spring78
20.08.05, 00:08
JEstem w domu na urlopie wychowawczym juz od dwóch lat i chciałabym zmienić
tę sytuację. Widzę, że moja mała ciągnie do dzieci, wręcz je uwielbia i jest
bardzo ciekawa nowych sytuacji. Ale jak byłysmy na adaptacji w przedszkolu to
wszędzie (w każdy kąt sali) ciągnęła mnie za rękę i nie mogłam się oddalić
dalej niż dwa metry. Dzisiaj została sama na godzinę i było sporo płaczu, a
nie serce podchodziło do gardła. Nie wiem czy nie przedłużyć urlopu wych.,
choć czuję, że osobiście mam juz dość siedzenia w domu. Zastanawiam się czy
nie lppszy byłby żłobek? Ale przecież tam czy w przedszkolu to problem jest
ten sam: nauczyć się pozostawać bez mamy na dwie lub trzy godziny. Co wy na
to? Czy zajęcia w żłobku byłyby lepsze? Dodam, że dla mojej Mai ciekawszym
towarzystwem są starsze dzieci...