kasiajka
15.09.05, 13:09
Mieszkam na wsi, zapisywałam moją córeczkę (3 latka) do przedszkola w
Kielcach (najbliżej miejsca zamieszkania), i pomimo tego, że złożyliśmy
dokumenty "grubo" przed terminem (w marcu), nie dostała się. Pani dyrektor
tłumaczyła że "miasto nie ma pieniążków żeby dopłacać na dzieci spoza
regionu" i że jeżeli chcę, mogę opłacać miesięcznie 700 zł i wtedy dziecko
będzie mogło chodzić. To śmieszne, bo mniej chyba wychodzi za opiekunkę.
Teraz mała chodzi do przedzszkola, gdzie pracuje ktoś z naszej rodziny, więc
nam załatwił miejsce. Musiałam się razem z córką przemeldować do Kielc, to
kolejne koszty, bo czynsz osoby, która mnie zameldowała, wzrósł o 84 zł. Czy
jest jakaś mama, która mieszka na wsi i miała podobne do moich nieprzyjemne
doświadczenia?