Jak "nieboskie" stworzenie...:(...

08.09.05, 22:51
Witamsmile
cjhciałam zapytać vzy wasze dzieciaki też sie tak brudzą, czy jak ponie
przychodzicie wygladają, jakby je "przez komin przepuszczono" (dosłownie)!?
Dziś mała jak wróciła z przedszkola to właśnie tak wyglądała! Dopiero
zaczyna a z dnia na dzień jest gorzej!
Babcia ją odbierała i powiedziała, ze dzieci sie bawiły w ten sposób:
siedziały w koło na ziemi (na klepisku wilgotnym pod drzewem) a jeden chłopak
złapał Paule za ręce i przeciągnoł ja brzuchem po tej ziemi! Paula zadowolona
oczywiście, ale jak wstała wygladała STRASZNIE
jakby sie w kurzurzu i błocie tarzała. Jak ją rozebrałam w domu, to nawet
plecy miała i tyłek całe czarne
nawet w pupie kurz!
Musiałam ja wykapać a pracie 4x prałam, bo nie mogłam doprać sad
Wiem, ze dzieciaki sie dobrze bawiły, ale nie w ten sposób. No i nie wydaje
mi sie aby siedzenie na klepisku wyszło im na zdrowie, szczególnie, ze duzo
dziewczynek chodzi w sukienkach.
Z "zeznań" Babci wychodzi, że Panie sie chyba opalały, bo dopiero
zareagowały, jak moja mama weszła na plac zbaw.
Twierdziły, ze nic nie widziały, że dzieciaki na ziemi siedzą.
Jutro mam zamiar spokojnie porozmawiać z Panią, zeby bardziej zwracał uwagę
co mała robi.
    • edka05 Re: Jak "nieboskie" stworzenie...:(... 09.09.05, 13:16
      Moja też się brudzi, ale ze mna jak chodzi na plac zabaw to wcale czysta nie
      wraca. Nie ubieram jej w sukienki ani na plac zabaw ani do przedszkola,
      wiedząc, że napewno w tym dniu będą na podwórku. Mojej córce jest porostu
      wygodnie w spodenkach z gumką. Nie ma również problemu, aby się załatwić.
      Dziecko ma się wybiegać i wybrudzić - to ich prawo. Nie rozumiem matek, które
      stroją swoje córki w sukienki a potem mają pretensje, że sie ubrudziło czy
      zniszczyło ciuszek. Wszak dorosły na jogging nie pójdzie w balowej kreacji ani
      w garniturze. Dzieci też trzeba ubierać zgodnie z sytuacją. Osobną sprawą jest
      brak reakcji wychowawczyni na siedzenie na klepisku - to jest karygodne.
      Pozdrawiam.
      • karina1974 Re: Jak "nieboskie" stworzenie...:(... 09.09.05, 18:14
        ja też uważam, ze dziecko ma prawo sie wybrudzić, ale nie widziałaś moje córki
        wczoraj sad - to przeszło moje wyobrażenie a Paula aniołkiem nie jest.
        Ja ZAWSZE ubieram w spodnie na gumce, tez uważam, ze tak wygodnie -
        wczoraj miała ubrane spodnie na gumce z szelkami i koszulke włozoną do środka,
        a jak ją rozebrałam to miał plecy i tyłek CZARNE od pyłu - jak górnik z
        kopalni uncertain
        Paula na podwórko jeszcze nigdy nie wyszła w sukience (zresztą ma moze ze 2
        szt.) i do przedszkola ubieram ją w "stare" ubrania, bo znam (a moze znałam)
        jej możliwości.
        Ja właściwie nie mam pretensji do małej, ale do Pani, ze jak widziała co sie
        dzieje nie odwróciła uwagi małej i zabawiła jej czymś innym sad
        Dziś rozmawiałam z przedszkolanką, powiedziała, ze Paula sie nie słuch wcale,
        jest uparta i wszytko robi na odwrót niż reszta grupy. Jeśli Pani próbuje ją
        przyprowadzić do porządku zaraz ryczy i wyje jak syrena alarmowa sad
        Znam te numery i jestem do tego przyzwyczajona, ale Pani chyba nie...
        Dziś wróciła "normalna" - nie czysta ale nie czarna jak kominiarz smile
        zobaczymy co będzie dalej.
        • dyrektor000 Re: Jak "nieboskie" stworzenie...:(... 09.09.05, 18:44
          Pamiętajcie mamy---------
          • graz.ka Re: Jak "nieboskie" stworzenie...:(... 09.09.05, 21:55
            Drogie mamy, a jak ja wyglądam po zabawie w piaskownicy smile)) I tonach
            serduszkowych ciastek ze śliwką z kredowego kamienia - a myślałam, ze trochę
            schudnę smile))
Pełna wersja