przesiadywanie w piaskownicy na pupie

10.10.05, 10:41
Witam,

Mam pytanie do Was rodziców na temat przesiadywania na pupie w piaskownicy. W
przedszkolu mojego dziecka byłam świadkiem następującej sytuacji: jedna z
dziewczynek siedziała na pupie w pisakownicy prawie godzinę. Żadna z pań nie
zwróciła dziecku uwagi, żeby np. usiadło ono na ławeczce (piaskownica ma w
koło drewnianą ławeczkę) lub żeby kucnęło. Uważam, że jest już zbyt zimno na
tak długie przesiadywanie w piasku. Moja córeczka choruje na choroby układu
moczowego i ostatnio był bardzo groźny nawrót choroby. Dziś poszła pierwszy
dzień do przedszkola po przebytej chorobie układu moczowego. Zwróciłam uwagę
pani nauczycielce, żeby nie pozwalała przesiadywać dzieciom w pisakownicy a
ona na to, że dzieci chcą siedzieć i ona nic na to nie poradzi. Zaznaczam, że
była grzeczna i miła. Czy ktoś z Was miał podobny problem? Czy w Waszych
przedszkolach dzieci przesiadują w piaskownicach siedząc na pupie? Co
powinnam zrobić? Jest jakiś sposób na nauczycielki z przedszkola?
    • pacynka27 Re: przesiadywanie w piaskownicy na pupie 10.10.05, 11:07
      Mój synek codziennie przesiaduje w piaskownicy (mieszkamy w domku i mamy swoją piaskownicę przy domu). Siada na piasku bo na ławeczce jest niewygodnie, musiałby pochylać się żeby sięgnąć do piasku. Nigdy mu tego nie zabraniałam. Jeśli Twoja córeczka ma problemy z układem moczowym to poproś panią żeby przypilnowała konkretnie Twoje dziecko.
      • ewajuliakrzys Re: przesiadywanie w piaskownicy na pupie 10.10.05, 11:21
        to dobrze, że Twój synek nie choruje. Dziewczynki częściej zapadają na choroby
        układu moczowego sad Ja jako mała dziewczyka też chorowałam i pampiętam, że
        rodzice zabraniali mi siadać na kamieniach i na pisaku, gdy robiło sie chłodno.
        Uważam, że trzeba zwrócić uwagę na dziewczyki. Lepiej zapobiegać niż leczyć
    • wierzba_b Re: przesiadywanie w piaskownicy na pupie 10.10.05, 11:32
      A nie prościej dać dziecku ciepłe majtki i poprosić panią, żeby dopilnowała ich założenia przed wyjściem do piaskownicy? Mnie zawsze irytowały teksty typu nie siedź na ziemi, na trawie, nie wchodź w kałuże, nie bierz błota do ręki... To po co na dwór wychodzić, jak się bawić nie wolno?
    • aniko16 Re: przesiadywanie w piaskownicy na pupie 10.10.05, 11:49
      Zupełnie nie rozumiem tej obsesji kucania czy siadania na brzegu. Przecież to
      strasznie niewygodne. Nie wierzę też aby kilkuletnie dziecko przez godzinę
      siedziało w piasku. Przecież takie większe dzieci co chwila siadają, klękają
      wstają itp. Jeżeli córka ma kłopoty z układem moczowym i ty też je miałaś
      wygląda to na problem dziedziczny a nie konsekwencję siadania
      na "nieodpowiednim" podłożu. Dzieci mają wystarczająco dużo musztry w
      przedszkolu i naprawdę najmniej jest im potrzebna osoba pilnująca sposobu
      poruszania się w piaskownicy.
    • ewajuliakrzys Re: przesiadywanie w piaskownicy na pupie 10.10.05, 12:07
      punkt widzenia zależy od puntku siedzenia....
      mojemy dziecku grozi pobyt w szpitalu jeżeli dopuszczę do kolejnej infekcji
      układu moczowego...

      siedzenie pupą w piaskownicy to dla mojego dziecka tak jak podanie mleka
      krowiego dziecku ze skazą bialkową

      bardzo, naprawdę bardzo chiałabym aby moja Julcia mogła siedzieć w piaskownicy
      tak jak jej wygodnie, bez zakazów, nakazów... nie chciałabym jej ograniczać...
      • synergie Re: przesiadywanie w piaskownicy na pupie 10.10.05, 13:29
        No to daj po prostu córce do przedszkola mały kocyk i naucz ją, że jak chce
        usiąść na ziemi, to najpierw musi rozłożyć kocyk.
        R&M
    • bea.bea Re: przesiadywanie w piaskownicy na pupie 10.10.05, 13:52
      mysle , że najlepiej , jeśli powiesz o tym pani.....wtedy zapewne bedzie bacznie
      zwracać uwag e na twoje dziecko
      • alergenzb Re: przesiadywanie w piaskownicy na pupie 10.10.05, 21:49
        Zgadzam się z bea.bea. Rzeczywiście wtedy Panie indywidualnie rozmawiają z
        dzieckiem. Miałam taką sytuację i prosiłam Panie przy dziecku, aby nie bawiło
        się w piaskownicy, a dziecku wytłumaczyłam w domu dlaczego. Nie mieliśmy z tego
        tytułu problemów,a dziecko bawiło się wszędzie poza piaskownicą wiedząc
        dlaczego nie może. Panie tylko czasami przypominały. Moje dziecko nie czuło
        żalu ani do Pań, ani do nas. Poprostu zaakceptowało to. Natomiast po południu z
        nami szło do piaskownicy i pod naszym okiem bawiło się siedząc na ławeczce
        zrobionej w piaskownicy.
        • gochamasl Re: przesiadywanie w piaskownicy na pupie 11.10.05, 13:04
          moj synek siadal na "posuszeczce " ze styropianu. moze takie zorganizowac dla
          dzieci, i beda mialy frajde ze siedza na tym
Pełna wersja