wizyty w przedszkolu - wstrzymywanie moczu

06.06.05, 16:18
Witam,

moja mała zaczęła uczęszcz.. na otwarte godziny w przedszkolu . Wszystko było
w porządku, do momentu kiedy pani wysadzała do sisiania. Zwróciła uwagę ( nie
wiem w jaki sposób), żeby nie powinna nosić pieluchy, bo już jest za duża
dziewczynka. Od następnego dnia mała nie chciała w ogóle posadzić się na
nocnik. zaczęła robić tylko w pieluchę. Wtedy najprawdopodobniej zacząła
wstrzymywać sikanie. Po kilku dniach zrobił się ostry stan zapalny dróg
moczowych, byłyśmy w szpitalu. Infekcja zostła wyleczona , lecz uraz i
wstrzymywanie nie. Teraz jeszcze dokańcza terapię antybiotykową , ale bardzo
boję się ,żeby nie wróciła infekcja .\
Proszę o Wasze opinie , czy faktycznie zwrócenie uwagi przez Panią mogło
spowodować takie zahamowanie u małego dziecka, prawie trzyletniego.
Czy według Was teraz , jeszcze przed wrześniem próbować chodzić na te godziny
otwarte? Czy poczekać do września, jak się uporamy z problemami pieluchowymi?

bardzo proszę o Wasze uwagi na pewno będą pomocne.

Pozdrawiam
Anka
    • mwarszaw1 Re: wizyty w przedszkolu - wstrzymywanie moczu 06.06.05, 19:36
      nie strasz mnie, bo ja swoją córkę zapisałam od września do przedszkola (będzie
      miała 2,5 roku) oczywiście sika już na nocnik, ale zapalenie dróg moczowych tez
      miała i to 2 razy. Jestes pewna, że córka wstrzymywała sikanie i własnei od
      tego zrobiło sie zapalenie dróg moczowych??
    • darizunia1 Re: wizyty w przedszkolu - wstrzymywanie moczu 06.06.05, 21:06
      Nie sądzę, aby dziecko od wstrzymywania moczu dostało zapalenia dróg moczowych.
      Raczej wynika to z noszenia pieluszki np przez długi czas albo powikłanie po
      jakimś przeziębieniu. Przyczyn może być wiele.
      Przede wszystkim to przed wysłaniem dziecka do przedszkola trzeba je
      psychicznie przygotować na fakt, że będzie musiało się załatwiać w przedszkolu.
      Dla dziecka nie przygotowanego psychicznie do tego = to może być naprawdę duży
      stres. Pozdrawiam
    • magda.evie.zoe Re: wizyty w przedszkolu - wstrzymywanie moczu 06.06.05, 21:35
      rety,
      w naszym przedszkolu przyjmują też dzieci z pieluchami - i nie ma problemu.
      Paniom przedszkolankom za głupie komentarze powinni obcinać premie, jak słowo
      daję.
    • aniko16 Re: wizyty w przedszkolu - wstrzymywanie moczu 07.06.05, 09:29
      Po prostu zgroza. Daj sobie spokój z tymi zajęciami tak długo jak tylko możesz
      aby dziecko doszło do siebie. Co to w ogóle za historie z tym "wysadzaniem".
      Nigdy czegoś takiego nie praktykowałam. Dziecko nosiło pieluchę a potem
      siusiało do toalety (obyło się bez nocnika) ale wtedy gdy samo chiało a nie jak
      ktoś je posadził. Jedyny moment przypominania to rano zaraz po wstaniu i
      wieczorem przed spaniem. Nie możesz godzić się na takie traktowanie dziecka,
      tym bardziej że skutki sa wiadome.
    • anka90 Re: wizyty w przedszkolu - wstrzymywanie moczu 07.06.05, 14:00
      Witam,

      dzięki za Wasze odpowiedzi. teraz już jestem prawie na 100 % pewna , że
      wstrzymywanie zaczęło się po jakimś głupim komentarzu. A dziecko może dostać
      zakażenia dróg moczowych przez długie wstrzymywanie. Trochę posika , resztę
      wstrzymuje zaczyna się zakażenia, zaczyna piec , jeszcze bardziej wstrzymuje.
      Efekt końcowy był dość dramatyczny. Wysoka gorączka, zaciskanie się całą sobą .
      Teraz po szpitalu dalej powstrzymuje , biega kiedy chce siku. Wczoraj wieczorem
      pomału usiadła na nocnik.
      Proszę o opinie , jak odblokować dziecko po przykrych przejściach w
      przedszkolu.

      Pozdrawiam
      Anka
      • edytek1 Re: wizyty w przedszkolu - wstrzymywanie moczu 07.06.05, 15:35
        A ja uważam, że przedszkole jest dla dzieci ktore nie noszą pieluch. Co innego
        klubiki, żłobki itp.. Troszkę mnie to dziwi, że rodzice mają ambicje posyłania
        dziecka do przedszkola a nie odzwyczają od pieluch... Panie przedszkolanki maja
        wyższe wykszatałcenie i wierzcie mi, że ostatnią rzeczą o jakiej marzą to
        zmiana pieluch obcym dzieciom.
        Z wielu powodów do przedszkoli trafiają coraz mniejsze dzieci ( czasem jest to
        być albo nie być przedszkola), ale trudno od pani wymagać by zmieniała
        pieluszki więc pewnie dlatego pani powiedziała, " duże przedszkolaki pieluch
        nie mają"
        • ewkan Re: wizyty w przedszkolu - wstrzymywanie moczu 07.06.05, 21:24
          Zaraz, zaraz droga Pani Edytek1. Pani napisała:
          Panie przedszkolanki maja
          >
          > wyższe wykszatałcenie i wierzcie mi, że ostatnią rzeczą o jakiej marzą to
          > zmiana pieluch obcym dzieciom.
          Kto dał Pani prawo do wypowiadania się natemat tego o czym marzą przedszkolanki?
          Nie życzę sobie aby wypowiadała się Pani w moim imieniu. A co do tego
          wszystkiego ma magister? A może lekarz z tytułem doktora nie powinien zakładać
          cewnika?
          to, że dziecko zacznie załatwiać swoje potrzeby na nocniczku, czy kibelku jest
          bardzo złożonym procesem psychologicznym bardzo podobnie jak wiązanie butów czy
          czytanie i czasami mimo najszczerszych chęci dziecka i wielu zachęt ze strony
          rodziców nic z tego nie wychodzi, aż nagle... Opisane wcześniej zachowania
          nauczycielek napewno tej sytuacji nie ułatwiają. Jest mi poprostu za nie wstyd.
          Jeżeli już ktoś decyduje się na pracę w przedszkolu to zupełnie nieważne na
          jakim stanowisku się jest - wożna, pomoc nauczycielki, nauczycielka, dyrektor to
          trzeba mieć w sobie dużo taktu, kultury, szacunku i atencji i dla drugiego
          człowieka - zarówna dla dziecka (przede wszystkim tego z pieluszką) jak i jego
          rodziców.
          Pani magister, która tego nierozumie ma dwa wyjścia - może zmienić pracę na
          "lżejszą" albo podjąć ciężką pracę nad sobą.Ale niestety ponieważ do przedszkoli
          trafiają coraz młodsze dzieci i Pani mgr ma ciągle pracę to długo jeszcze nie
          zacznie się zastanawiać nad tym co robi.
          Wszystkie działania nauczycielek opisane we wcześniejszych postach to łamanie
          podstawowych praw dziecka. Jeszcze raz jest mi za głupotę tych mgr nauczycielek
          bardzo wstyd. Pozdrawiam
      • mgurniak Re: wizyty w przedszkolu - wstrzymywanie moczu 08.06.05, 07:25
        ja tez sie z tym zgadzam ze MOŻE dostać zapalenia od wstrzymywania !!! moj synek tez tak miał , nie chciał sie załatwiać ...i tez wyladowalismy w szpitalu ... od wrzesnia idzie znowu juz jako 4 -latek i wiecie co dopiero teraz widze roznice jaka jest miedzy 3 -latkiem a 4-latkiem w przedszkolu - jesli nie musicie odpuscie sobie ten rok ....... oczywiscie do tamtego przedszkola nie chce wrócić ( byly jeszcze inne rzezcy przez ktore nie chcial chodzic tam ) ..... ale do NOWEGO mowi ze pojdzie wiec chyba zapomnial ......
    • anka90 Re: wizyty w przedszkolu - wstrzymywanie moczu 08.06.05, 09:39
      Do mgurniak!

      Wielkie dzięki za odpowiedź. Czy długo później Twój mały miał problem z
      wstrzymywaniem po wyjściu ze szpitala? moja zaczyna z powrotem siadać na
      nocnik , ale w domu. Na dworze nie wie jeszcze co z tym zrobić. Nauczyła się
      bardzo mocno zaciskać.
      Czy u Was nie wróciły te infekcje i jesteście pod opieką nefrologa? U nas
      wszystko wydaje się mieć podłoże psychologiczne i najprawdobodniej trzeba czasu.
      jakbyś miała chwilę i mogła napisać jak to było u Was i czy faktycznie
      wstrzymać się jeszcze rok z przedszkolem? Aktualnie zastanawiam się , czy w
      ogóle myśleć o przedszkolu przed skończeniem 5 roku życia.

      Pozdrawiam serdecznie
      Ania
      • edytek1 Re: wizyty w przedszkolu - wstrzymywanie moczu 08.06.05, 10:29
        Nie chciałam nikogo swoją wypowiedzią urazić. Ja też mam z córką nieudany
        start do przedszkola. Miała 2,5 roku i była to totalna klapa była niedojrzała i
        koniec... Do dziś jak jedziemy niedaleko to mała krzyczy: "tu Karolinia nie
        idzie "i koniec. Poszła do przedszkola jak miała 2,9m i odrazu pokochała to
        przedszkole. Może lepiej dla dziecka byłoby gdyby została kilka miesiecy w domu
        np. poszła od marca a z dziećmi spotykała sie na innych, dodatkowych zajęciach
        ( dom kultury koło was napewno coś takiego oferuje). ZA kilka miesiecy
        poszukałabym innego przedszkola jeśli to możliwe.
        Gdyby taki problem dotyczył mojego dziecka oduściłabym zarówno edukcję
        nocnikową jak i przedszkole na jakiś czas... nikt do szkoły z pielucha nie
        poszedł i jestem daleka od szykanowania dziecka które się nierozstało z
        pieluszą ( sama chodzilam z pielucha 3 lata a były to czasy tetry)...
        Staram się jednak zrozumieć tą panią przedszkolankę nie sądzę, aby chciała
        zrobić dziecku krzywdę. Dzieci też potrafią być okrutne i smutny los 1 malucha
        z pieluszką kiedy wszystkie dawno już o pieluszkach zapomniały...
        Dla mojej córki wydarzeniem tygodnia było kiedyś, że pewien chłopiec usikał
        kocyk na leżakowaniu choć na leżakowaniu nie zostaje i nie mogła tego widzieć.
        Dowiedziała sie tego z pewnością od innego dziecka...
        A panie przedszkolanki w Karolisi przedszkolu wspaniałe wymieniaja mokre
        majtasy jeśli jakieś dziecko zaliczy wpadkę... Wpadka to jednak coś innego niz
        pieluszka. Zyczę udanego wyboru.
        Edyta mama Karolinki.
Pełna wersja