Ile można płakać?

24.10.05, 10:33
Witajcie Mamy przedszkolakow!
Moja corka (prawie 3l)tegoroczna debiutantka przedszkolna wciaz placze rano
przy rozstaniu.. Chodzi od polowy wrzesnia do przedszkola i wciaz to samo.
Byl tydzien, ze poranne placze byly mniejsze, ale byly, a teraz jest koszmar,
normalnie istna histeria. Po wyjsciu z przedszkola jest zadowolona,
usmiechnieta, w ciagu dnia ladnie sie bawi, spiewa, tanczy, ladnie je (choc
na poczatku tez bylo z tym kiepsko), jak mowia Panie problem jest tylko i
wylacznie rano. I ja juz nie wytrzymuje, obowiazek odprowadzania jej oddałam
Tacie, bo nie jestem w stanie normalnie pracowac majac w uszach, placze ,
krzyki i lzy mojej corki. Poradzcie prosze co robic, czy ona nie dorosla do
rozstan (wczesniej zajmowala sie nia niania), czy moze zwyczajnie trzeba ten
okres przeczekac, ale ilez mozna? Nie chcialabym wyrzadzic krzywdy wlasnemu
dziecku, bo serce peka widzac jej rozpacz, a z innej strony widze tez
pozytywne strony chodzenia do przedszkola: piosenki, wierszyki, liczenie po
angielsku, inne niz dotychczas relacje z rowiesnikami itp. Poradzcie prosze,
czy ktos mial podobny problem??
    • mama403 Re: Ile można płakać? 24.10.05, 10:41
      Dzieci chyba mogą długo. Ale teraz to chyba Ty jesteś problemem (sorki) a nie
      córka. Ona już wie, że zaczynasz się łamać. Pozwól jej na płacze, ale nie Ty ją
      odprowadzaj. Tu do chodzą emocje dwóch stron. Tata jest bardziej obok. Jeśłi
      trzeba niech odprowadza ją nawet rok. Ale pamiętaj, to będzie zawsze nasilać
      się po nieobecnościach w przedszkolu. Patrz na POZYTYWY. Pozdrawiam
      • matiuszka Re: Ile można płakać? 24.10.05, 18:19
        Trzeba odróżnić dwie sprawy - zwykłe marudzenie, niechęć do rozstania z mamą,
        które ustępują szybko i dziecko normalnie bawi się i jest pogodne w przedszkolu
        oraz lęk, który utrzymuje się w ciągu pobytu w przedszkolu.
        W pierwszym przypadku trzeba sprawę przeczekać i nie okazywać słabości, w
        drugim przypadku powinno się pomyśleć poważnie o zabraniu dziecka z przedszkola.

        Myślę drogie Mamy, że nasze dzieci są zbyt często przymuszane do zbyt wczesnej
        przedszkolnej edukacji, która ma bardzo poważny wpływ na całe życie. Myślę, że
        często przyczyną trudności w nawiązywaniu kontaktów z ludźmi w dorosłym życiu
        są właśnie trudności adaptacyjne w przedszkolu które sprawiają, że dzieci się
        wycofują, zamykają w sobie na zawsze. Zastanówcie się nad tym. To, że dziecko
        uczy się piosenek, wierszyków, angielskiego, że lepiej je - to nie jest żadne
        osiągnięcie i tak naprawdę poza tym, że sprawia radość rodzicom, to nie jest to
        dziecku do niczego potrzebne.
    • mal.go.sia Re: Ile można płakać? 26.10.05, 10:48
      Wyprobuj sposob, ktory wlasnie pojawil sie na tym forum - ze zbieraniem punktow
      za kazdy dzien bez marudzenia. Za kilka punktow - nagroda. W ogole sprobuj ja
      moze wziac na jakis sposob, nie tak "na zywca" odprowadzac do przedszkola...
      • ewwa24 Re: Ile można płakać? 27.10.05, 13:59
        Dziekuje za porady... Niestety jakos w dalszym ciagu nie udaje mi sie znalezc
        sposobu na moja corcie.. Rano placz codziennie - moze juz nie histeria, ale
        placz jest dzien w dzien, zaczyna sie po otwarciu oczu, do czasu przyjscia do
        przedszkola (moze z malymi przerwami), nie pomaga pomysl z punktami i nagrodami
        za nie, choc pokladalam w nim wieelkie nadzieje, bo wydawal mi sie super..
        Zastanawiam sie pomoca psychologa, zeby poradzil mi jak dalej postepowac, nie
        wiem tylko gdzie tkwi problem.. czy to upór, czy niedojrzalosc do instytucji,
        czy moze potrzebna jest zmiana przedszkola... Daje nam jeszcze czas do polowy
        listopada, zobaczymy jak bedzie, jesli sytuacja sie nie zmieni, moze poszukamy
        innego przedszkola..
        • matiuszka Re: Ile można płakać? 27.10.05, 16:17
          Spróbuj jeszcze tak: poproś jakąś sympatyczną mamę sympatycznego dzieciaka o
          spotkanie poza przedszkolem - w parku czy u Was w domu i spróbuj zaprzyjaźnić
          dzieci ze sobą.
          Zazwyczaj pomaga.
    • lahore Re: Ile można płakać? 28.10.05, 09:14
      Ja robiłam tak: opowiadałam synkowi jak to było gdy ja , tata i moi bracia
      chodziliśmy do przedszkola, że na początku też było nam smutno a potem już
      wszystko OK, opowiadałam w co się bawiliśmy i co robiliśmy w przedszkolu, i tak
      gadałam, gadałam od pobudki do drzwi sali. W przypadku Jasia pomogło, więc może
      tak spróbujcie. Pozdrawiam i życzę powodzenia
      • kwiaaatek1 Re: Ile można płakać? 29.10.05, 18:35
        to rzeczywiście problem dla Ciebie,dla dziecka i dla przedszkolanki.większość
        dzieci przez to przechodzi.jeśli jest to zwykły płacz,który przechodzi po 15
        minutach,to OK,ale jeśli dochodzą do tego inne sensacje,np.wymioty czy
        lęki,drżenie ciała,oznacza to,że dziecko nie jest gotowe do przedszkola i że
        trzeba je zabrać,bo to sie źle odbije na jego psychice.jeśli dziecko po Twoim
        odejściu ładnie się bawi,śmieje się,uczy piosenek,to wszystko w porządku,jesli
        by płakało przez cały dzień plus sensacje,trzeba zabierać z przedszkola.zmiana
        przedszkola nic nie da tylko pogorszy sprawę,dziecka nie można tak przestawiać z
        kąta w kąt,straci poczucie bezpieczeństwa.a w tym przedszkolu poznało już
        kolegów,koleżanki,wtopiło się w grupę.są dzieci ,które płaczą codziennie przez
        caluśki rok,a nawet przez pierwsze miesiące w grupie 4-latków.po prostu są
        bardzo przywiązane do mamy,która jest dla nich najważniejszą osobą w
        życiu.trzeba to przetrwać,choć to ciężkie chwile.najgorsze dla dziecka jest
        przedłużanie rozzstania z nim w przedszkolu,im dłużej jesteś przy nim,tym ono ma
        większą nadzieję,że je z przedszkola zabierzesz,a jak od razu zostawiasz i
        zmykasz,wie,że nie ma szans na to byś je zabrała z powrotem.dzieci najczęściej
        płaczą wtedy,gdy WYCZUWAJĄ LĘK MATKI.ona jest powodem płaczu.matka boi się,że
        dziecko będzie płakać,dziecko wyczuwa lęk i płacze.błędne koło.matka
        podświadomie boi się,że jej dziecku zrobią krzywdę w przedszkolu albo nie będą
        umieli się tak nim dobrze zająć jak ona,że będzie głodne i samotne,że nikt nie
        zwróci uwagi na jego potrzeby.takie są podświadome lęki,bezpodstawne rzecz
        jasna.w przedszkolu w grupie maluchów są dwie panie-nauczycielka i pomoc,które
        czuwają nad zapewnieniem dziecku podstawowych potrzeb,nie ma obaw.
        dlatego dobrym pomysłem jest zatrudnić do odprowadzania osobe,która nie jest
        związana z dzieckiem emocjonalnie.
        • ewwa24 Re: Ile można płakać? 29.10.05, 19:28
          Bardzo Wam dziekuje za porady. Wczoraj postanowilismy zabrac corke z
          przedszkola. Do wszystkich naszych problemow dolaczyla sie biegunka, bole
          brzuszka, nocne budzenie sie z krzykiem, koszmarne wieczory typu: "nie pojde
          spac, bo jak sie obudze, bede musiala isc do przedszkola" i choc teraz mysle,
          ze moze dlugo zwlekalismy z ta decyzja (choc dopoki byl to "tylko" placz
          liczylismy na to, ze bedzie lepiej) uwazam, ze nasza decyzja jest sluszna. Nie
          kazdy 3-latek jest dojrzaly do przedszkola i mysle, ze tak jest w przypadku
          mojej corki. Poczekamy - sprobujemy za jakis czas - moze bedzie lepiej.
          Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz bardzo dziekuje Wam za rady.
          • matiuszka Re: Ile można płakać? 29.10.05, 20:25
            Słusznie, gratuluję mądrej decyzji.
            Moja córka dojrzała do przedszkola w wieku 4 lat. Wcześniej były same problemy.
            Poczekajcie jeszcze.
          • mediatis Re: Ile można płakać? 01.11.05, 13:43
            mój chodzi, choc radosci nie ma ! generalnie jest pogodzony z losem ! ale gdyby
            bardzo przezywał tez bym zabrała ! gratuluje decyzji ! nie ma co meczyc dziecka
            na siłę !!!!
Pełna wersja