Krótszy pobyt dziecka w przedszkolu

23.06.05, 14:08
Przed chwilą czytałam wątek „Przedszkole za darmo!”, gdzie podobno dzieci
mogą przebywać w przedszkolu do 5 godzin bez opłaty stałej.

Zapisałam moją 3,5 latkę od września do przedszkola (bardzo się tego domaga),
ale po głębszym przemyśleniu doszliśmy do wniosku, że nie ma potrzeby by
siedziała tam długo – 5 godzin to i tak max. W między czasie przeczytałam w
Wyborczej z 17 maja br artykuł o darmowym 5 godzinnym pobycie dziecka w
przedszkolu i postanowiłam zwrócić się w tej sprawie do dyrektorki, a
ta „nabrała wody w usta” i odpowiedziała, że takiej możliwości nie ma.
Miejsca w przedszkolu nadal są, ale tylko dla tych, którzy chcą oddać dziecko
na pobyt całodzienny.
My je już mamy. Teraz problem jak zmniejszyć opłaty, jeśli dziecko będzie w
przedszkolu krótko.
Udałam się też do Urzędu Miasta. Tam dowiedziałam się, że to, co napisali w
Wyborczej dotyczy dzieci 6 letnich. Dla wszystkich dzieci 6 letnich nasza
gmina zapewnia bezpłatne miejsca 5 godzinnego pobytu w przedszkolu, ale nie
mają takiego obowiązku względem dzieci młodszych. Ponadto, opłata stała
dotyczy tylko tych dzieci, które w przedszkolu spożywają posiłki. W naszych
przedszkolach (mieszkam w mieście, gdzie wszystkie przedszkola są państwowe i
wielkiego wyboru nie ma) przebywają też dzieci 2 godziny dziennie bez opłat,
ale wyłącznie na podstawie oświadczenia z poradni psychologiczno-
pedagogicznej. Byłam i tam, aby dowiedzieć się, czy otrzymamy takie
oświadczenie, ale moje dziecko rozwija się w prawidłowo, więc poradnia nie
widzi takiej potrzeby.
Córka nie spożywałaby w przedszkolu posiłków i byłaby odbierana przed
leżakowaniem.
Wiem, że w niektórych miejscowościach dzieci (nawet 3 letnie) uczestniczą w
zajęciach przedszkolnych w placówkach państwowych tylko np. 2-3 dni w
tygodniu albo kilka godzin dziennie i rozwijają się społecznie, a rodzice nie
wnoszą żadnej albo tylko częściową opłatę.
Proszę o informacje od czego takie możliwości zależą? Do kogo należy się
zwrócić i jakie potrzebne są dokumenty?
Nie upieram się przy przedszkolu darmowym, ale chciałabym, aby opłaty były
niepełne przy tak krótkim pobycie mojego dziecka w przedszkolu.
Być może był już taki wątek, ale nie udało mi się go znaleźć.
    • taptap Re: Krótszy pobyt dziecka w przedszkolu 27.06.05, 23:41
      moj synek chodzi juz do przedszkla od 3,5 roku zycia zapisuje go tylko na trzy
      godzinki bo nie ma potrzeby na wiecej a za to nie place tylko komitet i
      ubezpieczenie we wrzesniu .Synek nie je zadnych posilkow zaprowadzam go po
      sniadaniu i odbieram przed obiadkiem i oboje jestesmy bardzo szczesliwi on bo
      ma kontakt z rowiesnikami, ja bo mam chwilke dla siebiesmile)
      • torma Re: Krótszy pobyt dziecka w przedszkolu 28.06.05, 09:39
        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Czy mogłabyś napisać jaka jest wysokość komitetu
        i ubezpieczenia? Czy płacisz za wyprawkę dziecka, tj. kredki, farby itd.? Czy
        syn bierze udział w zajęciach dodatkowych (np. rytmika)? Z kim uzgadniałaś
        szczegóły dotyczące pobytu dziecka w przedszkolu?
        • taptap Re: Krótszy pobyt dziecka w przedszkolu 29.06.05, 21:42
          Witam wysokosc komitetu to 25 zl za pol rocze czyli 50 zl na caly rok
          ubezpieczenie to 20 zl a co miesiac placilismy po 7zl za rytmike i 16 zl za
          angielski(nieobowiazkowy) w cenie komitetu byla wycieczka w naszym przypadku do
          zoo (autokarem) ,slodycze na mikolaja.Wyprawka o ile pamietam to 15 zl na rok
          ale moje dziecko jest traktowane na rowni ze wszystkimi bez wzgledu na to ze
          uczeszcza tylko 3 godznki dziennie .Szczegoly uzgadnielismy z pania dyrektor i
          wydaje mi sie ze to tylko od dyrekcji zalezy czy wyrazi zgode na taki pobyt
          dziecka .Pozdrawiam i zycze udanych poszukiwan . Nam sie udalo .dodam ze
          przedszkole znajduje sie w kedzierzynie kozlu i jest rewelacyjne!!!!!
          • torma Re: Krótszy pobyt dziecka w przedszkolu 12.07.05, 14:11
            taptap, napiszę do Ciebie na priva, bo mam jeszcze pytanie, a tu watek mi się
            gubi... Pozdrawiam smile
        • cubus1 Re: Krótszy pobyt dziecka w przedszkolu 12.07.05, 20:51
          Wczesniej juz poruszalam ten temat smile
          Z nami jest podobnie tyle ze ja wiedzialam o tym ustawach duuuzo
          wczesniej.Jednak obie Panie dyrektor zaprzeczaly ze takie ustawy istnieja.
          Zlozylam podanie,dziecko dostalo sie do obleganego przedszkola w tzw.
          sypialniej gminie warszawskiej i ukazal sie artykul w Wyborczej.Wtedy tez
          zaistniala taka mozliwosc lecz naprawde w niemilej i klamliwej atmosferze.
          Generalnie - mozna zmienic na 5 godzin dziennie,nikt Ci tego nie zabroni( ale
          wedlug moich orientacji zalezy to np.w naszym miescie od Gminy,nie wiem gdzie
          ty mieszkasz.Lecz naprawde radze Ci drazyc temat bo mnie wpierw oklamywano).
          Twojego dziecka teraz nie wyrzuca bo nie moga ale czy dostanie sie w przyszlym
          roku?
          Mi wprost Pani sekretarka powiedziala ze dzieci na 5 godzin w ogole nie
          przyjmuja bo tacy rodzice maja co zrobic z dzieckiem...
          Uslyszalam wiele absurdalnych slow ale to nie miejsce aby je przytaczac.




          • torma do cubus1 14.07.05, 15:34
            Widzisz, po rozmowach z panią dyrektor mam wątpliwości czy chcę, aby moje
            dziecko chodziło do przedszkola, które wybraliśmy sad Ale co dalej? Podobno
            można zamienić pobyt całodzienny na 5 godzinny, ale pani dr wymaga ode mnie tak
            czy inaczej całości opłaty stałej (bez kosztów posiłków), co jak się
            dowiedziałam w UM, jest bezpodstawne, ponieważ opłata stała dotyczy pionu
            żywieniowego. W tej grupie są nadal wolne miejsca. Podobnie w dwóch innych
            przedszkolach, do których dzwoniłam. Tyle, że w jednym pani bardzo chętnie
            przyjęłaby dziecko nawet do 5 godzin, ale nie wie na jakich zasadach, bo gmina
            tego nie chce ująć w regulaminie. W UM odsyłają mnie do poradni psychologiczno-
            pedagogicznej, bo jak twierdzą ustawa mówi tylko o dzieciach 6 letnich, a dla
            tych są przygotowane miejsca zarówno na pobyt całodzienny jak i 5 godzinny.
            Przejrzałam tę ustawę i nie potrafię udowodnić, że nie mają racji.
            Szkoda tylko, że marnują się wolne miejsca w młodszych grupach przedszkolnych.
            Nie upieram się przy darmowym pobycie, ale dlaczego mam płacić za 2-3 godziny
            tyle co inni za 8-9, skoro podobno przysługuje tu jakaś zniżka?

            Czy ostatecznie zdecydowałaś się na pobyt 5 godzinny w wybranym przedszkolu?
            • dyrektor000 Re: do cubus1 14.07.05, 16:31
              Nie ma prawa domagać się dyrekcja całej opłaty stałej .Na opłatę stałą składają
              się : 1/ koszty przygotowania posiłków i są one rozbite na poszczególne posiłki
              w ciągu dnia tak by te kwoty ujednolicić 2 ./ koszty zajęć przekraczających
              podstawę programową .Znizki przy zasiłkach .
              Teraz gdy dziecko zapisane jest na przykład od godziny 8-12 to rodzic opłaca
              koszty przygotowania 2 posiłków + napój + stawka za te dwa posiłki
              Gdy zapisujesz dziecko na 3 / 8.30-11.30/ godziny to opłacasz napój lub
              zamiennik np jabłuszko mleko zależy od jadłospisu
              Przedszkole za takie dziecko dostaje mniejszą dotację ale nie ma pustostanów .
              Problem pojawia się wtedy gdy placówka jest oblegana gdy nie ma pobliskiego
              przedszkola, gdy jest to przedszkole na osiedlu młodych ludzi tzw osiedla
              rozwijające sie . Większość z rodziców pracuje a przyjmując dzieci na 5 godzin
              reszta rodziców się buntuje i powstaje błędne koło - rodzice którzy nie
              znaleźli miejsca straszą władzami i kontrolą czy wszystkie dzieci to dzieci
              rodziców pracujących . Mogę sie mylić ale nie rozumiem co ma poradnia PP do
              naboru . Przyjęcie dzieci do przedszkola to decyzja dyrektora i komisji
              rekrutacyjnej w której skład wchodzi :przedstawiciel Rady Rodziców,
              nauczycielka , dyrektor . Nie możesz płacić za 3 godzinny pobyt dziecka tyle co
              9 godzinny to nie jest logiczne . Interpretacja przepisów jest różna ale z
              py7taniami zgłaszać się należy do odpowiedniego Wydziału Oświaty a nie do
              Poradni czy Kuratorium . Tylko Wydział Oświaty bo to on jest organem prowadzący
              z ramienia Miasta które płaci na dzieci dotację . W Poznaniu reguluje zasady
              odpłatnosci Uchwała Rady Miasta . Powiem to choć nie powinnam lepiej
              dyrektorowi przyjąć dziecko na cały dzień niż na 3 godziny bo ma większe
              pieniądze ale w przypadku gdy są w przedszkolu puste miejsca to nie wiem czym
              kieruje sie taki dyrektor bo ma pieniądze choć mniejsze i dziecko idzie
              wcześniej do domu czyli nie ma tłoku w sali . Z jakiego miasta jesteś postaram
              sie zdobyć uchwały Pozdrawiam
              • torma Re: do cubus1 14.07.05, 21:44
                Dla mnie to wszystko jest logiczne, ale rozmowy z dyrekcją są przykre. Poradnia
                PP, do której wysyła mnie UM, może wystawić zaświadczenie (czy orzeczenie) o
                zaleceniu do pobytu dziecka w przedszkolu w uzasadnionych przypadkach (my nie
                kwalifiujemy się do żadnego). Na podstawie takiego dokumentu dziecko może
                przebywać bezpłatnie w placówce (u nas 2 godz. dziennie) bez żadnych opłat, a
                przedszkole "jest kryte" i gmina nie musiałaby zmieniać dotąd obowiązującego
                regulaminu - tak to zrozumiałam.
                Wiem, że w przypadku kompletnej grupy żywieniowej, moje starania o pobyt
                dziecka na kilka godzin bez posiłków byłyby nieuzasadnione, ale nie rozumiem
                dlaczego nie chcą na ten temat rozmawiać, gdy są wolne miejsca.
                Mieszkam w Jastrzębiu Zdroju.
                Mam jeszcze jedno pytanie: jak rozwiązany jest problem posiłku (śniadanie lub
                obiad) w grupie mieszanej (większość dzieci na cały dzień z wyżywieniem +
                kilkoro bez wyżywienia)? Panie, z którymi rozmawiałam, uznają, że uniemożliwia
                to stworzenie grupy mieszanej. Co dzieci nie stołujące się w przedszkolu robią
                w czasie, gdy reszta je?
                • dyrektor000 Re: do cubus1 16.07.05, 23:18
                  Poradnie wystawiają orzeczenia dzieciom ze specjalnymi potrzebami dydaktycznymi
                  czyli dzieciom z upośledzeniami/ ruchowymi , psychicznymi , tym które
                  potrzebują pomocy , terapii itp /
                  Nie rozumiem toku myślenia dyrektora gdy ma wolne miejsca w przedszkolu to
                  przyjmuje dzieci to jest jedyne logiczne dzialanie , mozna sie zastanowić nad
                  przyjęciem dziecka na skrócony pobyt gdy placówka jest przepełniona wtedy
                  pierszeństwo mają rodzice pracujący. Nie widzę też problemu z żywieniem nie je
                  to przychodzi po śniadaniu i wychodzi przed obiadem . Pytanie ciśnie się samo
                  co z dziecmi które mają dietę eliminacyjną ? Miałam dzieci którym mamy
                  przynosiły w koszyczkach porcje i były one podgrzewane w mikrofalówce - nie
                  widzę problemu .W tym roku miałam 4 dzieci bez żywienia gdy jechaliśmy na
                  wycieczkę mama dopłacała za ten dzień w następnym miesiącu i dziecko jadło to
                  co inne dzieci nie czuło się gorsze , gdy musiało zostać bo mamie wypadł np
                  pogrzeb , lekarz lub inna sytuacja losowa też dopłacała i po kłopocie . Inną
                  sprawą jest posiłek i dzieci które nie jedzą do takiej - sytuacji nie powinno
                  się dopuszczać i tak jak powiedziałam to sprawa organizacji .Mozna umówić się z
                  rodzicem że dziecko przynosi śniadanko z domu a odbierane jest przed obiadem .
                  Mozliwości jest wiele
                  Polecam do przeczytania Uchwała o systemie oświaty art 6
                  Dz.U nr 2572 z 2004 poz 256 art6
                  Ramowy Statut Przedszkola publicznego z 2001 61 poz 624

                  Mam nadzieję że dobrze podałam jeśli zrobiłam błąd to odszukasz - podaję z
                  pamięci Pozdrawiam
            • cubus1 Re: do cubus1 14.07.05, 23:39
              Ja mam bardzo mieszane uczucia.Z jednej strony coraz mniej chce aby dziecko
              chodzilo do takiego przedszkola.
              Ja jeszcze nie wiem czy w ogole posle dziecko do przedszkola,czy posle je do
              panstwowego czy prywatnego.
              Nie chodzi mi o pieniadze ale o absurdalnosc tego przepisu, o zaklamanie.
              Jesli zdecyduje sie na to przedszkole,to zdecyduje sie na 5 godzin i bede o to
              walczyc.
              Ja mieszkam w Warszawie,w innych gminach poza nasza ten przepis jest
              respektowany,w grupie jest 2-3 dzieci na 5 godzin i nikt nie robi z tego
              problemu.
              W naszej dzielnicy nikt o tym nie mowi.Moze dlatego ze mieszkaja tu zamozni
              ludzie? Moze dlatego ze nie chca sie wychylac? Moze dlatego ze na jedno miejsce
              jest 3 dzieci jak nie wiecej?
              Nie wiem,ja sie nie boje wychylac, jednak zdaje sobie sprawe ze jesli pojdziemy
              tym trybem za rok moje podanie zostanie odrzucone i syn zostanie bez
              przedszkola.
              Boje sie tez aby konsekwencje mojej decyzji nie uderzyly w niego.
              Przeciez to walka dla zasady( bo mowimy o niecalych 100zl miesiecznie) ale
              raczej dla zasady nie powinno sie walczyc kosztem dziecka.
              Naprawde trudna decyzja.
              Bo z jednej strony wkurza mnie to a z drugiej to nie warto... Alez to durny
              kraj.


    • torma udało się :) 31.08.05, 20:18
      Po licznych pertraktacjach w Wydziale Edukacji UM oraz z dyrekcją przedszkoli
      dziś otrzymałam zgodę na zaledwie dwugodzinny pobyt dziecka w przedszkolu bez
      konieczności przedstawienia zaświadczenia z poradni psychologiczno-
      pedagogicznej i bez posiłków. Jeszcze nie wiem czy i jaka będzie opłata (dowiem
      się za tydzień), ale zapewniono mnie, że koszty będą niższe niż pobytu
      całodziennego. To nam wystarczy.
      Córka nie może się doczekać pierwszego dnia w przedszkolu.
      Chciałabym podziękować wszystkim za wszelkie informacje, porady i wsparcie.
    • mama-zuzi Re: Krótszy pobyt dziecka w przedszkolu 31.08.05, 22:13
      Dziwię się problemom, które stwarza dyrekcja. U nas (Gliwice) w całej gminie
      nie ma problemu z 5 godzinami. Natomiast jeśli ktoś chce czasami zostawić
      dziecko nieco dłużej, to również nie musi od razu płacić 100-złotowego
      ryczałtu, wystarczy że zapłaci za te dodatkowe godziny (my mamy stawkę 2,50 zł
      za godzinę). Od dyrekcji zależy jedynie czy trzeba płacić za posiłki- w
      niektórych przedszkolach dyrekcja zarządziła, że dzieci muszą mieć opłacone
      posiłki, które wypadają w czasie ich pobytu, ale za to w innych można nie
      płacić za np. śniadanko a przynieść ze sobą swoje i zjeść razem z grupą.
      • cubus1 Re: Krótszy pobyt dziecka w przedszkolu 01.09.05, 07:56
        My tez zaczynamy chodzic z 5 godzinnym trybem,wlasciwie to wychodzi 3,5 godziny
        ale narazie uwazam ze to i tak duzo.
        Nie wykluczam wydluzenia czasu jesli maluchowi sie spodoba.
        Niestety u nas nie ma zadnej elastycznosci,mozliwosci doplat za zostawienie
        dziecka dluzej itp.
        Szkoda,bo przedszkole jest dla nas, a godziny pracy 8-17 w wiekoszci juz sie
        skonczyly...
        U nas w przedszkolu jest bardzo negatywne nastawienie do tej
        ustawy,niezrozumiale dla mnie.
Pełna wersja