad zgraniem w czasie całej imprezy wink
                    • mamalalunia Re: Bruzdowa 27.04.05, 21:08
                      Jutro jadę na rozmowę do przedszkola na Bruzdowej. Nie wiem na ile Ty jesteś
                      zaawansowana w poszukiwaniu przedszkola?
                      Ja jeszcze nie do końca zrezygnowałam z założenia "swojego" przedszkola. Jutro
                      idę też do urzędu gminy dopytać o wszystko...

                      Iwona
                      • mami7 Re: Bruzdowa 27.04.05, 21:46
                        W takim razie chętnie się dowiem jakie masz spostrzeżenia na temat tego przedszkola wink Napisz proszę.
                        Ja na razie byłam na spotkaniu rodziców w przedszkolu katolickim, przy Bażantarii.

                        A jak Wasze dzisiejsze spotkanie w sprawie przedszkola?
                        Ja jestem nadal zainteresowana. Odezwij się po odwiedzinach urzędu wink

                        Pozdrawiam
                        • mamalalunia Re: Bruzdowa 28.04.05, 21:56
                          Dobry wieczór,
                          tak, miałam dziś 2 spotkania - z meganieprzyjemną urzędniczką z Wydziału
                          Oświaty Urzędu Gminy. Brr... Oczywiście mają to wszystko w nosie i nie pomogą w
                          żaden sposób.
                          Ale tak naprawdę to drugie spotkanie, w przedszkolu na Bruzdowej było
                          inspirujące. Zrozumiałam, że największą wadą takiego założonego przeze nas
                          przedszkola byłby brak doświadczenia. Brak pewnych "rytuałów", które tworzą się
                          z czasem (kilku lat nawet). Myślę o dobrych rytuałach a nie tych złych, jak w
                          przedszkolach (niektórych)państwowych.
                          Pani dyrektor z Bruzdowej poświęciła mi 2 godz. czasu i mnie oczarowała -
                          rozmawaiłyśmy o tym co jest naprawdę ważne dla rozwoju dziecka - że nie
                          zabawki, zajęcia plastyczne itd. tylko spontaniczna zabawa w grupie, w znanej
                          grupie dzieci, bo tak przetwarza doświadczenia, emocje na swój "język".
                          A warunki lokalowe - po prostu świetne. Wywozisz dziecko za miasto, na wieś.
                          Jak okiem sięgnąć zielone łąki i pola. Wielki ogród z mega piaskownicą,
                          drzewka, mała górka "saneczkowa", altanka.
                          No więc jestem z każdej strony zachwycona. Jedyny mankament - odległość! Z
                          mojego domu (Kabaty) to 11,5 km! Co prawda miła droga, bez korków. Ale
                          codziennie musisz ją zrobić 4 razy - to miesiecznie 920 km!
                          Prawie już się zdecydowałam ale nie namawiam - bo to musi być samodzielna
                          decyzja. Sama musisz zdecydować ale jakby co to wtedy można
                          rzeczywiście "podzielić się" dojazdami i wozić razem dzieci.

                          Iwona
                          • mami7 Re: Bruzdowa 29.04.05, 14:14
                            No to ładnie mi namieszałas teraz wink))
                            Taka pozytywna opinia tego przedszkola na Bruzdowej.
                            Złozylismy póki co podanie do przedszkola Katolickiego przy Bażantarii.
                            Byłam na spotkaniu. Wydaje sie ok i cena nie powalająca, jak na Warszawę wink
                            Nie podobają mi się jednak schody i jedzenie, czy raczej stolowanie.
                            Szukam jeszcze, zobaczymy.
                            Co do Bruzdowej. Mąz mnie sprowadził trochę na ziemię.
                            Problem mielibyśmy z fotelikami, gdzieś trzebaby je przechowywać chyba w ciągu dnia? Druga sprawa - jak dzieciaki by chorowały, co jest jednak bardzo prawdopodobne, cała idea wspólneo jeżdżenia miałaby chyba kłopoty.
                            Ale nie mówię jeszcze nie. Zastanawiamysię nad kupnem mieszkania, ale nie wiem czy w takiej sytuacji, nie pomyslę najpierw o "osobistym" samochodzie.
                            Tak, że nie wiem co dalejwink Poczekamy, czy dziecko zostanie przyjete do przedszkola Katolickiego.

                            Zastanawiam się jak to jest, że moje koleżanki w Karakowie, a nie Pcimiu Dolnym, posyłają dzieci do przedszkoli prywatnych za 250 zł. A najdroższe przedszkole prywatne o jakim tam słyszałam kosztuje 650 zł i funduje dzieciom nawet prywatny basen.

                            Jak dla mnie to co dzieje sie dzieje w Warszawie, że o Ursynowie już nie wspomnę to czysta kpina!
                            • mamalalunia Re: Bruzdowa 29.04.05, 21:39
                              Jeśli chodzi o ceny prywatnych to znam chyba o rekordowo niskim czesnym - 50
                              pln!... w Łebie. W willi z ogrodem i super ciociami. Czyli można!
                              Dla mnie ceny przedszkoli na Ursynowie są zrozumiałe o tyle, że wiem ile
                              kosztuje wynajem pomieszczeń. Tu wszystko jest horrendalnie drogie, sama spójrz
                              na ceny na bazarku na Kabatach, śmiech na sali.
                              Ja znalazłam nawet fajne pomieszczenie koło ulicy Romera, 50 m2 z czynszem 15
                              pln za metr ale boję się o owe "know-how" jak edukować dzieci, którego nie mam,
                              a które dla mnie jest ważniejsze niż zarabianie pieniędzy.

                              Iwona
    • kmsanczia Re: Ursynów - załóżmy małe, domowe przedszkole! 21.04.05, 00:25
      Piękny pomysł! smile) Szkoda że nie mieszkam na Ursynowie. sad
    • patysia81 Re: Ursynów - załóżmy małe, domowe przedszkole! 21.04.05, 08:30
      Za dwa miesiace koncze studia (edukacja przedszkolna i wczesnoszkolna) i od
      kiedy tylko szlam na ten kierunek marzyłam o własnym przedszkolu, potem
      wyczytalam gdzies o domowych przedszkolach z Stanach Zjednoczonych i zaczeło mi
      się marzyć coś na ten styl, a potem natknełam się na ten artykuł
      polityka.onet.pl/162,1119220,6,,druk.html
      i tak go czytam co kilka miesiecy zeby sobie przypomniec ze w Polsce jak chcesz
      cos zrobic legalnie to rzuca ci takie kłody pod nogi ktore sa nie do
      przejscia... I troche przeraza mnie wizja tego ze dziewczyny ktore ukonczyly w
      zeszlym roku studia i były najlepsze i mialy tysiace pomyslow siedza teraz i
      kasuja towar w supermarketach bo w zadnym z przedszkoli nie zostaly przyjete do
      pracy. Jeszcze mam nadzieje ze mi sie uda, ze znajde prace bo wiem ze praca z
      dziecmi jest tym co powinnam w zyciu robicsmile
      • barbaram1 Re: Ursynów - załóżmy małe, domowe przedszkole! 21.04.05, 09:32
        Od początku śledziłam z pewną nutką niedowierzania Wasz entuzjazm zwiazany z
        otworzeniem domowego przedszkola. Artykół mnie załamał!!! Jest po prostu
        szokujący! Chyba zapał opadnie zupełnie. Szkoda,że w Polsce ciągle osoba
        operatywna i bystra ma podcinane skrzydła- Państwo Absurdu.
      • mamalalunia Re: Ursynów - załóżmy małe, domowe przedszkole! 21.04.05, 21:43
        Hej!
        Słyszałam, że Polska ma najniższy w całej Europie odsetek dzieci
        uczęszczających do przedszkola ...

        Ja też marzę o małym domowym przedszkolu. Chciałabym umówić sie z Tobą na
        rozmowę i zobaczyć czy nasze wizje się pokrywają?
        To śmieszne: są ludzie chcący stworzyć przedszkole dla swoich dzieci (zresztą,
        PAŃSTWO nie zapewnia naszym dzieciom dostępu do przedszkola, przypominam - 500
        DZIECI NA URSYNOWIE NIE DOSTAŁO SIĘ DO PRZEDSZKOLA!!!!) i jest przedszkolanka,
        która chciałaby pracować w takim przedszkolu i nic się nie da zrobić?
        Nie wierzę!
        • 7xladniej Re: Ursynów - załóżmy małe, domowe przedszkole! 21.04.05, 21:54
          Witaj Mamolalunia, czekam na Twoją odpowiedź. Czy mnie czytałaś, kilka wpisów
          powyżej. Pisałam wczoraj w nocy…
          • mamalalunia Re: Ursynów - załóżmy małe, domowe przedszkole! 21.04.05, 22:00
            TAK! Właśnie skrobnęłam długą odpowiedź, gdzieś tam jest u góry...
            • 7xladniej Re: Ursynów - załóżmy małe, domowe przedszkole! 21.04.05, 22:17
              My też mieliśmy kryzys związany z uczęszczaniem do Klubu Malucha. Pracuję
              nieregularnie, więc chodzimy już tylko wtedy, kiedy muszę wyjść sama.
              Zaglądałaś może na stronę Didasko? załączyłam wczoraj link. Mnie takie
              przedszkole wręcz zachwyciło, bo wg mnie rzeczywiście dziecko tam się rozwija,
              a nie tylko przechowuje.
              Co do pomysłów z prostymi zabawkami to studenci tez myślę, ze byliby pomocni.
              A może można by nawiazać współpracę na zasadzie praktyk? Poza tym znalazłam też
              dwa ciekawe linki z informacjami gdzie zacząć, kogo prosić o pomoc itp.
              Wciąż tylko nie wiem ile osób tak naprawdę chciałoby w tym uczestniczyć. Jeśli
              miałabyś ochotę, chętnie chciałabym się spotkać. Choć pewnie się mijamy, ja też
              robię zakupy na bazaru, a Misianek - mój synek (maj 2002) bawi się tam
              samochodzikami.

              www.przedszkolak.pl/przedszkole/wybor.php?pkey=1060686924
              www.pcyf.org.pl/przedszkole/
              Pozdrawiam cieplutko
              Mama Misianka
              Beata
              • mamalalunia Re: Ursynów - załóżmy małe, domowe przedszkole! 21.04.05, 22:26
                Tak, świetnie, spotkajmy się! ale ja najwcześniej mogę we wtorek, bo teraz
                pracuję, (też mam wolny zawód, zaraz muszę wstać od kompa i położyć się do
                łóżka, jestem już super zmęczona). Może od naszego spotkania się zacznie?
                Pobieżnie przejrzałam te strony internetowe i ta druga mnie zaciekawiła - można
                chyba ich prosić o pomoc?
                To co, we wtorek będzie OK? Ja mogę po południu, np. 16-17? Możemy się spotkać
                na bazarku i iść na plac zabaw albo umówić się w Kabaczku jak by było brzydko
                na dworze. Może ktoś się dołączy?
                Iwona
                • 7xladniej Re: Ursynów - załóżmy małe, domowe przedszkole! 21.04.05, 22:51
                  Póki nie korzystamy z regularnego przedszkola, 2 w tygodniu (zawsze wtorek i
                  piątek) z Misiankiem zostaje babcia. Ja wtedy intensywnie pracuje. W najbliższy
                  wtorek jestem już umówiona z Klientami. Mogę za to w weekend ale z mężem, albo
                  w poniedziałek o dowolnej porze, albo w środę koło południa. Mam zwariowany
                  przyszły tydzień po południu.
                  Zaproponowane przez Ciebie miejsce wydaje się super..
                  Co do linków: na tej pierwszej stronie jest przedszkole w Jezierzycach. Myślę,
                  że można by się tam np telefonicznie zwrócić i chyba by pomogli. Ludzie z
                  takich mniejszych miejscowości, są często milsi i bardziej pomocni niż
                  Warszawy, niestety. A chyba mają niezłe przedszkole.
                  www.przedszkolak.pl/przedszkole/ciekawe.php?pkey=1069795872
                  Widziałaś Didasko?
                  Beata
                  • mamalalunia środa, 12 w południe, bazarek! 22.04.05, 18:50
                    Hej hej,

                    no to środa koło południa! W samo południe na bazarku, dobrze? Ja na weekend w
                    końcu wyjeżdżam więc ta środa będzie najlepsza. Będę oczywiście z Laluniem.

                    Wydaje mi się, że nie znam Twojego Misianka, ale jak go zobaczę to może
                    skojarzę?

                    Pozdrawiam serdecznie, do zobaczenia!
                    Iwona
                    • 7xladniej Re: środa, 12 w południe, bazarek! 22.04.05, 22:08
                      Super. Będziemy z Misiankiem o 12ej przy karuzelach.
      • anulla1 Re: Ursynów - załóżmy małe, domowe przedszkole! 30.04.05, 11:28
        Idea takiekiego przedskola, jest bardzo ciakawa- tylko niestety te wszystkie
        procedury sa przerazajáce. Najgorsza instytucja jest sanepid- starczy ze
        ktokolwiek np z sasiadow zglosi ze w tym i wtym lokalu odbywa sie zbiorowe
        zywienie, nasla na was kontrole, kaza przysosowac kuchnie i naloza straszne
        kary. Wiem ze to absurd, bo gdyby kros mial swoich diesiecioro dzieci to by nie
        bylo problemu, ale w takim wypadku jest... Ale zycze wam powodzenia.

        A teraz 2 slowa do Patysi81
        Ja skoczylam pedagogike przedszkona i wczesnoszkolna w karakowie rok temu, i
        bez najmniejszego problemu znalazlam prace, coprawda roznioslam 50 podan ale
        moglam wybierac placowké w krtorej chce pracowac, i wszystkie moje kolezanki z
        roku znalazly prace w zawodzie. nie chce mi sie wierzyc ze warszawie nie ma
        pracy, skoro jest kilkakrotnie wieksza od krakowa a na samym internecie z
        warszawskich ofert mozna bylo rok temu wybierac. Dlatego nie rozumiem czemu
        twoje kolezanki pracuja w supermarketach.
        Ania

        ps. przepraszam za brak polskich liter.
    • gosk1 Re: do mamylalunia 29.04.05, 10:57
      Cześć
      odpisuję tu, bo widzę że często tu zaglądasz
      my z organizacją naszego przedszkola ruszamy jak najbardziej w tym roku
      mieliśmy przeznaczyć na nie część domu ale będzie cały, tak by powstało
      przedszkole z prawdziwego zdarzeniasmile))
      zamierzamy ruszyć w przyszłym roku, bo w tym pewnie nie zdążymy
      z tego co piszesz o Bruzdowej, u nas będzie podobnie, wokół cisza, świeże
      powietrze, łąki, duży plac zabaw
      co do urzędu gminy to fakt uzyskanie jakichkolwiek info i pomocy graniczy z
      cudem!!!
      ale jesteśmy uparci i wytrwali
      wszystko jest na dobrej drodze.
      uważamy, że Wasz pomysł jest również bardzo dobry
      z tego co się zorientowaliśmy,na Ursynowie jest duże zapotrzebowanie na tego
      typu placówki
      pozdrowienia
      • mamalalunia Re: do mamylalunia 29.04.05, 21:42
        Ale moje pytanie jest: GDZIE??? Gdzie otwieracie swoje przedszkole?

        Pozdrawiam,
        Iwona
        • gosk1 Re: do mamylalunia 30.04.05, 07:36
          Dalekoooooo od Ursynowa... na Białołęce
Pełna wersja