niejadek w przedszkolu

06.09.05, 15:06
Witam, mój 5 letni syn poszedł od września po raz pierwszy w życiu do
przedszkola. Żona jest na wychowawczym z młodszą córka, wiec synek chodzi tak
na około 4 godziny - od 9.00 do 13.00...Niestety syn jest strasznym
niejadkiem -i tu pojawia sie problem. Dzieci jedzą obiad o 12.00, a syn
zupełnie nie chce jeść obiadu. W ogóle ma tylko kilka ulubionych potraw które
jada i bardzo trudno byłoby, by trafił na nie w przedszkolu..W pierwszy dzień
panie w przedszkolu próbowały go nakarmic siłą, przez co przezył wielki
stres...Zdecydowalismy z żona, ze nie będzie jadł w pzredszkolu obiadów, że
te góra 3, a najcześciej nawet 3,5 godz. wytrzyma bez jedzenia. Niestety
pojawił sie problem z dyrektorka- nie chce sie zgodzić,by syn był te kilka
godzin bez posiłku, Argumentuje to tym, że jak inne dzieci będą jadły, to
synowi z etycznego punktu widzenia moze byc przykro,ze nie je...I na odwrót -
że niektóre dzieci które są dłuzej w przedszkolu i muszą jeść, widząc mojego
syna niejedzącego obiadu też nie będą chciały jeść...Co do pierwszego, to
mojemu synowi nie będzie przykro -grupowe jedzenie nigdy nie zachecało go do
jedzenia, wręcz raczej odstraszało...i tak jest ciągle...Dyrektorka
przedszkola uparła sie jednak, że obiad dla syna musi byc wykupiony obiad i
trzeba mu próbowac chociaż dawac (choc rzeczywistość pokazuje, że będzie
wyrzucony obiad wraz z pieniędzmi), ewentualnie że należy odbierać syna przed
12.00, czyli przed obiadem...Ale z kolei tuż po obiedzie jest część zajec
typu rytmika czy religia, na które chcielibysmy by syn chodził...I co mamy
robic? Dodam, ze w innych pzredszkolach, niestety oddalonych bardziej od
naszego mieszkania, nie ma podobno tego typu problemów...Co mamy wiec robić?
Prosze o dobre rady. POzdrawiam /Sławek
    • mala.filipinka Re: niejadek w przedszkolu 06.09.05, 15:09
      31.08. - początek wątku o tym samym tytule:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=587&w=28441607&a=28441607
    • cubus1 Re: niejadek w przedszkolu 07.09.05, 07:17
      Czesc,Rozumiem Cie doskonale.Moj syn jest identyczny,ma swoje ulubione potrawy
      i innych nie zje.Ma 3 latka.Rowniez chodzi do przedszkola 9-12.30 tylko u nas
      jest to troche inaczej rozlozone tzn o 12 jest obiad a o 12.30 mozna juz
      dziecko odebrac.Zajecia dodatkowe sa wczesniej lub pozniej juz po
      lezakowaniu,ale na te z zalozenia juz sie nie zalapujemy smile
      Proponuje Wam nie rezygnowac z posilkow,pewnie o to tez chodzi Pani
      dyrektor.Niech siada z dziecmi,nawet jak wypije tylko lyk kompociku(u mnie tak
      wlasnie jest) ale kategorycznie poproscie Pania aby jadl tylko jak bedzie
      chcial.Niech absolutnie go nie zmusza.Jedynie moze kiedys sie przelamie jak
      inne dzieci beda jesc...

      Czy Wasz syn tez mowi ze w przedszkolu jedzenie jest niedobre?
      • slma Re: niejadek w przedszkolu 07.09.05, 14:14
        ..tak, mówi że jedzenie w przedszkolu jest niedobre, ale cześciej jeszcze mówi
        ze on tego jadł nie bedzie , bo tam nie ma...i tu wymienia swoje ulubione
        potrawy. POnadto jak zona zostawia go w przedszkolu to synek od razu sobie
        zastrzega, że nic jadł nie będzie...A poza tym wreszcie kwestia płacenia -
        wynika chyba, że czy będzie jadł obiady czy nie (raczej nie) to za obiad trzeba
        będzie zapłacić i nie ma mozliwości unikniecia tego, nawet gdy synek nic nie
        jada faktycznie. Pozdrawiam, dzis ide na rozmowe z dyrektorką przedszkola,
        zobaczymy co to da...Pa /Sławek
        • grzalka Re: niejadek w przedszkolu 07.09.05, 17:33
          moja córka nie jest wprawdzie niejadkiem, ale jest bardzo wybredna- tzn. je w
          zasadzie tylko kilka potraw

          ja przede wszystkim od pierwszego dnia wyraźnie powiedziałam paniom, zeby z
          jedzenia nie robiły problemu, a najlepiej, zeby w ogóle nie zwracały uwagi na
          to, czy córka je, i ile je- trochę nie były przekonane, ale obiecały, ze się
          dostosują

          przez pierwsze 2 miesiące córka nie jadła w przedszkolu nic- rano przed wyjściem
          dawałam jej śniadanie, a potem nadrabiała w domu

          potem zaczęła jeśc niektóre wybrane potrawy- generalnie przedszkole i wspólne
          jedzenie nie wpłynęło ani na ilośc ani na poszerzenie menu córki, ale głodna już
          nie chodzi

          z tym, ze mi do głowy nie wpadło, żeby nie płacic stawki żywieniowej
          • michmaja Re: niejadek w przedszkolu 08.09.05, 09:15
            Grzalko, pocieszył mnie Twój post. Mój synek debiutujący pięcioletni
            przedszkolak nie je w przedszkolu nic. A do niejadków nigdy nie należał,
            chociaż jest dość wybredny i ma swoje ulubione potrawy a innych nie ruszy. Do
            tego dochodzi nietolerancja mleka, nie jada prawie nic mlecznego,czasem ser
            żółty, czasem jogurt(jeden jedyny), a w przedszkolu jadłospis"zalany" mlekiem.
            Na razie panie nie robią z tego niejedzenia problemu, z małym umówiliśmy się,
            że stopniowo będzie próbował i nawet wczoraj zjadł troszkę zupy i ziemniaków,
            zamiast bawarki dostaje herbatkę, zamiast kanapki z twarożkiem coś innego. W
            domu je, bo wraca potwornie głodny. Mam nadzieję, że przyzwyczai się do
            jedzenia w przedszkolu, daliśmy sobie na to parę tygodni,oby tylko panie nie
            straciły cierpliowości, bo już usłyszałam, że jeszcze takiego przedszkolaka co
            nic nie je, nie było.Agnieszka
            • magdusia35 Re: niejadek w przedszkolu 08.09.05, 15:24
              Moj 3 letni synek rowniez nie je w przedszkolu sad on nawet do stoliczka nie
              chce podejsc... odpowiada grzecznie ze nie jest glodny, nie chce mu sie pic itd
              i ze on sobie zje w domu. Zadne rozmowy i przekonywania nie pomagaja. Jedzenia
              przyniesionego z domu (kanapki, soczki) tez nie chce nawet sprobowac. Proby
              naklonienia go lub nakarmienia przez panie koncza sie na placzu i wymiotach.
              Ale co mnie martwi najbardziej - w domu tez wlasciwie nie chce jesc. I z dnia
              na dzien jest coraz gorzej. Wczoraj na przyklad poskubaltroszke te kanapki
              przyniesione z powrotem z przedszkola i tyle! O obiedzie i kolacji nie bylo
              mowy, nawet swoich smakolykow nie chce juz jesc. I co ja mam z nim zrobic?
            • alisska Re: niejadek w przedszkolu 08.09.05, 16:33
              Pocieszam się, że nie tylko ja mam ten problem. Moja córka w przedszkolu nie je
              nic. Sama czynność jedzenia nigdy jej nie interesowała, zawsze musiała być
              jakaś książeczka lub bajka. Na szczęście panie nie zmuszają do jedzenia tylko
              zachęcają.Może z czasem jak miną pierwsze emocje związane z pójsciem do
              przedszkola to zacznie jesc.
Pełna wersja