angielski w przedszkolu -jest sens?

20.09.05, 19:35
Słuchajcie, mam pytanie: czy warto zapisywać 5 letnie dziecko na angielski 1
raz w tygodniu 30-40 min w przedszkolu?
Nie znam "szczegołów technicznych", bo dopiero przeniosłam dziecko do nowego
przedszkola, więc minęło mnie spotkanie organizacyjne, dyrektorka wiadomo,że
zachwala, w sensie trochę "nagania" rodziców...

"Czy warto" w znaczeniu efektów versus kosztów; sama na studiach uczyłam 7-
latki na korepetycjach i powiem wam szczerze,że wątpię w efekty takiego
uczenia, bo małemu dziecku po prostu ciężko jest się skupić, ciężko jest mu
wyjaśnić gramatykę (w sensie sposob i konieczność konstruowania poprawnych
zdań), więcej w tym zabawy i śmiechu niz nauki, a co dopiero dzieje sie w
kilkunastoosobowej grupie...

Czy to nie jest aby taki modny :"boom" na wyciąganie pieniędzy od rodziców?
Może zacząć dopiero w szkole podstawowej?
Jak to wygląda u was?

Aha: cena ok.20 zl na miesiąc-za 4 spotkania
    • arwena_11 Re: angielski w przedszkolu -jest sens? 20.09.05, 20:34
      Ale dzieci nie uczą sie gramatyki. Uczą się na zasadzie zabawy, śpiewają
      piosenki, poznają słówka w "życiu". Przecież polskiego też nie zaczyna dziecko
      od nauki gramatyki. To poznaje dopiero w szkole, jak już ma opanowany ojczysty
      język prawie perfekcyjnie. Mój Synek zaczął uczyć sie angielskiego mając 2
      latka i było super, Teraz zaczynamy 4 rok, dziecko zna słówka, piosenki, ale
      nie mówi jeszcze w tym języku. dopiero teraz zacznie poznawać dialogi. Ale jak
      mu pokażę rysunek z jakimś kolorem czy zwierzątkiem, to potrafi go nazwać po
      angielsku.
    • lolinka2 Re: angielski w przedszkolu -jest sens? 21.09.05, 10:54
      Wiesz, jeśli ktoś zakłada że 7-latka nauczy gramatyki...to jest z góry skazany
      na niepowodzenie. Wiadomo- dzieciak w wieku tylu lat nie posiada umiejętności
      myślenia abstrakcyjnego i gramatyki (ściśle abstrakcyjnej) nie pojmie. Na tym
      etapie są polecane pojedyncze słowa, ready made chunks do dialogów, piosenki i
      zabawy językiem.

      Co do ang w przedszkolu - moja córka z założenia nie chodzi (nie dzielę się
      sukcesami pedagogicznymi zazwyczaj smile), tym bardziej że dzieci w tym wieku
      dopiero zaczynają pojedyncze słówka poznawać, a ona potrafi juz rozmawiać na
      parę tematów, zna ileś tam piosenek i jeszcze więcej słówek, więc wnerwiałaby
      się przerabiając to samo jeszcze raz (taka już jest).

      Ale, po sprawdzeni n-la (kwalifikacje- nie certyfikat, a filologia ukończona i
      pedagogika op-wych lub podobna też), myślę że można dziecko puścić. Te zajęcia
      potrafią być naprawdę ciekawe i inspirujace dla samych dzieciaków.

      I podkreślam jeszcze raz: bez zabawy i śmiechu, 'na poważnie', dziecko nie
      nauczy się niczego.
      • ulapod Re: angielski w przedszkolu -jest sens? 23.09.05, 10:15
        Hej, rozumiem że sama uczysz swojego brzdaca angielskiego?
        Ja jestem lektorką ale uczę tylko dorosłych.
        Swoje dziecko uczę na razie intuicyjnie, więcej rozumie
        niż mówi (zwroty typu; Clap your hands, Sit down itp.)
        Czy możesz mi polecic jakieś pomoce do nauki 4-latka?
        Jest mnóstwo kursów dla przedszkolaków,
        ale nie wiem ktory wybrać.
        Czy można na przykład kupić pomoce do kursu Helen Doron bez kursu?
        • lolinka2 Re: angielski w przedszkolu -jest sens? 25.09.05, 15:02
          Co do helen doron- mam koleżankę w pracy która uczyła tą metodą i pomoce wezmę
          od niej w przyszłym tygodniu, ale chyba nie 'na lewo' ich sie nie da załatwić
          bez kursu.
          Poza tym, pracuję w wydawnictwie jezykowym więc mam dostęp do świetnych
          readersów dla dzieciaków (polecam czerwonego kapturka i złotowłosą) a oprócz
          tego próbujemy swoich sił z podręcznikiem Letterfun, na razie niezobowiązująco.
          Co nie zmienia faktu, ze jeśli inne wydawnictwa posiadają coś ciekawego dla
          maluchów, skwapliwie korzystam (zdaje się ze my First English Adventure jest
          niezły).
          Chadzamy na Open Days w British Council (właśnie wróciłyśmy), storytelling
          sessions i wszystkie lekcje pokazowe jakie uda nam się znaleźć.
          My uczymy się fraz do dialogów, proste pytania i odpowiedzi - przekonałam się
          dzisiaj że to działa, młoda była prawie najmłodsza w towarzystwie i zdecydowanie
          najbardziej komunikatywna z maluchów.
    • mamamia1 Re: angielski w przedszkolu -jest sens? 21.09.05, 11:31
      hej ja mam 3,5 letniego bąka i stanęłam przed tym samy problemem-zapisać czy
      nie. U nas w przedszkolu angielski jest 2 razy w tygodniu ale tylko 15-20 minut
      w zależności ile dzieci wytrzymają. Po pierwszych zajęciach już wątpliwości nie
      mam-nauczył się liczyć do 5, i kilku nazw przedmiotów-oprócz tego wyliczanka.
      Byłam w szoku!Zachęcam wszystkich-zrezygnować zawsze można...
      • mamakochana Re: angielski w przedszkolu -jest sens? 21.09.05, 11:41
        Nie wiem czy raz w tygodniu ma sane. U nas w przedszkolu jest kilkanaście
        minut, za to codziennie. Uważam że chodzi o osłuchanie i poznanie włąsnie
        kolorów, piosenek. Dziecko nie będzie miało póxniej oporów. A Zoska po dwóch
        tygodniach w przedskzolu mówi miże idziemy na plac zabaw red a nie blue wink
    • ewelinam80 Re: angielski w przedszkolu -jest sens? 22.09.05, 21:12
      Moja córeczka ma 3 latka i 7 miesięcy.Teraz zaczęła drugi rok w przedszkolu i
      też zastanawiałam się czy zapisać ja na ten angileski czy nie.Dyrektorka
      namawia żeby zapisać bo jest mądrym dzieckiem i może małej się to spodoba. W
      Srode jest lekcja pokazowa więc pójdę zobaczyc co ta pani proponuje.Ale myśle
      że ją zapisze ze względu na to że wszystkie maluszki są zapisane( nasze
      przedszkole jest malutkie około 40 wszystkich dzieciaczków).Jeżeli małęj się
      spodoba to będzie chodzić jeżel;i nie to zrezygnujemy.
    • judytak Re: angielski w przedszkolu -jest sens? 22.09.05, 23:17
      w tym sensie, że dziecko się nauczy języka (w jakimkolwiek stopniu), to
      absolutnie nie ma żadnego sensu

      sens ma taki, że jeśli zajęcia są dobrze prowadzone, dziecko się pozytywnie
      nastawia do nauki języków ogólnie rzecz biorąc

      dodatkowo, jeśli zajęcia prowadzi ktoś z naprawdę dobrą wymowa, dziecko
      może "podłapać" prawidłową wymowę, czego później już nie zamieni na gorszą,
      nawet jeśli późniejszi nauczyciele będą słabsi pod tym względem (ale to,
      niestety, odwrotnie też jest prawdą)

      ja zapisywałam dzieci na angielski w przedszkolu tylko jeśli bardzo tego
      chcieli, i tylko na zasadzie "niech się dziecko nie nudzi"

      pozdrawiam
      Judyta
      • mami2 Re: angielski w przedszkolu -jest sens? 23.09.05, 10:07
        hmmmm, a moja 5-letnia córka prosi mnie każdego wieczora"Mamo, bawimy się w
        angielski?" Ja do niej mówię, a ona słuchasmile Na angielski chodzi odkąd
        skończyła 3 lata. Nie uwazam zeby to był stracony czas i stracone pieniądze.
        Zna juz naprawde sporo słówek i jest to dla niej przede wszystkim zabawa.
        • mamaanieli Re: angielski w przedszkolu -jest sens? 23.09.05, 11:18
          Jest sens! Dziecko się z językiem osłuchuje, potem będzie mu łatwiej. Anielka
          od początku września ma zajęcia i rozumie już bardzo proste zwroty, liczy do
          dziesięciu. Zajęcia ma codziennie po pół godziny - bardzo je lubi - sa w formie
          zabawy. Im później dzieci zaczynają się uczyć jezyków obcych, tym jest im
          trudniej. 20 zł - to chyba rozsądna cena za cztery spotkania - o ile dobrze
          zrozumiałamsmile POzdrawiam.
    • aniask_mama Re: angielski w przedszkolu -jest sens? 23.09.05, 12:08
      Jeśli zajęcia odbywają się 1x w tygodniu to dziecko się co najwyżej osłucha z
      językiem, liźnie kilka słówek. Chyba trochę szkoda kasy, jeśli liczysz na
      efekty.

      Mój syn ma angielski, ale codziennie po ok.30min i przyznam szczerze, że ma
      dużo lepsze efekty niż chodząc na Helen Doron 3 lata (ale zajęcia 1x w tyg).
    • przeciwcialo Re: angielski w przedszkolu -jest sens? 25.09.05, 07:18
      Warto. Moja córka miała 2x w tyg po 30 min. Przez trzy lata. Gdy poszła do
      szkoły trafiła sie pani anglistka która wiecznie chorowała i gdyby nie moje
      starania i ćwiczenia to poszłoby wszystko w zapomnienie. Teraz na szczęście
      pani sie zmieniła i nadrabia z dziecmi materiał z pierwszej klasy.
      Oprócz tego córka ma obowiązkowy niemiecki i radzi sobie dobrze. Ale tu pani
      jest fantastyczna. A metoda pani Doron- to dla mnie wyciaganie kasy.
      • anjja1 Re: angielski w przedszkolu -jest sens? 25.09.05, 14:54
        z ta gramatyką to chyba sie nieprecyzyjnie wyraziłam: ja NIE OCZEKUJĘ od
        dziecka po roku czy dwóch nauki w przedszkolu, żeby mi czytało dzieła klasyków
        w oryginale,zachowując przy tym poprawną składnię!

        Ale sama jestem językowcem i wiem,że to jest jedna wielka bujda,że "małemu
        dziecku nie da się wyjaśnić gramatyki" -jak to się nie da, a jak uczy sie
        własnego języka? Poprzez naśladowanie, naturalnie, ale również mimowolnie
        wielokrotnie przekazujemy dziecku porcyjkę gramatyki, np. poprawiając jego
        wypowiedzi, powtarzając(przetwarzając) zdania z bajek itd., itp.
        Oczywiście mózg dziecka jest b.chłonny i cos się w tym wieku nauczy, ale powiem
        szczerze, że dziesięciolatki zaczynajace "od zera" język obcy np. w szkole czy
        na kursie błyskawicznie "nadrabiają braki" w stosunku do tych dzieci, ktore to
        rzekomo juz tyle lat sie tego języka ucza i szczerze mówiąc nie widac
        praktycznie żadnej różnicy.

        To nie chodzi o to, czy 20 zł to duzo czy malo -chodzi o sens całego
        przedsięwzięcia -a ja akurat na swoje dziecko nie żałuje pieniędzy i ma jeszcze
        inne zajęcia popołudniowe i inne wydatki, wiec zastanawiam się czy ta kropelke
        finansową nie lepiej wpuscic w cos innego.
        Niespecjalnie mam zresztą jak "sprawdzić " prowadzącą zajęcia...

        a co do metod H.Doron i Callana -wybaczcie, ale mam kilka koleżanek
        prowadzących zajęcia tymi metodami i prywatnie szczerze przyznają, że jest to
        czyste wyciąganie pieniędzy od rodziców.
    • zojax Re: angielski w przedszkolu -jest sens? 26.09.05, 10:43
      Uważam, że to za długo na jednorazowe posiedzenie, takie dzieci są w stanie
      wysiedzieć góra 20-30 min. Lepiej by było, gdyby rozłozyli na 2 x po 20 min,
      większa byłaby z tego korzyść.
Pełna wersja