Proszę, pocieszcie mnie!!

01.09.05, 13:28
Dzisiaj Bruno był pierwszy dzień w przedszkolu. Wiedziałam, że nie bedzie
plakał, tęsknił. Bruno jest otwarty, lubi nowe sytuacje, chetnie nawiązuje
kontakty, jest bardzo sprawny fizycznie, ale też bardzo "żywiołowy". Byłam
spokojna o jego karierę w przedszkolu. Tymczasem odebrałam Malego z
przedszkola i Pani nagadała mi jakbym im małego diabła podrzuciła. Ze jest
baaardz "żywy", że nie nauczony dyscypliny, ze w domu trzeba go
dyscyplinować, bo one sobie nie poradzą. Ja wiem, że Bruno jest żywy za
dwóch, ale myślałam, ze więcej dzieci takich będzie i panie są do tego
przyzwyczajone. Jest mi przykro, że tak mi nagadał ta kobieta. dodam, że mały
nie ma ADHD, bo byłam już u psychologa, jest po prosty tak żywiołowy.
Dodatkowo przedszkole, które wybrałam jest intergracyjne, są tam dzieci z
ADHD, więc Panie powinny sobie radzić z żywiołowymi dziećmi. tak myślalam,
tymczasem jest inaczej. Mały jest zadowolony, mówi, ze jutro pójdzie do
przedszkola, ale on juz taki jest, ze sie niczym nie przejmuje, gorzej ze mną.
Jeszce jedno Bruno ma 2,5 roku, jest najmłodszy w grupie. Czy ja naprawde
rozpuściłam dziecko, ze juz pierwszego dnia nikt sobie z nim nie radzi?? Czy
Pani nie przsadza? Pradźcie coś. dzięki wink)
    • mama403 Re: Proszę, pocieszcie mnie!! 01.09.05, 13:40
      Mamusiu, WYLUZUJ.
      Każde dziecko jest żywe. Panie sobie poradzą.
      Ale Ty musisz sobie powiedzieć otwarcie czy nie ma w żywiołowości odrobiny
      przesady? Może jednak troszkę dyscypliny?? Ale tak poważnie to zapytaj Panie z
      czym sobie nie radzą i po prostu wyciągnij wnioski. A tak naprawdę to dopiero
      za tydzień będzie wiadomo co i jak. Dzisiaj i jutro to jest to także troszkę
      stres dziecka. Ono jakoś musi sobie z tym poradzić. Uśmiech i do dzieła.
      Wszystko co dobre i złe jeszcze przed Tobą.
    • edytek1 Re: Proszę, pocieszcie mnie!! 01.09.05, 14:30
      A moze dla 2,5 letniego chłopca przedszkolny dryl jest jeszcze zbyt dużym
      obciażeniem. ogdczekaj tydzień a potem sie zastanow a wyrok, zę dziecko ma
      ADchd już po pierwszym dniu? Albo panie są głupie, albo mają niezwykły talent
      do orzekania... W jeden dzień ( kilka godzin kiedy dziecko ponadto jadło 3
      posiłki)... Dziwne.
      • ula806 Re: Proszę, pocieszcie mnie!! 01.09.05, 15:18
        mój synek też jest b. żywiołowy - ma 2 i 8 - jest najmłodszy w grupie.
        zanim go posłałam do przedszkola miał szereg wizyt pod kątem ADHD a nawet
        autyzmu - wszystko przez jedną panią psycholog, która pochopnie oceniła
        dziecko. Wzięłam się za niego 3 miesiące temu i sama gołym okiem widzę poprawę -
        trochę dyscypliny - kiedy można się bawić, to się bawimy, ale kiedy czegoś
        wymagam, to czekam do skutku. Krzyki nie robiły na mnie wrażenia a otoczenie
        uprzedzałam -jeśli była okazja o możliwościach synka i prosiłam o nie
        reagowanie. Teraz po pierwszym dniu w przedszkolu - nie był "gorszych od
        innych" - Pani się nie skarżyła - nawet sama rano mówiła, że pierwszy tydzień
        to głównie krzyki i rozpacz - że muszę przywyknąć i już - POWODZENIA
        ps. poćwicz asertywność i bądź ambasadorem swojego dziecka!!!
    • zyrafa101 Re: Proszę, pocieszcie mnie!! 01.09.05, 20:36
      Myślę, że przede wszytkim pani w przedszkolu nie decyduje czy powinnaś dzieco w domu "dyscyplinować", od dobierania metod wychowawczych są rodzice. Najlepiej porozmawiac o konkretach , co dokładnie tak wzburzyło wychowawczynię, być może jak się stanie przed konkretnymi problematycznymi zachowaniami to łatwiej Wam się będzie znaleźć wspólne rozwiązanie. Uważam, ze takim skarżeniem na dziecko do mamy pani pokazuje tylko swoją bezradnośc i cóż nie wzbudza zaufania do swoich kompetencji wychowawczych.
      Trzymaj się ciepło
      • mamabruna Re: Proszę, pocieszcie mnie!! 12.09.05, 21:51
        Dziękuję za podtrzymanie na duchu, cieszę się, że nie potraktowałyście mnie jak
        rozhisteryzowanej wariatki smile)
        Bruno chodzi do przedszkola bardzo chętnie, aczkolwiek już miał przerwę ze
        względu na chorobę sad(
        Drugiego dnia Pani odprowadzająć Bruna wychwalała go, mówiła, że był grezeczny,
        ładnie bawił się z dziećmi słuchał i w ogóle wszystko super. zdziwiłam się tak
        odmienną "diagnożą", ale też ucieszyłam. Zastanawiałam się czy przypadkiem jej
        się dzieci nie pomyliły, tak odmienne zdanie miała o Brunie. Zadziwiające.
        Przy okazji zauważyłam, że Mały ma lekkie zadrapanie w okolicach oczka. Pani
        powiedziala, że nikt nie wie kiedy to się stało, bo Mały nie płakał, nikt nic
        nie zauważył. Dlatego drugą ocenę Pani potraktowałam nieufnie, i w ogóle jakoś
        nie mam zaufania do tej pani. Inna Pani chwali Bruna nawet jak nie wychodzi z
        przedszkola podrapany smile)

        Wam dziekuję za wsparcie. Bacznie przyglądam się Małemu, słucham opinii Pań i
        mam zamiar pojść do p. Dyrektor i wyjąsnic nieporozumienie.
Pełna wersja